przycinek.usa
07.05.10, 10:01
W obliczu takiej sesji sila rzeczy trzeba sie przygladnac gieldzie.
Zainteresowalo mnie dlaczego zloty spada, WIG spada, NYSE spada, dollar rosnie
i ... zloto tez rosnie. To nietypowe. Oczywiscie nie ma na to jakiejs wiekszej
formuly, oprocz moze obserwacji depozytow i dlatego na samej gorze forum juz
od dawna jest odpowiedni link symulujacy M3 (prosze rzucic okiem). To nie jest
zadna nowosc i juz od wielu miesiecy bylo wiadomo, ze FED ogranicza plynnosc
ze wzgledu na ceny paliw i surowcow. Czlonkowie FED wypowiadali sie
niejednokrotnie, ze zachowanie rynku odbiega od ich oczekiwan. FED
najwyrazniej wyszedl z zalozenia, ze wzrosty cen surowcow i energii nie sa
dobre dla gospodarki i trzeba zakrecic kurek z forsa. To mialo pewne
konsekwencje dla depozytow, choc malo kto sie na to patrzy. Jednak inwestorzy
uwierzyli w hosse i pomimo M3 kupowanie osiagnelo skale w ktorej stosunek
optymistow do pesymistow pobil historyczne rekordy.
Spodziewalem sie, ze w ktoryms momencie nastapi jakis wiekszy ruch na stopach
i on wystapil na rynku obligacji komercyjnych, ale nie wystapil na rynku
obligacji panstwowych, ani na koszcie pieniadza w USA. Na ponizszym wykresie
widac:
www.bloomberg.com/apps/quote?T=quote.wm&ticker=NYFR3M:IND
ze stopy pozostaja umiarkowane, pomimo znacznej jazdy na M3. Powyzsze + panika
w Europie wskazuje, ze popyt na obligacjach UST w uzasadniony sposob ogranicza
stope rentownosci i wyznacza niska cene pieniadza.
No ale co dalej?
Otoz z pewnym zaskoczeniem przeczytalem komentarz Wojciecha Bialka w
odpowiedzi do naszego znajomego SiP, cytuje "Gdyby tezy tam postawione były
wiarygodne (a brzmią sensownie), to musiałbym zweryfikować swoje modele PKB w
USA oparte na "jobless claims". Muszę sprawdzić, czy mam dostęp do danych o
tych "Emegency Claims" i porównać wnioski wpłynące z innych wskaźników
opisujących sytuację na rynku pracy w USA."
wojciechbialek.blox.pl/2010/01/Skutki-normalizacji-sytuacji-monetarnej-w-USA.html
Jest to dla mnie absolutnie zaskakujace. ABSOLUTNIE. Czy wobec tego sila
popytu na UST wynika z istnienia modeli ekonomicznych na bazie falszywej
statystyki? Czy zagraniczni inwestorzy podejmuja decyzje inwestycyjne na
podstawie wesolego, oficjalnego obrazu USA?
Co bedzie, jak sie zagranica zorientuje - a nawet wazniejsze - DLACZEGO
zagranica jeszcze sie nie zorientowala, skoro setki ludzi trabi o tym w
internecie i pokazuje wiarygodne i rzetelne analizy nakazujace wysoka
ostroznosc w interpretacji danych? Jakby ktos mial watpliwosci, to proponuje
na przyklad porownac sobie nasza wspaniala dynamike PKB z danymi sciagalnosci
podatkow. Ale to tylko jak komus sie chce tracic czas na rysowanie
rozjezdzajacych w przeciwne strony wykresow.
Powracajac jednak do tematu gieldy. Otoz nie podoba mi sie sytuacja na
notowaniach. Absolutnie. To wyglada naprawde groznie. Jest tak dlatego,
poniewaz w zasadzie nic sie nie dzieje. Czy stalo sie cos znaczacego w Polsce?
A czy stalo sie cos znaczacego w USA? Czy cos sie dzieje w Europie, co
odeszloby znaczaco od schematu powolnego ograniczenia wolnosci gospodarczej w
jednym malym kraju? Nie. Nic sie nie dzieje. Nie ma zadnych powodow do paniki.
O Grecji wiadomo od pol roku. Stopy procentowe sa pod kontrola. Wprawdzie
koszt pieniadza lekko drgnal w gore, ale nie uzasadnia to takiej jazdy jaka
mielismy w 2008 i .. dzisiaj. A wiec skoro nic sie nie dzieje, to co sie
dzieje? Dlaczego mamy taka jasna sytuacje wybicia w dol i wydluzenia swiec,
skoro jedyna powazna i widoczna na horyzoncie katastrofa, to olej w zatoce
Meksykanskiej? Mozna oczywiscie mowic, ze M3, Grecja, paliwo w oceanie, itp.
ale nie zmienia to faktu, ze stopy pozostaja 10 razy nizsze jak 2 lata temu,
kiedy zaczal sie spadek. I dlatego bardzo mnie to niepokoi, ze nagle we wtorek
ktos wylaczyl black boxy i na calym swiecie zaczal sie ostry spadek. Takie
rzeczy nie dzieja sie przypadkiem. Cos sie dzieje o czym nie wiemy, cos, czego
jeszcze nikt nie przewiduje, a skala tego nieznanego wydarzenia spowoduje
zalamanie rynkowe. Prosze nie wierzyc w naglowki z gazet piszace, ze spadek
wystapil, bo sie broker pomylil. To bzdury. Od dwoch dni jest wylaczona strona
popytowa HFT. Kazdy z aktywna platforma gieldowa moze sobie zobaczyc.
Notowania sa inne niz zwykle. To po prostu widac. Rynek sie zmienil z dnia na
dzien. Ja sie pytam dlaczego?
Swojego czasu w Polsce ukazalo sie kilka artukulow na temat tego, kto ma w
Polsce wiekszosc pozycji na kontrakty na WIG20. Mowilo sie, ze to sa dwie
instytucje finansowe. Ze maja 3/4 otwartych pozycji.
I nagle we wtorek w tym samym czasie PLN leci, gielda leci, wszystko leci.
Chcialbym miec wglad w dyskusje w tych najwiekszych bankach i wiedziec co sie
naprawde dzieje, a nie to co gazety wypisuja. Zwykle, kiedy ma nastapic wielki
spadek, naprawde katastrofalny, to fala sie cofa. Dlatego, jesli to ma byc
zwykla mala korekta, to nic sie nie stanie, notowania ani nie wzrosna, ani nie
spadna. Ale jesli ten rynek odbije sie jutro gwaltownie, to bedzie znaczylo,
ze w przyszlym tygodniu moze byc niewesolo. I mowie to z doswiadczenia, ktore
nabylem przez ponad 20 lat aktywnego grania na gieldzie. Wyglada to tak, jakby
w przyszlym tygodniu ktos mial wleciec w WTC.
WTC wprawdzie nie ma, ale czy to znaczy, ze wszystko OK? Moze ktos cos
zaplanowal na przyszly tydzien, a moze nawet juz na ten weekend.
Kto wie, moze od jutra trzeba miec puty na maxa, zamiast zastanawiac sie nad
perspektywami Grecji, Szwecji albo dziwic sie, ze sie brokerom w Citi myla
literki B z M....