Watki Histo(e)ryczne. He he.

06.03.04, 21:35
ZOMO przeciwko uczniom

Fragment pamiętnika Jarosława Maczkowskiego
7 marca 1984, środa
Idziemy zwartą kolumną. Na krzyżówkach w Michałówce mijają nas pierwsze wozy
ZOMO, liczę nyski: jedna, druga... dziesiąta, jedenasta, wielkie budy -
jedna, druga... ósma, dziewiąta. W sumie około dwadzieścia samochodów przeciw
grupie 450 uczniów w wieku 15-19 lat (w tym większość stanowiły dziewczęta).
Przejeżdżają obok nas trzykrotnie. Demonstracja siły. Maszerujemy dalej. Ok.
1 km od Garwolina zatrzymują nas. Widzimy ZOMO w bojowym rynsztunku, z
długimi pałami w rękach. Dla większości jest to widok przerażający. Dowódca
oddziału wzywa do powrotu do internatu. Uczniowie z Garwolina po
wylegitymowaniu mogą przejść pojedynczo do domu. Stoimy ok. 10 m od nich.
Śpiewamy, by dodać sobie otuchy. Włączają reflektory umieszczone na dachach
bud. Jasno jak w dzień. Znowu zdjęcia, kręcenie filmu. Odwracam się, patrzę
na twarze dziewcząt: blade ze strachu, są aż przezroczyste w tym świetle.
Światła gasną. Zomowcy robią ruch do przodu, mocno uderzając w asfalt butami
i dudniąc pałami. Napięcie rośnie. Ktoś krzyczy: "Bij brata Polaka,
bohaterze!" Drugi głos: "Nie odzywajcie się, to nie są ludzie!" Któremuś
z "demonstrujących siłę" stłukła się (lub stłukł ją specjalnie) buteleczka z
jakimś płynem. Poczuliśmy fetor. Znowu robią dwa kroki naprzód. Ktoś
krzyknął: "Gaz!" (...) Widzimy, że blokada drogi rozciąga się na przyległych
polach. Zaczynamy nawoływać do powrotu. Po krótkiej chwili znowu jesteśmy
wszyscy na szosie, a nie widząc innego wyjścia postanawiamy wrócić do
internatu. Pamiętam, że kilka dziewcząt zemdlało ze strachu i wyczerpania.
Zostały one odprowadzone przez nas do podstawionych karetek pogotowia. Władza
spodziewała się ofiar. Wracamy do Miętnego.

Fragment pamiętnika Wioletty Sosnowskiej, obecnie Kluczek
8 marca
Straszne przebudzenie. O godz. 6.00 nasza wychowawczyni z internatu (straszna
komunistka) budzi nas i wygania do domów. Nie chcą nam dać śniadania.
Dyrekcja przygotowała trzy autobusy: do Wilgi, Sobień i Żelechowa. Nikt
jednak nie chciał z nich skorzystać i wszyscy udaliśmy się do Garwolina
pieszo, przez pola, by uniknąć ponownego spotkania z ZOMO. Gdy byliśmy już na
przedmieściach, zomowcy znowu zaczęli nas otaczać i odcięli nam drogę.
Schroniliśmy się wówczas na cmentarzu. Chłopcy, bijąc w dzwon kaplicy
cmentarnej, wzywali ratunku. Na cmentarzu byliśmy około godziny. Było
strasznie zimno. Milicja kazała nam wracać do Miętnego. My nie chcieliśmy. Po
pewnym czasie dotarli do nas ministranci i powiedzieli nam, iż księża radzą
nam, abyśmy uciekali małymi grupkami i przedzierali się do kościoła. Z pomocą
przyszli nam taksówkarze garwolińscy i kierowca jednego z autokarów, którzy
podjechali po nas, aby nam pomóc i dowieźli nas do kościoła, gdzie dotarliśmy
w końcu na godz. 9.00. W kościele i wokół - czeka na nas społeczeństwo
Garwolina oraz młodzież z LO i LE, która w tym dniu nie poszła do szkoły.
W kościele główna nawa była pusta - czekała na nas. Kiedy już weszliśmy do
kościoła zziębnięci, głodni i przestraszeni - wyszedł ksiądz proboszcz
[Henryk Bujnik] i leżał krzyżem przed głównym ołtarzem. My, oraz wszyscy inni
w kościele, płakaliśmy. Przez ok. 15 minut słychać było jeden szloch.
Nabożeństwa skończyły się ok. godz. 12.30, po czym udaliśmy się na plebanię,
gdzie zjedliśmy posiłek przygotowany dla nas przez społeczeństwo
garwolińskie. Tego dnia postanowiliśmy także, że udamy się w piątek na Jasną
Górę, by prosić naszą Matkę o opiekę. Po południu wszyscy rozjechaliśmy się
do domów.

www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20040306&id=my25.txt
    • przycinek.usa Powrot wiecznej zimy? 07.03.04, 22:17
      http://dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/02.21/Pejzaz/02/02.html

      Czy ocieplenie klimatu na Ziemi jest zapowiedzia nowej epoki lodowcowej?

      Naukowe raporty mowia o ocieplaniu sie w ostatnich latach klimatu. Dlatego
      wiekszosc ludzi miedzy bajki wklada ostrzezenia o mozliwosci wystapienia w
      Europie, i to juz za 100 lat, kolejnej epoki lodowcowej. Czy jest to mozliwe?
      Naukowcy ostrzegaja, ze tak i jako przyklad podaja gwaltowne ocieplanie sie
      klimatu przed poprzednimi zlodowaceniami, jakie kiedys objely nasz kontynent.
      Czy zatem za tysiac lat na miejscu Kielc i Radomia bedzie rozciagal sie
      lodowiec?

      Ostrzezenie z przeszlosci

      W ostatnich 2 milionach lat mielismy do czynienia na Ziemi z cyklami
      klimatycznymi trwajacymi po okolo 100 tysiecy lat, z czego na epoke lodowcowa
      przypadalo 90 tysiecy. Srednie temperatury, jakimi roznily sie te okresy, to
      tylko 3-7 stopni C, co najlepiej pokazuje, jak bardzo nasza planeta jest
      wrazliwa na nawet male wahania temperatury. Dodajmy, ze obecny okres ciepla
      jest o 2 tysiace lat dluzszy od poprzedniego oraz o 500 lat od sredniej z
      ostatnich 2 mln lat. Dodatkowo naukowcy ostrzegaja, ze nowa epoka lodowcowa
      moze nadejsc niespodziewanie, bowiem przejscie od fazy cieplej do zimnej
      nastepowalo w przeszlosci w czasie 50, 20, a nawet tylko kilku lat!
      Meteorolodzy spieraja sie tymczasem nie tylko o to, czy i kiedy nadciagnie
      kolejna epoka lodowcowa, ale rowniez o to, czy niektore zjawiska klimatyczne
      nie sa juz jej poczatkiem!

      Wiecej sniegu

      Ekolodzy ostrzegaja tymczasem przed ocieplaniem sie klimatu, roztopieniem lodu
      na biegunach i zalaniem przez oceany nadmorskich miast. Oczywiscie wszystko to
      odbywac sie ma za sprawa zwiekszonej przez przemysl emisji dwutlenku wegla.
      Choc ilosc tego gazu rosnie, okazuje sie, iz w przeszlosci jego stezenie w
      atmosferze rowniez podlegalo - z naturalnych przyczyn - podobnym, a nawet
      wiekszym wahaniom, ktore jednak w zasadniczy sposob nie wplywaly na ocieplanie
      sie lub oziebianie klimatu. Podobnie jest i obecnie - stezenie dwutlenku w
      atmosferze rosnie, wskutek czego w niektorych czesciach naszej planety wzrasta
      temperatura, ale jednoczesnie od lat siedemdziesiatych ub. wieku rosna czapy
      lodowcow na Antarktydzie i Grenlandii. W styczniu 2002 roku magazyn "Science"
      doniosl, ze Slawek Tulaczek z amerykanskiego California University w Santa Cruz
      na podstawie pomiarow satelitarnych i radarowych ostatecznie potwierdzil
      powiekszanie sie ladolodu na biegunach. Uzyskane przez niego wyniki wskazuja,
      iz lodowce uchodzace do Morza Rossa nie traca 20 miliardow ton swojej objetosci
      rocznie, tak jak to sie dzialo w 1987 roku, ale powiekszaja sie o 26 miliardow
      ton na rok! Oczywiscie lodu przybywa tez w centrum Antarktydy, choc zjawisko to
      jest jak na razie malo dokladnie zbadane.

      Cieplo-zimno

      Przed ostatnim zlodowaceniem, jakie ogarnelo Europe, cieply prad atlantycki byl
      tak goracy, ze w rzekach Anglii pluskaly sie hipopotamy, po lasach wedrowaly
      slonie i nosorozce. Po ostatniej epoce lodowcowej w Europie znow bylo cieplej
      niz obecnie, a okres ten, trwajacy 6 - 3,5 tysiaca lat, nazywany jest
      ociepleniem holocenskim. Potem bylo juz chlodniej, choc temperatury w ciagu
      nastepnych stuleci wciaz sie zmienialy. W latach 900-1150 mielismy spore
      ocieplenie klimatu ze srednia temperatura o 1,5 stopnia C wieksza niz obecnie.
      W Polsce, Anglii, a nawet w Szkocji rosly plantacje winogron, z ktorych
      wyrabiano wino, zas w Ameryce Polnocnej, na terenie obecnej Kanady, granica
      pomiedzy lasami a tundra przebiegala 130 km dalej na polnoc niz obecnie. Ten
      okres krotkotrwalego ocieplenia klimatu zakonczyl sie powrotem fali zimna,
      nazywanym "mala epoka lodowcowa". Srednie temperatury w latach 1350-1880 spadly
      wtedy o 1 stopien C w porownaniu z obecnymi. Na zamarznietej Tamizie,
      przeplywajacej przez Londyn, urzadzano festyny, zas pomiedzy Polska a Szwecja
      po zamarznietym Baltyku jezdzily sanie z towarami i pasazerami, ktorzy nocowali
      w postawionej na ten czas na srodku morza drewnianej gospodzie! W gorach
      Szkocji linia sniegu siegala 400 metrow nizej niz obecnie, zas lody tak skuly
      wybrzeza Grenlandii i kanadyjskiego polwyspu Lablador, ze doprowadzilo to do
      zaglady osad wikingow. To dlatego dzis w Kanadzie mowi sie nie po norwesku, ale
      angielsku, zas po bogatej w trawe wyspie, zwanej z tego powodu Zielona,
      pozostala tylko nazwa - Grenlandia. Ciezkie zimy sprowadzily wtedy do Europy
      glod - tylko w Finlandii z powodu ochlodzenia klimatu zmarlo podczas malej
      epoki lodowcowej 2/3 ludnosci! Warto odnotowac, ze choc od 1750 roku zasieg
      skandynawskich i alpejskich lodowcow zaczal sie kurczyc, zwiastujac ponowne
      ocieplenie klimatu, to do dzis nie opuscilismy na dobre malej epoki lodowcowej.
      Dowodem na to jest brak w Baltyku cieplolubnych gatunkow okrzemek, ktore zyly w
      nim podczas sredniowiecznego ocieplenia.

      Zimno powraca

      Wspolczesnie, pomimo ocieplania sie klimatu w strefie zwrotnikowej oraz w
      Europie i Ameryce Polnocnej, obszary podbiegunowe ida niejako pod prad tej
      tendencji. Ostatnie badania na tych obszarach pokazuja, ze zima powraca tam na
      dobre. W Arktyce od 1940 roku srednia temperatura spadla o 3, zas w
      Antarktydzie od 1957 roku - o 1,5 stopnia C. W ostatnim przypadku zjawisko to
      nie dotyka najbardziej wysunietej ku rownikowi czesci kontynentu, gdzie miesci
      sie polska stacja badawcza im. Henryka Arctowskiego. Tam w wyniku podnoszenia
      sie temperatury oceanu mozna zaobserwowac zwiekszone ustepowanie lodow, co jest
      mylnie odczytywane jako calkowite topnienie sniegu na biegunach, jakoby
      potwierdzajace nieodwracalne ocieplanie sie klimatu.

      Tymczasem na reszcie tego kontynentu pogoda wyglada zupelnie inaczej. "Z
      naszych badan wynika, ze w ciagu ostatnich 35 lat klimat Antarktydy ulegl
      ochlodzeniu. I to znacznemu. W jednej ze stacji na wybrzezu Suchych Dolin,
      gdzie przeprowadzilismy badania, srednia temperatura w ciagu zaledwie 10 lat
      spadla o 0,7 stopnia" - pisze w magazynie "Nature" ze stycznia 2002 roku Peter
      Doran z Uniwersytetu Stanu Illinois. Jego zdaniem podobny proces zachodzi na
      Grenlandii, gdzie - choc w stacjach badawczych na wybrzezu odnotowuje sie
      wzrost temperatury - w glebi ladu rzecz ma sie odwrotnie.

      Ochlodzenie atmosfery

      Naukowcy sa wyjatkowo zgodni - nadejscie kolejnej epoki lodowcowej bedzie
      najszybciej rozpoznane nie po poczatkowym wzroscie, a nastepnie spadku,
      temperatury mierzonej przy ziemi, lecz w dolnej troposferze, czyli w chmurach
      wiszacych nad nami do wysokosci 8 km, oraz w dolnej stratosferze rozciagajacej
      sie od 14 do 22 km nad powierzchnia Ziemi. W celu dokladnego pomiaru temperatur
      w tych warstwach chmur Amerykanska Agencja Kosmiczna - NASA do 1979 roku
      umiescila na orbicie okoloziemskiej dziewiec satelitow TITOS-N. Zostaly
      wyposazone w bardzo czula aparature, ktora od poczatku wykonuje codziennie 270
      tysiecy pomiarow temperatury dolnej troposfery i stratosfery! Wyniki sa
      zaskakujace i niepokojace. W przeciwienstwie do przewidywan naukowcow sprzed
      wielu lat mowiacych o stalym ocieplaniu sie klimatu - wystapienie ocieplenia
      mozna potwierdzic jedynie tuz nad ziemia. Natomiast w chmurach sytuacja jest
      zupelnie inna. Temperatura chmur rozciagajacych sie na wysokosci do 8 km nad
      Ziemia nie rosla, lecz malala o 0,14 stopnia C w ciagu kazdych kolejnych 10
      lat. Nadal tez spada, pomimo malego i przejsciowego ocieplenia w 1999 roku,
      wskutek zaburzen spowodowanych przez cieply prad na Pacyfiku. Natomiast
      temperatura na wysokosci 14-22 km wzrosla na krotki czas tylko dwa razy - w
      1982 roku, po zapyleniu atmosfery przez wybuch wulkanu El Chichon, oraz w 1991
      roku, z powodu erupcji wulkanu Pinatubo. Pozostale miesiace tych lat nie byly
      cieplejsze niz niegdys, a najchlodniejszy z nich wypadl w 1996 roku. Wyniki te
      moga zapowiadac poczatek systematycznego ochladzania sie naszej planety.

      Zimno z go
      • przycinek.usa dokonczenie 07.03.04, 22:26
        Zimno z goraca
        Paradoks polega na tym, ze ocieplenie klimatu, jakie przezywamy, bedzie
        decydujacym czynnikiem wywolujacym nowa epoke lodowcowa. Uwaza tak wielu
        klimatologow, w tym niemiecki naukowiec Stefan Rahmstorf. Twierdzi on, ze
        podnoszenie sie temperatury oceanow na polnocnej polkuli spowoduje zaburzenie
        cyrkulacji wody, co doprowadzi do zaniku pradow oceanicznych, w tym cieplego
        Golfsztromu ogrzewajacego Europe. Naukowcy wyliczyli, ze ocieplenie Atlantyku
        tylko o 2 stopnie C spowoduje spowolnienie pradow morskich az o 30 proc. Zimno
        sie robi, doslownie i w przenosni, na sama mysl o realizacji takiego
        scenariusza, bowiem ten cieply prad morski dostarcza Europie energie
        porownywalna z produkcja miliona sporych elektrowni atomowych! Bez cieplych mas
        wody ogrzewajacych Europe jak naturalny kaloryfer, polnocna czesc naszego
        kontynentu upodobnilaby sie do wiecznie skutej lodem Grenlandii lezacej
        dokladnie po drugiej stronie Atlantyku, ale nie obmywanej cieplym pradem
        oceanicznym. Dlatego w stolicy tej wyspy, Nuuk, choc lezy ona dokladnie na
        wysokosci Sztokholmu, przez wieksza czesc roku panuje zima. "Najgorsze jest
        dopiero przed naszymi dziecmi. Pojemnosc cieplna oceanow jest na tyle duza, ze
        na ocieplenie reaguja one z opoznieniem. A wtedy to sie dopiero zacznie. Grozi
        nam ekstremalizacja zjawisk pogodowych - lata beda coraz goretsze, a zimy
        mrozniejsze" - ostrzega Tim Barnett ze Scripps Institution of Oceanography z
        USA. Co zatem nas czeka w przyszlosci? Niezyjacy juz znany rosyjski klimatolog
        Michail Budyko w 1982 roku ostrzegl, ze jedno z nastepnych zlodowacen na Ziemi
        moze byc tak wielkie, iz ocaleja tylko obszary na rowniku, albo jesli i te
        zamarzna - pozostana tylko oazy zycia wokol czynnych wulkanow. Nie jest to
        scenariusz rodem z powiesci science fiction, bowiem naukowcy w 1992 roku
        odkryli, ze 700 mln lat temu rownie wielkie zlodowacenie zamienilo nasza
        planete w lodowa kule z temperatura przy ziemi -70 stopni C.
        MIREK BLACH
        • krzysztofsf Re: dokonczenie 07.03.04, 22:36
          W ogrodzie sadze winogrona - niedlugo zaczna owocowac jesli sie ociepli.
          W biblioteczce mam sztuke przetrwania - jest opisane jak zbudowac igloo - jesli
          sie oziebi.
          Tylko cholera, co na ta ue przygotowac ?
          • krzysztofsf nawiasem mowiac 07.03.04, 22:54
            Jeszcze przed histeria na temat globalnego ocieplenia (oziebienia) spotykalem
            wypowiedzi, ze przwdopodobnie zyjemy w interglacjale i era lodowcowa musi
            nadejsc (z tym, ze operowano wtedy dziesiatkami tysiecy lat). Wiekszosc
            cytowanych faktow historycznych dotyczacych zmian klimatycznych w ostatnim
            tysiacleciu widzialem juz w roznych zrodlach. Jedyne niebezpieczenstwo dla
            obecnego pokolenia, moze wystapic jesli bardzo zmieni sie bieg Golfstromu. -
            wtedy to faktycznie drastyczne zmiany moga nastapic w przeciagu kilku lat.
            Nawet jaks politikal-fiction czytalem na podobny temat, jak ktos tam, przy
            pomocy czegos tam wywoluje oziebienie europy (chyba bombki atomowe odpalane pod
            woda tam byly w uzyciu).
            pa65.reda.sdi.tpnet.pl/~klimat/qq_nao_2.htm
            • przycinek.usa strasznie skomplikowane. 08.03.04, 04:43
              j/w. Artykul, ktory podeslales, jest przerazajaco scisly. Przebrnalem z trudem.
          • krzysztofsf nawiasem mowiac 2 07.03.04, 23:17
            Wyobrazcie sobie teraz implikacje poityczno-ekonomiczno-socjologiczne takiego
            oziebienia smile
            Przeniesienie stref produkcji zywnisci do krajow afrykanskich
            Zmiany kierunku migracji ludnosci
            Przenosiny kapitalu i fabryk
            Nowa polityka kolonialna szykujaca lebensraum dla ludnosci europejskiej w
            przyjazniejszych klimatycznie obszarach, poprzedzona rzadami totalitarnymi
            i "stanem kleski zywiolowej" zawieszajacymi prawa jednostki.
            Pust, wsiegda budiet solnce wink
            • przycinek.usa wszystko jasne 08.03.04, 03:21
              j/w teraz juz wiadomo, dlaczego wkleilem to na forum gospodarczo polityczne.
              W drodze bedzie dyskusja o nadprzewodnictwie sprzed chyba 2 lat.
              Musze sobie przypomniec. To na pewno siedzi gdzies w archiwum.
              • krzysztofsf aneks 10.03.04, 19:09
                przycinek.usa napisał:

                > j/w teraz juz wiadomo, dlaczego wkleilem to na forum gospodarczo polityczne.
                > W drodze bedzie dyskusja o nadprzewodnictwie sprzed chyba 2 lat.
                > Musze sobie przypomniec. To na pewno siedzi gdzies w archiwum.
                A tu zus zwiekszaja......smile
                info.onet.pl/883831,16,item.html
                Życie Warszawy, MFi /2004-03-10 13:49:00

                Przerażający raport o szoku klimatycznym



                W Europie zapanuje taki klimat, jak obecnie na Syberii, wielkie połacie
                Ameryki zamienią się w pustynię, a Azję nawiedzą straszliwe powodzie - taki
                scenariusz szoku klimatycznego, który czeka nas już w 2010 roku
                przedstawia "Życie Warszawy".

                Autorami tej prognozy są naukowcy różnych specjalności z Kalifornii. W 2003
                roku Pentagon zlecił im przygotowanie raportu na temat zmian klimatycznych
                czekających Ziemię, oraz ich konsekwencji - informuje dziennik.

                W swym raporcie naukowcy uznali, że zmiany klimatyczne doprowadzą do zaburzeń
                wielkiego prądu oceanicznego (gulf stream), który okrąża Ziemię. W efekcie już
                za sześć lat rozpocznie się szok klimatyczny o skali porównywalnej z podobnym
                wydarzeniem sprzed 8 tysięcy lat. Wzrośnie temperatura na południowej półkuli,
                natomiast spadnie w Ameryce, Europie i Azji. Planetę nawiedzą gwałtowne
                tornada, a wielkie regiony rolnicze zamienią się w pustynie. Dojdzie też do
                katastrofalnych powodzi; np. Bangladesz może zostać całkowicie zalany. Zespół z
                Kalifornii przedstawił też geopolityczne skutki tych zaburzeń, co skłoniło
                początkowo Pentagon do utajnienia raportu.

                Według badaczy, skuta mrozem Europa pogrąży się w długotrwałym kryzysie, a USA
                zrezygnują z polityki globalnej i skupią się na swoich problemach. Chiny
                nawiedzi od dawna już tam nieznany głód, co spowoduje masową emigrację na
                północ, czyli na ziemie należące do Rosji. Efektem będzie konflikt chińsko-
                rosyjski. Na całym świecie dojdzie do licznych wojen, spowodowanych przede
                wszystkim rywalizacją o podstawowe dobra: wodę, żywność i ropę - przytacza
                rewelacje amerykańskich naukowców "Życie Warszawy".

                Choć prognozę sporządzono na zlecenie Pentagonu, jest ona bardzo niewygodna dla
                obecnego rządu USA. Raport usiłowano ukryć, lecz amerykański Związek
                Zaangażowanych Naukowców zarzucił administracji Busha manipulowanie
                niewygodnymi dla niej informacjami. Przerażającą prognozę opublikowano więc
                oficjalnie na stronach internetowych Pentagonu - pisze dziennik
Inne wątki na temat:
Pełna wersja