Dodaj do ulubionych

Kaczyński wygrał

18.06.10, 21:07
Kaczyński wygrał w Sądzie Apelacyjnym sprawę sądową wytoczoną przez
Komorowskiego, a sprawa zostanie przekazana do ponownego rozpatrzenia ze
względu na błędy proceduralne i oparcie się na... ustaleniach sądu z 2007r!

Całość tu:
www.google.com/hostednews/epa/article/ALeqM5i1c1Eg5bawDLayo2GO8jm0beb0fg
Cytat Rzeczniczka SA Barbara Trębska podkreśliła, że Sąd Okręgowy,
ustalając, że Komorowski nie opowiada się za sprywatyzowaniem służby zdrowia,
oparł się m.in. na orzeczeniu z października 2007 r. Zostało wówczas ustalone,
że w programie PO nie ma prywatyzacji - jest przekazanie zarządzania
szpitalami samorządom.

"W ocenie Sądu Apelacyjnego takie stanowisko, czyli że od 17 października 2007
nic się w tym zakresie - poglądów PO i jej kandydata Bronisława Komorowskiego
- nie zmieniło, jest przedwczesne" - zaznaczyła Trębska.


CytatZdaniem Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy niesłusznie oddalił wniosek
dowodowy w postaci przesłuchania Kaczyńskiego. "Spór między kandydatami
dotyczy prawdziwości wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, a także podstaw
faktycznych do takiej, a nie innej wypowiedzi" - zwróciła uwagę sędzia.


Gdyby ktokolwiek miał wątpliwości czy PO jest czy nie jest za prywatyzacją
szpitali polecam wpis Kataryny, która zacytowała wywiad z min.Gradem.
Generalnie wyłuszcza tam, że szpitale będą prywatyzowane ale przez samorządy,
czyli PO chce zwyczajnie zdecentralizować prywatyzację szpitali, polecam lekturę:

kataryna.salon24.pl/193393,do-zobaczenia-w-sadzie
Wątek ten jest kontynuacją tego o wygranej Komorowskiego w I instancji:
forum.gazeta.pl/forum/w,17007,112979486,112979486,Korowski_wygral.html
Obserwuj wątek
    • klip-klap Re: Kaczyński wygrał 18.06.10, 23:33
      PO nie jest za prywatyzacja, PO nie jest za liberalizmem. To juz
      wiemy.
      Cala ta kampania to wielka smuta z jakimis rownie smetnymi sporami
      sadowymi. Bidulka Kaczynski i ananakofana Komorowski udajacy, ze sie
      choc troche roznia.
      • vice_versa Re: Kaczyński wygrał 19.06.10, 01:48
        Owszem, PO JEST za prywatyzacją, na rzecz tych samych kolesi, którzy rządzą tym
        krajem od 20lat. PO nie tylko nie chce się do tego przyznać i bronić, ale
        jeszcze jak się im mówi prosto z mostu to się zostaje wyzwanym na stronniczy
        proces...

        Przed prywatyzacją pieniędzy NBP a'la Lepper uchroniła nas...Komisja Europejska!
        To jest dla mnie z powodów monetarnych absolutnie nie do przyjęcia.

        PO jest NAWET za prywatyzacją legislacji czego w programie nie napiszą, ale
        pamiętamy aferę hazardową.

        Jest też za prywatyzacją archiwów IPN, w ten sposób że każdy będzie sobie mógł
        pożyczyć i wynieść/zniszczyć* (* niepotrzebne skreślić), czego Komorowski daje
        osobistą rękojmię.

        A ja jestem przeciw ordynarnemu kłamstwu politycznemu a w stopniu ordynarności
        manipulacji obie te mafie jednak różnią się zasadniczo.

        Geopolitycznie również się różnią i to ma fundamentalne znaczenie.
        Bo nie ma wolnego rynku bez wolności od agentów i demokracji bez wolnych mediów.
        Od czegoś trzeba zacząć.

        Ja RÓWNIEŻ jestem za prywatyzacją, ze szpitalami włącznie, tylko NIE z powodów
        skoku na własność i prywatyzacji strumienia przyszłych funduszy państwowych!
        Jestem za autostradami, a nie za prywatyzacją autostrad w celu możliwie taniego
        dojenia obywatela czego przykładem jest A4. Prywatyzacja służy zwiększeniu
        ilości WIRTUALNEJ wartości księgowej w gospodarce,a kapitalizm zwycięża za
        pomocą matematyki.

        A najlepszą prywatyzację to dopiero będziemy mieli przed sobą jak wygra
        Kaczyński. Wtedy to już pójdzie bez mydła, najbliższy rok będą się przygotowywać
        do tego żeby mieć czym zarządzać jak ich ludzie odeślą na zieloną trawkę.

        Tyle, że spór i proces nie dotyczył tego czy warto prywatyzować i w jaki sposób,
        tylko tego, że obie partie prywatyzacji nie chcą- jedna kłamie a druga nie chce
        z powodów pryncypialnych. A bezczelność zarzutów procesowych- intencjonalne
        okłamywanie wyborców- w połączeniu z ustawieniem sobie sędziny- co z niezależnym
        sądownictem?- daje pojęcie o tym czego możemy się spodziewać...

        Jestem za kapitalizmem i za wolnym rynkiem, ale i za likwidacją wypaczeń
        wywodzących się nie tylko z natury liberalizmu, ale z solidarności komuchów i
        SBków. To jest trzymanie monopolów i jednoczesne wciskanie ludziom, że "gonimy
        Europę". Zaiste, gonimy w zastraszającym tempie!
        • klip-klap Re: Kaczyński wygrał 19.06.10, 11:13
          Ten spor to szopka, pokazowka podyktowana jedynie wzgledami kampanii
          wyborczej. Mam tylko nadzieje, ze elektorat liberalny bedzie mial
          dluzsza od przecietnego wyborcy pamiec. Podejrzewam, ze bedzie to
          chcial wykorzystac PIS przypominajac, ze obnizyl podatki i rzucajac
          ochlapy temu elektoratowi. Moze nawet wchlona dryfujacy w ich strone
          UPR.
    • dorota_3 Już policzyli głosy??? :D 19.06.10, 15:10
      to szybko sie uwinęli.
      A powaznie - Vice, jako prawnik doskonale to wiesz, że nic jeszcze
      nie wygrał. Rozstrzygnięcie merytoryczne jeszcze nie zapadło.
      "Sąd Apelacyjny uważa, że należy przeprowadzić dowody, które
      oddalił Sąd Okręgowy." A więc nastąpi dalszy ciąg postępowania, i
      tyle.
      • demergis nie ma znaczenia że nie wygrał 19.06.10, 15:29
        to nie ma znaczenia, że nic nie wygrał. Skoro uważasz, że wyborcy
        PISu to półdebile, więc oni zrozumieli z pewnością, że własnie
        wygrał i to dodatkowo jest korzystne na dwa dni przed wyborami.
        Szczególnie dla tych niezdecydowanych
      • vice_versa Re: Już policzyli głosy??? :D 19.06.10, 16:16
        > Vice, jako prawnik doskonale to wiesz, że nic jeszcze
        > nie wygrał. Rozstrzygnięcie merytoryczne jeszcze nie zapadło.[...]
        > A więc nastąpi dalszy ciąg postępowania, i tyle.

        Heh, ciekawe że o tym wspominasz! Jakoś nie zauważyłem Twojego wątku o tym, że
        Komorowski i Schetyna rozpowiadali o wygranej w każdym medium, kiedy orzeczenie
        nie było ostateczne a Kaczyński zapowiadał apelację. Następnego dnia Schetyna w
        TokFM zarzucał Kaczyńskiemu, że chce przemilczeć i pominąć przegraną. Jakoś
        wtedy, prawniczko, nie miałaś obiekcji co do lis pendens, nagle Ci się
        przypomniało???

        Fajnie też że pomijasz absurd meritum sporu, czyli fakt że PO JEST ZA
        prywatyzacją, a oskarża o kłamstwa Kaczyńskiego. Popatrz sobie może na ten link
        który dałem, tam dokładnie jest wyjaśnione czym jest kłamstwo.
        • dorota_3 Re: Już policzyli głosy??? :D 20.06.10, 11:55
          Sztab Komorowskiego w pełni zasadnie mógł mówić o wygranej w
          pierwszej instancji. Nie mąć w głowach nie-prawnikom, Vice smile
          Kaczyński niczego w tej sprawie nie "wygrał", udało mu się tylko
          pchnąć sprawę wyżej, obiecał jakies nowe dokumenty sądowi.

          Co do meritum - cisza wyborcza.
          Życzę wszystkim udanego głosowania big_grin Mam już dobre winko.
          • patchinko Re: Już policzyli głosy??? :D 20.06.10, 12:19
            Doroto - jako nie prawnik moge ci zarzucić że wypisujesz głupoty.

            Apelacja została uznana za zasadną z tej przyczyny że sędzina Matlak odrzuciła
            wszelkie wnioski dowodowe.

            "Sąd Apelacyjny orzekł, że przy pierwszym wyroku doszło do naruszenia prawa
            procesowego, gdyż sąd pierwszej instancji oddalił prawie wszystkie wnioski
            dowodowe przedstawione przez Jarosława Kaczyńskiego, które sąd drugiej instancji
            uwzględnił."

            Żadnych nowych dokumentów nie ma. Najzwyczajniej sędzina Matlak nie uznała za
            zasadne badać czegokolwiek uznając: "że program partii jest czymś odrębnym od
            programu politycznego kandydata na prezydenta" i temu podobne stwierdzenia.

            www.tinyurl.pl?nXeKF1ip
            www.tinyurl.pl?dCkjWUfg
            • dorota_3 Re: Już policzyli głosy??? :D 20.06.10, 12:44
              Proponuję, żebyś przeczytał ze zrozumieniem pierwszy link w poście
              inicjującym ten wątek. Zobaczysz tam, że:
              "Sąd Apelacyjny uważa, że należy przeprowadzić dowody, które oddalił
              Sąd Okręgowy. Sędzia Trębska wymieniła wśród nich: ustawę o
              zakładach opieki zdrowotnej, proponowane przez PO poprawki do niej,
              sprawozdania z posiedzeń Sejmu dotyczące tego projektu ustawy,
              wydruki z głosowania posłów oraz dowody dotyczące wyników
              głosowania."

              Będzie też dowód z przesłuchania Kaczyńskiego przeprowadzany. W
              poniedziałek zaczynają. Tyle, i sam nie wypisuj głupot.
              • patchinko Re: Już policzyli głosy??? :D 20.06.10, 12:55
                "obiecał jakieś nowe dokumenty sądowi. "

                Możesz nam przytoczyć co obiecał albo chociaż gdzie obiecał?

                Jedyna teza jaką zawarłem to to że sąd okręgowy nie pofatygował się zbadać
                żadnej dokumentacji dostarczonej przez stronę JK,co zostało podważone. Nie
                dyskutujesz z tym więc gdzie te głupoty z mojej strony?
          • vice_versa Re: Już policzyli głosy??? :D 20.06.10, 14:15
            >Nie mąć w głowach nie-prawnikom, Vice smile

            Jesteś nieuczciwą dyskutantką. Doskonale wiesz, że nie mówili "o
            wygranej w pierwszej instancji", tylko o "wygranej sprawie w sądzie"
            a Schetyna zarzucał Kaczyńskiemu "ukrywanie przegranej".

            Twoje podwójne standardy dają o sobie znać. Nie ma ostatecznego
            orzeczenia, ale jedni mogą mówić, że "wygrał" już po pierwszej
            instancji, a drugim nie wolno mówić, że "przegrał w drugiej".


            > udało mu się tylko pchnąć sprawę wyżej, obiecał jakies nowe
            > dokumenty sądowi.

            Intencjonalnie rozmijasz się z prawdą i używasz . Niczego nie obiecał
            tylko tylko wyrok I instancji był wydany w groteskowym trybie. I nie
            udawaj, że nie wiesz jak się podstawia "właściwych sędziów" do
            "właściwych spraw" w warszawskich sądach.
            Dobór Twoich słów o "udawaniu popchnięcia sprawy wyżej" pokazuje
            dokładnie kto tu mąci w głowach. Jak prawniczka może nazywać takimi
            słowami sposób normalny tryb odwoławczy i zaskarżenie wyroku do
            drugiej instancji zarówno w oparciu o zarzuty materialne jak i
            uchybienia formalne zanim nastąpiło uprawomocnienie się orzeczenia
            tymi stricte politycznymi słowami o "popchnięciu sprawy wyżej"?

            Używane przez Ciebie słowa wskazują na Twoją pseudologikę:
            1. w pierwszej instancji wygrał Komorowski a przegrał Kaczyński
            2. w drugiej instancji Kaczyński "niczego nie wygrał" a Komorowski
            "niczego nie przegrał"
            3. A może po prostu nie należy o tym mówić, bo każdy dobór słów jest
            niewłaściwy? Wygląda na to, że dopiero po wyroku SA nagle warto
            używac języka prawniczego, formalnego i obojętnego dlatego należy
            mówić o "przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania"???

            Co do meriutum- cisza wyborcza jest dla tych którzy respektują
            zamykanie ust a ja jestem LIBERAŁEM. Nie mam żadnej wiedzy gdzie
            Gazeta ma forumowy serwer. I możesz sobie zgłaszać wniosek o ukaranie
            mnie do admina, gazety i do samego PKW, a w internecie cisza wyborcza
            jest idiotyczna, bo zależy od tego gdzie się znajduje serwer i z
            jakiej strefy czasowej się pisze.
            Ciszę wyborczą mam więc w poważaniu, bo PRAWDA jest taka, że PO chce
            prywatyzować szpitale tylko z uwagi na konieczność ominięcia veta
            prezydenta. Zwyczajnie chcieli zdecentralizować ten proces i
            przenieść do samorządów. I nie wykręcaj się ciszą, bo wykazujesz się
            żałosną poprawnością polityczną kiedy brakuje argumentów
            merytorycznych.

            P.S.
            > Mam już dobre winko.

            Ja np. słówka "już" używam kiedy "winko JUŻ się skończyło". A i tak
            zazwyczaj nadal jest tam kilka butelek które czekają na właściwszy
            moment. Wszystko zależy od pojemności piwniczki.
            I nie zepsuj sobie dobrego wina na wieczór wyborczy, pamiętaj że
            czeka Cię duże zaskoczenie.
    • pawel-l Re: Kaczyński wygrał 19.06.10, 16:57
      Taka ciekawostka u Michalkiewicza:

      Starsi ludzie pamiętają niewątpliwie tajemniczy zgon Bartłomieja Frykowskiego, który potrzebował zginąć w czerwcu 1999 roku od ran zadanych nożem w Głuchach, w dworku należącym do bezrobotnej pani Karoliny Wajdy. Jako, że zgoda buduje, a niezgoda rujnuje, wszyscy – tzn. i pani Karolina Wajda i policjanci i prokuratura w Wyszkowie, doszli do zgodnego wniosku, że Bartłomiej Frykowski nie tylko popełnił samobójstwo, ale nawet taktownie pościerał z noża ślady własnych i wszystkich innych linii papilarnych, zostawiając, zapewne przez nieuwagę, ślady paluchów policjanta, który, diabli wiedzą po co, ten nóż chwycił w rękę. Ponieważ samobójstwo, zwłaszcza udane, w Polsce przestępstwem nie jest, prokuratura umorzyła śledztwo, bo – powiedzmy sobie szczerze – za czym tu jeszcze śledzić, kiedy wszystko zakończyło się wesołym oberkiem? Ale – jak pamiętamy z filmu „Ojciec chrzestny”, wprawdzie don Corleone wyświadcza przysługę niejakiemu panu Bonasera, ale oczekuje przysługi wzajemnej – oczywiście nie od razu, ale w momencie, gdy przyjdzie pora. No więc pora na odwdzięczenie się razwiedce za ówczesną wyrozumiałość najwyraźniej właśnie nadeszła; powszechna mobilizacja objęła nawet obozowe ciury, w związku z czym zaktywizowanie się polityczne pana Andrzeja nie powinno budzić niczyjego zdziwienia.
    • dorota_3 ...a nawet przegrał 24.06.10, 20:05
      wyrok Sądu Apelacyjnego jest prawomocny, więc nie ma już
      wątpliwości, że Kaczyński kłamał:

      wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/,1,3310718,aktualnosc.html
      • demergis Re: ...a nawet przegrał 24.06.10, 20:23
        ciesz się ciesz, na tym twoje radości się zakończą. kaczyński kłamał
        a PO i tak chciała prywatyzowac służbe zdrowia i tak. Sądy w PL
        kompromitowały sie juz wielokrotnie i do tej bogatej kolecji
        dołozony został kolejny eksponat
      • demergis kłamkie PO, kłamie sąd i kłamie nasza dorotka 24.06.10, 22:09

        27 sierpnia 2008:

        Politycy Platformy Obywatelskiej mają pomysł jak doprowadzić do
        prywatyzacji szpitali, bez zgody Sejmu i prezydenta. Jak
        podaje "Dziennik", pomóc ma rozporządzenie Ministra Finansów.
        PO w swoich projektach ustaw chciała, by szpitale przekształciły
        się obligatoryjnie w spółki prawa handlowego. W ten sposób samorządy
        mogłyby sprzedawać placówki. - "I co z tego, że opozycja to
        zablokuje, jak bez niej i tak można to zrobić" - śmieje się jeden z
        członków władz PO. Jak to możliwe?

        Pomysł jest prosty. Szpitale na podstawie już obowiązującego kodeksu
        spółek handlowych mogą się przekształcać w spółki. Wystarczy, że
        będzie się im to opłacać. A żeby tak było, potrzebne jest właśnie
        rozporządzenie ministra finansów. Takim dokumentem - twierdzą
        politycy PO - można wprowadzić zwolnienie szpitali z 22- proc.
        podatku VAT. Dzięki uldze szpitalom zostanie więcej pieniędzy z NFZ.

        Według informacji "Dziennika", w rządzie trwa też poszukiwanie
        sposobu, jak za pomocą rozporządzenia dotrzymać obietnicy wyborczej
        zwolnienia wszystkich z abonamentu RTV. Wiceszefowa PO Hanna
        Gronkiewicz-Waltz przekonuje, że rządzić się tak da i w innych
        dziedzinach


        komu się nie chce czytać, to może niech obejrzy:

        www.youtube.com/watch?v=fw6or5oJZ0c
        nie będę komentował, bo zaraz jedna paniusia będzie lamentowac, żeby
        mnie wyciąć, a tych lamentów nie chce mi się czytać
    • przyjacielameryki Re: Kaczyński wygrał 25.06.10, 13:53
      Oczywiście Kaczyński przegrał obecnie i przegra póżniej. Taka jego uroda!
      Kaczyński i inni jemu podobni frustraci nie mając nic kompletnie do
      zaproponowania w sprawie reformy służby zdrowia, straszą Polaków prywatyzacją
      szpitali co ma ich zdaniem doprowadzić do trudnienia dostępu do leczenia osobom
      biedniejszym. Przy tym Ci nieudolni "spece" od lecznictwa nie widzą, nie chcą
      zobaczyć co działo się dotychczas w szpitalach czy przychodniach - zatrudnianie
      bez opamiętania znajomych Starosty, Wójta czy innego urzędasa, zadłużanie
      szpitali przez dyrektorów bez jakichkolwiek konsekwencji, różnego rodzaju
      matactwa, wyprowadzanie pieniędzy, sztuczne udawane czy niepotrzebne badania i
      ekspertyzy, nieuzasadnione zakupy itd., itd.
      Tzw. "prywatyzacja" ma ograniczyć te patologie, ma doprowadzić do
      odpowiedzialności prawnej zarządzających szpitalami za niegospodarność, ma
      doprowadzić do prywatnego zarządzania publicznymi pieniędzmi w celu poprawy
      efektywności tego zarządzania - tak jak w przypadku lekarza rodzinnego!!!!!!!
      Ale sama filozofia leczenia nie zmienia się, pacjenci nie będą płacić za usługi
      medyczne.
      Kaczyński jeżeli nie wiele potrafi pomóc w rozwiązaniu problemu i nie zna się
      powinien się zamknąć i nie przeszkadzać!!!!
      • demergis Re: Kaczyński wygrał 25.06.10, 14:20
        straszą Polaków prywatyzacją
        > szpitali co ma ich zdaniem doprowadzić do trudnienia dostępu do
        leczenia osobom biedniejszym. Przy tym Ci nieudolni "spece" od
        lecznictwa nie widzą, nie chcą zobaczyć co działo się dotychczas w
        szpitalach czy przychodniach - zatrudnianie bez opamiętania
        znajomych Starosty, Wójta czy innego urzędasa, zadłużanie szpitali
        przez dyrektorów bez jakichkolwiek konsekwencji


        ciekawy wywód, ale dotyczy platformy i tuska a nie kaczora: to Po i
        tusk nie maja koncepcji na SZ, od trzech lat KOMPLETNIE NIC NIE
        ZROBILI!!!!!. Pod koniec roku brakuje zawsze pieniędzy i jest hasło:
        limity wyczerpane, nie ma zabiegów" i biedni ludzie nie moga sie
        leczyć - to zasługa pani kopacz. szpitale są dawno poza płynnością,
        ale dla urzedasów pieniążków nie brakuje.

        a na marginesie: dlaczego lapsus bronio wytoczył tak ostre działa ,
        że do sądu podał kaczora? to znaczy, że on nie jest zwolennikiem
        prywatyzacji szpitali? dlaczego, skoro przedstawiasz to jako
        panaceum na wszystkie choroby SZ? dlaczego nie obronił tego pogladu
        publicznie tylko jak judasz sie wyparł???!!!!! dlatego że jest
        dupkiem sromotnym!!!!
        • przyjacielameryki Re: Kaczyński wygrał 25.06.10, 16:08
          demergis napisała:


          >
          > a na marginesie: dlaczego lapsus bronio wytoczył tak ostre działa ,
          > że do sądu podał kaczora? to znaczy, że on nie jest zwolennikiem
          > prywatyzacji szpitali? dlaczego, skoro przedstawiasz to jako
          > panaceum na wszystkie choroby SZ? dlaczego nie obronił tego pogladu
          > publicznie tylko jak judasz sie wyparł???!!!!! dlatego że jest
          > dupkiem sromotnym!!!!

          Co to znaczy prywatyzacja szpitali? Szpitale nagle będą działać na tych samych
          zasadach co fabryki śrubek? Nieeeeeeeeeeeeeee! Kaczyński mówiąc o prywatyzacji
          szpitali straszy Polaków, że będą tak działały jak fabryki śrubek łącznie z
          upadłością, zamykaniem oddziałów, zwalnianiem lekarzy itp. Kaczyński oczywiście
          kłamie. Przekształcenia szpitali w spółki prawa handlowego powoduje że szpitale
          mogą zarabiać dodatkowo na oferowaniu różnych produktów(wynajem pomieszczeń,
          odpłatne badania na tmomografie, różne inne usługi realizowane w ramach inwencji
          i pomysłowości zarządzających) poza środkami z NFZ ale dyrektor musi się starać
          bo każde działanie na niekorzyść spółki grozi paką.Generalnie chodzi o
          wymuszenie rozsądnego oszczędnego i profesjonalnego zarządzania szpitalami czego
          dotychczas nie było. I o to z grubsza chodzi Pani Kopacz i jest to rozsądne
          działanie które może wygrzebać publiczną służbę zdrowia z totalnej zapaści którą
          to zapaść chce konserwować Pan Kaczyński i s-ka.
      • vice_versa Re: Kaczyński wygrał 25.06.10, 15:42
        > ma doprowadzić do prywatnego zarządzania publicznymi pieniędzmi

        Mówiąc po ludzku: szpitale mają nie być prywatne w sensie sposobu i
        źródeł pozyskiwania pieniądza, tylko publiczne, bo ma być zapewniony
        strumień publicznych pieniędzy na rzecz prywatnych właścicieli
        szpitali.

        Czekam aż PO ogłosi że w "poprawy efektywności zarządzania państwem"
        należy wprowadzić "prywatne zarządzanie budżetem państwa" jako jedyną
        światłą drogę do "ograniczenia patologii".

        Acha, ja również jestem za prywatyzacją szpitali. Jednocześnie za
        zniesieniem przymusu płacenia składek na publiczną służbę zdrowia z
        której nie korzystam. Tylko jestem przeciwny nazywaniu prywatyzowaniu
        dostępu do publicznych środków, bo to nie ma nic wspólnego z wolnym
        rynkiem i konkurencyjnością a wiele wspólnego z socjalizmem kolesi.

        > Ale sama filozofia leczenia nie zmienia się, pacjenci nie będą
        >płacić za usługi medyczne.

        Komunizm tak, wypaczenia nie. Cały program PO.
        • dorota_3 Re: Kaczyński wygrał 25.06.10, 16:34
          > ma być zapewniony strumień publicznych pieniędzy na rzecz
          > prywatnych właścicieli szpitali.

          Dlaczego "na rzecz"? Podstawowe nieporozumienie. NFZ bedzie
          kontraktował określone świadczenia, kupował je po prostu.
          Kiedy płacisz za kolację w restauracji, to nie twierdzisz,
          że "strumień twoich pieniędzy płynie na rzecz własciciela
          restauracji". Po prostu kupiłeś usługę.
          Są dowody na to, że prywatny szpital świadczy swoje usługi taniej i
          lepiej niż publiczny (duuużo lepsza kontrola kosztów).
          Nie szukasz państwowych restauracji, prawda?
          • smutek20 Re: Kaczyński wygrał 25.06.10, 17:57
            ale Kopacz chce wprowadzić dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne oprócz obowiązkowego
          • vice_versa XXty etap reformy socjalizmu 25.06.10, 21:01
            To przerażające co napisałaś, Twój przykład to siermiężny socjalizm
            ubrany w propagandę "prywatyzacji" i "kontraktowania". Przystosowanie
            pojęć gospodarki prywatnej na potrzeby wdrażania kolejnej reformy
            socjalistycznych usług + uwłaszczanie kolesi na przyszłych
            przepływach finansowych.

            > Kiedy płacisz za kolację w restauracji, to nie twierdzisz,
            > że "strumień twoich pieniędzy płynie na rzecz własciciela
            > restauracji". Po prostu kupiłeś usługę

            Wtedy JA kupuję usługę. Ja wybieram: kiedy, co, ile razy, a suma
            indywidualnych wyborów KLIENTÓW składa się na to czy właściciel
            przerwa i czy bedzie mu się opłacało.

            > NFZ bedzie kontraktował określone świadczenia, kupował je po
            > prostu.

            Wtedy to NFZ stwierdza: kiedy płaci, ile usług, kiedy najbliższy
            wolny termin do specjalisty, i ile limitów- bo środki się już
            wyczerpały, a lekarze po to, żeby zdobyć potrzebne środki zlecają
            pacjentom niepotrzebne ale wysokokontraktowane badania medyczne. Po
            to aby wyszarpać więcej kasy i podnieść rentowność-jak najbardziej
            rynkowe działanie, maxymalizacja zysku w zakresie dostępnego
            finansowania i "cen urzędowych". Wtedy to placówki są klientem NFZtu.
            Umacniamy komunizm w XX etapie reformy.

            To NIE JEST żadne kupowanie usług przez podmiot który tego
            potrzebuje. To jest CAŁKOWICIE NIERYNKOWY MECHANIZM. To jest
            CENTRALNE PLANOWANIE. Podmiot w tym mechanizmie jest petentem i
            zakładnikiem tego ile środków będzie na to przeznaczał NFZ. A
            zakontraktowana z NFZ kasa zwiększa potencjał uwłaszczonych, krótko
            mówiąc właściciel będzie mógł wziąć kilka-kilkanaście mln kredytu,
            obciążyć hipoteką szpital, a gwarancję płynności będą stanowić wpłaty
            NFZ.

            > Są dowody na to, że prywatny szpital świadczy swoje usługi taniej i
            > lepiej niż publiczny (duuużo lepsza kontrola kosztów).

            Toteż JUŻ DZIŚ nie ma żadnych przeszkód by powstawały PRYWATNE
            szpitale, a odpowiedzialność za ich wypłacalność była
            odpowiedzialnością WŁASNĄ WŁAŚCICIELI. Tyle, że z natury rzeczy takie
            szpitale MUSZĄ być droższe niż te sponsorowane przez państwo. Mamy
            więc rynek nieefektywnego i z zasady nierentownego monopolisty
            zarządzanego w sposób zdecentralizowany. Czyli w tym obszarze gdzie
            kontrola kosztów wskutek wielkości zamówień byłaby możliwa,
            monopolista zarządzanie zdecentralizował.

            Jedynym pomysłem PO jest sprywatyzowanie strumienia publicznych
            pieniędzy- klient nadal nie będzie płacił, bo wmówi się mu że
            "państwo zapewni" i "ma za darmo" a właściciel będzie miał gwarancje
            że w ciągu najbliższych 5-10-20lat trafi do niego określona ilość
            pieniądza. To ja też poproszę, aby 5mln złotych przepływało
            miesięcznie przez moje konto- wtedy będę miał w nosie to co się
            dzieje ze szpitalem, bo moja zdolność kredytowa i płynność będzie
            GWARANTOWANA przez państwo.
            Prawie jak Gazprom, zagwarantować sobie na 20lat przepływy finansowe
            od Państwa totalnie uniezależniając to od POPYTU klienta i realnej
            wartości usługi, zamiast tego będą ceny urzędowe "kontraktowane"
            przez instytucję publiczną. ANTYRYNKOWA BREDNIA, w której liczy się
            skok na kasę, a nie liczy się ani zapotrzebowanie, ani jakość, ani
            termin, wszystko sterowane centralnie przez monopol NFZ.

            DRUGA KWESTIA: ZAMÓWIENIA.
            Drugą kwestią jest np. brak efektu synergii dla wielkich zamówień.
            Tylko przy wielkich zamówieniach można uzyskiwać niską cenę. Nie wiem
            dokładnie jak to jest rozwiązane obecnie, ale na pewno przynajmniej
            niszowe leki są "kontraktowane" centralnie i wychodzi to TANIEJ bo w
            hurcie. Państwo z resztą już dawno zrzekło się sprawnego zarządzania
            służbą zdrowia odkąd szpitale muszą urządzać konkursy na cały sprzęt
            medyczny, bo koszty narzucają im producenci. Więc jakie nonsensy o
            kontroli kosztów? Wielkie firmy potrafią kontrolować koszty,
            wystarczy rozsądnie zarządzać a nie być managerem z klucza
            politycznego czy "za dorobek" lekarski.

            Trzecia kwestia: KADRA ZARZĄDZAJĄCA.
            Do kontroli kosztów wystarczy normalna kadra managerska a nie
            politycznie ustawiony lekarz pełniący funkcję dyrektora placówki.
            To zarządzanie placówkami szwankuje i fakt, że kierownikiem jednostki
            jest LEKARZ a nie MANAGER, albo co najmniej jest podległy jakiemuś
            prof.dr.hab. z dwoma specjalizacjami w tym ŻADNĄ EKONOMICZNĄ. Brak
            jest normalnej zawodowej kadry managerów medycznych, a zarządzanie
            stanowi nagrodę za "dorobek". To jest chore.

            PRAWDZIWA PRYWATYZACJA: Jeśli jednak państwo chce prywatyzować to
            proszę podzielić służbę zdrowia terytorialnie działające spółki i
            sprzedać 100% akcji przez giełdę. Tylko 100%, a nie żadne transze,
            inwestorzy branżowi etc. I niech te spółki normalnie jak każdy
            przedsiębiorca szukają źródeł finansowania, PO OBU STRONACH RYNKU: u
            instytucji finansowych za pomocą kredytu u ludzi konkurencją cenową.
            I niech przedstawiają normalne raporty. Finansowanie zewnętrzne
            będzie albo bedzie albo i nie- i wtedy ryzyko istnienia służby
            zdrowia uzależnione będzie od rentowności managerów- w razie
            nierentowności następuje likwidacja a pacjenci muszą jeździć na drugi
            koniec Polski.

            Tylko takiego ryzyka nikt nie chce ponieść, bo wiadomo, że niektóre
            placówki będą musiały upaść. Dlatego łatwiej jest sprywatyzować
            strumień pieniądza, bez rynkowej konkurencji, bez efektywności
            managerów, bez gwarancji usług i wpływu klienta na jakość usługi, za
            to dla swoich.

            Więc zamiast RYNKU, w imię ochrony pacjenta, zrobi się KAPITAŁ dla
            niektórych, SOCJALIZM usług dla wszystkich, JAKOŚĆ i DOSTĘPNOŚĆ jak
            zwykle- bez znaczenia.
            • dorota_3 Re: XXty etap reformy socjalizmu 27.06.10, 11:05
              Bardzo dobry post - i znowu generalnie całkowita (niemal) zgoda smile
              Jest jednak coś, co przemilczasz, a to sedno sprawy.

              System opieki zdrowotnej, w którym państwo gra główną rolę, a
              ochrona zdrowia jest konstytucyjnym prawem obywatela w istocie
              swojej jest socjalistyczny. Sama obecność państwa tworzy
              patologie; wszelkie próby reformowania są dodawaniem protez do
              kalekiego organizmu.

              Czy można inaczej? Niestety, nie. Społeczeństwo domaga się
              państwowych "gwarancji" dla ochrony zdrowia, to jest ten obszar
              (obok emerytur) szczególnie wrażliwy.
              Masz absolutną rację, że prawdziwą prywatyzacją byłoby istnienie
              prywatnych spółek "szukających finansowania po obu stronach rynku".
              A więc także dowolnie (wg swojej kalkulacji opłacalności)
              ubezpieczających pacjentów. I tu jest sedno problemu: starych i
              chorych ludzi (a oni głównie korzystają z leczenia) nikt by
              nie ubezpieczył (lub ze stawką prohibicyjnie wysoką). Biedniejszych
              również nie byłoby na to stać. Jeżeli więc mamy objąć ubezpieczeniem
              zdrowotnym całe społeczeństwo (a takie jest bardzo silne
              oczekiwanie), to jakaś forma udziału państwa jest nieunikniona,
              niestety.

              I ten udział państwa tworzy problemy, które bardzo celnie
              wymieniasz. Ja jednak widzę możliwość zmniejszenia kosztów przez
              kontraktowanie poszczególnych usług (przy odpowiednich procedurach:
              przetargi) u prywatnych, konkurujących ze sobą dostarczycieli tych
              usług. Prywatnych, zarządzanych przez menedzerów, a nie lekarzy. Nic
              lepszego w danym nam systemie nie wymyślimy. Możemy (i powinniśmy)
              tylko go lepiej kontrolować.
              • poszi Re: XXty etap reformy socjalizmu 27.06.10, 11:18
                > swojej jest socjalistyczny. Sama obecność państwa tworzy
                > patologie; wszelkie próby reformowania są dodawaniem protez do
                > kalekiego organizmu.

                Przykład amerykański pokazuje, że prywatny system rodzi równie wiele, jak nie
                więcej patologii i próby jego łatania to tworzenie protez do kalekiego
                organizmu. Porównania miedzynarodowe sugerują, ze najlepszy jest system
                mieszany, gdzie ubezpieczenia są publiczne, a sama opieka w dużej mierze
                prywatna. Prywatne ubezpieczenia zdrowotne nie działają, bowiem nie spełniają
                aksjomatów optymalności wolnego rynku, w szczególności symetrycznego dostępu do
                informacji. Nie wybierzesz lepszej firmy, bo dopóki poważnie nie zachorujesz,
                nie dowiesz się, czy wybrana przez ciebie firma jest dobra. A wtedy jest już za
                późno.
                • patchinko Re: XXty etap reformy socjalizmu 27.06.10, 12:00
                  Wiele z usług NFZ już dziś jest kontraktowanych w zakładach prywatnych. Co do
                  funkcjonowania samej służby zdrowia to muszę przyznać że byłem zaskoczony
                  odwiedzając kilkukrotnie w ostatnim czasie publiczne szpitale - eleganckie
                  odnowione pokoje dwuosobowe z łazienkami, bez dopłat. O jakości usług się nie
                  wypowiem bo to nie moja dziedzina, ale czy prywatnie czy państwowo to kadra jest
                  ta sama.
                • sendivigius Re: XXty etap reformy socjalizmu 27.06.10, 21:30
                  poszi napisał:

                  > Przykład amerykański pokazuje, że prywatny system rodzi równie
                  wiele, jak nie więcej patologii i próby jego łatania to tworzenie
                  protez do kalekiego organizmu.


                  Racja Poszi, system burzuazyjnego wyzystku w USA tworzy wiecej
                  patologii niz komunizm.

                  Zwolennikom prywatnej sluzby zdrowia proponuje taki eksperyment
                  myslowy. Czy pan Krauze moze placic 2 razy wiecej niz placi obecnie
                  za sluzbe zdrowia? A 3 razy? A 4 razy? Gdzies jednak jest granica.
                  Nastepny na liscie najbogatszych... - dospiewaj sobie dalej.

                  Tym co sie powoduje prywatyzacja sluzby zdrowia jest ustalanie sie
                  rownowagi rynkowej odpowiadajacej sektorowi "premium". Na takim
                  poziomie ilosc pieniadza plynaca do sektora medycznego i tak bedzie
                  wieksza niz teraz, bo Kulczyk nawet jak bedzie musial zaplacic 500
                  razy wiecej za aspiryne to przerzuci ten koszt na konsumenta. I tak
                  dalej; to jest ABC, i nie wiem czemu tyle osob tutaj ktore sie
                  podaja za zwolennikow gospodarki rynkowej o tym nie wie i tego nie
                  rozumie.

                  Prywatyzacja sluzby zdrowia odetnie od serwisu medycznego wieksza
                  czesc spoleczenstwa.

                  Ale nie ma sie co martwic, w czasach kamienia lupanego tez serwisu
                  medycznego nie bylo a jednak ludzkosc nie wyginela.
            • przyjacielameryki Re: XXty etap reformy socjalizmu 27.06.10, 12:52
              vice_versa napisał:


              > > Kiedy płacisz za kolację w restauracji, to nie twierdzisz,
              > > że "strumień twoich pieniędzy płynie na rzecz własciciela
              > > restauracji". Po prostu kupiłeś usługę
              >
              > Wtedy JA kupuję usługę. Ja wybieram: kiedy, co, ile razy, a suma
              > indywidualnych wyborów KLIENTÓW składa się na to czy właściciel
              > przerwa i czy bedzie mu się opłacało.
              >
              > > NFZ bedzie kontraktował określone świadczenia, kupował je po
              > > prostu.
              >
              > Wtedy to NFZ stwierdza: kiedy płaci, ile usług, kiedy najbliższy
              > wolny termin do specjalisty, i ile limitów- bo środki się już
              > wyczerpały, a lekarze po to, żeby zdobyć potrzebne środki zlecają
              > pacjentom niepotrzebne ale wysokokontraktowane badania medyczne. Po
              > to aby wyszarpać więcej kasy i podnieść rentowność-jak najbardziej
              > rynkowe działanie, maxymalizacja zysku w zakresie dostępnego
              > finansowania i "cen urzędowych". Wtedy to placówki są klientem NFZtu.
              > Umacniamy komunizm w XX etapie reformy.
              >
              Ta dyskusja dotyczy publicznej służby zdrowia. Prywatna służba zdrowia
              funkcjonuje już od dawna, działa na zasadach rynkowych i tam nie są potrzebne
              reformy. Natomiast publiczna służba zdrowia funkcjonuje we wszystkich krajach UE
              i wszędzie są z nią problemy, nie ma dobrego wzorcowego rozwiązania w żadnym
              kraju bo sprawa nie jest prosta.
              Twój wywód nie ma się nijak do dyskutowanej sprawy.
              • vice_versa Re: XXty etap reformy socjalizmu 27.06.10, 16:43
                > Twój wywód nie ma się nijak do dyskutowanej sprawy.

                Wolnego, Drogi Panie. Ta dyskusja dotyczy checi przeksztalcenia
                publicznej sluzby w quasi prywatna nie spelniajaca podstawowych
                wzmogow rynkowych i nie wprowadzajaca zadnych zmian, z wyjatkiem
                uwlaszczenia. Dokladnie tak samo jak Krauze uwlaszczyl sie na
                obsludze emerytur i teraz nie ma jak zmienic systemu, tak samo bedzie
                ze szpitalami, bo w ciagu 5ciu czy 10 lat nie powstana tak silne
                jednostki prywatne z silnym zapleczem kadrowym, wiec zadnej
                konkurencji nie bedzie bedzie tylko coraz mniej swiadczen o coraz
                mniejszym standardzie. Taki jest koszt socjalizmu.
                To nie moja wypowiedz ma sie nijak, tylko przyklad ktory dala Dorota
                jest z natury rzeczy socjalistyczny i probowal moje rynkowe chodzenie
                do restauracji zrownac z nierynkowym uwlaszczeniem strumienia
                publicznych pieniedzy. Wiec hamuj sie chlopie ze swoimi uwagami.
                • sendivigius Prywatyzacja-nacjonalizacja-prywatyzacja. 27.06.10, 21:16
                  Wytlumacz mi i innym czytelnikom forum pewien zasadniczy problem.
                  Otoz jezeli panstwo chce sprywatyzowac szpiltale to rozumiem ze
                  wlascicielem jest panstw (tu reprezentowane przez skarb panstwa i
                  jakiegos tam ministra co jest nieistotne). I teraz skup sie bo
                  bedzie trudny moment: Kto byl wlascicielem poprzednio? Otoz
                  poprzednio byl tym wlascicielem lud pracujacy miast i wsi. Czyli ze
                  w czasach komunistycznych szpitale juz byly prywatne. Bo zauwaz to
                  komunizm jest systemem w ktorym jest najwiecej wlasnosci prywatnej.
                  (przy okazji tez dodam ze najwiecej wolnosci, ale tu dyskucja jest o
                  czym innym).

                  Skad wiec panstwo te szpitale ma? Otoz smutna prawda jest ze jest to
                  zrabowana wlasnosc. Tak jest! Lud pracujacy miast i wsi
                  zostal okradziony ze swojej wlasnosci przez burzuazyjne panstwo a
                  teraz proponuje sie temu ludowi ze moze sobie kupic to co
                  mial wlasne jeszcze tak niedawno.

                  O niebiosa V-V! Przstan juz o tym komunizmie.
        • sendivigius Stop burzuazyjnej propagandzie 27.06.10, 21:09
          vice_versa napisał:

          > Komunizm tak, wypaczenia nie. Cały program PO.


          Przykro mi V-V ale to nie jest komunizm ani nawet okolice komunizmu.
          Jakkolwiek trudno ci to przelknac to jest kapitalizm.

          Pozwol ze ci wytlumacze na czym polega jedna z zasadniczych roznic
          miedzy komunizmem a kapitalizmem. Otoz, w kapitalizmie jest wyzysk
          czlowieka przez czlowieka, gdy jest odwrotnie to jest komunizm. I
          tak jesli istnieje dochod przedsiebiorstwa to jest wyzysk czyli jest
          kapitalizm. Wiec szpitale ktore dzialaja jak spolki to sa
          przedsiebiorstwa dzialajace na rynku kapitalistycznym.

          Istota bowiem kapitalizmu jest wyzysk. Rzecza drugorzedna jest
          jakimi szczegolowymi metodami jest osiagany. Dzis juz fabrykant nie
          chlasta biczem robotnikow dzis elegancki minister naklada nowe
          podatki, ktore w formie corporate welfare przekazuje
          przedsiebiorstwom.

          Kapitalim kolesi to tez jest kapitalim.
          • tartaczek Re: Stop burzuazyjnej propagandzie 27.06.10, 21:34
            W swoim zyciu mialam kontakt z roznymi formami opieki zdrowotnej i uwazam, ze
            system dzialajacy w Polsce jest nie najgorszy. Klopoty z dostepnoscia do
            planowych badan i zabiegow sa wszedzie. Mysle ,ze rozwiazaniem jest pewna
            roznorodnosc(i taka w Polsce mamy), natomiast prywatyzacja juz istniejacych
            placowek, to nic innego jak skok na kase.
            Prywatne firmy z extra abonamentami dzialaja dobrze tylko wtedy, gdy osobnik
            jest mlody i zdrowy. A jak juz sie zdazy powiklanie w tej wlasnie prywatnej
            firmie, to leczy sie go nie w prywatnej placowce(za drogo), tylko w
            panstwowej.Takie sa realia.
            Osobiscie wolalabym byc operowana w panstwowym szpitalu ,niz w prywatym ,z
            powodu lepszego zaplecza w razie powiklan.Ale to jest moja prywatna
            opinia.Niektorzy wola wycinac sobie pypcia na tylku w lecznicy prywatnej za
            ciezkie pieniadze ,ale za to maja od reki.Dobre wyjscie dla mniej cierpliwych i
            lepiej sytuowanych.Dlatego dobrze jest miec wybor.
            • vice_versa Re: Stop burzuazyjnej propagandzie 28.06.10, 04:46
              Bardzo trafny post, Tartaczek.

              > W swoim zyciu mialam kontakt z roznymi formami opieki zdrowotnej i
              > uwazam, ze system dzialajacy w Polsce jest nie najgorszy.

              Też tak uważam, pomimo tego co pisałem o zarządzaniu szpitalami.
              M.zd. dzieje się tak ze względu na niższy stopień rozwoju
              kapitalizmu, czyli niższy poziom "wyzysku" jednych przez drugich oraz
              głęboko zakorzenioną wiarę w socjalizm, i wynikające z tego niższe
              "zróżnicowanie społeczne" oraz niższą wycenę wartości pracy lekarzy.
              Tyle, że "wyzysk" oraz kapitalizm muszą się rozwijać, więc obecny
              system nie będzie trwał wiecznie, bo system UMOŻLIWIA ten "skok na
              kasę" a propaganda "prywatyzacji" strumieni państwowego pieniądza
              dopełni reszty. Na co zwracam uwagę to fakt, że de facto nie można
              tego nazwać "prywatyzacją", bo efektem prywatyzacji jest stworzenie
              warunków rynkowych gdzie klient ma wpływ na wybór usługi i poprawę
              jakości, w przypadku prywatyzacji strumienia pieniądza wpływ
              konsumenta nadal pozostaje żaden. Więc choć są za "prywatyzacją", są
              przeciw rynkowi, choć mówią kategoriami prywatnoprawnymi idee
              pozostają socjalistyczne (albo "oparte na wyzysku" jak chce Sendi).

              > Prywatne firmy z extra abonamentami dzialaja dobrze tylko wtedy,
              > gdy osobnik jest mlody i zdrowy.

              I tu Sendi ma rację, bo państwowy system opiera się dokładnie na tym
              samym. Ubezpieczenia płacą wszyscy niezależnie czy chorują czy nie, a
              chorują tylko niektórzy. Tyle, że jak zauważyłaś prywatny z tej
              pomocy się wyłga, a państwowy weźmie to na siebie popadając w długi z
              racji skali. Bo wyleczyć trzeba.

              > Osobiscie wolalabym byc operowana w panstwowym szpitalu ,niz w
              > prywatym ,z powodu lepszego zaplecza w razie powiklan.

              To lepsze zaplecze wynika przede wszystkim z... taniej siły roboczej.
              Po prostu kształcić można się tylko wykorzystując prawo skali (ilości
              przypadków w ramach danej jednostki chorobowej). Skoro placówki
              państwowe gwarantują "powszechność" świadczeń zdrowotnych i
              równocześnie narzucają stosunkowo niskie zarobki (po uwzględnieniu
              czasu kształcenia to nadal są niskie zarobki) to przymus zdobycia
              doświadczenia w placówkach państwowych gwarantuje relatywną "taniość"
              tych usług. Tak to wygląda od strony pracodawcy i pracownika służby
              zdrowia. Od strony konsumenta jednak który nie koniecznie korzysta ze
              służby zdrowia, opłaca wysokie składki, a kiedy musi skorzystać
              dostaje termin w najlepszym razie półroczny i gwarancję pielgrzymek
              po różnych placówkach, ten system jest horrendalnie drogi.
              Więc wszystko bazuje na prawie skali i przyrostu demograficznego:
              więcej płacących składki, a mniej realnych usług i dostępności- bo
              rolowanie "świadczenia zdrowotnego" i przekładanie go na później jest
              sposobem na przyznania się do niewydolności tego systemu: od
              konieczności wcześniejszego niepotrzebnego, prewencyjnego świadczenia
              lekarza rodzinnego, przez odległe terminy wykonania usługi bądź
              diagnostyki, a na ukryciu faktu niedoborów lekarzy specjalistów
              skończywszy. Tyle, że taki system absolutnie nie gwarantuje ani
              "wyrównania" podaży usług/specjalistów/sprzętu diagnostycznego do
              popytu rynku- on GWARANTUJE, że tego NIE BĘDZIE.

              I to rewolucyjna czujność Sendiego zupełnie pomija - a to właśnie NA
              TYM polega główna różnica pomiędzy kapitalizmem a komunizmem: rynek
              podąża za popytem a komunizm petryfikuje struktury podaży umacniane
              przez monopole (np. przez licencje korporacyjne w imię zbożnych haseł
              "powszechności", "profesjonalizmu" etc) udając, że problem nie
              istnieje podczas gdy niewydolność strukturalna systemu narasta w
              czasie. Co jest najbardziej niemoralne w takim systemie to to, że
              przyzwyczaja ludzi do kiepskich świadczeń, kiepskich płac, i
              kiepskiej dostępności. Zaniża więc standardy, oczekiwania ludzi i
              realne możliwości zamiast je podnosić.
              To świat(system) ma działać na rzecz ludzi a nie ludzie na rzecz
              systemu. Ludzie działający na rzecz systemu kończą jako jego ofiary z
              poczuciem krzywdy i niesprawiedliwości- bo niska płaca, kiepska
              organizacja, głodowe emerytury. Bo uwierzyli, że system chce lepiej a
              nie zauważyli, że nie nadąża za rozwojem popytu, zaakceptowali jego
              nieefektywność. Dlatego zamiast: "Proletariusze wszystkich krajów
              łączcie się!" należałoby krzyczeć "Proletariuszu, w konia robisz się
              sam!". Gdyby wolność była dla wszystkich, to większość i tak byłaby
              niewolnikami.
              • tartaczek Re: Stop burzuazyjnej propagandzie 28.06.10, 11:30
                Wiesz v-v, kolejki do planowych zabiegow to nie jest polski wynalazek.Polroczny
                czas oczekiwania na planowy zabieg czy badanie, to nie jest dlugi czas. Polskim
                problemem jest przeskakiwanie kolejki przez wybrancow. Dodatkowym problemem jest
                emigracja specjalistow nie tylko z powodu zarobkow, ale takze z powodu stosunkow
                panujacych w oddzialach szpitalnych. W innych krajach dzieci nie moga pracowac
                na tym samym oddziale co rodzice.Do tego jest zakaz laczenia pracy w placowce
                prywatnej(gabinety,prywatne kliniki)z panstwowa. W Polsce tego nie ma. O
                mozliwosci ksztalcenia podyplomowego juz nie wspomne. Specjalizacja w Polsce to
                nadal widzimisie szefa, a konferencje miedzynarodowe dla szaraczkow, czyli
                zwyklych lekarzy sa marzeniem scietej glowy. Za to jezdza inni, ktorzy czesto
                nie potrafia sie wyslowic po angielsku. Wystarczy popatrzec ile wystapien na
                kongresach maja polscy profesorowie. Asystenci odwalaja za nich robote i
                tlumacza potem te zagraniczne artykuly(streszczenia). Mam wielu znajomych w tej
                branzy. Wielu z nich w koncu zbuntowalo sie i wyjechali za granice, gdzie ich
                umiejetnosci zostaly docenione. I widuja swoich bylych szefow na konferencjach
                miedzynarodowych.
              • sendivigius Re: Stop burzuazyjnej propagandzie 28.06.10, 19:06
                vice_versa napisał:

                > I to rewolucyjna czujność Sendiego zupełnie pomija - a to właśnie
                NA TYM polega główna różnica pomiędzy kapitalizmem a komunizmem:
                rynek podąża za popytem a komunizm petryfikuje struktury podaży
                umacniane przez monopole (np. przez licencje korporacyjne w imię
                zbożnych haseł "powszechności", "profesjonalizmu" etc)...


                Niestety V-V. Byloby wszystko cacy gdyby:

                1. Rynek istnial.
                2. ...
                3. ...

                Czyli po pierwsze nie mamy armat jak rzeczono Napoleonowi ze jest
                sto powodow dla ktorych nie ma salw na jego powitanie. Wiemy ze
                rynek nie istnieje ale zalozmy na chwile hipoteze ze istnieje.

                Rynek w sluzbie zdrowia nie moze podazac za popytem bo popyt w tym
                sektorze jest NIEOGRANICZONY. Po drugie jest przesuniecie w czasie
                pomiedzy wystapieniem popytu a reakcja rynku. W przypadku sluzby
                zdrowia to jest cale pokolenie, tyle potrzeba aby wyksztalcic
                lekarzy etc. Gdy wiec obecny, regulowany system przeksztalcimy na
                rynkowy nastapi wielki wzrost popytu, ale nie bedzie temu
                towarzyszyl wzrost podazy, bo tej nie ma skad wziac, ale wzrost cen.
                Wzrost tak duzy ze wyrzyci z rynku dolna ubozsza polowe
                spoleczenstwa.

                Tu odpowiadaja PO-wcy ze wszyscy beda ubezpieczeni. To nic nie da bo
                ubezpieczalnia bedzie musiala narzucac limity aby miescic sie w
                kosztach, beda kolejki co roku dluzsze. I oczywiscie bedzie
                sektor "premium" dla wybranych.

                Dalej jest juz socjologia V-V. Wyjdzie jakas wspoczesna
                odpowiedniczka Marii Antoniny i powie - mnie stac na ubezpieczenie
                zupelnie prywatne i jeszcze musze placic za zagruzliczone dzieci
                klasy robotniczej i tak dalej. Czy wiesz ile osob dzis nie stac na
                dentyste? Wsiadz do tramwaju - zobaczysz. A przeciez kiedys dentysta
                byl w kazdej szkole!

                > To świat(system) ma działać na rzecz ludzi a nie ludzie na
                rzecz systemu.


                Otoz to!
                • tartaczek Re: Stop burzuazyjnej propagandzie 28.06.10, 22:21
                  @sendvigius
                  W Polsce nadal mozna leczyc zeby na "ubezpieczalnie". Jedynie trzeba poczekac w
                  kolejce. Na tzw.Zachodzie doplaty sa znikome i faktycznie ludzie wydaja majatek
                  na stomatologa. Albo lecza je w Estonii lub Polsce. Wychodzi taniej nawet placac
                  przelot i hotel. 80 zlotych za leczenie zeba, to nie majatek, wiecej osobnik
                  wydaje na wodke na weekend. Trzeba tylko chciec.Jak nie ma nawyku dbania o
                  higiene i stan uzebienia to zadne doplaty czy ulgi nic nie pomoga.
                  • tartaczek Re: Stop burzuazyjnej propagandzie 28.06.10, 22:25
                    A jak sie przejedziesz autobusem w mniejszym miescie w srodku lata, to okaze sie
                    ,ze wiele osob nie stac na mydlo i dezodorant, ale stac na uzywki. Kwestia
                    preferencji.
                  • sendivigius Re: Stop burzuazyjnej propagandzie 28.06.10, 22:40
                    tartaczek napisał:

                    > @sendvigius
                    > W Polsce nadal mozna leczyc zeby na "ubezpieczalnie". Jedynie
                    trzeba poczekac w kolejce.


                    To powiedz mi mily ile wytrzymasz w kolejce z bolacym i dziurawym
                    zebem. Podaj liczbe w dniach. Po czym sprawdz ile sie czeka w
                    kolejce.

                    No i popatrz teraz. Ten biedny nieefektywny, zacofany i
                    zdezorganizowany komunizm mogl zapewnic opieke stomatologiczna dla
                    wszystkich uczniow w kazdej szkole. A ten wydajny, postepowy i
                    zorganizowany przez MBA-jow kapitalizm nie potrafi. Cuda w
                    komunizmie? A w kapitalizmie: co dwa tygodnie nowa reforma sluzby
                    zdrowia, ja juz sie pogubilem ile ich bylo; ile nowych ustaw,
                    pieczatek, urzedow, powolanych rad, programow naprawy, raportow firm
                    konsultingowych i nowych palacow kolejnych instytucji do chronienia
                    zdrowia. Tylko dziury w zebach coraz wieksze.

                    Kapitalizm jest systemem marnotrawnym i nieefektywnym. Nigdy nie
                    bedzie dzialal. Nie ma czegos takiego jak rynek. To sa fantasmagorie
                    dawane do wierzenia robolom przez wlascicieli tego swiata.
                    • tartaczek Re: Stop burzuazyjnej propagandzie 30.06.10, 01:09
                      Ostre stany leczy sie na ostro. Wydatek prywatnie-80 zl w moim miescie w
                      wykonaniu specjalisty -chirurga szczekowego. Tanio jak barszcz. Jak juz
                      napisalam wczesniej, przecietny zjadacz chleba wydaje wiecej na wodke co
                      weekend. O papierosach nie wspomne. No bo w tej biedzie nie mozna sobie przeciez
                      wszystkiego odmawiac.
                      Jak sie dba o zeby regularnie, to i rzadko kiedy wystepuja ostre przypadki. Po
                      prostu ludziom sie nie chce.
                      W kapitalizmie dzieci tez sa objete bezplatna opieka stomatologiczna. Ale
                      niekoniecznie w szkole.
          • demergis Re: Stop burzuazyjnej propagandzie 27.06.10, 21:47
            Kapitalim kolesi to tez jest kapitalim.
            nie do końca. kapitalizm kolesi to mafia, żaden kapitalizm. To nie
            jest wyzysk tylko kradzież

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka