Gość: j IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 08.06.03, 19:24 ale chyba jednak lepiej być Artystką niż Muzą... szkoda, że nie miała szans na rozwinięcie talentu teraz jest tylko "dodatkiem" do sławnych mężów i kochanków... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: IrMa Re: Alma Mahler IP: *.elartnet.pl 08.06.03, 21:11 Nieprawda, to oni byli jej tworem i dodatkiem do niej. Oni tyrali, Ona tyranizowała. To była MUZA z żelaza. Dzisiaj to sie nazywa manager. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zadziwiona Re: Alma Mahler IP: *.tnt16.chi15.da.uu.net 08.06.03, 21:58 Gość portalu: IrMa napisał(a): > Nieprawda, to oni byli jej tworem i dodatkiem do niej. Oni tyrali, Ona tyranizo > wała. To była MUZA z żelaza. Dzisiaj to sie nazywa > manager. Owszem, niesamowita baba! I to w czasach gdy najwiekszym osiagnieciem feminizmu bylo prawo do jezdzenia rowerem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wilk... czyzby...manager..? IP: *.sympatico.ca 10.06.03, 06:47 Gość portalu: Zadziwiona napisał(a): > Gość portalu: IrMa napisał(a): > > > Nieprawda, to oni byli jej tworem i dodatkiem do niej. Oni > tyrali, Ona tyranizo > > wała. To była MUZA z żelaza. Dzisiaj to sie nazywa > > manager. > > Owszem, niesamowita baba! I to w czasach gdy najwiekszym > osiagnieciem feminizmu bylo prawo do jezdzenia rowerem! ------------------------------------------------------- ...niezupelnie sie zgadzam z autorka bo: 1)..Alma byla na tyle uzdolniona muzycznie,ze natychmiast sie zorientowala jak daleko jej do geniuszu meza...uwaza sie powszechnie,ze to sam Mahler poprosil ja aby w jego nowym domu tylko jedna osoba komponowala..sic!..na co podobno Alma przystala...a czy ma sie tu wybor?...wielkim nieporozumieniem jest twierdzic,ze Alma nie przepadala za muzyka Mahlera....Alma zdawala sobie sprawe z faktu ( jak Salierii ) ze nie posiada talentu na miare meza ... cos takiego idzie tylko od Boga..tu nie ma miejsca na kompromis...wszelkie proby kompozycji ( Almy ) podejrzewam, bylyby tylko zachwianiem balansu czy wrecz smieszne..Ona byla na tyle genialna ,ze to czula!...to musialo bolec ale jest to cena jaka sie placi bedac blisko geniusza. 2)..dlaczego pominieto prawie zupelnie Zemlinskiego? to byl pierwszej klasy kompozytor i dyrygent w Wiedniu w owych czasach....o ktorym z uznaniem wypowiadali sie tacy jak Schoenberg czy sam Mahler.....Zemlinskiemu zarzucano eklektyzm..co bylo pewnym nieporozumieniem....nie byl on AVANGARDA owych czasow ale tez daleko odszedl od Brahmsa.....zachowal on wlasna indywidualnosc bacznie sie rozgladajac co jest grane dookola...Zemlinski zostal na nowo odkryty na poczatku lat 80...polecam! 3)..Alma to nie menager....takich bylo wielu..Ona byla jedyna..to byla MUZA-MODLISZKA! KTORA TYLKO INTERESOWALI NAJWIEKSI....a potem gdy czas odpowiedni przychodzil to ich zostawiala...Zemlinski do konca zycia ja wspominal ....tak jak i Kokoszka...tak jak wszyscy. Alma zostawila na przyklad Gropiusa (poprawny,genialny bez osobowosci!? ) bo ja smiertelnie zanudzil!!!.....mogla sobie na to pozwolic...byla JEDNA ... 3)..zydem byl...Zemlinski,Mahler,Wertfel, 4)..do konca zycia Alma byla dumna z faktu ,ze byla zona Mahlera...nosila jego nazwisko z duma...ALE...slabowity na sercu...nie najlepszy w lozku!?...Mahler musial przegrac z Gropiusem a ten z kolei z Kokoszka......ktory ja zakatowal seksualnie ku jej radosci! 5)...swoja droga za 10 symfonia nie przepadam... i odstrasza mnie nie tyle gigantyczna forma co..no wlasnie ..dlaczego..? klaniam sie.....Wilk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buridan "Musil powie o nim [o Werflu]"płonące usta"" IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 20:30 "Feuermaul" to raczej "ognista gęba",czy wręcz "pysk",a więc niezbyt to pochlebne... Odpowiedz Link Zgłoś