Dodaj do ulubionych

ooops - rynki wariuja, Chiny groza, US chce wojny

14.09.10, 20:08
- handlowej, oczywiscie, bo militarnych nie oglaszaja w gazetach i mozemy sie tylko domyslac.
Tytul specjalnie prowokujacy, poniewaz dokladnie odzwierciedla panujace nastroje kompletnego zwariowania rynku. Wzrosla nam lekko sprzedaz, wiec euforia ogarnela rynki metali szlachetnych, zloto, srebro i kopalnie po prostu wystrzelily w gore. Morgan od dluzszego czasu piepszy, ze FED zrobi QE2 podczas gdy Goldman uwaza, ze wszystko sie zawali i oczywiscie zakladaja sie ze soba, a obserwatorzy "patrzom i oczom nie wierzom", jakby powiedzial Walesa za starych czasow. Rownoczesnie FX dal do zrozumienia, ze jest przewaga uciekajacych z dolara do Szwajcari, zwlaszcza, ze podobno maja tam podniesc stope ze cwierci do ... pol. I nagle okazuje sie, ze kurs Euro tez skoczyl, choc wszyscy sie spodziewali, ze spadnie, (ja tez) co jest o tyle interesujace, ze w Europie gleba, jak mawia moj kolega z Poznania, a w USA przeciez wzrost sprzedazy, nie?

Czyli kawalek ulamka podany przez ofycjalne czynnyki rzondowe usA, doprowadzil do zadziwiajacych efektow rynkowych, w ktorych doprawdy trudno doszukac sie sensu, bo skoro podali, ze wzrasta, to powinno sie spodziewac raczej wzrostu stop, a nie QE2 a wiec zloto i srebro w dol, a nie w gore a dolar w gore a nie w dol. No i gielda powinna isc sporo w gore, a tymczasem leaderami sa metale i spolki z segmentu polprzewodnikow, ktore przeciez dostaly ostatnie solidnie w dupe.

Calosc oczywiscie ma tyle sensu, co teoria wyceny Black-Scholes, jak mowi Claud wg. zerohedge. He he he. No i do tego dochodzi dzialanie dalsze wladz USA, ktore chcom aby Chiny przestaly manipulowac kursem, bo myslom, ze sie wtedy poprawi, ale nie myslom, ze jak kurs RMB wzrosnie, to inflacja wzrosnie i bedzie gorzej. Natomiast Chiny myslom, ze USA chce dla nich zle i wyemitowaly takie glosy:

www.moneynews.com/Headline/China-Fires-Shot-Over/2010/09/14/id/370164
ze jak sie USA nie odczepiom, to sie Chiny zastanowiom, nad dumping, czyli jak wiemy dalszym spadkiem dolara, co jest sprzeczne z checia utrzymania kursu, a zgodne z checia USA. Czy to ma w ogole sens? Nie ma. To jest bez sensu. Caly dzisiejszy dzien jest bez sensu, oprocz moze wzrostu kursu srebra, ale przeciez Zenki chcom aby do gory szly akcje, no i cholera te akcje idom, ale nie te co trzeba.

Ja natomiast zastanawiam sie nad tym srebrem, bo wbrew wszystkim znakom na niebie i ziemi nikomu nie wierze i skoro Buffet mowi, ze jest swietnie, a on wie, bo ma te koleje i cala statystyke przesylek na dloni, wiec moze tym razem rzund dal nom kawol dobrej statystyki, faktycznie rosnie i zamisat QE2 bedzie zaostrzenie, Morgan sie myli, Goldman na tym zarobi, a my zamiast wzrostu zlota i srebra bedziemy miec fige z makiem i dolar pojdzie w gore, a Chinczycy sie uspokoja?

Na wypadek, gdyby wszycy zapomnieli, to na ostatnim FOMCu byle jeden taki gosc, ze zglosil votum separatum, co sie uwzglednilo w protokole, a teraz jeden facet z shadow statistics mowi, ze bedzie hiperinflacja za 6 miesiecy. To co ten Bernankie zrobi 24-go? No co?
Osobiscie nie chce mi sie wierzyc w te QE2. Chyba nie bedzie. To na ile to srebro pojdzie?
Bo jak bedzie wzrost stop, to juz wiecej nie zarobimy na tym zlocie i srebrze.
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa Re: ooops - korekta 14.09.10, 20:24
      korekta, 21-go oczywiscie. A co do zakladow Goldman Morgan, to chodzi oczywiscie o to:
      www.zerohedge.com/article/exciting-losses-goldman-q2-hit-driven-not-following-its-top-2010-recommended-trade
      Czyli Morgan mowi, ze QE2 i zmiennosc rynkow w gore, a Goldman, ze zmiennosc rynkow w dol, ale nie wiadomo dokladnie dlaczego. Domyslam sie, ze im chodzi o stagflacyjne reakcje rynku i brak QE, czyli kiszka bez dodatkowych pieniedzy. No ale jak kiszka, to bedzie spadek, czyli zmiennosc w gore, wiec juz doprawdy trudno sie w tym polapac. Moze Goldman zawiera w swoim scenariuszu algorytmy HFT, ktore podtrzymuja fikcje na rynku? W obliczu takich spekulacji najbezpieczniej jest chyba kupic srebro, ale wtedy zaprzeczam podejrzeniom o podwyzce stop, co jest znowu bez sensu. To po co szwajcaria podnosi? Tez bez sensu?
      • przycinek.usa szajcarskie stopy 14.09.10, 20:34
        te stopy daja mi dzisiaj sporo do myslenia, bo to jest zdecydowanie i powazne zagrozenie dla inwestycji w metale i oczywiscie w nieruchomosci na kredyty CHF.

        www.businessweek.com/news/2010-09-14/snb-may-raise-benchmark-to-counter-inflation-threats-ubs-says.html
        Och, moze nie podniosa i metale juz zupelnie urwa sie ze smyczy bullion banks?
        No, ale jesli podniosa, to bedzie sytuacja patowa i znowu kilka tygodni konsolidacji.
        Co tym Szwajcarom przyszlo do glowy, zeby w Europie podnosic stopy? Co oni zwariowali? Malo macie tam dlugow? O co im chodzi?
    • zeenek :) 14.09.10, 21:07
      Pozdrawiam serdecznie!
      Byczo jest przycinku, byczo.
      Wrześniowe dane z rynku pracy Ci to udowodnią.

      Kupuj akcje.
      • poszi Re: :) 14.09.10, 21:29
        > Wrześniowe dane z rynku pracy Ci to udowodnią.

        Zdefiniuj "bycze dane z rynku pracy we wrzesniu".
        • przycinek.usa Re: :) 14.09.10, 22:13
          Och, to przeciez proste. Zamiast spadku o 54K bedzie tylko spadek o 10K. He he he.
          Wtedy bedzie ozywienie w tym sensie, ze FED kupi jakies akcje i bedzie wzrost, he he he.
          To jest najlepsze z mozliwych rozwiazanie dla rynku zlota i srebra, czyli akcje takich tuzow jak SLW dalej w gore. (dla niewtajemniczonych to jest zart, a dla ekspertow, to jest taki syf, ktory w normalnych czasach jechal na stratach, ale kiedy sie rynek pokapowal, ze bedzie drukowanie na okraglo, to poszedl z 2 na 25 i dzisiaj nawet chcial wyzej, ale mu nie pozwolilismy, bo to cholernie dobra zaplata dla kogos, co mu placa 25 za cos, co kosztowalo go pomiedzy 2 a 3)

          Tak sie koncza manipulacje monetarne ale zamiast sie uczyc na wlasnych bledach, to politycy brna w kolejne. Podobno ta nowa ustawa finansowa zdjela wymog 23% zlecen publicznych dla malych biznesow. To jest podobno nowy loop hole z uklonem dla top 500 od Demokratow, czyli Obamy. Wszyscy wiedza, ze te 23% to powazny kawal forsy dla malych biznesow (zatrudniajacych wiekszosc ludnosci, ale majacych cap na wielkosc firmy)
          I czy to nie jest smieszne, ze zarabiaja na tym tylko nierynkowcy?

          Dzieki temu zatrudnienie oczywiscie uzyska dynamike ujemna, o czym jak wiadomo zalezy Demokratom, bo chca podlozyc mine Republikanom. Na zasadzie analogii, to tak samo jak PO w Polsce, ktoremu zalezy na wyjasnieniu katastrofy w Smolensku, aby podlozyc mine samemu sobie. Przepraszam, mialem napisac PiSowi, ale z "obciachu" mi nie przeszlo przez klawiature.
          Nawiasem mowiac slowo obciach jest czyms zupelnie nowym, z czym sie nigdy nie spotkalem w zyciu realnym, ale jest dosyc popularne w internecie i trzeba przyjmowac nowe wzorce, prawda? Tak jak te nowe modne trendy z VATem na 23% i oczywiscie podatkami, bo to obciach straszny, jak podatki sa niskie. He he he he.

          I oczywiscie dzisiaj modny jest trend aby wzrastaly dlugi, bo przeciez stopy sa korzystne i dzieki temu PO ma rzadka szanse zadluzac Polske z predkoscia 1700 na sekunde o ile dobrze przeczytalem w internecie, choc glowy nie dam, bo nie sprawdzilem, bo co za roznica, czy 1600 na sekunde, czy 2000 na sekunde?

          Taka predkosc, to nie byle co! Ja sam chcialbym tak samo, ale sie nie da, bo nie ma co za to kupic. Tzn. chetnie wzialbym jakis kredycik, ale nieoplaca sie, bo wszystko ryzyko kupowac a maszyny jeszcze nie zamortyzowane, a juz nikt nic nie chce kupowac. Tak wiec na pewno bedzie lepiej, bo jak wiemy model inflacyjny przynosi swietne zyski, tylko trudno to jakos sensownie polaczyc z doswiadczeniem lat 70tych, kiedy jak wiemy tez bylo swietnie, bo byla stagflacja, ktora zakonczyla medialna interwencje pana Volckera. Tzn. bylo potrzeba przywalic kapitalistycznej hydrze w leb i przyszedl Volcker i przywalil jak trzeba a TV sfilmowala i dzieki temu fakt ten zaistnial medialnie, czyli w rzeczywistosci.

          No a powracajac do rzeczywistosci virtualnej, czyli notown gieldowych, to juz mamy za soba koniec tej fali a ci co sie "ludzom", ze to teraz bedzie inaczej, bo sie gieldy "wybijom" w gore, to sie "mylom". Im wiecej slysze o tym spodziewanym i obiecanym QE2, to tym bardziej mam wrazenie, ze ktos chce tym biednym funduszom upchnac akcje i wyjsc, co spowoduje dalszy spadek plynnosc funduszy z 2.4% do 1% albo mniej, bo nie wiadomo dokladnie ile, bo commercials sa ostatnio strasznie optymistyczni, co widac tu:

          www.timingcharts.com/
          szefowie spolek juz sie chyba polapali, bo stosunek sprzedazy do kupna insiders jest jak 651 do jednego wedlug obrotu:
          www.bloomberg.com/news/2010-09-13/weekly-insider-buying-and-selling-by-s-p-500-companies.html
          Zapewne chodzi o to, aby zdarzyc za inwestorami indywidualnymi i uciec, zanim gieldzie skoncza sie pieniadze a FED zmieni zdanie co do stop.

          www.zerohedge.com/article/retail-capitulation-stock-outflows-surge-just-under-10-billion-18th-consecutive-week-record-
          Tak czy inaczej perspektywy sa kiepskie, co jak wiadomo powoduje, ze dla niektorych perspektywy sa wspaniale. Ja sie zatem pytam, po ktorej stronie perspektyw sa szanowni koledzy w PRL, przepraszam, nazwa sie zmienila, tzn. Rzeczpospolita numer 4. Uzywajac gieldowego zargonu, zawsze przeciez mozna zrobic split walutowy 1/2 albo nawet 1/3 i zaraz bedzie poprawa. Wprawdzie podatki beda takie same, ale jakie poczucie bogactwa, nie?
    • stoje_i_patrze Bear case na talerzu 14.09.10, 21:32
      www.investorsinsight.com/blogs/john_mauldins_outside_the_box/archive/2010/09/13/market-still-deluding-itself-that-it-can-escape-the-inevitable-d-233-nouement.aspx
      • stoje_i_patrze link poprawny 14.09.10, 21:33
        bit.ly/aTRiFY
        • przycinek.usa Re: link poprawny 15.09.10, 02:16
          to jest dobry link. wprawdzie wiemy juz od kilku dobrych tygodni, ze fundamentalnie gospodarka lezy i kwiczy, ale nie ma to jak przypomnienie, zwlaszcza, ze pod ten spadajacy ISM to bedzie sporo okazji zagrac. I pamietajmy tez, ze 1 miesiac to dla HFT wiecznosc i oni na pewno juz dawno o tym zapomnieli, wiec kto wie, moze nawet bedzie kupno przez kolejne 3 sesje.

          Tak czy inaczej uklad we wsi jest taki, ze akcje moga isc dalej w gore, bo przeciez im nie potrzeba uzasadnienia dla wzrostu, ale moga tez spasc, bo kto wie co oni nowego wymysla?
          Jak nie bedziemy przywiazywac wiekszej wagi dla wartosci udzialow na gieldzie, to nie spotka nas ani zaskoczenie, ani rozczarowanie. Do tej pory dobra strategia o delcie neutralnej bylo kupowanie fatalnych fundamentalnie spolek o malych obrotach i skracanie dobrych fundamentalnie spolek o sporych obrotach, wiec kto wie, moze dla odmiany te strategie sie odwroca, a historycznie sprawy opisujac nada sie temu nazwe krach i wszystko wroci do normy? (tutaj nalezy wylaczyc z tych dywagacji Bank of America, bo musi nagle i oczywiscie niespodziewanie oddac komus 20 miliardow dolarow, ktore zwedzil w czasie tzw. originacji kredytowych - dlatego tez trudno jednoznacznie ocenic, czy jest to spolka dobra, czy zla, wiec nie wiadomo czy ja kupowac (bo zla) czy sprzedawac,(bo dobra))

          Mysle, ze trzeba dzisiejszemu dniu nadac specjalne znaczenie i zapamiatac jako ten w ktorym wszystko odwrocilo sie do gory nogami, logika przestala dzialac, tzn. zaczela dzialac odwrotnie.
    • trackermaly Re: ooops - rynki wariuja, Chiny groza, US chce w 14.09.10, 21:33
      złoto na nowych szczytach... to już się robi hiperbola, edmundos wybicie z podwójnego dna ( zasięg około 1,32 ) czyżby faktycznie miała nadejść hiperinflacja ? podejrzane to wszystko, gdzieś jest ukryte drugie dno prawdy, ale kto je odkryje ( albo kto w nie uwierzy ...)
      • przycinek.usa ujawniam rabka tajemnicy 14.09.10, 22:40
        Banki w europie skapowaly sie, ze jak tak dalej pojdzie, to ludzie zaczna kupowac to zloto i srebro i bedzie taka jatka, jak w I wojnie swiatowej po wymysleniu karabinu maszynowego.

        I dlatego Szwajcarzy, ktorzy maja kolektywny leb jak piec wymyslili, ze aby uratowac system walutowy trzeba zaczac podnosic stopy, bo co z tego, ze sie od tego troche rynek zakrztusi, ale szanse sa aby banki przetrwaly. Szwajcarzy rozumieja, ze polityka FED doprowadzi bankowosc do zaglady, wiec szwajcaria stara sie jakos siebie od tego odizolowac.

        A jak ktos chce koniecznie czytac szczegoly, to przypominam to:
        forum.gazeta.pl/forum/w,17007,113947655,115514681,kolejny_artykul_o_manipulacji_rynkiem_w_Londynie.html
        I wszystko jasne. (najwazniejszy fragment zacytowalem na samym koncu tego postu, aby nie bylo potrzeby tam klikac i czytac calosci)

        W skrocie - wzrost cen zlota i srebra, a zwlaszcza dlugoterminowy wzrost cen zlota i srebra jest powaznym zagrozeniem dla bankowosci ogolem i to zagrozenie jest realne i powazne. Wobec tego wszelkie inne zagrozenia a nawet kryzys i bezrobocie schodza na drugi plan. Obecne dzialania rynku sa pistoletem przystawionym do glow bankow centralnych i reakcja banku w szwajcarii jest wyrazna i jasna do odczytania - bank mowi tak - dobra, to my wam damy troche procent, tylko odczepcie sie od rynku zlota. Tylko, ze ten procent juz nie wystarcza. I oni wiedza. I dadza wiecej.

        Bo jak zloto pojdzie dalej w gore, to kolejne banki centralne zrobia to samo i wtedy stopy pojda w gore, bo oni naprawde nie maja wyjscia. I dlatego najwyzszy czas zrozumiec, ze nie "economy first stupid", tylko "central banks first stupid" i dlatego politycy, ktorzy sa na koncu lancucha pokarmowego homo sapiens zrozumieja to dopiero wtedy, kiedy bedzie za pozno, czyli stopy pojda w gore, a banki zaczna pakowac ludziom medialnie propagande, ze stopy ida w gore dla ich dobra, bo przeciez grozi nam hiperinflacja. Wtedy zacznie sie kolejny kryzys ekonomiczny i jak zwykle nikt tego nie bedzie w zab rozumial. Dla prostrzego wyjasnienia ujme to inaczej - stopy pojda w gore nie przez inflacje, tytlko przez ochrone interesow wielkich stop bankowych zagrozonych przezx kurs zlota i srebra. I dopiero wielkie wydrenowanie rynku z pieniedzy i wielkie bezrobocie zatrzyma ten wzrost cen srebra i zlota i wtedy dopiero skapuja sie politycy (niektorzy, bo nie wszyscy sa tacy bystrzy). W niektorych krajach bloku wschodniego tez pewnie sie nie zorientuja, byle im nie przyszlo do glowy przechodzic do sasiedniego systemu monetarnego w drodze tradycyjnego uscisku z pocalunkiem.

        Cytat fragmentu z innej dyskusji zalinkowany wczesniej:
        "A teraz dlaczego banki interweniuja na rynku zlota i srebra:
        Otoz sprawa jest bardzo prosta. Rynek pieniadza i akcja kredytowa jest
        dzialalnoscia biznesowa bankow. Banki operuja papierem, poniewaz jest to latwe i
        przynosi zdecydowanie wieksze zyski dla bankow. Te zyski sa oczywiscie tym
        wieksze im wieksza jest skala obrotow. Sa one zalezne od liczby depozytow i
        ilosci kredytow, ktorych mozna udzielic. Te zas kredyty sa odwrotnie
        proporcjonalne do wysokosci stop. Im mniejsza stopa, tym wiecej kredytow, tym
        wiekszy lewar w bankach. Jednak odbywa sie to kosztem ciulaczy, poniewaz
        powstaje piramida dlugu, powiekszajaca podaz pieniedzy i koszt pieniadza
        naturalnie spada, przez co stopy depozytow tez spadaja. Jak wiemy z
        przedstawionej w innym watku mojej teorii popytu zaspokojonego im wiecej towarow
        na rynku, tym trudniej zarobic i tym bardziej trudno jest zainwestowac zyskownie
        pieniadze, co powoduje, ze ciulacze trzymaja swoje oszczednosci w bankach na
        niski procent a banki dokonuja coraz bardziej karkolomnych inwestycji, bardziej
        ryzykownych i niepewnych, az do momentu, kiedy ryzyko trzymania pieniedzy w
        bankach osiaga nieproporcjonalne rozmiary. Przeciez wlasnie to obserwujemy -
        wielka piramide dlugu i banki centralne trwajace uparcie w koncepcji
        utrzymywania cen, rodem z zeszlego wieku. Jednak jak juz wspomnialem w innym
        watku, spadek zyskownosci przedswiewziec powoduje upadek wielu firm i tworzy
        zalazek kryzysu polegajacego na wypieraniu tanich produktow z rynku. Widzimy to
        obecnie poniewaz czesc produktow umiera a wraz z nimi ich producenci i ceny
        niektorych towarow zaczynaja isc solidnie w gore, poniewaz ich dalsza tania
        produkcja nie oplaca sie zupelnie. Rownoczesnie mamy zale tabuny innych
        producentow konkurujacych ze soba i te ceny nadal ida w dol. W dlugim terminie
        ta sytuacja skoryguje sie i rynek peknie. Ludzie zorientuja sie, ze w obliczu
        powolnej i napierajacej inflacji jedyna forma utrzymania wartosci oszczednosci
        jest zloto i kupia to zloto, co spowoduje wycofanie depozytow z bankow i ich
        upadek. I dlatego FED nie oglosil jeszcze QE2 i dlatego sa ciagle i mozolne
        interwencje na rynku zlota i srebra, poniewaz banki centralne staraja sie
        odwiesc ludzi od kupna zlota i srebra utrzymujac popularna spolecznie teze o
        ryzykownosci inwestycyjnej w zloto i srebro. Gdyby ludzie postapili wbrew
        bankierom i kupili zloto i srebro, to gdzie to zloto i srebro byloby
        przechowywane? Przeciez nie na koncie w banku, prawda? To zloto wyladowaloby w
        skarpecie i w materacach i na tym zakonczylaby sie zyskowna dzialanosc bankow
        operujacych na rezerwie czastkowej. Bylby to koniec kredytow, koniec taniego
        pieniadza i totalny swiatowy kryzys i bezrobocie. "
        • przycinek.usa korekta 14.09.10, 22:48
          "wielkich grup bankowych" a nie "wielkich stop bankowych" sorry
          • pawel-l Re: korekta 15.09.10, 07:58
            Krugman ma świetne pomysły na rozwiązanie wszystkich problemów:

            "From an economic point of view," he writes, "World War II was, above all, a burst of deficit-financed government spending, on a scale that would never have been approved otherwise. Deficit spending created an economic boom - and the boom laid the foundation for long-run prosperity...."

            In the 1938 US elections, voters showed what they thought of the New Deal; Democrats lost 70 seats in the House. Then as now, the public had lost faith in public spending, says Krugman. Nearly two out of three of those polled said they were opposed to stimulus efforts. Roosevelt buckled under the pressure; he drew back from further spending to fight the slump.

            Thank God for WWII! No one opposes military spending in time of war. Krugman made his position clear in 2008 in his New York Times blog.

            "The fact is that war is, in general, expansionary for the economy, at least in the short run. World War II, remember, ended the Great Depression."
            • maciekqbn Re: korekta 15.09.10, 08:11
              Jak to mówi obecnie młodzież: "żal.pl"
              Widać, że niektórym Amerykanom w d... się poprzewracało a i do szkoły (historia) mieli pod górkę, bądź tez kasa przysłoniła im wszystko.
              Jak można napisać thank God for WWII ?!

              Jakby mu wybili 3/4 rodziny to ciekawe czy tez by tak dziękował.
              • przycinek.usa Re: korekta 15.09.10, 09:13
                Krugman jest znanym debilem, nie przejmuj sie.
                • trackermaly złoto się urwało ze smyczy 15.09.10, 11:42
                  nie wierze aby ktoś już był w stanie zatrzymać wzrosty- i to nie tylko chodzi już o pęd wśród społeczeństwa, ale o wiekszych graczy jak fundusze inwestycyjne czy nawet banki centralne ( głownie kraje BRIC -Indie, Chiny, Rosja ). kto wie czy już niedługo fundisze emerytalne nie beda zabezpieczać części kapitału w złocie. inwestowanie w złoto się poprostu robi "trendi".

                  i ten pęd się nie skonczy póki kraje nie zaczną prowadzić racjonalnej polityki fiskalnej- deficyty budżetowe już większosci krajów rozwiniętych są rozdymane do granic mozliwości i związane z tym monstrualne długi publiczne ( taka Japonia ma 200 % PKB ).
                  i ludzie to widzą. to nie tworzy zaufania do pieniądza.

                  i nawet jak podniosą stopy procentowe to i tak złoto bedzie szło w górę.
                  a w prezencie bedziemy mielli tak jak napisałeś stagflację i bezrobocie

                  trza nie było dmuchać balonika a później go przekuwać ( FED ). chcieliście panowie bankierzy to tyraz k. a macie.
                  • przycinek.usa Re: złoto się urwało ze smyczy 15.09.10, 16:58
                    politycy i bankierzy. banda zlodziei. oni nie zaczna racjonalnej polityki, bo jej nie rozumieja.
                    To jest najwazniejsze. Oni NIE ROZUMIEJA tego co robia. Dla przykladu rzady nie rozumieja co robia poprzez utrzymywanie fikcji wysokich cen na rynku nieruchomosci. To sa debile. Jedyne racjonalne wytlumaczenie to jest dzialanie w interesie waskiej grupy ludzi, ktorych interes jest sprzeczny z interesem rynku. Ale rynek jest powiazany z podatkami i wplywami do kas panstw, wiec ta fikcja sie skonczy tak czy inaczej. Dzisiaj ze zdumieniem znalazlem te informacje:
                    "A new program allows government agencies and their partners to have exclusive purchase rights on foreclosed homes before families, investors and the rest of the private market is allowed to bid."
                    www.9news.com/news/article.aspx?storyid=152976&catid=339%22
                    Nie wiem, czy to jest zart, czy jakis chory czlowiek dal przeciek do mediow, ale to brzmi wrecz jak sen chorego psychicznie czlowieka - rzad bedzie miec prawo pierwokupu w forclosure? To jest paranoja!

                    Dlatego rynek stracil zupelnie zaufanie do waluty, bo widzac takie debilizmy wychodzace w czasie trwania demokratow na Kapitolu trudno oprzec sie wrazeniu, ze rzadza nami debile i o naszych oszczednosciach nie decyduje rozwaga i rozum, ale zwykli glupi kryminalisci.
                    I dlatego zloto idzie i Soros je kupuje. I dlatego to moze isc dalej w gore. Ja oceniam, ze pojdzie dalej niezaleznie od dalszych sygnalow z bankow. Podejrzewam, ze ludzie zaczna oszczedzac w zlocie i w srebrze. To jest dla mnie dosyc jasne. Tak czy inaczej ludzie nie beda stac biernie i patrzec na swoje oszczednosci na zero procent w banku. Ludzie wezma pieniadze z bankow. To juz widac jak na dloni.
                    • zeenek Tylko akcje 15.09.10, 18:42
                      wink

                      Ceny złota mogą nadal rosnąć, ale inwestycje w złoty kruszec to już nie tak pewny interes, jak kiedyś, sądzi miliarder George Soros.
                      Jestem bardzo ciekawy, czy w ciągu kilku tygodni ceny nie zaczną spadać. Złoto to nie jest pewny strzał, a hossa nie będzie trwać bez końca - powiedział Soros Reutersowi.
                      W środę wieczorem czasu polskiego za uncję kruszcu w transakcjach trzymiesięcznych płacono w Nowym Jorku 1267.30 USD, o 0,2 proc. mniej niż na zamknięciu dzień wcześniej.
                      • przycinek.usa Re: Tylko akcje 15.09.10, 19:14
                        Tak, widzialem te wypowiedz. Trudno powiedziec o co mu chodzi, moze chce kupic wiecej a cena ucieka? GLD dodal 6 ton do swoich pozycji, wiec to nie wyglada na chec wywolania korekty, on najwyzej moze spowodowac wstrzymanie sie z kupnem przez 1 gora dwa dni. Ten rynek jest strasznie silny.

                        Co do cen akcji, to doprawdy trudno wykombinowac co sie stanie, FED ciagle pompuje forse w rynek poprzez POMO kompensujac odplyw z funduszy. Obroty ciagle spadaja. Takie zachowanie rynku jest typowe dla manipulacji, czyli spoldzielni. Ale to sie moze zle skonczyc i to bardzo gwaltownie. Chocby dlatego, ze sprzedajacy te akcje kupuja m.in. wlasnie zloto.

                        Pamietam tez ten wzrost zlota z konca 70 - na przelomie dekady wzrost wszedl w hiperbole, ktora zakonczyla sie w 4 miesiace. Jesli teraz wejdziemy w hiperbole, to znaczy, ze rynek akcji czeka koniec umiejscowiony czasowo na koniec tej hiperboli. To tez w sumie moze oznaczac, ze jestes bezpieczny na dlugich az do momentu, kiedy zloto wejdzie ostro w hiperbole.
                        • polarbeer Los dolara 16.09.10, 02:15
                          Jest duzo wazniejszy niz los zlata. Zloto przetrwalo 5000 lat, o zloto nie ma sie co martwic...

                          W latach 80-tych 20% stopy obligacji USA spowodowaly, ze zloto zaczelo "bid" dolara. To pozyczylo dolarowi nastepne 30 lat
                          • przycinek.usa Re: Los dolara 16.09.10, 07:35
                            To prawda. Wydaje mi sie, ze los $ wisi na wlosku. To jest bardzo proste, wszyscy mowia, ze teraz bedzie QE2 i bedzie swietnie. Mowia, ze zerowe stopy moga byc i przez 20 lat jak w Japonii. Ale USA to nie Japonia. Japonia miala wielki eksport i jak ktos chcial uciec z Yenow, to zaraz jakis exporter chcial te Yeny zaraz od niego odkupic i kurs stal, a nawet wzrastal. A USA ma deficyt i kurs dolara nie stoi dlatego, bo jest kupno od eksporterow, tylko stoi dlatego, bo jest propaganda sukcesu i naplyw pieniedzy nie wiadomo skad. Dolara trzyma wiara w dolara. A wiara moze sie szybko skonczyc i kurs zanurkuje, wtedy FED bedzie musial podniesc stopy. Oni po prostu beda musieli to zrobic. I to jest roznica pomiedzy USA i Japonia. Dolar moze miec szybki lot o 5-10% potem 20% w ciagu paru tygodni i FED sie wreszcie obudzi.
                            • przycinek.usa O! Nie bedzie QE2! 16.09.10, 07:52
                              Wlasnie zerknalem na ZH:
                              www.zerohedge.com/article/pimco-offloads-40-billion-treasurys-frontrunning-fed-creates-billions-profits-gross-does-not
                              On ma racje. PIMCO wywalilo 40B UST i nie maja ochoty kupowac kolejnej porcji = nie bedzie QE2. GROSS ma niesamowite wejscia. Przed bailoutem Bernankie sam do niego dzwonil sie radzic. FED sie pyta PIMCO o zdanie i Gross pierwszy wie, co slychac w polityce monetarnej.
                              Jesli PIMCO nie kupuje UST, to znaczy, ze QE2 nie bedzie. Czyli dolar w gore a gielda spadnie w przyszlym tygodniu. W tej sytuacji mozna zaryzykowac twierdzenie, ze OPEX zakonczy sie tym razem w dol, bo ponad 80% spolek na NYSE jest ponad srednimi 50 sesyjnymi, wiec opcje maja spora nadwyzke w stosunku do options pain. Rynek powinien wobec tego spasc do piatku, potem w ktoryms momencie zabek i po FOMC kolejny lot. No to Zenek zapinaj pasy do lotu. Jedzieeeeeeemy.
                              • polarbeer Nie bardzo rozumiem... 16.09.10, 14:58
                                Jezeli PIMCO wywala treasury, jezeli Chinole i inni robia to samo
                                • przycinek.usa Re: Nie bardzo rozumiem... 16.09.10, 16:54
                                  "Bierzesz to pod uwage spekulujac na temat UQ2? "

                                  nie biore, bo PIMCO gra pod FED. To jest jasne od dawna. Jesli PIMCO nie kupuje, tzn. ze FED sie co najmiej waha przed dalszym kupowaniem. PIMCO musi wiedziec na pewno. Artykul dokladnie pokazuje z jakim wyprzedzeniem PIMCO wiedzialo o QE1. Sila wzrostu i dynamika zwyzki zlota wskazuje, ze FED musi sie zastanowic nad soba. Przeciez na tym zlocie siedzi juz polowa swiatowej spekulacji. Juz sie nikt nie kryje. Rynek glosuje nogami. QE2 w pierwszej kolejnosci napedzi wzrost srebra, potem zlota, potem akcji a potem ew. rezerw bankowych. Na rynek trafi kropla. Przeciez oni nie sa takimi kompletnymi idiotami, przeciez oni widza, ze to nie dziala. Jesli FED zrobi QE2, to znaczy ze oni sa prawdziwymi debilami Polarny. To bedzie sygnal, ze trzeba naprawde zabrac pieniadze z bankow i kupic zloto za wszystko. All in. Kto kupuje tego dolara? I po co? Nawet Chiny przestaly kupowac. To przeciez o czyms swiadczy.
                                  • polarbeer Z kad rzad wezmie pieniadze? 16.09.10, 17:47
                                    Ja rozumiem ze FED sie waha (publicznie)
                                    • trackermaly Re: Z kad rzad wezmie pieniadze? 16.09.10, 19:42
                                      >bo jak nie FED to rzad moze FEDowi zabrac zabawki i "zreformowac" system wedlug recepty >Daningera (Np. Ogloszajac FEDu organizacja przestepcza i przejecia drukowania dolarow >bezposrednio przez Treasury).

                                      naprawdę w to wierzysz ? kto ma pieniądze ten ma władze...
                                      Próbował już tego John Kennedy - na kilka dni przed jego zabójstwem, wprowadził dekret ( zwany jako Dekret nr 11110 który po jego śmierci szybko wycofano ) znoszący de facto FED jako bank centralny i opierający pieniądz o srebro. biedak nie wiedzial z kim igra.

                                      • damkon Re: Z kad rzad wezmie pieniadze? 16.09.10, 19:46

                                        To ciekawe, co piszesz. Możesz nieco przybliżyć o co chodziło w tym dekrecie?
                                        • trackermaly Re: Z kad rzad wezmie pieniadze? 16.09.10, 19:53
                                          wrzuć w google "Executive order 11110" . jest tego pełno.
                                        • przycinek.usa Re: Z kad rzad wezmie pieniadze? 16.09.10, 19:54
                                          Damkon, temat byl walkowany na forum kilka razy. To chodzi o ten executive order dotyczacy srebra i emisji dolarow. Kenedy chcial sie uniezaleznic od FED i dostal w leb. Jest to dosyc dobra teoria, choc sa tez inne, rownie pasjonujace.
                                          • przycinek.usa Re: Z kad rzad wezmie pieniadze? 16.09.10, 19:55
                                            forum.gazeta.pl/forum/w,17007,28088014,28088014,Ale_znalazlem_informacje_No_no_English_only_.html
                                            • przycinek.usa Re: Z kad rzad wezmie pieniadze? 16.09.10, 20:01
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,17007,102912666,102912666,Kennedy_i_Executive_order_11110_Czy_to_prawda_.html
                                              • dirloff Re: Z kad rzad wezmie pieniadze? 17.09.10, 00:21
                                                Hehe...
                                                Regularnie przypominam o tych wydarzeniach na PiG.
                                                Ten Executive order Kennedy'ego to "mój konik", prawdziwa spiskowa perełka. I, moim zdaniem, jedyne "rozsądne" wyjaśnienie potrzeby usunięcia tego prezydenta. Cóż, jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to zazwyczaj chodzi o pieniądze - i taka tu zaszła prawidłowość. Dalsze wydarzenia tylko to potwierdzają, całą akcję przerwano, zachowano uprawnienia FEDu, odsprzedano złoto, a - wedle internetowych doniesień - ów E. o. jako jedyny w całej amer. historii nie został wykonany. Niestety, tej ostatniej informacji nie jestem w stanie zweryfikować.
                                      • polarbeer Re: Z kad rzad wezmie pieniadze? 16.09.10, 19:59
                                        Ja jestem przekonany ze FED nadal bedzie monetyzowal. To wszystko.

                                        Nawiasem mowiac cale ta wrzawa na teme QE2 wyglada dla mnie na normalna dezinformacje
                                        • przycinek.usa Re: Z kad rzad wezmie pieniadze? 16.09.10, 20:04
                                          Ja nie dyskutuje z teza, ze drukuja, tylko z teza, ze beda drukowac bardziej. Jest zasadnicza roznica pomiedzy zawaleniem sie dolara w przyszly poniedzialek, a powolnym i meczacym spadkiem w przyszlosci. Mysle, ze to bedzie najprostrze z mozliwych rozwiazanie. Tak jak napisalem, komunikat FOMC rozczaruje byki - gielda spadnie, dolar nic nie zrobi. A zolto i srebro beda miec korekte. Problem w tym, ze ta korekta moze sie rozpoczac z poziomu o kilka procent wyzszego jak dzisiaj.
                                          • polarbeer Z kad bedziesz wiedzial czy drukuja bardziej? 16.09.10, 21:03
                                            Ja mam wrazenie ze zakulisowy druk daje FEDowi duzo wiecej swobody i ze tam odbywa sie glowna akcja...
                                            • przycinek.usa Re: Z kad bedziesz wiedzial czy drukuja bardziej? 16.09.10, 21:48
                                              Dlaczego nie pomyslisz o reakcjach politykow? Czy nie sadzisz, ze jawne drukowanie jest bardziej niebezpieczne od ukrytego? Politycy, kongresmani i senatorowie sa tak samo ludzmi i moga sie wsciec. FED nie bedzie chcial jawnie dawac im broni do reki. To jest politycznie niebezpieczne. Ogloszenie QE2 jest naprawde niebezpieczne.
                                              • polarbeer Re: Z kad bedziesz wiedzial czy drukuja bardziej? 16.09.10, 21:57
                                                Z tym sie zgodze ze jest bardziej niebezpieczne.

                                                Dlatego uwazam ze gadanie o QE2 jest dywersja i bluffowaniem. Prawdziwa monetyzacja jest zakulisowa a oficjalne QE nie ma znaczenia...
                                                • przycinek.usa Re: Z kad bedziesz wiedzial czy drukuja bardziej? 16.09.10, 22:14
                                                  Trudno powiedziec. Wydaje mi sie, ze monetyzacja jest duzo bardziej skomplikowana. Tzn. te olbrzymie naplywy finansowe sa sterowane poprzez stopy i przepisy i sa to pieniadze w ramach publikowanej statystyki FED. Nie wiadomo, czy wierzyc w pozakulisowa manipulacje, czy wierzyc w zwykle procesy inwestycyjne - wprawdzie bez sensu, ale normalne dzialania bankow. Przeciez jesli FED daje bankom pieniadze, to one musza to ulokowac. Tak dziala caly system. Czesc bankow idzie w akcje, a czesc, byc moze poprzez podmioty zalezne lokuje to w UST ale tak, aby mozna bylo z tego wyjsc bez szwanku, po cichu i szybko. Bez ryzyka kursowego. Mozliwe, ze ta cala piramida Ponziego dziala, bo w Chinach jest centralnie sterowany bank i pelny komunizm. Przeciez gdyby w Chinach byl wolny rynek, to nie byloby tego kupowania UST. Argumentem przeciw masowej monetyzacji jest tez to, ze przeciez te pieniadze wydane przez panstwo laduja z powrotem na rynku obligacji i tworza kule sniezna, co widac na obrotach a te nie wariuja dokumentnie. Ale nie chce wywolac wrazenia, ze sie nie martwie - wrecz przeciwnie.
                                • sevenseas Re: Nie bardzo rozumiem... 16.09.10, 16:56
                                  Wy oboje macie racje co do UST. Fed bedzie kupowal, przerzucal z MBS na UST (pewnie ok. 750-900 bln) , a QE2 zacznie sie ale jeszcze nie teraz. Narazie nie patrzycie tam gdzie trzeba, a TAM sie gotuje i to z innego powodu.
                                  • przycinek.usa Re: Nie bardzo rozumiem... 16.09.10, 19:03
                                    "Narazie nie patrzycie tam gdzie trzeba, a TAM sie gotuje i to z innego powodu. "

                                    Slucham, z jakiego powodu sie gotuje?
                • przycinek.usa i imbecyl 15.09.10, 18:06
                  Jak stwierdzil ZH:
                  www.zerohedge.com/article/guest-post-why-paul-krugman-imbecile%E2%80%94or-fraud
      • kadi-lak Zloto. Dom ? 15.09.10, 19:07
        Z najwyzszym trudem oparlem sie w ostatnia pokusie zakupu zlotego Audemarsa Piqutea, 1970, mechanical wind, proba 750....bransoleta jak na mnie i roczna gwarancja mimo ze zegareczek ma 40 lat.
        Ale....momencik. taki zegarek na rece to super uczucie no a ja mam dodatkowo pie..lca na punkcie czasomierzy.
        Ale, ale...zloto po 1350 (!!!) a domy najtansze (relatywnie) od roku, nomen omen, 1970.
        Za mieszkanko place dzis miesiecznie ponad 2000 a tu widze, domek mozna skosic juz za 800 miesiecznie smile I tak, owszem, w domu , w przeciwienstwie do zegarka , bransoletki, sztabek albo monet zamieszkac mozna. Oczywiscie nie od razu, bo jestem przykuty do NY, ale jak wiara dalej bedzie sikac za tym zlotem a nieruchomosci spadac, to moze sie skusze smile A Audemarsa kupie sobie jako prezent , na retirent smile
        W gore, zlotko, w gore !
        • przycinek.usa Re: Zloto. Dom ? 15.09.10, 19:20
          Zartujesz? zbierasz zegarki? Ja tez! -)
          • kadi-lak Re: Zloto. Dom ? 15.09.10, 19:47
            Zbieram troche..co masz?
            Ja mam Blancpaina z 1920 , biale zloto 19.5 K, bardzo niezwykla proba z diamentami, doxe zlota z 1940 , Patek z 1950 biale zloto.
            Ze wspolczesnych to pare Panerai, Maurice Lacroix Calendier Retrograde i ze 20 mniej istotnych smile
            • lastboyscout Re: Zloto. Dom ? 15.09.10, 20:34
              Panowie, moglibyscie podpowiedziec laikowi gdzie prawidlowo wycenic i bez problemow sprzedac mojego Panerai?
              • kadi-lak Re: Zloto. Dom ? 15.09.10, 21:00
                Zaczalbym od wizyty w samym Panerai, nie tak dawno otworzono salon na Madison Ave. w NY. Wydaje mi sie ze oni beda najbardziej kompetentni. Nie pamietam dokladnie adresu ale w domu mam wizytowke. To gdzies w okolicy 50 Street +.Tam maja wylacznie ten brand i faceci znaja sie na rzeczy, bo ich przepytywalem smile
                Panerai prowadzi tez Torneau na Columbus Circle oraz Wempe na 5 Ave.
                To kultowy brand, trzyma cene, nie szaleja z masowa produkcja wiec bym go sprzedawal ostroznie zeby sie nie kropnac z cena.
                • lastboyscout Re: Zloto. Dom ? 15.09.10, 21:44
                  Dziekuje, na pewno skorzystam z twoich rad.
            • przycinek.usa Re: Zloto. Dom ? 15.09.10, 22:13
              Ja mam glownie takie stare kieszonkowe. Po namysle jednak nie bede o tym pisal na forum, ale jestem strasznie zaskoczony.
              • kadi-lak Re: Zloto. Dom ? 16.09.10, 00:29
                Kieszonkowy mam tylko jeden, niestety nie chodzi smile i nie ma wskazowek smile , ale kiedys dam go zrobic, to moze raczej jest damski zegarek na lancuszek na szyje.... Wzialem go na flea market za dyche, facet byl caly szczesliwy ze sie nie targuje, w domu okazalo sie ze to zloto, chociaz tylko 14 K.
                • przycinek.usa Re: Zloto. Dom ? 16.09.10, 01:09
                  Tak, to prawda, one zwykle nie chodza, a jak chodza to zle. Prawda tez co do 14k zlota, bo byly robione albo w zlotej albo w srebrnej kopercie. Mam takie co chodza i calkiem dobrze. A maja po sto lat z okladem.
    • zeenek 3:1 16.09.10, 19:48
      BR versus PIMCO.
      Zresztą samo PIMCO nie mówi o recesji.

      Tylko akcje, żadnego drugiego dna.

      BlackRock: Będzie spowolnienie, ale nie drugie dno

      Dane makroekonomiczne z różnych gospodarek na świecie sugerują, że obecnie mamy do czynienia z obniżeniem tempa wzrostu gospodarczego, co jest szczególnie dobrze widoczne w Chinach i w Stanach Zjednoczonych. To normalne, że gospodarka zwalania w drugim roku od rozpoczęcia ożywienia gospodarczego. Ważne, jak duże będzie to spowolnienie i ile potrwa...

      Światowej gospodarce nie grozi nawrót recesji, ale widoczne będzie znaczące spowolnienie. Tempo wzrostu gospodarczego w USA w porównaniu z I połową 2010 r. obniży się z poziomu ok. 4 proc. do 2-2,5 proc. Z historycznego punktu widzenia, okresy w których można było dostrzec pierwsze sygnały spowolnienia gospodarczego, nie były korzystne dla rynku akcji i dlatego można oczekiwać wyraźnego wzrostu zmienności. W takiej sytuacji rynek zazwyczaj porusza się w trendzie bocznym dopóki nie pojawią się kolejne dane, które rozjaśnią sytuację i pokażą, jak silne może być spowolnienie. Jeżeli jednak okaże się, że spowolnienie się kończy, można oczekiwać znaczącego odbicia. BlackRock oczekuje, że niepewne środowisko makroekonomiczne będzie towarzyszyć inwestorom nie przez jeden czy dwa kolejne kwartały, ale do połowy 2011 roku. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest trend boczny.
      • przycinek.usa Re: 3:1 16.09.10, 20:09
        Trend boczny? Popatrz na ten wykres Zenek i mysl, to nie jest zaden trand boczny, idziemy ostro w gore w oczekiwaniu manny z nieba po FOMC. Optymizm przewaza o 100%. FOMC w przyszly wtorek. Ile zostalo sesji? Jesli masz racje, to FED sypnie manna i gielda pojdzie w gore i wtedy masz trend wzrostowy. Jesli FED nie sypnie manna, to sie odbijemy od oporu w dol i bedzie wybicie dolem i mamy trend spadkowy. Jesli Black Rock mowi, ze bedzie w bok, to znaczy, ze FOMC nic nie zrobi. Nic zupelnie. I wtedy Ty sie mylisz.
    • dirloff ...i nowy rekord złota: 1275$ 16.09.10, 23:58
      Powoli, powoli, powolutku... złoto pnie się ku półtora tysiąca bucks'ów za uncję. Oczywiście, jest obawa o powtórkę krachu z lat 80tych(dobrze pamiętam?), sądzę jednak, że ten wzrost nie jest kolejną bańką inwestycyjną, lecz ma stabilne podstawę jako odzwierciedlenie zbliżania się do pol.-gosp. punktu krytycznego i potrzeby resetu systemu. Wszysty naprawdę zainteresowani tym czują bluesa, ale grają na swoich instrumentach, ponieważ "show must go on!". Aż do uwalenia systemu... Do tego "podparcie" popytem krajów BRIC.

      Na marginesie. Zabawny, żałosny "news" z portalu tvn24:
      www.tvn24.pl/-1,1673882,0,1,zloto-znow-sie-swieci,wiadomosc.html
      Cytuję:
      "Według analityków kiedy cena uncji złota przekroczy psychologiczną barierę 1300 dolarów, następną barierą będzie już 1350 dolarów."
      Eureka! Cóż za koncept i lotność umysłu! A woda jest mokra, a masło maślane!wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka