Dodaj do ulubionych

Lasy Państwowe - czy to już koniec...

26.11.10, 18:03
...niezależnej i suwerennej, Najjaśniejszej RP?
Przyznaję, z premedytacją dramatyzuję lekko, jednak gra warta jest świeczki. Otóż rząd PO+PSL zaczyna posuwać się do jakichś skandalicznych posunięć. Być może będzie z tego większy skandal niż z decyzji względem OFE i systemu emerytalnego.
Pozwolę sobie rozpocząc temat dotyczący "pomysłu" Rostowskiego i Tuska na Lasy Państwowe. Niesamowita, szokująca granda. Tym bardziej szokująca, że w praktyce idąca na przekór wyborczym obietnicom Komorowskiego. Nasi "neoliberałowie" zamierzają ubudżetowić Lasy Państwowe, wydrenować z nich kasę, zatem pozbawić samowystarczalności finansowej czy wręcz rentowności, a w konsekwencji uczynić nierentownymi, zadłużającymi się i z tego powodu wysić masową prywatyzację... Z wszystkimi tego konsekwencjami. Podejrzewam, że i takimi, których obecnie nie ogarniamy mentalnie, hehe...
Nie wiem czy jesteście tego świadomi, ale prace nad właściwą ustawą trwają, natomiast w Internecie oraz pozamainstreamowych mediach przetacza się prawdziwa burza! Na stronach i w mediach poświęconych leśnictwu i łowiectu, na blogach i forach, wylewa się wiadro pomyj na rząd i wszczyzna kolejne akcje zbierania podpisów przeciwko powyższym planom. Jednak mainstream, zwłaszcza telewizyjny, milczy jak zaklęty, z premedytacją omijając problem. Żadnych debat, polemik, analiz, ekspertyz, żadnych gości zapraszanych do studiów tvn24, PolsatNews czy tvp Info, dosłownie nic. Zagłuszenie rozpętanej w sieci debaty publicznej.
Nie jest moim celem zaczynanie tym wątkiem sporu o właśność lasów. Uważam tu a priori, że Polska osiągnęła jakiś kruchy ideał, chwalony w całej Europie. Oczywiście, ma to swoje wady, vide esbecko-zomowskie koła łowieckie, jednak lasy jako takie są dobrem publicznym, nadrzędnym. I na to zabierają się platformersi. Nie ze szczytnych powodów, poprawienia stanu bliskiego ideałowi, lecz z powodów budżetowo-mafijnych. Tusza niedzwiedza pójdzie na deficyt budżetowy, natomiast skóra z niego dla "sobiesiaków"... O to tu chodzi, o planowany megaprzekręt na narodzie polskim. Być moze znaczniejszy niż program NFI.

Czy zdajecie sobie sprawę, że te Lasy Państwowe to naprawdę ostatni bastion dóbr publicznych? Po rozszabrowaniu OFE oraz właśnie LP nic już nie pozostanie, poza niewolnictwem?

PS. W tej chwili nie dołączam żadnych linków, ponieważ jest ich całe mnóstwo. Jeżeli jednak zażądacie ich, to dołączę.
Obserwuj wątek
    • robisc tak, zdajemy sobie sprawe 26.11.10, 18:20
      forum.gazeta.pl/forum/w,17007,118371394,118371394,Konto_panstwa_do_Banku_Gospodarstwa_Krajowego.html
    • zbychowiec Re: Lasy Państwowe - czy to już koniec... 26.11.10, 19:36
      dirloff, mam nadzieje ze sie mylisz, bo jesli to dojdzie do skutku to strace ostatni powod do nazywania tego "Polska", pozostanie tylko spakowac walizke, splunac na ziemie i wsiasc w samolot
      • remmm-o Re: Lasy Państwowe - czy to już koniec... 26.11.10, 22:52
        A jednak coś się przebiło, i to jak!!! w dziale DESER

        deser.pl/deser/1,83452,8725144,Samotny_posel_na_ZUPELNIE_pustej_sali__ZDJECIA_.html
        Czegoś takiego nie widzieliśmy już dawno. Poseł Jerzy Gosiewski z PiS przemawiał w sprawie prywatyzacji Lasów Państwowych do zupełnie pustej sali. Towarzyszył mu wyłącznie wicemarszałek Wenderlich i pracownicy Sejmu.

        Propagandy dzień następny , bo to przecie zupełnie nie istotna sprawa i można sobie przy okazji jajca porobić z PIS.
        Za chwilę to zniknie, ale było? było, przecie gazeta jest obiektywna, a za chwilę zniknie i nikt tego nie zobaczy.
    • herr7 tonący brzytwy się chwyta... 27.11.10, 12:14
      Lasy Państwowe to ostatnie srebra rodowe, jakie nam jeszcze pozostały. Ale polski rząd jest w sytuacji na tyle dramatycznej, że jest gotów je dać pod zastaw w pierwszym lepszym lombardzie. To nie jest przyczyna, to jest skutek. Państwo polskie stoi na krawędzi bankructwa. Tusk pod wpływem swoich liberałów wycofał się z pomysłu odejścia od reformy emerytalnej w jej obecnym kształcie. Na jej temat oraz skutków jakie ona ma na stan finansów publicznych wypowiadał się ostatnio Bogusław Grabowski. Z podobną opinią spotkałem się prawie dziesięć lat temu. Mój znajomy, który zawodowo zajmuje się tym problemem powiedział mi, że ta reforma to typowe dla polskich rządów zamiatanie problemu pod dywan, gdyż ona niczego nie rozwiązuje z przynajmniej dwóch powodów - wysokiego strukturalnego bezrobocia oraz zbyt niskich zarobków. Wówczas nie mógł jeszcze przewidzieć, że w skutek otwarcia granic opuści Polskę dwa miliony ludzi, którzy są dla ZUS-u straceni. Ta reforma od samego początku była zaplanowana z myślą o 20% lepiej uposażonych obywateli. I to oni teraz domagają jej utrzymania. Tak więc trzeba będzie sprzedać nasze lasy, gdyż w życiu nie ma nic za darmo. Tyle, że sprzedając Lasy Państwowe niczego się nie rozwiąże, gdyż problem braku pieniędzy w ZUS-ie i tak pozostanie.

      Na ten temat był ciekawy wywiad z ministrem Szyszko w telewizji "Trwam". Dla mediów liberalnych to temat raczej niewygodny...
      • tartaczek Re: tonący brzytwy się chwyta... 27.11.10, 12:39
        Coz moze chodzi o to samo co w Argentynie, ktora ogromne polacie kraju oddala w obce rece. Najpierw sie robi kryzys ,a potem sie kladzie lape na ziemi.W naszym wypadku na lasach. A miejscowy ludek spedzi sie do wiekszych miast-gett , bo cala ziemia dookola nich bedzie prywatna. Miasta zostana ogrodzone wysokimi murami. Utopia?
        Skad wezma pozywienie? Wyhoduja na balkonie?
        Ktos tu przytoczyl gdzies link ,ze w Rosji przebakuje sie o przemieszczeniu ludnosci tego kraju do 10 wiekszych miast.
        Ale kto by sie tam doszukiwal jakiejs korelacji w tych dzialaniach. To tylko teorie wiadomego rodzaju...
      • sendivigius Re: tonący brzytwy się chwyta... 27.11.10, 14:04
        herr7 napisał:

        Ta reforma od samego początku była zaplanowana z myślą o 20% lepiej upos
        > ażonych obywateli. I to oni teraz domagają jej utrzymania.


        Jak kapitalizm to kapitalizm. Rowne zoladki to byly za komuny.
        • herr7 ma Pan poniekąd rację... 27.11.10, 18:15
          tyle, że zamiast drugiej Japonii czy drugiej Irlandii zanosi się na drugi Paragwaj. Tam w końcu też jest kapitalizm...
    • mrokon Re: Lasy Państwowe - czy to już koniec... 27.11.10, 16:33
      I za niedługo powstaną Lasy Sejmowe w których udziały będą miały Lasy Senatowe a 20% udziałów beda miały Lasy Tuska tongue_out
    • wdajcz Re: Lasy Państwowe - czy to już koniec... 29.11.10, 21:01
      • remmm-o Już zaczyna się propaganda... 26.12.10, 11:02
        Trzeba lud zindoktrynować, napuścić na siebie, pokazać trochę średnich zarobków hi hi, i inne tego typu bzdury.
        Zawsze jest tak samo najpierw propaganda i bzdury.

        finanse.wp.pl/kat,104132,title,Nigdzie-nie-ma-tak-dobrze-jak-w-Lasach-Panstwowych,wid,12959880,wiadomosc_multi.html
        Nigdzie nie ma tak dobrze, jak w Lasach Państwowych

        • llukiz Re: Już zaczyna się propaganda... 26.12.10, 11:43
          > Trzeba lud zindoktrynować, napuścić na siebie, pokazać trochę średnich zarobkó
          > w hi hi, i inne tego typu bzdury.
          > Zawsze jest tak samo najpierw propaganda i bzdury.

          a może napiszesz co ty myślisz o lasach państwowych?
          • remmm-o Re: Już zaczyna się propaganda... 26.12.10, 12:25
            Uważam ze jest to dobro wspólne, a obecne lasy Państwowe to wzór do naśladowania przez innych, ta firma przynosi zyski a stan lasów i infrastruktury jest coraz lepszy.
            I absolutnie nie powinni wyciągać tam swoich chciwych łap.

            Ale powiedz co kogo to co ja maluczki o tym myślę?
            Oni i tak zrobią swoje.

            www.polskapartianarodowa.org/index.php?option=com_content&task=view&id=1326
            "Kara za dobrze pełnioną służbę
            Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, średnie przychody uzyskane przez PGL Lasy Państwowe w ostatnich pięciu latach wyniosły 5,2 mld zł (głównie ze sprzedaży drewna), a koszty 5,0 mld zł (hodowla i ochrona lasu, ochrona przyrody, koszty pozyskania drewna i szereg innych), wynik finansowy to 0,2 mld złotych. Ten w sumie niewielki jak na firmę o zasięgu krajowym wynik finansowy został przeznaczony główne na budowę infrastruktury niezbędnej do prowadzenia gospodarki leśnej. Lasy Państwowe nie obciążają swoją działalnością finansów publicznych. Jest to fakt o niebagatelnym znaczeniu. Wystarczy podać przykład naszych zachodnich sąsiadów. W Niemczech budżet dokłada do każdego hektara lasu 60 euro!"


            www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101108&typ=my&id=my11.txt
            1. zachowanie lasów i korzystnego ich wpływu na klimat, powietrze, wodę, glebę, warunki życia i zdrowia człowieka,
            2. ochronę występujących w lasach wszystkich dziko żyjących gatunków,
            3. ochronę gleb,
            4. ochronę wód powierzchniowych i głębinowych,
            5. produkcję drewna oraz surowców i produktów ubocznego użytkowania lasu.

            Lasy Państwowe zarządzają potężnym majątkiem narodowym, a o jego wielkości świadczy fakt, iż same nagromadzone zasoby drzewne szacowane są na ponad 300 mld złotych. Zasoby te powstały dzięki bardzo solidnej i konsekwentnej pracy leśników. Od zarania II RP, mimo że pozyskiwaliśmy cały czas drewno, grzyby, jagody i zwierzynę, wydatnie zwiększyła się lesistość kraju i poprawił się przyrost masy drzewnej. Najlepszym dowodem tego jest wzrost zapasu drewna w Lasach Państwowych od 906 mln m3 w 1945 r. do 1629.3 mln m3 w chwili obecnej. Lasy Państwowe nastawione na pełnienie funkcji ochronnych zabezpieczających potrzeby człowieka są na tyle sprawnie zarządzane, że nie tylko samofinansują swoją działalność, ale dodatkowo płacą podatki na rzecz samorządów gminnych. Z Lasów Państwowych korzystają nieodpłatnie miliony ludzi. O ich roli w okresie dużego bezrobocia, szczególnie na terenach wiejskich, niech świadczą dane o skupie płodów leśnych. Niedawno w jednym roku skupiono 9723 tony jagód, 5339 ton innych owoców leśnych oraz 2378 ton grzybów o łącznej wartości ponad 150 mln złotych. Szacuje się, że niedokumentowane korzyści ludności (potrzeby własne, sprzedaż nieewidencjonowana) były kilkanaście razy wyższe. Lasy Państwowe są więc typowym przykładem realizacji koncepcji zrównoważonego rozwoju. Korzystano z zasobów przyrodniczych, pozyskiwano drewno, służyło ono człowiekowi i mamy go coraz więcej. Zbieraliśmy grzyby, jagody i polowaliśmy zjednoczeni w Polskim Związku Łowieckim i nie straciliśmy ani jednego z dziko żyjących gatunków. Wręcz odwrotnie, mamy ich coraz więcej, a gatunki, które znikły już dawno z mapy "wysoko rozwiniętej Europy", stają się wręcz pospolite, czego przykładem jest chociażby bocian czarny, żubr, bóbr czy też symbol polskiej państwowości, jakim jest orzeł bielik. Podsumowując - użytkowaliśmy żywe zasoby przyrodnicze, zapewniały one bezpieczeństwo ekologiczne państwa i jego mieszkańców i mamy ich coraz więcej.

            • maciekqbn Re: Już zaczyna się propaganda... 26.12.10, 23:48
              Jak potrzebuja kasy to niech sprzedadzą rafienerię Możejki ruskim, przynajmniej nienawidzący nas Litwini dostana za swoje.
              Ale nie, te nasze barany wola rozwalić (tzn. oddać za grosze) nasze Lasy Państwowe, czy LOTOS. Szlag mnie trafia i nóż w kieszeni otwiera.
            • llukiz Re: Już zaczyna się propaganda... 27.12.10, 11:06
              > Uważam ze jest to dobro wspólne, a obecne lasy Państwowe to wzór do naśladowan

              Reasumując twoją wypowiedź, mamy lasy państwo, które są dobrem wspólnym. Z lasów sprzedajemy drewno, a niemal cały przychód ze sprzedaży tego drewna idzie na utrzymanie przedsiębiorstwa lasy państwowe. Przyrównując to do kopalni to i tak spory sukces, bo przecież cenne zasoby węgla generuję naszemu państwu zamiast zysku stratę w postaci dopłaty do kopalń, a w przyszłości do emisji CO2. Zastanawiam się ile będziemy musieli dopłacić do gazu łupkowych które o zgrozo odkryto na naszym terenie.
              Tak więc należy się cieszyć i radować że na razie nie dopłacamy do tego że mamy las. Można i tak sprawę postawić.
              • remmm-o Re: Już zaczyna się propaganda... 27.12.10, 11:33
                Lasy Państwowe to nie prywatna fabryka telewizorów a dobro wspólne co ty chcesz niby porównywać?, inni do tej działalności dopłacają.
                Nie generują strat a zyski, lasy mają się bardzo dobrze i przynoszą zysk wszystkim ten wymierny i pośredni.
                O co ci więc chodzi?

                ps.
                Kto ci powiedział ze kopalnie przynoszą stratę?

                • llukiz Re: Już zaczyna się propaganda... 27.12.10, 14:17
                  > Kto ci powiedział ze kopalnie przynoszą stratę?

                  Czy kopalnie płacą górnikom emerytury? Nie, więc generują stratę.

                  > z niby porównywać?, inni do tej działalności dopłacają.

                  Kto np dopłaca?
    • jeepwdyzlu Re: Lasy Państwowe - czy to już koniec... 27.12.10, 11:58
      dirloff i inni
      cyt:
      Uważam ze jest to dobro wspólne, a obecne lasy Państwowe to wzór do naśladowania przez innych, ta firma przynosi zyski a stan lasów i infrastruktury jest coraz lepszy.
      I absolutnie nie powinni wyciągać tam swoich chciwych łap.
      -------------
      chciwe łapy?
      Lasy Państwowe to skandalicznie zarządzana instytucja
      prowadząca od lat rabunkową gospodarkę drewnem
      sanatorium dla różnej maści polityków z psl i sld
      plus konfitury - ogromny majątek, gwarancje zatrudnienia, setki darmowych ośrodków, działki, przekręty, tajemnicza polityka cenowa...
      plus miliardy na kontach w skokach i co za tym idzie - poparcie pis

      dramat
      gorzej niz poczta polska
      ale Wy - jesteście ślepi
      w swojej nienawiści do PO nie widzicie już niczego
      żenujące argumenty, kompletne oderwanie od realiów, podatność na tandetny PR rodem z PSL
      gratuluję chłopaki
      bez odbioru
      jeep
      PS. Szkoda, że PO zabrakło determinacji żeby rozpier....ć ten burdel
      • dirloff Re: Lasy Państwowe - czy to już koniec... 27.12.10, 17:13
        Po pierwsze, to doradzam uspokojenie. Wiesz, głęboki oddech, gorąca i relaksująca kąpiel, dobry drink, etc., etc.
        Po drugie, to zauważam, że ograniczyłeś własny dzisiejszy "występ" na tym forum do skrytykowania trzech moich wątków, tez. Wyłącznie do tego, hehe. Niestety, ale nie odwzajemnię tego twojego "uczucia".
        Po trzecie, to sam zaprezentowałeś - cytuję - "swoją nienawiść do..." - a tu wstaw zamiast PO - Lasy Państwowe. Własność publiczną jako taką. Ślepą nienawiść. Ponieważ skupiłeś się na tym co złe, patologiczne, z premedytacją pomijając co wyjątkowe, wspaniałe. Co chwalone w całej Europie i podawane od lat jako przykład. Tak, tak, te nasze "komunistyczne" Lasy Państwowe. Problem w tym, że ja zauważam obie strony medalu, ty tylko jedną, pasującą do twojej tezy. Ja w swoim pierwszym poście napisałem też o przekrętach, np. o esbecko-munfurowej mafii, która w PRL'u opanowała PZL i koła łowieckiego. Ty natomiast niczego pozytywnego o LP nie byłeś w stanie napisać.

        Rzecz w tym, że obecny rząd nie chciał sytuacji naprawić, polepszyć. Chciał w kolejny sposób wyciągnąć kasę z LP, zadłużyć tą instytucję, a póżniej, na bazie tego, głosić neoliberalną ściemę o potrzebie prywatyzacji polskich lasów. Do tego to się sprowadzało to ubudżetowienie. Tak naprawdę tylko o to chodziło. O wyssanie kasy na teraz, na już, i cytując posłankę Sawicką, na wykręceniu lodów na masie upadłościowej lasów. Rozparcelowaniu i uwłaszczeniu się na mniejszych i większych terenach. Najpierw by powołano subspółki wojewódzkie, potem powiatowe i gmine, i takie puszczono w obieg. Bo struktura terytorialna lasów, te leśnictwa i nadleśnictwa, są tak zgrabnie ułożone, że doskonale nadają się do wydzielenia niezależnych spółek i spółeczek. Ograniczając do minimum serwitytu względem społeczeństwa. Za wejscie do lasu na grzyby, po runo leśne, musiałbys płacić wejściówki, tak jak na stawy czy prywatne plaże. Taka jest polska rzeczywistosć, gdzie grodzi się i stawia szlaban na jedynej drodze dojazdowej do jakiegoś osiedla czy osady. Wtedy to dopiero zaczęłaby się rabunkowa gospodarka i bezrefleksyjna wycinka.

        > gorzej niz poczta polska
        I tu sobie strzeliłeś w kolano. Podałeś PP, ale dodaj też np. PKP. Przypuszczalnie tym torem poszłoby w LP. Kreacja kolejny spółek i subspółek w celu ulokowania tam dodatkowych prezesów, zarządów i rad nadzorczych, chaos organizacyjny i otwarta furtka do uwłaszczającej "prywatyzacji".
        • llukiz Re: Lasy Państwowe - czy to już koniec... 27.12.10, 18:10
          > z premedytacją pomijając co
          > wyjątkowe, wspaniałe.

          Pensje w tym przedsiębiorstwie?

          > Rzecz w tym, że obecny rząd nie chciał sytuacji naprawić, polepszyć. Chciał w k
          > olejny sposób wyciągnąć kasę z LP

          Zgadzam się w 100%. To chciwy i zły rząd. On nie tylko chce kasy z LP, ale co gorsza myśli o wyciągnięciu kasy z szarego obywatela. Wszędzie tylko podatki, akcyzy, składki na ZUS i jeszcze zabrania pędzenia bimbru!!!

          > em społeczeństwa. Za wejscie do lasu na grzyby, po runo leśne, musiałbys płacić
          > wejściówki, tak jak na stawy czy prywatne plaże.

          skąd to wiesz? Czy może sobie tylko tak wymyślasz z dupy konia?

          > I tu sobie strzeliłeś w kolano

          Dlaczego sobie strzelił w kolano?
          • dirloff Re: Lasy Państwowe - czy to już koniec... 27.12.10, 23:36
            > Pensje w tym przedsiębiorstwie?

            Zaparcie brniesz w demagogię, choć dobrze wiesz, co mam na myśli, a co zarówno sam tu wymieniłem, jak i inni we własnych postach w tym wątku. Od upadku komuny nasze leśnictwo w całej Europie podawane jest jako przykład dobrego, wyważonego zarządzania, gospodarowania. Powtarzam, po upadku komuny, kiedy - choćby przez wymarcie starszych pokoleń - większość PRL'owskich patologii minęło. Oczywiście, ciągle jest ich sporo, np. arogancka, milicyjno-esbecka mafia w kołach łowieckich, lecz to nie zmienia postaci rzeczy.

            > Zgadzam się w 100%. To chciwy i zły rząd. On nie tylko chce kasy z LP, ale co g
            > orsza myśli o wyciągnięciu kasy z szarego obywatela. Wszędzie tylko podatki, ak
            > cyzy, składki na ZUS i jeszcze zabrania pędzenia bimbru!!!

            Chciałeś się wykazać zabawną ironią, lecz nie wyszło, hehe. Akurat jest to jedna jedyna sprawa, którą dobrze załatwił Palikot, czyli legalizacja małoskalowej produkcji alkoholu na użytek własny i ograniczony obrót. O ile dobrze pamiętam, jest to jakieś 1000 litrów na jedno gosp. domowe. Odnośnie reszty, pełna zgoda - same podwyżki podatków. Czego dobrym przykładem jest kroczący wzrost VAT'u, do maksymalnie dopuszczalnych w Unii 25proc.!

            > skąd to wiesz? Czy może sobie tylko tak wymyślasz z dupy konia?

            To logiczna, merkantylna konsekwencja tego, o co podejrzewam ja, jak i wielu forumowiczów, blogerów i publicystów, pomysłodawców zmiany statusu Lasów Państwowych. Mamy tu na myśli prywatyzację. Oczywiście, nie dziś, nie jutro, ale np. pojutrze... Najpierw ubudżetowienie LP, wszczęcie procesu "oddochodowienia" LP (zniszczenie rentowności), pozwolenie zadłużania się na większą skalę, pozwolenie na emisję jakichś dłużnych papierów wartościowych (vide BGK i listy zastawne czy pożyczki na rynku komercyjnym ZUS/FUS), wszczęcie kampanii dyfamacyjnej względem takiego "komunistycznego molocha" (vide PKP, PP czy inne wielkie państwowe spółki), pozorowane "działania naprawcze" poprzez podzielenia LP na kilkanaście mniejszych spółek (np. wedle województw), danie możliwości na następną parcelację na jeszcze mniejsze subspółki i spółeczki (wedle powiatów, gmin), chaos organizacyjny, i przepchnięcie kompleksowej prywatyzacji, częściowo przez giełdę, częściowo akcjonariat pracowniczy, częściowo "strategicznych partnerów", czyli kto-pierwszy-ten-lepszy. Oczywiście, wcześniejsze maksymalne ulokowanie własnych rodzin, kolegów partyjnych i znajomych królika to tych spółek w celu odpowiedniego uwłaszczenia się. I tak po kilku, kilkunastu latach masz kilkaset spółek leśnych, skupionych na działalności komercyjnej. Nie publicznej, społecznej, edukacyjnej, lecz stricte komercyjnej. A na czym zarabiają leśnictwa i koła łowieckie?
            a) drzewa, drewno,
            b) zwierzyna łowna, dziczyzna,
            c) runo leśne (grzyby, owoce, kwiaty, zioła, nasiona).
            Są regiony wyjątkowo grzybiarskie, gdzie "walą" ludzie z całej Polski, czy to na 2-tyg. wczasy, czy na weekendowe grzybobranie, jak np. osławione Bory Tucholskie. W skali kraju wartość pozyskiwanego runa leśnego to, jak podejrzewam, kilkaset mln zł. W którymś z podanym w tym wątku linków podaje się szacunkowo ponad 100 mln zł. To jednak znacznie zaniżona suma. Jak na Polskę to bardzo duże pieniądze. Zwłaszcza w takich "centrach" jak Tuchola i okolice. W przypadku rabunkowej gospodarki, masowych wyrębów i przetrzebienia zwierzyny łownej, pozyskiwanie runa leśnego będzie trzecim i ostatnim filarem dochodów tych spółek. I jak sądzisz, będzie można dalej, jak dotąd, ot tak wejść sobie do lasu w grupie kilkudziesięciu osób, wprost z autokaru i zebrać za darmo kilkadziesiąt kg grzybów? Kilkaset kilogramów, kilka ton, etc., etc.? Nie. Zacznie się lobbowanie na zmianę prawa, grodzenie działek, limitowanie "zbieraczy", nacisk na dotowanie z budżetu za "straty moralne i zniszczenia" lub wymuszenie drobnych opłat na poczatek dla zbieraczy. Karnetów, wejsciówek, biletów miesięcznych, kart "grzybiarskich", etc., etc. Najpierw 5 zł, potem 25, póżniej 150, etc., etc. A osoby złapane w lesie bez opłaconych pozwoleń będą uważane za klusowników. Takie zbieranie grzybów będzie określane jako złodziejstwo. Tak jak dziś wtargnięcie komuś do nad staw i łowienie sobie tam ryb.

            > Dlaczego sobie strzelił w kolano?

            Ponieważ PP czy PKP są dobrym przykładem na umiejętne i udane "reformowanie" państwowych molochów. Tożsamą reformę przeprowadzono by w LP. Atomizacja na spółki-córki i sub-spółki, przez to przerost kadry dyrektorskiej i politycznego partyjniactwa, powszechna korupcja na styku tych spółek i w konsekwencji wymuszenie "prywatyzacji" w postaci przejęcia przez tożsamą firmę niemiecką, francuską czy szwedzką, vide TPSA.
            • llukiz Re: Lasy Państwowe - czy to już koniec... 28.12.10, 00:04
              Z powodu tego że nikt mi nie płaci za odpowiadanie, nie chce mi się udzielać wyczerpującej odpowiedzi. Powiem krótko. Lasy są rozkradane, jeśli by je przejęła PO również byłby rozkradane, tyko że przez kogoś innego i być może więcej trafiałoby do budżetu. Teorie że byłby zakaz chodzenia do lasu uważam za absurdalne i głupie, ponieważ koszt pilnowania lasów byłby za wysoki, a ponadto i tak by to żadnego sensu nie miało, bo i tak nie miałby kto zbierać grzybów i jagód. Dlatego insynuacje o zamykaniu lasów uważam za bardzo głupie, co stawia mnie w szczególnie trudnej sytuacji, albowiem trudno mi się powstrzymać przed obrażaniem osób które uważam za głupie.
        • jeepwdyzlu @dirloff 28.12.10, 15:22
          dzięki za obszerną odpowiedź
          tak - PO niekoniecznie chce naprawy firmy, pewnie kasa była w tej próbie ważniejsza

          chciałem Ci tylko zwrócić uwagę
          że LP to firma skandalicznie zarządzana (mam kumpla produkującego meble więc się nasłuchałem)
          sam palę w kominku - zdziwiłbyś się - jaki jest wielki rynek kradzionego drewna

          argument, że inni nas chwalą jest nie do obrony
          chwalą - bo nie znają szczegółów
          polują i łykają PRowskie brednie

          To gówniana instytucja i potrzebna jest jej pilna naprawa.
          Szkoda, że tego nie widzisz.
          pozdrawiam
          jeep

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka