Dodaj do ulubionych

Młode wilki

11.01.11, 16:21
Czas byłby może (choćby ze względu na tegoroczne wybory parlamentarne) zastanowić się nad kształtem, jaki może przybrać główna w tej chwili partia opozycyjna w Polsce. Tym bardziej, że wobec faktu brnięcia przez partię rządzącą w coraz bardziej absurdalne próby przysłonięcia narastającego kryzysu silna i aktywna opozycja jest nam pilnie potrzebna.

Jak więc może wyglądać sytuacja w PiS? Stary wilk jest postępująco niewydolny intelektualnie, najwyraźniej nie ma pomysłu na dalszą działalność, ostatnio nie pokazuje się nawet publicznie.

Stało się jasne, że w PiS musi nastąpić zmiana pokoleniowa. Nazwiskami najczęściej wymienianymi w tym kontekście są nazwiska Ziobry i Dubienieckiego. I właśnie na temat tego ostatniego pisze ostatnio Newsweek:
wiadomosci.onet.pl/kiosk/kraj/4100699,wiadomosc-drukuj.html
(to tak a propos pytania Jeepa, kto to jest ten Dubieniecki wink ).

Uderza w tym artykule, jak mierny i karierowiczowski życiorys ma ten człowiek. Wyrzucony z liceum, podobno utrzymywał się z zawodowego grania w bilard (sic!), a jednak został adwokatem. Tak na marginesie - ci, którzy studiowali prawo (na studiach dziennych oczywiście) obserwowali naocznie, jakimi miernotami są przyszli mecenasi. Dubieniecki powiela ten model.

Jeżeli taki człowiek zostanie szefem głównej partii opozycyjnej, to nie wiem, czy martwić się, czy cieszyć (jako przeciwniczka PiS).

Jest ciekawy ten link także w innym kontekście. Niedawno na tym Forum Vice odsłonił tajniki pochodzenia obecnej prezydentowej. Skoro już tak demaskujemy, to wspomnijmy przecież i o tatusiu mecenasa Dubienieckiego. I o tym, że śp. prezydentowi Kaczyńskiemu nie przeszkadzał zięć z rodziny esbeckiej...

Ech, co za kraj pokręcony... Syn komucha i esbeka może (z naciskiem na: może, Ziobro jest przecież w grze) zostać prezesem PiS, jedynej partii reprezentującej Prawdziwych Polaków smile Wyobraźcie sobie wizyty Dubienieckiego u Rydzyka...
Obserwuj wątek
    • jeepwdyzlu Re: Młode wilki 11.01.11, 17:06
      PISałem smile prowokacyjnie
      ale to, że piszą o nim mainstreamowe media
      nie oznacza, że będzie miał coś do powiedzenia
      wręcz przeciwnie
      widać, że to miernota z mega ambicjami
      przeliczy się
      lada moment dostanie kopa

      Ziobro? Kurski?
      Chyba chciałbym
      ale oni wybrali wygodne przeczekanie w Brukseli
      na co czekają?

      chyba na wyniki wyborów
      a te będą słabe, to już widać
      I niestety PO przy władzy kolejne 4 lata...
      jeep
    • dirloff lemingotka_3... 11.01.11, 18:24
      Oj Dorotka, Dorotka...
      Zaczynam upewniać się w tym, że jesteś typowym lemingiem. Nie ważne, czy to ideowym, czy etatowym. Pomimo Twojej wiedzy ekonomicznej i wynikających z tego konsekwencji.
      Zanim się wściekniesz i zażądasz usunięcia tego wpisu, napiszę, sama to tego typu interpretacji prowokujesz. Nic z tego co piszesz w kwestiach stricte politycznych, nie ma pokrycia w faktach.
      Uargmentuję to w podpunktach.
      1. Tak tu (na forum PiG) zapierałaś się, że w przypadku wyboru przez PO Sikorskiego, zważywszy na jego żonę i przynależność ich wspólnych dzieci, jesteś w stanie poprzez i Kaczyńskiego. No i "układ" zrobił Ci psikusa, bo żona Komorowskiego, a przez to i ich dzieci, jest przykładem "żydokomuny", czyli zbrodniczych komunistów pochodzenia żydowskiego narzuconych nam przez Stalina. Widzisz tragedię własnego wyboru? Negowałaś Anne Applebaum, choć to republikanka, antykomunistka i publicystka zdystansowana do putinowskiej Rosji. Dorotko, spadłaś spod deszczu pod rynnę, hehe.

      I jak tu nie interpretować Komorowskiego jako pacynkę, ogdrywającą rolę patriotyczno-polsko-katolicką, kiedy tkwi w okowach WSI, żonę ma z rodziny stalinowskich, sowieckich Żydów, i odznacza Michnika? Aberracja, czyż nie?

      2. Spekulacje odnośnie Dubienieckiego to typowa, antypisowska bulwarówka. Jest on żoną Marty Kaczyńskiej i adwokatem. Nie ma i raczej nie będzie miał wpływu na PiS, co najwyżej dadzą mu jakieś miejsce na liście wyborczej, co i tak zapewne nie spotka się z odzewem pisowskich wyborców.

      3. Jak w ogóle możesz, w tej chwili, W TEJ SYTUACJI, tworzyć kolejny antypisowski wątek, kiedy to Ty, platformerski wyborca, jesteś... że tak to ujmę... zgłębiany bez mydła...? Praktyka PO jest stricte populistyczno-socjalistyczna, vide rżnięcie głupa w sprawie wskażników ekonomicznych, łupieżcze przejęcie OFE, zamiecienie pod dywan afery przeciekowej, przywrócenie do łask Drzewieckiego et consortes, kreatywnej księgowości?

      4. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że Twoi pupulkowie, pomimo używania gładszych słówek, powtarzają tezy Leppera, że : " Balcerowicz musi odejść!"...?

      5. Czy masz świadomość tego, że wszystkie nasze podejrzenia odnoścnie Smoleńska, właśnie dziś, zapowiedzią jutrzejszego opublikowania raportu MAK <BEZ POLSKICH POPRAWEK> zostały potwierdzone? Rosjanie "ciepłym moczem zlali" Tuska i jego zastrzeżenia! A my nic nie mamy, dosłownie nic! To tylko zwiększa moje i tysięcy innych Polaków podejrzenia o zamach do 90 proc.!
      • dirloff Re: lemingotka_3... 11.01.11, 18:34
        Ostatni punkt.
        Poczytaj sobie o życiorysie i roli Turowskiego, a zdziwisz się, jak pisowska interpretacja relacji i wydarzeń jest wielce trafna.
        To na początek:
        www.wpolityce.pl/view/5815/MSZ_potwierdza__PRL_owski_szpieg_Tomasz_Turowski_przygotowywal_wizyty_w_Katyniu_7_kwietnia_i_10_kwietnia_2010_r_.html
        www.wpolityce.pl/blog/post/5162/Agent_SB_w_Watykanie_po_imieniu_z_Komorowskim___.html
        wpolityce.pl/blog/post/5846/Agent_Tomasz__ciag_dalszy.html
        www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101222&typ=po&id=po72.txthttp://www.tvn24.pl/0,1688702,0,1,dymisja-polskiego-dyplomaty-w-moskwie,wiadomosc.html
        rebelya.pl/discussion/14442/turowski/
      • llukiz to jest chore dirlof 11.01.11, 20:47
        Jak zwykle prezentujesz słowotok zupełnie nie na temat. Zupełnie jak bym słyszał polityka zapytanego w radiu tok fm o cokolwiek. Pytanie co sobie, a odpowiedź sobie. Zero związku. Radio mogę wyłączyć, ale dlaczego na moim ulubionym forum takie gnioty ktoś mi próbuje wciskać?
        • dirloff Re: to jest chore dirlof 11.01.11, 23:16
          Jak zwykle jedyne co jesteś w stanie napisać, to - zamiast odniesienia się do meritum mojego posta - przytyczka personalna. Zapytaj lepiej, dlaczego Dorotka tworzy n-ty post o PiS'ie i rodzinie Kaczyńskich, stricte politykiersko-bulwarowy. Równie dobrze mogłaby debatować nad tym, czy schedę po Jarku przejmie jego kot. Przecież to taka prawie rodzina...

          Dziś ważniejszym dla sytuacji politycznej w Polsce są np. działania PJN'u Kluzik-Rostkowskiej czy nawet Palikota, już bez umiary atakującego rząd, Tuska, PO.

          Czy PiG to już Fakt, Super Express, Gala?
          • llukiz Re: to jest chore dirlof 12.01.11, 05:15
            > Jak zwykle jedyne co jesteś w stanie napisać, to - zamiast odniesienia się do m
            > eritum mojego posta - przytyczka personalna

            A to dlatego że twój post nie odnosi się do meritum wątku. Zupełnie jak politycy, którzy nie odnoszą się do meritum pytania, tylko mówią nie na temat. Chcesz o tym mówić? Załóż sobie wątek i gań każdego kto nie odnosi się do meritum wątku.

            Zapytaj lepiej, dlaczego Dorotka t
            > worzy n-ty post o PiS'ie i rodzinie Kaczyńskich, stricte politykiersko-bulwarow
            > y. Równie dobrze mogłaby debatować nad tym, czy schedę po Jarku przejmie jego k
            > ot. Przecież to taka prawie rodzina...

            Nie muszę pytać bo wiem. Ona tworzy wątki takie jakie lubi tworzyć. Zupełnie tak jak każdy.
      • dorota_3 ...jest on żoną Marty Kaczyńskiej 11.01.11, 21:21
        Oj, Dirlof, niczego nie zrozumiałeś z tego, co napisałam.

        Przede wszystkim nie zauważyłeś, że stałam się tak samo krytyczna wobec Platformy jak wobec PiS (sprawdź, jak nie wierzysz, zresztą nie tylko tutaj). Dlatego własnie interesuje mnie, jak będzie wyglądać opozycja wobec Platformy, bo trzeba ich trzymać za pysk, dostatecznie jasno to ujęłam?

        Nigdy nie przeszkadzało mi, że Applebaum jest Żydówką, mój sprzeciw wobec niej jako potencjalnej Pierwszej Damy wynikał z jej pozycji w polityce amerykańskiej (najoględniej mówiąc). Nie przyprawisz mi antysemickiej gęby. Pochodzenie Komorowskiej też mnie nie interesuje.

        "Spekulacje odnośnie Dubienieckiego to typowa, antypisowska bulwarówka."
        Bzdura. I Tobie, jako członkowi PiS (przypuszczam, że jesteś działaczem niższego szczebla) powinno zależeć na tym, żeby ktoś taki, jak Dubieniecki nie stał się twarzą PiS. Czy ja Ci to musze tłumaczyć?

        Naprawdę zaakceptowałbyś syna esbeka jako ważną osobę w PiS (być może nawet prezesa)? Jeżeli już użyć słowa "leming", to powinno się go odnieść właśnie do takiej postawy. Lemingizm. Co Partia postanowi, to Ty zaakceptujesz.

        "Jest on żoną Marty Kaczyńskiej i adwokatem."
        smile Albo to freudowska pomyłka, albo masz poczucie humoru (o co Cię nie podejrzewałam). W każdym razie trafiłeś w sedno. Ale to właśnie jest jego przepustka do kariery w partii. Skoro już teraz ustawia najbliższe otoczenie Jarosława (popatrz jak obszedł się z biedną Szczypińską)?

        Główna myśl wątkku - PiS jest przed zmianami. Lepiej byłoby dla tej partii, żeby miały twarz Ziobry. To byłoby nawet lepiej dla Polski - PiS byłby na pewno silniejszą opozycją niż teraz.
        A tak nawiasem mówiąc - co ma do tego Turowski? Nie potrafisz trzymać tematu dyskusji?
        • godziogodzio Re: ...jest on żoną Marty Kaczyńskiej 11.01.11, 23:52
          Młody PiS będzie miał twarz Kamińskiego. Mariusza Kamińskiego.

          Wydaje mi się, że pojawi się też sporo nowych ludzi z masowego ruchu, który powstał po 10 kwietnia. Jest w tej grupie mnóstwo wykładowców akademickich, którzy mogą pomóc, o ile ich samych nie uwiedzie polityka, w wyłowieniu najbardziej obiecujących młodych kandydatów na polityków.

          I raczej nie licz Doroto, na to, że Kaczyński wypuści lejce z garści.

          Co do pana Dubienieckiego, to raczej pozostanie on "żoną Marty Kaczyńskiej", chociaż być może dostanie się do Sejmu trochę na takiej zasadzie jak pani Rokita.
        • dirloff Re: ...jest on żoną Marty Kaczyńskiej 11.01.11, 23:54
          > Oj, Dirlof, niczego nie zrozumiałeś z tego, co napisałam.

          Sądzę, że zrozumiałem. I właściwie zinterpretowałem.

          > Przede wszystkim nie zauważyłeś, że stałam się tak samo krytyczna wobec Platfor
          > my jak wobec PiS (sprawdź, jak nie wierzysz, zresztą nie tylko tutaj). Dlatego
          > własnie interesuje mnie, jak będzie wyglądać opozycja wobec Platformy, bo trzeb
          > a ich trzymać za pysk, dostatecznie jasno to ujęłam?

          Tak, zwłaszcza dobrze tę Twoją krytykę widać w wątku o rządowej macherce z BGK i listami zastawnymi. Tyle, ile wypada. "Trzymać za pysk"? Zatem trzeba było wybrać na prezydenta "trzymacza", a nie "żyrandol". Tyle na temat. Dla wyborców PO nie ma dziś alternatywy. Zbyt wiele polityczno-medialnych interesów, zbyt wiele polityki w formie PR'owsko-wizerunkowej, zbyt wiele gnojena PiS'u w mediach. Przypuszczalnie powtórzą kadencję. Jedyną szansą na zmianę rządu jest scenariusz grecki bądż wypłynięcie jakiejś parzącej informacji dot. Smoleńska.

          > Nigdy nie przeszkadzało mi, że Applebaum jest Żydówką, mój sprzeciw wobec niej
          > jako potencjalnej Pierwszej Damy wynikał z jej pozycji w polityce amerykańskiej
          > (najoględniej mówiąc). Nie przyprawisz mi antysemickiej gęby. Pochodzenie Komo
          > rowskiej też mnie nie interesuje.

          Z tego co pamiętam, to wszystko po trochu ci przeszkadzało. I USA, i Izrael, i tożsamość kulturowa dzieci Radka i Anne. W tym podejrzenia o agenturalność. Odnośnie Komorowskiego i jego małżonki popełniasz błąd, ponieważ widząc przeszłość, powiązania towarzyszkie, biznesowe i rodzinne tzw. "ludzi honoru", poznajesz logikę ich póżniejszych wyborów, decyzji, vide powiązania Komorowskiego z WSI, czy odznaczenie dla Michnika. Vice w swojej mądrości to dostrzega.

          > "Spekulacje odnośnie Dubienieckiego to typowa, antypisowska bulwarówka."

          Dokładnie tak, bulwarówka. Równie dobrze mogłabyś pisać o kocie Jarka. To Twój n-ty wątek na tym forum dotyczący stricte PiS/Jarka. Już sobie nawet kiedyś z tego kpiłem, że nie ma miesiące bez tegoż. Nie jestem członkiem PiS'u, żadnego ze szczebli, choć kiedyś sobie towarzysko zażartowałem, iż może powinienem? Cóż, może... wink Natomiast to Twoje cykliczne wątki "okołopisowskie" wskazywałyby na coś takiego...

          Dubieniecki nie ma żadnych szans na prezesurę partii, ponieważ jest kompletnie spoza środowiska. Już prędzej ktoś z rdzenia, utożsamiany z partią, np. właśnie ten Ziobro. Jednak w obecnej sytuacji cały ten dyskurs jest absurdalny, ponieważ Jarek trzyma to towarzystwo twardą ręką i - jak podejrzewam - nawet po kolejnych przegranych wyborach parlamentarnych, będzie szefem partii. Zwłaszcza po odejściu frakcji liberalnej. Zrozum, że dla wyborców/sympatyków PiS, obecnie dokoptowanego internetowego środowiska blogerów piszących o zamachu smoleńskim, Jarek ma status guru, i ta partia bez niego miałaby jeszcze mniejsze poparcie. To kluczowe do zrozumienia problemu. Musiałby ciężko się rozchorować albo zostać "dorżniętym" przez siepaczy, żeby opuścić prezesurę. Bez pojęcia tego kardynalnego prawa, jakakolwiek rozmowa o PiS'ie jest ułomna. Właśnie bulwarowa.

          > "Jest on żoną Marty Kaczyńskiej i adwokatem."
          > smile Albo to freudowska pomyłka, albo masz poczucie humoru (o co Cię nie podejrze
          > wałam). W każdym razie trafiłeś w sedno. Ale to właśnie jest jego przepustka do
          > kariery w partii. Skoro już teraz ustawia najbliższe otoczenie Jarosława (popa
          > trz jak obszedł się z biedną Szczypińską)?

          Poczucie humoru mam, o czym wiedzą moi znajomi, przyjaciele. Na nie trzeba jednak zasłużyć. Nie dla psa kiełbasa, nie dla kota spyrka, Dorotko...wink To błąd, błędny szyk zdania. Szczypińska jest na out'cie od dawna, od czasu jej wypadku. Wróciła tylko na czas posmoleńskiej traumy. Ale to naprawdę są pierdoły, nie warte naszego klikania. Nawet jeżeli Dubieniecki dostanie jakieś lepsze miejsce na liście, to wątpię, aby się dostał do parlamentu. Naprawdę.

          > Główna myśl wątkku - PiS jest przed zmianami. Lepiej byłoby dla tej partii, żeb
          > y miały twarz Ziobry. To byłoby nawet lepiej dla Polski - PiS byłby na pewno si
          > lniejszą opozycją niż teraz.

          Jak każda partia polityczna, w tym PO, vide Palikot. Ludzie odchodzą, ludzie przychodzą. Jedyne, przed czym obecnie PiS jest, to przed wojną o Smoleńsk po jutrzejszym raporcie MAK'u. PiS wie, że musi grać va banque, zwłaszcza teraz, po odejściu "kluzikowców". Taka jest sytuacja medialno-polityczna w kraju, że nie są w stanie raczej przekroczyć tych 30 proc. poparcia. Nie są w stanie przekonać do siebie wyborców PO i nigdy nie przekonają. Jak napisałem wyżej - Grecja-bis albo zamach w Smoleńsku.

          > A tak nawiasem mówiąc - co ma do tego Turowski? Nie potrafisz trzymać tematu dy
          > skusji?

          Turowskiego wymieniłem w ramach punktów odnośnie spraw, którym teraz WARTO i POWINNO się pisać, zamiast Dubienieckiego. Np. w aspekcie Smoleńska. OFE, BGK, krytyka Balcerowicza, PJN czy Palikot, budżet, etc., etc. A nawet jeżeli o personaliach partyjnych drugiego czy trzeciego rzędu, to dziś SE czy Fakt spekuluje nad wejściem do PiS'u Jana Marii Rokity. To byłoby prawdziwą sensacją, novum, a nie Dubieniecki. Pamiętaj jednak, że te dwa dzienniki określane są mianem "bulwarowych"...wink

          PS. Dlaczego w wątku pominęłaś Martę Kaczyńską? I ona mogłaby mieć szansę na elekcję parlamentarną.
          • dorota_3 Re: ...jest on żoną Marty Kaczyńskiej 12.01.11, 12:27
            Tego też nie zauważyłeś, że nie jestem już "wyborcą PO".

            "Z tego co pamiętam, to wszystko po trochu ci przeszkadzało. I USA, i Izrael, i tożsamość kulturowa dzieci Radka i Anne"
            Na pewno nie to ostatnie. Tylko jedno mi w niej przeszkadzało - silne powiązanie z amerykańskimi elitami władzy. Taka prezydentowa może zaistnieć tylko w republice bananowej.

            "Spekulacje odnośnie Dubienieckiego to typowa, antypisowska bulwarówka."
            Każde rozważania na temat PiS to dla Ciebie jest antypisowska bulwarówka, więc ten argument traci siłę.

            "Jarek trzyma to towarzystwo twardą ręką i - jak podejrzewam - nawet po kolejnych przegranych wyborach parlamentarnych, będzie szefem partii."
            Dla PiS byłoby lepiej, żeby nastąpiła zmiana pokoleniowa, tyle że nie w postaci Dubienieckiego. Nie wiem, co Jarek jeszcze trzyma, faktem jest, że PiS nie istnieje w mediach, nie pełni roli opozycji (chociażby wobec prób rozmontowania OFE!), rozpada się. Kaczyńskiego nie ma w mediach, jeżeli się pokazuje, to jest żałośnie niesprawny umysłowo.

            "Nawet jeżeli Dubieniecki dostanie jakieś lepsze miejsce na liście, to wątpię, aby się dostał do parlamentu."
            Nie doceniasz chyba pozycji "jedynki" na liście wojewódzkiej. No, ale prezesem może tak od razu nie zostanie, faktycznie jest spoza środowiska. Chociaż, jeżeli dobrze rozegra Instytut, który ma zakładać jego żona...

            "Dlaczego w wątku pominęłaś Martę Kaczyńską? I ona mogłaby mieć szansę na elekcję parlamentarną."
            Myślę, że ona właśnie zajmie się pamięcią swoich rodziców.

            PS. Dirloff - proponuję, żebyś powstrzymywał się od uwag o "zgłębianiu". Następne jednak zostaną zgłoszone do wycinki.

            PS2.
            "Jedyne, przed czym obecnie PiS jest, to przed wojną o Smoleńsk po jutrzejszym raporcie MAK'u. "
            Skoro tak twierdzisz smile Czy to jest na zasadzie, że tonący brzytwy się chwyta? Czy takie chwycenie się brzytwy może być skuteczne, jak sądzisz?
            W kraju dzieją się rzeczy wołające o pomstę do nieba (OFE!). A zapowiada się dyskusja o trajektorii.
            • dirloff Re: ...jest on żoną Marty Kaczyńskiej 13.01.11, 05:16
              > Tego też nie zauważyłeś, że nie jestem już "wyborcą PO".
              >

              A to od kiedy? Od wczoraj? Od ostatnich wyborów, tych samorządowych? I niech zgadnę - do jesieni, do następnych wyborów? wink

              > Na pewno nie to ostatnie. Tylko jedno mi w niej przeszkadzało - silne powiązani
              > e z amerykańskimi elitami władzy. Taka prezydentowa może zaistnieć tylko w repu
              > blice bananowej.

              Z tego co pamiętam, to to ostatnie również. Ok, nie ważne, nie będę o to kruszył kopii. Niech Ci będzie. Mając taki oto wybór między Applebaum a Sikorskim, wolałbym już Anne. Sprawia wrażenie roztropniejszej i jakoś zacniejszej od Radka. Zresztą, niektórzy blogerzy czy forumowicze wprost zarzucają Radkowi brytyjską czy amerykańską agenturalność.

              Dla mnie przykładem owej postkomunistycznej republiki bananowej jest fakt, że rządzą Polską ludzie wywodzący się rodzinnie czy towarzysko wprost ze stalinowskiego aparatu terroru. I tak jakość całkiem przypadkowo często pochodzenia litwiackiego, żydokomuszego, cytując Kisiela. Czy to Kwaśniewscy, czy Komorowscy... Nie zastanawia Cię to w ogóle, choć trochę?

              > Każde rozważania na temat PiS to dla Ciebie jest antypisowska bulwarówka, więc
              > ten argument traci siłę.

              O tym, w ten sposób, i owszem. Pisz o programie polit.-gosp. partii, o jakości opozycyjnej, o punktowaniu rządu, ale nie o Dubienieckim. Czy o kocie Jarka, wyzłośliwiając się już przeze mnie. Czy to naprawdę ma jakikolwiek związek z PiG? Dalej twierdzę, że żaden, że to "bulwarówka".

              > Dla PiS byłoby lepiej, żeby nastąpiła zmiana pokoleniowa, tyle że nie w postaci
              > Dubienieckiego. Nie wiem, co Jarek jeszcze trzyma, faktem jest, że PiS nie ist
              > nieje w mediach, nie pełni roli opozycji (chociażby wobec prób rozmontowania OF
              > E!), rozpada się. Kaczyńskiego nie ma w mediach, jeżeli się pokazuje, to jest ż
              > ałośnie niesprawny umysłowo.

              I do takiej dochodzi, na tyle, na ile to możliwe. Tak jak w PO. Pamiętaj, że Tusk także żelazną ręką rządzi tą partią od początku, usuwając bezlitośnie oponentów (Olechowski, Płażyński, Rokita, Piskorski, Gilowska) z różnych względów. Pamiętaj, że PiS został zdzesiątkowany przez Smoleńsk i ciągle przeżywa traumę przez to. Do tego podzielił się, tracąc wielu merytorycznych członków tworzących dziś PJN. PiS pełni rolę opozycji, jednak doprowadzono w Polsce przez powiązane z PO interesownie media do takiej sytuacji, że PiS został zaszczuty, wręcz zgnojony. Dziś jakakolwiek teza czy propozycja z PiS'u jest albo ignorowana czy zagłuszana, albo negowana a priori. Za to, że własnie jest "pisowska". Te nieliczne media, które nie reagują histerycznie antypisowsko, jak Rzepa, dostają etykietkę, gębę propisowskich. Odnośnie propozycji, programu:
              1. Sama krytykowałaś (podpuszczona propagandowo przez Grasia) wyprawę Macierewicza i Fotygi do USA, a dziś minister rządu Tuska, niejaki Kwiatkowski, zaproponował coś podobnego - zwrócenie się o pomoc do USA, do amer. instytucji zajmujących się lotnictwem,
              2. Zanim wybuchła sprawa OFE, a spierano się o podwyżkę VAT'u, PiS jako alternatywę dla tego zaproponował nowy podatek dla banków. Tożsamy do tego wprowadzonego niedawno na Węgrzech przez rząd Orbana. Spotkało się to z totalną krytyką PO, rządu i sprzyjających im ekonomistów, publicystów. A dziś sam Rostowski o tym mówi, zapowiada ten podatek.
              3. PiS zaproponował odnośnie OFE pozostanie przy dzisiejszym rozwiązaniu, lecz z lekką, proobywatelską modyfikacją - niech przynależność do OFE nie będzie obowiązkowa, niech Polacy mają wybór między OFE a ZUS. Trudno jednak dziś cokolwiek merytorycznego proponować, jeżeli tak naprawdę nie wiemy, jak bardzo zła jest sytuacja finansowa, budżetowa RP, ponieważ Rostowski stosuje na potęgę kreatywną księgowość. A Tusk i PR'owcy PO "Zieloną wyspę".

              Zresztą, te trzy powyższe sprawy były już na PiG poruszane. Co daje jakakolwiek działalność opozycji w sytuacji dominującej większości mediów grających na rząd i partię rządzącą, a przeciwko opozycji? Dopiero teraz sytuacja się zmienia. Coś pękło przez OFE i Smoleńsk.

              Natomiast Kaczyński nie jest "żałośnie niesprawny umysłowo", co jest Twoją "żałośnie błędnym oglądem", lecz żałośnie nieporadnym medialnie, wizerunkowo. Przez wiek, dykcję, warunki fizyczne. Umysłowo, analitycznie jest prawie że geniuszem, vide jedne z najlepszych analiz Polski i rozwoju relacji w państwie polskim po '89r. Mówił na początku lat 90-tych to, co było wtedy wyśmiewane, negowane, a co się z czasem potwierdzało, vide jego sławna debata z Michnikiem czy wywiad z nim Teresy Torańskiej . Poszukaj sobie na YouTube tego pierwszego, a na blogach tego drugiego. Zresztą, ostatnio były to głośne sprawy i linkowane nawet tu, na PiG.

              > Nie doceniasz chyba pozycji "jedynki" na liście wojewódzkiej. No, ale prezesem
              > może tak od razu nie zostanie, faktycznie jest spoza środowiska. Chociaż, jeżel
              > i dobrze rozegra Instytut, który ma zakładać jego żona...

              Pytanie, czy w ogóle dostanie tę "jedynkę"? Wątpię w to. A nawet jeżeli i dostanie i jakimś cudem wejdzie do Sejmu, to i tak to nie zmienia stanu rzeczy. Będzie jednym z wielu posłów, polityków. Z tą różnicą, że i "żoną" Marty Kaczyńskiej, hehe.

              > Myślę, że ona właśnie zajmie się pamięcią swoich rodziców.

              Zgadzam się, ale posłanką czy senatorem (-orką?) mogłaby spokojnie zostać. Kto wie, czy nie miałaby o wiele większysz szans od owej "żony". Sądzę, że tak.

              > PS. Dirloff - proponuję, żebyś powstrzymywał się od uwag o "zgłębianiu". Następ
              > ne jednak zostaną zgłoszone do wycinki.

              Tak, przyznaję, było to ostre retorycznie, jednak miało podstawy. Po pierwsze, cała ta bulwarowość tego wątku. Po drugie, brak ważności tematu odnośnie ogromnego tła naprawdę waznych wydarzeń (OFE, BGK, Smoleńsk, etc., etc.). Po trzecie, Twojego cyklicznego "zainteresowania" PiS'em, hehe. Poza tym, nie pisałem o Tobie jako Tobie, lecz o reprezentatce wyborcy PO. Cała masa wyborców tej partii, wyznających liberalne poglądy na gospodarkę, została takoż "zgłębiona"... Przy OFE, przy VAT. A pewnie będą następne przykłady, vide zapowiadany jednak podatek dla banków. Tak samo liberalizm PO jest kłamliwy, jak rzekomy socjalizm PiS. Odnośnie gospodarki. Obie partie są centrowe. Różnią się czymś innym, czymś co nie jest świadome większości wyborców. Tym, o czym czasem tu piszemy, o rozgrywkach zakulisowych, agenturach i układach. Reszta to deklaracje, ściema, PR, wizerunek.

              > Skoro tak twierdzisz smile Czy to jest na zasadzie, że tonący brzytwy się chwyta?
              > Czy takie chwycenie się brzytwy może być skuteczne, jak sądzisz?
              > W kraju dzieją się rzeczy wołające o pomstę do nieba (OFE!). A zapowiada się dy
              > skusja o trajektorii.

              Przecież wytłumaczyłem to dokładnie, kilka razy. Mamy taką sytuację, że bez dowodu na zamach albo scenariusza greckiego rząd Tusk jest nie do ruszenia. Co najwyżej uzyskają kilka czy kilkanaście procent mniej i dokoptują do koalicji SLD czy Palikota/Kluzik-Rostkowską (niepotrzebne skreślić). Musiałoby dojść do skompromitowania Tuska i/lub PO, żeby ludzie inaczej spojrzeli na tezy Jarka/PiS'u. A i tak większość z nich nie poprze tej partii, lecz wybierze inną albo oleje wybory. Przez tę antypisowość. Do OFE odniosłem się wcześniej.
              • dorota_3 Komorowska a Dubieniecki, czyli ile zniesie... 13.01.11, 12:00
                ...elektorat PiS

                "I tak jakość całkiem przypadkowo często pochodzenia litwiackiego, żydokomuszego, cytując Kisiela. Czy to Kwaśniewscy, czy Komorowscy... "
                Co do tych Komorowskich, to kompletne nieporozumienie. Komorowska (nie pamiętam jej panieńskiego nazwiska) niejako przeszła na drugą stronę, wychodziła za faceta bez żadnych perspektyw, późniejszego opozycjonistę, którego w działalności opozycyjnej potem wspierała. Natomiast motywację Dubienieckiego lepiej przemilczeć. Świadczą o niej jego usilne próby zaistnienia w mediach, szczególnie po katastrofie smoleńskiej. [... autocenzura, zbyt drastyczną mam opinię o nim].

                "Będzie jednym z wielu posłów, polityków. Z tą różnicą, że i "żoną" Marty Kaczyńskiej, hehe."
                Nie, PiS to partia typu wodzowskiego. Najbliższa rodzina będzie miała zawsze lepszy dostęp do wodza.

                Dlaczego w ogóle piszę o Dubienieckim - rozwój jego kariery będzie ciekawym testem na to, co można wmówić elektoratowi PiS. Żeby odwołać się do Twojej retoryki - ile zniesiecie "bez mydła" (sorry za tą brutalność).

                "Pisz o programie polit.-gosp. partii, o jakości opozycyjnej, o punktowaniu rządu,"
                Właśnie o to chodzi, Dirloff, NIE za bardzo jest o czym. I to mnie wcale nie cieszy.

                "PiS zaproponował odnośnie OFE pozostanie przy dzisiejszym rozwiązaniu, lecz z lekką, proobywatelską modyfikacją - niech przynależność do OFE nie będzie obowiązkowa"
                Hehe, ależ to jest zupełne rozwalenie systemu. To niemal rozwiązanie węgierskie.

                "Tak samo liberalizm PO jest kłamliwy, jak rzekomy socjalizm PiS."
                Niestey, w świetle powyższego widać, że to drugie to jednak jest prawda.

                "Kaczyński (...) Umysłowo, analitycznie jest prawie że geniuszem"
                Hehe smile Tak miłość przemawia. Ślepa i głucha.

                • kurt76 Re: Komorowska a Dubieniecki, czyli ile zniesie.. 13.01.11, 13:53
                  > "Kaczyński (...) Umysłowo, analitycznie jest prawie że geniuszem"
                  > Hehe smile Tak miłość przemawia. Ślepa i głucha.
                  >
                  Dirloff jest mega konserwatysta, mysli ideologicznie.
                  Niestety konserwatyzm w Polsce ma maske "dwudziestolecia", konserwatyzm sam w sobie nie jest czyms zlym.
                  ALE NIE W POLSCE... gdyz cholubi system wartosci, ktory konserwowal zacofanie, biede, doprowadzil kraj do calkowitego zniszczenia.

                  Dlatego trzeba dac szanse nowym wariantom, nie wolno wyciagac kwestii "DNA", ktore niestety jest u niego pewnego rodzaju orezem.....
                  • dirloff Re: Komorowska a Dubieniecki, czyli ile zniesie.. 13.01.11, 22:07
                    > Dirloff jest mega konserwatysta, mysli ideologicznie.

                    A skąd ten pogląd?

                    > Niestety konserwatyzm w Polsce ma maske "dwudziestolecia", konserwatyzm sam w s
                    > obie nie jest czyms zlym.

                    Sam sobie w tym zdaniu zaprzeczasz. Najpierw kanalizujesz konserwatyzm w jakieś retoryczne "dwudziestolecie", a potem go bronisz. Poza tym, jakie znowuż "dwudziestolecie"? W jakim aspeckie?

                    > ALE NIE W POLSCE... gdyz cholubi system wartosci, ktory konserwowal zacofanie,
                    > biede, doprowadzil kraj do calkowitego zniszczenia.

                    O czym Ty Kurt76 w ogóle piszesz...?!

                    > Dlatego trzeba dac szanse nowym wariantom, nie wolno wyciagac kwestii "DNA", kt
                    > ore niestety jest u niego pewnego rodzaju orezem.....

                    Jacy znowuż "wariaci", jakie "DNA", jakie oręże?!
                    • kurt76 Przepraszam... 14.01.11, 11:56
                      Masz racje, dirloff zakrecilem sie od jakiegos czasu.
                      Mam swoje fobie i niestety w pewnych momentach one sie ujawniaja.

                      Jedno zrozumialem, tutaj nie mozna sie wypowiadac z doskoku. Trzeba sie przygotowac merytorycznie, tak wiec rozwazajac swoje priorytety, postanowilem ograniczyc swoje wtrety, bo faktycznie niec nie wnosza. Przepraszam jeszcze raz, ze Ciebie zaczepiam od jakiegos czasu...

                      ps. nie jestem frustratem
                • dirloff Re: Komorowska a Dubieniecki, czyli ile zniesie.. 13.01.11, 22:48
                  Oj Dorotka, Dorotka, idziesz w zaparte i wyciągasz z mojego tekstu jakieś wyciągnięte z kontekstu, minimalistyczne fragmentu, pozbawione przez to logiki i pierwotnego znaczenia.

                  > Co do tych Komorowskich, to kompletne nieporozumienie. Komorowska (nie pamiętam
                  > jej panieńskiego nazwiska) niejako przeszła na drugą stronę, wychodziła za fac
                  > eta bez żadnych perspektyw, późniejszego opozycjonistę, którego w działalności
                  > opozycyjnej potem wspierała. Natomiast motywację Dubienieckiego lepiej przemilc
                  > zeć. Świadczą o niej jego usilne próby zaistnienia w mediach, szczególnie po ka
                  > tastrofie smoleńskiej. [... autocenzura, zbyt drastyczną mam opinię o nim].

                  Rysujesz tu jakąś prawie że gwiezdnowojenną (rycerze Jedi, mroczni Sith, etc., etc.) fabułę o przechodzeniu na ciemną czy jasną stronę, kiedy sprawa jest prosta jak cep. Tatuś Aleksandra, tatuś Jolanty, tatuś Kwiatkowskiego, tatuś i mamusia Komorowskiego, etc., etc. Po co było obalać komunę, skoro w praktyce rządzą ci sami, tzn. ich dzieci, wnuki? A jak lemingi wybiorą tak wizerunkowo "narodowo-katolickiego" Bronka, to także zachodzi ta prawidłowość? Jak dokładnie przyjrzesz się decyzjom i wyborom Bronka po '89r., to dostrzeżesz mecenat środowiska, z którego wywodzi się jego żona (wsparcie i obrona WSI'arzy, przyjażn i znajomość per ty z Turowskim, wypady z Palikotem do Rosji na polowania na głuszcze, odznaczenie dla Michnika, etc., etc.).

                  W aspekcie powyższego zajmowanie się Dubienieckim to bulwarówka. Co ma robić, skoro jest mężem czy "żoną" Marty i prawnikiem z wykształcenia, praktyki zawodowej? Ma się schować, ukrywać? To naturalne, że reprezentuje własną żonę, przy całym tym państwowym burdelu związanym ze Smoleńskiem. Zdziwiłbym się jako człowiek i mężczyzna, jakby tego nie robił.

                  > Nie, PiS to partia typu wodzowskiego. Najbliższa rodzina będzie miała zawsze le
                  > pszy dostęp do wodza.

                  Wszystkie polskie partie istniejące w Sejmie to partie wodzowskie. PO również. Przejmowanie władzy opiera się na rytualnym pokonaniu i przegonieniu dotychczasowego przywódcy, vide Krzaklewski czy Miller. Pisałem o tym wcześniej. Rzekomy ruch Palikota też jest/będzie partią wodzowską, bo opiera się na jednej osobie. Być może w jakimś stopniu PJN to przełamie, ze względu na wysoką feminizację liderów partii. Cóż, zobaczymy co przyniesie czas. Taka polska rzeczywistość, że partie pol. tworzą samce alfa otoczone pomniejszymi szympansami.

                  > Właśnie o to chodzi, Dirloff, NIE za bardzo jest o czym. I to mnie wcale nie ci
                  > eszy.

                  Przecież trzy przykłady (OFE, wyprawa do USA, podatek od banków) wymieniłem wcześniej, co zgrabnie przemilczałaś. Opisałem też sytuację medialną. Dlaczego tego nie skomentowałaś?

                  > Hehe, ależ to jest zupełne rozwalenie systemu. To niemal rozwiązanie węgierskie
                  > .

                  Być może. Tak naprawdę tego nie wiemy. Są ludzie, zwłaszcza o poglądach lewicowych, którzy woleliby ZUS, jest cała masa Polaków, o bardziej prawicowych poglądach gosp., którzy jednak pozostaliby przy OFE. Przynajmniej możnaby przeprowadzić jakieś rzetelne badania, analizy. A tak lejemy wodę na próżno. Napisałem przecież wcześniej, że przy tak dalece posuniętej propagandzie i kreatywnej księgowości Tuska, Rostowskiego et consortes, jakakolwiek nasza dyskusja w tej sprawie jest oderwana od rzeczywistości. Poza tym, czyż w praktyce tego JUZ nie zrobiono, tak skrajnie minimalizując stawkę oddawaną do OFE? Ile ma zostać w ich dyspozycji? Jakieś ponad 2 proc.? Przecież to ledwo starczy na koszty manipulacyjne i prowizję. Prawdę mówiąc/pisząc, to dokonano tego co Orban, zachowując tylko pozory.

                  > Niestey, w świetle powyższego widać, że to drugie to jednak jest prawda.
                  >

                  Odnośnie PiS'u, że socjalistyczny, tak? Jakiego znowuż powyższego?! Oj Dorotka, Dorotka, kręcisz, kręcisz... Praktyka była i jest taka, że to PiS obniżał niektóre podatki (składka emerytalno-rentowna, zniesienie dla rodziny podatku spadkowego - wieloletni postulat UPR i Korwina-Mikkego!), natomiast PO je podnosci (VAT, OFE, podatek dla banków) czy przykręca śrubę obywatelom, vide pomysł na przymusowe zgłaszanie wyjazu z kraju w gminach czy najwyższa w UE liczba zakładanych podsłuchów. No i po co kręcisz, skoro fakty są na przekór takiemu krętactwu? To forumowo-czatowo-blogowe bredzenie o pisowskim socjaliżmie czy platformerskim liberaliżmie to wizerunkowa ściema, wtłaczana lemingom czy moherom, zależnie od strony. To tylko deklaracje! Obie partie są CENTROWE.

                  > Hehe smile Tak miłość przemawia. Ślepa i głucha.
                  >

                  Nie miłość, lecz sympatia. Kochać to ja mogę moją kobietę, a nie tego czy tamtego polityka. Co najwyżej sympatia, za niezmienność poglądów i analiz od lat. I ich trafność. Również od lat. Sprawdz te dwie sprawy, które wymieniłem, a zrozumiesz to. Powtarzam: debata z Michnikiem i wywiad Teresy Torańskiej. Doskonałem opisane ówczesnej sytuacji i wynikających z niej konsekwencji, które właśnie doświadczamy. A na marginesie, na przyszłość - nie wyciągaj z kontekstu małego fragmenciku i nie buduj na jego bazie pseudożartu, ok?


                  • kurt76 Postulat... 14.01.11, 12:01
                    Moze za bardzo zaczelismy grzebac w personaliach? Sprawa do przemyslenia.
                    Wg mnie to zawsze prowadzi na manowce...
      • kurt76 Re: lemingotka_3... 12.01.11, 09:50
        > kiedy to Ty, platformerski wyborca, jesteś... że tak to ujmę... zgłębiany bez mydła...?

        Bardzo kiepskie to bylo, w szczegolnosci w odniesieniu do kobiety. Moze powinno byc: "bez zelu?" lepiej?

        Odnosnie reszty. dirloff zrozum wreszcie, zanim kolejny raz wlaczysz swoja "norodowosciowo mentorska" przemowe, ze nie dla wszystkich II RP i ich pozniejsi spadkobiercy to powod do dumy.
        • dirloff Re: lemingotka_3... 13.01.11, 03:44
          > Bardzo kiepskie to bylo, w szczegolnosci w odniesieniu do kobiety. Moze powinno
          > byc: "bez zelu?" lepiej?

          Co to zmienia, poza formą? Treść jest tożsama, odnośnie obietnic wyborczych PO a realizowanej praktyki...

          > Odnosnie reszty. dirloff zrozum wreszcie, zanim kolejny raz wlaczysz swoja "nor
          > odowosciowo mentorska" przemowe, ze nie dla wszystkich II RP i ich pozniejsi sp
          > adkobiercy to powod do dumy.

          Tego to kompetnie nie rozumiem. Co to ma do moich słów czy całego wątku? Jaka znowuż II RP i jej spadkobiercy...?
          • kurt76 Re: lemingotka_3... 13.01.11, 08:45
            nie bede Ci tlumaczyl dlaczego zel, a nie mydlo...
            > Tego to kompetnie nie rozumiem. Co to ma do moich słów czy całego wątku? Jaka z
            > nowuż II RP i jej spadkobiercy...?
            chodzi o Twoj schemat myslenia i sympatie polityczne, mysle, ze w duzym skrocie mozna tak to ujac.
            • dirloff Re: lemingotka_3... 13.01.11, 22:03
              > chodzi o Twoj schemat myslenia i sympatie polityczne, mysle, ze w duzym skrocie
              > mozna tak to ujac.
              >

              "Schemat myślenia i sympatie polityczne"...? Haha... A cóż to za argumentacja, za opinia? Tak mógłbyś napisać o każdym i o nikim... Czy to o Dorotce, czy sobie. Po co w ogóle artykułujesz własną opinię, skoro banalizujesz ad absurdum?
              • kurt76 j.w. 14.01.11, 12:07
                dirloff ja sobie odpuszczam, ale nadal uwazam, ze przy takich pietrowych dyskusjach trzeba stosowac duzo skrotow myslowych, uogolnien. Niestety nie kazdy potrafi to odpowiednio klarownie zrobic...

                Tu dochodzimy do kwestii rzemiosla pisarskiego, musze ograniczyc swoja dzialalnosc, bo nie potrafie przekazac jasno swojej mysli.
                • jeepwdyzlu Re: j.w. 14.01.11, 12:52
                  nie za dużo tej samokrytyki?
                  Towarzysz dirloff by tego nie pochwalił...
                  jeep
                  • kurt76 Re: j.w. 14.01.11, 12:58
                    Samokrytyka nie dotyczy istoty sprawy, tylko kiepskiego stylu.
                    • jeepwdyzlu Re: j.w. 14.01.11, 13:44
                      nie dotyczy istoty sprawy, tylko kiepskiego stylu.
                      --------
                      przesadzasz
                      jeep
    • szczurek.polny Za późno na demokrację? 11.01.11, 23:20
      Nie bardzo sobie wyobrażam demokratyczne przekazanie władzy od PO do PiS.

      Mogę sobie wyobrazić przekazanie władzy od komuchów z PO do komuchów z SLD, mogę sobie wyobrazić przekazanie władzy do statystów z KJN (Koryto Jest Najważniejsze), ale jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że po ewentualnie wygranych przez PiS wyborach PO pokojowo przekazuje władzę i ot tak sobie przechodzi do roli opozycji.

      No bo niby i jak? Przecież dla takich ludzi jak Komorowski, Arabski, Tusk i ich mocodawców w najlepszym razie oznaczałoby to długie lata za kratami. Dla tych trzech - najprawdopodobniej kula w łeb "podczas nieudanej próby ucieczki". I ci trzej dobrze o tym wiedzą. Tak więc będziecie mieli w wersji light "epidemię głosów nieważnych", w wersji hard - dobrze niektórym znany stan wojenny. Sprawy naprawdę zaszły za daleko.

      Sądzę, że i w PiS jest świadomość, iż nie ma obecnie możliwości przejęcia władzy metodami demokratycznymi. PiS oczywiście weźmie udział w wyborach, ale bez większej wiary w zwycięstwo. I bez większej wiary, że te wybory będą cokolwiek znaczyć.

      Myślę, że raczej trwają przygotowania do "kryterium ulicznego". O ile do tego kryterium można się przygotować. Dla PiS obecnie najważniejsze to nie dać się obsadzić w roli Żyda, który nie dość że odpowiada za cały ten kryzys, dług, biedę i kurs CHFPLN, to jeszcze szcza do mleka i przerabia dzieci na macę. A niewątpliwie próby przekierowania "słusznego gniewu ludu" na PiS będą podejmowane.

      W tym kontekście nie widzę jakiejkolwiek roli dla "młodych wilków". Chyba że podawanie magazynków. Nowy lider "opcji patriotycznej" wyłoni się z chaosu. Piszę "opcji patriotycznej" a nie "PiS", bo nie sądzę, aby PiS, jako organizacja, przetrwał zbliżające się zawirowania.

      Myślę, że czekają was bardzo "dynamiczne" dwa lata.
      • dirloff Re: Za późno na demokrację? 12.01.11, 00:20
        Dokładnie.

        Hipotetyczna wygrana czy choćby współrządzenie PiS'u, to dla PO, a raczej środowiska agenturalnego za tą partią stojącego (wszelakiego, WSI, SOWA, Dukaczewski, TW Bolek, agenturalny kler, dziennikarze, etc., etc.), to powrót do władzy Macierewicza i Kamińskiego. W konsekwencji, rzeż. Drugiej takiej traumy WSI'owe lobby by nie przetrwało, nie przeżyło, ponieważ teraz Antoś naprawdę zająłby się nimi jak Dzierżyński wrogami ludu... Abstrahując od tego, to Arabski czy Klich z MON'u popełnili tyle błędów przy Smoleńsku, że grożą im procesy i komisje śledcze.

        Właśnie zastaliśmy taką groteskową sytuację, przypominającą kraj półautorytarny, ze znacznie dominującą partią rządzącą, liderami-samcami alfa u władzy, potulnymi mediami, i WIĘKSZOŚCIĄ krytykującą największą i w praktyce jedyną partię opozycyjną, pozaukładową, czyli PiS. To zaczyna przypominać Amerykę Południową i opozycjonistów, czasem szturchanych, czasem porywanych, lecz nieustannie atakować przez rządowe czy prywatne, lecz prorządowe media. Do tego bojówki partii rządzącej, przeprane propagandowo i kanalizowane przeciwko opozycji, vide siepacz w Łodzi. Dobrze, że Jarek chodzi w obstawie kilku byłych GROM'owców z karabinkami pod marynarkami.

        Odnośnie prawdziwych walk... Tylko wtedy, gdy zaistnieje jedna z dwóch wymienianych przeze mnie spraw: dowód na zamach lub scenariusz grecki.
      • llukiz Re: Za późno na demokrację? 12.01.11, 05:27
        > No bo niby i jak? Przecież dla takich ludzi jak Komorowski, Arabski, Tusk i ich
        > mocodawców w najlepszym razie oznaczałoby to długie lata za kratami

        Hallo!!! Ziemia do Szczurka. Zapominasz że mieszkasz w Polsce? Przecież tu nikogo jeszcze nie ukarano za ten burdel i przekręty na jakie zezwalał. Żadnego rządu po 89tym. Tylko że nie ma w tym nic dziwnego, bo niby kto miałby ich karać? Sami siebie mają karać. Póki ludzie na nich głosują, to jest jak jest. Polacy sami sobie gotują ten los.
    • dorota_3 nie jest aż tak źle 12.01.11, 12:09
      Jak dotąd ujawnił się w tej dyskusji tylko jeden frustrat, w dodatku średnio inteligentny smile
      Może właśnie dlatego rozmowy są potrzebne - żeby takie widzenie świata nie zdominowało dyskusji?
    • dirloff Re: dorota 13.01.11, 05:26
      Za to Ty reprezentujesz wszystko to, co przeciwko opisanym przez ciebie wadom, o boski, o Europejczyku...

      Tyś diament, my więgiel, tyś brylant, myśmy węgiel brunatny...
    • vice_versa Re: Młode wilki 26.01.11, 21:01
      W tym temacie miałem się nie wypowiadać, by nie karmić trolli.

      Rzepa opublikowała artykuł, trolle milczą, co jest z resztą ich ulubioną zagrywką- podobnie jak w kwestii Ryszada Caby, primo voto słuchacz RM, secudno voto członek SB, tertio voto członek PO- 3mc zajęło PO, a i tak ujawnił wredny PiS.

      Więc niech o tych wytrawnych politycznych analizach świadczy sam artykuł:
      www.rp.pl/artykul/2,600327_Jak-stracic-przyjaciol--i-zrazic-do-siebie-prezesa-.html
      Może więc lepiej o wilkach rozmawiać?

      www.rp.pl/artykul/597607_Wilki-spod-Wielkiej-Raczy.html
      • stoje_i_patrze Re: Młode wilki 26.01.11, 22:10
        vice_versa napisał:

        > W tym temacie miałem się nie wypowiadać, by nie karmić trolli.
        >
        > Rzepa opublikowała artykuł, trolle milczą, co jest z resztą ich ulubioną zagryw
        > ką- podobnie jak w kwestii Ryszada Caby, primo voto słuchacz RM, secudno voto c
        > złonek SB, tertio voto członek PO- 3mc zajęło PO, a i tak ujawnił wredny PiS.
        >
        > Więc niech o tych wytrawnych politycznych analizach świadczy sam artykuł:
        > www.rp.pl/artykul/2,600327_Jak-stracic-przyjaciol--i-zrazic-do-siebie-prezesa-.html


        W sprawie tego Ryszarda Caby: to ciekawa sprawa. Chodzi o to iż Michnik, Maleszka i jego uczniowie (np Kolenda Zalewska) uwielbiali opowidać historie jak to jacyś nacjonaliście, prymitywy, zaścianek i katopolacy, zaatakują ludzi z PZPR/PRL. Tak nie może być i dlatego jest gruba kreska, odcięcie, zapominamy o sprawie. Jak ktoś inny z poza ukladu dochodzil do wladzy (czytaj nie popieral postkomunistów) to zaraz straszono "pojawieniem sie polactwa, złych duchów, wrogich mar, nacjonalizmem". I to wlasnie Ci prymitywni katopolacy mieli zabijac ludzi z PZPR w imię sprawiedliwości. O dziwo (zapewne dla czytelników GW) jest inaczej - to dawni oprawcy, obecnie na wolności zabijają ludzi po drugiej stronie barykady. Sprawa niesamowita, pokazuje jak inne są fakty od bełkotu z głównych mediów.
        • jeepwdyzlu Re: Młode wilki 27.01.11, 09:41
          sip
          kiedy michnik i kolenda tak straszyli?
          15 lat temu
          twój argument jest tylko dowodem twoich fobii

          jeep
          • stoje_i_patrze Re: Młode wilki 27.01.11, 15:58
            jeepwdyzlu napisał:

            > sip
            > kiedy michnik i kolenda tak straszyli?
            > 15 lat temu
            > twój argument jest tylko dowodem twoich fobii


            Nie wiem gdzie byłes parę lat temu, kiedy w kraju szalał kaczyzm, faszyzm, palono czarownice. Można się było bać otworzyć drzwi z domu i wyjsc na ulice bo główne media tak pokazywały kraj, jak by nam dosłownie Hitler miał pojawić się w kraju. Tak było.

            Jest dla mnie zupełnie zrozumiałe, i sam bym tak zrobił, iż non stop nie trwa atak i straszenie. Straszenie ciągłe i nieprzerwane traci moc, osłuchasz się tych pseudo autorytetów. Takich ataków dokonuje się tylko w kluczowych momentach, jak w czasach poprzedniej ekipy. Teraz opozycja jest słaba, ale nie bój się, jeśli by tylko trochę doszli do władzy to zaraz wróci taka retoryka. Popatrz na artykuły z 2006 2007 roku, jaka histeria działa się w okół samobójstwa sp. B. Blidy. Co to służby miały nie robić. To też była niezła wkrętka bo jak już tu pisałem słuzby robią obecnie 3 razy więcej za PO-PSL, przeciw innym, niz za czasów poprzedniej ekipy.:
            www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/sluzby-wciaz-sledza--ponad-milion-billingow,67720,1
            za kogo ta w/w zmiana została wprowadzona, hę? Tylko nie owijamy w bawełne. Właśnie im mniej gadania tym lepiej, cyfry fakty, krótkie zdania i wszystko wiadomo.
            • stoje_i_patrze Re: Młode wilki 28.01.11, 11:05
              Patrz jeep,

              ledwo pisałeś że nie ma no to masz:
              Rafał Grupiński
              "PiS-em rządzi demon strachu"
              Największym sukcesem PO przez ostatnie 10 lat jest realizowanie od 2007 roku, krok po kroku, planu budowania nowego oblicza Polski, jako państwa nowoczesnego i prężnie rozwijającego się. A także, nie ukrywam, odsunięcie PiS od władzy. Dla PiS, podobnie jak dla jej koalicjanta Samoobrony, własne obsesje ideowe, lęki i kompleksy były ważniejsze niż polska racja stanu. Ważne, że PO zatrzymała marsz PiS do IV RP, państwa strachu i podsłuchów. Mam nadzieję, że powrotu do IV RP już nie będzie – powiedział w pierwszej części wywiadu dla Onet.pl Rafał Grupiński
              wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/pis-em-rzadzi-demon-strachu,1,4157480,wiadomosc.html
              same brednie jak widzisz, szczegolnie wsprawie podsluchow itd.
            • dorota_3 Re: Młode wilki 28.01.11, 11:32
              "Popatrz na artykuły z 2006 2007 roku, jaka histeria działa się w okół samobójstwa sp. B. Blidy."

              A jesteś pewien, że to było samobójstwo? Ja takiej pewności nie mam.

              SiP, krótka gimnastyka umysłu przed południem - wyobraź sobie taką sytuację: CBŚ wkracza bladym świtem do domu jakiejś posłanki PiS-u, np. Beaty Kempy. Podczas przeszukania posłanka Kempa popełnia w dziwnych okolicznościach samobójstwo., mając dwa kroki obok fukcjonariuszkę.

              Wyobraź sobie nagłówki prasy i szum w internecie. Jarzysz?
              • llukiz Re: Młode wilki 28.01.11, 14:36
                > A jesteś pewien, że to było samobójstwo? Ja takiej pewności nie mam.

                Pewnie że to nie było samobójstwo. To była zdrada w szeregach służb. Zabili ją specjalnie by pogrążyć Kaczyńskiego i Ziobrę!!!
                • dorota_3 Re: Młode wilki 28.01.11, 15:01
                  A to sprawa Blidy kogoś "pogrążyła"? Pierwsze słyszę. Jedyną ofiarą była Barbara Blida.

                  Pani Agentka umyła ręce i po sprawie:
                  manager.money.pl/strategie/grupy/pl-soc-polityka/zatrzymanie-blidy-mialo-przyniesc-sukces-rzadowi-jaroslawa-kaczynskiego--191734.html
      • dorota_3 Re: Młode wilki 27.01.11, 11:43
        To dobrze świadczy o Kaczyńskim.
    • demergis Re: dorota 27.01.11, 12:01
      "ruchanym w dupę bez żelu czy mydła" to są elity platformy
    • glupi_jasio Re: Młode wilki 31.01.11, 07:26
      dorota_3 napisała:

      > I o tym, że śp. prezydentowi Kaczyńskiemu nie przeszkadzał zięć z rodziny esbeckiej...


      Zięcia się nie wybiera, w przeciwieństwie do teściów, taki elementarz trzeba tłumaczyć?

      Niezbyt podoba mi się Dubieniecki, ale warto przypomnieć, że Jarosław Kaczyński był, na tel Dubienieckiego, skłócony z bratnicą do kwietnia, co mu zresztą, w podobny sposób (tylko na odwrót) wyrzucano - że kłótnik.

      Sprawa teściów Komorowskiego mną lekko wstrząsnęła z kilku powodów:

      1) To była wyjątkowo ubecka rodzina, wolałbym to, jako wyborca, wiedzieć przed głosowaniem.

      2) Komorowski, ponoć, gdzieś wspominał, że teść mu pomagał magisterkę pisać... to ja dziękuję za takich magistrów...

      3) Bliskie kontakty Komorowskiego z WSI, zaufanie, które do niego żywił Jaruzelski (bo Komorowski dostał funkcję wiceministra MON odpowiedzialnego za weryfikację służb wojskowych w resorcie (prezydenckim) Jaruzelskiego w rządzie Mazowieckiego) - nabierają pewnej dodatkowej barwy, w kontekście jego bliskiego powinowactwa z rodziną z MBP.

      A Dubieniecki - jaki jest, każdy widzi i może ocenić.
      • dorota_3 Re: Młode wilki 31.01.11, 13:31
        "Bliskie kontakty Komorowskiego z WSI, zaufanie, które do niego żywił Jaruzelski (...) nabierają pewnej dodatkowej barwy (...)"
        A jakiej barwy nabiera fakt, że Komorowski siedział jako więzień polityczny? Pomogli mu coś teściowie?

        Różnica między Komorowską a Dubienieckim jest oczywista, Jasiu. Komorowska wychodziła za człowieka o bardzo niepewnej przyszłości. Z pewnością miałaby lepsze i spokojniejsze życie, gdyby nie związała się z opozycjonistą, a kims ze środowiska swoich rodziców. Za to należy się jej szacunek, za ten brak koniunkturalizmu.

        Dubieniecki natomiast wiąże się z paniami, które moga mu ułatwić karierę (wcześniej ponoć był związany z córką posła PO, stąd miał "wejście" do bankowości spółdzielczej). Bardzo do niego pasuje takie nieładne słowo na "k", szczególnie obraźliwe w stosunku do mężczyzny. Ale to też daje pewien pogląd o jakości rodziny śp. prezydenta Kaczyńskiego.

        Tak nawiasem mówiąc, myliłam się co do możliwej roli Dubienieckiego w PiS. Widać, że prezes go nie wylansuje (widać też, że starzy działacze się na to nie godzą).
        Plus dla Jarka.
        • jeepwdyzlu Re: Młode wilki 31.01.11, 14:11
          Tak nawiasem mówiąc, myliłam się co do możliwej roli Dubienieckiego w PiS. Widać, że prezes go nie wylansuje (widać też, że starzy działacze się na to nie godzą).
          Plus dla Jarka.
          --------------------
          tak jest
          może Jarosław normalnieje trochę..
          Oby
          jeep
        • glupi_jasio Re: Młode wilki 31.01.11, 22:09
          dorota_3 napisała:

          > "Bliskie kontakty Komorowskiego z WSI, zaufanie, które do niego żywił Jaruzelsk
          > i (...) nabierają pewnej dodatkowej barwy (...)"
          > A jakiej barwy nabiera fakt, że Komorowski siedział jako więzień polityczny?

          Oznacza to, że jako młody człowiek zaangażował się w niemal powszechny ruch - Solidarność. Chwalebne, ale po tych dwu latach cudów przyszło kolejne 30 lat, działalności już dojrzałego człowieka, w tym działalności publicznej. I to drugie waży znacznie, znacznie więcej.




          > Pomogli mu coś teściowie?

          Hm, bardzo możliwe; chyba była tu dyskusja na ten temat?

          Przy czym, warto pamiętać o tym, że teściowie byli frakcją UB będącą w niełasce po 1968, i to bynajmniej nie dlatego, że nie kochali komuny.

          >
          > Różnica między Komorowską a Dubienieckim jest oczywista, Jasiu. Komorowska wychodziła za człowieka o bardzo niepewnej przyszłości.

          A Komorowski wrósł w rodzinę o pewnej przeszłości.

          > Z pewnością miałaby lepsze
          > i spokojniejsze życie, gdyby nie związała się z opozycjonistą, a kims ze środow
          > iska swoich rodziców. Za to należy się jej szacunek, za ten brak koniunkturaliz
          > mu.
          >

          Ależ ja nie zarzucam Komorowskiemu (bo to o nim mowa) koniunkturalizmu w momencie ślubu, tylko widzę, jakie musiało być zaplecze jego działania i poglądów, kształtowane przez dziesięciolecia. I uważam - że to zaplecze negatywnie wpływające na jego rozeznanie kwestii państwowych... bo ilu Polaków miało za teściów wysokich funkcjonariuszy UB / MBP?

          > Dubieniecki natomiast wiąże się z paniami, które moga mu ułatwić karierę (wcześ
          > niej ponoć był związany z córką posła PO, stąd miał "wejście" do bankowości spó
          > łdzielczej). Bardzo do niego pasuje takie nieładne słowo na "k", szczególnie ob
          > raźliwe w stosunku do mężczyzny.

          Takich "k" można znaleźć na pęczki w obecnej władzy.

          > Ale to też daje pewien pogląd o jakości rodziny śp. prezydenta Kaczyńskiego.

          To mówi tylko o wyborach serca jego córki. Mnie nic do tego, żywię natomiast obawy przed wejściem pana Dubienieckiego w politykę. Nic dobrego z tego nie może wyniknąć.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka