byly-kadi
04.11.11, 14:25
W dokumencie "Czarny Serial" ( dokument o katastrofach radzieckich samolotow latajacych w barwach PLL LOT), ktory obejrzec mozna na Youtube, narrator smutno zauwaza, ze sytuacja w Locie byla odzwierciedleniem sytuacji w Polsce w czasach schylku socjalizmu. Nie bylo podobno nawet jak odsniezac pasow startowych.
Potem nastapila slawetna czarna seria, dwa IL-62 i drobniejsze incydenty.
Wladze klamaly w kwestii sytuacji w firmie LOT. Wladze klamaly w kwestii sytuacji w Polsce czasow schylkowego socjalizmu.
Wczoraj kolejny samolot zladowal w Warszawie w trybie awaryjnym. Tym razem pilot jednak zawrocil z trasy do Brukseli, chociaz awaria byla mniej istotna (podobno).
Na necie jest troche informacji, ze podano klamliwa przyczyne ladowania. LOT mowi, ze to okno peklo ( szyba) sie rozszczelnilo, pazaserowie twierdza ze nie domknieto drzwi od luku bagazowego i to on sie "rozszczelnil"
Oczywiscie, pasazerowie sie myla, to tylko laicy jak ja, kadi.
Fakty: Samolot po raz pierwszy wystartowal o 19.35, zawrocil i ponownie wystartowal o godzinie 20.30. Tu uklon w strone serwisantow LOT- peknieta szybe do B737 nie tylko mieli w posiadaniu na stanie, ale rowniez odalo im sie w ciagu-10-15 minut ja zainstalowac w samolocie, na plycie lotniska , nawet bez sciagania maszyny do hangaru. To kolejny przyklad wspanialej roboty. Az za wspanialej.
Warto jeszcze raz zauwazyc, ze tym razem samolot rowniez ladowal na Okeciu. Jest to o tyle istotne, ze we wtorek potrzeby zawrocenia samoloty wg. Pana Wrony NIE BYLO. Wczoraj, we czwartek, potrzeba taka byla. Teraz PLL Lot byc moze wyjasnic na konferencji prasowej co bardziej dociekliwym, dlaczego tak bylo. Albo nic nie wyjasniac co bardziej prawdopodobne.
Teraz jeszcze kilka uwag w kwestii incydentu z wtorku, tego wiekszego.
W B767 siadl system hydrauliczny, tzw. centralny. Co wyszukalem w temacie jako laik:
Samolot B767 ma 3 systemy hydrauliczne. Centralny, Lewy, Prawy. Sa odpowiedzialne za rozne rzeczy. Wazne rzeczy w lecacym samolocie. 3 systemy nie sa niezalezne, gdy jeden siada, inny moze przejac CZESC jego zadan.
Wizualizacja ponizej pokazuje, jak dziala hydraulika samolotu ( to dla B757, tylko wiec ilustracyjnie podaje ten graph):
biggles-software.com/software/757_tech/hydraulics/nso.htm
Mozna poklikac na zbiorniki u gory, wtedy widac jak to dziala, tez caly system.
WAZNE PYTANIE- Centralny system w calosci odpwiada za wypuszczenie przednich kol podwozia. Tak wiec, nawet gdyby elektrycznie opuszczono glowny landing gear to i tak musztarda po obiedzie, bo przednich kol i tak nie mogl wypuscic? ( Odsylam do tabelki ponizej)
Wiec Pan Wrona jako fachowiec z 20 latnia praktyka WIEDZIAL ze " proby grawitacyjego wypuszczenia podwozia" to bzdura na resorach, dla laikow jeszcze wiekszych niz Kadi? tylko tak pytam.
System centralny w B767 jednakze wylacznie i sam steruje praca ponizej wymienionych zespolow:
DISTRIBUTION/CENTER SYSTEM
Tail Skid
Flaps & Slats
Main Gear
Nose gear
Nose Wheel Steering
Alternate
Brakes
5 KVA Gen
Center A/P
RAT
(Link:
www.smartcockpit.com/data/pdfs/plane/boeing/B767/instructor/B767_Hydraulics.pdf )
Samolot B767 PLL Lot polecial wiec 4800 w milowa trase BEZ tych tych urzadzen. Pilot wiedzial, ze poniewaz centralny system hydrauliczny nie pracuje to i tak wyladowac nie da rady.
Kolejna nurtujaca kwestia, scisle zwiazana z poprzednimi rozwazaniami, to to czy lotowski samolot mogl ladowac np. w Bostonie , w okolicy to ktorego miasta wykryto awarie. By ladowac mogl, musialby zrzucic paliwo. Czy mogl?
Otoz co ciekawe, samoloty tego typu system zrzutu paliwa maja ....lub nie. Jest to platna opcja w zaleznosci od zyczenia kupca, co pokazuje ponizsza tabelka:
www.boeing.com/commercial/airports/faqs/fueldump.pdf
Nurtuje mnie to jako badacza-amatora, bo tak Pan Wrona jak i LOT konsekwentnie omijaja te kwestie i nie odpowiadaja na pytanie, jak dokladnie ma sie sprawa z tamtym samolotem. Mial, nie mial ? Jesli nie mial- to zakupiono tanszy samolot, nie zracajac uwagi na ten wazny ze wzgledu bezpieczenstwa pasazerow system. Jesli mial- to odsylam to mego poprzedniego postu, ktory usunieto. jesli mial, to tamten moj post powinien tu wrocic .......
Internauci maja trzy wersje: Mial, nie mial, mial tylko na zbiornik centralny, wiec zostalo by mu 36 ton paliwa tak czy siak. Mlyn sie w zwiazku z tym powieksza, LOT w tej kwestii milczy. Jesli wersja # 3 jest prawdziwa tak nawiasem, to po co w ogole taki system skoro nawet po zrzutce samolot i tak nie moglby ladowac ?
Prokuratura warszawska , ku oburzeniu gawiedzi, wszczela sledztwo w sprawie calego "incydentu". Podnoszac reke na Pana Wrone, co zakrawa na jawne swietokradztwo. (Brawo dla prokuratury BTW, to moje zdanie. trzeba zbadac co sie da. Prawdopodobnie niewiele sie da- zdewastowany samolo juz jest w naprawie , bo za 3 tygodnie ma znow powiezc pasazerw w sina dal.Wiec dowodow rzeczowych nie bedzie. Pan Wrona pozostanie w takiej sytuacjibohaterem ).
U mnie w firmie to jest tak, ze jak sie co popsuje, to sie inicjuje tzw. corrective action. Jest to prawdziwy pain in the ass, bo nie dosc ze trzeba robic raporty co sie stalo i dlaczego ale tez niezaleznie pisac papier, co robi sie by sytuacji takowej uniknac na przyszlosc.
Sfrustrowany do kosci Kadi podjal taka akcje na wlasna reke w kwestii PLL Lot, zabraniajac kategorycznie ( pisemnie) czlonkom swej blizszej i dalszej rodziny podrozwania samolotami PLL LOT.
Jesli zas chodzi o forumowcow z tgo forum, to ciekawi mnie, czy wam cos to w tej calej sprawie zwyczjanie nie pachnie brzydko? Czy tez sie po prostu nie zastanawiacie nad tym , siadajac ufnie w fotelikach samolotow waszego narodowego przewoznika? I tu nawet nie tyle mi chodzi o same techniczne aspekty zapewnienia bezpieczenstwa, ale o to czy nie budzi waszych obaw to mataczenie?
Pozdro.
kadi