glupi_jasio Re: Zamach? Czesc2 28.10.12, 14:33 niezalezna.pl/34271-nie-zyje-chorazy-remigiusz-mus-technik-jaka-40 Swiec Panie nad Jego dusza. Odpowiedz Link
klip-klap Re: Zamach? Czesc2 28.10.12, 18:26 Sobota, piwnica, zona, samobojstwo. Sobota, garaz, zona, samobojstwo. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Zamach? Czesc2 29.10.12, 01:33 klip-klap napisał: > Sobota, piwnica, zona, samobojstwo. > Sobota, garaz, zona, samobojstwo. Wycieczka do Indii Pirat drogowy Niespodziewana sepsa Syn, co oszalak Ogolnie oszalaly, byly ubek Ostatnie slowa Majakowskiego Goryle we mgle Dlugo by wyliczac Mnie sie zdaje, ze my juz dosc duzo WIEMY i ROZUMIEMY Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Zamach? Czesc2 29.10.12, 05:06 niezalezna.pl/34273-remigiusz-mus-kluczowy-swiadek naszeblogi.pl/33379-jego-smierc-niektore-media-opisuja-jako-tajemnicza naszeblogi.pl/33374-chor-remigiusz-mus-przywiazany-lina naszeblogi.pl/33370-czy-podchorazy-mus-chcial-potwierdzic-wybuchy Odpowiedz Link
klip-klap Re: Zamach? Czesc2 29.10.12, 13:20 Albo, tak jak twierdzi RAZ, Rosjanom jest na reke stwarzanie takich watpliwosci. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Zamach? Czesc2 30.10.12, 00:10 klip-klap napisał: > Albo, tak jak twierdzi RAZ, Rosjanom jest na reke stwarzanie takich watpliwosci. Klip, czy nie myslisz, ze te "samobojstwa" sa tak liczne i tak energicznie zatwierdzane przez prokuratorow RP, ze dosc trudno wyjsc z takiego dylematu: -polskie wladze (rzadzacy politycy, administracja, prokuratura, sluzby) panicznie boja sie ruskich sluzb i dlatego pozwalaja im na wszystko lub - polskie wladze wspolpracuja z Kremlem w procesie eliminacji i zastraszania ludzi, ktorzy maja kompetencje i autorytet, by zajac sie Smolenskiem fachowo. Scenariusz, w ktorym ruskie sluzby sobie swobodnie morduja w polsce dosc znaczacych ludzi i pasywno Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Zamach? Czesc2: dokonczenie 30.10.12, 00:21 glupi_jasio napisał: > klip-klap napisał: > > > Albo, tak jak twierdzi RAZ, Rosjanom jest na reke stwarzanie takich watpliwosci. (...) c.d. > Inny scenariusz, w ktorym ruskie sluzby sobie swobodnie morduja w Polsce dosc znaczacych ludzi, przy zupelnej pasywnosci wladz, a nawet - cieszac sie ich oslona - oznaczalby, ze w miedzyczasie doszlo do wojny i kapitulacji. Po co tworzyc zlozone konstrukcje tam, gdzie dziala toporny, ale skuteczny mechanizm zastraszania i eliminacji swiadkow? Jak chcesz zrozumiec, jak dziala Kreml, to sprobuj pomyslec o tym, jak dziala mafia. Ale nie ta wyrafinowana, z "Ojca Chrzestnego", tylko taka prosta, sowiecka, azjatycka, o mentalnosci prostych sutenerow. Ja mysle, ze oni dostali OK od Obamy na dzialanie w Europie Srodkowej, wiec "dzialaja" w poczuciu bezkarnosci. Od 10 kwietnia 2010 - dosc jawnie. Zewnatrzsterowna, zinfiltrowana przez WSI administracja Tuska, oczywiscie jest wobec nich miekka jak maslo, a wspolzalozyciel WSI - Komorowski tylko czeka na mozliwosc umocnienia frakcji swojej, Schetyny i Palikota i przejecia pelnej wladzy. Generalnie, mafia bolszewicka lubi mordowac, wtedy czuje, ze jej wladza ma solidne podstawy. To naprawde jest bardzo proste. Odpowiedz Link
klip-klap Re: Zamach? Czesc2: dokonczenie 30.10.12, 10:31 Okej, widze, ze dodales WSI. Ale po tym dzisiejszym newsie o trotylu widac, ze ktos przekrecil nie tylko medialna wajche w strone pis. www.rp.pl/artykul/613504,947282-Trotyl-na-wraku-tupolewa.html Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Zamach? Czesc2: dokonczenie 30.10.12, 10:42 klip-klap napisał: > Okej, widze, ze dodales WSI. > > Ale po tym dzisiejszym newsie o trotylu widac, ze ktos przekrecil nie tylko medialna wajche w strone pis. Owszem, dokladnie tak to wyglada. Prokuratura wojskowa - teza za teza - krok po kroku, potwierdza wersje Zespolu Parlamentarnego i wykazuje slusznosc ich zadan i zarzutow. Do tego, by moglo dojsc do skutecznego przelozenia wajchy trzeba bylo, zapewne, zastapic Parulskiego Artymiakiem. Coz, wypadki nabieraja tempa... a do wyborow jeszcze caly tydzien. Pytanie, czy Tusk zdazy wynegocjowac te obiecane 300 mld zlotych z Unii... A moze... nie, nie napisze, co mi chodzi po glowie. Odpowiedz Link
klip-klap Re: Zamach? Czesc2: dokonczenie 30.10.12, 21:43 W Rzepie napisali, ze rezultaty badan tych probek moga byc za pol roku. Prawie nikt nie bedzie wtedy dobrze pamietac, o co chodzilo teraz. Narracja jest taka, ze Rzepa sie osmieszyla, a rzeczywistosc taka, ze JK bardzo latwo sprowokowac. Punkty ida, moim zdaniem, na konto PO. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Zamach? Czesc2: dokonczenie 30.10.12, 22:27 klip-klap napisał: > W Rzepie napisali, ze rezultaty badan tych probek moga byc za pol roku. Co, akurat, wskazuje na to, ze prokuratura chce maksymalnie zyskac na czasie, co wskazuje na trudna sytuacje, co powoduje, ze to dementi brzmi bardzo blado. > Prawie nikt nie bedzie wtedy dobrze pamietac, o co chodzilo teraz. Narracja jest taka,ze Rzepa sie osmieszyla, a rzeczywistosc taka, ze JK bardzo latwo sprowokowac. Oni twierdza konsekwentnie, ze pokuratura klamie, a oni maja swoje zrodla informacji. Glosne powiedzenie: byly materialy wybuchowe + slabe i niewyrazne dementi... wiec > Punkty ida, moim zdaniem, na konto PO. ... nie sadze. Nie teraz. Nie po serii skandali z zamiana cial takich osob, jak Anna Walentynowicz i prez. Kaczorowski. Oczywiscie, ze ekipa Tuska bedzie sie bronic wszelkimi sposobami przed kazda nowa informacja o Smolensku, wiec beda zaklamywac wszystko, co nie jest po ich mysli dopoki nie zgraja sie do konca. Odpowiedz Link
glupi_jasio zamiast PS 30.10.12, 23:00 rybitzky.salon24.pl/459306,premierze-tusk-dlaczego-chcesz-mnie-wyrzucic-z-polski Widziałem dziś trzy ucieczki. Najpierw z własnej konferencji prasowej uciekli wojskowi prokuratorzy. Niby na początku rzucili twarde „nie” dla doniesień „Rzeczpospolitej”, ale potem nie potrafili uzasadnić, w czym właściwie pomylili się dziennikarze. Przyciskani przez wysłanników rozmaitych mediów (nie tylko „GPC”, wśród dociekliwych był też np. red. Skórzyński z TVN) prokuratorzy po prostu przerwali konferencję. Podobny manewr powtórzył Donald Tusk, uciekając ze swojej konferencji, gdy zbyt wiele trudnych pytań zaczęło padać ze strony dziennikarzy „GPC”. Paweł Graś na koniec rzucił jeszcze chamsko „Hallo, tu ziemia”, do (zdaje się) Samuela Pereiry, który chciał zadać ostatnie pytanie. Trzecią ucieczką popisała się redakcja „Rzeczpospolitej”, publikując oświadczenie, w którym nazwała swoją poranną publikację „pomyłką”. Co jednak ciekawe, po krótkim czasie „Rz” wycofała się ze stwierdzenie o „pomyłce”. Nowa wersja oświadczenia (czy raczej już po prostu tekstu) nie zawiera tak kategorycznych sformułowań. Redakcja (także ustami swojego red. naczelnego, który nagrał przed chwilą specjlane wideo) zdecydowała się podtrzymać poranne tezy. (...) To nie wyglada na cienka prowokacje PO, wyglada raczej na rozpaczliwa probe zaprzeczenia temu, co widac w danych z badan. No a Rzepa, odkad PO ja sprzedalo Hajdarowiczowi, na pewno nie jest wolna od silnej, bezposredniej presji. Odpowiedz Link
nsfast Logika 30.10.12, 23:00 Jak wyniki badań będą za pół roku, to zamachowce napiszą że wykorzystali ten czas na sfabrykowanie wyników badań. Jak będą za tydzień, to napiszą, że poszło tak szybko bo badań nie było, tylko wyniki się napisało na kolanie na zmówienie. Wszystko bardzo logiczne, tylko jakieś takie, ku#wa głupie. Odpowiedz Link
llukiz Re: Logika 31.10.12, 00:30 > Jak wyniki badań będą za pół roku, to zamachowce napiszą że wykorzystali ten cz > as na sfabrykowanie wyników badań Wyniki badań powinny być kilka dni po katastrofie. Doniesienia po dwóch latach że coś zbadają za pół roku to zwykła kpina. Odpowiedz Link
nsfast Re: Zamach? Czesc2 30.10.12, 00:41 Jasiu, w Polsce jest co roku kilka tysięcy samobójstw, znacznie więcej wypadków śmiertelnych i jeszcze więcej zgonów. Jeśli zaczniemy twierdzić, że każde samobójstwo kogoś, kto znał kogoś kto miał coś wspólnego ze sprawą Smoleńska to tak naprawdę morderstwo, to okaże się, że Ruscy przy tej okazji wysiekli już kilkadziesiąt osób. Odpowiedz Link
gambit_smolenski Re: Zamach? Czesc2 30.10.12, 03:02 Problem w tym, że ludzie związani ze Smoleńskiem giną jak muchy, w dziwnych "wypadkach" i "samobójstwach", i to nie tylko w Polsce (tu mamy już przynajmniej kilkanaście osób, zaczynając od Michniewicza i Zielonki), ale i - co ciekawsze - w Rosji (sic!). Giną ludzie związani z GRU, zazwyczaj wyższi rangą dowódcy, generalicja. Co ważne, "wojskowe" GRU jest bardzo skonfliktowane z "cywilnym" FSB (neoKGB) Putina, tzn. putinowców, putinowskiej frakcji. Ale zginął" też w dziwny sposób dowódca obsady wieży, tzw. Korsarza, z którym "korsarzowcy" się namiętnie kontaktowali... To wygląda tak, jakby ekipa Putina usuwała sprawców/świadków po własnej stronie... Czyżny zamach dokonany rękoma GRU, BEZ WIEDZY Kremla...? Dopuszczam taką opcję... Proszę, tu masz z grubsza listę osób: antydotum.pl/Anty/wbpanty/Tematy1/mord.php www.blogopinia24.pl/polityka/180-smolesk-sieje-mier-w-kgb PS. Uprzedzając atak. Tak, na liście jest masa osób nie związanych ze Smoleńskiem, np. dr Ratajczak, "lepperowcy", czy nawet i głośne nazwiska z początku lat 90tych, typu Falzmann (NIK/FOZZ) i Karp (CSW); tych pomijamy. Po prostu, nie chce mi się po raz n-ty przepisywać tu właściwą, ograniczoną listę, więc roboczo linkuję tę. Powtarzam, skupiamy się na smoleńszczyżnie, poczynając od Michniewicza i Zielonki. Zwłaszcza tego pierwszego. Moim zdaniem, to początek realizacji spisku/zamachu, tzn. pierwsza tego ofiara po stronie polskiej. Odpowiedz Link
gambit_smolenski Re: Zamach? Czesc2 30.10.12, 02:39 Istnieje też potencjalnie trzecia opcja, chyba najgorsza dla nas, tzn. dla kraju; roboczo nazwałbym ją "neo-jałtańską": - to robota samych Amerykanów, z administracji Obamy; bądż wspólna, amer.-rosyjska, w ramach strategicznego dealu między Białym Domem a Kremlem, resetu relacji. Zemsta na Kaczyńskim za Gruzję, za "nieodpowiedzialność", pchanie się przed szereg, prowokowanie wojny Polski (a więc i NATO) z Rosją... Wówczas mamy przesrane. Wpadliśmy z deszczu (Układ Warszawski, RWPG) pod rynnę (NATO, UE)... To by tłumaczyło tę srakę Tuska, absencję rządu, mundurowych, służb, mediów, "elit", "warszafffki"; pogodzili się z tym, milczą i czekają... Odpowiedz Link
klip-klap Re: Zamach? Czesc2 30.10.12, 10:27 Do tych kombinacji mozesz jeszcze dodac polskie sluzby (ex-WSI). Odpowiedz Link
gambit_smolenski "seryjny samobójca" odwiedził technika Jaka-40 28.10.12, 18:57 Tzw. seryjny samobójca "odwiedził" technika pokładowego z Jakowlewa Jak-40, niejakiego Remigiusza M. ... Kolejne "samobójstwo" popełnione akurat w weekend... Jak widać, WSIarze na poważnie zaczęli brać pod uwagę wygraną PiSu w Polsce i Romney'a w USA, i sprzątają, aż furczy... wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Nie-zyje-chorazy-Remigiusz-Mus-technik-Jaka-40-wazny-swiadek-w-sledztwie-smolenskim,wid,15046306,wiadomosc.html wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12755440,Nie_zyje_Remigiusz_Mus__Byl_na_pokladzie_Jak_40_w.html Prokurator: "sekcja w poniedziałek"... Klich: "dokumenty wskazuja na cos innego"... HAHAHAHAHAAHHAAHAHHHAHHHAHAA... Odpowiedz Link
gambit_smolenski reszta linków... 28.10.12, 19:27 Polecam zwlaszcza te z Niezaleznej.pl. Wskazujace na NIEbadanie nagran z Jaka-40 i o Wosztylu... Tylko czekac, jak i go odwiedzi niedlugo "seryjny samobojca", zapewne w piatek, sobote, hehe... www.naszdziennik.pl/polska-kraj/13582,tajemnicza-smierc-swiadka-katastrofy.html niezalezna.pl/34271-nie-zyje-chorazy-remigiusz-mus-technik-jaka-40 niezalezna.pl/34274-macierewicz-wstrzasajaca-wiadomosc Odpowiedz Link
gambit_smolenski wyciekly zeznania Musia; czytajcie... 29.10.12, 19:01 Prosze bardzo: wpolityce.pl/wydarzenia/39465-ujawniamy-co-mowil-remigiusz-mus-w-smolenskim-sledztwie-obszerne-fragmenty-zeznan-opis-miejsca-katastrofy-godzine-po-zdarzeniu Inne ciekawe linki; w jego (seryjne) samobojstwo nie wierza ani znajomo, ani dowodcy; poza tym, Mus byl z kims umowiony na spotkanie... www.fakt.pl/smierc-pilota-ze-Smolenska-Prokuratura-ma-ciekawe-zeznania-Remigiusz-Mus-i-jego-zeznania,artykuly,184255,1.html www.fakt.pl/Wladyslaw-Protasiuk-o-samobojstwie-Remigiusza-Musia-Ojciec-pilota-o-smierci-Musia,artykuly,184342,1.html www.fakt.pl/Samobojstwo-swiadka-smolenskiego-Zmarly-pilot-byl-umowiony-z-anonimowa-osoba,artykuly,184274,1.html www.fakt.pl/swiadkowie-ze-Smolenska-nie-zyja,artykuly,184251,1.html Odpowiedz Link
nsfast Re: wyciekly zeznania Musia; czytajcie... 29.10.12, 22:15 A czy czasem te same zeznania nie "wyciekły" czasem już jakiś rok temu? Ja też jestem jutro umówiony na spotkanie z kimś kogo nie znacie. Mam się bać? Odpowiedz Link
gambit_smolenski Re: wyciekly zeznania Musia; czytajcie... 30.10.12, 00:00 Tak, uważaj na: - soboty (w korelacji z żoną), - piwnice, garaże, strychy, - wanny (pełne lub puste), - schody i drabiny, - sznury, liny, - sztućce, zastawę stołową. Hehe... Odpowiedz Link
gambit_smolenski Eksperci Discovery: możemy powtórzyć Smoleńsk;-) 29.10.12, 23:49 Tama wreszcie pękła, a fala runęła... Najpierw Discovery Channel, a potem były SLDowiec, Oleksy, w studiu Polsat News, apeluje o komisję międzynarodową... Zaczynamy wygrywać... www.wprost.pl/ar/354409/Eksperci-Discovery-mozemy-powtorzyc-Smolensk/ Odpowiedz Link
nsfast Re: Eksperci Discovery: możemy powtórzyć Smoleńsk 30.10.12, 00:35 Czy Ty w ogóle czytasz te swoje rewelacje? "Załóżmy, że powtarzamy wasz eksperyment z identycznymi parametrami, z tym, że lądujemy w lesie, a nie na pustyni. Jakie będą uszkodzenia? Boeing pęknie na kilka dużych części, a może rozbije się w drobne kawałki? JH: To zależy od sposobu uderzenia. Jeśli samolot wpadnie w las poziomo, bez przechyłu skrzydeł, uszkodzenia będą trochę inne, ale chyba podobne do tych w naszym eksperymencie. Raczej nie odpadnie podwozie, a drzewa wyhamują samolot. Ale jeśli teren będzie nierówny, lub gdy jedno ze skrzydeł zahaczy o drzewa wcześniej, to samolot może zacząć się obracać. Wtedy może rozpaść się na wiele części, jak to było w przypadku Tu 154. CS: Coś podobnego można zobaczyć na starym filmie z 1989 roku. Samolot United Airlines 232 lądujący w Sioux City, Iowa, zahaczył o ziemię skrzydłem. Mimo lądowania na pasie, samolot przekoziołkował i rozrzucał części. Zginęło sto osób." Macierewiczowscy eksperci przez dwa lata analizowali podobne katastrofy i jakoś się do UA 232 nie dokopali. Warto również odnotować, że zagraniczni fachowcy od katastrof lotniczych nie widzą nic zagadkowo-zamachowego w rozpadzie Tupolewa Odpowiedz Link
gambit_smolenski Re: Eksperci Discovery: możemy powtórzyć Smoleńsk 30.10.12, 02:46 Czytam. Tu nie chodzi o gdybanie tego gościa, lecz o sam fakt umiędzynarodowienia/upublicznienia "katastrofy smoleńskiej". O to, że zaczęto o tym na poważnie pisać i mówić na zachodzie, rozważać sprawę... To już coś, to naprawdę wiele. A te 200 tysięcy baksów to naprawdę niewiele. Ja bym poszedł na to. Podejrzewam, że nawet sam PiS, czy jakaś fundacja powiązana z tą partią, spokojnie mogłaby to sfinansować. Kwestią otwartą pozostaje pozyskanie samolotu, najlepiej "bliżniaczego", drugiego Tu-154M. Tu już koszty będą znacznie wyższe, idące w miliony. Ale i tak warto, jak sądzę. Odpowiedz Link
przycinek.usa entuzjazm 30.10.12, 03:18 Podoba mi sie ten entuzjazm, ale po co to wszystko, skoro tutaj pisze, ze podobno wykryli materialy wybuchowe. Jak na razie nie potrafie tego zweryfikowac, bo nie znalazlem tego tekstu w oryginale, ale kto wie, moze mowia prawde? niezalezna.pl/34309-trotyl-na-wraku-tupolewa Czy ktos wie, czy ten "zacytowany" fragment jest faktycznie z rzepy? Troche watpie. "Już pierwsze próbki, zarówno z wnętrza samolotu, jak i poszycia skrzydła maszyny, dały wynik pozytywny. Urządzenia wykazały m.in., że aż na 30 fotelach lotniczych znajdują się ślady trotylu oraz nitrogliceryny. Substancje te znaleziono również na śródpłaciu samolotu, w miejscu łączenia kadłuba ze skrzydłem. Było ich tyle, że jedno z urządzeń wyczerpało skalę. Podobne wyniki dało badanie miejsca katastrofy, gdzie odkryto wielkogabarytowe szczątki rozbitego samolotu. Ślady materiałów wybuchowych nosiły również nowo znalezione elementy samolotu, ujawnione podczas tej właśnie wyprawy do Smoleńska" Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: entuzjazm 30.10.12, 08:20 przycinek.usa napisał: > Podoba mi sie ten entuzjazm, ale po co to wszystko, skoro tutaj pisze, ze podobno wykryli materialy wybuchowe. niezalezna.pl/34309-trotyl-na-wraku-tupolewa wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12764603,_Rzeczpospolita___We_wraku_Tu_154M_znaleziono_slady.html > Czy ktos wie, czy ten "zacytowany" fragment jest faktycznie z rzepy? Troche watpie. A jednak... > > "Już pierwsze próbki, zarówno z wnętrza samolotu, jak i poszycia skrzydła maszyny, dały wynik pozytywny. Urządzenia wykazały m.in., że aż na 30 fotelach lotniczych znajdują się ślady trotylu oraz nitrogliceryny. Substancje te znaleziono również na śródpłaciu samolotu, w miejscu łączenia kadłuba ze skrzydłem. Było ich tyle, że jedno z urządzeń wyczerpało skalę. Podobne wyniki dało badanie miejsca katastrofy, gdzie odkryto wielkogabarytowe szczątki rozbitego samolotu. Ślady materiałów wybuchowych nosiły również nowo znalezione elementy samolotu, ujawnione podczas tej właśnie wyprawy do Smoleńska" Hm.... urzadzenie wyczerpalo skale? Ale numer... Czy wiesz, co to oznacza w dwa i pol roku po katastrofie? Jedna z dwu mozliwosci: -w tym samolocie zalozono w Polsce najbardziej konwencjonalny z konwencjonalnych ladunkow. Zaczeli tyrotylem, a dla pewnosci poprawili dynamitem, a Rosjanie najpierw z dobrego serca chronili sprawcow, a teraz im sie odwidzialo i postanowili ich wystawic. lub -te slady sie tam znalazy, bo mialy sie tam znalezc. Po katastrofie. I tu mamy np. taki wariant, ze zamach przeprowadzono calkiem inaczej. Tym trotylem Putin wskazuje na Warszawe, a chroni siebie. Byc moze (oby) ma coraz wieksze klopoty i musi sie uciekac do tak desperackich posuniec. Odpowiedz Link
leny20-4-7 entuzjazm? 30.10.12, 09:35 Ciekawe podsumowanie Jasiu. Ja nie wierzę w ten trotyl. Samolot został raptem pół roku temu STARANNIE wymyty, dwa lata wcześniej był wystawiony na warunki atmosferyczne...ziemi nawieziono pół czy może nawet cały metr. I teraz w 30 mies po fakcie przyrządy tracą skalę?!!! Wystawka jak nic!!! Zobaczyc minę Grasia w tv sniadaniowej- bezcenne. "Chłopaki" czują się wystawieni. Szkoda, że s.p. chorąży nie "poczekał" dwa dni. Nie musiałby się wtedy tak zamartwiać, że to z jego winy "tutka" się rozbiła jak to słusznie podnosi herr. Szkoda kolejnej śmierci w państwie po zdanym egzaminie. Cóż. Ja nadal trwam przy wersji awarii, ale kto wie może fakty będą tak niepodważalne, że przejdę do waszego "zamachowego" obozu. Moskwa jak nic wie co robi, szkoda że tylko ona. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: entuzjazm? 30.10.12, 09:45 leny20-4-7 napisał: > Moskwa jak nic wie co robi, szkoda że tylko ona. Cholera wie... wyborcza.pl/1,75248,12749683,Rosja_odklada_szczyt_WNP__Putin_chory_.html >> Szczyt przywódców poradzieckiej Wspólnoty Niepodległych Państw, zaplanowany na początek listopada, został odłożony - poinformowali w piątek przedstawiciele WNP. Agencja Reuters powołując się na źródła rządowe podała, że prezydent Władimir Putin ma kłopoty ze zdrowiem. Szczyt przywódców państw WNP miał się odbyć 2 listopada w Turkmenistanie. - Ustalane są nowe daty, uzgadniamy je ze wszystkimi prezydentami - powiedziała rzeczniczka komitetu wykonawczego WNP Wiera Jakubowskaja. Nie wyjaśniła przyczyn odłożenia spotkania. Źródło w rządzie cytowane przez agencję Reutera podało, że Putin cierpi na bóle pleców i być może będzie mu potrzebna operacja. Według tego źródła plan podróży prezydenta został anulowany, m.in. przełożono aż na koniec grudnia jego wyjazd do Indii. << Moze tam tez sie cos gotuje. Ot, moze to skutki niepewnosci w sluzbach roznorakich co do tego, ktora opcja przejmie Kapitol? Polska prokuratura nagle zabrala sie za sledztwo i bach, bach, bach - dowody - co najmniej - skandalicznych zaniedban sypia sie jak z rekawa. Nie wiem kto, ale ktos przestawil wajche. Scenariusz happy-endu, w ktorym wlasnie dobieglo konca 39-miesieczne rozpracowywanie ruskiej siatki w Polsce wydaje mi sie nieco zbyt naiwny. Pytanie, co tam sie klebi w Rosji. Odpowiedz Link
leny20-4-7 dobre pytanie 30.10.12, 10:07 raz jeszcze dobre pytanie! W szczególności dla tych, którym się wydaje - Moskwa/Rosja to monolit. Faktycznie wygląda na to jakby i tu i tam szykowano się na wymianę Wielkiego Ojca z Waszyngtonu. Ale jak wielkokrotnie tutaj pisywałem - Tuska bym jeszcze nie skreślał - tak samo jestem ostrożny z wysyłaniem pułkowinka kgb "w odstawku". Dziś rybitzky przypomniał to: "Cezary Gmyz stwierdził na antenie Radia Wnet, że ślady materiałów wybuchowych znaleziono na zwłokach Janusza Kurtyki i Przemysława Gosiewskiego.". Jeśli przy kolejnych ekshumacjach sprawdzą wreszcie COKOLWIEK poza "czek-listę" i wyjdzie np. trotyl to...wszystko będzie jasne. ------------ aaaaaa jest już pierwsza wersja "teorii trotylowej"!!! To były pozostałości...po AMUNICJI przewożonej tutką, a te na ziemi to od ...niewybuchów z czasów wojny. Idąc dalej tym absurdalnym tropem bez kozery powiem, że "pancerna brzoza" była tak pancerna bo wyrosła na hitlerowskich pociskach. ależ paljaki to duraki, słow brak. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: dobre pytanie 30.10.12, 10:28 leny20-4-7 napisał: > raz jeszcze dobre pytanie! W szczególności dla tych, którym się wydaje - Moskwa/Rosja to monolit. Faktycznie wygląda na to jakby i tu i tam szykowano się na wymianę Wielkiego Ojca z Waszyngtonu. Zwolennicy Obamy mowia o nim (czyli on + ekipa), ze to wyjatkowy spryciarz, nie lew, jak Republikanie, tylko lis. Taktyka lisa ma, jednak, zawsze te skaze, ze skoro moze oszukac X, to moze i nas... albo sam siebie. Byc moze, Obama oglaszajac slawetny reset wynegocjowal z Kremlem zalatwienie sprawy Al Kaidy i grozby terroryzmu nuklearnego (czyli zdolal przerwac nitki siatki laczacej sluzby rosyjskie z "islamskimi terrorystami"). Dostal tez pakt nuklearny, ktory umozliwia efektywna kontrole rosyjskich instalacji nuklearnych. Byc moze, musial sie uwiarygodnic dajac Rosji pelna swobode dzialania na Ukrainie, w Europie Srodkowej. Byc moze Rosja angazujac sie w Syrii dala pretekst do zerwania ustalen... byc moze. > Ale jak wielkokrotnie tutaj pisywałem - Tuska bym jeszcze nie skreślał - tak samo jestem ostrożny z wysyłaniem pułkowinka kgb "w odstawku". Wiesz, Leny, ja nie wiem jak dlugo i dlaczego Tusk sie utrzyma, ale dla mnie to jest gorzej zero. Przebiegla, prozna, obludna marionetka. Przepraszam, ale on mial 30 miesiecy na pokazanie jakiegokolwiek gestu przyzwoitosci w tej sprawie. Zadne uklady tego nie mogly mu zabronic. Nie zrobil tego, wykluczyl sie trwale z grona prawdziwych ludzi. > > Dziś rybitzky przypomniał to: "Cezary Gmyz stwierdził na antenie Radia Wnet, że > ślady materiałów wybuchowych znaleziono na zwłokach Janusza Kurtyki i Przemysł > awa Gosiewskiego.". > > Jeśli przy kolejnych ekshumacjach sprawdzą wreszcie COKOLWIEK poza "czek-listę" i wyjdzie np. trotyl to...wszystko będzie jasne. > Teraz juz pozostaje nam przygladac sie temu, jaka wersje nam sprzedadza. Prawda w tej sprawie jest zbyt cenna, bysmy ja mogli poznac. > ------------ > aaaaaa jest już pierwsza wersja "teorii trotylowej"!!! To były pozostałości...po AMUNICJI przewożonej tutką, a te na ziemi to od ...niewybuchów z czasów wojny Idąc dalej tym absurdalnym tropem bez kozery powiem, że "pancerna brzoza" był a tak pancerna bo wyrosła na hitlerowskich pociskach. Slady chemiczne odkryte w 30 miesiecy po katastrofie, tak naprawde, pokazuja jedno: to cale sledztwo to jedna wielka fikcja i kpina. To Tusk, Komorowski, Sikorski, Kopacz wystawili Polske na te sytuacje, ze nie mamy w reku nic, a Kreml moze nas dowolnie rozgrywac. I oni musza za to zaplacic. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Eksperci Discovery: możemy powtórzyć Smoleńsk 30.10.12, 03:11 Nie wierz w to. Jaka wygrana? Jakby te 96 osob ozylo - to mozna byloby mowic o sukcesie a tak, to mamy tylko kolejna watpliwa potyczke o swiadomosc spoleczna. Ja wprawdzie nie widzialem zadnej z tych osob - ale przypominam, ze Oleksy jest agentem i jesli on takie rzeczy mowi - to mysle, ze to znaczy, ze Rosja probuje zwalic wine na Polakow. I to zreszta tak dalej bedzie przebiegac. Tutaj nie ma niewinnych - to co sie dzieje w Rosji nie dzieje sie przez przypadek, te wszystkie zdjecia i tak dalej, to moze byc nacisk na Tuska aby przyhamowal entuzjazm badaczom. Tu jeszcze niejeden popelni samobojstwo. Ja mam tylko nadzieje, ze przy okazji, wsrod przyszlych samobojcow znajda sie czolowe osoby z obecnych wladz. Nie mam zadnych watpliwosci, ze czesci winnych nalezaloby szukac w tym rozwiazanym pulku lotniczym. Tam na pewno byly jakies dowody. Im wiecej sie dowiadujemy - tym bardziej ostro bedzie grac Putin - az do momentu, kiedy Tusk straci wladze - wtedy Rosjanie nie beda miec przelozenia na nasze wladze i mozliwe, ze interes wybielania Rosji bedzie wiekszy - od ukrywania faktow i te fakty po prostu zostana ujawnione. I to moze byc kolejny szok. Od dawna uwazam, ze Putin musi miec cos na tych tuskowcow. Moze ma jakies wideo? Jak sie namawiaja do wysadzenia Kaczora w powietrze? Komorowski2 ??? Na razie jednak wszyscy w Polsce maja wyciagniete palce w strony Rosji. Moze nieslusznie? Dowiemy sie. Ta sprawa w koncu wyjdzie na jaw. Odpowiedz Link
przycinek.usa Kublik w Gazecie trabi, ze S.P. Mus klamie 30.10.12, 07:33 GW wytoczyla ciezka artylerie, czyli Kublikowa Agnieszke. Z jakiej szafy ja wyjeli, ze po 2 latach pisze takie bzdury - az sie czlowiek za glowe lapie: wyborcza.pl/1,75968,12763212,Klamstwa_smolenskie_a_milczenie_Tuska.html Dowiadujemy sie ze: "Bo w wywiadach dla mediów opowiadał, że rosyjski kontroler dał zgodę i załodze jaka, i tupolewa na zejście do wysokości 50 m" Pani Kublik w swoj wlasny wdzieczny sposob unika jak ognia tej arcybolesnej prawdy, ze S.P. Mus zeznawal to w prokuraturze i to KILKAKROTNIE. Nie raz. Nie dwa. Ale kilka razy. Dowiadujemy sie tez od pani Kublik, ze "W dodatku technik nie znał języka rosyjskiego." Co jest nieprawda. Hmm, tuba propagandy GW musiala dostac spora forse za ten artykul. "No i brzmiące jak jedyna możliwa prawda przekonywanie, że samolot nie uderzył w brzozę - a nawet gdyby, to jego skrzydło i tak by się nie złamało." No tutaj akurat pani Kublik sie nie myli, bo dowody wskazuja, ze brzoza skrzydla nie urwala. Zatem faktycznie jest to jedyna mozliwa prawda i jako taka brzmi prawdziwie. He he he. "Rząd ma moc instrumentów, by po wielokroć powtarzane kłamstwa smoleńskie po wielokroć prostować." Oczywiscie. Pani Kublik jest jednym z tych instrumentow. A na forum tez mamy takie instrumenty. "Wiosenny sondaż "Gazety" pokazał, że w tezę, iż Lech Kaczyński padł ofiarą zamachu, wierzy 18 proc. Polaków" Niezle. I bedzie wiecej w mysl zasady - im wiecej Kublikow w wyborczej - tym mniejsza sprzedaz GW i wiecej % na PiS. "Przypomnijmy najważniejsze tezy: - że przyczyną wypadku było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, przy nadmiernej prędkości opadania, w warunkach atmosferycznych uniemożliwiających wzrokowy kontakt z ziemią i spóźnione rozpoczęcie procedury odejścia na drugi krąg;" Acha. I od tej przyczyny tak samolotem zatrzeslo, ze sie z samolotu wysypaly czesci jak z wiadra - powyrywalo nity tak, ze sie ludziom w ciala powbijaly i na stole sekcyjnym wypadaja. Pani Kublik minela sie z powolaniem. Pranie mozgow powinno sie rozpoczynac wczesniej. Takie Kublikowe kity to do przedszkola a nie doroslym ludziom w Trybunie. "- że była presja sytuacji oraz czasu i pewnie dlatego dowódca tupolewa postanowił spróbować podejścia do lotniska, zszedł zbyt nisko, leciał zbyt szybko i uderzył w brzozę;" Trzeba byc naprawde glupia baba, zeby po 2 latach takie rzeczy pisac. "- że były wieloletnie zaniedbania w szkoleniu załóg latających z VIP-ami;" acha, a najwieksze zaniedbanie to pewnie bylo to - ze sie Klichowi i Kopacz pomylily protokoly prowadzenia dochodzenia. A moze to Tuska pomysly robic konwencje chicagowska? "- że samolot był w pełni sprawny." Samolot byl w pelni sprawny, ale silnik numer 1 w locie przestal dzialac tak sam z siebie? Przeciez to nawet w ich wlasnym raporcie pisze - jednym i drugim. Co za glupia baba. Odpowiedz Link
leny20-4-7 Re: Kublik w Gazecie trabi, ze S.P. Mus klamie 30.10.12, 09:41 Najciekawsze zostawiłeś na deser!!! Dlatego podkreślam od siebie bo niektórzy moga nie doczytac. W raporcie Tuska-Millera znajdują się dwie ( może więcej ale to nie do mnie z weryfikacją) sprzeczności. Ta dotycząca silników jest największa ( subiektywnie) W jednym miejscu "chłopaki" napisali, że wszystkie urządzenia samolotu działały do samego końca prawidłowo, a w innym przeklejają wykres od MAKu czy wyraźnie "coś działo" się z silnikiem nr 1. TVN już na żółtym pasku - zamach, wybych - tak jak mówiłem. Najwięksi poplecznicy rządu w "tri miga" staną się największymi "spiskowcami" kiedy się "wypełnią dni"...życie. Szkoda Tuska. Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Re: Zamach? Czesc2 30.10.12, 13:02 rosyjska gazeta za tvn24 "Znaczenie Musia jako świadka wzmacniał fakt, że losy nagrania, które miało utrwalić te rozmowy, są nieznane. Ponadto twierdził on, że słyszał dwa wybuchy przed katastrofą" - pisze gazeta, dodając, że "technik pokładowy faktycznie był jedynym punktem zaczepienia dla tych, którzy podważają oficjalną wersję tragedii". Odpowiedz Link
leny20-4-7 Re: Zamach? Czesc2 30.10.12, 16:02 SiP to co piszesz jest arcyważne w temacie!!! Dlaczego? Ano dlatego, że wszystko rozbija się o stenogramy ( czasy, lokalizacje). Względem nich próbuje się ułożyc historię...czy to oficjalną czy alternatywne. "samobójca" wywracał stolik... dopóki są uważane za isotne dopóty nawet trotyl nic nie wskóra. generalnie w zeznaniu chorążego ciekawy jest też wątek z blędnymi wskazania gpsu i bramek, ale o tym jakoś cicho sza, a szkoda. Odpowiedz Link
dorota_333 Rzeczpospolita: pomyliliśmy się 30.10.12, 16:19 www.wprost.pl/ar/354613/Rzeczpospolita-pomylilismy-sie-piszac-o-trotylu-i-nitroglicerynie/ No to mieliśmy dzisiaj huragan Sandy. Odpowiedz Link
klip-klap Re: Rzeczpospolita: pomyliliśmy się 30.10.12, 16:36 Ktos podpuscil Rzepe. Niezla skoordynowana akcja, dostaje sie i Rzepie i Pisowi. Z drugiej strony nie mam watpliwosci, ze prokurator na konferencji kluczyl...bo takie dostal zadanie od swojego szefa (Tusk). Do tego, hmmm, mam jeszcze taka wersje, ze Hajdarowicza wsadzono do Rzepy na sytuacje kryzysowe. Poza nimi Rzepa zachowuje konserwatywno-antyrzadowa linie. Jak sa powazne problemy, to sie wtedy uruchamia swoich ludzi i czesto beda to ci co najglosniej krzycza o miernosci PO i Tuska. Ta ostatnia wersja nie jest oryginalna, cos podobnego przedstawial Lysiak w jednej z ostatnich powiesci. Arcyprawicowi publicysci byli tam po prostu sterowani przez Ruskich, wystarczy jedna, dwie osoby na kluczowych stanowiskach. Odpowiedz Link
nsfast Re: Rzeczpospolita: pomyliliśmy się 30.10.12, 16:43 PiS sam sobie dołożył, przecież nikt im nie kazał pied$olić o tym, że są to "twarde dowody", pitolić morderstwach, żądać dymisji, zapowiadać zemsty. Starczyło poczekać kilka godzin. No i ewentualnie zapytać tych swoich nadwornych chemików na jakiej zasadzie działają te urządzenia żeby po raz kolejny nie wyjść na nieuka: niezalezna.pl/34344-kaczynski-komentuje-konferencje-wpo Ale i tak sądzę, że mimo w sondażach PiS i opcja zamachowa na tym zyska. Odpowiedz Link
leny20-4-7 Re: Rzeczpospolita: pomyliliśmy się 30.10.12, 17:13 Celnie! Tusk teraz może rwac szaty, że to co w ostatnich tygodniach robiła realna opozycja to tylko zasłona dymna bo podskórnie tkwią w "urojeniach". Przez co jeśli nawet nie stracą w sondażach to ZATRZYMAJĄ swój już prawie zwycięski pochód. Tak jak napisał klip...akcja na medal albo dwa. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Rzeczpospolita: pomyliliśmy się 30.10.12, 17:36 Mysle, ze to nie jest takie proste. Po pierwsze, z dementi Rzepy wynika, ze znaleziono anomalie, ktore wskazuja na wybuch (tajemnicze "zjonizowane czastki wysokoenergetyczne", ktore sa, jak dla mnie, calkiem podobne do nikogo) ale moze maja inne zrodlo, niz wybuch. Po drugie, Szelag sie wyraznie platal. Wyraznie, jest tam cos problematycznego. Po trzecie, jest tez komplementarny news (moze chhodzilo o to, by jego spalic?) wpolityce.pl/wydarzenia/39581-ujawniamy-jedna-z-rodzin-na-wlasna-reke-zlecila-badania-w-usa-wykazaly-obecnosc-trotylu-na-elemencie-z-wyposazenia-tu-154m >> Po ekspertyzie dr. Szuladzińskiego z początku tego roku postanowiłem poszukać kontaktu z naukowcami amerykańskimi. Po uzyskaniu zapewnienia, że byliby zainteresowani przeprowadzeniem badań rzeczy po Ewie, które przywiozłem z Moskwy, postanowiłem przekazać im materiał do badań. Ustaliliśmy, że przekażę materiał do badań w czasie wiosennej konferencji w Parlamencie Europejskim w Brukseli. Tak też się stało. 16 czerwca otrzymałem informację od jednego z naukowców, że znane są już wyniki badań dwóch próbek, wielkości kilku centymetrów kwadratowych każda. Jedna pochodziła z fragmentu garsonki, druga – z pasa biodrowego od fotela lotniczego, który był z tą garsonką, można powiedzieć, zespolony. Okazało się, że w tej drugiej próbce znaleziono ślady trójnitrotoluenu, czyli trotylu. Informację tę potwierdził mi później inny naukowiec w obecności posła Antoniego Macierewicza, kilku rodzin i adwokata. Próby, w laboratorium jednego z amerykańskich uniwersytetów, wykonane były metodą odczynnikową, czyli analizy chemicznej, a nie metodą detektorowania, jaką posłużyła się prokuratura. Ustaliliśmy, że przeprowadzimy ponowne badanie próbek, aby wykluczyć pomyłkę. Z tego, co wiem, jest ono na ukończeniu, w fazie ekspertyzy pisemnej. (...) << Po czwarte, dementi takiego newsa MUSIALO sie pojawic. Chocby po to, by zyskac na czasie. Taki news to nie przelewki, bardzo watpie, by przysluzyl sie Tuskowi i mial byc jego misterna gra. Odpowiedz Link
klip-klap Re: Rzeczpospolita: pomyliliśmy się 30.10.12, 17:58 Ale sie przysluzyl, bo JK wrocil do narracji bardziej radykalnej. Wersji jest wiele. Moze chodzilo tylko o spacyfikowanie Rzepy. Moze rzeczywiscie znalezli material wybuchowy ale jest za wczesnie by pisac z cala pewnoscia. Zastanawiajace jest, ze tak chetnie podchwycily to rosyjskie media. Im to na reke widac. Odpowiedz Link
bagracz Re: Rzeczpospolita: pomyliliśmy się 30.10.12, 18:26 klip-klap napisał: > Zastanawiajace jest, ze tak chetnie podchwycily to rosyjskie media. Im to na re > ke widac. Bardzo wątpię w taką akcję tylko i wyłącznie po to by zdyskredytować opozycję. Coś jest na rzeczy i ktoś tu rozgrywa swoją grę w stylu zobaczcie jakie mamy możliwości, jeśli nie będziecie grzeczni. Grzeczność to cecha pożądana i często spotykana. Właśnie trwa więc wymiana grzeczności. Wy jesteście grzeczni to my też będziemy. Bardzo naiwni myślą, że faktycznie pomyłka. Odpowiedz Link
nsfast Re: Rzeczpospolita: pomyliliśmy się 30.10.12, 19:32 To da się zweryfikować choćby w oparciu o analizę możliwości urządzeń będących w posiadaniu prokuratury. Może jak takie analizy się ukażą, okaże się że naiwni byli znowu zamachowicze. Odpowiedz Link
bagracz Re: Rzeczpospolita: pomyliliśmy się 30.10.12, 20:34 Jestem już zmęczony upierdliwymi próbami robienia ze mnie idioty. Mnie do niczego nie jesteś w stanie przekonać tak cienkimi tekstami, a na nic lepszego Cię jak widać nie stać. Szukajcie może naiwnych gdzie indziej. Są ich miliony, więc daj se chłopie trochę luzu i oddal się pośpiesznie. Odpowiedz Link
nsfast Re: Rzeczpospolita: pomyliliśmy się 30.10.12, 20:50 Powtarzam - akurat w tej sprawie za czas jakiś można będzie pokazać palcem idiotę. Jak się okaże, że jednak trotyl, to debilem i naiwniakiem będę ja. Jak się okaże, że nie ma bata żeby to stwierdzić na miejscu katastrofy sprzętem, którym dysponowali prokuratorzy to okaże się, że na te etykiety dzisiaj zapracowali zamachowicze. To chyba oczywiste, prawda? Odpowiedz Link
nsfast Re: Rzeczpospolita: pomyliliśmy się 30.10.12, 21:33 Czyli to, że zamachowicze łykają jak leci bez sprawdzenia każdy news pro-zamachowy nie jest naiwnością, naiwnością jest wątpić w niemalże cokolwiek co zamachowe teorie wspiera... Cóż, moralność Kalego. Odpowiedz Link
zimna-wodka Re: Rzeczpospolita: pomyliliśmy się 30.10.12, 22:26 Całkiem apetyczne. Wychodzi, że tego całego cyrku w ogóle nie było bo Rzepa nie napisała tego co napisała a w ogóle to wszyscy są analfabetami. DT i JK również: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12771447,_Pomylilismy_sie_____z_tekstu__Rzeczpospolitej__znika.html Odpowiedz Link
vice_versa De billus ad hoc tumanis 31.10.12, 03:12 Eee... (taki wstęp, dla lepszego nawiązania kontaktu) Nie pochlebiasz sobie zbytnio? Już dziś można nazwać Cię idiotą i debilem, skoro przez 2,5 roku z góry wykluczałeś potrzebę badań pirotechnicznych i nie zadawałeś pytań dlaczego ich nie ma i czemu nie są jawne. Zapomniałeś już że dla Ciebie to w ogóle NIE JEST i NIGDY NIE BYŁO ISTOTNE? Co jest grane, że w ogóle o tym piszesz, zapomniałeś już że o trotylu mogą pisać tylko oszołomy i spiskowcy??? Jaja sobie robisz, z byka spadłeś z tą aparaturą? Nie wiesz że tylko "spiskowcy" i "sekciarze" mogą wozić do Smoleńska aparaturę pirotechniczną??? Przeczytaj jeszcze raz Wyborczą, tam piszą, że badania już były robione, włącz TVN, tam pieją podobno w ten sam deseń... A Ty tutaj o homologacji sprzętu trujesz? Dziś też nie zadajesz pytań czemu nagle po 2,5 roku, prokuratura nagle stwierdziła, że trzeba mieć własne badania... Jak pisze Seawolf: "Dlaczego dopiero dzisiaj prokuratura pojechała badać te szczątki? Co się stało? Ktoś wstał lewą nogą? Albo ktoś walnął się w czoło, „ożesz ty, przecież zapomnieliśmy zbadać te materiały wybuchowe?”." Więc z łaski swojej nie odwlekaj swojego zdebilenia w nieokreśloną przyszłość i ad Calaendas grecas, bo nikt Ci takiego bezpłatnego kredytu zaufania nie udzieli. Wiesz może z jakiego powodu? To pewnie przeze mnie albo Bagracza, nie? Odpowiedz Link
klip-klap Re: Rzeczpospolita: pomyliliśmy się 30.10.12, 21:31 Trudno bylo nie zauwazyc zmiany stosunku mediow do pis ostatnio. No i oczywiscie Amber Gold. Nie wierze, ze to media same z siebie. Ktoras frakcja stwierdzila, ze im sie oplaca popierac pis, albo stworzyc nacisk na PO. Teraz mamy jakis ciag dalszy albo kontre innej frakcji. Sprawa z tymi sladami jest dziwna, bo prokuratura twierdzi, ze rezultaty beda dopiero za pol roku, zakladajac, ze Rosjanie przesla probki? www.rp.pl/artykul/192639,947562-Smolenski---Prawda-za-pol-roku.html Odpowiedz Link
vice_versa Re: Rzeczpospolita: JEDNAK TROTYL 31.10.12, 03:39 Zgadzam się, dziwna sprawa. Ale taka konstatacja to trochę mało, bo nic nie wnosi. 1. "rezultaty beda dopiero za pol roku, zakladajac, ze Rosjanie przesla probki" NPW GRA na CZAS. Jak zwykle. Wicie, rozumicie, pojutrze. Albo popojutrze. A może za rok. Dzięki temu ZALEDWIE PO 2,5 roku któryś z prokuratorów walnął się w czoło i krzyknął "o kruca, zapomnieliśmy zrobić badania pirotechniczne"??? Bardzo proszę, tych co wierzą w te newsy o argumentację czemu tyle czasu to trwało. M.zd. najbardziej prawdopodobny powód i odpowiedź na to nurtujące pytanie, to... 2. PRZERWANIE AKCJI PRZECIWNIKA I WYBICIE PIŁKI NA AUT Może być i tak, że cały art. Rzepy to sterowane przecieki, które ukazały się po to, żeby uprzedzić newsa o badaniach Amerykanów. I tylko dlatego, żeby obniżyć ich znaczenie. Informacja zaczęła zataczać zbyt szerokie kręgi i trzeba było tę minę jakoś rozbroić skoro dłużej nie dało się już tego trzymać w tajemnicy. Publikacja analizy chemicznej i pirotechnicznej jest ostra jak brzytwa, a dzisiejszy cyrk medialny to tylko "niepotwierdzone informacje", "niejasności", i klasyka typu "poczekajmy na analizy". News przestanie być newsem, brzytwa została stępiona, obrońcy wybili piłkę na aut... Czyli wcale nie musiało być żadnego wyjazdu prokuratorów. Po prostu wiedzieli, że ukażą się amerykańskie analizy i zastosowali atak uprzedzający. Przeciętny odbiorca będzie miał sieczkę w głowie i mnóstwo pytań, a może Lufftwaffe, a może detonowali stary hangar, a może zażywali dużo leków na serce, a może broń z Afganistanu... Wiesz co to jest zarządzanie przez chaos??? Ostatecznym celem jest to, żebyś g**** wiedział, bo wtedy g**** zrobisz. A podatek VAT zapłacisz, bo zjeść musisz. Popatrz na metody Dezy. To jest właśnie zarządzanie Forum przez chaos informacyjny. I sporą dawkę skurwielstwa owiniętego w metaforę o spływaniu śmieci do oceanu. Odpowiedz Link
mrbreberg Re: Rzeczpospolita: JEDNAK TROTYL 01.11.12, 03:22 Piłka nie jest na aucie, lecz w posiadaniu KGB. Ok, nie mozna przejsc kolo kolejnych sensacyjnych wiadomosci obojetnie, ale trzeba sobie zdawac sprawe że katastrofa Smolenska jest na powaznie rozgrywana przez Rosje. Dlatego jestem rozczarowany, ze - nazwijmy ja tak - opozycja niepodleglosciowa polknela haczyk. Kurcze, jak mozna bylo sie nie domyslic ze tutaj jednak Rosja gra, i przystac na warunki ktore taka lub inna droga podytktowala? Ok, byl zamach, to prawie pewne. Ale jesli to jest opozycja niepodleglosciowa, dlaczego reaguje na materialy wyciekajace z prokuratury? Dlaczego nikt nie podejrzewal prowokacji? Przy wszystkich przymiotach Kaczynskiego, poraza jego brak profesjonalizmu. Nie wiem jak ktos o jego aspiracjach mogl nie zaprotestowac, gdy tylu przedstawicieli polskiej elity wsadzono do jednego samolotu i wyslano nad Rosję. Nie wiem jak ktos o jego inteligencji mogl sie rzucic na artykul w Rzeczpospolitej, i za jego sprawa powiedziec otwarcie o zaplanowanym morderstwie 96 osob. Dlaczego jak juz ktos w polskiej polityce ma racje, to popelnia przy tym podstawowe bledy, ktore zamiast pomagac szkodza sprawie? Moim zdaniem naiwne jest oczekiwanie, ze w sprawie Smolenska poznamy pelna prawde. KGB od poczatku pociaga za wszystkie sznurki, do dowodow trzeba podchodzic na chlodno, ze swiadomoscia ze sa pod pelna rosyjska kontrola i nie przekladac ich na bezposrednie dzialania polityczne. Trzeba zejsc z boiska na ktorym pilke rozgrywaja Rosjanie. Smolenska przeklada sie na polityke, ale nie za posrednictwem dzialan polskiej czy rosyjskiej prokuratury. Nawet nie za sprawa seryjnego samobojcy. Smolensk polityczny to Lech Kaczynski, czyli symbol sprzeciwu wobec odbudowywania sowieckiej strefy wplywow, czyli przemowienie na placu w Tbilisi, czyli prezydenti, ktory zginal na ziemi wroga. Czy naprawde trzeba jeszcze cos dodawac, aby przecietny Kowalski w koncu wyrobil sobie zdanie na temat 10 kwietnia? Niech prokuratura sie kompromituje, a opozycja niepodleglosciowa niech robi swoje, czyli polityke niepodleglosciowa. Jestem za dochodzeniem do prawdy w sprawie Smolenska. Przykro mi tylko ze ci ktorzy w polskiej polityce sa adwokatami prawdy, tak latwo daja sie wyprowadzic w pole. Masz racje, przecietny odbiorca ma teraz sieczke w glowie. Dalej bedziemy grac na rosyjskich warunkach? Odpowiedz Link
nsfast Re: Rzeczpospolita: JEDNAK TROTYL 01.11.12, 11:33 Bo może po prostu tego gościa o tej inteligencji już nie ma, został skonsumowany przez fanatyka. Odpowiedz Link
vice_versa Re: Rzeczpospolita: JEDNAK TROTYL 02.11.12, 23:42 Dzięki za odpowiedź. Generalnie zgadzam się z tym co napisałeś. Wyjaśnię jeszcze raz jak to widzę, żeby nie było niejasności. mrbreberg napisał: > Piłka nie jest na aucie, lecz w posiadaniu KGB. Tak. Metafora, że piłka została wybita na aut dotyczyło czego innego. Zaraz wyjaśnię. > Nie wiem jak ktos o jego inteligencji mogl sie rzucic na artykul w Rz > eczpospolitej, i za jego sprawa powiedziec otwarcie o zaplanowanym morderstwie > 96 osob. Dlaczego jak juz ktos w polskiej polityce ma racje, to popelnia przy t > ym podstawowe bledy, ktore zamiast pomagac szkodza sprawie? Popatrz: wyniki badań były już W CZERWCU. Podobnie po sekcji śp.Wassermanna pojawiły się te informacje o materiałach wybuchowych. Nikt już chyba o tym nie pamięta, bo news był niesprawdzony i nie pojawił się w mainstreamie. To oznacza, że są już TRZY niezależne źródła mówiące o istnieniu twardych dowodów- tamten news, badania Amerykanów na zlecenie Zagrodzkiego oraz Gmyz z prokuraturą. To oznacza, że w PiSie wiedzieli ale milczeli, zarówno Jarosław jak Macierewicz. Dlaczego? Dlatego, że wakacje to kiepski moment na taki argument. To jest oczywiste. Dlatego m.zd. taktyka PiSu polegała na przeciągnięciu sprawy do ostatecznego potwierdzenia amerykańskich badań i nadania tym faktom rozgłosu dopiero przed 11.11.2012. Tymczasem Gmyz "dostał cynk" i opublikował te informacje wcześniej. I tutaj jest moje "wybicie piłki na aut"- czyli dzięki informacjom które niewątpliwie uzyskano z PiSu zastosowano wariant uprzedzający-woleli sami wyciągnąć to na światło dzienne i spalić newsa i rangę dowodów. Wykorzystali do tego Gmyza, niezłomnego dziennikarza i jednoznacznego publicystę, wiedzieli, że to opublikuje, trudno żeby konsultował to z Kaczyńskim. To popsuło strategię Jarosława i nie pozostało nic innego tylko wyciągnąć te wszystkie argumenty które padły. Tego samego dnia Stanisław Zagrodzki informuje o wynikach badań, pomimo że od 4mc wie o tych wynikach, a tych szczegółowych analiz jeszcze nie ma... W tym scenariuszu naprawdę nie jest powiedziane, że polscy prokuratorzy rzeczywiście badali spektometrem, zauważmy że news Gmyza nie jest poparty żadnymi analizami. Oczywiście prokuratura może zawsze powiedzieć "tajemnica śledztwa" i jeszcze że "dalsze analizy prowadzą Rosjanie w ramach pomocy prawnej". To pokazuje też, jak łatwo jest władzy wykorzystywać ludzi uczciwych i niepokornych do własnych celów. M.zd. za pomocą Gmyza zniszczyli strategię Kaczyńskiego. > Przykro mi tylko ze ci ktorzy w polskiej polityce sa adwokatami prawdy, tak latwo daja sie > wyprowadzic w pole. Widzisz, czyli mamy dżunglę luster. Od prokuratury nie można oczekiwać że przedstawi badania, a od bezkompromisowego dziennikarza powinniśmy oczekiwać że będzie konsultował swoje rewelacje z... prezesem opozycyjnej partii??? Bez jaj! Dobrze poprowadzony dziennikarz nie będzie kierował się politycznym interesem, tylko zrobi to nawet kosztem rozbicia strategii Jarosława. Wystarczy podać mu pod nos kilka zaufanych źródeł... Powtarzam: nie ma ŻADNYCH dowodów na to, że prokuratura rzeczywiście przeprowadzała te badania. Ale nawet jeśli przeprowadzali, to i tak decyzja o tym żeby wkręcić w to Gmyza pokazuje jak łatwo jest rozgrywać "stronę która ma rację", wbrew politycznemu rozsądkowi. Poza tym tę sprawę należy wpisać w kontekst owego sondażu który pokazał wzrost notowań PiSu. Reakcją PO nie jest praca nad własnym wizerunkiem, tylko rozwalenie wizerunku PiS. Dywersja i manipulacja jako naskuteczniejsza metoda zarządzania- bolszewizm w pigułce. Odpowiedz Link
vice_versa Hajdarowicz: A teraz wchodzę JA, cały na biało! 03.11.12, 01:25 "A teraz wchodzę JA, CAŁY NA BIAŁO"*** Grzegorz Hajdarowicz Kolejne oświadczenie w "Rzeczpospolitej" Na stronie internetowej "Rzeczpospolitej" opublikowane zostało kolejne oświadczenie ws. artykułu Cezarego Gmyza "Trotyl we wraku tupolewa". Jego autorzy - członkowie Rady Nadzorczej i prezes zarządu Grzegorz Hajdarowicz - informują o wszczęciu wewnątrzredakcyjnego śledztwa. Poniżej publikujemy tekst oświadczenia: Przestrzegając najwyższych standardów etyki dziennikarskiej, Rada Nadzorcza i właściciel wydawnictwa Presspublica Grzegorz Hajdarowicz rozpoczęli postępowanie wyjaśniające w sprawie opublikowania w należącym do wydawnictwa dzienniku „Rzeczpospolita” artykułu „Trotyl we wraku tupolewa”. W ciągu najbliższych dni z najwyższą starannością zbadamy wszystkie aspekty związane z wyżej wymienioną publikacją, a wyniki swoich prac przedstawimy opinii publicznej. Jesteśmy przekonani, że w przypadku potwierdzenia źródeł informacji oraz zasadności publikacji powinniśmy chronić zarówno źródła osobowe, ja i samych dziennikarzy. Jednak jeśli okaże się, że nie dochowano standardów wykonywania zawodu dziennikarza, a tym samym wprowadzono w błąd czytelników „Rzeczpospolitej”, osoby za to odpowiedzialne poniosą daleko idące konsekwencje. -------- *** Do dyrektora cyrku przychodzi pełen entuzjazmu facet i mówi, że ma numer, który zapewni cyrkowi popularność, sławę i mnóstwo kasy. - Cóż to takiego? - Pyta dyrektor. - Przed przedstawieniem wieszamy pod sufitem balony wypełnione g.wnem. Mnóstwo balonów! Wchodzi publiczność. Potem na arenę wjeżdząją amazonki na koniach - mnóstwo amazonek na koniach. Galopują dookoła areny, orkiestra gra, publiczność szaleje. Potem amazonki zaczynają strzelać z łuków do balonów, balony pękają z hukiem, g.wno leje się strumieniami! Po chwili wszystko jest w g.wnie - amazonki są w g.wnie, galopujące konie są w g.wnie, orkiestra gra cała w g.wnie, publiczność cała w g.wnie, arena tonie w g.wnie... - Panie! Czyś pan zwariował?!!!... - A na końcu wchodzę na środek ja - cały na biało! Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Rzeczpospolita: pomyliliśmy się 31.10.12, 00:32 > Zastanawiajace jest, ze tak chetnie podchwycily to rosyjskie media. Im to na re > ke widac. Zastanawiajace? Dla mnie nic dziwnego. Tyle razy powtarzalem - Rosja ma dowody na to - ze Polacy maczali paluchy w tej sprawie. Im wiecej informacji o zamachu i wiecej naciskow na Rosje - tym bardziej Rosja bedzie sie bronic i ujawniac. Pisalem o tym wiele razy. Z logicznego punktu widzenia nie ma mozliwosci, aby Rosja zaryzykowala atak na samolot NATO bez dupochronow. Oni musza cos miec na TuskoMilerow. I oni to prawdopodobnie pokazali naszym w NATO i wszyscy milcza. A Polacy nic nie wiedza i denerwuja sie, ze nikt im znowu nie chce "pomoc". Takie akcje przygotowuje sie miesiacami. Mozliwe, ze ponad rok Rosjanie na tym pracowali. Jestem przekonany, ze sypiacy sie scenariusz wypadku jest rownoznaczny z tym, ze Rosjanie powoli odkryja przed nami takie fakty - az nam wszystkim oczy wyjda z orbit. Zaczelo sie od zdjec w internecie, gina swiadkowie a na samym koncu bedzie tak, ze pojawi sie w internecie jakies nagranie, byc moze video i pokaza nam kolejna nocna zmiane. Moze Tuska, moze Komorowskiego - i sami sobie dokladnie zobaczymy co i jak. Przypominam tez, ze na te petycje do bialego domu nikt nam jeszcze nie odpowiedzial, a 25k glosow bylo zebranych. Kiedys ktos musi na to odpowiedziec. Gdyby odpowiedz byla jasna i prosta, tak jak chce tego Komorowski - to juz mialbym odpowiedz w mailu. Odpowiedz Link
vice_versa Rzeczpospolita: A JEDNAK TROTYL 31.10.12, 01:45 > Zastanawiajace jest, ze tak chetnie podchwycily to rosyjskie media. Im to na re > ke widac. Nie. Propaganda MUSI podchwytywać newsy i przeinaczać. W Rosji piszą o tym, że "niewykluczony jest udział terrorystów". I to jest najważniejszy news, który tamte media propagują. Przypominam sobie co najmniej kilka takich niewyjaśnionych "zamachów terrorystycznych" od tego w Rzymie po teatr na Dubrowce czy przedwyborcze wybuchy w moskiewskich blokach. Eta byli tierraristy, nawierno! Czy z tego że pisała o tym Prawda czy Komsomolec COKOLWIEK WYNIKA czy może nadal nie wiemy KTO za tym stał ???? Pozostaje lekkie zdziwienie, że lokalna prasa sowiecka uznała wszakże że Polacy jednak nie tak łatwo łykną bujdy o "tierraristach". Pozostaje im bredzić jak Szeląg i zmieniać temat jak Deza. Nie ważny trotyl, ważne sprostowanie Rzepy, wot sowietskaja logika! Podłe z resztą to "sprostowanie", zwłaszcza ten fragment o "teoriach spiskowych"- właśnie dziś, gdy wszystkie najgorsze przewidywania "spiskowców", "sekty","oszołomów"etc okazują się mieć twarde poparcie w badaniach pirotechnicznych i chemicznych. Z niedowieżaniem jednak przyglądam się jak zgrabnie klaszczecie na to, jak ponoć "koncertowo ich rozegrali". Fajnie też wiedzieć, że i Ty klip przyłączasz się do tych co uważają, że "za wcześnie pisać z całą pewnością". Właśnie o to im chodzi- wzbudzić wątpliwości, "nie dać się ponieść emocjom", "sprawę należy zbadać", "poczekamy na ustalenia prokuratury"... Dużo jeszcze takich zagrywek na zwłokę jesteście w stanie łyknąć???? Znowu plują w twarz, a my znowu poczekamy na badania czy to czasem nie był deszcz???? Ze 100% prawdopodobieństwem wiadomo, że w meteorologowie I TAK orzekną, że to jednak plwociny a nie deszcz, ale nic to,MY INTELIGENTNI POCZEKAMY... Tak, k***, poczekamy na Godota! Odpowiedz Link
nsfast Re: Rzeczpospolita: pomyliliśmy się 30.10.12, 19:30 Z drugiej strony można napisać, że po takim wybuchu paranoi wrzutka o badaniach rodzin, które niby zostały zrobione, ale nieszczęśliwie nie ma na to(niby jeszcze) żadnego papieru jest konieczna, by nieco udobruchać ludek smoleński, który się dziś dość ostro skompromitował jak internety długie i szerokie Odpowiedz Link
vice_versa Re: Rzeczpospolita: pomyliliśmy się 31.10.12, 17:54 Psy szczekają, karawana idzie dalej: Ze słów płk. Szeląga ktoś może wysnuć wniosek, że spektrometr reaguje tak samo na bardzo wiele cząsteczek i że używając go, można łatwo pomylić z trotylem byle kosmetyk czy związek chemiczny z gleby. To nie jest prawda. Gdyby tak było, spektrometrów ruchliwości jonów nie używano by powszechnie jako detektorów materiałów wybuchowych na lotniskach czy w innych sytuacjach, narkotyków lub skażeń gazami trującymi. „W toku oględzin wykorzystywano spektrometry ruchliwości jonów. Urządzenie rejestruje cząsteczki o takiej masie jak trotyl. Może tak samo reagować na trotyl, jak i na kosmetyki czy związki chemiczne z gleby. (… Pozytywny sygnał wskazywał, które elementy badać. Dopiero po badaniu laboratoryjnym ich wyniki mogą podkreślić lub wykluczyć związek chemiczny. Zabezpieczono kilkaset próbek. Dopiero przeprowadzone badania laboratoryjne mogą wykluczyć bądź potwierdzić wskazania” – stwierdził Wojskowy Prokurator Okręgowy płk Ireneusz Szeląg, komentując doniesienie „Rzeczpospolitej” o znalezieniu śladów trotylu we wraku tupolewa w Smoleńsku. Otóż jeśli rzeczywiście wykorzystywano spektrometry ruchliwości jonów, to z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że to jednak były ślady trotylu, a nie innego związku chemicznego, choć oczywiście pewna możliwość pomyłki istnieje. Ze słów płk. Szeląga ktoś może wysnuć wniosek, że spektrometr reaguje tak samo na bardzo wiele cząsteczek i że używając go, można łatwo pomylić z trotylem byle kosmetyk czy związek chemiczny z gleby. To nie jest prawda. Gdyby tak było, spektrometrów ruchliwości jonów nie używano by powszechnie jako detektorów materiałów wybuchowych na lotniskach czy w innych sytuacjach, narkotyków lub skażeń gazami trującymi. Zdarzają się wprawdzie „fałszywe alarmy”, ale nie wzbudza ich aż tak wiele substancji. Eksperyment dokonany przez chemików z Washington State University pokazał, że z siedemnastu substancji wybranych z uwagi na podobieństwo struktury chemicznej do trotylu (składników kosmetyków, pestycydów, produktów ubocznych spalania tytoniu oraz zanieczyszczeń powietrza) i spodziewane z tego powodu prawdopodobieństwo „fałszywych alarmów” tylko siedem (pięć zanieczyszczeń, jeden składnik kosmetyków i jeden pestycyd) wywołało w ogóle reakcję spektrometru. Przy czym tylko jeden związek chemiczny z tych siedmiu – 4,6-dinitro-o-krezol – dawał podobny wygląd widma (z „pikiem” w tym samym miejscu) co trotyl. Jednak i w tym przypadku jeden z parametrów nadal się różnił, tak że ostatecznie badacze doszli do wniosku, że „możliwość fałszywego alarmu spowodowanego przez obecność tych 17 związków jest nieprawdopodobna”. W wymienionym eksperymencie użyto wprawdzie spektrometru specjalnie skonstruowanego na uniwersytecie, podkreślając, że ograniczenia urządzeń komercyjnych bywają w rzeczywistości przyczyną fałszywych alarmów. Jednak nie jest z tymi urządzeniami aż tak źle. Test przeprowadzony przez amerykański National Institute of Justice z udziałem spektrometru Itemiser wykazał zero fałszywych alarmów przy wykrywaniu trotylu (używano do jego „zmylenia” pestycydu 3-metylo-4-nitrofenolu). Producent spektrometru Sabre 5000 chwali się wskaźnikiem fałszywych alarmów poniżej 1 proc. Niemiecki Institut für Umwelttechnologien podaje, że ich przenośny spektrometr ma liczbę fałszywych alarmów poniżej 4 proc. Tak więc prawdopodobieństwo, że we wraku samolotu w Smoleńsku rzeczywiście znaleziono ślady trotylu, jest naprawdę duże. Tym bardziej, że kuzyn jednej z ofiar katastrofy zlecił na własną rękę badania pozostałych po niej rzeczy metodą analizy chemicznej laboratorium w USA. W jednej z próbek znaleziono ślady trotylu. niezalezna.pl/34370-trotyl-i-spektrometry-czyli-jak-krecil-szelag Odpowiedz Link
nsfast Toluen 31.10.12, 18:12 A benzyna lotnicza? To chyba jest wysokoenergetyczny materiał, poza tym jest coś na rzeczy z tym trotylem pl.wikipedia.org/wiki/Toluen "Znajduje zastosowanie jako surowiec i rozpuszczalnik w wielu dziedzinach przemysłu organicznego, farmaceutycznego, tworzyw sztucznych do produkcji materiałów wybuchowych (TNT/Trotyl), barwników, detergentów i perfum oraz jako składnik wysokooktanowych paliw lotniczych." Ja wiem, że dla ludzi Twojego wyznania sprawa jest bolesna, bo przez moment zdawało się, że zbawienie jest blisko, ale naprawdę pora już odpuścić. Odpowiedz Link
nsfast Re: Toluen 31.10.12, 18:20 Ojej, ile wyników. Coś może być na rzeczy, prawda? tnij.org/trotyl2 Odpowiedz Link
vice_versa Kiedy NSF zacznie szczekać... 02.11.12, 23:56 Pamiętasz,kacapie, jak pisałeś dyrdymały o wrzucie Gadowskiego o zamknięciu polskich śledczych w hangarze? Twój wpis został z resztą usunięty, została już tylko moja odpowiedź: forum.gazeta.pl/forum/w,17007,132816208,135255854,Odpowiedz_Gadowskiego.html Dzisiaj chyba pora żebyś zaczął szczekać, masz tutaj relację, łącznie z nazwiskiem źródła: wpolityce.pl/artykuly/39782-relacja-przemka-wojciechowskiego-dzis-publikuje-w-calosci-wpis-czlowieka-ktory-byl-w-smolensku Kilka miesięcy temu opublikowałem informację o tym, że polscy śledczy w pierwszych godzinach po katastrofie smoleńskiej zostali odcięci od możliwości badania jej przyczyn. Informacja stała się powodem do wielu ataków na autora i podważania wiarygodności tej relacji. Dziś publikuję w całości wpis człowieka, który tam był. środa, 31 października 2012 skrępowane ręce polskich śledczych Kilka dni temu napisałem o zaskakujących zdarzeniach jakie miały miejsce z udziałem naszych śledczych na lotnisku Siewiernyj kilka godzin po katastrofie rządowego Tu 154. Dziś dodam do tego coś jeszcze. Wieczorem 12 kwietnia 2010 roku kolejny raz uciąłem sobie pogawędkę z jednym z naszych ekspertów przybyłych z kraju aby badać okoliczności katastrofy. Powiem tylko, że był to wojskowy. Człowiek ten opowiedział mi szczegóły pewnego zdarzenia, którego był bezpośrednim uczestnikiem. Otóż, kiedy wraz z innymi członkami polskiej ekipy przekopywali się przez to, co zostało z Tu 154, jeden z naszych znalazł dokumenty Lecha Kaczyńskiego i, jak twierdził wojskowy, prezydencki telefon. Nie trzeba chyba tłumaczyć jak ważne było to znalezisko. Kiedy nasi próbowali zabezpieczyć przedmioty do akcji błyskawicznie wkroczyli Rosjanie. Kategorycznie zażądali oddania dokumentów i telefonu. Wywiązała się ostra dyskusja. Nasi nie mieli zamiaru niczego oddawać, przekonywali, że przedmioty należące do polskiego prezydenta są naszą własnością i powinny trafić w polskie ręce. Rosjanie nie ustępowali. Według relacji wojskowego, między Polakami i Rosjanami doszło do poważnego spięcia.W jego trakcie nikt nie przyszedł naszym ekspertom z pomocą. Nie myślę tu oczywiście o pomocy fizycznej a o dyplomatycznej. Nasi dyplomaci widocznie zajęci byli ważniejszymi sprawami. Ostatecznie Polacy, przymuszeni oddali wszystkie znalezione rzeczy. Zbulwersowani działaniami Rosjan, jeszcze w Smoleńsku, polscy śledczy napisali pełen oburzenia list adresowany do swoich przełożonych. W liście poskarżyli się na to wszystko czego byli świadkami i uczestnikami. Opisali wszystko to o czym pisałem i ja. Według relacji wojskowego pismo na pewno adresowane było także do kancelarii premiera i do szefa ABW. I co, i …cisza. Ślad po tym piśmie powinien przecież gdzieś być. Nie wiem po co Rosjanom dokumenty polskiego prezydenta (mogę tworzyć jakieś holywoodzkie scenariusze, ale nie ma to większego sensu)? Domyślam się natomiast dlaczego tak bardzo zależało im na jego telefonie. Opisane zdarzenia oprócz tego, że bulwersuje daje asumpt do myślenia. Skoro w pierwszych, niezwykle istotnych godzina po katastrofie polscy śledczy zamiast pracować tkwili zamknięci na lotnisku Siewiernyj a kiedy pozwolono im działać byli pod ciągłą „opieką „ Rosjan i gdy coś znajdywali, musieli przekazywać wszystko stronie rosyjskiej, to znaczy, że był to starannie zaplanowany i realizowany scenariusz wydarzeń. Ktoś zadecydował, że każdy, nawet najdrobniejszy przedmiot należący do każdej z osób podróżujących Tupolewem jest ważny i kiedyś może się przydać.Telefony, aparaty, laptopy, dokumenty, elektronika, wszystko to znalazło się w rękach rosyjskich służb. (Interesujące w tym temacie są także informacje o ingerencji w karty aparatów fotograficznych). Na wszelkie zarzuty o jakość śledztwa strona rosyjska zazwyczaj odpowiada, mniej więcej tak: Skoro samolot rozbił sie na rosyjskiej ziemi a postępowanie toczyło sie w oparciu o konwencje chickagowską, to własnie my jesteśmy jego gospodarzem i my ustalamy zasady. Takie ujęcie sprawy jest oczywiście bardzo wygodne. Z opisanej przeze mnie sytuacji jasno jednak wynika, że w pierwszych dniach po katastrofie nie chodziło o żadne procedury a o to aby uchwycić w ręku wszystkie sznurki. Domyślam się, że takich sytuacji było więcej. Rosjanie mieli więc absolutną kontrolę nad naszymi działaniami.Polskim służbom obecnym na lotnisku Siewiernyj po prostu skrępowano ręce. Obserwując to co dziś dzieje sie w tym temacie, odnoszę wrażenie, że ktoś sprawnie pociąga za sznurki, które kiedyś pochwycił. p.s. Rosyjskie gazety grzmią. Co dzieje się w tej Polsce?! Znów awantura, znów o zamachu, znów Kaczyński! Autor: Przemek Wojciechowskio 05:01 Rosyjskie błoto - śledczy pod kluczem Kompromitacja goni kompromitację. Kompromitują się ludzie a w konsekwencji instytucje państwa. Zastanawiam się, co jeszcze trzeba zepsuć aby Polacy doszli do przekonania, że polskie państwo to właściwie wielka kompromitacja, że państwa już nie ma? Na tym gruncie sprawa pomylenia zwłok prezydenta Kaczorowskiego już być może nikogo nie szokuje, nie dziwi a ludzie przechodzą nad tym do porządku dziennego. Stało się, trudno. Instynktownie unikają przykrego tematu. Winnych tej żenady po stronie rządu czy MSZ – tu oczywiście nie będzie, no może jakiś urzędniczyna niskiego szczebla straci premię. Może się okazać - kolejny raz, że winnym będzie ktoś z rodziny, bądź przyjaciel, który w kostnicy pomylił ciała. Ktoś z władzy oczywiście o tym zaświadczy. Czy właśnie o to chodzi, aby ludzie stracili wszelkie zainteresowanie sprawą katastrofy i nawet najbardziej oczywiste zaniedbania i fakty stały się im obojętne? Proces zobojętniania, zastraszania i sznurowania ust ludziom, którzy mają wątpliwości rozpoczął się zaraz po tragedii. Kilka godzin po tym jak Tupolew runął w błoto, w Smoleńsku wylądowali polscy specjaliści z prokuratury, KBWL, ABW, ŻW i inni. Nie od razu jednak mogli przystąpić do wyjaśniania przyczyn tragedii. Nie mogli, bo im tego stanowczo zabroniono! I, ku zaskoczeniu nie zrobili tego Rosjanie a przedstawiciele naszej ambasady w Moskwie! Słowa które wtedy usłyszeli śledczy brzmiały mniej więcej tak: „Po co tu przylecieliście, nie macie czego tu czego szukać, to był wypadek i nic tu po was, wypierd…ć..”. Zabrano telefony i zakazano wykonywania jakichkolwiek czynności! Przez kolejnych kilka godzin trzymani byli pod kluczem na terenie lotniskua Siewiernyj! Wiem o tym wszystkim, bo tę historię, przy kieliszku ciepłej rosyjskiej wódki, opowiedzieli mi właśnie polscy śledczy, którzy ostatecznie pracowali na lotnisku Siewiernyj. Tak się składa, że mieszkaliśmy w jednym motelu, przy drodze prowadzącej na lotnisko. Po pierwszym dniu pobytu, zwyczajnie zaczęliśmy ze sobą rozmawiać. Muszę dodać, że nie są to ludzi skorzy do dzielenia sie wiedzą na temat swojej pracy, szczególnie z dziennikarzami. Jednak poziom zdenerwowania i niezrozumienia tego co ich spotkało, po ludzku spowodował, że podjęli rozmowę ze mną. Przez kolejne dni mojego pobytu w Smoleńsku jeszcze przynajmniej kilka razy rozmawiałem z ludźmi z ŻW. Wciąż byli zszokowani i rozgoryczeni. Nie rozumieli postawy pracowników naszej moskiewskiej ambasady. Nie rozumieli jak można oddać Rosjanom pełną kontrolę nad śledztwem i to na kilka kluczowych godzin po katastrofie? Przecież wciąż szukano ciał najważniejszych ludzi w kraju. Wśród tysięcy części Tupolewa tkwiły również komputery, telefony, notatki należące do Prezydenta RP i natowskich generałów. Także te ściśle tajne. Co w nich było? Co znaleźli Rosjanie? Tego możemy się jedynie domyślać. Małą wskazówką Odpowiedz Link
vice_versa Re: Kiedy NSF zacznie szczekać... 03.11.12, 00:00 Mimo tego niezrozumiałego „przywitania”, polscy śledczy poprosili naszych dyplomatów o pomoc . Na miejscu potrzebowali przecież samochodów, pieniędzy, wsparcia organizacyjnego. Przecież wskoczyli do samolotów praktycznie tak jak stali. Informacja o katastrofie w Smoleńsku zaskoczyła ich tak samo jak wszystkich Polaków. Według tej samej relacji nasi dyplomaci odmówili im jakiejkolwiek pomocy Kiedy już dopuszczono Polaków do wraku widziałem, jak przedstawiciele polskiego państwa poruszali się po Smoleńsku samochodami rosyjskiego ministerstwa spraw nadzwyczajnych. Oczywiście nie sami a w asyście różnej maści oficerów. Rosjanie kontrolowali więc każde posuniecie naszych przedstawicieli. Nasi nie mogli zrobić niczego, co nie uszło by uwadze Rosjan. Każdy znaleziony przedmiot przez polskich śledczych na miejscu katastrofy nie trafiał w nasze ręce a w ręce przedstawicieli rosyjskich służb. Kilka razy doszło na tym tle do nerwowych spięć a nawet szarpaniny. Taka kontrola, przynajmniej w jednym przypadkach miała niezwykle istotne znaczenie. ---------- Odpowiedz Link
nsfast Re: Kiedy NSF zacznie szczekać... 03.11.12, 00:03 A pamiętasz jak pisałeś do niego maila z pytaniem kiedy opublikuje film z tego zamknięcia? Chyba rozumiesz dyskretną różnicę między zdarzeniem utrwalonym na taśmie filmowej a pijacką historyjką z trzeciej ręki? Odpowiedz Link
dorota_333 Odpowiedzialność za słowo 30.10.12, 17:52 m.zd. dzisiejsze wypowiedzi prezesa Kaczyńskiego powinny zaskutkować wnioskiem do prokuratury z art.226 par.3 kk. Ten kaliber zarzutu nie może zostać bez odpowiedzi. Odpowiedz Link
przycinek.usa e tam 31.10.12, 00:46 www.wprost.pl/ar/354627/Gmyz-podtrzymuje-to-co-napisalem-Rzeczpospolita-zmienila-oswiadczenie-na-moja-prosbe/ Cezary Gmyz najpierw na Twitterze, a potem w rozmowie z niezalezna.pl podtrzymuje tezy swojego artykułu. "Z niczego się nie wycofuję. Moi informatorzy to ludzie o najwyższej wiarygodności. Źródła od siebie niezależne. I zawsze będę ich chronił " - napisał na Twitterze. - Fakty opisane przeze mnie potwierdziły cztery niezależne źródła. Publikację tekstu poprzedziło spotkanie redaktora naczelnego mojej gazety z prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem - mówi Gmyz. - Po rozmowie ze mną redakcja „Rzeczpospolitej” usunęła ze swego oświadczenia słowa „pomyliliśmy się” i uważam to za satysfakcjonujące - wyjaśnia przyczyny zniknięcia części treści oświadczenia ze strony gazety autor tekstu o"Trotyl na wraku tupolewa". Tutaj jesteś: Strona główna | Aktualności Kraj Gmyz: podtrzymuję to, co napisałem. "Rzeczpospolita" zmieniła oświadczenie na moją prośbę Gmyz: podtrzymuję to, co napisałem. "Rzeczpospolita" zmieniła oświadczenie na moją prośbę Po publikacji głośnego materiału "Rzeczpospolitej"o wykryciu śladów materiałów wybuchowych na wraku Tu-154M, którego tezy zdementowała prokuratura, a po którym oświadczenie wydała redakcja dziennika głos zabrał również autor tekstu. Cezary Gmyz najpierw na Twitterze, a potem w rozmowie z niezalezna.pl podtrzymuje tezy swojego artykułu. "Z niczego się nie wycofuję. Moi informatorzy to ludzie o najwyższej wiarygodności. Źródła od siebie niezależne. I zawsze będę ich chronił " - napisał na Twitterze. - Fakty opisane przeze mnie potwierdziły cztery niezależne źródła. Publikację tekstu poprzedziło spotkanie redaktora naczelnego mojej gazety z prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem - mówi Gmyz. - Po rozmowie ze mną redakcja „Rzeczpospolitej” usunęła ze swego oświadczenia słowa „pomyliliśmy się” i uważam to za satysfakcjonujące - wyjaśnia przyczyny zniknięcia części treści oświadczenia ze strony gazety autor tekstu o"Trotyl na wraku tupolewa". - Myślę, że zebrany przez mnie materiał pokazuje, że wysoce prawdopodobne jest, iż wykryte substancje to trotyl i nitrogliceryna. Wbrew temu, co twierdzi prokuratura, użyte przez nią urządzenie nie służy bowiem do wykrywania pestycydów czy kosmetyków, lecz materiałów wybuchowych - twierdzi Gmyz. [...] Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: e tam 31.10.12, 00:47 och, zle sie sformatowalo - polecam przeczytanie calosci - bez powtorzen Odpowiedz Link
vice_versa Nowosti z Priwislanskiej Sawietskiej Resubliki 31.10.12, 02:47 Przycinek, tutaj, w tej załganej sowieckiej republice znowu p****ą o bombach Luftwaffe, albo o poligonie z czasów Afganistanu... NPW tymczasem czeka na badania z Moskwy, ciekawe co im przyślą? Tam podobno już wiedzą, że eta byli tierraristy... A może okaże się, że ta nitrogliceryna to z uwagi na leki przeciwzawałowe i choroby układu krążenia i znowu uczestnicy "feralnego lotu" będą sami sobie winni? A może obstawiajmy którą niemiecką fabrykę z czasów II wojny światowej wytypują jako producenta i jak szybko podadzą informacje o znalezieniu arsenału niemieckich niewypałów w miejscu katastrofy?? Może już 10 kwietnia przyszłego roku, nocą i zupełnym przypadkiem, ogrodzą wszystko ładnie i pójdzie transmisja na żywo z akcji saperów? 10.04 to idealna data, ziemia będzie już miękka, a przecież zimą kopać nie będą??? A tymczasem: wpolityce.pl/wydarzenia/39612-nasz-wywiad-mjr-terela-trotyl-jest-wykorzystywany-przez-wojska-inzynieryjne-min-do-niszczenia-konstrukcji I wiemy już, że trotyl był tam dlatego, że stał tam jakiś budynek, wystarczy teraz pokazać zdjęcia sprzed 30lat i każdy leming będzie miał 100% pewność skąd tam te związki... Prawdę mówiąc dziwi mnie jedno: powinni być przygotowani na tę sytuację, że badania wyciekną i ktoś je ujawni. Podobnie na to, że ktoś wywiezie próbki do USA czy gdziekolwiek na Zachód. To nie można było wcześniej wykopać tam jakiejś amunicji Luftwaffe czy przywieźć kilka pocisków z okresu Afganistanu??? Mało to mają złomu??? Foty jakiejś szopy albo hangaru która na pewno tam stała też pewnie by się znalazły i nawet bumagę pirotechnika co ją wysadzał można było pokazać. Jasna rzecz, że taki trotyl musiał przeniknąć na 60 foteli rozbitego TU154. Czas chyba porzucić spiskowe teorie, nie uważasz??? Może być i tak, że cały art. Rzepy to sterowane przecieki, które ukazały się po to, żeby uprzedzić newsa o badaniach Amerykanów. I tylko dlatego, żeby obniżyć ich znaczenie. Informacja zaczęła zataczać zbyt szerokie kręgi i trzeba było tę minę jakoś rozbroić skoro dłużej nie dało się już tego trzymać w tajemnicy. Myślę po prostu, że publikacja analizy chemicznej i pirotechnicznej jest ostra jak brzytwa, a dzisiejszy cyrk medialny to tylko "niepotwierdzone informacje", "niejasności", i klasyka typu "poczekajmy na analizy". News przestanie być newsem, brzytwa została stępiona, obrońcy wybili piłkę na aut... Odpowiedz Link
klip-klap Re: e tam 31.10.12, 21:49 Gmyz chyba nigdzie nie powiedzial, skad wzial ten trotyl i nitrogliceryne, tzn. czy sa to slowa zrodel czy jego interpretacja, tego co mu powiedziano. Zakladajac, ze jest rzetelnym dziennikarzem, to takie slowa uslyszal z niezaleznych zrodel. Jesli nie jest, coz, jedna frakcja spalila wlasnie swojego czlowieka. Jest pewien problem z ta niezaleznoscia, bo te cztery zrodla to maja naprawde tylko jedno pierwotne zrodlo. Skoro dane ma prokuratura, to ona jest pierwotnym zrodlem, z ktorego powiedzmy, informatorzy Gmyza skorzystali. To troche jak zabawa w gluchy telefon. Jest informacja i nie wiadomo, w ktorym momencie 'czastki wysokoenergetyczne' staly sie 'trotylem'. No i dodatkowa opcja jest taka, ze to wszystko zaslona dymna. Czy chodzi o smierc technika pokladowego, czy o ciecia w budzecie unijnym, cos innego? Odpowiedz Link
nsfast Re: e tam 31.10.12, 22:35 Może próba usprawiedliwionego wejścia na poziom otwartego mówienia o zamachu zamiast o jakimś tam "udziale osób trzecich". No i wsparcie teorii zamachu, przy okazji. Skoro nie wiemy co tam było, to mógł być i trotyl, skoro trotyl mógł być to lub mogło go nie być to znaczy, że jest 50% szans na to, że był. A że Tuskowe, które zwykle kłamią mówią, że pewnie jednak nie to znaczy, że jest już powyżej 70%. Banalna socjotechnika, ale pelikany łykają... Odpowiedz Link
fidziaczek Re: e tam 01.11.12, 00:02 > Gmyz chyba nigdzie nie powiedzial, skad wzial ten trotyl i nitrogliceryne, tzn. > czy sa to slowa zrodel czy jego interpretacja, tego co mu powiedziano. To jest dziennikarz, więc co on może wiedzieć o materiałach wybuchowych, dla niego jak dla większości przeciętnych obywateli istnieją 2 materiały wybuchowe bo o tych dwóch można usłyszeć w filmach, w dowcipach itp. Nitrogliceryna i Trotyl. A to że istnieją inne nowsze czy lepsze takie jak semtex, kordyt, heksogen, pentryt i wiele wiele innych, to on ten dziennikarz o tym nie wie bo skąd. W związku z tym musiano wykryć właśnie te dwa najbardziej popularne bo tylko o takich dwóch słyszał kiedykolwiek. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: e tam ???????????? 01.11.12, 07:54 To sobie rzuc okiem tu: aurelius.salon24.pl/459835,a-wlasciwie-dlaczego-trotyl "współcześnie produkowane środki wybuchowe są wyposażone w chemiczne markery, których obecność pozwala ustalić pochodzenie i w przypadku użycia niezgodnego z intencjami lokalnych prawodawców - można łatwo ustalić cały łańcuch transakcji i źródło ładunku. Pomaga to określić ewentualnych sprawców. Najwyraźniej jednak zamachowcy byli większymi specjalistami od Pana Eksperta Ekscelencji Setlaka, ponieważ użyli materiału, który jest tak archaiczny, ze niesposób ustalić jego pochodzenia." i tu: 1maud.salon24.pl/459655,kaczynski-mial-racje-to-trotyl "Już od czerwca tego roku pewna część osób spośród rodzin i ekspertów ZP miała wiedzę, że w materiale wysłanym do badań USA pod kątem zawartości materiałów wybuchowych odkryto związki wskazujące na obecność trotylu na pasie ,którym przypięta był do fotela jedna z ofiar katastrofy. Kawałek pasa był wtopiony w resztki marynarki czy żakietu i dlatego jako rzecz osobista został oddany rodzinie w Moskwie. O szczegółach zapewne opowie depozytariusz tego materiału. Istotne jest co innego: grudniu 2010 roku (jako osoba wychowana w gronie chemików) postanowił przekazać materiał do badań prokuraturze wojskowej. Bardzo zastanawiał go bowiem fakt stopienia pasa i materiału. Mogło to wskazywać w jego ocenie na jakiś wybuch w samolocie. Prokuratura stwierdziła, że ma dość materiału z miejsca katastrofy do badań. I to jest zastanawiające w świetle ostatnich informacji z PW z których wynika wprost: żadnych materiałów własnych nie badano do dzisiaj! Wszystko idzie via Rosja." Odpowiedz Link
nsfast Gdzie jest ta ekspertyza? 01.11.12, 11:18 Jest jakiś papier, czy ten hamerykański ośrodek badawczy przekazuje wyniki badań na gębę? I czy jest to naprawdę niezależny ośrodek, czy w tej roli występuje naczelny specjalista od spektometrii ZP, czyli Nowaczyk? Odpowiedz Link
nsfast Re: Gdzie jest ta ekspertyza? 01.11.12, 13:19 O, widzę że wywczas ma podobne przemyślenia: wywczas.salon24.pl/459801,czy-to-ekspert-macierewicza-znalazl-trotyl-w-ameryce A tak przy okazji to kwestię wiarygodności ZP widać było jak na dłoni w przypadku doniesień o trotylu - jedna notka na ten temat w poważnym dzienniku i NATYCHMIAST o całej sprawie donosiły media na całym świecie. Czemu doniesienia GP nie spotykają się z podobną uwagą? Czy wszystkie redakcje świata są opłacane przez FSB, czy po prostu widać na pierwszy rzut oka, że Macierewicz to mitoman, a GP to szmatławiec? Odpowiedz Link
nsfast Re: Gdzie jest ta ekspertyza? 01.11.12, 13:25 Przy okazji ciekawostka. Bloger stanzag.salon24.pl/ dokonał coming-outu jako Stanisław Zagrodzki i oświadczył, że wszystko będzie tajne, zaprzeczył udziałowi Nowaczyka, na niewygodne pytanie nie odpowiedział. Odpowiedz Link
glupi_jasio Ten tydzien... 01.11.12, 21:03 -choroba Putina, zapowiedziana do konca grudnia -potwierdzenie "pomylenia" ciala s.p. prezydenta Kaczorowskiego -tragiczna smierc s.p. Remigiusza Musia, kluczowego swiadka w sprawie Smolenska (wciaz, po 30 miesiacach, nie ma ekspertyzy o zawartosci rejestratorow JAKA 24) -publikacja Rzepy o materialach wybuchowych, spotkanie Kaczynski Seremet, lewitacja Szelaga, informacje o ekspertyzie amerykanskiej, zamowionej przez nie-polityka Stanislawa Zagrodzkiego, (znanego uwaznym czytelnikom S24, od co najmniej poltora roku, jako Stanzag) z materialami wybuchowymi w roli glownej. -histeryczna reakcja Tuska na te wydarzenia Tik tak tik tak tik tak.... sprawiedliwosc sie nie musi spieszyc. Odpowiedz Link
nsfast Re: Ten tydzien... 02.11.12, 00:26 Histeryczna reakcja Tuska? To jak nazwać wypowiedzi Kaczyńskiego? Się trochę polepszyło w sondażach, ale prezes pojechał na fristajlu i w pi#du... klopotowski.salon24.pl/460065,co-sie-polepszy-to-sie-popieprzy-czesc-2-trotyl Odpowiedz Link
dorota_333 Re: Ten tydzien... 02.11.12, 11:41 Nie zgadzam się z Kłopotowskim, że publikacja Rzepy to było "podanie Kaczyńskiemu gorącego kartofla na srebrnej tacy". To była próba podgrzania atmosfery w kraju do wartości bliskich wojnie domowej. Na szczęście większość opinii publicznej nie chce wojny domowej. Jednak czuję się, jakbyśmy szli po linie nad przepaścią. Padły słowa tak mocne, że nie da się przejść do porządku dziennego nad nimi. Odpowiedz Link
przycinek.usa wieża nakazała Tu-154M zejście do wysokości 50 m 02.11.12, 07:03 www.rp.pl/artykul/606016,947362-PiS-chce-nadzwyczajnego-posiedzenia-Sejmu.html Potwierdziły się informacje rp.pl, zaproszenie na spotkanie przyjął dowódca Jaka-40 porucznik Artur Wosztyl, który nie pracuje już w wojsko. Mówił łamiącym się głosem, przypomniał, że jako wojskowy miał zakaz wypowiadania się w tej sprawie. - Chciałbym potwierdzić zeznania świętej pamięci Remka Musia - powiedział. Jego zdaniem Muś mógł zapamiętać więcej, bo po powrocie do Polski ponownie odsłuchał nagrania ze Smoleńska. Wosztyl kolejny raz stwierdził, że słyszał jak wieża nakazała Tu-154M zejście do wysokości 50 m. Macierewicz powiedział, że zespół kieruje do prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości o objęcie pilota ochroną. Były wiceszef Bura Ochrony Rządu płk. Tomasz Grudziński stwierdził, że zanim zostanie przyznana mu ochrona, powinno się zmienić obecne kierownictwo BOR. Odpowiedz Link
przycinek.usa trotyl z Rzeczpospolitej 02.11.12, 07:04 www.rp.pl/artykul/947282.html Do Smoleńska wraz z prokuratorami pojechali biegli pirotechnicy z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego oraz Centralnego Biura Śledczego, z nowoczesnym sprzętem. Już pierwsze próbki, zarówno z wnętrza samolotu, jak i poszycia skrzydła maszyny, dały wynik pozytywny. Urządzenia wykazały m.in., że aż na 30 fotelach lotniczych znajdują się ślady trotylu oraz nitrogliceryny. Substancje te znaleziono również na śródpłaciu samolotu, w miejscu łączenia kadłuba ze skrzydłem. Było ich tyle, że jedno z urządzeń wyczerpało skalę. Podobne wyniki dało badanie miejsca katastrofy, gdzie odkryto wielkogabarytowe szczątki rozbitego samolotu. Ślady materiałów wybuchowych nosiły również nowo znalezione elementy samolotu, ujawnione podczas tej właśnie wyprawy do Smoleńska. Wiadomość o odkryciu osadu z materiałów wybuchowych natychmiast przekazano do Warszawy na ręce prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta oraz naczelnego prokuratora wojskowego płk. Jerzego Artymiaka. Prokurator generalny osobiście przekazał informacje premierowi Donaldowi Tuskowi. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: trotyl z Rzeczpospolitej 02.11.12, 07:56 forum.gazeta.pl/forum/w,17007,140108434,140108434,OKAZJA_IMS_detector_on_eBay_za_jedyne_2500.html Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: trotyl z Rzeczpospolitej 02.11.12, 08:09 to ciekawe, znalazlem to wlasnie i myslalem, ze nowy artykul, ale to jakis stary. Ale warty wklejenia. Zobaczcie: www.rp.pl/artykul/606016,939965-Rodziny-chca-kolejnych-ekshumacji.html caly artykul jest o rodzinach - ale zwroccie uwage - o czym oni pisza: "ABW już w godzinę po katastrofie włamywała się do mieszkań członków delegacji pana prezydenta i pod pozorem pobierania próbek DNA zabierała przedmioty należące do ofiar - mówił." Przeciez to jest niewiarygodne ze oni to wydrukowali. Wyobrazacie sobie? A o tym, ze w krwi Musia znalezli narkotyki, to czytaliscie? Odpowiedz Link
klip-klap Re: trotyl z Rzeczpospolitej 02.11.12, 09:59 > Przeciez to jest niewiarygodne ze oni to wydrukowali. Wyobrazacie sobie? > A o tym, ze w krwi Musia znalezli narkotyki, to czytaliscie? Tak, news z jakiejs niemieckiej gazety. No i jak tu nie wierzyc, ze sluzby rozgrywaja sprawe. Zarowno po smierci Petelickiego, jak i Musia wyslali do telewizji ministra Cichockiego, ktory z usmiechem mowi, ze samobijstwa sie zdarzaja , ze on nie wie czy to samobojstwo to samobojstwo ale to zbadaja . Ech, dobrze by bylo wiedziec co Kaczynski powiedzial prokuratorom, a oni jemu. Mysle, ze Tusk nie spi spokojnie, bo ktos tam z prokuratury sie zabezpieczyl i trzyma papiery/nagrania, gdy przyjdzie czas rozliczania za sledztwa i liczy na dil z pisem. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: trotyl z Rzeczpospolitej 02.11.12, 08:32 Spektrografia masowa. Metoda prosta, jak konstrukcja cepa. Jonizujesz czasteczki z lekka, potem one sobie leca w polach elektrycznym i/lub magnetycznym, z tego, gdzie doleca, odczytujesz stosunem ladunku (1e, 2e, 3e itp.) do masy czasteczki, ktory scisle okresla trajektorie. Takie urzadzenia pozwalaja, jak czytam, bez specjalnego wysilku, wyznaczyc mase czasteczki z dokladnoscia do malych ulamkow Daltona (malych - czyli rzedu 1/100 - 1/10000). To oznacza jednoznaczne okreslenie sumy mas atomowych atomow badanej czasteczki. Do tego, przy okazji jonizacji, odrywa sie od takiej czasteczki protony, co prowadzi do pojawienia sie pikow wtornych, z ktorych wnioskowac mozna o ilosci protonow (jader atomow wodoru) w takiej czasteczce. Przypuszczam, ze proporcje wysokosci tych pikow mowia o sile wiazania tych wodorow. Profesjonalny test w labie kosztuje 60 zlotych. wlp.chem.uw.edu.pl/strony/8.html Prawdopodobienstwo bledu to raczej nie - tyle brak precyzji metody, co hipotetyczna mozliwosc, ze mamy w probce inny zwiazek chemiczny o tej samej masie czasteczkowej, ilosci wodorow i takich samych prawdopodobienstwach ich oderwania. Czyli - wyglada na malenkie... Odpowiedz Link
zimna-wodka Dowód na brak dowodu 02.11.12, 11:24 Tak pisze niezależna.pl: niezalezna.pl/34416-oto-dowod-na-trotyl-w-tupolewie Poza linkiem zacytuję fragment konkluzji: "Podczas gdy ekstrakt z prόbki rękawa koszuli nie wykazał obecności materiałόw wybuchowych, trzy prόby przeprowadzone na ekstrakcie z pasa bezpieczeństwa wykazały obecność T.N.T. (2,4,6-trinitrotoluen, trotyl). Test został powtόrzony po 24 godzinach i dokonano w tym czasie dokumentacji fotograficznej". Czyli - - koszula stopiona z pasem, na koszuli śladów nie ma a na pasie są. Teraz czekam na komentarz - jak ten wybuch ruskie zrobili tak, zeby "naznaczyć" pas a nie ruszyć ubrania. Bo przecież nikt nie wierzy w ślady zostawione przez innych pasażerów tutki, prawda? Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: wieża nakazała Tu-154M zejście do 50 metrow 02.11.12, 11:36 I to jest, byc moze, kluczowa informacja. Dlaczego? Bo oznacza, de facto, pelna odpowiedzialnosc Rosji za katastrofe, potwierdzona FALSZOWANIEM STENOGRAMOW rozmow. Byc moze, smierc s.p. chor. Musia miala byc skoordynowana z tym trotylem? Odpowiedz Link
klip-klap Re: wieża nakazała Tu-154M zejście do 50 metrow 02.11.12, 12:56 Nakazala? Decyzja nalezy do kapitana. Jakby im 'nakazala' zrobienie beczki, to tez by posluchali? Absurd. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: wieża nakazała Tu-154M zejście do 50 metrow 02.11.12, 13:01 klip-klap napisał: > Nakazala? > Decyzja nalezy do kapitana. > Jakby im 'nakazala' zrobienie beczki, to tez by posluchali? Absurd. Klip, zaczales od zlego konca. Najwazniejsza jest w tym rozbieznosc miedzy zeznaniami swiadkow a opublikowana przez MAK trescia nagran skrzynek. To + brak publikacji tasm z JAKA + smierc chorazego Musia to sa sprawy najwyzszej wagi, bo dotycza wiarygodnosci kluczowego dowodu. Jesli ten dowod jest sfalszowany, to cala reszta zapisow CVR / FDR ma zerowa wiarygodnosc. Odpowiedz Link
klip-klap Re: wieża nakazała Tu-154M zejście do 50 metrow 02.11.12, 20:04 Wiemy od samego poczatku, ze skoro Rosjanie nie oddali od razu skrzynek, to nie mozna ich zapisom ufac, a przynajmniej trzeba pamietac o mozliwosci falszerstwa. Odpowiedz Link
zimna-wodka Re: wieża nakazała Tu-154M zejście do wysokości 5 02.11.12, 13:10 przycinek.usa napisał: Jego > zdaniem Muś mógł zapamiętać więcej, bo po powrocie do Polski ponownie odsłucha > ł nagrania ze Smoleńska. I powstaje pytanie CO i SKĄD odsłuchał. Bo nagrania z czarnej skrzynki jaka nie zostały zabezpieczone w Smoleńsku a w trakcie powrotu samolotu do Polski zostały wielokrotnie nadpisane. Eksperci ponoć próbują dogrzebać się do tych zapisów ale to cholernie trudne. A Muś po prostu odsłuchał. Dodatkowo - załoga jaka ma zarzuty prokuratorskie za złamanie wszelkich możliwych procedur. Jedynym tłumaczeniem może być "wieża pozwoliła" sprytnie przerobione na "wieża kazała". Ale oczywiście - zeznania oskarżonych są bardziej wiarygodne od nagrań i stenogramów. Może przez ten łamiący się głos... Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: wieża nakazała Tu-154M zejście do wysokości 5 02.11.12, 13:12 Chor. Mus nie mial zadnych zarzutow. Odpowiedz Link
zimna-wodka Re: wieża nakazała Tu-154M zejście do wysokości 5 02.11.12, 13:41 Ale odsłuchał nieodsłuchiwalne taśmy. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: wieża nakazała Tu-154M zejście do wysokości 5 02.11.12, 13:48 zimna-wodka napisał: > Ale odsłuchał nieodsłuchiwalne taśmy. Bzdura, ta tasma byla waznym dowodem w ogromnie waznej sprawie, wiec z pewnoscia zostala wyjeta z rejestratora i nie zostala nadpisana. Odpowiedz Link
zimna-wodka Re: wieża nakazała Tu-154M zejście do wysokości 5 02.11.12, 14:36 Czarne skrzynki służą do zapisu parametrów lotu na wypadek katastrofy. A jak się nie rozbił (przynajmniej mnie o tym nic nie wiadomo). Nie sądzę, żeby 10 kwietnia ktoś szukał dowodów w skrzynkach jaka. A samolot jakoś do Polski powrócił. Jeśli skrzynki były takie jak w tutce to (przypominam) taśma zapisuje 30 minut a potem zaczyna od nowa i nadpisuje poprzedni zapis. Lot z Korsarza do Warszawy trwa chyba nieco dłuzej niż 30 minut - jak-40 to raczej nie prom kosmiczny. A poza tym, jakby nawet zostały zabezpieczone to Muś nie miałby czego odsłuchiwać. Chyba, że to Muś je zabezpieczał (na prywatny użytek) i w ramach tego zabezpieczania trochę się nimi pobawił. Ale jak piszesz , że bzdura to MUSISZ mieć rację. Jak zawsze. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: wieża nakazała Tu-154M zejście do wysokości 5 02.11.12, 14:41 Na szczescie, nie znalazlem w Twoim poscie niczego wartego uwagi, czy repliki (moze tylko Twoje insynuacje wobec s.p. chorazego Musia sa na tyle parszywe, ze by zaslugiwaly na bardziej soczysta odpowiedz, gdyby nie pochodzily od anonimowego typa). Podtrzymuje wiec: forum.gazeta.pl/forum/w,17007,132816208,140117981,Re_wieza_nakazala_Tu_154M_zejscie_do_wysokosci_5.html Bez odbioru. Odpowiedz Link
zimna-wodka Re: wieża nakazała Tu-154M zejście do wysokości 5 02.11.12, 14:50 glupi_jasio napisał: > Na szczescie, nie znalazlem w Twoim poscie niczego wartego uwagi, czy repliki Dlaczego "na szczęście"? Myślałem, że dyskusja rozwija. ( > moze tylko Twoje insynuacje wobec s.p. chorazego Musia sa na tyle parszywe, ze > by zaslugiwaly na bardziej soczysta odpowiedz, gdyby nie pochodzily od anonimow > ego typa). Czy ja coś insynuuję? To nie Muś twierdził, że odsłuchał tylko jego, jak najbardziej zywy, kolega. A poza tym - odkąd to śmierć człowieka (nawet najbardziej tragiczna) jest świadectwem jego prawdomówności? Podtrzymuje wiec: > > forum.gazeta.pl/forum/w,17007,132816208,140117981,Re_wieza_nakazala_Tu_154M_zejscie_do_wysokosci_5.html Podtrzymuj dalej. Ludzkość ci to kiedyś sowicie wynagrodzi. > Bez odbioru. I bardzo dobrze. Odpowiedz Link
leny20-4-7 garsc informacji 02.11.12, 15:34 Cholera chlopaki nawet w święto nie można Was zostawic samych bo zaraz skaczecie sobie do oczu! garsc faktów bo widzę, że rozmawiacie o tym co sie ktoremu wydaje, a nie o tym co BYŁO/jest! 1. "Nagrania naszych rozmów nie musiały być zabezpieczane w Smoleńsku. One nagrywają ponad sześć godzin ciągłej pracy. Lot do Smoleńska, nasze rozmowy na lotnisku i nasz powrót został na pewno zapisany. Nie ma tam jednak zapisów ostatnich sekund lotu Tupolewa. Nie mieliśmy zasilania na lotnisku, więc po wylądowaniu wyłączyliśmy magnetofon. Sam moment katastrofy nie został zarejestrowany." 2. "Jak się bowiem dowiedzieliśmy, wojskowi prokuratorzy już od kwietnia 2010 r. dysponują taśmami magnetofonowymi z Jaka-40 (w dniu katastrofy smoleńskiej zabezpieczyła je Żandarmeria Wojskowa). Jednak wciąż je… badają. Na nasze pytanie, czy prokuratura wojskowa jest w posiadaniu zapisu rozmów nagranych na magnetofonie znajdującym się w Jaku-40, a jeśli tak, czy ten zapis badała, płk Zbigniew Rzepa, rzecznik prasowy Naczelnej Prokuratury Wojskowej, odpowiedział: – Prowadząca śledztwo dotyczące katastrofy smoleńskiej Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie uzyskała zapisy rozmów, o które panowie pytają, i obecnie pracują nad nimi biegli. Odczytywanie rozmów z oryginalnej taśmy magnetofonowej trwa już więc prawie dwa lata! " 3. "Nie było przesłanek, świadczących o tym, by podczas naszego lotu doszło do złamania przepisów czy regulaminu. To wypłynęło dopiero w maju. Z tego co się orientuję zajęto się naszą sprawą na polecenie Edmunda Klicha." 4. "Jeżeli wysokość decyzji dla lotniska wynosi 100 m, a kontroler z wieży podaje nam 50 m, to znaczy, że chce przekazać, iż według niego warunki są na tyle dobre, że można zejść do 50 m, że jest to w danym momencie bezpieczna wysokość. Więc załoga, niezależnie od procedury i informacji w karcie podejścia, kierując się taką komendą kontrolera, który obniża te warunki, ma prawo zejść do 50 m – mówi nam Remigiusz Muś. I dodaje: – Karty podejścia określają standardową procedurę. Zdarzało się, że lądując np. w Brukseli, Monachium czy Frankfurcie nad Menem, lądowaliśmy na podstawie karty podejścia, którą kontroler „kasował” swoją wypowiedzią. Jesteśmy przyzwyczajeni do takich sytuacji, że kontroler, ułatwiając nam podejście, podaje wysokość, do jakiej możemy się zniżyć, przystosowaną do warunków bieżących, tj. pogody i ruchu lotniczego panującego nad lotniskiem." - Nasz informator – doświadczony wieloletni kontroler z lotniska Okęcie – uważa, że dla kapitana Protasiuka informacja o możliwości odejścia na drugi krąg z wysokości nie mniejszej niż 50 m była dziwna. – Taka komenda nie powinna paść. Można to porównać z sytuacją na drodze, na której obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h, a policjant drogówki każe kierowcy jechać 100 km/h. Komenda o 50 m, nawet jeśli padła, nie oznaczała, że zmienia się wysokość decyzji dla tego lotniska. Kapitan Protasiuk postanowił więc odejść na drugi krąg na wysokości 100 m, zgodnie z procedurą – mówi. -------------- celowo nie podaje informacji z ostatnich dni bo zakładam, że mogą ( nie muszą) byc dopasowywane do tej czy innej teorii. dlatego tez podaje infomacje z lutego 2012r. niezalezna.pl/22682-tajemnica-czarnej-skrzynki-jaka-40 www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/wosztyl-nie-wiem-czy-zabezpieczono-czarne-skrzynki-jaka Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: garsc informacji 02.11.12, 16:42 leny20-4-7 napisał: > 1. "Nagrania naszych rozmów nie musiały być zabezpieczane w Smoleńsku. One nagrywają ponad sześć godzin ciągłej pracy. Lot do Smoleńska, nasze rozmowy na lotnisku i nasz powrót został na pewno zapisany. Nie ma tam jednak zapisów ostatnich sekund lotu Tupolewa. Nie mieliśmy zasilania na lotnisku, więc po wylądowaniu wyłączyliśmy magnetofon. Sam moment katastrofy nie został zarejestrowany." Dzieki Leny za uscislenie. > garsc faktów bo widzę, że rozmawiacie o tym co sie ktoremu wydaje, a nie o tym co BYŁO/jest! Cos w tym jest, jesli idzie o detale, ale co do sedna, potwierdzasz to, ze nie ma najmniejszych przeslanek, by negowac wiarygodnosc s.p. R. Musia. Odpowiedz Link
zimna-wodka Re: garsc informacji 02.11.12, 16:58 Faktycznie - nie ma podstaw. Wystarczy nie umieć czytać i wszystko będzie cacy: 1. Jak twierdzi Muś, komenda kontrolerów zezwalająca na zejście Iła-76 do 50 m nagrana została na magnetofonie pokładowym Jaka-40. Taka sama komenda, skierowana przez wieżę w Smoleńsku do załogi Jaka-40, powinna z kolei znaleźć się w czarnej skrzynce tego samolotu. Chorąży mówił już o tym w lipcu 2010 r. (w rozmowie z portalem tvn24.pl) po tym, jak „Gazeta Polska” ujawniła treść identycznie brzmiących zeznań pilota Jaka-40, Artura Wosztyla. 2.Artur Wosztyl: Nie przypominam sobie, by rosyjski kontroler pozwalał nam na zejście do wysokości 50 metrów. Być może Pan Remigiusz Muś coś takiego usłyszał, jednak ja nie jestem w stanie sobie przypomnieć, by taka komenda padła. Co więcej, o tym, że rosyjski kontroler kazał nam odejść na drugi krąg dowiedziałem się dopiero po kilku miesiącach. W mediach pojawiły się wiadomości, że mówił Pan to samo, co Muś Nic takiego nie mówiłem. Nie jestem w stanie zaprzeczyć, by takie pozwolenie padło, ale ja nie przypominam sobie, bym to słyszał. Nie przypominam sobie również, bym wspominał o tym po powrocie w czasie przesłuchania przez funkcjonariusza Żandarmerii Wojskowej. 3. Artur Wosztyl, który nie pracuje już w wojsko. Mówił łamiącym się głosem, przypomniał, że jako wojskowy miał zakaz wypowiadania się w tej sprawie. - Chciałbym potwierdzić zeznania świętej pamięci Remka Musia - powiedział. Jego zdaniem Muś mógł zapamiętać więcej, bo po powrocie do Polski ponownie odsłuchał nagrania ze Smoleńska. Wosztyl kolejny raz stwierdził, że słyszał jak wieża nakazała Tu-154M zejście do wysokości 50 m. A poza tym wszyscy zdrowi. Odpowiedz Link
leny20-4-7 Re: garsc informacji 02.11.12, 17:18 Zimny, proszę Cię! po co te wstawki z tymi "zdrowymi"?!!! Sytuacja jest wyjątkowo delikatna, osoby postronne na pewno...niczego nie wiedza na pewno. Prokuratura, która jako jedyna ma wszystko na stole od 30 mies "wsłuchuje" się tylko w nagrania, a mogłaby uciąć częsc/większośc spekulacji/hipotez/teorii w tri miga. Z jakiegoś powodu "dba o dobro śledztwa"...takie prawo. Darujmy sobie może wzajemne forumowe uszczypliwości. Fakty ( nawet medialne) na ławę myślę, że same przemówią najlepiej. Ja wrzuciłem garsc info, Ty dorzuciłeś kontrę...kto ma rozum niech sam przemyśli jak to się mogło tak w Smolensku rozgrywac. ps. Cieszę się żeś zdrów Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: garsc informacji 02.11.12, 17:26 leny20-4-7 napisał: > ...kto ma rozum niech sam przemyśli jak to się mogło tak w Smolensku rozgrywac. W owym czasie na Wosztyla mieli haki, na R. Musia nie mieli nic. Ktory mowil prawde? Wosztyl, skoro sie placze w zeznaniach, jest malo wiarygodny. S.p. Remigiusz Mus sie nie platal. Prawdopodobnie - wlasnie dlatego nie zyje, zmarl w tajemniczy sposob w kluczowym momencie. Mysle, ze dosc trudno zlekcewazyc taka "koincydencje" i uzyc tej sytuacji przeciw wiarygodnosci R. Musia. Ale, ze beda probowac, to bylo jasne. Odpowiedz Link
zimna-wodka Re: garsc informacji 02.11.12, 17:39 To nie była kontra. Z Twoich linków wyciąłem i zebrałem w kupę dwie wzajemnie sprzeczne wypowiedzi p. Wosztyla. Przyjmijmy, że obie były prawdziwe. To co ma zrobić prokuratura - jak p. Wosztyl zeznaje, że takich komend nie było a potem leci do prasy i opowiada, że były? Zerknij na nowy temat zapodany przez jasia. "wysoce prawdopodobna obecność materiałów wybuchowych". Rzepa coś napisała, potem odwołała, potem częściowo odwołała odwołanie. Redaktor Gmyz ma poważne i wiarygodne źródła, których nie ujawni....Naczelny Rz już szuka nowej roboty.... Ale dla ludzi pokroju jasia to już są twarde dowody. Kaczor dostał amoku, rozpier... swój nowy wizerunek tak pracowicie budowany, wdowy i wdowcy dostali histerii ("ja od początku wiedziałem/am") a dla jasia to Tusk wpadl w panikę. I jeszcze jasio posuwa Orwellem i opowiada o dwójmyśleniu. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Zamach? Czesc2 02.11.12, 17:47 W. Gadowski: relacja P. Wojciechowskiego o warunkach, w jakich pracowali po 10 kwietnia polscy sledczy, zachowaniu polskiej dyplomacji, przegranym starciu z Rosjanami o rzeczy osobiste Prezydenta RP. wgadowski.salon24.pl/460222,relacja-przemka-wojciechowskiego Odpowiedz Link
nsfast Gadowski plącze się w zeznaniach 02.11.12, 19:26 Przypominam, że to nie miała być relacja kolegi, który po pijaku coś tam usłyszał, tylko twardy dowód na filmie: wywczas.salon24.pl/452499,w-tym-tygodniu-wygrywa-gadowski To jest szerszy problem związany z radykałami - uważają, że grają w tak poważną grę, że cel uświęca środki, no i kłamią na potęgę bez mrugnięcia okiem. Odpowiedz Link
nsfast I nie tylko Gadowski 02.11.12, 21:07 A hamerykańskim raporcie są oczywiste polonizmy, więc KaNo kłamie w kwestii jego pochodzenia, zapewne zrobił te testy sam. StanZag zaś kłamie deklarując, że Nowaczyk nie miał z nimi nic wspólnego. I tak to właśnie wygląda w środowisku "poszukiwaczy prawdy", których wrzuty łykacie jak pelikany. Odpowiedz Link
vice_versa Napisałeś już maila? 03.11.12, 00:06 Przypominam, że Ty nawet maila nie potrafisz napisać: forum.gazeta.pl/forum/w,17007,132816208,135255854,Odpowiedz_Gadowskiego.html Mam to zrobić za Ciebie i znowu wkleić odpowiedź Gadowskiego, czy sam to zrobisz? Czy może kolejny raz chcesz wyjść na palanta? Odpowiedz Link
vice_versa TROTYL, wyniki badań 03.11.12, 00:40 wpolityce.pl/wydarzenia/39760-prof-kazimierz-nowaczyk-na-niezaleznapl-ujawnia-ekspertyze-amerykanskich-naukowcow-trzy-prby-przeprowadzone-na-ekstrakcie-z-pasa-bezpieczenstwa-wykazaly-obecnosc-tnt naszeblogi.pl/33530-trotyl-wyniki-pierwszego-testu wtemaciemaci.salon24.pl/458974,komisja-millera-do-aresztu-komisja-miedzynarodowa-do-smolenska#comment_6799354 Odpowiedz Link
nsfast Trotyl tylko trochę trotylowy? 05.11.12, 23:01 niezalezna.pl/34471-prokuratura-ma-dowody-na-wybuch-w-tupolewie Oj, co się dzieje! Trotyl nagle zmienił się w "substancje wchodzących w skład trotylu, nitrogliceryny, a także innych materiałów wybuchowych." A poza tym chyba Nowaczyk będzie musiał na szybko przygotować tajną-amerykańsko-wybitno/niezależno/uniwersytecką analizę śladów C4. Oczywiście z maja 2012. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12795429,_Newsweek__o_kulisach_publikacji__Rz___Zamiast_trotylu.html Albowiem obawiam się, że przy okazji tej afery nie tylko Kaczyński przekroczył Rubikon. Ludziom z zespołem już wcześniej zdarzało się manipulować danymi i generalnie mijać z prawdą, ale całkowite preparowanie dowodów to dla nich coś nowego. Odpowiedz Link
glupi_jasio kremlowskie zawirowania 07.11.12, 23:57 Takie tam ciekawostki o salonowych grach... W stolicy Rosji huczy od plotek o zdrowotnych problemach Władimira Władimirowicza. Duma nie przypomina dotychczasowej kremlowskiej maszynki do głosowania – toczy się m.in. gorąca debata ws. nowych przepisów o kontroli prywatnych finansów urzędników średniego i wysokiego szczebla, knebluje się usta deputowanym (sprawa Gudkowa). Media żyją aferą korupcyjną w ministerstwie obrony i odliczają dni do końca kariery jego szefa Anatolija Sierdiukowa. Śledczy polują na „spiskowców”, a opozycja bije na alarm po porwaniu przez FSB z Kijowa jej działacza. Na Kremlu jest coraz bardziej nerwowo – w tym samym dniu, w którym informacja o trotylu i nitroglicerynie wstrząsnęła polską opinią publiczną, Putin zdymisjonował za jednym zamachem aż pięciu generałów policji ze ścisłego kierownictwa MSW. niezalezna.pl/34587-kto-w-rosji-gra-karta-smolenska No, jest nad czym myslec... Putin dymisjonuje generalow (pion?), Hajdarowicz - dziennikarzy (tez pion?), a Sikorski sle twity insiderskie warte setki milionow. No i mamy taka smieszna sytuacje, ze na Kapitolu jest lewak (choc amerykanski), a na Kremlu - narodowiec (choc postkomunistyczny). A New World Order nie jest zyczliwy dla narodowcow, takze tych rosyjskich. New World Order jest raczej blizszy komunizmowi w wersji trockistowskiej. Odpowiedz Link
nsfast Re: Zamach? Czesc2 10.11.12, 13:42 Działalność ZP wydaje plony: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,114927,12830388,Mezczyzna_probowal_wjechac_fordem_w_Palac_Prezydencki.html Radzę obejrzeć do końca, komentarze gapiów naprawdę każą zadać pytanie o granice głupoty. Odpowiedz Link
przycinek.usa czas szukać sprawców. Tego bydła, które 11.11.12, 08:17 "czas zająć się szukaniem sprawców. Tego bydła, które zabiło naszą elitę." polakoczerwoni.salon24.pl/462718,czas-skonczyc-ze-smolenskim-tabu [...] Bo skoro był zamach, to ktoś go zaplanował i przeprowadził. Kto i dlaczego, nazwiska i powody? To są zupełnie logiczne pytania. Im dłużej będziemy unikać konkretnych na nie odpowiedzi, tym bardziej będziemy ośmieszani przez telewizję i autorytety w stylu takich Brzezińskich. Na każdy nasz krok naprzód, odpowiedzią będzie równie histeryczna co ostatnio reakcja. Spadną na nas szyderstwa i kubły pomyj. Nie możemy znów się zatrzymać i wedle starej taktyki spróbować przeczekać ten żenujący spektakl. Wiemy już na tyle duzo, że czas na odważne opinie. Czas na przełamanie smoleńskiego tabu. Standardową procedurą w przypadku każdego morderstwa jest sprawdzenie kto ze zbrodni wyciągnął, lub mógł wyciągnąć wymierne korzyści. Kto zatem skorzystał na katastrofie smoleńskiej? Wszystko wskazuje na polski obóz władzy. Koronnym argumentem jej zwolenników mającym obalać motyw zysku politycznego jest twierdzenie, że Lech Kaczyński i tak przegrałby wybory prezydenckie, więc po co ktokolwiek miałby pozbawić go życia? Płytkość takiego rozumowania jest zatrważająca. Owszem, z dużym prawdopodobieństwem śp. prezydent Kaczyński przegrałby wybory - z kimkolwiek z PO przyszłoby mu konkurować. Był jednak liderem całego obozu opozycji. Przywódcą, który w odróżnieniu od swojego brata posiadał o wiele większą zdolność do łączenia różnych środowisk. Był niezwykle groźny dla układu rządzącego Polską zarówno jako obecna jak i była głowa państwa. Ale kluczową kwestią jest coś innego. Jak pamiętamy, obaj Kaczyńscy mieli lecieć na uroczystości katyńskie 10 kwietnia. Gdyby nie choroba ich matki, obaj zginęli by w zamachu i najprawdopodobniej Prawo i Sprawiedliwość już by dzisiaj nie istniało. Bez obu braci Kaczyńskich partia z całą pewnością rozpadłaby się. A bez niej mielibyśmy w Polsce istny monopol jednej partii. Koncesjonowana opozycja istniałaby jedynie po to by sprawiać wrażenie pluralizmu, jak za czasów PRL. Ale władza to przecież nie tylko Parlament. To przede wszystkim armia. A 10 kwietnia zginęli dowódcy wszystkich rodzajów polskich sił zbrojnych. Lech Kaczyński, jak pamiętamy, ropoczął bezprecedensowy proces wymiany PRL-owskiej kadry oficerskiej na ludzi nie umoczonych w reżim komunistyczny. Musiało to budzić opór wojskowych lojalnych wobec Moskwy. Oni również zyskali na katastrofie smoleńskiej. Podobnie jak wojskowi z byłych służb specjalnych, których likwidację rozpoczęto z inicjatywy śp. Lecha Kaczyńskiego. Oficerowie z WSI/WSW mogli chociażby obawiać się publikacji aneksu do raportu z likwidacji tych służb, który zawierał wstrząsające dla opinii publicznej informacje o sieci powiązań powstałej w wyniku transformacji PRL w IIIRp - jej głównymi beneficjentami zostali właśnie mundurowi wywiadu i kontrwywiadu Ludowego Wojska Polskiego. Pamiętamy zastanawiającą determinację powiązanego z tym środowiskiem Bronisława Komorowskiego zaraz po katastrofie. Pierwsze co zrobił marszałek na wieść o śmierci prezydenta, to przejęcie dokumentów z jego kancelarii, nawet pomimo braku oficjalnego potwierdzenia o zgonie głowy państwa. Pamiętamy też jego dziwne słowa na kilka miesięcy przed tragedią o tym, że "prezydent gdzieś poleci i wszystko się wyjaśni". Równie dziwny jest też fakt oddelegowania do przygotowań wizyty Lecha Kaczyńskiego w Katyniu emerytowanego współpracownika tajnych służb Tomasza Turowskiego na krótko przed 10 kwietnia. Dziwne były również nieoficjalne spotkania szefa Kancelarii Premiera Tomasza Arabskiego z przedstawicielami strony rosyjskiej. A przecież miały miejsce jeszcze tak niepokojące zdarzenia jak wysłanie rządowego Tupolewa do Rosji w celu przeprowadzenia remontu, czy inwigilacja prezydenta Kaczyńskiego przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Żeby zliczyć wszystkie zaniechania i nieprawidłowosci, trzeba by napisać całą książkę. Pewne jest natomiast to, że rządzący polską układ miał całą masę powodów, żeby zamordować Lecha Kaczyńskiego. Motywu więc nie brakuje. A ilość tych niepokojących faktów jest zbyt duża, żeby zrzucać wszystko na karb polskiego i rosyjskiego bałaganu w organizacji. Trzeba w końcu skończyć z pokrętną i obłudną retoryką i odważyć się powiedzieć wprost - polskie władze brały udział w przeprowadzeniu zamachu pod Smoleńskiem. I nawet jeśli nie były bezpośrednim sprawcą (w co niestety nie wierzę), to musiały co najmniej wiedzieć o planach jego przeprowadzenia. W sprawie tragedii 10 kwietnia nie może być żadnych tematów tabu. Bo naszym przeciwnikom posłuży to tylko do dyskredytacji jakichkolwiek ustaleń. Histeria jaka podnosi się w przestrzeni publicznej w reakcji na samą wzmiankę o Smoleńsku, świadczy najlepiej o tym, że trafiamy w sedno. Im głośniejszy wrzask, tym celniejsze trafienie. Giz wczoraj napisał, że zajmujemy się wciąż opisem skutków, a zupełnie pomijamy przyczyny. Całkowicie się z nim zgadzam. Zajmując się w kółko wybuchami na pokładzie samolotu, bałamutnie pomijamy kwestię odpowiedzialności ludzkiej. Ale nie chodzi wcale o kłamliwe i wstrętne opinie pożytecznych idiotów, że to piloci, którzy zamierzali lądować na Siewiernym pod presją pijanych Lecha Kaczyńskiego i generała Błasika, doprowadzili do katastrofy. Przestańmy w końcu własną przesadną ostrożnością w formułowaniu wniosków legitymizować powszechnie obowiązujący pogląd, że tak naprawdę to nic się nie stało, bo to był tylko wypadek. Bo do tego w istocie doprowadzamy, bojąc się wprost powiedzieć kto stoi za największą tragedią w powojennej Polsce. Wiemy, że 10 kwietnia doszło do zamachu, najwyższy więc czas zająć się szukaniem sprawców. Tego bydła, które zabiło naszą elitę. " Odpowiedz Link
dorota_333 To jest chore 11.11.12, 11:38 I na szczęście taka retoryka zamknie na zawsze autora w getcie spiskowym. Ostatni sondaż TNS OBOP: 42% dla PO, 30% dla PiS. Przycinku, Polacy nie dadzą się sprowokować do wojny domowej. ROZUMIESZ TO? Odpowiedz Link
przycinek.usa piszesz nie na temat 15.11.12, 04:34 A w kwestii merytorycznej - czy chore jest sciganie winnych - czy moze postulujesz wybaczenie mordercom? A moze chodzi ci o to, ze slowo bydlo jako okreslenie mordercow uraza twoje poczucie estetyki? Odpowiedz Link
glupi_jasio Die Welt o Putinie i zamachu 12.11.12, 11:15 Juz nawet die Welt (a Niemcy nie znosza Kaczynskich) opisuje kwestie smolenska bez porownania rzetelniej niz to kibolskie (lub przez kiboli sterowane) towarzystwo, zwane polskimi mediami. Według gazety w Polsce "narastają wątpliwości, czy polskie władze - siłą rzeczy współpracujące z rosyjskimi - są na właściwej drodze", gdy chodzi o wyjaśnienie katastrofy, a społeczeństwo jest dalekie od zgody, "szczególnie od opublikowania tekstu o materiałach wybuchowych, który sam wywołał wybuchowy efekt". >> "Gazeta uznała ślady wskazujące na elementy, które między innymi wchodzą w skład materiałów wybuchowych, za jasny dowód na (znalezienie) materiałów wybuchowych. Jednak wielu Polaków bardziej niż o błędy gazety pyta raczej o błędy państwa. Coraz więcej obywateli przypuszcza, że rządy w Warszawie i w Moskwie bronią wspólnej wersji, w której coraz więcej punktów budzi wątpliwości. Wprawdzie według sondaży ciągle jeszcze mniejszość Polaków wierzy w zamach. Ale 63 proc. - w tym prominentni politycy - żąda międzynarodowego śledztwa. To jasny sygnał, że nie wierzą oni, iż polskie państwo samo poradzi sobie z tą sprawą" - ocenia "Welt". << Tu szczegolnie ciekawy passus: >> "Czy to zatem siły w Rosji planowały zamach i - poprzez ryzykowne instrukcje dla dwóch kontrolerów lotów w wieży w Smoleńsku - chciały wprowadzić samolot w turbulencje? Moskiewska dziennikarka Masza Gessen, autorka krytycznej biografii Putina, krótko odpowiedziała na to pytanie: +Putin jest tak cyniczny, że mógł zabić Kaczyńskiego. Ale nie miał motywu. Z punktu widzenia Putina Polska w zasadzie nie istnieje. To dla niego małe, przeszkadzające państwo, które ciągle przypomina o Katyniu, zamiast zapomnieć o sprawie+". << Czyli moskiewska dziennikarka dosc jasno mowi, ze Putin bylby zdolny do takiego zamachu. Uzasadnienie o braku motywu - oparte o rzekoma niewaznosc Polski - jest zas absurdalne. Skoro Rosja byla w stanie zrobic wojne o malenka Osetie. Zatem byla zdolnosc, z motywami tez nie ma problemow: od zemsty i zastraszenia, przez interesy gazowe, do odbudowy i umocnienia pozycji rosyjskiej agentury w wojsku, polityce, biznesie, bankowosci. A tu juz istna humoreska: >>Według "Welta" Putin pod koniec 2010 r. odpowiedział na zadane mu w innym kontekście pytanie, czy nakazał już kiedyś zabić "wroga ojczyzny". Miał odpowiedzieć wówczas, że rosyjskie służby specjalne nie stosują takich metod i nie sądzi on, by głowy państw podpisywały podobne rozkazy. "To sprawa tajnych służb" - miał odpowiedzieć Putin. << Tja, Putin mowi, ze nie daje rozkazow eliminacji wrogow, jak kto, to jego tajne sluzby. Smiac sie, czy plakac? Odpowiedz Link
leny20-4-7 Re: Die Welt o Putinie i zamachu 12.11.12, 15:18 Jasiek, text bardzo wyważony, o który trudno w RP. Zauważam w nim, że nikt poważny swoim imieniem i nazwiskiem nie "podeprze" hipotezy zamachu nie mając nic poza blotkami na ręku. Powstają i kolportowane są raczej ZDROWOROZSĄDKOWE analizy, teorie. W tej chwili "nie ma dojscia" do szlema...ba szlemik jest BARDZO niepewny. Nie wściekaj się na to bo tego typu zachowania są naturalne. W samej Rosji też liczy się nie tylko CAR. Tam non stop wrze, interesy ( sprzeczne, wykluczające się) to znoszą to nakładają się i dają wypadkową. Byłbym ostrożny z ferowaniem jakichkolwiek wniosków na podstawie tego, że ktoś jest zbójem i mógłby zabić. Tego typu ludzie rzadko kiedy SAMI brudzą sobie ręce. Od tego mają fagasów, którzy "zgadują w lot", a fagasi fagasów "drugiego" czy "czwartego" także tylko patrzą jak nabruździć tym od "pierwszego" aby to ich mocodawca wypłynął i pociągnął ich za sobą. Ponad wszystko chodzi jednak o powagę i autorytet Mateczki przez co brudy pierze się po cichu...kilka niewyjaśnionych śmierci wysokich generałów na coś tam wskazuje ale niekoniecznie na Polskę i Tutkę. Dlatego też z tym Putinem to bardzo ale to bardzo spokojnie. Odpowiedz Link
nsfast Re: Die Welt o Putinie i zamachu 12.11.12, 17:32 Wspaniała analiza. Welt napisał, że 2 + 2 = 4, a Ty wywnioskowałeś z tego, że wynik wynosi 0. Nauka logiki na macierewiczowskich tajnych kompletach daje efekty! Odpowiedz Link
leny20-4-7 arytmetyka reszt! 12.11.12, 20:20 notso coraz bardziej mi się podobasz. pamiętaj jednak, że 2+2 /modulo2/ =(właśnie Twoje) 0. to co powyżej to matematyka na poziome ponadgimnazjalnym. pomyśl teraz nad tym modulo w kontekście Katastrofy Smoleńskiej. później krytykuj na tym samym poziomie. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: arytmetyka reszt! 12.11.12, 23:36 Leny20-4-7 napisał: > notso coraz bardziej mi się podobasz. Mnie tez, wystarczy musnac wlasciwa nitke, a juz tanczy tak, jak mu zagrac Chlopina sie bardzo meczy, odkad sie wydalo, ze jest niebanowalny i musi klepac z mieszkania Odpowiedz Link
leny20-4-7 Re: arytmetyka reszt! 12.11.12, 23:49 Jasiek, wiesz jak łatwo o, nomen omen, pośpieszną ocenę. Wolę zakładać, że pomaga nam dochodzić do prawdy. Wychodzi mu różnie ale wykonał/uje bardzo dużą pracę ( nie mówię o obstalunku) i chwała mu za to. Oby inni szli jego śladem, a Forum byłoby przyjemnością. Jak jeszcze jakby rozkminił jaki związek może mieć to modulo z tym co jest w wątku to...oniemieję ...jak amen w pacierzu. Po tym co Tobie napisałem wątek obok, czuję się bardzo zmęczonym tym wszystkim. Potrzebuję przerwy od PiGu. Naładowania akumulatorów. Wiesz gdzie mnie jakby coś szukać,w międzyczasie do mojego powrotu. Bez urazy i z szacunkiem Pozdrowienia, Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: arytmetyka reszt! 13.11.12, 00:31 leny20-4-7 napisał: > Jasiek, wiesz jak łatwo o, nomen omen, pośpieszną ocenę. Wolę zakładać, że poma > ga nam dochodzić do prawdy. Wychodzi mu różnie ale wykonał/uje bardzo dużą prac > ę ( nie mówię o obstalunku) i chwała mu za to. Oby inni szli jego śladem, a For > um byłoby przyjemnością. Jak jeszcze jakby rozkminił jaki związek może mieć to > modulo z tym co jest w wątku to...oniemieję ...jak amen w pacierzu. > Leny, > Po tym co Tobie napisałem wątek obok, czuję się bardzo zmęczonym tym wszystkim. > Potrzebuję przerwy od PiGu. Naładowania akumulatorów. Wiesz gdzie mnie jakby c > oś szukać,w międzyczasie do moj€€ego powrotu. > > Bez urazy i z szacunkiem Z ogromna sympatia, tak - koniecznie - odpocznij Serdeczne pozdrowienia dla wszelkich nickow dobrej woli Odpowiedz Link
gambit_smolenski zamordowany oficer BOR był pirotechnikiem? 14.11.12, 16:06 Okazuje się, że pobity na śmierć BORowiec w Kazachstanie był... pirotechnikiem... Czyżby wcześniej miał związek ze Smoleńskiem? Odpowiadał za ochronę pirotechniczną rządowych samolotów? www.se.pl/wydarzenia/kraj/oficer-bor-zostal-zamordowany_290755.html Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: zamordowany oficer BOR był pirotechnikiem? 15.11.12, 04:38 to jest chyba wazne. Wkleje zanim zniknie w archiwum: Oficer BOR został ZAMORDOWANY? Publikacja: 14.11.2012 11:40 | Aktualizacja: 14.11.2012 23:32 ADAM A, BOR, Kazachstan, oficer BOR Ze wstępnych oględzin zwłok wynika, że ochraniający konsulat w Ałma Acie Adam A. miał sińce pod oczami i nie można wykluczyć, że jego śmierć mogła nastąpić wskutek udziału innych osób. Wczoraj ciało funkcjonariusza Biura trafiło do Zakładu Medycyny Sądowej w Warszawie. Jak ustalił "Super Express", zmarły oficer był w przeszłości specjalistą w zakresie pirotechniki i zajmował się sprawdzaniem obiektów przed wizytami najważniejszych osób w państwie. - Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie śmierci podporucznika BOR Adama A. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa poza granicami kraju na swoim funkcjonariuszu złożył osobiście szef Biura gen. Marian Janicki. Śledztwo jest prowadzone w kierunku pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Prokurator zarządził już sekcję zwłok, w najbliższych dniach planujemy przesłuchanie pracowników placówki dyplomatycznej w Kazachstanie. Do tego kraju zwrócimy się również o pomoc prawną - informuje "Super Express" prok. Dariusz Ślepokura z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Adam A. w Biurze Ochrony Rządu pracował blisko 25 lat. Służył m.in. w Afryce, we Francji i Afganistanie. Był specjalistą w zakresie pirotechniki. - Sprawdzał obiekty przed wizytami najważniejszych osób w państwie pod kątem ewentualnego zagrożenia. Ostatnio chronił placówki dyplomatyczne - mówi nam anonimowo oficer BOR. Jego ostatnią pracą była ochrona polskiego konsulatu w Kazachstanie. Funkcjonariusz zmarł w ubiegłym tygodniu w nocy z wtorku na środę. Oficjalną przyczyną miało być zatrzymanie akcji serca. Jednak jak ustaliło dochodzenie wewnątrz Biura Ochrony Rządu, dwa dni przed śmiercią Adam A. został pobity. Wczoraj trumna z ciałem Adama A. wylądowała na wojskowym lotnisku Okęcie. Stamtąd trafiła do Zakładu Medycyny Sądowej w Warszawie, gdzie zostanie przeprowadzona szczegółowa sekcja zwłok. Jej wyniki mamy poznać na początku przyszłego tygodnia. Odpowiedz Link
gambit_smolenski1 Tusk znowuż przegrał z Gosiewską... 14.11.12, 16:29 Proszę: gosc.pl/doc/1361100.Sad-Premier-przegral-z-Gosiewska Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Tusk znowuż przegrał z Gosiewską... 15.11.12, 04:40 i moze sie wreszcie czegos dowiemy "Donald Tusk bezprawnie zataił informacje na temat działań rządu w sprawie sprowadzenia do Polski wraku Tu-154M - pisze „Gazeta Polska Codziennie”, powołując się na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Przyznał on rację Beacie Gosiewskiej i innym bliskim ofiar katastrofy smoleńskiej, m.in. Jarosławowi Kaczyńskiemu, którzy skarżyli się, że premier odmawia im informacji w tej sprawie. Sąd uznał, że premier jest zobowiązany do udzielenia informacji, mającej walor informacji publicznej." Odpowiedz Link
przycinek.usa ja sie pytam - kto scial te brzoze? 15.11.12, 05:25 niepoprawni.pl/blog/2140/kto-zniszczyl-smolenska-brzoze martynka78.salon24.pl/464023,i-po-brzozie Prawda to? co za zdumiewajaca sprawa! Czy ktos cos na ten temat wiecej wie? Mnie to calkowicie zdumialo - wprost wierzyc sie nie chce. Odpowiedz Link
przycinek.usa bardzo ciekawe - o zdjeciach satelitarnych 16.11.12, 04:43 niezalezna.pl/34868-tajemnica-zdjec-satelitarnych-ze-smolenska – Kupiliśmy i przeanalizowaliśmy zdjęcia z okresu bezpośrednio poprzedzającego katastrofę smoleńską oraz z dni, które nastąpiły po niej. Najważniejsze fotografie pochodzą z 5, 9, 11, 12 i 14 kwietnia 2010 r. – mówi prof. Cieszewski. – Intrygujący jest dla mnie fakt, że wcześniejsze zdjęcia satelitarne wysokiej rozdzielczości (tzn. 50 cm) znad lotniska w Smoleńsku pochodzą dopiero z 2007 r. Przez pięć lat żadnych takich fotografii nie wykonywano w tym miejscu, po czym nagle 5 i 9 kwietnia, a potem 11, 12 i 14 kwietnia 2010 r. zdjęcia zaczęły pojawiać się jedno po drugim – dodaje. Sprawa jest o tyle zastanawiająca, że – jak mówi naukowiec – zamówienie wykonania fotografii satelitarnej danego miejsca, tzw. satellite tasking, musi być dokonane 2 do 4 tygodni przed zrobieniem zdjęcia (satelita musi przemieścić się w żądane miejsce i dopasować się do harmonogramu innych klientów, co zajmuje sporo czasu). Jeśli ktoś zlecał więc wykonanie fotografii satelitarnych lotniska w Smoleńsku między 5 a 14 kwietnia 2010 r., to albo wiedział, że coś się tam stanie, albo mamy do czynienia z zadziwiającym przypadkiem. Istnieje co prawda teoretyczna możliwość, że ktoś o wyjątkowych wpływach finansowych lub politycznych, nie zważając na istniejące harmonogramy, skierował satelity nad obszar Smoleńska już po katastrofie (aby np. zrobić zdjęcia szczątków samolotu); podkreślmy jednak, że pierwsze zdjęcia satelitarne pochodzą z 5 kwietnia 2010 r., a zatem zostały wykonane już pięć dni przed tragedią. Prawdopodobnie wszystkie fotografie, łącznie z tymi niedostępnymi komercyjnie, zostały przekazane po katastrofie smoleńskiej polskim służbom. Niestety, ten jeden z najważniejszych dowodów w sprawie tragedii smoleńskiej zaginął w którejś z podległych premierowi instytucji. Wzajemnie oskarżają się one o ukrywanie materiałów otrzymanych z USA, w tym zdjęć satelitarnych. Służba Kontrwywiadu Wojskowego, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i MSW oświadczyły, że przekazały je na czas prokuraturze, a prokuratura twierdzi, że ich… nie dostała. 29 lipca 2011 r. nieżyjący już gen. Sławomir Petelicki powiedział: „Amerykanie mają klatkę po klatce to, co się stało. Mają wszystkie rozmowy i znają prawdę. Dzisiaj sami dziwią się, dlaczego Polska nie zwraca się do USA o pomoc, a jak zwraca się prokurator, to zostaje natychmiast zawieszony. Raport NATO byłby miażdżący dla tego premiera i rządu, który musiałby się od razu podać do dymisji”. Smoleńskie manipulacje Nagła aktywność czy raczej nadaktywność satelitów teledetekcyjnych (wykonujących zdjęcia) w kwietniu 2010 r. nad Smoleńskiem to niejedyna zagadkowa sprawa związana z analizą fotografii satelitarnych. – Wiele wskazuje na to – mówi „GP” prof. Chris Cieszewski – że na miejscu katastrofy, w ciągu kilku dni po tragedii, dokonywano wielu manipulacji. Najbardziej uderzające jest przesunięcie lewego statecznika samolotu o 50 m w kierunku centrum miejsca katastrofy, widoczne przy porównaniu zdjęć z 11 i 12 kwietnia 2010 r. W jakim celu tego dokonano? Nie wiadomo. Pewne jest za to, że w raporcie MAK pozycję statecznika określono według miejsca, w którym znalazł się on już po przeniesieniu. Prof. Cieszewski dokonał szczegółowej analizy porównawczej wysokorozdzielczych fotografii satelitarnych z 11, 12 i 14 kwietnia 2010 r. Okazało się, że poza statecznikiem miejsce położenia zmieniło co najmniej siedem innych fragmentów samolotu, które były przemieszczane i być może grupowane w różnych miejscach terenu katastrofy. Kolejna niewyjaśniona sprawa to brak na zdjęciach maszyn, które przez wiele dni po katastrofie były obecne na jej terenie niemal cały czas (wiemy to z relacji oraz ze zdjęć i filmów wykonanych na ziemi). – Były tam wielkie maszyny, spychacze, koparki, dźwigi, które bardzo łatwo byłoby zidentyfikować na zdjęciach satelitarnych. Tymczasem na żadnej z dostępnych fotografii wykonanych przez satelity tych maszyn nie widać. To może sugerować, że ktoś wiedział, kiedy te zdjęcia będą robione – mówi prof. Chris Cieszewski. Naukowca zastanawia również to, że zdjęcia satelitarne wykonane niedługo przed katastrofą smoleńską obarczone są pewnymi trudno wytłumaczalnymi defektami. Fotografia z 5 kwietnia 2010 r. wykonana została pod bardzo dużym kątem, co sprawia, że jest trudna do zanalizowania. Z kolei zdjęcie z 9 kwietnia 2010 r. pomija dziwnym trafem część lotniska, przy której rozbił się polski Tu-154. Zapytaliśmy prof. Cieszewskiego, czy jest możliwe, że zdjęcia zostały wykonane także 10 kwietnia 2010 r. lub nawet w samym momencie katastrofy i że są one jedynie w dyspozycji zachodnich agencji rządowych. – Oczywiście, że jest to możliwe – odpowiada prof. Chris Cieszewski, dodając jednak, że jeśli faktycznie w chwili tragedii panowała tak duża mgła (prawdziwa lub sztuczna), jak wynika z relacji świadków, to sam przebieg katastrofy nie mógł zostać uwidoczniony na fotografii satelitarnej. Odpowiedz Link
glupi_jasio zeznania R. Musia 19.11.12, 09:17 Bardzo ciekawy tekst o sprawie zeznan R. Musia: >> Akta ze smoleńskiego śledztwa, do których dotarł "Newsweek" wskazują również na rozbieżności w zeznaniach chor. Remigiusza Musia (który kilka tygodni temu popełnił samobójstwo) składanych przed polskimi i rosyjskimi śledczymi. Polskim śledczym podczas przesłuchania Muś opowiadał o trzech wybuchach oraz o pozwoleniu kontrolerów, aby Tu-154M zszedł na niedopuszczalną na lotnisku Siewernyj wysokość 50 metrów. Nie wspomniał tego z kolei podczas rozmowy z rosyjskimi prokuratorami. (...) W wywiadzie udzielonym stacji TVN w lipcu 2010 roku śp Remigiusz Muś zapytany: Czy Pan, albo któryś z członków załogi JAK-a, został już przesłuchany przez rosyjskich prokuratorów ? Odpowiedział: Ja i Rafał nie. Ale w Moskwie przed rosyjskimi prokuratorami zeznania składał Artur Wosztyl. Niczego tam jednak nie podpisywał." (...) Wokół zeznań załogi Jaka już od momentu katastrofy toczy się dosyć przewidywalna gra. Najpierw wielokrotne przesłuchania w polskiej Prokuraturze, potem przekonywanie pilota i technika do uznania treści stenogramu opartego na zapisie rejestratora CVR z TU154M za wiarygodny. Po śmierci głównego świadka pojawiają się informacje o jego rzekomo rozbieżnych zeznaniach. Główny dowód: zapis z magnetofonu pokładowego Jaka uwiarygodniający śp Remigiusza Musia jako świadka - wskazujący ponadto na sfałszowanie conajmniej nagrania ze stanowiska kierowania lotem w Smoleńsku nie został do dzisiaj ujawniony. Co warto podkreślić: obydwaj świadkowie z załogi Jaka-40 wielokrotnie podkreślali iż słyszeli komendę zejścia do wys. 50m wydaną załodze TU154M. Taka komenda nie została zapisana na rejestratorze CVR Tupolewa ani na nagraniach ze smoleńskiej wieży. Śp Remigiusz Muś 3-krotnie zeznawał w polskiej prokuraturze iż słyszał polecenie zejścia do wys. 50m wydane załogom Jaka-40 i IŁ-a 76. Taka komenda nie została zarejestrowana na stanowisku kierowania lotem choć została zapisana na magnetofonie pokładowym Jaka-40. Zeznania Musia wskazywały także na wiele innych manipulacji na nagraniu ze stanowiska kierowania lotem. Zarzucanie zmarłemu świadkowi "rozbieżnych" zeznań bez ujawnienia sporządzonego przez niego dowodu jest skandalicznym nadużyciem. << e2rdo.salon24.pl/465194,zeznania-sp-remigiusza-musia-ktorych-nie-bylo Odpowiedz Link
glupi_jasio Macierewicz odpowiada Laskowi 19.11.12, 09:31 >> (...) iLasek twierdzi, że polscy eksperci dokonali oględzin wraku: „Rosjanie przeprowadzali swoje prace, a nasi eksperci dokumentowali i robili swoje pomiary. W raporcie kończącym pracę komisji są m.in. zdjęcia, na których widać, jak koledzy dokonują pomiaru wysunięcia trzonów układów sterowniczych. Pobierali też różne próbki. Cały materiał, który tam zebrali, stanowił bardzo ważny element naszych badań”. Fakty: W całym Raporcie Millera nie ma ani słowa o jakichkolwiek (poza oglądem zewnętrznym) badaniach wraku samolotu ani o pobieraniu próbek do badań laboratoryjnych przez polskich ekspertów. Nie ma też raportu z tych badań w aneksach i przypisach ani też w materiałach opublikowanych we wrześniu 2011 r. Nie wspomina się też o tym w dokumencie sporządzonym przez Komisję Millera, a znanym pod nazwą „Uwagi RP do Raportu MAK” z grudnia 2010 r. A przede wszystkim: w lutym 2011 r. dr inż. Maciej Lasek wraz z 12 innymi członkami komisji Millera wysłał list do ministra Cezarego Grabarczyka, w którym napisał m.in.: „...nagły i nieuzgodniony, zarówno z zespołem doradców, jak również ze stroną rosyjską wyjazd Pana Edmunda Klicha ze Smoleńska w trakcie prac grupy polskich specjalistów na miejscu zdarzenia uniemożliwił stronie polskiej dokończenie tych prac, w tym badania wraku samolotu Tu-154M”. Płk Klich w swojej książce „Moja czarna skrzynka” stwierdza, że eksperci polscy nie przebadali wraku, i to ich obarcza odpowiedzialnością za niedopełnienie obowiązków. Klich tak odpowiada dziennikarzowi na pytania o badanie wraku: „Red.: Czy to znaczy, że Polacy w ogóle nie chodzili do wraku? Klich: Jeśli chodzili, to niewiele z tego wynikało. W czerwcu zrobiłem odprawę w Moskwie, na której omawialiśmy wyniki pracy. Wierzbicki (mowa o szefie zespołu technicznego komisji Millera – przyp. aut.) przedstawił na niej tylko tyle, ile mu przekazali Rosjanie”. Lasek twierdzi, że polscy eksperci pobrali próbki wraku: „ [Próbki] są opisane w jednym z załączników do raportu (fragmenty ubrań, parasolka, banknot, nadpalona książka) ”. Fakty: Żaden z wymienionych przedmiotów nie stanowi „próbki wraku” i żaden nie został pobrany i przebadany przez komisję Millera. Rzeczy te wzięte „na chybił trafił” zostały przekazane przez prokuraturę do badania w Wojskowym Instytucie Chemii i Radiometrii dopiero w czerwcu 2011 r. WICiR, który je badał, nie posiada certyfikatu badania materiałów wybuchowych, a próbki nie zostały pobrane i opisane zgodnie z przepisami kpk (m.in. nie wiadomo, z jakich miejsc katastrofy pochodzą i co się z nimi działo do czasu poddania badaniom). Komisja Millera przejęła po prostu tę „ekspertyzę” od prokuratury i udaje, że to jej własne badania. Tymczasem jeszcze w grudniu 2010 r. w Uwagach do Raportu MAK stwierdzano, że „Strona rosyjska w Raporcie nie przekazała szczegółowych informacji o czynnościach dochodzeniowych prowadzonych na miejscu wypadku. Dane na temat ekspertyz balistycznych i pirotechnicznych są faktycznie nie do zweryfikowania przez stronę polską ze względu na nieudostępnienie przez stronę rosyjską materiałów źródłowych”. (...) Lasek twierdzi, że nie było ingerencji w zapisy czarnych skrzynek: „Kolejnym dowodem była analiza czarnych skrzynek z kokpitu. Gdy otrzymaliśmy kopie ich zapisu, przesłuchaliśmy je, ale jednocześnie przekazaliśmy do ABW i policyjnego Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego, żeby zrobić dwie ekspertyzy. (… I potwierdziły, że nikt nie ingerował”. Fakty: Komisja Millera nigdy nie miała dostępu do oryginałów czarnych skrzynek przetrzymywanych po dziś dzień w Moskwie. Kopie, jakie otrzymał minister Miller po przewiezieniu ich do Polski w dniu 31 maja 2010 r., zostały odrzucone przez sekretarz Państwowej Komisji Wypadków Lotniczych jako niezabezpieczone we właściwy sposób. I rzeczywiście okazało się, że brak na nich kluczowych 16 sekund zapisu, po które Miller musiał wracać do Moskwy. Gdy przywiózł nową kopię, okazało się, że zapis jest tak zaszumiony w trakcie przegrywania przez Rosjan, że nie nadaje się do analizy i znowu trzeba było jechać do Moskwy. Dopiero za trzecim razem uzyskano „kopię”, która mogła zostać poddana badaniom, ale co oczywiste jej wiarygodność jest wątpliwa. Analiza tej kopii została zrealizowana przez Instytut Sehna w Krakowie dopiero trzy miesiące po ukazaniu się Raportu Millera i w zasadniczych miejscach ukazuje jego fałszerstwa. Dotyczy to m.in. obecności gen. Andrzeja Błasika w kokpicie, słów wypowiadanych przez poszczególne osoby w kokpicie (słowa przypisywane gen. Błasikowi wypowiedział w istocie drugi pilot, mjr Robert Grzywna), dźwięku uderzenia w brzozę (Instytut Sehna wskazuje, że w ogóle takiego dźwięku nie było, a w tym czasie odnotowano dźwięk „przesuwających się przedmiotów”!), i wielu innych słów i dźwięków, w tym dotyczących np. komendy „odejścia na drugi krąg”. (...) Lasek twierdzi, że nie było wybuchu i że polscy specjaliści badali ten problem na miejscu katastrofy: „Sprawdzaliśmy, czy nie nastąpiły charakterystyczne odkształcenia konstrukcji samolotu. Robili to specjaliści, którzy badali niejeden wypadek lotniczy... Specjaliści wojskowi nie znaleźli w Smoleńsku żadnego dowodu na punktowy wybuch, czyli coś połączonego z falą ciśnieniową, z nadtopieniami”. Fakty: Komisja Millera nie dokonała żadnych analiz tej kwestii, a jej raport nie zawiera żadnego sprawozdania takich badań. Zresztą w komisji Millera nie było ani jednego specjalisty, który kiedykolwiek badał eksplozje samolotu w powietrzu na skutek ataku terrorystycznego. (...) Jest charakterystyczne, że dr inż. Lasek nie podaje na potwierdzenie swoich tez ani jednego nazwiska specjalisty badającego szczątki Tu-154M i wykluczającego eksplozje. On sam na tym się nie zna, a wraku nie badał. [/i] niezalezna.pl/34903-lasek-klamal-nie-zbadali-wraku Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Macierewicz odpowiada Laskowi: link 19.11.12, 09:32 niezalezna.pl/34903-lasek-klamal-nie-zbadali-wraku Odpowiedz Link
glupi_jasio system kontroli na Okeciu 25.11.12, 21:20 10 kwietnia 2010. Awaria: Jednak to nie jedyna zadziwiająca i szokująca zarazem zagadka związana z Okęciem z dnia 10 kwietnia. Sebastian C. zeznał: „Problem był z systemem kontroli dostępu. Polegał na tym, że system nie zapisywał na dyskach twardych historii zdarzeń. Nigdzie nie zostało utrwalone, kto wchodził, a kto wychodził z terenu zarówno 1. Bazy Lotniczej, jak z terenu podległego 36. Pułkowi. System kontroli dostępu działał w ten sposób, że na teren były wpuszczane osoby, które miały przyznane do wejścia uprawnienia, jednak nigdzie nie zostało zapisane, o której godzinie to było i co to była za osoba posługująca się daną przepustką”. Zrodlo: martynka78.salon24.pl/467092,nieprzypadkowe-przypadki Bez komentarza. Odpowiedz Link
przycinek.usa cos nowego - pozwoli watek podniesc z dna 01.02.13, 07:37 W dzisiejszym ND czytam, ze podobno sa jakies dokumenty, ktore wskazuja, ze ten cholerny samolot rozpadal sie na 1.5 km wczesniej, jak pisze Miller. Wot zagadka. Poltora km to jest duzo. Prawde mowiac troche mnie to zaskoczylo. Wczesniej (chyba 2 lata temu) pisalismy o tym, ze tam byly telefony komorkowe i ludzie dzwonili i cos wiedzieli. Ale nie bylo mozliwosci domyslenia sie dokladnie co oni mogli wiedziec. I teraz to byloby pewne potwierdzenie - poniewaz samolot leci 1.5 km w czasie okolo 17 sekund - w sprzyjajacych warunkach mozna sie bylo dodzwonic. Jesli ktos mial szybki telefon - to jest pewna szansa na to, zeby w takim czasie sie polaczyc. Wprawdzie jest to mala szansa, ale jednak. 17 sekund to dosyc duzo czasu. Prawda? [do obliczenie przyjalem predkosc 85m/s] www.naszdziennik.pl/polska-kraj/22575,samolot-rozpadal-sie-w-powietrzu.html Według rosyjskiego dokumentu sporządzonego w dniu katastrofy 10 kwietnia 2010 roku, TU-154M rozpadał się na przestrzeni półtora kilometra przed szosą Kutuzowa i przed miejscem, gdzie upadły jego ostatnie fragmenty – poinformował w „Rozmowach niedokończonych” w Telewizji Trwam i Radiu Maryja poseł Antoni Macierewicz, przewodniczący sejmowego zespołu badającego przyczyny tragedii. Wyjaśnił ponadto, że z dokumentu wynika, iż śledczy, którzy oglądali kilka godzin po katastrofie miejsce zdarzenia, widzieli zupełnie inne rzeczy niż te, które się wmawia od blisko 3 lat. – Nie ma np. złamanej brzozy na wysokości 11 m w okolicy bliższej radiolatarni. Za to jest brzoza o wysokości 17 m, która jest złamana na samej górze, mniej więcej 200 m przed tą radiolatarnią. Jest tam opisany m.in. wąwóz, jar liczący 25 m, gdzie mówi się, że na całej długości wąwozu jest on zasłany szczątkami samolotu. On się rozpadał na tej przestrzeni 1,5 km przed szosą Kutuzowa i przed miejscem, gdzie jego ostatnie fragmenty upadły na ziemię. Samolot lecąc rozpadał się w powietrzu – powiedział poseł Antoni Macierewicz, którego cytuje Radio Maryja. Zastanawiające jest – jak dodaje poseł – że tezy zawarte w pierwszym opisie miejsca katastrofy nie zostały przedstawione opinii publicznej. Odpowiedz Link
przycinek.usa wyklad z konferencji i nowe artykuly z NZ 09.02.13, 21:23 bardzo ciekawe zdjecia elementow (odlamkow) samolotu w prezentacji Jana Obrębskiego: vod.gazetapolska.pl/node/3275?utm_source=niezalezna&utm_medium=ArtY&utm_campaign=vod bardzo ciekawe - profesor wprawdzie mowi troche dziwnym jezykiem, ale prezentacja mowi sama za siebie. Interesujace odkrycie profesora - to dziwny material przypominajacy tekture, wbudowanyw w skrzydlo samolotu, a o ktorym profesor mowi, ze nie zostalo do tej pory zbadane przez prokurature - profesor tlumaczy, ze opalenia sa wynikiem wybuchu wewnetrznego - okresla to jako dobrze przygotowana eksplozje wielopunktowa i podejrzewa, ze ta 'tektura" moze byc fragmentem materialu wybuchowego. oprocz tego sa jeszcze artykuly o tym, ze prokuratura powoli zmienia zdanie - co wiecej - podobno rzad sila rzeczy przestaje wierzyc millerowi. niezalezna.pl/38261-niezalezni-naukowcy-przedstawiaja-nowe-fakty-o-smolensku niezalezna.pl/38252-swiadkowie-seremeta-ktorzy-widzieli-ale-nie-widzieli niezalezna.pl/38266-rzad-nie-wierzy-juz-w-raport-millera Odpowiedz Link
orzesztywmorde Ciekawy eksperyment myślowy 05.03.13, 22:35 Właśnie publikowane są wyniki dochodzenia w sprawie katastrofy libijskiego airbusa, który rozbił się prawie dokładnie miesiąc po tupolewie. Bardzo podobne okoliczności. Lądowanie przy słabej widoczności (brak widoczności pasa i zejście poniżej minimów), nieudane/zbyt późne odejście, luźne podejście do procedur. Bardzo interesujące jest też to, co zostało z maszyny. Polecam obejrzenie filmiku dostępnego. Długie ujęcie szczątków w ostatniej minucie filmu: www.flightglobal.com/news/articles/a330-crash-probe-struggles-to-explain-premature-descent-382937/ Mimo iż samolot zderzył się z gołą ziemią, na której nie było drzew, uległ całkowitemu zniszczeniu. Poza ogonem brak większych części. Polecam wszystkim przekonanych o niezwykłej wytrzymałości konstrukcji lotniczych. Odpowiedz Link
sevenseas Re: Ciekawy eksperyment myślowy 06.03.13, 01:16 "witnesses spoke of the aircraft inexplicably breaking up as it came in to land in clear weather. “It exploded on landing and totally disintegrated,” one security official said. Another official said the plane had burst into flames just before landing. "" archives.dawn.com/archives/42197 May 13th, 2010 Odpowiedz Link
przycinek.usa nie chce cie zniechecac, ale 06.03.13, 04:40 moze i okolicznosci sa bardzo podobne, ale przyczyny zapewne nie - skoro wykryty TNT zostal potwierdzony laboratoryjnie. Forum moze i sluzy niektorym ludziom na wypisywanie niezmiennych opinii na jeden temat, ale czasem warto zrobic taki eksperyment myslowy, aby zmienic zdanie na zgodne z prawda: niezalezna.pl/39111-tylko-u-nas-pierwsze-probki-przebadane-wykryto-trotyl "Pierwsze próbki z wraku Tu-154, na których polscy biegli wykryli w Smoleńsku ślady trotylu (TNT), zostały już przebadane laboratoryjnie. Analizy wykazały obecność TNT – dowiedziała się „Gazeta Polska”. – To kolejne potwierdzenie, że na wraku tupolewa były materiały wybuchowe – podkreślają nasi rozmówcy Przypomnijmy, że w Smoleńsku pobrano podwójne próbki – dla Rosji i dla Polski. Włożono je do specjalnych słoików, a te do kopert, których nie można (przynajmniej teoretycznie) otworzyć tak, by nie pozostały ślady. Chodzi o koperty tego typu, jakich używa się m.in. do zabezpieczania tematów egzaminów maturalnych. Potem koperty te zostały dodatkowo zalakowane. Tak zabezpieczone próbki powinny zostać otwarte w Polsce komisyjnie. – Badania laboratoryjne trwają łącznie 4 do 6 miesięcy, licząc w tym 2 do 3 miesięcy przygotowań pomieszczenia do badań, tzw. clean-roomu, i w tym przypadku ok. 3 miesięcy na analizy samych próbek – mówi nasz informator. W tej chwili przebadano jedynie część próbek. Według naszych informacji badania mają zostać ukończone w kwietniu." Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Ciekawy eksperyment myślowy 06.03.13, 10:22 Ad. katastrofa w Trypolis, ktora, tak na marginesie, przezyla jedna osoba. Przeczytajcie koniecznie oficjalny opis przyczyn i przebiegu zdarzen. To jest cos niesamowitego, jakie dane wyciagnela z tych czarnych skrzynek ekipa Kadafiego. Oficjalnym wyjasnieniem bezposredniej przyczyny tej katastrofy jest ... iluzja somatograwitacyjna, ktora spowodowala, ze pilot chcial dac cala w gore, a dal cala w dol. Tja... sa na niebie i ziemi takie rzeczy, o ktorych sie filozofom nie snilo. Odpowiedz Link
orzesztywmorde Re: Ciekawy eksperyment myślowy 07.03.13, 15:02 > Tja... sa na niebie i ziemi takie rzeczy, o ktorych sie filozofom nie snilo. Co chcesz przez to powiedzieć? Że sobie to wymyślili? "Typically this occurs during the missed approach or go-around segment of a flight at night or in IMC. Speed is slow, power is rapidly applied and the aircraft then accelerates rapidly (U.S. Navy, n.d. 7). As no visual cues exist, this generates a strong ‘tilt back’ sensation which the pilot interprets (incorrectly) as a rapid pitching up sensation. Despite this perception the aircraft may still actually be in a level attitude or only a slight climb (Tait, 2003 6). This is the somatogravic illusion. The pilot will then push forward on the control column to control this (imaginary) climb thinking they are lowering the aircraft nose back to level flight, when in actual fact they are lowering the nose into a dive. As the aircraft nose lowers, the aircraft continues to accelerate, generating additional pitch up sensations, causing the pilot to lower the nose even further. Tragically, this illusion normal ends with the pilot commanding the aircraft into a high speed steep dive and contact with the ground quickly ensues" aviationknowledge.wikidot.com/aviation:somatogravic-illusion Odpowiedz Link
przycinek.usa KOMUNIKAT NPW: ROSJANIE KŁAMIĄ 08.03.13, 02:26 To jest po prostu kabaret, jestem conajmiej zdziwiony: tvp.info/informacje/polska/biegli-odcinaja-sie-od-komunikatu-komitetu-sledczego-fr/10330050 Biegli odcinają się od komunikatu Komitetu Śledczego FR Autor: asl, bzato; Źródło: PAP, IAR 16:13, 07.03.2013 Polscy biegli oraz prokurator wojskowy nie uczestniczyli w Rosji w żadnych badaniach – tym bardziej laboratoryjnych – pod kątem wykrycia materiałów wybuchowych – poinformowała w czwartek Naczelna Prokuratura Wojskowa. Wcześniej Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej opublikował komunikat, z którego wynikało, że polscy i rosyjscy biegli nie stwierdzili śladów wybuchu na próbkach pobranych z wraku samolotu. Rzecznik Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej Władimir Markin powiedział w czwartek, że przeprowadzona wspólnie przez specjalistów z Rosji i Polski nowa ekspertyza szczątków polskiego Tu-154M nie wykazała na nich śladów wybuchu. Polscy biegli nie podpisują się pod komunikatem Komitetu Śledczego. – Nasze czynności nie polegały na prowadzeniu jakichkolwiek badań – stwierdził nadzorujący prace ekspertów prokurator ppłk Karol Kopczyk. Od 18 lutego do 7 marca prokurator Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie oraz polscy biegli brali udział w oględzinach dwóch fragmentów brzozy, o którą uderzył Tu-154M. Prokuratura wcześniej informowała, że podczas prowadzonych na przełomie września i października zeszłego roku czynności w miejscu katastrofy, pobrano i zabezpieczono do dalszych badań dwa duże – po 156 cm – fragmenty brzozy, w którą uderzył samolot, co skutkować miało utratą fragmentu lewego skrzydła. „Z uwagi na charakter tego dowodu, jego niepodzielność, badanie będzie prowadzone wspólnie, przez polskich i rosyjskich biegłych” – wyjaśniała NPW. Prokuratura w czwartek zaznaczyła, że efekty czynności wykonanych przez biegłych poznamy po przeprowadzeniu w Polsce badań laboratoryjnych i opracowaniu opinii, w której biegli określą m.in. „mechanizm powstania uszkodzeń drewna brzozy, a więc czy uszkodzenie drzewa mogło powstać od uderzenia skrzydła samolotu i czy samolotem tym był Tu-154M”. „Biegli ustalą również, czy na pobranych do badań próbkach znajdują się ślady materiałów wybuchowych” – zaznaczyła NPW. Prokuratura wojskowa poinformowała, że podczas pobytu w Moskwie i Smoleńsku polska grupa dokonała m.in. zwymiarowania dwóch fragmentów brzozy, zmierzyła cięcia, ułamania i darcia, zabezpieczyła znajdujące się w nich elementy metalu i powłok lakierowych. ”W dalszej kolejności biegli dokonali odlewów silikonowych tychże darć, cięć i złamań oraz elementów metalowych; pobrali również próbki z elementów tkwiących w brzozie do dalszych badań fizykochemicznych, metaloznawczych i mechanoskopijnych. Następnie, w Smoleńsku, biegli pobrali z wraku zasadniczego próbki porównawcze elementów metalowych i powłok lakierowych” – dodała NPW. Polacy pracujący od kilku tygodni w Rosji są zaskoczeni treścią rosyjskiego komunikatu. – Nikt nas nie informował, że przygotowuje takie oświadczenie – powiedział ppłk Kopczyk. Polscy biegli w piątek wracają do kraju. Pobrane przez nich próbki na razie pozostaną w Moskwie i zgodnie z obowiązującą procedurą, nieco później zostaną przesłane do Warszawy. Wtedy trafią do specjalistycznego laboratorium i dopiero tam zostaną poddane ekspertyzie. link do NPW: www.npw.gov.pl/491-Prezentacjanewsa-44209-p_1.htm pelne zaskoczenie. -) Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: KOMUNIKAT NPW: ROSJANIE KŁAMIĄ 08.03.13, 02:39 niezalezna.pl/39194-prokuratura-przyznaje-ze-rosjanie-klamia Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: KOMUNIKAT NPW: ROSJANIE KŁAMIĄ 08.03.13, 02:43 niezalezna.pl/39208-macierewicz-moze-byc-proba-nacisku-na-polskich-sledczych "[...] Może chodzić też o próbę narzucenia stanowiska polskiej prokuraturze na przyszłość. Prokuratura rosyjska chce zamanifestować, iż takiego właśnie wyniku badań ze strony prokuratury polskiej się spodziewa i takiego żąda. Chce wymusić właśnie takie stanowisko. Ślady wybuchowe mają nie zostać znalezione i już. Moskwa tak zdecydowała i sprawa jest zamknięta. W ten sposób już raz zachował się prezydent Miedwiediew w grudniu 2010 r., gdy po rozmowie z prezydentem Komorowskim powiedział, że wyniki badań ministra Millera mają być takie same jak wyniki badań pani Anodiny. I osiągnął swoje. W związku z tym być może mamy do czynienia z próbą powtórki takiego właśnie wymuszenia - twierdzi poseł PiS. Ale zdaniem Antoniego Macierewicza nie można wykluczać innych hipotez. - Możliwa jest również taka sytuacja, że to Rosjanie mówią prawdę, a oświadczenia prokuratury wojskowej w Warszawie, jak i pana Karola Kopczyka, nie są w pełni zgodne z prawdą. Nie da się przecież wykluczyć, że Rosjanie wymusili takie wspólne badania, uzyskali wspólną ekspertyzę, mają ją w kieszeni i teraz przy jej pomocy szantażują polskie instytucje organów ścigania i świat polityczny - uważa Macierewicz. Według polityka jedynym sposobem na rozwiązanie tej zagadki jest opublikowanie wyników badań próbek z Tu-154 przez polską prokuraturę wojskową, bo - jak twierdzi A. Macierewicz - duża ich część już musiała zostać zbadana." Odpowiedz Link
llukiz Re: Ciekawy eksperyment myślowy 08.03.13, 09:32 Możesz to przetłumaczyć na Polski, jak ty to rozumiesz? Innymi słowy, piloci nie umieją latać. Gdy nic nie widzą, nie kierują się wskazaniami przyrządów, tylko tym co im się wydaje na podstawie odczuć grawitacyjnych, które potrafią być bardzo mylące, co wie każdy kto choć raz leciał samolotem. Tak więc ci piloci, kierując się zwodniczym zmysłem, wbrew wskazaniom przyrządów, postanawiają wlecieć w ziemię zamiast bezpiecznie się wznieść. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Ciekawy eksperyment myślowy 09.03.13, 16:46 orzesztywmorde napisała: Ad. katastrofa w Trypolis. > > Tja... sa na niebie i ziemi takie rzeczy, o ktorych sie filozofom nie sni > lo. > Co chcesz przez to powiedzieć? Że sobie to wymyślili? No dobra, może ta iluzja moze spowodowac, ze libijski pilot, skyszac ostrzezenie GWPS o bilskosci ziemi pcha drazek zamiast go ciagnac - bo to wlasnie byla oficjalna finalna przyczyna katastrofy. Rozkawalkowanie tego libijskiego samolotu rzucilo mi sie w oczy, w kontekscie katastrofy smolenskiej juz w maju 2010, ale jednak, to nie jest typowy obraz skutkow CFIT; wlasciwie, nie znalazlem innych materialow, poza tymi dwoma przypadkami, z takim stopniem dezintegracji samolotow. Przeciwnie, wiekszosc znalezionych zdjec z takich wrakowisk nie pokazuje takiego rozkawalkowania. Stad pytanie, czy aby obraz wrakowiska z Trypolisu jest typowym, czy nietypowym obrazem CFIT. Odpowiedz Link