Dodaj do ulubionych

GMO w Polsce

22.11.12, 22:41
Przegłosowali glosami PO+PSL
glosowania:
sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=listaglos&IdDnia=1250
glosowanie:
sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&NrKadencji=7&NrPosiedzenia=25&NrGlosowania=34
Glosowanie przeciw poprawkom:
www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/komunikat.xsp?documentId=33A75C8F0CEABC35C1257AB40048B727
no i finał:
pieniadze.gazeta.pl/Gospodarka/1,124931,12828101,Sejm_uchwalil_ustawe_o_nasiennictwie.html
prawo.rp.pl/artykul/794128,950868-GMO--nasiona-bedzie-mozna-sprzedawac--ale-nie-siac.html
www.wiadomosci24.pl/artykul/wyborcy_poparli_gmo_glosami_po_i_psl_250905.html
niezalezna.pl/34933-rzad-sprzedal-rolnikow
Obserwuj wątek
    • stoje_i_patrze Re: GMO w Polsce 22.11.12, 22:43
      www.portalspozywczy.pl/zboza-oleiste/wiadomosci/sejm-uchwalil-ustawe-o-nasiennictwie,78252.html
    • ludek87 Re: GMO w Polsce 23.11.12, 09:14
      Szykują się protesty, może będzie tak jak z ACTA. GMO to straszny syf.
      • mecenas_misiura Re: GMO w Polsce 23.11.12, 12:23
        To nie jedz soi, ryżu, nie korzystaj z antybiotyków...
        • leny20-4-7 ach Vice Versa, Filipoza... 23.11.12, 14:27

          do tego nie pij wody i ważne - podcieraj się liściem babki lancetowatej.

          po inne równie bezcenne rady udaj się do mecenasa tym bardziej, że udziela ich bez żadnej opłaty! no, no. macie gest misiura nie ma co. a jaką rozległą wiedzę...szapo ba.

          ------------------

          dla pozostałych, a zainteresowanych:

          sam temat jest na pewno kontrowersyjny. brakuje szeroko-zakrojonych i DŁUGOFALOWYCH badań. informacje docierające od np. Monsanto czy innych zainteresowanych GMO są tylko i wyłącznie jednotorowe - "wszystko ok, a kto nam nie wierzy ten matoł" -z drugiej strony są np. badania prof. Gilles-Eric Seralini.

          tutaj 12 minutowy filmik, w którym rzekomo udowadnia on, że długotrwałe spasanie gryzoni zmodyfikowanym ziarnem wywołuje szereg chorób i skutkuje większą śmiertelnością.

          youtube.googleapis.com/v/pdvxdC9NPB8
          -------------
          na rozgrzane tym filmikiem głowy dodam jednak, że facet jest zaangażowany w antyGMO, ma konszachty z grinpisem i...sporo procesów o "nienaukowe podejście".

          -------------
          rozgrzanym tymi procesami i zaangażowaniem powiem, że procesy przed francuskimi sądami koleżka wygrywa.

          -------------------------------------------------------

          czy coś jest na rzeczy to w tej chwili najlepiej jest powiedziec: "wiem, że nic nie wiem"...ale ludzi pokroju mecenasa m. to nie obowiązuje. on/i wszystko wie/dzą...ba rad udziela/ą.

          -------------------------------------------------------------------------------------------

          samo GMO było na PiGu wałkowane z 10 razy.

          subiektywnie najbardziej zapadły w pamięci wypowiedzi:

          Vice versy: forum.gazeta.pl/forum/w,17007,111700110,111748121,Boze_wybacz_im_bo_nie_wiedza_co_czynia.html

          oraz Filipozy:
          forum.gazeta.pl/forum/w,17007,111700110,111742509,GMO_kwestie_techniczne.html

          • stoje_i_patrze Re: ach Vice Versa, Filipoza... 24.11.12, 20:52
            dzieki za linki, szczególnie V_V. Ciekawe spojrzenie na temat.
            • przycinek.usa Re: ach Vice Versa, Filipoza... 24.11.12, 22:46
              on sie myli w punkcie 3:
              "3. Skąd się wzięły brednie o szkodliwości GMO??? Ano nie od naukowców, drogie
              kochane ludziska. Wzięły się z POLITYKI."

              GMO jest szkodliwe. Wy tego jeszcze po prostu nie rozumiecie - ale zorientujecie sie jak bedzie za pozno.
              • mecenas_misiura Re: ach Vice Versa, Filipoza... 25.11.12, 09:40
                > GMO jest szkodliwe. Wy tego jeszcze po prostu nie rozumiecie - ale zorientujeci
                > e sie jak bedzie za pozno.

                Nie ma to jak rzeczowy argument.
                • mateusz572 Re: ach Vice Versa, Filipoza... 25.11.12, 10:25
                  mecenas_misiura napisał:

                  > > GMO jest szkodliwe. Wy tego jeszcze po prostu nie rozumiecie - ale zorien
                  > tujeci
                  > > e sie jak bedzie za pozno.
                  >
                  > Nie ma to jak rzeczowy argument.

                  Mecenasie !
                  Często pojawiają się tutaj tak rzeczowe argumenty. wink
                  O GMO, na tym forum, dyskutowaliśmy tutaj.
                  Jednak zwyciężył argument "nie bo nie".
                  Warto poczytac bloga specjalisty w tej dziedzinie : tutaj.
                  Jednak specjalistów w tej dziedzinie mamy tutaj dostatek, a więc i tak będzie liczył się w/w argument.
          • mecenas_misiura Re: ach Vice Versa, Filipoza... 25.11.12, 10:01
            > do tego nie pij wody i ważne - podcieraj się liściem babki lancetowatej.
            Woda i babka lancetowata nie są GMO. Natomiast prawie cała soja, duża część ryżu i antybiotyków powstaje z organizmów modyfikowanych genetycznie - więc ortodoksi antygmo powinni stronić od tych produktów, bo się zmutują albo co tam za inne hasła głoszą.
            Nie musisz od razu się tak pienić i napinać, to nie zebranie Twojej partii... wink

            Wiedza z biologii na poziomie szkoły podstawowej (dawnej, teraz chyba gimnazjum) pozwala stwierdzić, że jedząc np buraka zmodyfikowanego genetycznie nie zaszkodzi mi obce dla tego buraka dna, gdyż zostanie ono strawione kwasem solnym, tak jak normalne, buraczane dna.
            I to wiemy na pewno.
            Nie mamy pewności co do długofalowego wpływu wszelkich innych rzeczy związanych pośrednio z GMO (jak np. sławne lanie roundupu na potęgę)

            Z GMO jest przede wszystkim realny problem związany z ryzykiem spadku bioróżnorodności, i inwazyjnością zmutowanych odmian GMO (które co do zasady nie powinny dawać płodnych potomków)- jak np. w Meksyku.
            • mateusz572 Re: ach Vice Versa, Filipoza... 25.11.12, 12:32
              mecenas_misiura napisał:

              > Z GMO jest przede wszystkim realny problem związany z ryzykiem spadku bioróżnor
              > odności, i inwazyjnością zmutowanych odmian GMO (które co do zasady nie powinny
              > dawać płodnych potomków)- jak np. w Meksyku.

              Ze spadkiem bioróżnorodności wśród odmian roślin uprawnych mamy do czynienia od lat, ponieważ w wyniku krzyżowania pozostawiamy tylko odmiany dającego człowiekowi korzyści. Jednak w kolejnych pokoleniach te pożyteczne cechy odmianowe zanikają w wyniku krzyzowania z innymi odmianami tego samego gatunku lub z odmianami dziko rosnącymi.
              To samo dzieje się z roślinami GMO.
              • mecenas_misiura Re: ach Vice Versa, Filipoza... 25.11.12, 15:38
                Zgoda, z tym że odnoszę wrażenie, iż zastosowanie odmian GMO na masową skalę wraz z mechanizmami ekonomicznymi wykorzystywanymi przez korporacje, będzie się wiązało z jeszcze większą monokulturowością upraw i jeszcze mniejszym zróżnicowaniem pomiędzy odmianami. O ile dobrze pamiętam, ustawa o nasiennictwie (ta, którą rzad truje prawdziwych polaków) nie ma żadnych przepisów sankcyjnych w przypadku "wycieku" gmo poza uprawę, oraz "zatrucia" np. upraw ekologicznych.
            • leny20-4-7 Apel Polskiej Akademii Nauk 26.11.12, 12:13
              Misiura, Misiura jakie zebranie? Co Ty bajdurzysz tutaj nie na temat?! Paranoję na Forum siejesz (aby pozostać w temacie)? Po co? Nie potrafisz ad rem?

              Jeśli typowy chicken nuggets ma w sobie 37 składników i 30 z nich pochodzi z modyfikowanej kukurydzy to co Ty tutaj ograniczasz się do wyrzucenia raptem 3 posiłków z diety? Mówię Ci, woda i babka lancetowata!

              Chwalisz się swoją niby wiedzą ze "środowiska" z czasów podstawówki bo piszesz: "nie zaszkodzi mi obce dla tego buraka dna, gdyż zostanie ono strawione kwasem solnym" czym sugerujesz innym ignorantom, że wszystko co ma DNA po wejściu do żołądka jest...roztapiane w tamtejszym soku żołądkowym ( kwas tylko wchodzi w jego skład) więc nie stanowi zagrożenia dla zdrowia/życia. Coś tam dzwoni ale żeby to była prawda to...nie powiem.

              W świetle badań tego profesorka z poprzedniego mojego postu pisząc: "I to wiemy na pewno" wydajesz się pretendować do miana bufona tygodnia.

              Jedyne co piszesz z sensem i chce to wyraźnie pochwalić to ten fragment: "Nie mamy pewności co do długofalowego wpływu wszelkich innych rzeczy związanych pośrednio z GMO."
              Bo chociaż opisane są przypadki wzrostu częstości występowania nowotworów czy poronień u osób pracujących przy "polach GMO" albo o tym, że zaprogramowane na "jedno" rośliny niespodziewanie dawały reakcję także i na "drugie" i "trzecie", to jeszcze jest za wcześnie na jakiekolwiek naukowe teorie. Potrzeba więcej badań w stylu prof. Seralini. Przede wszystkim po to aby niczego nie wykazały.

              tutaj masz zajawkę tematu. pójdź do PANu po więcej: czasprzebudzenia.wordpress.com/2011/08/15/apel-polskiej-akademii-nauk-w-sprawie-szkodliwosci-gmo/
              • mecenas_misiura Re: Apel Polskiej Akademii Nauk 26.11.12, 19:46
                > Chwalisz się swoją niby wiedzą ze "środowiska" z czasów podstawówki bo piszesz:
                > "nie zaszkodzi mi obce dla tego buraka dna, gdyż zostanie ono strawione kwasem
                > solnym" czym sugerujesz innym ignorantom, że wszystko co ma DNA po wejściu do
                > żołądka jest...roztapiane w tamtejszym soku żołądkowym ( kwas tylko wchodzi w j
                > ego skład) więc nie stanowi zagrożenia dla zdrowia/życia.

                A gdzieżby tam. To może inaczej - kwas dezoksyrybonukleinowy (a nawet rybonukleinowy), nie ważne czy to z GMO czy nie z GMO nie ma szans nas "zakazić" po zjedzeniu i doprowadzić do mutacji, i wyrośnięcia nam np. naci na plecach co sugerują liczne obrazkowe odezwy antygieemo, gdyż w przewodzie pokarmowym jest on trawiony, tj. rozbijany do związków prostych. I WŁAŚNIE TO WIEMY NA PEWNO. A nawet jak by w jakiś magiczny sposób został wchłonięty w całości do wnętrza komórki, będzie pływał nieszkodliwie w jej cytoplazmie, aż zostanie rozłożony. A w najgorszym przypadku zostałby uznany za wirusa i jako taki wywołał odpowiedź immunologiczną.

                Zadowolony?
              • mateusz572 Re: Apel Polskiej Akademii Nauk 30.11.12, 22:53
                O badaniach profesora Seraliniego poczytaj także tutaj,i tutaj

                leny20-4-7 napisał:
                > tutaj masz zajawkę tematu. pójdź do PANu po więcej: rel="nofollow">czasprzebudzenia.wordpress.com/2011/08/15/apel-polskiej-akademii-nauk-w-sprawie-szkodliwosci-gmo/

                O Pusztaju poczytaj tutaj.
                A tutaj dla odmiany jest dla odmiany uchwała Prezydium PAN z 18 września 2012 roku w sprawie poparcia GMO.
    • szczurek.polny Gdyby tu chodziło tylko o kasę... 24.11.12, 23:42
      Gdyby tu chodziło tylko o kasę, to można by tego całego GMO po prostu zakazać na całym świecie i mieć to z głowy. Ale niestety raczej tak nie jest.

      Czy można zakazać GMO tylko w Polsce? Na co komu taki zakaz, jeśli rośliny transgeniczne będą uprawiane w USA, Egipcie, Tajlandii i gdzie tam jeszcze. Może Unia Europejska mogłaby być taką wyspą bez GMO? Bo w Egipcie jest 83,6 mln ludzi i co roku przybywa 2%. Oni będą uprawiali wszystko, co daje wyższe plony i pozwala przeżyć.

      W Azji, w biednych rodzinach, dzieci jedzą głównie ryż i często zapadają na ślepotę zmierzchową z powodu braku witaminy A. Nie jedzą marchewki. Jest odmiana ryżu, która syntetyzuje karoten, a przy tym jest równie wydajna jak ryż tradycyjny. Roślina transgeniczna. Wyprodukowana w laboratorium na rynki w Azji. Zakazać?

      W Chinach z jednego hektara otrzymuje się 15 ton ziemniaków, w Polsce 21 ton, w Europie Zachodniej i USA do 40 ton. Bez roślin transgenicznych. A więc można?

      Technologię "Terminator" opracowano w laboratoriach rządowych i na uniwersytetach. Chodziło o to, żeby zapobiec niekontrolowanemu rozprzestrzenieniu się w naturze nasion z upraw roślin transgenicznych. Myślano o ustawodawstwie, żeby wolno było uprawiać tylko takie rośliny transgeniczne, których nasiona są sterylne. Ani firma Monsanto, ani żaden inny producent nasion roślin transgenicznych do tej pory nie wprowadził ani jednego produktu z technologią "Terminator".

      Technologia "marker assisted selection" jest jedną z biotechnologii wykorzystujących postęp w dziedzinie genetyki i badań nad DNA, ale nie prowadzącą do tworzenia organizmów transgenicznych. Czy MAS może zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe dla wszystkich? Dla jakiej maksymalnej populacji na planecie Ziemia?

      Czy lepiej jest 16 razy opryskiwać uprawy, czy też lepiej jest wyhodować odmianę "nie smaczną" dla robali. Można używać tylko "marker assisted selection" czy też może to być typowa roślina transgeniczna? Nie opryskiwać i pogodzić się z utratą połowy wydajności czy opryskiwać i zabić ostatnią pszczołę w Europie?

      W USA 90% słodkich produktów (a może i więcej) słodzonych jest "high fructose corn syrup". 85% upraw kukurydzy w USA to uprawy odmian transgenicznych. Wydajność z hektara jest prawie dwa razy wyższa.

      Czy można zatrzymać postęp? Czy należy bezmyślnie przyjmować wszystkie nowinki? Czy jest jakiś wybór?
      • dorota_333 Konieczna zmiana sposobu myślenia 25.11.12, 11:32
        o zywności.

        Akurat Europie (a jeszcze bardziej Ameryce) nie potrzeba jeszcze większej ilości jedzenia, jeszcze bardziej bezwartościowego. Niech Azja żywi sie transgenicznie - i wypróbuje na sobie długoterminowo skutki GMO. Czy akurat MY musimy być królikami doświadczalnymi?

        Bardzo dobry przykład z tym "high fructose corn syrup". Przykład jak na zamówienie, bo jest to właśnie składnik głównie obwiniany za epidemię otyłości w Stanach. Czy potrzeba nam jeszcze więcej takiego świństwa, oto jest pytanie.

        Cywilizowany świat nie ma innej drogi jak promowanie żywności ekologicznej. Początkowo wyższe koszty zwrócą się z nawiązką przez niższe koszty opieki zdrowotnej. A epidemia otyłości wskazuje jasno, że nie o ilość żywności powinniśmy zabiegać.
        • mateusz572 Re: Konieczna zmiana sposobu myślenia 25.11.12, 11:55
          dorota_333 napisała:

          > o zywności.
          >
          > Akurat Europie (a jeszcze bardziej Ameryce) nie potrzeba jeszcze większej ilośc
          > i jedzenia, jeszcze bardziej bezwartościowego. Niech Azja żywi sie transgeniczn
          > ie - i wypróbuje na sobie długoterminowo skutki GMO. Czy akurat MY musimy być k
          > rólikami doświadczalnymi?

          Droga Doroto !
          Jeżeli spożywasz mięso drobiowe to już jesteś królikiem doświadczalnym. wink

          >
          > Bardzo dobry przykład z tym "high fructose corn syrup". Przykład jak na zamówie
          > nie, bo jest to właśnie składnik głównie obwiniany za epidemię otyłości w Stana
          > ch. Czy potrzeba nam jeszcze więcej takiego świństwa, oto jest pytanie.

          Nikt Cię Doroto nie zmusza do spożywania świństw. Wolny wybór. wink
          >
          > Cywilizowany świat nie ma innej drogi jak promowanie żywności ekologicznej. Poc
          > zątkowo wyższe koszty zwrócą się z nawiązką przez niższe koszty opieki zdrowotn
          > ej. A epidemia otyłości wskazuje jasno, że nie o ilość żywności powinniśmy zabi
          > egać.

          Moja droga !
          Gdybyśmy wszyscy chcieli spożywac żywnośc ekologiczną to już nas nie byłoby na tym świecie.
          Zeszlibyśmy z tego łez padołu na wskutek głodu.
          Zywnośc ekologiczna to tylko piękne i nośne słowo.
          • dorota_333 Re: Konieczna zmiana sposobu myślenia 25.11.12, 12:15
            > Gdybyśmy wszyscy chcieli spożywac żywnośc ekologiczną to już nas nie byłoby na
            > tym świecie.
            > Zeszlibyśmy z tego łez padołu na wskutek głodu.

            Jak na razie to schodzimy z łez padołu - mówię o społeczeństwach tzw. "rozwiniętych" - na skutek otyłości, a nie głodu. Poczytaj statystyki dotyczące zachorowalności na główne choroby cywilizacyjne. Większość z nich jest wywołana otyłością, lub przyczynia się ona istotnie do ich rozwoju.

            Podtrzymuję swoje zdanie: żywność nie może być dalej tak niskiej jakości (i tak tania) jak jest to obecnie. Paradoksalnie: tania żywność oznacza gigantyczne koszty opieki zdrowotnej. A w miarę starzenia się społeczeństwa problem będzie narastać.

            Świat rózni się tak bardzo w dostępie do jedzenia, że trudno problem GMO (= produkcji taniej żywności) widzieć globalnie. Czego innego potrzebują Hindusi, czego innego potrzebujemy my.
            • mateusz572 Re: Konieczna zmiana sposobu myślenia 25.11.12, 12:24
              dorota_333 napisała:
              > Jak na razie to schodzimy z łez padołu - mówię o społeczeństwach tzw. "rozwinię
              > tych" - na skutek otyłości, a nie głodu. Poczytaj statystyki dotyczące zachorow
              > alności na główne choroby cywilizacyjne. Większość z nich jest wywołana otyłośc
              > ią, lub przyczynia się ona istotnie do ich rozwoju.

              Moja miła Doroto !
              A kto Ci zabrania uprawiac sport i aktywny wypoczynek ? wink

              > Podtrzymuję swoje zdanie: żywność nie może być dalej tak niskiej jakości (i tak
              > tania) jak jest to obecnie. Paradoksalnie: tania żywność oznacza gigantyczne k
              > oszty opieki zdrowotnej. A w miarę starzenia się społeczeństwa problem będzie
              > narastać.

              A po czym sądzisz, że mamy żywnośc niskiej jakości ?
              Gigantyczne koszt leczenia biorą się z tego, że nie chce nam się ruszyc czterech liter i zbic wagę.wink
              Jednak rosnąca średnia wieku zaprzecza Twojej tezie.

              > Świat rózni się tak bardzo w dostępie do jedzenia, że trudno problem GMO (= pro
              > dukcji taniej żywności) widzieć globalnie. Czego innego potrzebują Hindusi, cze
              > go innego potrzebujemy my.


              Nie ma odwrotu od GMO, moja droga. No chyba, że wymyślimy inny sposób.
              • dorota_333 Re: Konieczna zmiana sposobu myślenia 25.11.12, 12:34
                > A po czym sądzisz, że mamy żywnośc niskiej jakości ?
                Jest coraz bardziej przetworzona i nasycona chemią. Jeżeli ktoś jadł kiedykolwiek szynkę z tradycyjnego wiejskiego uboju, to wie, o czym mówę. To samo dotyczy wszelkich innych artykułów - od mleka po pomidory.

                > Jednak rosnąca średnia wieku zaprzecza Twojej tezie.
                Rosnąca średnia długość życia jest zasługą postępów medycyny. Zresztą - epidemia otyłości odwróci ten trend i stanie się to w najbliższych dekadach.

                Tak więc, Mateuszu, nie rozdzierałabym szat nad tym, że mamy mniej niż Amerykanie wysokofruktozowego syropu kukurydzianego smile GMO nam akurat NIE jest potrzebne, bo zwiększanie produkcji żywności nie jest nam potrzebne. Pilnie potrzebujemy zwiększenia jakości.
                • mateusz572 Re: Konieczna zmiana sposobu myślenia 25.11.12, 12:42
                  dorota_333 napisała:
                  > Jest coraz bardziej przetworzona i nasycona chemią. Jeżeli ktoś jadł kiedykolwi
                  > ek szynkę z tradycyjnego wiejskiego uboju, to wie, o czym mówę. To samo dotyczy
                  > wszelkich innych artykułów - od mleka po pomidory.
                  Uprawiając GMO mniej nasycamy roślny uprawne chemią, bo nie stosujemy np. insektycydów.
                  wink

                  > Rosnąca średnia długość życia jest zasługą postępów medycyny. Zresztą - epidemi
                  > a otyłości odwróci ten trend i stanie się to w najbliższych dekadach.

                  Też. A po czym sądzisz, że trend się odwróci ?

                  > Tak więc, Mateuszu, nie rozdzierałabym szat nad tym, że mamy mniej niż Amerykan
                  > ie wysokofruktozowego syropu kukurydzianego smile GMO nam akurat NIE jest potrzebn
                  > e, bo zwiększanie produkcji żywności nie jest nam potrzebne. Pilnie potrzebujem
                  > y zwiększenia jakości.

                  Ale ja nie zalecam spozywac duzej ilości cukru w jakiejkolwiek postaci.wink
                  To GMO obniża jakośc żywności ? Uzasadnij tezę.
                  • dorota_333 Re: Konieczna zmiana sposobu myślenia 26.11.12, 10:30
                    > To GMO obniża jakośc żywności ? Uzasadnij tezę.
                    Uprawa GMO jest motywowana ekonomicznie, wyłącznie. Bez oglądania się na bezpieczeństwo. Ponieważ nie widziałam badań ośrodka niezależnego, opartych na długim terminie obserwacji (dostępne badania pochodzą zawsze od jednej ze stron sporu), to twierdzę, że po prostu nie wiem, czy GMO jest bezpieczne. A ponieważ nie wiem, to wolę wykazać ostrożność.

                    Argument, że i w naturze i tradycyjnej hodowli dochodzi do mieszania genów - nie przekonuje mnie oczywiście. Ani w naturze, ani w hodowli tradycyjnej nie krzyżują się geny meduzy i pomidora lub skorpiona i ziemniaka.
                    • mateusz572 Re: Konieczna zmiana sposobu myślenia 30.11.12, 22:30
                      dorota_333 napisała:
                      > Uprawa GMO jest motywowana ekonomicznie, wyłącznie. Bez oglądania się na bezpie
                      > czeństwo. Ponieważ nie widziałam badań ośrodka niezależnego, opartych na długim
                      > terminie obserwacji (dostępne badania pochodzą zawsze od jednej ze stron sporu
                      > ), to twierdzę, że po prostu nie wiem, czy GMO jest bezpieczne. A ponieważ nie
                      > wiem, to wolę wykazać ostrożność.

                      Każda uprawa jest motywowana ekonomicznie. Takie badania kładące szczególny nacisk na bezpieczeństwo istnieją, ich konkluzje przytaczałem w wątku o kukurydzy MON 810.
                      Ale Doroto, Ty już nie wykazujesz ostrożności bo spożywasz GMO w produktach importowanych, a także krajowych.wink

                      >
                      > Argument, że i w naturze i tradycyjnej hodowli dochodzi do mieszania genów - n
                      > ie przekonuje mnie oczywiście. Ani w naturze, ani w hodowli tradycyjnej nie krz
                      > yżują się geny meduzy i pomidora lub skorpiona i ziemniaka.

                      Nie wprowadzamy genów zwierzęcych do genomu GMO.
                      • mateusz572 Re: Konieczna zmiana sposobu myślenia 30.11.12, 23:10
                        mateusz572 napisał
                        > Nie wprowadzamy genów zwierzęcych do genomu GMO.

                        Oczywiście miało być : Nie wprowadzamy genów zwierzęcych do genomu roślin GMO
                    • llukiz Re: Konieczna zmiana sposobu myślenia 01.12.12, 11:27
                      > Argument, że i w naturze i tradycyjnej hodowli dochodzi do mieszania genów - n
                      > ie przekonuje mnie oczywiście

                      Równie dobrze można by napisać że dochodzi do mieszania się związków chemicznych i miałoby to tyle samo sensu co zdanie powyżej.

                      > Ani w naturze, ani w hodowli tradycyjnej nie krz
                      > yżują się geny meduzy i pomidora lub skorpiona i ziemniaka

                      W naturze też nie budują się domy, nie produkują pistolety i nie robią okulary. Tylko co z tego?
                      Ponadto zaprezentuję cytat:

                      "Żaden z naszych przodków nie umarł przed osiągnięciem wieku dojrzałego i spłodzeniem przynajmniej jednego potomka. W świecie, gdzie większość osobników nie osiąga wieku dojrzałego, to potomkowie są powszechni, w przeciwieństwie do przodków. Ale my wszyscy należymy do nieprzerwanego łańcuchu przodków skutecznych w rozmnażaniu się. Łańcuch ten sięga w przeszłość aż do pierwszego jednokomórkowego organizmu."

                      Tak więc każdy z nas ma geny wspólne geny zarówno z pomidorem jak i skorpionem.
                      • dorota_333 Re: Konieczna zmiana sposobu myślenia 02.12.12, 11:29
                        Brak mi wiedzy, żeby próbować ocenić, ile mamy wspólnego genomu z pomidorem lub skorpionem.

                        W zasadzie mój - jak i wielu ludzi - dystans wobec GMO wynika z braku obiektywnych badań nad szkodliwością żywności modyfikowanej. Trudno zaprzeczyć, że chodzi o wielkie pieniądze i monopol kilku globalnych firm. Z drugiej strony jest zwykła ludzka nieufność, którą trzeba uszanować. Niszczenie bioróżnorodności przez upowszechnianie upraw GMO też jest silnym argumentem przeciw.

                        Z drugiej strony mamy możliwość zmniejszenia nasycenia żywności chemią (o której już bez wątpienia wiemy, że jest szkodliwa) przez hodowanie odmnian nie wymagających częstych oprysków. Mamy także argument zwiększenia wydajności, nie do przecenienia dla tej głodującej części świata.

                        Biorąc to wszystko razem, pozostaję wobec GMO sceptyczna. Akurat Europie wzrost produkcji żywności nie jest potrzebny. Natomiast pilna jest potrzeba podniesienia jej jakości. Jeżeli GMO nogłoby się przyczynić do tego, zmienię zdanie.
                        • llukiz Re: Konieczna zmiana sposobu myślenia 02.12.12, 23:12
                          > W zasadzie mój - jak i wielu ludzi - dystans wobec GMO wynika z braku obiektywn
                          > ych badań nad szkodliwością żywności modyfikowanej.

                          No ale to jest idiotyczne stawianie sprawy. To coś jak by napisać że brak obiektywnych badań nad szkodliwością rzeczy produkowanych w fabryce, w porównaniu do rzeczy wykonywanych przez rzemieślników. Sam fakt wykonywania czegoś w masowej produkcji nie powoduje że jest to gorsze od wykonywanego przez rzemieślnika. Podobnie modyfikowanie genetyczne nie czyni roślin gorszymi albo od razu trującymi.

                          "Niszczenie bioróżnorodnośc"

                          to raczej dodawanie bioróżnorodności

                          > Biorąc to wszystko razem, pozostaję wobec GMO sceptyczna.

                          Truskawki z chin ponoć są modyfikowane genetycznie. Są duże i czerwone, a jednocześnie pozbawione aromatu i tego fajnego smaku, czyli całkowicie do dupy. Jeśli na tym miałoby polegać GMO to ja go kupował nie będę.
        • szczurek.polny Re: Konieczna zmiana sposobu myślenia 25.11.12, 21:29
          Co jest zdrowsze: tłusty boczek ze świni karmionej paszą bez GMO czy polędwica ze świni karmionej śrutą z soi GMO? Co jest "wyższej jakości"? Pytam, bo nie wiem.

          "High fructose corn syrup" tuczy tak samo jeśli jest otrzymywany z kukurydzy GMO jak i z kukurydzy nie-GMO.

          A może powinniśmy wrócić do słodzenia miodem? Wszak krystaliczny biały cukier to jedna z "trzech białych trucizn".

          Kto powinien decydować, co należy, a czego nie wolno jeść? Rząd? Rada gminy? NFZ? Organizacje religijne? Każdy sam za siebie? Co z tego, że nie wolno by było uprawiać, skoro wolno wprowadzać do obrotu importowane produkty spożywcze zawierające komponenty pochodzące z roślin GMO?
          • dorota_333 Re: Konieczna zmiana sposobu myślenia 26.11.12, 10:41
            > Co jest zdrowsze: tłusty boczek ze świni karmionej paszą bez GMO czy polędwica
            > ze świni karmionej śrutą z soi GMO? Co jest "wyższej jakości"?
            No ja bym stanowczo wybrała to pierwsze, bez strachu smile

            > "High fructose corn syrup" tuczy tak samo
            Chodziło mi o to, że nie ma potrzeby wytwarzania w Polsce miliona ton tego świństwa dzięki uprawie zmodyfikowanej kukurydzy. Tego w ogóle nie powinno w diecie być.

            > Kto powinien decydować, co należy, a czego nie wolno jeść?
            Ustawodawca różnego szczebla, zgodnie z prawem. Nie protestujesz przeciwko przepisom sanitarnym, które zmniejszają ryzyko, że się zatrujesz nieświeżą żywnością, prawda?

            > Co z tego, że nie wolno by było
            > uprawiać, skoro wolno wprowadzać do obrotu importowane produkty spożywcze zawie
            > rające komponenty pochodzące z roślin GMO?
            Myślę, że różna będzie skala konsumpcji GMO przy uprawie GMO w Polsce w porównaniu z samym sprowadzaniem tego z zagranicy. Nie chce mi się szukać danych, ale chyba jednak większość spożywanej u nas żywności wytwarzamy sami (jesteśmy poważnym eksporterem).

            Utrzymując zakaz uprawy GMO w Polsce mielibyśmy atut w eksporcie: oto mamy niemodyfikowaną, naturalną żywność. Wprowadzając możliwość uprawy GMO stajemy się kolejną prowincją w wielkim królestwie Monsanto. Shit.
          • mateusz572 Re: Konieczna zmiana sposobu myślenia 30.11.12, 22:58
            Zdrowsza oczywiście będzie polędwica.wink
            Jednak jeżeli uprawiasz sport to i tłusty boczek nie zaszkodzi.wink
    • nowy-kadi Czy dokonano zmian w regulaminie ? 25.11.12, 17:45


      2. Posty zaczynajace watek maja spelniac przynajmniej elementarne zasady
      dziennikarstwa, wstep, teza, wyjasnienie, konkluzja. Najlepiej tez tresc
      tematu odniesc do tezy wiodacej postu.
      • kaszebe12 Profesor Seralini... 25.11.12, 22:44
        -Radzilbym zajac sie tym wlasnie tematem ,a od nitki do klebka dojdziemy do calej prawdy o zywnosciowym lobby typu ISLI , o skandalicznym i bezkarnym skorumpowaniu instancji europejskich typu EFSA i metodach "niezaleznych naukowcow" , ktorzy tak czesto zapominaja o ich zwiazkach z odpowiednimi lobby...o kanaliach zwanych zawodowymi politykami nie musze wspominac.
    • nowy-kadi Tusku mowi ze to UE was zmusila 30.11.12, 19:08
      Zmusila czy nie ?

      search.yahoo.com/search;_ylt=AlLGb32ZkaJ756FpP.2hbh2bvZx4?p=W+sprawie+GMO+podj%C4%99li%C5%9Bmy+decyzj%C4%99%2C+kt%C3%B3ra+jest+wymuszona+przepisami+europejskimi.&toggle=1&cop=mss&ei=UTF-8&fr=yfp-t-701&vm=r
      Tylko pytam, nie komentuje bo mnie wytna w cholere znowu.
      • mateusz572 Re: Tusku mowi ze to UE was zmusila 30.11.12, 23:03
        nowy-kadi napisał(a):

        > Zmusila czy nie ?
        >
        > search.yahoo.com/search;_ylt=AlLGb32ZkaJ756FpP.2hbh2bvZx4?p=W+sprawie+GMO+podj%C4%99li%C5%9Bmy+decyzj%C4%99%2C+kt%C3%B3ra+jest+wymuszona+przepisami+europejskimi.&toggle=1&cop=mss&ei=UTF-8&fr=yfp-t-701&vm=r
        > Tylko pytam, nie komentuje bo mnie wytna w cholere znowu.
        >
        >

        Pozazdrościć Kadi, że wy tam w USA uprawiacie GMO na potęgę i robicie na tym dobry biznes.
      • szczurek.polny Pan premier Tusk raczył się minąć z prawdą 03.12.12, 00:22
        Pan premier Tusk raczył się jeszcze raz minąć z prawdą, choć tym razem nie był od niej aż tak daleko, jak to mu się czasem zdarzało.

        Generalnie w Unii obowiązuje Dyrektywa 2001/18/EC, a więc co do zasady GMO uprawiać wolno (po spełnieniu paru warunków). Ale obowiązuje również art. 23 Dyrektywy 2001/18/EC :
        ec.europa.eu/food/food/biotechnology/gmo_ban_cultivation_en.htm
        Poza tym władze Unii (Komisja znaczy się) najchętniej by się z tej całej spawy GMO wymigały i zepchnęły odpowiedzialność na kraje członkowskie. Co było do wzięcia od firm biotechnologicznych, to już zostało wzięte, a teraz to tylko oskarżenia, protesty, demonstracje i filmiki na youtube. Po co to komu?

        Tu jest "press release", dość stary, sprzed dwóch lat, ale o ile się orientuję stanowisko Komisji się od tego czasu nie zmieniło (wiecie, inne pilne spawy zaprzątają teraz głowy w Komisji - kasa, kasa, kasa się nie zgadza, a nie jakieś GMO!):
        europa.eu/rapid/press-release_IP-10-921_en.htm
        Chyba że ktoś może podać linka do jakiegoś późniejszego i odmiennego stanowiska Komisji w sprawie dopuszczalności upraw GMO. Ale nie sądzę - ja nic nie znalazłem.
    • llukiz OSTATECZNE wytłumaczenie "szkodliwości" GMO 30.11.12, 20:29
      Zacząć należy od tego, że rozważanie czy GMO jest szkodliwe jest kompletnie pozbawione senu. To tak jak by rozważać czy samochody są szkodliwe. Ktoś zrobi badania i wyjdzie mu że na drogach giną ludzie, a ktoś powie że jeździ sobie do pracy i żyje.
      Tak samo jest z GMO. Można tak zmodyfikować roślinę by była dla nas szkodliwa, a można tak żeby nie była szkodliwa. A jak to się sprawdza? Prosto. Jesz roślinę, nie boli cię brzuch, roślina nie jest szkodliwa. Boli cię brzuch, to to za pewne trucizna, roślina ci szkodzi.
      Robienie wieloletnich badań nie ma zwyczajnie sensu, bo statystycznie będzie trudno taką szkodliwość zauważyć, a statystycznie to również wyjdzie że cukier sól i mąka jest szkodliwe, bo ci co ich nie jedzą żyją w lepszym zdrowiu.

      Robienie badań na szczurach ani trochę nie ma sensu. Równie dobrze można by psy karmić czekoladą, stwierdzić że pies choruje po czekoladzie i wyrokować że czekolada jest szkodliwa. Każdy gatunek jada co innego co innego mu szkodzi.

      Sam fakt że coś zostało genetycznie zmodyfikowane, nie może decydować o szkodliwość. O szkodliwości może decydować jedynie zła modyfikacja genu. O ile mi wiadomo, nie modyfikuje się roślin tak by były truciznami, więc mało prawdopodobne by zmodyfikowano tak by truło i nikt się nie zorientował.

      Tyle na teraz, może coś jeszcze dopiszę...
      • kaszebe12 Re: OSTATECZNE wytłumaczenie "szkodliwości" GMO 09.12.12, 07:34
        "...moze jeszcze cos dopisze "...przed "dopisaniem" zabierz sie za myslenie.
    • ciekawy-swiata Re: GMO w Polsce 02.12.12, 16:42
      Do wszystkich zwolenników GMO - troszkę objaśnię temat ...
      Pod płaszczykiem pomocy krajom rozwijającym wprowadzi się największą truciznę pomocną w depopulacji ludności na ziemi i jeszcze na tym zarobi wink
      Człowiek żyjąc do czasów przed GMO ma tak przystosowany układ pokarmowy, że trawi praktycznie każdy produkt ... a dokładniej żołądek, trzustka i wątroba wytwarzają takie grupy enzymów które potrafią rozbić każdy pokarm (białko, węglowodany i tłuszcze) do najprostszych cegiełek białko do aminokwasów i analogicznie węglowodany złożone do cukrów prostych a wyższe kwasy tłuszczowe do krótszo-łańcuchoych .....
      Przez lata ewolucji nasze układy pokarmowe się tego nauczyły ....

      i co się dzieje teraz wink
      dostajemy na tapetę nowe białka (zmodyfikowane gmo niewystępujące nigdzie w przyrodzie wcześniej).
      Trzustka i wątroba nie dają rady tego strawić do końca - wchłaniamy takie śmieci do krwiobiegu i one się gromadzą w organizmie (osiadają przeważnie w wątrobie ale też i w innych częściach ciała) i powoli go zatruwają ....
      Z biegiem czasu wyjdą "różne kwiatki"
      Posłuchajcie:
      www.youtube.com/watch?v=T0nDwVf1Yg0
      To się już dziej naprawdę tylko nikt o tym głośno nie mówi ....
      Takie obce białka to istna bomba zegarowa ... ja nie ma ochoty eksperymentować ....
      Jak będą w zestawie z GMO odpowiednie enzymy które to strawią do cegiełek (aminokwasów) to można to jeść a tak to z daleka od tego.

      Pierwszymi objawami będą właśnie włókniaki, zwapnienia różnych części ciała - czyli w skrócie zamknięte (unieruchomione) obce białko - organizm nie ma co z nim zrobić to go unieruchamia - pakuje w różnie miejsca w ciele. Na początku próbuje je naprawiać/modyfikować w największej fabryce ciała (wątrobie) ale jak widać średnio mu to wychodzi wink - doniesienia o zwłóknieniach wątroby.

      Do jest Dadeju jak pestycydami i herbicydami
      Na początku cacy a teraz 60% nowotworów to ich sprawka.
      • llukiz Re: GMO w Polsce 02.12.12, 23:28
        > Pod płaszczykiem pomocy krajom rozwijającym wprowadzi się największą truciznę p
        > omocną w depopulacji ludności na ziemi i jeszcze na tym zarobi wink

        zaiste wielce to wesołe

        > dostajemy na tapetę nowe białka (zmodyfikowane gmo niewystępujące nigdzie w prz
        > yrodzie wcześniej).

        możesz wymienić jakie to nowe białka niewystępujące w przyrodzie dostajemy?

        > Trzustka i wątroba nie dają rady tego strawić do końca - wchłaniamy takie śmiec
        > i do krwiobiegu i one się gromadzą w organizmie

        od kiedy to trzustka i wątroba zajmują się trawieniem? Od kiedy to wchłaniamy rzeczy z powodu tego że nie jesteśmy ich w stanie strawić? Dlaczego piszesz te bzdury?

        > Pierwszymi objawami będą właśnie włókniaki, zwapnienia różnych części ciała

        a może zawały serca? Czemu się powstrzymywać gdy można bzdury wymieniać dowolne?

        > Na początku cacy a teraz 60% nowotworów to ich sprawka

        Dzięki tobie teraz już znane są przyczyny nowotworów. Dzięki za wkład w naukę światową. Oczekuj nobla.
        • ciekawy-swiata Re: GMO w Polsce 03.12.12, 11:07
          llukiz napisał:

          > > Pod płaszczykiem pomocy krajom rozwijającym wprowadzi się największą truc
          > iznę p
          > > omocną w depopulacji ludności na ziemi i jeszcze na tym zarobi wink
          >
          > zaiste wielce to wesołe

          Dla mnie nie bardzo bo rączki zaciera jak zwykle biznes naftowo-leczniczy.
          Nowe choroby - nowa kasa

          >
          > > dostajemy na tapetę nowe białka (zmodyfikowane gmo niewystępujące nigdzie
          > w prz
          > > yrodzie wcześniej).
          >
          > możesz wymienić jakie to nowe białka niewystępujące w przyrodzie dostajemy?

          Czy masz jakąkolwiek wiedzę, aby wypowiadać się w temacie ?
          Czy wiesz co to jest rybosom i kod dna ?
          Pooglądaj to nie boli ...
          Rybosomy produkują w komórkach białka z aminokwasów wg przepisu z dna.
          Jeśli modyfikujesz dna a to się właśnie dzieje to zmieniasz przepis na produkcję białek i to ma właśnie miejsce. Produkujesz nowe białko o nieznanej strukturze (takie białko nigdy wcześniej nie występowało w przyrodzie u tego gatunku).

          >
          > > Trzustka i wątroba nie dają rady tego strawić do końca - wchłaniamy takie
          > śmiec
          > > i do krwiobiegu i one się gromadzą w organizmie
          >
          > od kiedy to trzustka i wątroba zajmują się trawieniem?

          ? Przeczytaj 10x to co napisałeś następnie użyj google zweryfikuj wink
          To już totalna porażka. o czym my gadamy - to tak jak ze ślepym o kolorach.
          Google - poczytaj co to enzymy, co je wytwarza i co one robią w organizmie (między innymi w układzie pokarmowym) i wtedy pisz coś z
          sensem.


          Dlaczego normalne kraje (np. Szwajcaria) są wręcz wyczulone na GMO. Bo one dbają o swoich obywateli - wszędzie indziej to jest biznes.
          • llukiz Re: GMO w Polsce 03.12.12, 11:46
            > Jeśli modyfikujesz dna a to się właśnie dzieje to zmieniasz przepis na produkcj
            > ę białek i to ma właśnie miejsce

            Jeśli by nie zmieniać przepisu na produkcję białek, to mielibyśmy tę samą roślinę. Nie mielibyśmy różnych odmian jabłek ziemniaków krów i w ogóle wszystkiego co żyje.

            > Produkujesz nowe białko o nieznanej strukturz
            > e (takie białko nigdy wcześniej nie występowało w przyrodzie u tego gatunku).

            No ale skąd wiesz że to nie znana struktura jest? Żeby to wiedzieć to musisz sprawdzić jaka to struktura. A jak sprawdzisz to nie jest już nieznana...

            > Google - poczytaj co to enzymy, co je wytwarza i co one robią

            tak właśnie to enzymy trawienne trawią, wytwarzane między innymi przez wątrobę, więc pisanie "Trzustka i wątroba nie dają rady tego strawić" zabrzmiało dla mnie trochę głupio.
            Skoro już uważasz się za eksperta od trawienia, to może napisz coś o tym niestrawionym (nieznanym) białku które dostaje się do krwiobiegu, bo bardzo mnie to zaciekawiło. Jaki to mechanizm pozwala niestrawione białko wchłonąć do krwiobiegu? Pozwól że ci przypomnę cytat z ciebie:

            "dostajemy na tapetę nowe białka Trzustka i wątroba nie dają rady tego strawić do końca - wchłaniamy takie śmieci do krwiobiegu i one się gromadzą w organizmie"
            • ekracjapl Re: GMO w Polsce 07.12.12, 22:55
              Dokładnie się zgadzam, człowiek zanim napisze takie bzdury to powinien się dobrze zastanowić nad treścią.
              Z tym GMO jest różnie bo ludzie nie znają dokładnie tego, a że mamy naturalną skłonność do trzymania się na dystans od rzeczy, które są nowe i nieznane, których nie rozumiemy to czasami pleciemy głupoty.
              W tym temacie pisali też na stronie GMO w Polsce?
      • mateusz572 Re: GMO w Polsce 03.12.12, 20:52
        ciekawy-swiata napisał:
        > i co się dzieje teraz wink
        > dostajemy na tapetę nowe białka

        To nie jest nowe białko. Występuje ono w bakterii Bacillus Thuringiensis. Przetrwalniki tej bakterii wytwarzające białka bt były składnikiem biopestycydu dopuszczonego do używania w rolnictwie ekologicznym - preparat Bactospeine. wink

        > Posłuchajcie:
        > www.youtube.com/watch?v=T0nDwVf1Yg0

        Nie umniejszając panu profesorowi, należy stwierdzic, że pan profesor jest zagorzałym przeciwnikiem GMO. Jednak fakty, które podaje są często sprzeczne. Nie mam czasu więc odniosę się tylko do kilku prostych kwestii.
        Pan profesor powiada, że zadna chemia nam nic nie pomoze co jest niezgodne z prawdą, gdyż zastosowanie pestycydów w rolnictwie przyczyniło się do wzrostu plonów o kilkadziesiąt procent.
        Następnie mówi o złym wpływie pyłku z kukurydzy bt na pszczoly, czego żadne poważne badania nie potwierdzają. Konkluzję tych badań przytaczalem w wątku o kukurydzy MON810.
        Dalej omawia badania nad ziemniakiem z genem przebiśniegu, które jakoby potwierdzały, że spożywanie ich miało zły wpływ na ssaki. Takie badania prowadził Arpad Pusztai o czym warto poczytac TUTAJ.


        > Do jest Dadeju jak pestycydami i herbicydami
        > Na początku cacy a teraz 60% nowotworów to ich sprawka.

        60 % ? Podaj źródło na którym się opierasz.
        Tak nawiasem mówiąc dzięki GMO eliminujemy insektycydy z upraw, a jak wiesz środki owadobójcze , żle zastosowane, są szczególnie niebezpieczne dla ludzi i pszczół.
        • mateusz572 Re: GMO w Polsce 03.12.12, 21:00
          I jeszce jedno. Wszystkie białka w wysokiej temperaturze ( gotowanie, pieczenie, smażenie )ulegają denaturacji. wink
          • kaszebe12 "Glupoty"... 09.12.12, 07:42
            Jasne...macie racje.- Ot - skutki brain washing'u...
            • llukiz Re: "Glupoty"... 09.12.12, 10:46
              > Jasne...macie racje.- Ot - skutki brain washing'u...

              I tym sprytnym manewrem kaszebe12 zdyskredytował tych co się z nim nie zgadzają i sprawił, że każdy uważa, że to on ma rację.
              • kaszebe12 Re: "Glupoty"... 09.12.12, 10:57
                Nikogo nie zamierzalem zdyskredytowac , a odpowiedzialem , po prostu , na "pertynencje" uzywania slowa "glupoty" jako "argumentu" w dyskusji. - Mam racje czy nie ? -Jakos nie zauwazylem odpowiedzi na wpisy o Seralinim , na wpisy na temat EFSA i stopniu skorumpowania tej "czcigodnej instytucji". -Nikt nie podjal tematu ISLI...mam ciagnac dalej ?
                • llukiz Re: "Glupoty"... 09.12.12, 23:20
                  Jakos nie zauwazylem odpowiedzi na wpisy o Seralinim , na wpisy na temat
                  > EFSA i stopniu skorumpowania tej "czcigodnej instytucji". -Nikt nie podjal tem
                  > atu ISLI...mam ciagnac dalej ?

                  Ciągnij dalej, czemu nie. Zawsze miło poczytać o korupcji.
    • niteczka32 Walczcie z Monsanto na ich własnym podwórku 10.12.12, 10:06
      Kto jest przeciwnikiem GMO lub/i firmy, która zatruła świat DDT, niech podpisze petycję do Kongresu i prezydenta USA:
      signon.org/sign/stop-the-monsanto-rider
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka