Dodaj do ulubionych

zmiany w rządzie. Tusk nic nie rozumie

20.11.13, 13:08
Sikorski -zostaje
Arłukowicz - zostaje
Zdrojewski - zostaje
Biernat za Muchę. Kwintesencja idiotyzmu.

Tusk oderwał się od rzeczywistości, nie rozumie na czym polega jego problem. Bo na pewno nie na personaliach tylko pretensji o nic nie robienie.
I to ja piszę - głosowałem zawsze na PO
rozczarowany jeep
Obserwuj wątek
    • thor-sten Re: zmiany w rządzie. Tusk nic nie rozumie 20.11.13, 13:16
      Liczy się tylko zmiana rostowskiego, a reszta zmian ta cała rekonstrukcja to tylko zasłona dymna dla tej jednej zmiany.
      Rostowski był już odwoływany kilka razy według plotek, od czasu jak zadarł z OFE i w końcu do tej zmiany doszło, ale żeby normalnie wyglądało urządzono teatrzyk.

      • jeepwdyzlu Re: zmiany w rządzie. Tusk nic nie rozumie 20.11.13, 13:58
        nie
        Rostowski odszedł bo ma dość Tuska
        jego humorów, awantur i niewiedzy o gospodarce i finansach
        Mówił o tym, robił oko do dziennikarzy, puszczał info poza mikrofonem.
        j.
    • dorota_333 Logiczny ciąg 20.11.13, 14:12
      Czasem trzeba coś zmienić, żeby wszystko zostało po staremu smile

      Szczurek - nominacja człowieka, którego funkcją będzie tłumaczenie rynkom finansowym, że wszystko jest OK. Zmiany w OFE są już przesądzone; uwzględniono je w przyszłorocznym budżecie - i on je zrealizuje. Może tez trochę i o to chodzi, żeby jakiś młodziak firmował swoim nazwiskiem mordowanie OFE. Dla niego to kolejny stopień w doskonale rozwijającej się karierze.

      Zakładając, że z OFE nie stanie się nic nieprzewidywalnego (niepomyślne dla rządu orzeczenie TK na przykład) - to najbliższe dwa lata będą dużą konsumpcją środków unijnych (środki z OFE zapewniają naszą część finansowania). Szczurek ma to przekuć w sukces wyborczy Platformy.

      Bieńkowska - nadminister, wicepremier. Tusk nagrodził swoją najbardziej skuteczną ministrę. Czy poradzi sobie z tak dużym zakresem kompetencji, jaki jej teraz przydzielono, to inna sprawa.

      Reszta - kosmetyka. Najbardziej nielubiane ministry zastąpiono. Rząd jednak nie wycofuje się z dennych pomysłów Szumilas. Muchę pomińmy milczeniem.

      Generalnie: przygotowanie do absorpcji środków unijnych i wyborów za niespełna dwa lata. Nie rozumiem zarzutu o "oderwanie od rzeczywistości".

      • forall4a Re: Logiczny ciąg 20.11.13, 14:22
        powiedz kiedy ty się zmienisz? bo na tych cosiach czy wszystkach cos daleko srasz po staremu.
      • bieda_inwestor Propo Szczurka 20.11.13, 15:15
        Ktos z was zna jego poglady? Albo przynajmniej wie czy posiada wlasne poglady makro i na podatki?
        • dorota_333 Re: Propo Szczurka 20.11.13, 15:38
          Podobno jest przeciwny podwyższaniu podatków, reszta dosyć koniunkturalna:
          forsal.pl/artykuly/747228,zmiany-w-rzadzie-2013-poglady-ministra-finansow-mateusza-szczurka.html

          Poza tym: to mniej istotne, jakie miał poglady. Teraz będzie miał słuszne.
          • forall4a Re: Propo Szczurka 20.11.13, 15:44
            dobrze ci idzie, ciężko pracujesz. zaczynasz pisać już w 4 osobie liczby mnogiej.
          • llukiz Re: Propo Szczurka 20.11.13, 16:47
            > Podobno jest przeciwny podwyższaniu podatków,

            Podobno miało być 3x15
            • dorota_333 Re: Propo Szczurka 20.11.13, 16:57
              Dlatego też mówię: nie ma się co zastanawiać, jakie dr Szczurek ma poglądy na konkretne sprawy. Podjął się pewnego zadania i pewnikiem się wywiąże.
              • jeepwdyzlu @dorota 20.11.13, 17:14
                Szczurek głupi nie jest
                ale to człowiek systemu
                nie polityki
                wiec bedzie słabym ministrem - silnym tylko poparciem premiera
                Bieńkowska jest efektywna, ale teraz ma 4 razy większe ministerstwo, vicepremierowstwo, a to prosta dziewczyna jest. Gra jest powyżej jej mozliwości. Biernat niby nieważny, ale pokazuje od jakich zer uzależniony jest Premier.
                Kluzik R też się spaliła (siebie i mosty) i pomimo talentów - będzie tak sobie. Zwłaszcza, że tam stajnia augiasza.
                Zatem - zamiast PROGRAMU
                jest porażka
                aż jestem zdziwiony, że tego nie widzisz..
                jeep
                • dorota_333 Re: @dorota 20.11.13, 20:36
                  No, porażki nie widzę. Ograbienie OFE pozwoli rządowi nie tylko dotrwać do wyborów, ale i rozkręcić gospodarkę. Jeżeli koniunktura nie załamie się u naszego głównego partnera handlowego (Niemiec), to może być conajmniej nieźle.

                  Bieńkowska nie omieszkała dziś się pochwalić: 80 mld euro do wydania (w perspektywie kilku lat ofkors).

                  Najzabawniejsze jest to, że po skoku na OFE (który Kaczyński też by zrobił) wynik następnych wyborów wcale nie jest przesądzony. Myślę, że najgorszy to będzie ten okres dla opozycji. Duża kasa do wydania, a oni nie mogą się do niej dorwać wink

                  Szczurek oczywiście będzie dyspozycyjnym ministrem - nie ma żadnego zaplecza politycznego. Tuskowi właśnie o to chodziło, a dla samego dr Szczurka minfin to jest fantastyczne uzupełnienie (doskonałego skądinąd) CV. Obopólna korzyść.
                  • jeepwdyzlu Re: @dorota 20.11.13, 21:18
                    aha
                    tak właśnie kombinuje Premier
                    niestety - to się nie uda
                    trzeci raz ani ja ani miliony innych byłych głosujących na PO - nie zagłosują...
                    Przekonasz się za kilka miesięcy jak PO polegnie na wyborach europejskich
                    a potem będzie efekt kuli...
                    Bez satysfakcji to stwierdzam, bo co z tego, że PIS ma wiele celnych diagnoz.
                    Gospodarczo są partią socjalistyczną a jak dodamy narodowy rys -
                    mamy coś obrzydliwego.
                    I rozczarowanie Tuskiem nie przekłada się wprost a lepszy wynik Jarosława...
                    jeep
                  • przycinek.usa Re: @dorota 21.11.13, 06:27
                    "Ograbienie OFE pozwoli rządowi nie tylko dotrwać do wyborów, ale i rozkręcić gospodarkę."


                    ????
                    redystrybucja srodkow nie dziala pobudzajaco na koniunkture
                    • dorota_333 Re: @dorota 21.11.13, 09:50
                      Jeżeli to ograbienie ma postać "umorzenia" obligacji SP, skokowego zmniejszenia długu publicznego - i uzyskania nowej możliwości zadłużania się - to spełni role stymulatora. Uzyskamy możliwość prefinansowania dużych środków unijnych, które są przeznaczone w najbliższej perspektywie. Do wydania będzie sporo i to bez wątpienia da impuls pobudzający gospodarkę.

                      Przynajmniej na najbliższe 2 lata, czyli do wyborów.

                      I to chyba najbardziej boli opozycję - nie stan państwa, tylko to, że to nie oni dorwali się do ostatniej wiekszej kasy unijnej.
                      • jeepwdyzlu Re: @dorota 21.11.13, 09:58
                        ten impuls będzie widoczny za 3, 4 lata
                        za rok tej kasy unijnej w POlsce nie będzie, a jak będzie - to inwestycje będą rozgrzebane
                        Dlatego Tusk NIE ZDĄŻY pokazać, że tych 106 mld Eur to jego zasługa.
                        Bo i nie jego, tylko Twoja dorota i moja. To NASZA kasa, nie rządu...
                        jeep
                        • dorota_333 Re: @dorota 21.11.13, 10:18
                          Z pewnością nie zdąży skonsumować wszystkich, ale marketingowo "gigantyczny projekt Polska w budowie" też może zadziałać.

                          Jednak korzyść z okradzenia OFE polega nie tyle na tym impulsie wzrostowym, co na uniknięciu zaciskania fiskalnego, które miałoby miejsce po przekroczeniu progu 55 i 60%.
                          • jeepwdyzlu Re: @dorota 21.11.13, 14:03
                            wiem
                            kradzież to kradzież
                            dlatego przegrana PO jest przesądzona
                            te ruchy wczorajsze nic nie zmienią
                            szkoda, liczyłem na nowy program
                            jest dupa
                            jeep
                          • thor-sten Re: @dorota 21.11.13, 21:33
                            Zapominacie o kosztach obsługi długu, spadną o 9mld złotych i to jest realna kasa w budżecie której nie trzeba oddać właścicielom obligów a można puścić na inne wydatki.
                      • forall4a Re: @dorota333 21.11.13, 15:08
                        nowe możliwość zadłużania - dużo świeżego, ekscytującego długu. Tak się właśnie finansuje trafne wybory.
                    • jeepwdyzlu Re: @dorota 21.11.13, 10:01
                      redystrybucja srodkow nie dziala pobudzajaco na koniunkture
                      ----------
                      dorota ma rację - bo rząd zadłuży się i realnie wpompuje prawdziwy pieniądz
                      oczywiście to kurestwo jakich mało, ale PIS robiłby tak samo - tu też dorota ma rację
                      Nie ma racji sądząc, że całą operacja da się zsynchronizować w czasie i dać plus w wyborach.
                      jeep
    • byly-kadi Bienkowska bedzie premierem, opryskalem sie kawa 20.11.13, 15:09
      ze smiechu.
      Premiera to bedzie wybieral Kaczynski a nie wy, rozowe popluczyny, pro- europejskie miagwy , bezplciowe przepoczwarzone baby z jajami i chopy z waginami, liberalni zwolennicy slubow pedalstwa i rytualnego uboju polskiego bydla dla waszych dalekich krewnych . Opuszczam cudzyslowy, pardon, nakladaly by sie jeden na drugi.
      Odejdziecie w niepamiec, ewentualnie ci co sie nie zalapia na synekurke w Brukseli, Waszyngtonie czy NY, moze sobie posypia leb popiolem i jeszcze kiedys wroca,przepoczwarzeni.
      A jak ktorego na ulicy spotkam w NY to ma w ryja jak w banku. A bije mocno i celnie mimo podeszlego wieku.
      A zreszta pieprzyc to, dzis ide zobaczyc jak malowal Pan Chagall, wolne mam juz do konca roku : )
      • dorota_333 Re: Bienkowska bedzie premierem, opryskalem sie k 20.11.13, 15:41
        smile Kadi, masz chyba strasznego kaca. Takiego wybuchu spontanicznej prostoty u Ciebie dawno nie obserwowałam.

        Kaczyński wybierze premiera, powiadasz? Jak ostatnio wybrał Marcinkiewicza, to było sporo śmiechu w narodzie, i do tej pory Kazio w mediach się obija.

        PS. "Miągwy"??
      • herr7 czy Tusk doczołga się do wyborów? 20.11.13, 19:48
        Taki dowcip chodzi dzisiaj na mieście. Odpowiedź: do przedterminowych z pewnością. A co z tego wszystkiego może wynikać? Przede wszystkim odejście Rostowskiego to nie jest zmiana kosmetyczna. Jego linia w sprawie OFE wcale nie musi być utrzymana, szczególnie że "starsi i mądrzejsi" pogrozili Donaldowi małym paluszkiem. Także spór z frakcją schetynowców może mieć swoje źródło w kontrowersji wokół OFE.

        Zgodziłbym się z tym, że teraz nastąpił czas Jarosława, gdybym nie miał wątpliwości, czy on tę całą władzę (i odpowiedzialność) chce? Myślę, że celem głównym Jarosława jest zrobienie z brata kogoś na kształt drugiego Piłsudskiego i tak naprawdę tylko na tym mu zależy. Sytuacja jest jednak podobna do tej z 89 r po wyborach czerwcowych, gdy niechcąca przejąć władzę Solidarność musiała to zrobić, gdyż poprzedni układ wyczerpał już swoje możliwości...
        • nannek Re: czy Tusk doczołga się do wyborów? 20.11.13, 21:40
          A mnie to wszystko śmieszy, bo i tak będzie jak było.

          Jak oni niby wydobędą PL z nędzy kiedy oni sami osobiście uczestniczyli w rozbiorach.
    • glupi_jasio sam nic nie rozumiesz... 20.11.13, 22:25

      Tusk wziął do rządu grupę naiwnych amatorów (zaszczytów) z jednego prostego powodu: żeby było na nich, jak się wysypie na całego.

      Po prostu, jest to zacieranie tropów i ewakuacja kumpli. Opinia publiczna to pikuś, ale skoro już dobiera się do nich prokuratura, to "honorowa rezygnacja" jest warunkiem sine qua non spokojnego dyskontowania profitów z lat radosnego zarządzania bananową...
      • nannek Re: sam nic nie rozumiesz... 20.11.13, 23:32
        glupi_jasio napisał:

        >
        > Tusk wziął do rządu grupę naiwnych amatorów (zaszczytów) z jednego prostego pow
        > odu: żeby było na nich, jak się wysypie na całego.
        >
        > Po prostu, jest to zacieranie tropów i ewakuacja kumpli. Opinia publiczna to pi
        > kuś, ale skoro już dobiera się do nich prokuratura, to "honorowa rezygnacja" je
        > st warunkiem sine qua non spokojnego dyskontowania profitów z lat radosnego zar
        > ządzania bananową...

        Ja z twym wpisem tobą zgadzam w 100% ,ale co zrobią następcy?
        Przecie neokolonia zostanie neokolonią, oni już nic nie mogą decyzje dawno zapadły (SAMI W TYM UCZESTNICZYLI), to jest tyko szopka dla naiwnych.

        Tak jak piszę tak będzie , jeśli się pomylę wszystko odrzekam smile
      • dorota_333 Re: sam nic nie rozumiesz... 21.11.13, 09:56
        > żeby było na nich, jak się wysypie na całego
        Ale co może się "wysypać" w gospodarce?

        > skoro już dobiera się do nich prokuratura
        Mówisz o zatajonych zegarkach Nowaka? Nowak już wyrzucony z sań, pojechali dalej wink

        Ciekawe rzeczy sugerujesz, ale to jest raczej wishful thinking.
    • byly-kadi Superminister 21.11.13, 01:53
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114944,14986066,Galeria_zdjec.html#BoxSlotIIMT
      Czy ta pani rozumie subtelna roznice miedzy byciem kprofesjonalista a chamica? troche mi przypomina babe-Clinton, ten sama nieokrzesany sposob bycia.
      • marcin8sz Re: Superminister 22.11.13, 18:14
        Kadi, co przestawia ten znak w stopce? chyba ze na moim kompie te znaki sie nie zgrywaja i tylko ja nie widze...
      • glupi_jasio Re: Superminister 25.11.13, 20:31
        ... Bieńkowska wink))

        Ja bardzo przepraszam, ale ta dobra pani urzędniczka - iranistka, co ma dzielić stoma miliardami ojro od babci Zimy (to jest babci Anieli), kojarzy mi się nieodparcie z niejaką Śnieżynką, wnusią dziadka Mroza.


        Po tej nominacji widać bardzo szczególnie wyraźnie, w jakiej desperacji jest Tusk... zastąpienie wicepremiera Rostowskiego Bieńkowską to zejście ze trzy ligi w dół... od człowieka Sorosa do ambitnej, prowincjonalnej urzędniczki.

        Szkoda trochę pani Eli na zderzak Tuska, bo to nawet fajna kobietka jest i z bardzo dobrej rodziny. No ale może "wicepremier" w rodzinnej historii wart jest świecenia oczami za Tuska i Platformę w fazie rozkładu. Będzie miała co wnukom opowiadać, o ile kolesie z rządu jakiej świni jej nie podłożą.
      • glupi_jasio Re: Superminister 29.11.13, 12:23


        Pani Bieńkowska chyba uwierzyła okładce z Newsweeka i pozbyła się czterech wiceministrów świetnego ministra Nowaka. Podobno te zwolnienia nie mają przyczyn merytorycznych... czyli co - dobrych urzędników Bieńkowska wyrzuciła? wink

        Ciekawe, jak to się podoba aparatowi partyjnemu i kolorowym gazetkom...

        www.gazetaprawna.pl/artykuly/749104,bienkowska-zwalnia-ludzi-nowaka-w-ministerstwie-transportu-budownictwa-i-gospodarki-morskiej.html


        Jak donosi Gazeta.pl, czterech wiceministrów z dawnego Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej zostało odwołanych w związku z połączeniem resortów transportu i rozwoju regionalnego. W nowym resorcie infrastruktury i rozwoju będzie za to nowy podsekretarz stanu odpowiedzialny za kolej.



        Odwołani zostali: odpowiedzialny za kolej Andrzej Massel, Patrycja Wolińska-Bartkiewicz, która w resorcie transportu odpowiadała m.in. za nadzorowanie wydawania unijnych funduszy, wiceminister od budownictwa Piotr Styczeń oraz Maciej Jankowski, który był odpowiedzialny m.in. za Pocztę Polską. Ich obowiązki w nowym resorcie zostaną przejęte przez pozostałych wiceministrów z rozwiązywanych resortów rozwoju regionalnego oraz transportu.
      • glupi_jasio aaaa pendolino? 04.12.13, 23:08
        Czy pani Bieńkowska odpowie na pytanie, czy zakup Pendolino był zakupem drogiej zabawki, pasującej do zegarków, czy też optymalnym wyborem, służącym dobru państwa?

        fakty.interia.pl/prasa/news-wsieci-kuriozalny-przetarg-na-pendolino,nId,1066974

        "Przetarg na Pendolino był kuriozalny. Mówiąc wprost - ktoś za to coś wziął, gdzieś poszły łapówki, procenty, jakieś dziwne transfery. Mam nadzieję, że następny rząd tę sprawę dogłębnie zbada" - przyznaje w wywiadzie dla tygodnika "wSieci" Czesław Warsewicz, były prezes PKP Intercity, wydawca portalu Nakolei.pl. (...)"
        • frostu Re: aaaa pendolino? 05.12.13, 16:51
          To nikt inny jak Czesław Warsewicz był prezesem PKP Intercity, kiedy rozpisano przetarg na te pociągi i określono takie a nie inne wymagania (II połowa 2008 roku, Warsewicz prezesem był do stycznia 2009). Wszystko co potem się stało jest konsekwencją decyzji podjętych przez PKP Intercity za panowania Czesława Warsewicza. To za jego rządów sformułowano wymogi przetargu w taki sposób, że nie spełniał ich żaden polski producent (zresztą na dzień dzisiejszy, po 5 latach Pesa i Newag nadal ich nie spełniają). To za Warsewicza nie wpisano do przetargu WYMAGANIA na wychylne pudło. Tym samym Czesław Warsewicz jest OSTATNIĄ osobą, która ma prawo krytykować zakup Pendolino.
          • glupi_jasio Re: aaaa pendolino? 05.12.13, 20:37
            frostu napisał:

            > To nikt inny jak Czesław Warsewicz był prezesem PKP Intercity, kiedy rozpisa
            > no przetarg na te pociągi i określono takie a nie inne wymagania (II połowa 200
            > 8 roku, Warsewicz prezesem był do stycznia 2009). Wszystko co potem się stało j
            > est konsekwencją decyzji podjętych przez PKP Intercity za panowania Czesława Wa
            > rsewicza. To za jego rządów sformułowano wymogi przetargu w taki sposób, że nie
            > spełniał ich żaden polski producent (zresztą na dzień dzisiejszy, po 5 latach
            > Pesa i Newag nadal ich nie spełniają). To za Warsewicza nie wpisano do przetarg
            > u WYMAGANIA na wychylne pudło. Tym samym Czesław Warsewicz jest OSTATNIĄ osobą,
            > która ma prawo krytykować zakup Pendolino.


            Taaaaa, bardzo to logiczne - obciążanie Warsewicza zarazem za rzekome zawyżanie kryteriów przetargu (bo, rzekomo, polskie firmy miały nie móc ich spełnić) i za zaniżanie (bo nie było w przetargu opcji "pendolino").

            Właśnie ze względu na to, uważam dokładnie przeciwnie - że kto, jak kto, ale Warsewicz orientuje się w tej materii i powinien być uważnie słuchany, tym uważniej, że ten przetarg o wielkiej wartości rozstrzygał ktoś inny, sporo później.

            Więc, drogi gościu, jakie to, KONKRETNIE warunki przetargu uniemożliwiły udział w nim polskim firmom i sprawiły, że polskie koleje, w fatalnej kondycji finansowej, kupiły tak drogie i średnio użyteczne w Polsce składy?




            • frostu Re: aaaa pendolino? 05.12.13, 21:29
              Jakie zawyżenie kryteriów przetargu? Od początku były jasne - wielosystemowy EZT z vmax co najmniej 220 km/h. I tak, żaden polski producent tego nie spełniał, bo w tym czasie produkowali bardzo awaryjne pociągi regionalne o vmax 160 km/h i NADAL tylko takie pociągi produkują, może trochę lepiej z awaryjnością. I od początku nie było wymagań na wychylne pudło - nie jest w Polsce potrzebne.

              Bo jak kolej nie będzie inwestować w infrastrukturę i nowy tabor to czeka ją tylko jedna droga - zaoranie. A tak to jest szansa.

              Pendolino nie są drogie. Pociąg polskiej konstrukcji o takiej samej pojemności i długości kosztuje 70-80% ceny Pendolino - ale ma dwa razy mniejszą moc, jest jednosystemowy i ma tylko vmax 160 km/h.

              Dlaczego średnio użyteczne? Będziemy mieć niedługo 2 linie kolejowe o bardzo dobrych parametrach łączące 4 wielkie polskie aglomeracje. Na te 2 linie zostały kupione Pendolino.
              • glupi_jasio Re: aaaa pendolino? 06.12.13, 13:04
                frostu napisał:

                > Jakie zawyżenie kryteriów przetargu? Od początku były jasne - wielosystemowy EZ
                > T z vmax co najmniej 220 km/h. I tak, żaden polski producent tego nie spełniał,
                > bo w tym czasie produkowali bardzo awaryjne pociągi regionalne o vmax 160 km/h
                > i NADAL tylko takie pociągi produkują, może trochę lepiej z awaryjnością.

                I by calkiem wystarczyło, skrócenie czasu podróży o kwadrans (bo na tyle pozwala infrastruktura) nie jest warte dodatkowych setek milionów złotych.

                > I od początku nie było wymagań na wychylne pudło - nie jest w Polsce potrzebne.
                >
                > Bo jak kolej nie będzie inwestować w infrastrukturę i nowy tabor to czeka ją ty
                > lko jedna droga - zaoranie. A tak to jest szansa.
                >

                Mniejsza szansa, bo pendolino to dług, koszta, deficytowa zabawka.


                > Pendolino nie są drogie. Pociąg polskiej konstrukcji o takiej samej pojemności
                > i długości kosztuje 70-80% ceny Pendolino - ale ma dwa razy mniejszą moc, jest
                > jednosystemowy i ma tylko vmax 160 km/h.
                >

                Gdzie można znaleźć te dane?

                > Dlaczego średnio użyteczne? Będziemy mieć niedługo 2 linie kolejowe o bardzo do
                > brych parametrach łączące 4 wielkie polskie aglomeracje. Na te 2 linie zostały
                > kupione Pendolino.

                Ile osób rocznie skróci swoją podróż o kwadrans kosztem tych ponad dwu miliardów złotych?

                I ile połączeń lokalnych zostanie zlikwidowanych, by za to zapłacić?
                • frostu Re: aaaa pendolino? 06.12.13, 15:46
                  > by calkiem wystarczyło, skrócenie czasu podróży o kwadrans (bo na tyle pozwala infrastruktura) nie jest warte dodatkowych setek milionów złotych.
                  1. Upraszczanie zakupu Pendolino do 15 minut zysku jest idiotyczne. Będziemy mieć 20 nowoczesnych, komfortowych pociągów, które zastąpią obecnie najlepsze składy i najszybsze lokomotywy, które pójdą na inne linie. Zyska cała Polska.
                  2. Zysk 15 minut jest czasem bardzo ostrożnym - po podwyższeniu prędkości będzie więcej.
                  3. Rekordowe czasy do których ludzie tak się odnoszą zostały ustanowione kiedy nie było przepisów o rezerwie czasowej wynoszącej 3min/100 km. Oznacza to, że w tamtych czasach jakiekolwiek zwolnienie powodowało automatyczne opóźnienie pociągu. Teraz pociągi gdy nie mają żadnych nieprzewidzianych zdarzeń po drodze, na CMK przyjeżdżają np. 10 min wcześniej do stacji - tak samo będzie z Pendolino. Kolejarze uważają, że tak jest lepiej, bo jest mniej opóźnień.
                  4. Poza tym tak samo kiedyś gadali, gdy wchodzili w prędkość 160 km/h zamiast 140 km/h - po cholerę, skoro to kilka min różnicy? I tak z prędkościami można schodzić.

                  >Mniejsza szansa, bo pendolino to dług, koszta, deficytowa zabawka.
                  Jak dotąd nazywają ten pociąg deficytową zabawką bredzący "eksperci" z wSieci. W każdym kraju tego typu pociągi są dochodowe. Kolej je kupiła po to, aby zarabiać. Tym bardziej, że wszyscy robią dookoła darmową reklamę PKP IC - wszyscy dziennikarze o tym piszą, a Pendolino weszło już dawno pod strzechy. Wielu przeciwników przejedzie się tym pociągiem nawet z ciekawości, a część z pewnością doceni komfort tego pojazdu. Tym bardziej, że bilety nie mają być drogie (minimalny 49 zł, średni 110 zł).

                  >Gdzie można znaleźć te dane?
                  Z ostatniego przetargu PKP Intercity na 20 EZT na 160 km/h. Przetarg wygrał pociąg Flirt3 konsorcjum Stadler-Newag, w przetargu startowała również Pesa. Będzie przetarg na kolejne 20 EZT tego typu i jeszcze jeden na 10 piętrowych EZT. Do tego modernizacja 218 wagonów. Prawda jest taka, że PKP Intercity inwestuje teraz głównie w pociągi TLK.

                  >Ile osób rocznie skróci swoją podróż o kwadrans kosztem tych ponad dwu miliardów zotyłch?
                  Pomijając kwestię spłycania tematu do 15 minut - czasy podróży będę bezkonkurencyjne wobec przewoźników autobusowych, a na takiej trasie Katowice/Kraków-Warszawa bezkonkurencyjne wobec samochodów i samolotów. Pociąg ten ma odzyskać pasażerów typu "przeciętny kowalski" którzy przesiedli się do autobusów oraz przyciągnąć więcej klientów chcących zapłacić drogo za klasę 1 i +1. EIC Krakus Kraków-Warszawa ma bilety za 120-160 zł - a wszystkie 8-9 wagonów często jest zawalone. W tym klasy biznes. A czas podróży wynosi teraz 2:50 przy dobrych, ale nie najnowszych wagonach.

                  >I ile połączeń lokalnych zostanie zlikwidowanych, by za to zapłacić?
                  Nic się nie zapowiada, aby połączenia miały być likwidowane - wprost przeciwnie, stawki za dostęp do torów zostały obniżone i PKP IC dostało większe dofinansowanie na TLKi - pociągi mają powrócić do takich miejscowości jak Zagórz, Kudowa Zdrój czy Szklarska Poręba.
                  • glupi_jasio Re: aaaa pendolino? 07.12.13, 23:28
                    frostu napisał:

                    > > by calkiem wystarczyło, skrócenie czasu podróży o kwadrans (bo na tyle po
                    > zwala infrastruktura) nie jest warte dodatkowych setek milionów złotych.

                    > 1. Upraszczanie zakupu Pendolino do 15 minut zysku jest idiotyczne. Będziemy mieć 20 nowoczesnych, komfortowych pociągów, które zastąpią obecnie najlepsze składy i najszybsze lokomotywy, które pójdą na inne linie. Zyska cała Polska.

                    Przeciwnie, za dobrze znam realia PKP, by kupić bajer o pożytkach z ogólnikowej nowoczesności (bo liczy się cena, wygoda, efektywność, a nie błyskotki) na wybranych trasach; jedynym realnym pożytkiem, jaki widać jest właśnie skrócenie czasu jazdy na kilku liniach o kilka procent, 10-20 minut. Za takie coś nie warto tak dużo płacić.


                    > 2. Zysk 15 minut jest czasem bardzo ostrożnym - po podwyższeniu prędkości będzi
                    > e więcej.

                    smile))

                    Czyż nie logiczniej byłoby poczekać z tymi zakupami na przygotowanie infrastruktury? Nie ma to jak stawianie wozu przed koniem...

                    > 3. Rekordowe czasy do których ludzie tak się odnoszą zostały ustanowione kiedy
                    > nie było przepisów o rezerwie czasowej wynoszącej 3min/100 km. Oznacza to, że w
                    > tamtych czasach jakiekolwiek zwolnienie powodowało automatyczne opóźnienie poc
                    > iągu. Teraz pociągi gdy nie mają żadnych nieprzewidzianych zdarzeń po drodze, n
                    > a CMK przyjeżdżają np. 10 min wcześniej do stacji - tak samo będzie z Pendolino
                    > . Kolejarze uważają, że tak jest lepiej, bo jest mniej opóźnień.
                    > 4. Poza tym tak samo kiedyś gadali, gdy wchodzili w prędkość 160 km/h zamiast 1
                    > 40 km/h - po cholerę, skoro to kilka min różnicy? I tak z prędkościami można schodzić.


                    Wszystko fajnie, ale nie za taką cenę; te same pieniądze włożone w infrastrukturę i połączenia lokalne dałaby wielokrotnie wyższe zyski społeczne, a dodatkowo - zamówienia dla polskich firm, czyli prawdziwy zysk dla gospodarki, zamiast jej drenażu.

                    >
                    > >Mniejsza szansa, bo pendolino to dług, koszta, deficytowa zabawka.

                    E tam, nawet wybiórcza już opisała, jak to słabo wyszło w Czechach:

                    wyborcza.biz/biznes/1,100896,11647441,Pociagi_Pendolino___my_czekamy__Czesi_sie_zawiedli.html
                    (...)
                    Pendolino wyjechał na czeskie tory w 2005 roku. Miał łączyć Pragę z metropoliami Europy Środkowej i pokonywać dystans między nimi w rekordowym czasie. Po blisko siedmiu latach eksploatacji czeski Pendolino łączy przede wszystkim Pragę z Ostrawą; dziennie między tymi miastami siedem składów wykonuje 20 kursów. Odległość 356 kilometrów przejeżdżają w 3 godziny i 6 minut. Oprócz tego kilka pociągów kursuje na zachód kraju, do Franciszkowych Łaźni.

                    To stanowczo za mało, aby stworzyć konkurencję nawet dla innych pociągów czeskich kolei państwowych CzD. Ekspresy tej samej spółki przejeżdżają dystans Praga - Ostrawa w czasie o 25 minut dłuższym, ale cena, którą trzeba zapłacić za bilet, jest o wiele niższa. Pendolino jest jedynym pociągiem w Czechach, w którym obowiązuje rezerwacja miejsc, a za miejscówkę trzeba zapłacić 200 koron (ok. 33 zł). Od niedawna tą samą trasą kursują też pociągi prywatnej spółki RegioJet, która nie tylko oferuje dużą liczbę połączeń, ale także konkuruje z CzD poziomem usług oraz ceną biletów. Pod koniec 2012 roku na czeskie tory wjedzie firma kolejowa LeoExpress, zainteresowana obsługą tej trasy.

                    Popularności Pendolino nie pomogła historia wprowadzania składu na czeskie tory. Na początku zamówiono 10 jednostek w konsorcjum prowadzonym przez czeską firmę CzKD. Ta jednak w czasie realizacji projektu zbankrutowała, projekt wstrzymano na pięć lat. Ostatecznie przejęła go spółka Alstom i dostarczyła siedem składów za 3 mld koron (500 mln zł). Czeskie koleje nie chcą ujawniać wyników finansowych połączeń obsługiwanych przez SC Pendolino. Nieoficjalnie w Czechach mówi się, że wciąż przynosi straty, a niedawno media podały, że pociągami RegioJet podróżuje więcej pasażerów.
                    (...)"


                    > Jak dotąd nazywają ten pociąg deficytową zabawką bredzący "eksperci" z wSieci.
                    > W każdym kraju tego typu pociągi są dochodowe. Kolej je kupiła po to, aby zarabiać.

                    (...)

                    > Tym bardziej, że bilety nie mają być drogie (minimaly 49 zł, średni 110 zł).


                    Tja, cud mniemany, droższe pociągi będą taniej, niż obecne, tańsze wink))

                    Ściema i tyle. Będą wyraźnie droższe lub deficytowe.

                    >
                    > >Gdzie można znaleźć te dane?

                    > Z ostatniego przetargu PKP Intercity na 20 EZT na 160 km/h. Przetarg wygrał poc
                    > iąg Flirt3 konsorcjum Stadler-Newag, w przetargu startowała również Pesa. Będzi
                    > e przetarg na kolejne 20 EZT tego typu i jeszcze jeden na 10 piętrowych EZT. Do
                    > tego modernizacja 218 wagonów. Prawda jest taka, że PKP Intercity inwestuje te
                    > raz głównie w pociągi TLK.

                    OK, to jak wygląda porównanie cen w przeliczeniu na pasażera?


                    > >Ile osób rocznie skróci swoją podróż o kwadrans kosztem tych ponad dwu mil
                    > iardów zotyłch?
                    > Pomijając kwestię spłycania tematu do 15 minut - czasy podróży będę bezkonkuren
                    > cyjne wobec przewoźników autobusowych, a na takiej trasie Katowice/Kraków-Warsz
                    > awa bezkonkurencyjne wobec samochodów i samolotów. Pociąg ten ma odzyskać pasaż
                    > erów typu "przeciętny kowalski" którzy przesiedli się do autobusów oraz przycią
                    > gnąć więcej klientów chcących zapłacić drogo za klasę 1 i +1. EIC Krakus Kraków
                    > -Warszawa ma bilety za 120-160 zł - a wszystkie 8-9 wagonów często jest zawalon
                    > e. W tym klasy biznes. A czas podróży wynosi teraz 2:50 przy dobrych, ale nie najnowszych wagonach.
                    >

                    1. Zawalone to są albo tanie pociągi TLK, albo pociągi w strategicznych, okołoweekendowych godzinach, gdy ludzie muszą dojechać z prowincji do Wawy do roboty, albo jadą na weekend do domu. Ale to góra - kilka połączeń w tygodniu.


                    > >I ile połączeń lokalnych zostanie zlikwidowanych, by za to zapłacić?

                    > Nic się nie zapowiada, aby połączenia miały być likwidowane - wprost przeciwnie, stawki za dostęp do torów zostały obniżone i PKP IC dostało większe dofinansowanie na TLKi - pociągi mają powrócić do takich miejscowości jak Zagórz, Kudowa Zdrój czy Szklarska Poręba.

                    Wiesz, to jest teoria; mnie się często zdarza jeździć na pewnej trasie międzynarodowej, z jednego z wielkich miast polskich, do jednego z wielkich miast za zachodnią granicą, korytarzem transportowym, który należy do najważniejszych - i autem docieram o 1/3 szybciej, niż pociągiem i to bez przesiadek, znacznie wygodniej.

                    Średnia prędkość pociągu na tej trasie w Polsce (a powiadam, to jest strategiczny korytarz transeuropejski wink ) wynosi... jakieś 45 km / h.

                    I dlatego właśnie, należało wyłożyć te miliardy na infrastrukturę, zamiast na drogie zabawki z nieprzydatnymi opcjami. Ale, oczywiście, to nie jest logika do ogarnięcia przez fanów drogich zegarków i drogich klubów nocnych... Pytanie, czy ogarnie ją pani Bieńkowska.
      • glupi_jasio "mój mąż, z zawodu, jest wiceministrem" ;) 07.01.14, 22:35
        Bieńkowska zwalnia, Siemionak zatrudnia, a chochoł gra do tańca...

        wiadomosci.onet.pl/kraj/maciej-jankowski-nowym-wiceszefem-mon-od-spraw-spolecznych/yegn7

        07.01. Warszawa - MON informuje:

        Na wniosek ministra Tomasza Siemoniaka prezes Rady Ministrów Donald Tusk mianował dzisiaj Macieja Jankowskiego na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej.

        Wiceministrowi Maciejowi Jankowskiemu podlegać będzie Departament Spraw Socjalnych, Departament Wychowania i Promocji Obronności oraz Biuro Skarg i Wniosków.

        Z upoważnienia ministra M. Jankowski sprawować będzie także bieżący nadzór nad Wojskową Agencją Mieszkaniową oraz koordynować współpracę resortu z parlamentem.
    • zeenek W gazecie rządowej (GW) nic na 21.11.13, 21:25
      temat korupcji w MSWiA?
      Zadziwiające.

      Gdyby 'nie nasi rządzili' to byśmy mieli tu czerwone nagłówki przynajmniej przez 2 tygodnie smile.
      Że jeszcze tą gazecinę ktoś czyta - to tak jakby czytać trybune ludu za czasów PRLu.
      Dorota jakoś wątku nowego nie zakłada smile
      • dorota_333 Re: W gazecie rządowej (GW) nic na 22.11.13, 13:53
        Słusznie, załóż wątek na ten temat.

        Jeśli jednak zakładasz, że będzie łatwą okazją do przyłożenia obecnej władzy, to możesz się mylić (nie wiem, nie sprawdzałam). Niewykluczone, że korpucja trwała w czasie rządów kolejnych ekip, tak zwykle bywa.
        • zeenek Ja nie umiem tak opisywać rzeczywistości 22.11.13, 16:52
          jak Ty więc po dzisiejszym niusie liczę na Ciebie
          Jest duże prawdopodobieństwo, że się nie pomylę smile
          • nannek korupcja w MSWiA 22.11.13, 20:55
            Jak wiecie mi z PIS ani za PO nie po drodze a,le jak widzę to totalne zakłamanie aż xxx .

            Piszą wszędzie o największej w neokoloni aferze korupcyjnej a czym zajmuje się propaganda?
            Jakimiś rachunkami Hofmana , czy oni są nienormalni? przecie tak intensywna i idiotyczna propaganda prowadzi w zupełnie odwrotnym kierunku.
            A co jeśli się okaże że jednak z tymi rachunkami było wszystko ok a "sensacja" tylko na potrzeby odwracania uwagi.

            A przecież sensacja ta jest warta 1/1000 tej którą powinni się interesować, tu widać wszystko jak na dłoni.
            • kierny Re: korupcja w MSWiA 23.11.13, 01:41
              Ciekawe kiedy zaczna sie samobojstwa z nieznanych przyczyn,
              gdzies na parkingach, w celach chwilowo niemonitorowanych, w biurach ...
              Oczywiscie w piatek wieczorem, najpozniej w sobote rano.
              Ja obstawiam jako pierwsza pania Monike z MSZ.
            • nannek Re: korupcja w MSWiA 24.11.13, 12:41
              > A co jeśli się okaże że jednak z tymi rachunkami było wszystko ok a "sensacja"
              > tylko na potrzeby odwracania uwagi.

              I się okazało że zapomniał zapłacić podatku 1200zł, którego to nikt nie płaci (98% nie płaci)
              wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zbigniew-Girzynski-w-obronie-Adama-Hofmana,wid,16197546,wiadomosc.html?ticaid=111b8d
              smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka