24.05.07, 10:24
Kurrrwaaaaaa!
Jestem taka roztargniona i rozkojarzona przez całe to moje pojebane życie,że
wczoraj pojechałam do lublina samochodem i kurwa wróciłam autobusem,bo
zapomniałam,że wzięłam auto.
Wysiadałam z autobusu w połowie drogi.
A najgorsze jest kurwa to,że tak długo czekałam na ten autobus i stałam na
dworcu blisko parkingu,gdzie mój samochód stał!!
Co za zamot ze mnie!
Nie wspomnę już o tym,że trafiłam akurat na tę wielką ulewę i powódż!!!
Otwarcia Plazy nowego centrum handlowego w Lublinie chyba jeszcze nie było,a
już runął dach.
Chyba nic nikomu się nie stało,ale strach się bać!
Obserwuj wątek
    • askastar Re: zamot!!! 24.05.07, 10:27
      jeju natala.......sorry, ale ubawilam sie setnie heheh
      masz najwyrazniej juz dosc, czas odpoczxac
      ale nie martw sie...ja kiedys poszlam z psem na zakupy a wrocilam bez.....on
      zostal przy jakims sklepie, a ja nie pamietalam gdzie....dlugo szukalam,ale
      znalazlam
      heh, tez mialam wtedy niezly zakret:-D
    • wojtek56 Re: zamot!!! 24.05.07, 10:29
      Natalciu... Brak mi słów. Roztargnienie roku!
      • ciociapolcia Re: zamot!!! 24.05.07, 11:02
        O rany, Nat, padłam!!! To zdecydowanie najlepszy numer jaki ostatnio słyszałam.
        Co poczułaś jak sobie przypominałaś siedząc w autobusie, że chyba jednak
        przyjechałaś autem? ;)))
        Ech, czas odpocząć.
        Ja kiedyś wyszłam na spacer z psem, bez psa. Przypomniałam sobie wychodząc z
        windy. ;)
    • pinia20 Re: zamot!!! 24.05.07, 11:17
      natalcia :-))) rewelacja
      ryjek mi się śmieje :-))
      Urlop ci się należy jak nic!!
      • bogna71 Re: zamot!!! 24.05.07, 11:57
        :DDD!!!
        Oj, Natalcie, czas odpocząć.....
        • aaa19795 Re: zamot!!! 24.05.07, 12:01
          :))))matko kochana, to sa tez tacy jak ja...moja babcia zawsze mowila"dobrze ze
          glowy nie zapomnialas" hehe, przepraszam, ale tez sie usmialam, w ogole to
          forum poprawia mi nastroj, pozdrawiam natalia i nie wkurwiaj sie tak:)
          • sunrise2006 Re: zamot!!! 24.05.07, 12:36
            to mnie rozbiłaś tego południa!!!!! hehehe ;)))))))) ale numer. też mam takie
            jazdy, szczególnie jak coś mnie męczy i o czymś dużo myśle, to pojadę, nie tam
            gdzie trzeb. Np. staję przed UW, zamiast do pracu jechać itp. ale twój numer
            moim zdaniem jest nie do pobicia ;)))))))))
            • legwan4 Re: zamot!!! 24.05.07, 12:44
              Natalciu-odpoczynek,odpoczynek konieczny:))To naprawdę nie zamot,to pokot na
              podłodze!!!!! :DDDDDDDDDD
              • mandiko Re: zamot!!! 24.05.07, 14:02
                Natalcia - bravo! Ale mnie to pociesza, myślałam, że tylko ja mam takie
                problemy. Ciągle szukam samochodu i wcale nie muszą być to parkingi giganty.
                Parę razy już byłam pewna, że mi ukradli. A systematycznie rano przed pracą
                szukam czegoś do poczytania po drodze, przy czym od paru lat ani razu nie
                jechałam autobusem, zawsze prowadzę samochód. Ale Ty jesteś lepsza. Szacunek. I
                polecam film "Roztargniony" z Pierre Richardem, mój ulubiony:)))
    • natalcia23 Re: zamot!!! 24.05.07, 14:31
      Co czułam Polciu?
      Otóż poczułam,że musze uporządkować swoje życie!
      I wzięłam się do roboty od zaraz.
      Opisałam to,jak podjęłam rozmowę z B.- "ten od peta" na wątku "zawieszona w
      próżni" ale go cholera nie ma!
      a był taaaki długi...
      Co robić?
      Pisać jeszcze raz?
      :-(

      A z pieskiem też miałam przygode.
      Wyszłam na spacer z pieskiem na smyczy,a spacerowałam przez jakieś
      kilkadziesiąt metrów z samą smyczą!
      Jakiś dziadek za mną krzyczał ale się twardo nie odwracałam,bo myślałam,że to
      jakiś stary zbok i mnie zaczepia.
      Dopiero póżniej się zorientowałam,że mój Puszek gryzie się z jego psiskiem!
      • bogna71 Re: zamot!!! 24.05.07, 14:50
        natalcia23 napisała:

        Co czułam Polciu?
        > Otóż poczułam,że musze uporządkować swoje życie!
        > I wzięłam się do roboty od zaraz.
        > Opisałam to,jak podjęłam rozmowę z B.- "ten od peta" na wątku "zawieszona w
        > próżni" ale go cholera nie ma!
        > a był taaaki długi...
        > Co robić?
        > Pisać jeszcze raz?
        > :-(

        No jak nie ma, jak jest?
        (Że tak Ferdka Kiepskiego zacytuję;)))

        ------> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=43390&w=62865948&a=62983448
      • bogna71 Re: zamot!!! 24.05.07, 14:54
        Hehehe!
        A moja kumpela wyplewiła działkę sąsiada z większości nowalijek i kwiatków,
        które posiał.
        To byly takie ogródki działkowe, ale działki byly jeszcze nieogrodzone, tylko
        wydzielone. I ona sie pomyliła - nigdy działki, ani babrania sie w ziemi nie
        cierpiała i rodzice ja wysłali na siłę. Nie zorientowała się, że jest na cudzej
        i zanim mama do niej doszła i zaczęła się już z daleka wyzierać: "Maaartaaaa!
        czy to jest twoja działka??!!! No ja się pytam!!! Czy to jest twoja
        działka???!!!!!", to ona juz sąsiadowi opędzlowała prawie wszystko:)))
        • natalcia23 Re: zamot!!! 24.05.07, 18:36
          Wiecie co???
          To są jakieś jaja chyba!
          Widzę swoje posty i wszystkie dodane tylko wtedy gdy coś nowego sama dodaje...
          Nie zdziwcie się więc jak będę dodawać post np pusty żeby coś przeczytać.
          Co jest???
      • ciociapolcia Re: zamot!!! 24.05.07, 15:07
        Nat, jest ten wątek. :)
        Lalka, Ty weź jedź do jakiegoś spa, sanatorium czy coś. ;)
    • malgoska13 dobre!!! 24.05.07, 15:29
      uśmiałam się do łez...z tego samochodu, ale rozumiem Cię, też tak kiedyś miałam
      tylko droga troche krótsza bo do pracy i z pracy.
    • s.dominika Re: zamot!!! 24.05.07, 17:33
      Natalia ja cię doskonale rozumiem. To nie twoja wina. To wina tej burzy nad
      Lublinem, co wczoraj była. Ja też zamotana się od tego zrobiłam. Np staliśmy pod
      drzewem w burzę, a każdy głupi wie, że nie można.

      Ale z drugiej strony - numer twój niezły. Ale powiedz mi - po co wysiadałaś z
      tego autobusu? Może trzeba było już wrócić i kiedyś przy okazji po samochód
      pojechać?

      Apropo burzy w Lublinie - zalało mi zakład pracy - cała biblioteka się suszy.
      Trochę szkoda tych książek :-( Zajęć dziś nie było :-) bo prąd padł
      • woman-in-love Re: zamot!!! 24.05.07, 17:36
        he he ja miałam w drugą strone: zrobiłam mega zakupy a potem się złapałam za
        głowe że przeciez nie wzięłam samochodu!
    • natalcia23 Re: zamot!!! 24.05.07, 18:15
      Nie widzę moich postów!
      Co jest???
      • ciociapolcia Re: zamot!!! 24.05.07, 18:49
        Natalcia, nie wiem co się dzieje, ja nic nie kombinowałam.
        Może coś u ciebie gazeta nie działa, albo zrestartuj kompa, no wiesz... może
        włącz monitor. ;P
    • kropka9925 Re: zamot!!! 24.05.07, 18:57
      He, Natalcia to zamot jak byk :)
      Halo, halo widzisz nas?? Kuku :))
    • natalcia23 Re: zamot!!! 24.05.07, 19:03
      Kurde dominika...
      Czy Ty pracujesz w bibliotece UMCS?
      Bo byłam tam wczoraj i była nieczynna...
      Jeśli tak to być może że my się widujemy :-)))
      Jak tak to może się umówimy kiedyś na pogaduchy?
      :-)
      Ale fajnie :-)
      • s.dominika Re: zamot!!! 24.05.07, 19:15
        Nie w Bibliotece, ale w jednym z Instytutów UMCS. Zaraz się okaże że jesteś moją
        studentką :-) Zawsze mam takiego schiza, że w końcu tak gdzieś trafię (nie o to
        chodzi, że to źle, bo ja bardzo lubię studentów)...
    • joanna784 Re: zamot!!! 24.05.07, 22:04
      no,nie! ale jazda :D ubaw po pachy.
      z dwojga złego,dobrze że nie dzwoniłaś na policję że ci auto ukradli z pod
      domu :D
    • natalcia23 Re: zamot!!! 25.05.07, 08:35
      Och jaki cudowny poranek.
      Już Was widzę :-)))
      Polciu, nie podejrzewałam Cię o nic, bo niby nic nie przeskrobałam.
      Już kiedyś mi się tak zrobiło i po kilku dniach przeszło.
      To pewnie wina mojego kompa.

      Nie martw się Dominika, bo na pewno nie jestem Twoją studentka (no może nie na
      pewno)
      Ale tak się złożyło,że przez 2 lata moich studiów na UMCS nie miałam zajęć z
      żadną doktorantką.
      A z tego co wiem to Ty właśnie piszesz pracę.
      Ale będę teraz wypatrywać oczy za Tobą :-)))
      • s.dominika Re: zamot!!! 25.05.07, 10:04
        Natalia a co studiujesz?
    • almondgirl Re: zamot!!! 25.05.07, 09:17
      natalcia! jesteś mistrzynią!:)))
    • blanka110 Re: zamot!!! 25.05.07, 11:50
      ale Ty fajna jesteś!nie wyrobie! hahahaha. lubię Cię. mi sie też zdarza takie
      cos, miewam tez takie numery!
    • natalcia23 Re: zamot!!! 25.05.07, 19:36
      Polonistykę studiuję Dominika.
      Przypomniało mi się że w zeszłym roku miałam zajęcia z doktorantką.
      Oblała mnie na egzaminie z językoznawstwa.
      To Ty???

      Dzięki wszystkim za oklaski.
      To był mój numer popisowy :-)
      • s.dominika Re: zamot!!! 25.05.07, 19:44
        Uffff to nie ja. Ja nikogo jeszcze nie oblałam, choć wielu się należało. Raz
        przyszedł do mnie chłopak żebym mu dwóję wstawiła, bo on musi indeks oddać i się
        nie zdążył nauczyć to ja mu i tak wstawiłam tróję. Za nic. Taka jestem dobra :-)
    • hekatte Re:zamot!!! 27.05.07, 09:24
      Poezja natalciu!!:))))
      Ja też kiedyś zostawiłam psa pod sklepem i zobaczyłam go idąc do roboty. O jaki
      ładny wilk podobny do mojego - pomyślałam błyskotliwie. Dopiero jak zaczął na
      mnie szczekać i sie cieszyć zorientowałam sie... Kurwa jakbym nie spojrzała na
      drugą strone ulicy to by tam siedział caly dzień!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka