Dodaj do ulubionych

Krótka próba analizy wojny ekonomicznejRosji i USA

06.03.14, 11:10
Na wstępie dzień dobry wszystkim. Jeśli pozwolicie, chciałbym tu od czasu do czasu zamieszczać swoje przemyślenia, bo to chyba najlepsze dla nich miejsce. NA własny uzytek (żeby wiedzieć, czego się trzymać - budować schron, czy jeszcze niewink zrobiłem sobie taką analizę obecnego światowego konfliktu ekonomicznego. Zacząłem od finansów(zmiana modelu płacenia za ropę/gaz w interesie Rosji), ale ostatecznie oceniłem to tylko jako jeden z elementów tej układanki, stąd dzisiejsza moja wizyta tu - i mam nadzieję - potraktujecie ją jako moje "wpisowe" do Waszego klubu.

Na początek - analiza - co jest głównym powodem i skutkiem obecnej wojny Rosji ze Stanami Zjednoczonymi i vice versa (bo to już od dwóch-trzech lat jest regularna wojna, tyle że nowymi metodami prowadzona). Postaram się pisać skrótami myślowymi, które spokojnie jako analitycy odczytacie. a jakby co - można nad niejasnościami pogadać potem dłużej (o które to wasze rzeczowe uwagi pokornie proszę).

No to start/punkt wyjściiowy
1) Wyzwania i motowacja mocarstw:
- USA finansują swój deficyt szaleńczą inflacją dolara obciążającą przede wszystkim zagranicę. Skutek - Ceny ropy i gazu stoją a nawet spadają od kilku lat nominalne, realnie są o jedną trzecią niższe niż sześć-siedem lat temu. Uderza to we wszystkich światowych eksporterów tych surowców.
- Jednocześnie USA starają się ograniczyć swój defiicyt w drodze otwarcia się na swój światowy eksport tych surowców po konkurencyjnych dla Rosji i krajów OPEC cenach. Amerykanie już kończą budowę floty 140 gazowców na LNG (powyżej 100 tys. ton LNG każdy), W ciągu kilku najbliższych lat ruszą gazoterminale w USA (głównie Texas) i odpowiadające im symetrycznie gazoterminale w Europie Zachodniej. Zdolność przeładowcza tego systemu TYLKO w jego "części europejskiej (70 gazowców) to ponad 120 mln ton LNG rocznie (ekwiwalent ponad 160 mld m.sześc. gazu w formie tradycyjnej, czyli DOKŁADNIE TYLE, ile dziś Europa kupuje tego gazu od Rosji. Pierwsze elementy systemu ruszają w USA dokładnie za rok, by w ciągu 7-10 lat osiągnąć optimum operacyjne.
- Jednocześnie USA zabezpieczają sobie od dłuższego czasu istotne flanki w tej wojnie o przyszłość (system walutowy, surowce), starając się utrzymać w szachu kraje arabskie dążące do złotego parytetu i rezygnacji w rozliczeniach z USA z petrodolara (ze względów wymienionych powyżej). Dowód - Libia, Syria.
- Z tego punktu widzenia Ukraina jest ważna dla USA, jako kraj, przez który biegną kluczowe gazociągi z Rosji i Kaukazu na zachód i z którego można kontrolować (poprzez dostęp do morza czarnego) te pozostałe.
Cel USA - zachować status quo, odwlec światowy kollaps finansowo-walutowy systemu opartego na dolarze przez rozszerzenie wpływów gospodarcze jako nowy czołowy światowy eksporter konkurencyjnych cenowo (wobec OPEC i Rosji) gazu i ropy, doprowadzając do spadku ich światowych cen (przejściowo ale w horyzoncie średniookresowym) i w ten sposób eliminując konkurencję, a przynajmniej utrzymując ją w ryzach i na słabszych pozycjach przed nowym światowym rozdaniem (nieuchronny w perspektywie kilkunastu lat najwyżej nowy światowy porządek finansowo-walutowy).

Teraz Rosja - drugi podstawowy aktywny gracz w tej grze:
- Jej dochody z eksportu petrosurowców gwałtownie spadają na skutek stymulowanych przez USA trendów na rynkach finansowych i surowcowych (patrz wyżej), co w ciągu najwyżej 5-6 lat pozbawi ją całości rezerw, wpuści w trwały deficyt, zniweluje do zera zdolności modernizacyjne (w tym jej straszaka - czyli broni atomowej), słowem - zwali ją do roli takiej większej Wenezueli. A to pozbawi Putina i jego grupę władzy w sposób trwały.
- Realizowane przez USA inwestycje gwałtownie przyspieszają od dwóch mniej więcej lat ten niekorzystny dla Rosji proces. Pieniędzy na nowe technologie i modernizację wkrótce zacznie tragicznie brakować.
- Co z góry wykluczy Rosję z jakiegokolwiek nowego światowego rozdania
Główny cel Rosji? Uchronić się przed takim właśnie upadkiem ekonomicznym i politycznym, a średniookresowo przynajmniej - technologiczno-militarnym.
Po co jej więc kontrola nad Ukrainą i Krymem? Patrz wyżej. Gazociągi - kontrola. Czysta flanka. Mozliwość militarno-politycznego operowania w basenie Morza Czarnego (także gazociągi).

Inni gracze:
Unia Europejska i jej interesariusze:
- zachować dobre relacje z Rosją jako głównym odbiorcą jej dóbr, technologii, rozszerzać tę wymianę. Stopniowo dywersyfikując źródła dostaw surowców strategicznych, ale w tempie dającym Rosji możliwość przebudowy portfela odbiorców (bo jeśli za szybko - to skończy się europejski dobrobyt. Szybciusieńko. Bo kto cokolwiek w Rosji od Unii kupi, skoro kasa się jej drastycznie ograniczy?

Chiny - zabezpieczenie surowcowe (głównie w surowce strategiczne - petrosurowce i złoto na przyszłość (spodziewany koniec petrodolara) na ich zakup. To tak na początek.

Mógłbym tu się rozpisywać, ale każdy tu wie, co się z powyższymi wiąże - i jak to tłumaczy DOTYCHCZASOWE działania powyższych graczy na arenie międzynarodowej - polityczne, a przede wszystkim - gospodarcze.

I teraz podstawowe pytanie: czy obecna agresja Rosji to cel, czy tylko środek i właściwie - do czego?
Ukraina bo tak? Odbudowa Imperium w istocie XIX wiecznego - bo tak? Wg mnie to tylko sztafaż dla tzw. opinii publlicznej - i to TYLKO w Rosji. Efekt? ponad 70-proc. silne poparcie Putina przez Rosjan.
Patrząc zaś na kalendarium zdarzeń - w tym gospodarczych, i obecnych zdarzeń polityczno-militarnych - opartych na natychmiastowych odpowiedziach Moskwy na wymyślane ad hoc kroki USA (bo już nie Unii - patrz wyżej) - widać, że ta akcja na Ukrainie była przez nią bardzo starannie opracowana już dawno temu i stanowi zdecydowanie element znacznie poważniejszej, globalnej gry. Ale akurat nie takiej, o jakiej myślimy my - Polacy i (w sferze jawnych wypowiedzi) cześć naszych polityków.

TEZA: Rosja chce osiągnąć swój cel i uchronić się przed upadkiem - także z powodu trwającej już ofensywy surowcowej USA - poprzez przede wszystkim - przebiegunowanie swego eksportu petroproduktów, zwłaszcza gazu oraz - przez zmianę sposobu rozliczania ich sprzedaży. Nie chce jednak doprowadzić do zerwania stosunków z UE (wspólne interesy), co odpowiada także samej UE (dowód - brak sankcji europejskich wobec Rosji).
Ale weszła w konflikt z USA dopiero wtedy, gdy zabezpieczyła sobie mozliwość decydowania o kierunku eksportu ropy a przede wszystkim gazu ziemnego . Czyli dywersyfikację odbiorców.
- W tym celu potrzebne jest jej własne "błękitne OPEC" - czyli co? No właśnie - Unia Eurazjatycka: Rosja, Kazachstan, Turkmenistan, a na doczepkę (zabezpieczenie od tyłu i flank szlaków surowcowych) - Białoruś i właśnie Ukraina, a przynajmniej jej południowo-wschodnie obszary (gazociągi!). A przynajmniej Krym (kto ma Krym - ma Ukrainę i MORZE CZARNE oraz kontroluje obszar Kaukazu.
TYLKO PO TO jej ta unia. Własny OPEC który samodzielnie decyduje, kiedy i komu sprzeda jedyne dziś bogactwo eksportowe Rosji - gaz! przypominam - na razie ok. 90 proc. wpływów z eksportu dają Rosji właśnie petrosurowce, ale to spadało.
Dowód - właśnie ruszyły gazociągi do Chin z Turkmenistanu i Kazachstanu (jakieś 50-60 mld m.sześc. gazu rocznie docelowo), a gazociąg Siła Syberii (z Rosji) - mozliwa przepustowość nawet 70 mld m.sześc. - myślę że będzie znaaaacznie więcej) jest już przygotowany inwestycyjnie w 100 procentach. Buduje się takie coś jakieś pięć lat w dzisiejszych czasach. Umowy Rosji z Chinami też już są pod tę Siłę Syberii wink.
Gazociąg ten będzie mieć także wyjścia na terminal LNG we Władywostoku. A przy okazji - pozwoli uruchomić i da zarobić na nowe gigantyczne syberyjskie pola wydobywcze Rosji.
A docelowo pozwoli Rosji wziąć udział w nowym rozdaniu finansowo-walutowym (określanie parytetów!). Przypomnę - ten kto o tym decyduje (współdecyduje) - ten ciągnie z tego rentę. I tylko ten.

cdn.
Obserwuj wątek
    • widz102 Re: Krótka próba analizy wojny ekonomicznejRosji 06.03.14, 11:31
      Dokończenie analizy (bo mi miejsca zabrakłowink, ale obiecuję, że to tylko ten raz tak się rozpisuję. Posag musi swoje ważyć big_grin

      Co widzą maluczcy?
      Widzą jakieś transpportery. jakieś zamaskowane rosyjskie spec-oddziały na Krymie. Widzą absolutne odpuuszczenie sankcji przez Unię. I widzą rosnącą pogardę i arogancję Putina.
      Skąd ta pogarda i arogancja?
      Ona nie jest do Unii. Ona jest wyłącznie do Stanów Zjednoczonych.
      Na razie widać, że Rosja wciągnęła USA w zwarcie na swoich warunkach, na swoim terenie i w czasie który wybrała. Pięć lat temu rosja nie miała mozliwości takiej gry (patrz wyżej). Za pięć lat już nie będzie mieć - jesli nie ruszy własnie DZIŚ.
      I ruszyła. Z przytupem.
      Patrzcie - na każdą zapowiedź sankcji Obamy - kontrzapowiedź Rosji jeszcze uciążliwsza. Na każdy ruch Zachodu - z góry przygotowana odpowiedź idąca dalej. I to nie jest tylko blefowanie. Dowód - zmiana stanowiska negocjacyjnego Unii, zapowiedż "twardej" eskalacji przez USA (a o to dokładnie Putinowi chodziło!).
      Militarnie na maksymalnie miekko. Politycznie i finansowo (np. groźba pchnięcia pierwszej kostki domina rozwalającego tak naprawdę DZIŚ jeszcze - splajtowany system petrodolarowy) - maksymalnie ostro.

      Czym to się ma skończyć wg przewidywań Putina i jego sztabu (jak sądzę):
      - Całkowitym przebiegunowaniem gospodarczo-politycznym Rosji, uniezalezniającym ją przynajmnjej cześciowo (w planie max Putina - pewnie całkowicie, ale to nierealne) od systemu finansowego USA, co pozwoli jej na modernizację (prawdziwe modernizacyjne technologie coraz trudniej kupować jest na świecie za dolary!)
      - Zachowaniem co najmniej poprawnych stosunków z Rosją przez Unię Europejską, rozwój stosunków gospodarczych
      - UJAWNIENIEM światu już trwającego ostrego konfliktu ekonomiczno-politycznego Rosji z USA.
      - Zdobyciem przez Rosję (i Chiny przy okazji) - miejsc przy stole przy którym będzie się decydować perspektywiczne "nowe rozdanie".
      Cała reszta to na razie (na szczęście dla nas) - tylko maskirowka Rosji - jak sądzę - i zabezpieczanie sobie przez nią tyłów.

      Co z tego dla Polski wynika?
      Dokładnie to, co powiedział Donald Tusk (ale nie mam pojęcia czy on tak naprawdę wie, co powiedział) - nie możemy sami dać się wrzucić między Unię a Rosję. Po co dziś i jutro Rosji Polska? Bypassy już działają przecież.
      Słowem - oni grają w brydża. My w dupniaka. CBDU.

      Teraz już wiecie, naprawdę dlaczego wszyscy wielcy tego świata na potęgę kupowali złoto własnie teraz a nie kilka lat wcześniej? Oni od dawna zdają sobie sprawę kto i w co tu gra.
      I myślę - teraz wszystkie kostki zaczynają ładnie wchodzić do tej układanki.
      Dlaczego np. dwa-trzy lata temu Rosja nie postawiła się USA (np. w Libii), a w Syrii już tak? Bo nowe rosyjskie, kazachskie, turkmeńskie gazociągi właśnie dochodziły do miejsc przeznaczenia lub do swoich breakpointów.

      Dziekuję za uwagę i proszę o Wasze opinie.

      xxxxxxxxxxxxxxx
      Pisałem to krótko, bo myślałem nad tym długo
      • marcin8sz Re: Krótka próba analizy wojny ekonomicznejRosji 06.03.14, 19:12
        ciekawe...
        Masz jakąś teorię po co Rosji Krym? Do dominacji nad Morzem Czarnym wystarczy baza w Sewastopolu. Ten skrawek ziemi nie ma wpływ na kontrolę nad rurociągami.
        Krym zostanie przyłączony, bo to relatywnie łatwe i przyda sie wizerunkowo panu P przed swoimi obywatelami.
        • widz102 Re: Krótka próba analizy wojny ekonomicznejRosji 06.03.14, 20:28
          Sewastopol wystarczy dla dzisiejszych sił. Ale nie dla jutrzejszych. Poza tym , Krym pod kontrolą Ukrainy w orbicie wpływów Zachodu, to jakiś kolejny ukraiński "Oczakow" w decydującej chwili. Przrstrzeń logistyczna dla najważniejszej oprócz dalekowschodniej i północnej bazy sił szybkiego reagowania rosji musi być dla niej w pełni przewidywalne, jak sdzę.
          • volupte Re: Krótka próba analizy wojny ekonomicznejRosji 09.03.14, 17:23
            Zgadzam sie z Marcinem, a ty spiskową teorie w tej materii snujeszsmile Na tej przestrzeni nic przeciw Rosji i tak by nie mogło powstać.
      • lastboyscout333 Re: Krótka próba analizy wojny ekonomicznejRosji 06.03.14, 20:26


        Znakomity tekst !
        Praktycznie nie dostrzegany tutaj aspekt sytuacji ...
        Troche gorzej z teza, marne wnioski.
        Moja sugestia do rozwazenia: CENY.

        P.S. Vice_Versa to juz wiesz o czym ci pisalem (Niewidzialni)?

        ---
        www.youtube.com/watch?v=wYdWIghNrdY
        • herr7 tani gaz to ma Katar... 06.03.14, 21:43
          ale po jego przetworzeniu w stan płynny już taki tani on nie jest. Ameryka w Europie będzie musiała konkurować nie tylko z Rosją, ale też z Norwegią i kilkoma innymi dostawcami. Mało realistyczne, że gaz łupkowy doprowadzi do zasadniczej obniżki cen gazu.
          • widz102 Re: tani gaz to ma Katar... 06.03.14, 21:52
            Żeby powalić ekonomicznie Rosję wystarczy nieznaczny spadek cen i podtrzymanie rządowej amerykańskiej inflacji na petrodolarze na najbliższe 5 lat. Żeby powalić Stany wystarczy że 40-50 proc eksporterów ropy i gazu zrezygnuje z dolara jako zapłaty. Światowy popyt na dolary i obligacje usa natychmiast poleci na pysk i mamy armaggedon papierowej fikcji na śmieciowych derywatach od ręki i na pełną skalę. To dlatego i usa i rosja gotowe są strzelać.
            • herr7 obniżenie cen ropy... 06.03.14, 21:57
              pomaga Chinom, a zrobienie z dolara waluty śmieciowej będzie skutkować pozbyciem się amerykańskich bondów. Pytanie czy warto to robić z powodu Krymu lub nawet Ukrainy?
              • widz102 Re: obniżenie cen ropy... 06.03.14, 22:05
                Jak widać ktoś powiedział: warto. I nadal żyje. A inni mu podobni patrzą i wyciągają wnioski. Na bliską przyszłość jak mniemam.
            • sevenseas Re: tani gaz to ma Katar... 06.03.14, 22:17
              Zeby powalic Rosje? Rosja jest potrzebna aby upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu!

              Zeby powalic Stany? Kilku chcialo i powalili ich!

              Armagedon na dertwatywach oznacza REALNA ZMIANE WLADZY - science fiction narazie, przynajmniej dla mnie.

              ps. witaj na forum, swietny tekst, mysle jednak ze dochodzisz do blednych wnioskow.



              • herr7 dwie pieczenie... 06.03.14, 22:50
                ciekawe jakie i kto je "piecze"? Możliwości jest sporo, zależnie od wyobraźni.
              • widz102 Re: tani gaz to ma Katar... 07.03.14, 07:32
                Po raz pierwszy i w USA i w Rosji postawiono na skuteczną broń, której użycie ma szanse nie skończyć się genocydem. A że jest skuteczna- spójrz na reakcję Turcji gdy rosjanie pokrzyżowali Krymem jej bezpieczeństwo energetyczne (kontrola obszarów logistyki gazowej). Tatarzy krymscy? Piękny pretekst do wyrażenia zaniepokojenia. Turcja doskonale wie, dlaczego zmiana sił na obszarze morza czarnego psuje jej plany regionalnego mocarstwa.
                A Chiny... One już wyprzedają papiery usa i zmieniają je na krótkookresowe, żeby jakby co, być pierwszymi pod kasą. Wykupowanie przez nie za bondsy usa afrykańskich kopalni złota i transport całego urobku masowcami do Chin w celu cichej rafinacji to też nie przypadek. Podobnie jak np. Niemiecka szarpanina z usa o zwrot niemieckiego złota waśnie ostatnio. Patrząc na to mozaikowo- co kawałek a pasuje...
                NYT pisze, że broń gazowa - eksport lng- to odpowiedź usa na Krym. Nieprawda. Cykle inwestycyjne są tu takie, że to właśnie krym i przebiegunowanie rosyjskie to odpowiedź na początek amerykańskiej ofensywy surowcowej. Spójrzcie na walkę gazpromu z europejskimi (na amerykańskim kapitale) łupkami. Użyli całego opóźniającego arsenału. A w międzyczasie rury z kazachstanu i turjmenistanu oraz plany rosyjskich rur do Chin szły na wschód aż trzeszczało.
                • przycinek.usa Re: tani gaz to ma Katar... 07.03.14, 07:46
                  Geno czym?


                  • widz102 Re: tani gaz to ma Katar... 07.03.14, 08:40
                    Cydembig_grin
                    • magdolot Re: tani gaz to ma Katar... 08.03.14, 02:25
                      widz102 napisał:

                      > Cydembig_grin

                      pl.wikipedia.org/wiki/Cyd
                      Cyd geny przekazał, ale raczej skrycie, bo miał tylko córki. I od tej pory nie wiadomo, gdzie nagle wyskoczą owe geny Cyda...
                      • widz102 Re: tani gaz to ma Katar... 08.03.14, 08:15
                        big_grin
      • volupte Re: Krótka próba analizy wojny ekonomicznejRosji 09.03.14, 17:18

        > Patrzcie - na każdą zapowiedź sankcji Obamy - kontrzapowiedź Rosji jeszcze ucią
        > żliwsza. Na każdy ruch Zachodu - z góry przygotowana odpowiedź idąca dalej. I t
        > o nie jest tylko blefowanie. Dowód - zmiana stanowiska negocjacyjnego Unii, zap
        > owiedż "twardej" eskalacji przez USA (a o to dokładnie Putinowi chodziło!).
        > Militarnie na maksymalnie miekko. Politycznie i finansowo (np. groźba pchnięcia
        > pierwszej kostki domina rozwalającego tak naprawdę DZIŚ jeszcze - splajtowany
        > system petrodolarowy) - maksymalnie ostro.
        > O co ci biega? Jakie to retorsje Rosja zastosowała? Czy to co przecinek napisał , ze jakies tam naboje Stanom nie sprzedaje?

        > - Całkowitym przebiegunowaniem gospodarczo-politycznym Rosji, uniezalezniającym
        > ją przynajmnjej cześciowo (w planie max Putina - pewnie całkowicie, ale to nie
        > realne) od systemu finansowego USA, co pozwoli jej na modernizację (prawdziwe m
        > odernizacyjne technologie coraz trudniej kupować jest na świecie za dolary!)
        Co nie mozna kupić za dolary? Jakie technologie ?


        > Teraz już wiecie, naprawdę dlaczego wszyscy wielcy tego świata na potęgę kupowa
        > li złoto własnie teraz a nie kilka lat wcześniej? Oni od dawna zdają sobie spra
        > wę kto i w co tu gra.
        Nie przesadzaj. Jakby kupowali na potege to cena by była ze 300o$/ uncja smile


    • widz102 Re: Krótka próba analizy wojny ekonomicznejRosji 07.03.14, 22:26
      A co się stanie z dolarem gdy rosja zażąda w ramach wycofania się z dolara za swój europejski gaz np częściowej płatności w euro, częściowej w złocie, a częściowej w.... Rublu? Co będzie z dolarem, euro i rublem?
      • przycinek.usa Re: Krótka próba analizy wojny ekonomicznejRosji 08.03.14, 05:30
        no jak im za bardzo rublie spadnom, to kto wie co bedzie. smile
        • widz102 Re: Krótka próba analizy wojny ekonomicznejRosji 08.03.14, 08:09
          Spadną. Ale Putin to wierny uczeń Stalina. A ten zawsze twierdził, że a) nie sprzedawać światu surowców nieodnawialnych, b) jak sprzedawać to za rubla albo inne surowce nieodnawialne, których rosja ma za mało. Czyli dokładnie tak jak Ameryka smile.
          To dziś jeszcze sf, ale wczoraj światowa wojna dolarowo-gazowa to też był sf.
          wiem jedno: gdy rosja wyjdzie z petrodolara, mnóstwo innych eksporterów ropy i gazu od razu zadrobi nogami.
          Nie bez powodu stany właśnie teraz pertraktują z iranem, jedynym krajem który odrzucił petrodolara. Cały czas w tle widać tu dwa główne powody tej wojny: dolara i gaz.
    • volupte Re: Krótka próba analizy wojny ekonomicznejRosji 09.03.14, 17:07
      Po co jej więc kontrola nad Ukrainą i Krymem? Patrz wyżej. Gazociągi - kontrola. Czysta flanka. Mozliwość militarno-politycznego operowania w basenie Morza Czarnego (także gazociągi).
      Nie mogę sie z tym zgodzić. A jakie to niby jest zagrozenie dla Rosji ze częśc tego przesyłu idzie przez Ukrainę? Ukraina przecięż potrzebuje gazu, troche moze podkrada , ale nie przeszkodzi w przesyłaniu. Natomiast ruska wojna i zabór Ukrainy , jak najbardziej. Jaki problem, aby na Ukrainie rozwinał sie terroryzm , podkładanie pod rurociagi bomb itp. Dzis jest iskra nienawiści do Rosji , jutro to moze byc pozar.Czy warto to za Krym i byc moze jeszcze jakies regiony?
      • herr7 odpowiedź jest oczywista... 09.03.14, 19:42
        Jeżeli Rosja wywiesi białą flagę na Ukrainie to za dwa lata amerykańscy marines będą machać Rosjanom czapkami na Krymie. Tym samym dostęp do Morza Czarnego zostanie dla Rosji zablokowany. I nie jest ważne, co w tej chwili Waszyngton na ten temat mówi, wiadomo, że i tak złamie wszelkie porozumienia, jeżeli tylko uzna to za stosowne. Poza tym obecny ukraiński reżim będzie robić wszystko, żeby wyrzucić Rosjan z Sewastopola, również łamiąc przyjęte porozumienia. Rosja nie ma wyboru i zwyczajnie nie może sobie pozwolić na oddanie Ukrainy bez walki. Takie są realia. I ma atuty - bliskość ewentualnego teatru działań wojennych oraz broń jądrową. Jak sądzę, wszelkie porozumienia zawarte z Zachodem po wydarzeniach na Ukrainie przestały obowiązywać. Zachód utracił Rosję na rzecz Chin.
        • volupte Re: odpowiedź jest oczywista... 09.03.14, 21:46
          herr7 napisał:

          > Jeżeli Rosja wywiesi białą flagę na Ukrainie to za dwa lata amerykańscy marines
          > będą machać Rosjanom czapkami na Krymie. Tym samym dostęp do Morza Czarnego zo
          > stanie dla Rosji zablokowany.
          Ty naprawde tak myslisz? Po co Ameryce Krym czy to morze ? Maja to gdzieś.
    • volupte Re: Krótka próba analizy wojny ekonomicznejRosji 09.03.14, 22:17
      Takiego wała....Ruska opcja twardo sie w USA trzyma.wyborcza.biz/biznes/1,100896,15588088,Gaz_ze_Stanow_Zjednoczonych_nie_dla_Europy_.html#BoxBizTxt
      • widz102 Re: Krótka próba analizy wojny ekonomicznejRosji 10.03.14, 08:41
        Cały czas patrzysz na wczoraj i dziś.
        Grasz na krótkich pozycjach?wink
        Gdzie będą dzisiejsze zakazy Obamy, gdy tylko wrócą republikanie? A myślę, że wrócą.
        Czyli akurat za kilka lat.
        A że dziś Obama wdał się w przycieranie nosa Unii, a z Putinem w handel Europą... Dla mnie nie zaskoczenie, tylko konsekwencja.
        • volupte Re: Krótka próba analizy wojny ekonomicznejRosji 10.03.14, 09:08
          Na tu i teraz , to wsparcie dla awantury Putina.
          • widz102 Re: Krótka próba analizy wojny ekonomicznejRosji 10.03.14, 09:51
            Na tu i teraz Obama jak widać ugina się przed szantażem Rosji (zapowiedź rosjan -że jeśli Stany wprowadzą sankcje ekonomiczne - to będzie koniec z petrodolarem za rosyjski gaz - więc koniec z petrodolarem w ogóle). I przy okazji mówi Unii Europejskiej - jak nie będziecie grać w mojej drużynie, to radźcie sobie sami, ale bez Ameryki. Tak sądzę.
            A że Obama ma na pieńku z łupkowcami - wiadomo nie od dziś. Jak to szczery lewakujący amerykański demokrata.
            • volupte Re: Krótka próba analizy wojny ekonomicznejRosji 10.03.14, 10:09
              Tak gładko idzie Obamie drukowanie dolców i łykanie tego smiecia przez świat , ze może jeszcze chce kilka bilionów wydrukować i dopiero wtedy zwalic ta kostkę domina . Dzis mogą ta kostkę przewrócic ruscy , ale moze to lewicy amerykańskiej jeszcze za mało.smile
              • widz102 Re: Krótka próba analizy wojny ekonomicznejRosji 10.03.14, 10:19
                Dlatego na jakiś czas Obamie "rura" (gazowa) do Europy zmiękła. Wyobrażasz sobie już DZIŚ to domino? Rosjanie dolara nie kupują, Chiny nie kupują, Unia nie kupuje... I co się robi z jego ceną, czyli kursem. i z bondsami? Ino Polska kupuje, bo euro nie ma, złota i srebra nie ma, w dodatku nawet rubla (gdyby rosjanie powtórzyli numer Stanów i zrobili regionalnego petrorubla) nie ma i musi kupować.... I mamy nas poza Unią nawet jeśli w Unii... A dolara w szeregu papierów...toaletowych...
                Ło matko!
                Czy Stany są gotowe do takiej wojny? No pewnie że jeszcze nie. Jeszcze inflacyjnie, kosztem nabywców petrodolara i usbonds nie zredukowali swego długu państwowego o dwie trzecie...Co zaczęli robić nawet przed Wielkim Kryzysem - jakoś tak na początku XXI wieku, gdy tylko połapali się, że chińskie rezerwy dolarowe wzrosły do marnych (na dzisiejsze warunki) 700 mld usd w papierach długoterminowych (wtedy, dziś już nie) i miękkkim.
                • volupte Re: Krótka próba analizy wojny ekonomicznejRosji 10.03.14, 14:23
                  My tez nie bedziemy musieli $ kupować , nie rób z nas frajerów . Mamy w rezerwach około 50mld. i styka. Złoto mamy w skarpetachsmile A te 100ton . oddac musza nawet jak leży u nich ( Londyn), taka drobna przewalka im sie nie opłaci.
                  • widz102 Re: Krótka próba analizy wojny ekonomicznejRosji 10.03.14, 15:09
                    Przeczytaj uważnie. Dopiero potem podsumowuj. A na koniec reaguj emocjonalnie. A zresztą - po co? Denerwuje cię ta estymacja? Jeśli nadal uważasz ją za sci-fi, to przecież nie powinna...
                    Widzisz, gdyby już coś, to ... petroruble jednak, mimo wszystko, nie byłyby petrodolarami... wink.
                    Ale fakt, co to jest 100 ton złota... Raptem cztery z hakiem miliarda dolarów dziś. Doprawdy nieistotna szczegóła.
                    • leny20-4-7 Petrodolar próba usystematyzowania wątku/tematu 10.03.14, 20:11
                      ta próba znajduje się pod tym adresem: rafalbauer.pl/wielka-szachownica/

                      ps. ręczę za rzetelnosc i wiarygodnosc linku.
                      • widz102 Re: Petrodolar próba usystematyzowania wątku/tema 12.03.14, 14:13
                        I to by się zgadzało. Z jednej strony - patrząc na rodzaje główne strategii - agresywna światowa strategia surowcowo-dolarowa USA, z drugiej - defensywno-konkurencyjna światowo, i konserwatywno-konkurencyjna regionalnie (z dywersyfikacją) strategia surowcowo-gospodarcza Rosji, zabezpieczana od flank militarnie.

                        Zastanowiło mnie coś przy tym - i zasmuciło niestety. Ano to, jak bardzo w Polsce politycy nie są nauczeni myślenia w kategoriach dziś-jutro-pojutrze. I jak tym samym bardzo w związku z tym bez przerwy kombinują w kategoriach resentymentalnego z musu wczoraj-dziś. Jakichś XIX podbojów terytorialnych a to Niemiec, a to Rosji z żandarmem/stójkowym na każdym roku polskiej ulicy i genocydem bądź przynajmniej totalnym zniewoleniem ludności.

                        A tymczasem - podstawowa metoda już bodajże przez Sun-Tzu podawana - postaraj się myśleć jak twój przeciwnik. Zdobądź się na postawienie siebie samego w jego sytuacji i zastanów się - co ty byś zrobił na jego miejscu, a w związku z tym - jak masz wobec niego działać ty jako ty. Tu i teraz, ale przede wszystkim - jutro!
                        Truizm totalny, ale - w Polsce jakże często nadal nie brany pod uwagę przez rozmaitych naszych przedstawicieli demokratycznie wybranych z awansu politycznego a nie intelektualnego. Spotykam się bowiem bez przerwy z naszym myśleniem w kategoriach: albo Putin-agresywny wariat udający geniusza, albo - Putin-agresywny geniusz maskujący tym swoje postradzieckie wariactwo. Co z góry warunkuje naszą kontreakcję, ograniczając ją do działań, delikatnie mówiąc - zbyt często dalece niekompletnych, bo niekompatybilnych z rzeczywistymi wyzwaniami i zagrożeniami.
                        Czy ktokolwiek, kto o Putinie i Rosji myśli - agresywni wariaci - postawił się w myślach, choćby na moment na ich miejscu?
                        Oto rządzi krajem, którego surowcowe pięciominutowe eldorado właśnie mija, krajem którego jedyną bronią są zasoby surowcowe niemozliwe do uruchomienia bez gigantycznego zastrzyku zywej kasy i co najmniej dekady stabilizacji wewnętrznej i w najbliższym zradykalizowanym (południe!) otoczeniu, krajem, który dziś dostaje za petrosurowce - w petrodolarach o 30 procent mniej niż kilka lat temu, a za kilka lat - wejdzie w trwały deficyt i nie będzie mieć nawet na samodzielne inwestowanie w nowe złoża i infrastrukturę na ich wydobycie, już nie mówiąc o modernizacji a tym bardziej - zabezpieczeniu jej militarnym. Rządzi krajem, w którym tzw. lud permanentnie szanuje wyłącznie samodzierżawnego cara (za to przyzwyczajony jest historycznie do wsadzania na pal carów samozwańczych czyli słabych), krajem, w którym nowi i starzy bojarzy niby siedzą pod korcem, ale... wiadomo, że jak tylko dostaną możliwość, zetną carowi łeb i rozszarpią co się da.
                        Rządzi krajem, który jest w dodatku w zupełnie innej sytuacji geostrategicznej niż 30 lat temu.
                        Kiedy 240 milionowy ZSRR mógł narzucać siłą swojej strefie wpływów co chciał i kiedy chciał. A dziś, w dodatku w przeddzień kolejnej rewolucji naukowo-technologicznej przestarzała 140 milionowa Rosja ma PKB już kilkanaście razy niższy choćby od unijnego i - poprawcie mnie jesli się mylę - dwu-trzykrotnie tylko większy od PKB Polski (przy czym eksport bez surowców już ma mniejszy niż 37 milionowa Polska swój). Rządzi w dodatku krajem będącym coraz częściej "bliską zagranicą" dla Chin, poddanym finansowej stałej polityczno-finansowej presji ze strony USA.
                        No to co ja byłbym zrobił na jego miejscu? Szczerze mówiąc - na jego miejscu, z taką a nie inną diagnozą (a coraz więcej wskazuje, że jest ona poprawna) robiłbym (bo bym po prostu musiał) DOKŁADNIE TO SAMO.
                        Może NIE do końca TAK SAMO, ale to samo z pewnością. Przecież SWOT Rosji jest jako-tako obiektywny niezależnie od tego, kto go przygotuje, bo i dane wejściowe są identyczne.
                        I co, poważnie sądzicie że przy takiej macierzy SWOT, jakakolwiek strategia Rosji w ogóle może być jeszcze długoterminowo agresywna? Bzdura totalna! To klasyczna strategia defensywna długoterminowo, z elementami konkurencyjnej średnioterminowo! Zaś obecna jej agresja to tak naprawdę akt skrajnej desperacji, bez której nawet ta średnioterminowa ma małe szanse (i dlatego właśnie Rosja na obecnym etapie jest aż tak niebezpieczna!).
                        No dobra, załóżmy że jest tak, jak nam to tłumaczą bezmyślni dziennikarze i co poniektórzy rozhisteryzowani politycy: tak odbierając rzeczywiste interesy Rosji mylę się całkowicie. I rzeczywiście realnie groźny dla Polski jest 140 milionowy rosyjski potencjał demograficzny i szybko słabnący - finansowo-gospodarczy - który wkrótce połknie MILITARNIE Ukrainę (a będzie się starał - to wg mnie pewne).
                        I co potem? Potem podbije militarnie i połknie ekonomicznie państwa nadbałtyckie - kilka milionów ludzi? Potem - już w warunkach totalnej blokady ze strony USA i rosnącego zainteresowania problemem - Chin i Unii - połknie Słowację, Polskę... (w sumie ze 45 milionów ludzi) i ich gospodarki? I JE po owym podbiciu agresywnym, zakładając, że pół świata w międzyczasie nie wyparuje, a drugie pół nie powie - passe! - długoterminowo UTRZYMA bez własnej całkowitej katastrofy gospodarczej?
                        ZA CO? I KIM?
                        To se ne vrati. Po pierwsze - Rosja już nie ma na to armat. I z czasem będzie ich coraz mniej.
                        Dlatego powtarzam - Ukraina w wyłącznej strefie wpływów Rosji to obszar dziś najważniejszy dla tego kraju - nie tylko w świetle strategii rosyjskiej (przypomnijcie mi nazwisko tego rosyjskiego analityka, który już w latach 90. opracowywał to, co realizuje dziś Putin), ale także w świetle przytoczonych powyżej geostrategicznych koncepcji Stanów Zjednoczonych. Ale i to nie za sprawą - całkowitej inkorporacji Ukrainy i skazania się na dekadami trwającą okupację, ale - jej podziału wg linii narodowościowych, jesli zaś nie - próby przywrócenia choćby szczątkowego status quo ante z durnowatą i kupioną władzą centralną, absolutną zaleznością surowcowo-finansową i dodatkowo - z eksterytorialnością gazociągów na przykład. I dodatkowo - co już nieodwołalnie (a przyznał to nawet nasz premier) nastapiło - z zakotwiczeniem się na Krymie - czyli zabezpieczeniem flank (pamiętajcie o potencjalnej 200-milowej wyłącznej morskiej strefie ekonomicznej wokół Krymu i co ona oznacza w regionie) na czas rosyjskiej surowcowej dywersyfikacji na wschód (czyli ucieczki przed nieuchronną średniookresowo - jak dziś sądzę - surowcową ekspansją USA na Stary Kontynent.
                        Owszem, gdybym był Putinem - to bym Krym po prostu od Ukrainy dla Rosji spokojnie kupił - np. za bezpłatny gaz przez 25 lat, ale z przeniesieniem własności JUŻ DZIŚ. I ze szczodrym złotym spadochronem dla mieszkańców nierosyjskich mniejszości. Ale to nie USA, które odkupiły od Rosji Alaskę. Putin co do metod jest, niestety dla świata, nadal produktem postimperialnym ;D
                        • leny20-4-7 Re: Petrodolar próba usystematyzowania wątku/tema 12.03.14, 16:17
                          Dużo bardziej mi się podoba! (zapewne dlatego, że część przemyśleń mam identycznych).

                          Należałoby kilka kwestii przegadac, a czasu brak. Dlatego tylko dwie, a może 3.

                          Pierwsza. Polscy politycy NIC NIE MOGĄ! wróc, mogą na zewnątrz co najwyżej złożyć hołd i odegrac partię altówek w pewnej orkiestrze. Ostatni, który próbował indywidualizmu wyzionął ducha w ciekawych okolicznościach przyrody. Dlatego jak słyszę np p. Komorowskiego i jego zarzekanie się, "że Polska nigdy nie uzna secesji Krymu", przypomina mi się case Kosowa, a bliżej Osetii. NIC NIE MOŻEMY jeśli nie dostaniemy zielonego światła od "starszych i mądrzejszych". Wróc dwa, mogą jeszcze nad Wisłą poudawac, że mogą i temu właśnie służą emocje, które podgrzewają. Potrzeba polaryzacji narzuca im wręcz kształtowanie postaw pro-kontra.

                          Dwa, Ukraina Putin nie ugra nic ponad Krym, będzie bastionem, który pognębi/rzuci ostatecznie Moskwę na kolana.

                          Trzy, pytanie czy Rosji, a może precyzyjnej Rosjanom, nie powinno zależeć na tym, aby normalnosc zastąpiła gliniane nogi. Pytanie czy potrafią życ bez bzdrunej/kosztownej napinki. To, że ich elity wiedzą na co się zanosi i próbują od 10 lat co najmniej spowolnic proces, to inna bajka.
                          • widz102 Re: Petrodolar próba usystematyzowania wątku/tema 13.03.14, 16:40
                            Pierwsza - tak, absolutnie się z Tobą zgadzam

                            Druga - mam inne zdanie. Zaprezentowane w wątku Przycinka obok. Krym nie rzuci Rosji na kolana i to już widać. Rzuciłaby konieczność dlugotrwałego militarnego ugrzęźnięcia Rosji w zrewoltowanej Ukrainie. Rosjanie znają zarówno przykład Wietnamu, jak i Afganistanu (w obu wersjach) oraz Iraku. I jak mniemam - wyciągnęli z nich wnioski. Dlatego dopóki mogą - będą rozgrywać agresję na Ukrainę maksymalnie miękko, a przede wszystkim - gdy już ruszą militarnie - maksymalnie SZYBKO. Zaś obszar, na którym się nie da i szybko i na miękko - pozostawią Unii i samemu sobie. Narzucając nań jedynie element ostrej presji ekonomicznej i politycznej z majaczącym gdzieś w tle niebezpieczeństwem dalszych kroków militarnych. I niech Unia i Stany licytują i zasilają taki obszar Ukrainy do oporu. Przypomnę:- nawet sama Zachodnia Ukraina to obszar ludnościowo i geograficznie kilkakrotnie większy od byłej NRD. Ile RFN wydał na Ossich żeby w ogóle jakoś funkcjonowali? O takich pieniądzach realnie mówimy na efektywne zasilenie najbiedniejszej części dzisiejszej Ukrainy, żeby przestała być czarną dziurą na unijnym garnku. Mamy je? Unia ma? Stany mają? Damy? Dadzą? Wątpię.
                            Dlatego Nie. Więc skończy się obszarem nieciągłości i rosnącej niestabilności społeczno-gospodarczej z bardzo negatywnym wpływem na otoczenie. Na co pewnie Rosja i Putin liczą.
                            Jedna uwaga na koniec - sądzę że dotyczy to wszystko wyłącznie sytuacji, w której Rosja nadal będzie realizować swój jedyny logiczny w JEJ sytuacji strategiczny plan średnioterminowy, o którym pisałem. Boję się myśleć jak w najgorszym przypadku zareagują rosjanie, gdy im się ten plan posypie. Bo dynamika i wewnętrzna logika wielkiej wojny i działania władzy w warunkach ostrego kryzysu wewnętrznego (do czego by wówczas w Rosji doszło) jest jednak zupełnie inna niż małej zwycięskiej wojny lokalnej.

                            Trzecia - powinno, nie potrafią. Dlatego co do ich elit pełna zgoda.
                            • leny20-4-7 Re: Petrodolar próba usystematyzowania wątku/tema 14.03.14, 12:39
                              W mojej poprzedniej wypowiedzi - punkt dwa - "Dwa, Ukraina Putin nie ugra nic ponad Krym, będzie bastionem, który pognębi/rzuci ostatecznie Moskwę na kolana. " zabrakło jednego słowa (tak to jest jak sie niechlujnie pisze na kolanie, za co przepraszam), którym jest "jeśli".

                              Właściwy sens mojej myśli brzmi/ał: Ukraina, jeśli Putin nie ugra nic ponad Krym, będzie bastionem, który pognębi/rzuci ostatecznie Moskwę na kolana". Przymyślenie bierze się z:
                              a) mapy - z proZachodniego Donbasu do Moskwy, Wołgi czy Kaukazu, a o Kazachstanie tylko wspomnę jest 1500km bliżej niż z Wawy!
                              b) ludzie - któzy widząc, że Ukraińcy z obecnie szukających kości na ich śmietnikach, dobrze się gospodarzą u siebie pod egidą Bruxeli, MFW czyli Waszyngtonu, to sami moga zacząc myślec o...Majdanie!

                              MEGA duże koszty materialne i wizerunkowe będzie ponosiła Moskwa, po tym jak Putin nie odzyska tego co miał w grudniu, Krym to tylko/aż kwiatek do kożucha!

                              ---ps. ale cieszę się, że odpisałeś na to co było, ciekawy punkt widzenia zaprezentowałeś.
                              • widz102 Re: Petrodolar próba usystematyzowania wątku/tema 14.03.14, 13:07
                                Z tak poprawionym pkt 2 też się zgadzamsmile
    • der-chef Tu nie ma co analizować 10.03.14, 16:19
      USA zbankrutuje wtedy gdy na świecie zapanuje pokój.
    • glupi_jasio tja 11.03.14, 22:25
      cudowny panegiryk pseudo-geniuszu Putina pod przykrywka analizy, musi byc facynujaca lektura dla konwertujacych sie ekspresowo lemingow i ciemniejszej strony polskiej prawicy lub pseudoprawicy. Uwielbiam ten post glownie za znajomosc slangu smile

      Rosja, biedny i zacofany kraj surowcowy, atakujacy dolara?

      Nie, drogi Widzu, USA pokazaly, ze surowce rosyjskie sa latwo zastepowalne, natomiast pokoj amerykanski i amerykanska technologia sa bezcenne.

      Rosja jest ekonomicznym i finansowym karlem, im bardziej autarkicznym, tym smieszniejszym. Kryzys ukrainski pokazuje, ze podstawowe rosyjskie aktywa to przemoc, grozba, klamstwo, zamordyzm, marionetkowi dyktatorzy i agentura.

      A te towary sie slabo sprzedaja, jesli maja jakakolwiek konkurencje.

      Ten kryzys, jak malo ktory, sprzyja zaufaniu do dolara i USA oraz dewaluacji Rosi i rubla. Nawet, jesli doraznie, Rosja pokazala swoja zdolnosc do dokonaniu gwaltu na swojej ukochanej siostrze, Ukrainie....




      • volupte Re: tja 11.03.14, 22:39
        Z pewnościa dolar zasługuje na zaufanie smilezmianynaziemi.pl/wiadomosc/chiny-wezwaly-zastapienia-dolara-nowa-globalna-waluta-rezerwowa
        • glupi_jasio Re: tja 11.03.14, 22:44
          Chiny grzecznie prosza o swoj udzial w tym rozdaniu i swietnie wiedza z kim maja go negocjowac. Kto, ja kto, ale Chinczycy powinni sie modlic o powodzenie dolara, bez ktorego ich oszczednosci pojda z dymem.
        • szczurek.polny News z d.py wzięty 11.03.14, 23:04
          Niews z dupy wzięty.
          "Według oficjalnej chińskiej agencji Xinhua...". A tak dokładniej to można wiedzieć kto, kiedy, gdzie? Jakiś link to tej wiadomości? Pełny tekst?

          Ja ci podam źródło tej wiadomości: AC Partners, ul. Wiśniowa 4, 55-003 Czernica, NIP: 898-183-23-64 poleca szkolenia BHP i portale o cudach na kiju na każdy temat dla rozpalonego oszołomstwa
          acpartners.pl/portale-i-strony-internetowe.html
          • glupi_jasio Re: News z d.py wzięty 11.03.14, 23:18
            swoja droga ciekawe, kto stracil ten malezyjski samolot blisko wybrzezy Tajlandii (w ktorej tez jakowas rewolta zachodzi), tak, ze Chiny wysylaja tam niezla flotylle na poszukiwania. Wyglada jak jakowas prowokacja...
            • volupte Re: News z d.py wzięty 11.03.14, 23:37
              No przecia Mosad . Tam ponoć lecieli fachowcy od atomu w Iranie. wink
              • glupi_jasio Re: News z d.py wzięty 11.03.14, 23:45
                volupte napisał:

                > No przecia Mosad . Tam ponoć lecieli fachowcy od atomu w Iranie. wink

                Rozwin, uzasadnij, udokumentuj.

                Jeszcze pare takich jednozdaniowych, rozmytych insynuacji i podejrzanych linkow i bedzie po wiarygodnosci nicka volupte.... (mowiac oglednie smile )
                • volupte [...] 12.03.14, 01:25
                  Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                  • glupi_jasio kolejna dezinformacja 12.03.14, 12:07
                    volupte napisał:

                    > Cos taki sierożnyj , kpię. Wyczytałem że tym samolotem lecieli specjaliści Irań
                    > scy od atomu ,

                    Gdzie takie rzeczy wyczytales?

                    Tem bezrobotny iranski 19-latek mial byc specem od "atomu"?

                    a Mossad lubił podkradać paszporty. Otwierając ten wątek , powni
                    > enes taką ważną informację wiedzieć.wink

                    Po raz kolejny odnotowuje dezinformacje ze strony nicka volupte. Jeszcze jedna taka wrzuta i zrobi sie niemilo.


                    • volupte [...] 12.03.14, 13:04
                      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                      • leny20-4-7 ja pierdolę! 12.03.14, 16:34
                        njus z 2010r, w kompletnie innej sprawie, na zupełnie innej bazie zbudowanym prawdopodobieństwie! (lider hamasu w tle)

                        farewell koleżko.
                        • szczurek.polny Re: ja pie.dolę! 12.03.14, 21:28
                          I tak dobrze, że tym razem z wp.pl, a nie ze zmianysolarne.pl lub innemedium.pl

                          N.B. od wczoraj z tej strony: acpartners.pl/portale-i-strony-internetowe.html zniknęło logo portalu zmianynaziemi.pl . Więc jeśli ktoś chce sprawdzić, do kogo należy domena zmianynaziemi.pl, to chyba najprościej udać się na whois.pl

                          P.S.
                          Wstawiaj jakieś kropki w tytule, bo cię będą musieli wycinać "z przyczyn formalnych".
                      • damkon do Volupte 12.03.14, 21:43

                        Jeśli będziesz nadal zaśmiecał nasze forum dziecinnymi komentarzami lub obrażał pozostałych uczestników, to zostaniesz zbanowany. Poza tym uważam, że zdecydowanie nie jest to forum dla Ciebie.
                        • volupte Re: do Volupte 12.03.14, 22:19
                          Chłopcze , kto co każe czytać dziecinne komentarze.Możesz sobie mojego nicka wrzucic do nieprzyjaciół i nie bedą się wyswietlały. Skoro cie denerwuja , to mimo ze krótkie , którzy połkneli wszystkie rozumy , a pisząc z dalekich krajów są właściwie ignorantami w sprawach polskich.
                          • damkon Re: do Volupte 12.03.14, 23:08

                            Jeszcze raz! To nie przedszkole, żebym Ciebie straszył ani dodawał do jakichś przyjaciół czy nieprzyjaciół. Forum, na którym piszesz ma charakter prywatny, więc podlega pewnej formie cenzury. Jeśli nie odpowiadają Ci zasady obowiązujące u nas to uprawiaj sobie swoją wesołą twórczość na innych forach. Jeśli będziesz nadal obrażał innych to zostaniesz stąd usunięty. Ot wszystko, co mam Ci do powiedzenia.
                            • volupte Re: do Volupte 12.03.14, 23:41
                              Kasujesz niewinne posty pod fałszywymi zarzutami i jeszcze obrazasz. Przeczytałem ten twój regulamin i ....tow. Jerzy Łukaszewicz by sie nie powstydził smile
                        • volupte Re: do Volupte 12.03.14, 22:22
                          Przy okazji wkleje ci motto załozyciela , abys straszył ,,babcie kozuchem" a nie mnie banem. ,,STOP cenzurze internetu "
                          • przycinek.usa atak w poniedzialek? 13.03.14, 07:07
                            padlo sporo dziwnych zarzutow w tym watku - i nawet nie tylko pod moim adresem - wiec czas sie zastanowic nad mozliwosciami, bo nie ma sensu sie klocic.

                            Przecietny szary obywatel nie ma szans na ewakuacje zagranice.
                            Wladza w panstwie powinna to rozumiec. Forumowicze tez. Ukraina tego nie rozumie.
                            Pytania na forum maja sens i niektore odpowiedzi tez, ale mysle, ze najwazniejsze jest dostosowanie dzialan do calosci spoleczenstwa. Czyli kazdy ma prawo prysnac za granice. Ale jak rozmawiamy o tym co powinna zrobic Polska, albo co powina zrobic Ukraina, to takie rozwazania nie maja sensu. Bo milionow ludzi nie przemiescisz. Sam prysniesz - ale co dalej?

                            Teraz widze po reakcjach Merkelowej, ze zadnych prowokacji ze strony Europy nie moglo byc mowy. Reakcje Europy sa mierne, slabe - Europa tonie w konforcie i nie ma ochoty walczyc.
                            I przez to przegra kolejna wojne, ktora najwyrazniej szykuje nam Moskwa.

                            Polska powinna przede wszystkim kierowac sie logika, ktora sprawdza sie w wyniku praktycznych dzialan zbrojnych. Wyslac przedstawicieli do Szwajcarii i oprzec model obronny na armii szwajcarskiej. I doradzac tym glupim Ukraincom, poniewaz TYLKO to moze teraz Polska zrobic.

                            Polska powina namowic Ukraincow na uzbrojenie spoleczenstwa.
                            I powinno sie namowic NATO na sfinansowanie tej operacji.
                            Taka jest moja opinia oparta na obserwacji tego co sie dzieje.
                            Wyslac Ukraincom milion karabinow automatycznych 5.56 NATO + amunicje i wydac wojsku, rezerwistom natychmiast. Gdyby ludnosc byla uzbrojona - to kazda armia 2 razy zastanowi sie nad atakiem. Karabiny 5.56 maja wielka przewage nad AK47, poniewaz moga je obslugiwac zarowno mezczyzni jak i kobiety. Dzieki temu dwukrotnie zwieksza sie sila potencjalnego oporu.

                            Polska doktryna obronna jest bledna.
                            Przede wszystkim nie bierze pod uwage tego, ze wojna na Ukrainie jest jak wojna w Polsce. Juz samo traktowanie konfliktu u sasiada jak swoj wlasny - zdecydowanie podnosi bezpieczenstwo kraju. Wychodzac z tego zalozenia - powinno sie opierac doktryne obronna na dzialaniach partyzanckich oraz samoobronie ludnosci. Dac tym ludziom bron i niech sie sami bronia i Ruscy sami uciekna. Wystarczy sobie przypomniec jak uciekli z Afganistanu. Rosje da sie pokonac, tylko trzeba szukac przewagi tam gdzie ona jest. Przewadze liczebnej.

                            I trzeba pamietac, ze bron nalezy rozdac ludziom jak najszybciej, poniewaz Rosja najwyrazniej planuje atak i ten atak moze nastapic juz w poniedzialek w przyszlym tygodniu.

                            Takie operacje rozdawania broni powinny byc podjete tylko teraz, jak jeszcze funkcjonuje administracja. Po rozpoczeciu dzialan wojskowych, czyli np. w przyszlym tygodniu - zadne dzialania i transporty broni juz sie nie udadza. Przy takiej dysproporcji silowej armia radziecka rozjedzie te Ukraine w 2 tygodnie i bedzie po wojnie i zaczna sie mordy i przesladowania jak w Czeczenii.

                            I dopiero wtedy zaczna do Polski zjezdzac sie uchodzcy. Po aneksji.

                            Zatem bardzo was prosze - nie piszcie mnie, ze jestem czyims agentem, jak mnie tu jeden czlowiek napisal - tylko zacznijcie sie nad tym zatanawiac logicznie - tak jak sie planuje weekend albo wakacje.

                            Normalny czlowiek jak widzi chmury, to nie mysli o tym, czy spotka przeciwnikow politycznych, ani nie mysli o tym, czy zepsuje mu sie samochod - tylko zastanawia sie nad tym, czy bedzie deszcz. To jest nic trudnego wlaczyc TV i podjac decyzje o wyjezdzie na weekend znajac pogode, prawda? Zatem rowniez nie powinno byc trudne ocenienie, ze skoro Rosja ma tam 220 tysiecy zolniezy, to za chwile bedzie inwazja, prawda?

                            No to sila rzeczy ten temat powinien byc traktowany powazniej od tego, ze ktos komus cos powiedzial i dlaczego. I nie przeprosil. W gruncie rzeczy mnie nie obchodzi, czy ktos cos takiego mowi, bo mamy tutaj roznych takich dziwnych ludzi, ktorzy dziwne rzeczy mi mowia. Ale to nie zmienia sytuacji ani tragedii, ktora sie szykuje na Ukrainie.

                            Bo chyba wy nie myslicie powaznie, ze jak ta armia tam wjedzie, to oni zostawia Ukraincow w spokoju, co? Przeciez tam sie zacznie taki teroryzm, takie represje, ze Stalin bedzie w perspektywie dobrym wujkiem.

                            I ja tego wlasnie sie obawiam, ze wy po prostu nie macie zielonego pojecia co sie tam szykuje i co z tego wyniknie. I to wlasnie do obywateli nalezy aby swoich politykow informowac o preferencjach, poniewaz politycy w Polsce sa tacy sami jak spoleczenstwo - czyli po prostu strasznie glupi.

                            I jak im ktos nie powie - to oni sami z siebie nie wiedza.
                            I potem sa cholernie zdziwieni i bredza, ze nikt tego nie przewidzial.
                            A na forum, zamiast gadac o rozwiazaniach, to sie jeden na drugiego obraza i na dodatek oskarza o jakas agenturalna motywacje. Wstyd po prostu.
                            • widz102 Re: atak w poniedzialek? 13.03.14, 07:57
                              Pospolite ruszenie opiera się na pospolitym przeszkoleniu. W Finlandii też.

                              Pod każdymszwajcarskimdomem jest porządny schron, często p-atomowy.

                              To już wiesz, po co obrona cywilna w Stanach kupuje od paru lat trumny i namioty. W dużych ilościach.

                              Polska ws Ukrainy już nic nie może zrobić. Każdy zaw. żołnierz wie że mobilizacja = wojna. Zawsze.

                              Oparcie obrony terytorialnej Polski na modelu szwajcarskim/fińskim oznacza a) realną możliwość odpowiedzi asymetrycznej, b) realną inicjatywę operacyjną Polski POZA strukturami NATO. Przemyśl to.

                              Podzielona Europa ZAWSZE przegrywa. Z każdym. Pytanie: czy ws Ukrainy to Europa jest podzielona, czy Polska coraz bardziej podzielona z Europą?

                              Najjważniejszego i tak się nie dowiemy. Optymista liczy na innych, realista liczy naboje.

                              Trwałe opanowanie terytorium i ludu jest niemożliwe bez ideologii. Innej niż ideologia przemocy. Jaką ideologię zaoferowałaby tym razem Rosja Polsce? Nie widzę.
          • volupte Re: News z d.py wzięty 11.03.14, 23:38
            A to fachowcysmile Niestety nie znalazłem na ich stronie tego artykuliku.
      • widz102 Gniewasz się Jasiu, więc nie masz racji 12.03.14, 09:04
        Masz prawo mieć własne zdanie. Rozumiem, że wg ciebie nie gaz i nie dolar (czyli tym samym - nie władza) są DŁUGOTERMINOWO głównymi powodami ukraińskiej awantury Putina.
        Więc co? I uzasadnij, proszę, jeśli jesteś w stanie to zrobić bez oprzymiotnikowywania interlokutora. Bo tego typu Twoje "argumenty" ("cudowny panegiryk", "lemingi" itd - oznaczają Twoją rażącą słabość merytoryczną przede wszystkim).
        Przypomnę, gdybyś nie pammiętał, że wysublimowany i wysokorozwinięty Rzym też atakowali barbarzyńcy. I nawet im się go udało zdobyć i spustoszyć... A propos: "Zderzenie cywilizacji" czytałeś? A "Kolejną wojnę światową" (czy jakoś tak) Weinbergera? Może przeczytaj?
        Co do twoich emocjonalnych wstawek o bezcennych technologiach: w technologiach USA tracą dystans do grupy pościgowej z peletonu. ćwierć wieku temu mieli przewagę dwóch-trzech generacji. Obecnie - jednej (czyli czterech-pięciu lat). A co do Chin - na razie w kosmos latają ich rakiety będące kopią rosyjskich sojuzów).
        Zresztą - to kolejny ciekawy temat wart rozwinięcia, jak sądzę, tu: rewolucja prosumencka w światowej gospodarce. Oto okazuje się, że lada moment ludność będzie sama sobie produkować prąd, sama sobie wytwarzać (druk 3 d) niezbędne przedmioty, ba! nawet mikroskop o powiększeniu 2000x za niespełna dolara sobie sama za sprawą internetu i drukarki 3 d oraz cześci z chińskiego sklepu za 2 złote zrobi by walczyć z chorobami krajów biednych.... Ale, jak to zaznaczyłem - to zupełnie inny temat.
        Tak więc na razie, drogi głupi_jasiu, pax americana jest bezcenny dla USA, na pewno dla nas na obecnym etapie naszego zapóźnienia technologicznego i obronnego też, ale z pewnością nie dla Rosji big_grin. Która, nawiasem mówiąc, w latach 60. była znacznie biedniejszym krajem surowcowym niż obecnie, podobnie jak w latach 70. i 80.
        A, jeszcze jedno - dziś bodaj w Rzepie czy GW jest spory i rzeczowy (w przeciwieństwie do Twojego skrajnie tu emocjonalnego wpisu) tekst o rosyjskich gazociągach przez Ukrainę. Może sobie przeczytaj, zanim znowu zaczniesz wykazywać wyłącznie emocje? One są może i jednostkowo dobre, gdy jak wystrzelony z procy kamień lecisz gdzieś z krzykiem: hurrra!, ale na pewno nie są dobre, gdy zastanawiasz się co zrobić z korzyścią dla swojego kraju i jego mieszkańców, rodaków, by jego i ich interesy były długoterminowo chronione tak skutecznie, by nikt nie musiał w tym celu krzyczeć: hurrra! Nawet wódz na kocie.

        p.s. poza wszystkim - zdaje się że kompletnie nie zrozumiałeś mojego postu. I nie jest to Boże broń emocjonalny zarzut wobec Ciebie (nie oczekiwałem zrozumienia poruszonych kwestii przez wszystkich Czytelników, z góry licząc na eliminującą znaczną ich część krzywą Gaussa), a prosta konstatacja faktu.
        • leny20-4-7 "Gniewasz się Jasiu"? 12.03.14, 10:49
          Pięknie, ładnie, analizy zaczynają zahaczać o poziomy meta, tylko po co?

          Daruję sobie zatem ja domniemania w stylu "co autor miał na myśli" ( w szczególności z tym kamieniem z procy wypuszczonym, albo wodzem na...kocie), jest to "małe", a skupię się na:

          a) "nie gaz i nie dolar (czyli tym samym - nie władza) są DŁUGOTERMINOWO głównymi powodami ukraińskiej awantury Putina."
          Najprawdopodobniej nieprawda! Bowiem, Tuskowe "tu i teraz" aka ratowanie putinowej dooopy, jest głównym powodem ukrainskiej(w szczególności krymskim) awantury Kremla, do której niektórzy dorabiają to czy owo z horyzontem długoterminowym. Putin jeszcze w grudniu miał przecież więcej niż teraz, bo WSZYSTKO o co teraz musi grac...blotkami! Of kors, możliwa jest sytuacja, w której Car sprokurował cały ten Majdan, po to aby przekonac się "kto nie z nami, ten przeciwko nam" i...okazało się, że raptem Assad, go bezpośrednio i stanowczo wsparł. CAR JEST NAGI, a Ukrainę będzie musiał, albo oddac, albo o nią na poważnie powalczyc. W tej chwili NIE JEST DO TEGO PRZYGOTOWANY. Facet dopiero się przezbrajał, co unika niektórym. Ma ( według różnych szacunków) max 10 dywizji - 150K ludzi - któzy moga stawic czoła...Ameryce, to koorewsko mało!!!
          b) of kors, uprawniona jest także hipoteza, że cały ten Krym ( poza ratowaniem dooopy) służy do przykrycia czegoś w tle. Ale...to już na inną notkę.

          b) jeszcze o notkce
          Całą wymowa twojego textu jest....pro rosyjska! Nie chodzi, tutaj o subiektywny odbiór "zagniewanego" Jasia, a o fakty. Na świecie OBOWIĄZUJE PAX Americana, czy to się komuś podoba czy nie. W związku z tym, tylko USA i jego pieski mogły/mogą robic quasi/oficjalnie rozpierduchy po sąsiadach. Ten PAX z założenia tłamsi pretendentów ( truizm), i wymusza na nich skracanie dystansu ( sam o tym piszesz), co nie znaczy, że JUŻ sa gotowi do rzucenia rękawicy. Czy w związku z tym ma byc mi ich żal? albo mam im kibicowac w zdetronizowaniu Hegemona?

          Odpowiedź daje/sz sam "widz" pisząc: "gdy zastanawiasz się co zrobić z korzyścią dla swojego kraju i jego mieszkańców, rodaków, by jego i ich interesy były długoterminowo chronione tak skutecznie" Of kors on/ty to piszesz aby przypierdolic Jasiowi czy też PiSowi w tle budując przekaz podprogowy, ale nie/świadomie(?) dajesz odpowiedź, jak powinien odbierac cały ten Majdan "tutejsza" ludożerka. Kolejnym truizmem jest fakt bowiem fakt, że ten cały PAX Americana jest korzystny dla Warszawy i okolic. Co ciekawe sam masz tego znowu świadomosc pisząc: "na pewno dla nas na obecnym etapie naszego zapóźnienia technologicznego i obronnego też".

          ps. Zamiast napierdalac bez sensu, skup się na meritum, a będzie to z większym pożytkiem doczesnym i wiecznym. Macie w "meczu" 1:1, to chyba wystarczy, co?
        • glupi_jasio cele i srodki 12.03.14, 12:01
          Znow za duzo slow, a niewiele tresci. Mam niewiele czasu, wiec dokonalem zwiezlej i syntetyznej oceny Twojego tekstu, nota bene, zwiezlosc i precyzja sa zaletami tekstu, moze sprobuj to wziac pod uwage. Przed napisaniem postu, dokonalem, oczywiscie, analizy Twoich tez i znalazlem sporo logicznych sprzecznosci oraz kluczowych tez, podanych bez zadnej argumentacji. Jesli znajde czas i uznam, ze to potrzebne, to opisze przeslanki mojej opinii o prorosyjskosci i slabosci (w sensie kluczowym: jakosci wnioskow i ich poprawnosci) Twojego tekstu.

          Odpowiedz na kluczowe pytania - w co i po co gra Putin - jest podana w watku ZSRR-bis i, co do zarysu, jest znana na tym forum od ponad dekady.

          Rosja chce odzyskac swoja pozycje z czasow ZSRR. To jest az tak proste.

          Oznacza to, w praktyce, dazenie do politycznego, militarnego, gospodarczego i kulturowego podporzadkowania sobie bylych republik sowieckich, utrzymanie autorytarnej formy rzadow na tym terenie, zmarginalizowanie znaczenia mniejszych krajow (dla Europy Srodkowej oznacza to dazenie do ustalenia porzadku rosyjsko-niemieckiego, z klarownym rozdzieleniem stref wplywow). Oczywiscie, modernizacja, zbrojenia, gaz i ropa maja byc narzedziami do budowy tego celu.

          W pewnym wzgledzie, te tezy sa zbiezne, z tym co piszesz, ale istotna roznica polega na tym, ze mylisz srodki z celem, a niektore wazne cele pomijasz.

          Teraz - kwestia zrodel tego konfliktu i powody jego gwaltownosci.

          Zrodlem ostrego konfliktu jest dojscie Ukrainy do punktu decyzji: Unia Europejska czy Unia Eurazjatycka. Ukraina wybrala opcje Unii Europejskiej (Janukowycz zawiodl Putina, mial stlumic krwawo Majdan, zaczac rzadzic po dyktatorsku i wpasc na dekady w ramiona Moskwy z Ukraina).

          Ta decyzja Ukrainy jest bardzo dotkliwym ciosem w projekt Putina, ZSRR bis, wrecz kladacym cala koncepcje. W gre w wchodzi wszystko, co wazne: kwestie gospodarcze, militarne, kulturowe, prestizowe, modelu wladzy i relacji z Zachodem.

          Dlatego Putin probuje, uzywajac wszelkich zasobow i nie zwazajac na szkody, jakie to przynosi Rosji we wszelkich dziedzinach "miekkich", zablokowoac stowarzyszenie Ukrainy z UE i trwala zmiane wladzy. Uwiklanie Ukrainy w konflikt militarny i nekanie separatyzmami, grozbami militarnymi, sankcjami gospodarczymi ma pograzyc ten kraj w chaosie, odebrac legitymacje obecnym wladzom i umowom, ktore beda podpisywac.

          To, oczywiscie, zwlaszcza bezprawne metody, musza wywolac ostry sprzeciw tak USA, jak NATO i UE. Bo, owszem, Rosja moze budowac wspolnoty gospodarcze, ale nie moze budowac ZSRR-bis metodami bandytyzmu panstwowego. Nie moze, poniewaz wiadomo, ze przyzwolenie na bandycki modus operandi zwieksza apetyt i bezczelnosc. Polska walczac o wolnosc Ukrainy od rosyjskiego bandytyzmu panstwowego i tyranii walczy o swoje (i europejskie) bezpieczenstwo,




          • widz102 Re: cele i srodki 12.03.14, 12:25
            "Rosja chce odzyskać swoja pozycje z czasow ZSRR. To jest az tak proste. "

            No i tu właśnie się różnimy całkowicie:
            Rosja NIE MA już szans, z wielu powodów, z których gospodarcze i militarne to tylko cześć (np. demografia!) na odzyskanie pozycji z czasów ZSRR. Wszystkie średnioterminowe posunięcia Rosji są dziś - wg mnie - co starałem się wykazać - prowadzone po to, by ZACHOWAĆ na najbliższą dekadę-dwie pozycję Rosji sprzed 3-5 lat.
            Żeby mogła dotrwać do nowego rozdania jako jeden z najważniejszych graczy światowych. I nie spaść do poziomu większej Wenezueli. A że najlepszą obroną jest dla niej atak (jak zwykle zresztą), no to atakuje. A że Zachód nie ma na taką okoliczność procedur i barier - no to Putin wchodzi w wyłom na ile się da. W dodatku w takiej sytuacji każde BYŁE supermocarstwo jest najgroźniejsze dla świata. Kiedy uświadamia sobie, że marzenia o "wielkości" już NIGDY nie wrócą. A bronić się przed średnioterminowo grożącym upadkiem już nawet nie do drugiej, a trzeciej ligi trzeba już dziś.
            • glupi_jasio Re: cele i srodki 12.03.14, 22:10
              widz102 napisał:

              > "Rosja chce odzyskać swoja pozycje z czasow ZSRR. To jest az tak proste. "
              >
              > No i tu właśnie się różnimy całkowicie:
              > Rosja NIE MA już szans, z wielu powodów, z których gospodarcze i militarne to
              > tylko cześć (np. demografia!) na odzyskanie pozycji z czasów ZSRR. Wszystkie
              > średnioterminowe posunięcia Rosji są dziś - wg mnie - co starałem się wykazać
              > - prowadzone po to, by ZACHOWAĆ na najbliższą dekadę-dwie pozycję Rosji sprzed 3-5 lat.


              Nie, mylisz sie. Fakty Ci przecza.

              Od kilku lat Rosja dokonuje mniej lub bardziej udanych prob ekspansji. Osetia, Ukraina, Krym, ukrainskie gazociagi, zakupy infrastruktury gazowej w Niemczech, zaangazowanie w Syrii, ta nieszczesna Unia Eurazjatycka.

              Mozesz to nazywac obrona przez atak, ale to tylko slowa. Fakty sa takie, ze Obama zaproponowal Rosji reset i przyjazne stosunki, w zamian otrzymal rosnaca aktywnosc i ekspansywnosc Rosji, do bezprawia militarnego wlacznie.

              Tradycja, wg ktorej Rosja "sie tylko broni", jest bardzo stara i wiadomo, ze taka retoryka zawsze oslaniala agresywne posuniecia Rosji i ZSRR.

              Piszesz takze o tym, ze Rosja pragnie wywrocic amerykanski system monetarny. To bylby, gdyby realny, niezwyle agresywny ruch; smierc makro systemu monetarnego = wojna swiatowa. Nawet ZSRR u szczytu potegi nie byl w stanie zaszkodzic dolarowi, raczej przeciwnie. Jest to wiec w jawnej sprzecznosci z teza o defensywie Rosji.

              Co ciekawe, Twoje przekonanie odnosnie potencjalu Rosji by szkodzic dolarowi - idzie reka w reke z kremlowska propaganda, ktora wlasnie tego uzywa jako jednego ze straszakow w tym konflikcie.

              Mieszanka, ktora oferujesz: Rosja slaba i broniaca sie + grozba ataku na dolara jest calkowicie spojna z rosyjskim stanowiskiem na Zachodzie.

              Prawda jest odwrotna: Rosja nie jest w defensywnie, tylko w ofensywie; chce inkorporacji Ukrainy pod autorytarna kremlowska wladze, chce rusko-pruskiej Europy, chce osiagac swoje cele polityczne przez bezprawna przemoc, ale gospodarczo i monetarnie jest bardzo slaba.

              Dolar jest w fazie zaplanowanej kontrakcji. Wiec rubel leci na twarz, stopy procentowe na rublu agresywnie w gore, skutki przyjda szybko.



              > W dodatku w takiej sytuacji każde BYŁE supermocarstwo jest najgroźniejsze dla świata. Kiedy uświadamia sobie, że marzenia o "wielkości" już NIGDY nie wrócą.

              Akurat historia Rosji i Niemiec wskazuja na to, ze, owszem, pokonane mocarstrwa sa bardzo niebezpieczne, gdy daza do odzyskania starej pozycji, ale pokazuje rowniez, ze sa niebezpieczne dokladnie dlatego, ze czesto im sie udaje do czasu, az nie wywolaja wojny swiatowej.
              • widz102 Re: cele i srodki 12.03.14, 22:53
                Klocki opisane przez ciebie całkowicie pasują tym samym do zaproponowanego przeze mnie obrazka. Mam się gniewać na klocki czy na obrazek?

                I mam duże wątpliwości czy ukazanie prawdopodobnej motywacji Rosji jest aż tak jej na rękę. Byłoby to zdecydowanie wbrew zasadom rozsądnego prowadzenia jakiejkolwiek wojny. I to od czasów mego ulubionego Sun Tzu.

                zsrr 40 lat temu nie miał możliwości wpływania na dolara, bo wówczas zadłużenie USA nie sięgało 125-130 proc. wartości wszystkich globalnie znajdujących się w obiegu dolarów.

                Skoro sam twierdzisz, że uderzenie przez eksporterów ropy i gazu w petrodolara oznaczałoby III wś, to znaczy że Rosja zasugerowała Stanom naprawdę groźne dla nich ultimatum.

                Doczytaj post założycielski. Opisane przez ciebie ruchy Rosji miały poza Abchazją miejsce PO zapoczątkowaniu przez Rosję dywersyfikacji odbiorców gazu i ropy.

                I czy mógłbyś wyjaśnić, KTO właściwie i po co miałby rozpętać wojnę światową po ew. upadku światowej dominacji dolara? A zwłaszcza - petrodolara? I po co?

                Nawiasem mówiąc - sowietolodzy Brzezińskiego i Weinbergera musieli być - idąc twoimi supozycjami, naprawdę bardzo wobec mnie niekulturnymi, do jednego agentami Kremla smile. Przewidzieli przecież co do joty jego ówczesną motywację, silne i słabe strony.
                • glupi_jasio Re: cele i srodki 12.03.14, 23:12
                  widz102 napisał:

                  > Klocki opisane przez ciebie całkowicie pasują tym samym do zaproponowanego prze
                  > ze mnie obrazka. Mam się gniewać na klocki czy na obrazek?

                  Pasuja Ci, bo ulubione obrazki tak maja, ze wszystko do nich pasuje.

                  >
                  > I mam duże wątpliwości czy ukazanie prawdopodobnej motywacji Rosji jest aż tak jej na rękę.

                  Rosja sama tym straszy, wiec Twoje watpliwosci sa zbedne.

                  > Byłoby to zdecydowanie wbrew zasadom rozsądnego prowadzenia jakiej
                  > kolwiek wojny. I to od czasów mego ulubionego Sun Tzu.

                  No widzisz, pociagnij to rozumowanie dalej. Co to oznacza, ze tym strasza?

                  > zsrr 40 lat temu nie miał możliwości wpływania na dolara, bo wówczas zadłużenie USA nie sięgało 125-130 proc. wartości wszystkich globalnie znajdujących się w obiegu dolarów.

                  Dzis sytuacja jest taka, ze FED i Obama byli w stanie wrzucic w koncerny w pare lat rownowartosc calego PKB Rosji, po to tylko, by zmniejszyc deflacje na dolarze.

                  I o czym tu mowimy?


                  > Skoro sam twierdzisz, że uderzenie przez eksporterów ropy i gazu w petrodolara
                  > oznaczałoby III wś, to znaczy że Rosja zasugerowała Stanom naprawdę groźne dla nich ultimatum.

                  Napisalem calkiem co innego: nie uderzenie w petrodolara, co (hipotetyczne) wywrocenie dolara.

                  To sa dwie, calkiem inne rzeczy. Dolar bez szwanku przetrwal naprawde powazne wyzwanie, w postaci powstania strefy euro (strefa euro, gorzej...). Dzis strefa euro, dolara, funta i yena sa tak silnie splecione, ze ewentualny atak Rosji na dolara (coz, potencjal ekonomiczny o 50% wiekszy od Hiszpanii to nie przelewki wink ), oznaczalby probe monetarnej konfrontacji Rosji z calym swiatem. Straszak to jest i tyle.



                  >
                  > Doczytaj post założycielski. Opisane przez ciebie ruchy Rosji miały poza Abchazją miejsce PO zapoczątkowaniu przez Rosję dywersyfikacji odbiorców gazu i ropy.

                  Mozna na to patrzyc inaczej; pisalimy tu o tym 7-10 lat temu - ogromnym dla Rosji problemem jest wyscig Chin i koncernow amerykanskich do zasobow gazu Azji Centralnej - Kazachstanu, Turkmenistanu. Koncerny amerykanskie ulokowaly w Kazachtanie inwestycje na dziesiatki mld dolarow, Chiny maja wspolna granice i wspolne rurociagi z Kazachstanem. Dla Gazpromu, ktory kupuje tamtejszy gaz po 100 dolcow, a sprzedaje po 400 za 1000m3, to oczywiscie, jest zagrozenie.



                  > I czy mógłbyś wyjaśnić, KTO właściwie i po co miałby rozpętać wojnę światową po ew. upadku światowej dominacji dolara? A zwłaszcza - petrodolara? I po co?

                  Dolara, nie petrodolara. Kto? Wszyscy. Dlaczego? Bo upadek dolara = upadek euro = upadek handlu = wyparowanie oszczednosci = bankructwa ludzi i firm = bieda, bezrobocie, chaos i zlosc.

                  Pieniadz jest najwazniejszym stymulantem i kontrolerem ludzkiej aktywnosci od skali makro do skali mikro. Zniszczenie pieniadza = doszczetne zniszczenie porzadku i zastapienie go porzadkiem opartym o przemoc.
                  • widz102 Re: cele i srodki 12.03.14, 23:46
                    Zatem w czyje interesy uderzyłoby przede wszystkim utworzenie azjatyckiego gazowego "opec" z wiodącą rolą Rosji? I ewentualne wywrócenie dolara?

                    Wrzucili parę mld pustych dolarów w korporacje a nie konsumentów, więc zakonserwowali chory system rozwadniajązy złe derywaty gorszymi, więc inflacja zżarła część rezerw eksporterów ropy i gazu. Czyli sfinansowali ci eksporterzy tym samym część deficytu Stanów. Mają sporo powodów do grupowej niechęci do petrodolara.
                    Mały kamyk, który trafi w niestabilny głaz , wywołuje lawinę. (chińskie).

                    Wytłumacz mi proszę, jak wyobrażasz sobie TRWAŁY podbój Europy środkowej przez kraj z pkb o połowę większym od pkb Hiszpanii

                    Twoje argumenty nie są na razie wystarczająco spójne by podważyć moją teorię.
                    • volupte Re: cele i srodki 12.03.14, 23:54
                      Mnie też by to interesowało.Jak i z kim Rosja mogłaby ten ,,opec" zmajstrować? Z Kazachstanem ordynarnie okradanym przez Gazprom ( 100$ za gaz)? Kto tam jest jeszcze , który przy nadarzajacej sie okazji nie wbiłby noza w plecy rusków?
                    • glupi_jasio Re: cele i srodki 13.03.14, 00:35
                      widz102 napisał:

                      > Zatem w czyje interesy uderzyłoby przede wszystkim utworzenie azjatyckiego gazowego "opec" z wiodącą rolą Rosji?

                      -np. w interesy ludow Azji Centralnej
                      -Chin
                      -Europy
                      -USA

                      > I ewentualne wywrócenie dolara?

                      Wywrocenie dolara sie nie uda, bo USA maja deflacje. To, co mozna wywrocic, to gospodarki wierzycieli, czyli krajow, ktore maja rezerwy walutowe w USD. Ofiara ataku na USD bylyby, przede wszystkim, Chiny, a potem Japonia i Niemcy.



                      >
                      > Wrzucili parę mld pustych dolarów

                      He, he, pare mld powiadasz? Na tyle wyceniasz PKB Rosji? Rabnales sie o czynnik TYSIAC. I co teraz, o dalej poczac wobec takiej przytlaczajacej precyzji? wink


                      > w korporacje a nie konsumentów, więc zakonserwowali chory system rozwadniajązy złe derywaty gorszymi, więc inflacja zżarła część rezerw eksporterów ropy i gazu. Czyli sfinansowali ci eksporterzy tym samym część deficytu Stanów. Mają sporo powodów do grupowej niechęci do petrodolara.


                      Niech sobie porownaja dobrobyt zwiazanej z USA Arabii Saudyjskiej (nota bene - jest to szlachetna czesc Arabii) z dobrobytem Libii Kadafiego (rodzaj pogranicza) i dobrobytem Turkmenistanu (rosyjska strefa oddzialywania).

                      Albo taka Wenezuela. Kiedys to byl taki fajny, dosc zamozny kraj. Po przyjacielu Kremla, Chavezie, zostala inflacja, problemy gospodarcze i spoleczne, zamieszki. Mimo tego, ze to bardzo bogaty w weglowodory kraj, ktory moglby nuzac sie w dobrobycie.

                      > Mały kamyk, który trafi w niestabilny głaz , wywołuje lawinę. (chińskie).

                      Dlatego wlasnie to forum ma sens... tylko cala sztuka polega na tym, by trafnie, a nie zyczeniowo, wskazac te niestabilne glazy.

                      >
                      > Wytłumacz mi proszę, jak wyobrażasz sobie TRWAŁY podbój Europy środkowej przez kraj z pkb o połowę większym od pkb Hiszpanii

                      Na tej samej zasadzie, na ktorej malo rozwiniety i ubogi dresiarz mogl sciagac haracz z bardziej produktywnych i zaradnych. Sila i bezczelnoscia.

                      Rosja ma dosc niski PKB na obywatela, ale wysoki udzial (oficjalnie - prawie 5%) wydatkow zbrojeniowych w PKB. Tak ze 3 razy wiekszy to udzial, niz niemiecki, lub polski.

                      A do tego dochodza tradycyjne rosyjskie/sowieckie aktywa, nie ujmowane w oficjalnych raportach: przekupstwo, agenci wplywu, kwity, propaganda.

                      Gdyby nie zaangazowanie Zachodu, te aktywa bylyby calkowicie wystarczajace do scislego podporzadkowania Ukrainy i polamania nog Polsce. Gdyby nie zaangazowanie USA, to te aktywa wystarczylyby calkowicie do utrwalenia rusko-pruskiego ukladu zarzadzania ludami Europy Srodkowej.


                      > Twoje argumenty nie są na razie wystarczająco spójne by podważyć moją teorię.

                      Teorie, wg ktorej Rosja chce zniszczyc dolara, a nie przywrocic wladze Kremla nad ludami i zasobami bylego ZSRR i ustanowic rosyjsko-niemieckie dominium nad Europa Srodkowa?

                      Doprawdy, z przyjemnoscia pozostawiam rozstrzygniecie czytelnikom.

                      • widz102 Re: cele i srodki 13.03.14, 06:57
                        Oczywiście że bilionów, przejęzyczenie.

                        Deflacja? Może na rynku wewnętrznym. Spójrz sobie na kilkuletnie wykresy usd/ główne waluty świata. Tak wlaśnie świat finansuje amerykański deficyt.

                        Chiny? Na razie pozbywają się amerykańskich papierów dłużnych na potęgę a dolary zmieniają w inne aktywa- też na potęgę. Lista zakupów Chin. Porównaj.

                        Libia? A przypomnij - KIEDY upadł Kaddafi? Nie po tym, gdy zapowiedział odwrót od petrodolara?

                        Rosyjsko-pruska hegemonia? Jakąś zupełnie inną teorię oceniasz. Twoją? Bo na pewno nie moją.

                        Dresiarz łamiący nogi... Obrazowe. Opiszesz jak by je Polsce mianowicie mógł połamać?

                        Rosyjskie wydatki na zbrojenia? 5 proc. Pkb? Więcej. Dużo. Tylko jeszcze dodaj/ opisz, jak suchojem czy iskanderem UTRZYMAĆ obszar i kilkadziesiąt milionów ludzi i nie splajtować. Rozumiem że sugerujesz tym samym, iż połamaniu nóg Polsce handel światowy rozkwitnie...

                        generalnie: proponuję mniej erystyki i demagogii. Bo zamiast dawać zimne argumenty, na które czekam, zapętlasz się na razie we własnych emocjach i dopisywaniu mi na siłę tego, czego nigdy tu nie napisałem. To przeciwskuteczny sposób dyskusji.

                        • glupi_jasio Re: cele i srodki 13.03.14, 12:39
                          widz102 napisał:

                          > Deflacja? Może na rynku wewnętrznym. Spójrz sobie na kilkuletnie wykresy usd/ główne waluty świata. Tak wlaśnie świat finansuje amerykański deficyt.

                          Primo: od dekady EUROUSD jest wzglednie stabilny, w trendzie poziomym;

                          Secundo: tak FED, jak EBC uskuteczniaja "nagi druk", owszem, ale to nie jest inflacja monetarna, to jest zasypywanie dziur od rynkowej presji deflacyjnej; bez agresywnej interwencji mielibysmy spirale deflacyjna i depresje; dlatego proba rozlozenia dolara przez inflacje przypomina rzucanie kamyczkami w glaz na zboczu, w nadziei, ze potoczy sie pod gore...

                          Tertio: jak widze, przegapiles to, ze obecnie USA wchodzi w faze zaciesnienia monetarnego, co powoduje lekki katar w USA i ciezka grype na rynkach wschodzacych.. Rosja chce tego wiecej? Ostroznie, zyczenia sie czasem spelniaja...





                          >
                          > Chiny? Na razie pozbywają się amerykańskich papierów dłużnych na potęgę a dolary zmieniają w inne aktywa- też na potęgę. Lista zakupów Chin. Porównaj.

                          Chiny od dawna (dekady?) zmagaja sie z podatkiem inflacyjnym od dolarow, na tym forum to byl goracy temat 8 lat temu chyba wink Ale nie widac w ich dzialaniach jakiejs agresji i nerwowosci, sytuacja jest stabilna; w miedzyczasie USA dokonuja dostosowania i redukuja swoje deficyty, w szczegolnosci, poradzily sobie nawet z problemem zaleznosci od waznego surowca energetycznego, t.j. gazu. Drogi Widzu, strefa dolara wlasnie nabiera sil.


                          > Libia? A przypomnij - KIEDY upadł Kaddafi? Nie po tym, gdy zapowiedział odwrót
                          > od petrodolara?

                          He, he, niezle memento dla Putina napisales. Ponoc Hussejn tez tak probowal grozic USA. Atak na petrodolara robi wiec wrazenie aktu desperacji upadajacego dyktatora...

                          Serio mowiac, uwazam, ze pomyliles przyczyne ze skutkiem.

                          A Kaddafi upadl po rewoltach w Tunezji i Egipcie, co pokazuje, ze to nie petrodolar jest tu kluczem, tylko cos innego.


                          > Rosyjsko-pruska hegemonia? Jakąś zupełnie inną teorię oceniasz. Twoją? Bo na pewno nie moją.

                          Przeczytaj moj post uwaznie, to zobaczysz, ze ciut od rzeczy pytasz.

                          >
                          > Dresiarz łamiący nogi... Obrazowe. Opiszesz jak by je Polsce mianowicie mógł po
                          > łamać?
                          >

                          Slyszales cos o umowie gazowej z 2010-2011 roku? O gazociagach Nord Stream, OPAL? O standardowych (od ponad 300 lat) metodach dzialania Rosji w bliskiej zagranicy - chodzi mi o przekupstwo politykow lub zastraszanie? O prowokacjach, po ktorych nastepuja interwencje? Myslisz, ze Rosja nie ma juz personalnych posowieckich aktywow w Polsce?

                          Odpowiadajac na Twoje pytanie, jak Rosja moglaby polamac Polsce nogi - odpowiadam - przez finansowanie i promowanie za pomoca kasy i kwitow swojego stronnictwa w Polsce.


                          > Rosyjskie wydatki na zbrojenia? 5 proc. Pkb? Więcej. Dużo. Tylko jeszcze dodaj/ opisz, jak suchojem czy iskanderem UTRZYMAĆ obszar i kilkadziesiąt milionów ludzi i nie splajtować. Rozumiem że sugerujesz tym samym, iż połamaniu nóg Polsce handel światowy rozkwitnie...
                          >

                          Do niedawna - bezposrednia agresja militarna w Europie, ze strony Rosji byla nie do pomyslenia. Dzis jest FAKTEM, pomimo obowiazywania PAX AMERICANA. Wyobraz sobie teraz, ze nie ma NATO i USA. Gdzie bylyby dzis rosyjskie czolgi? Na wschodniej granicy Ukrainy, Polski, czy Niemiec?



                          > generalnie: proponuję mniej erystyki i demagogii. Bo zamiast dawać zimne argume
                          > nty, na które czekam, zapętlasz się na razie we własnych emocjach i dopisywaniu
                          > mi na siłę tego, czego nigdy tu nie napisałem. To przeciwskuteczny sposób dysk
                          > usji.
                          >

                          Chwila, to Ty uciekles od glownego tematu swojego postu - to jest od Twojej tezy, ze celem Rosji jest atak na dolara, a Ukraina jest pretekstem.

                          Nie odniosles sie prawie wcale do moich argumentow ilosciowych, historycznych, ekonomicznych, z ktorych wynika, ze to jest BZDURA.

                          Potencjal ekonomiczny i monetarny Rosji jest smiesznie maly, w porownaniu z celem, jaki im przypisales - to jest obaleniem dolara (a wiec i euro, bo te strefy sa splecione tak, ze nie da sie zbankrutowac jednej, bez polozenia drugiej).

                          Atuty Rosji leza zupelnie gdzie indziej, glownie w zdolnosci (technicznej i moralnej) do uzywania roznych form przemocy i korupcji oraz silnej motywacji do ekspansji.

                          • widz102 Re: cele i srodki 13.03.14, 13:22
                            Piszesz, że w moim poście stwierdziłem, iż średnioterminowym CELEM Rosji jest atak na dolara. To zaś oznacza (najdelikatniej ujmując) że albo go uważnie nie przeczytałeś, albo go nie zrozumiałeś, albo zafałszowujesz pod świadków naszej wymiany zdań stawianą w nim przeze mnie tezę główną. Czyli nie rozmawiasz ze mną, a walczysz na forum za swoją miłość za pomocą niepotrzebnych chwytów erystycznych. Nie bronię ci kochać Ameryki, Rosji czy kogokolwiek innego. Ale sęk w tym że miłość prawdziwa do kogokolwiek rodzi ślepotę. Częściową lub całkowitą.
                            Dlatego - choć z wielu Twoimi cząstkowymi obserwacjami i argumentami się zgadzam, naprawdę jest mi trudno nadal dyskutować z tobą w taki jak zaproponowałeś sposób. Pomijając emocje z Twej strony, rodzi to bowiem Twoją skrajną niekonsekwencję: raz twierdzisz, że USA od lat zmagają się z deflacją, a w tym samym czasie - że Chiny od lat walczą z podatkiem inflacyjnym od dolarów... Pachnie mi to dwójmyśleniem, niestety. Albo braniem wszystkiego OSOBNO. Co w przypadku prób rysowania analiz wieloaspektowych jest jeszcze gorsze.
                            • glupi_jasio Re: cele i srodki 13.03.14, 13:36
                              widz102 napisał:

                              > Piszesz, że w moim poście stwierdziłem, iż średnioterminowym CELEM Rosji jest atak na dolara. To zaś oznacza (najdelikatniej ujmując) że albo go uważnie nie p
                              > rzeczytałeś, albo go nie zrozumiałeś, albo zafałszowujesz pod świadków naszej wymiany zdań stawianą w nim przeze mnie tezę główną.


                              To moze, zamiast pisac o mnie, sformuluj swoja teze glowna, jeszcze raz, ale w trzech zdaniach.

                              Przeciez zdajesz sobie sprawe z tego, ze rozmawiasz z glupim_jasiem, wiec powinienes pisac tak, by nawet glupi_jasio zdolal przeczytac i ogarnac wink





                              > Pomijając emocje z Twej strony, rodzi to bowiem Twoją skrajną niekonsekwe
                              > ncję: raz twierdzisz, że USA od lat zmagają się z deflacją, a w tym samym czasi
                              > e - że Chiny od lat walczą z podatkiem inflacyjnym od dolarów... Pachnie mi to
                              > dwójmyśleniem, niestety. Albo braniem wszystkiego OSOBNO. Co w przypadku prób r
                              > ysowania analiz wieloaspektowych jest jeszcze gorsze.


                              Ojej, uzywam skrotow myslowych, bo te tematy sa tu walkowane od 10 lat.

                              Sytuacja jest taka: jest rynkowa presja deflacyjna na dolarze (i euro oraz yenie), z ktora banki centralne walcza za pomoca druku.

                              Ta strategia USA zaczela sie po roku 2000, na poczatku epoki Busha jr. W polaczeniu z nierownowaga gospodarcza w basenie Pacyfiku spowodowala akumulacje dolarow przez Chiny w okolicach epoki Busha, przy jednoczesnej sporej deprecjacji dolara w/m euro i surowcow (to wlasnie byl podatek inflacyjny). I wtedy Chiny naprawde dofinansowaly USA. Ale to sie juz skonczylo; dolar juz nie spada, zamiast easing jest tapper i Chiny przestaly sie uskarzac. Inaczej mowiac, jestes do tylu o jakas dekade..., no moze o 5 lat wink
                              • widz102 Re: cele i srodki 13.03.14, 14:05
                                "Chiny przestały się uskarżać z powodu zacieśnienia amerykańskiej polityki monetarnej" (ładne zacieśnienie - od paru miesięcy zaledwie odrobinę wolniejszy dodrukwink), czy może raczej z powodu konsekwentnego wychodzenia przez siebie w 2012 i 2013 z - , i jeszcze bardziej konsekwentnego restrukturyzowania posiadanych amerykańskich aktywów na krótkoterminowe, więc bezpieczniejsze?

                                Słowa, słowa, słowa. "Z deflacją walczą za pomocą druku"... Rozumiem, że dla odmiany zastępujesz zakazane dla dolara słowo "inflacja" politycznie poprawnym słowem "druk".
                                Tak manipulować też oczywiście można, tylko po co tu? Nie łatwiej powiedzieć prawdę? - Od początku kryzysu w 2006/2007 r. Stany Zjednoczone, korzystając ze stałego petrodolarowego międzynarodowego popytu na dolara, wspomaganego skokowym wzrostem cen surowców energetycznych, czysto inflacyjnie pobudzają swoją gospodarkę i od wielu lat przenoszą w ten sposób swoje wewnętrzne problemy na innych.
                                Wiem, wiem że w danych cirkumstancyjach nie łatwiej, to retoryczne było...
                                O reszcie przecież napisałem w poście założycielskim i tuż potem.
                                A po ostatnim twoim zdaniu ad personam - jednak już nie pogadamy. Twoja miłość jest jednak zbyt ślepa.wink.
                                • glupi_jasio Re: cele i srodki 13.03.14, 14:14
                                  widz102 napisał:

                                  > "Chiny przestały się uskarżać z powodu zacieśnienia amerykańskiej polityki mone
                                  > tarnej" (ładne zacieśnienie - od paru miesięcy zaledwie odrobinę wolniejszy dod
                                  > rukwink), czy może raczej z powodu konsekwentnego wychodzenia przez siebie w 2012
                                  > i 2013 z - , i jeszcze bardziej konsekwentnego restrukturyzowania posiadanych
                                  > amerykańskich aktywów na krótkoterminowe, więc bezpieczniejsze?
                                  >
                                  > Słowa, słowa, słowa. "Z deflacją walczą za pomocą druku"... Rozumiem, że dla o
                                  > dmiany zastępujesz zakazane dla dolara słowo "inflacja" politycznie poprawnym słowem "druk".

                                  Sluchaj, robi sie to nuzace, bo, po prostu, brak Ci rozdzielczosci, wiedzy, kompetencji.

                                  Inflacja moze byc np. cen, monetarna. O ktora Ci chodzi? Oprocz tego, moze byc rynkowa presja inflacyjna, ale przy odpowiedniej polityce monetarnej, widoczna bedzie dezinflacja. Alebo odwrotnie.

                                  Czyli - moze byc presja deflacyjna, agresywna polityka monetarna i ... stabilnosc cen. Itp itd.

                                  O jakiej inflacji Ty mowisz?

                                  A drukuja, od dawna, dokladnie wszyscy: FED, EBC, BOJ, PBoCh itp.



                                  > Tak manipulować też oczywiście można, tylko po co tu? Nie łatwiej powiedzieć pr
                                  > awdę? - Od początku kryzysu w 2006/2007 r. Stany Zjednoczone, korzystając ze
                                  > stałego petrodolarowego międzynarodowego popytu na dolara, wspomaganego skokow
                                  > ym wzrostem cen surowców energetycznych, czysto inflacyjnie pobudzają swoją gospodarkę i od wielu lat przenoszą w ten sposób swoje wewnętrzne problemy na innych.

                                  > Wiem, wiem że w danych cirkumstancyjach nie łatwiej, to retoryczne było...

                                  Tja, a inni, np. Chinczycy, biora te dolce bo musza wink

                                  Bo pewnie sa zmuszani do akceptacji petrodolara za swoje surowce? wink




                                  > O reszcie przecież napisałem w poście założycielskim i tuż potem.


                                  Ale ten post jest zle napisany i nieczytelny. Dlatego uprzejmie prosze ponownie: stresc glowna teze w trzech zdaniach. A jak nie potrafisz, to szkoda mojego czasu.
                                  • widz102 Re: cele i srodki 13.03.14, 15:07

                                    "Czyli - moze byc presja deflacyjna, agresywna polityka monetarna i ... stabilnosc cen."

                                    W przypadku USA oczywiście jest, jest... wewnątrz pudełka . A reszta - ta na zewnątrz pudełka - od lat za to płaciwink. I płaci... I płaci... I coraz częściej już chyba nie chce płacić. (taki skrót myślowywink

                                    "Ale ten post jest zle napisany i nieczytelny. Dlatego uprzejmie prosze ponownie: stresc glowna teze w trzech zdaniach. A jak nie potrafisz, to szkoda mojego czasu."

                                    Czyli jednak nie przeczytałeś. Jeśli przeczytałeś - nie zrozumiałeś. Jeśli zrozumiałeś - a jak widać absolutnie nie pasuje ci to do obrazka - ŚWIADOMIE fałszujesz tu jego treść, przypisując mi w nieakceptowalny przeze mnie sposób słowa i tezy, których nigdy tam nie zamieściłem. I dodatkowo argumentując mocno emocjonalnie ad personam a nie ad rem.

                                    Słowem - miałem rację - już na pewno nie pogadamy. Bo tu akurat masz rację: między nami pod tym względem co najmniej dekada różnicy. No niech Ci będzie - pięć lat. Od siebie dodam jednak: i dodatkowo piętnaście lat w bokbig_grin.

                                    p.s. Jak Ty to robisz, że wystarczy kilka twoich wpisów na dzień dobry i nawet tak spokojny człowiek jak ja zaczyna żywić do Twojej postawy wobec rozmówców i twojego stylu/sposobu argumentowania zdecydowaną, żywiołową wręcz niechęć?

                                    • glupi_jasio Re: cele i srodki 13.03.14, 15:35
                                      widz102 napisał:

                                      >
                                      > "Czyli - moze byc presja deflacyjna, agresywna polityka monetarna i ... stabiln
                                      > osc cen."
                                      >
                                      > W przypadku USA oczywiście jest, jest... wewnątrz pudełka . A reszta - ta na ze
                                      > wnątrz pudełka - od lat za to płaciwink. I płaci... I płaci... I coraz częściej już chyba nie chce płacić. (taki skrót myślowywink


                                      A USA nie chca sie zadluzac, stad taper i spadajace deficyty. Win-win, umacniajacy pozycje dolara, jako solidnej i pewnej lokaty.

                                      >
                                      > "Ale ten post jest zle napisany i nieczytelny. Dlatego uprzejmie prosze ponowni
                                      > e: stresc glowna teze w trzech zdaniach. A jak nie potrafisz, to szkoda mojego
                                      > czasu."
                                      >
                                      > Czyli jednak nie przeczytałeś. Jeśli przeczytałeś - nie zrozumiałeś. Jeśli zroz
                                      > umiałeś

                                      Odczytalem, zrozumialem, ale Tobie w moim zrozumieniu cos nie pasuje.

                                      Dlatego dla wyklarowania sytuacji, stresc najwazniejszy przekaz w 3 zdaniach. Wszyscy skorzystaja, wlacznie z Toba...

                                      >
                                      > Słowem - miałem rację - już na pewno nie pogadamy. Bo tu akurat masz rację: mię
                                      > dzy nami pod tym względem co najmniej dekada różnicy. No niech Ci będzie - pięć
                                      > lat. Od siebie dodam jednak: i dodatkowo piętnaście lat w bokbig_grin.
                                      >

                                      Znow calkowicie niemerytorycznie i do tego gadula... Przypominasz mi nieco kogos z CA. To be seen, czy strzal celny big_grin


                                      > p.s. Jak Ty to robisz, że wystarczy kilka twoich wpisów na dzień dobry i nawet
                                      > tak spokojny człowiek jak ja zaczyna żywić do Twojej postawy wobec rozmówców i twojego stylu/sposobu argumentowania zdecydowaną, żywiołową wręcz niechęć?

                                      Moge Ci zdradzic skladniki recepty:
                                      -nie imponuje mi slang, tylko precyzja - ktorej wymagam od rozmowcow
                                      -nie imponuje mi gadulstwo, tylko zwiezlosc i klarownosc
                                      -interesuje mnie wylacznie jakosc merytoryczna wypowiedzi; zaczepki personalne i chwyty erystyczne budza moje politowanie dla nieudolnosci ich autora
                                      -i wreszcie najwazniejsze: nigdy nie jestem niegrzeczny niechcacy

                                      Ogolnie, zostales potraktowany dosc powaznie, co powinno Cie cieszyc, ale boje sie, ze to byl przedwczesny fawor. Z mojej strony - koniec rozmowy.
          • volupte Re: cele i srodki 12.03.14, 13:09
            Zwiezła i syntetyczna ocena tekstu ...he he dobre. Ty piszesz całe elaboraty smile
            • widz102 Re: cele i srodki 12.03.14, 14:22
              Bo to są MOJE elaboraty. Czyli mój rzeczowy, spójny i umotywowany głos w konkretnym panelu dyskusyjnym, na poważnym polskim forum opinii.
              big_grin

              • volupte Re: cele i srodki 12.03.14, 14:35
                Ale to jasiowi wytknałem , nie tobiesmile Ty tez lubisz sie rozpisywać , ale w wielu sprawach sie zgadzam wiec mniej draznismile
                • widz102 Re: cele i srodki 12.03.14, 14:43
                  smile
                  • leny20-4-7 Re: cele i srodki 12.03.14, 16:28
                    Jakiś czas temu, pewien kolezka wymagał ode mnie analiz na 1 stronę a4, w formie geneza-przebieg-skutki lub hipoteza-pro-kontra. Rezygnując z elaboratu autor zawiera umowę z czytelnikiem, od którego wymagana więcej niż "wiedzy" z tvnu. I tutaj pojawi się pytanie, kto i czym dysponuje na wejściu? Czy budować hermetyczny przekaz i ryzykować, czy opisac mocnej lub barwniej narażając się na "recenzenta", którego 1000+ słów przeraża wręcz.
                    Akurat w tym wątku, Widz nie ma powodów aby krytykowac Jasia za jego obszernosc wypowiedzi, a samozwańczy recenzent niech się trochę ogranie, bo ze swą krytyką schodzi na...psy. A to już próg kolejnego wyproszenia z Forum.
    • fidziaczek Re: Krótka próba analizy wojny ekonomicznejRosji 14.03.14, 12:55
      Putin wchodząc na Krym próbuje zachować jedynie twarz przed swoim społeczeństwem.
      I zachował bo słupki sondażowe mu skoczyły.
      Poza tym nic na tym nie zyskuje praktycznie, traci resztę Ukrainy, traci kontakty ze światem zewnętrznym, ale może pokazac rosjanom - liczą się z nami i boją się nas.
      To jak się boja widać na tym i na innych forach, robią ludzie w gacie że może niedługo w Polsce czołgi rosyjskie się pojawią.

      Gośc który zajął Krym jest przerażajacy dla was, a on sam wie że jest słaby i w rzeczywistości nie zajmuje Krymu tylko traci Ukrainę i próbuje z tego wyjść z twarzą
    • fidziaczek Re: Krótka próba analizy wojny ekonomicznejRosji 14.03.14, 14:33
      > - Jednocześnie USA starają się ograniczyć swój defiicyt w drodze otwarcia się n
      > a swój światowy eksport tych surowców po konkurencyjnych dla Rosji i krajów OPE
      > C cenach. Amerykanie już kończą budowę floty 140 gazowców na LNG (powyżej 100 t
      > ys. ton LNG każdy),

      Chciałbym zwrócić nieśmiało uwagę że obecnie USA zużywają więcej gazu niż produkują łącznie z konwencjonalnych i łupkowych źródeł smile
      • widz102 To nie jest o obecnie. Żeby daleko nie szukać: 14.03.14, 15:58
        Za bodajże "Rzepą" z przełomu roku: "Eksperci z rządowej Energy Information Administration przewidują, że produkcja ropy naftowej zbliży się w 2016 roku do rekordowych poziomów wydobycia z lat 70. ubiegłego stulecia. Potem jednak krzywa wzrostu znacznie się spłaszczy, a po 2020 roku wydobycie zacznie powoli spadać. Inaczej będzie jednak z gazem, głównie dzięki eksploatacji złóż łupkowych. W latach 2012-2040 jego produkcja ma stale rosnąć – łącznie aż o 56 proc. W ciągu tego okresu Stany Zjednoczone zaczną w większym stopniu eksportować energię i nadal będą ograniczać import surowców związanych z jej pozyskaniem – twierdzą eksperci EIA."
        • fidziaczek Re: To nie jest o obecnie. Żeby daleko nie szukać 14.03.14, 16:11
          Jeśli to przewidywania to zgoda, ma być gazu w USA więcej wydobywane niż zużywane.
          Tyle że to wciąż prognozy, a w przypadku tak kapryśnego surowca jak gaz (szczególnie łupkowy) bardzo często rzeczywistość odbiega od zakładanych prognoz.
          Wystarczy porównać prognozy z przed 5 czy 10 lat.

          W każdym razie dziś w świadomości każdego Polaka tkwi myśl, "możemy zadusić ruska przestając kupować od niego gaz, kupimy sobie w USA, tam jest go do oporu i tanio"
          To niestety nieprawda, bo tam gazu nie ma (amerykanie wciąż go importują) a jeśli będzie (jak prognozy się potwierdzą to wcale nie będzie tani (po skropleniu i transporcie)
          • widz102 Re: To nie jest o obecnie. Żeby daleko nie szukać 14.03.14, 16:45
            Dane podajesz na wejściu nieprzystające do stanu faktycznego.
            Więc może "duś sobie ruska" gdzie indziej i wyłącznie w swoim imieniu, na własny użytek, nie wypowiadając się w moim wątku za"każdego Polaka". Jako Polak nie toleruję takich generalizujących supozycji pozbawionych podstaw.
            Poza tym to NAPRAWDĘ nie jest wątek o propagandzie.
            • fidziaczek Re: To nie jest o obecnie. Żeby daleko nie szukać 14.03.14, 17:12
              > Dane podajesz na wejściu nieprzystające do stanu faktycznego.

              Które dane nie przystają do stanu faktycznego?

              > Więc może "duś sobie ruska" gdzie indziej i wyłącznie w swoim imieniu, na własn
              > y użytek, nie wypowiadając się w moim wątku za"każdego Polaka"

              No dobra, przesadziłem z tym każdym Polakiem, ja nie chce dusić ruska, Ty nie chcesz, ale większość chce, jeśli założyć że wpisy na forum odpowiadają przekrojowi poglądów społeczeństwa



              • widz102 Re: To nie jest o obecnie. Żeby daleko nie szukać 14.03.14, 17:26
                Poza twoim i wpisami propagandystów, innych nie zauważyłem. Brniesz.
                • fidziaczek Re: To nie jest o obecnie. Żeby daleko nie szukać 14.03.14, 17:34
                  Jedyne dane jakie podałem to takie że USA jest importerem netto gazu.

                  Na podstawie tego co czytam na forum pozwoliłem sobie stwierdzić że Polacy są gotowi zadusić ruska, tu taki przykładowy wątek, oddający nastroje Polaków
                  forum.wnp.pl/topic/149953-nasz-chemiczny-gigant-chce-gazu-z-ameryki/
                  Więc w co ja brnę?
                  Maiłeś podać jakie to dane z tych co podałem nie przystają do stanu faktycznego ale nie podałeś, wiec kto tu "brnie"?
                  • fidziaczek Re: To nie jest o obecnie. Żeby daleko nie szukać 14.03.14, 18:22
                    Znalazłem wątek o dużo mówiącym tytule i to z tego forum smile
                    forum.gazeta.pl/forum/w,17007,149845347,149845347,Jak_Zachod_moze_zniszczyc_Rosje_bez_jednego_wystrz.html

                    • fidziaczek Artykuł jak na zawołanie 14.03.14, 18:45
                      Żeby było zabawniej to nawet Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisław Koziej nie wie że USA musi importować gaz smile

                      www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/ryzykowne-mity-o-gazie-lupkowym-z-ameryki/
                      • widz102 Re: Artykuł jak na zawołanie 24.03.14, 11:56
                        Dziś USA musi. Jutro absolutnie nie. Jutro gaz dla USA TEŻ będzie bronią. Bardzo efektywną bronią, dodam. Przy której pomocy USA odbiją Europę, a przynajmniej jej znaczącą część.
    • widz102 A na rosyjskich giełdach tymczasem... 26.03.14, 13:57
      Już 26 marca wszystko rozwija się według - moim zdaniem - rosyjskich założeń opisanego przeze mnie planu:

      "Kolejny dzień silnych wzrostów na moskiewskim parkiecie. O godzinie 12 indeks główny RTS zyskiwał 2,8 proc. do okolic okrągłego poziomu 1200 pkt.
      Od dołka tuż przed referendum na Krymie w ciągu niespełna dwóch tygodni wzrost na rosyjskiej giełdzie sięgnął już blisko 20 proc. Inwestorzy kupują mocno przecenione na początku marca akcje rosyjskich spółek pomimo zapowiedzi kolejnych sankcji ze strony USA i UE..."

      Powtarzam: JAKIE SANKCJE??? Jakie zniechęcanie przez Zachód Putina do wejścia na Ukrainę Wschodnią i Południową? Dokładnie jak pisałem w tym wątku - Europa staje z boku. Ameryka boi się złotego parytetu i wycofania się Rosji z dolara za ropę i gaz. I jasno to Obama podczas swej europejskiej wizyty powiedział.

      Cały tekst: wyborcza.pl/1,75248,15688237,Rosyjska_gielda_ostro_w_gore__Sankcje_USA_i_UE_rozchodza.html#ixzz2x4YlY0Pa
    • fidziaczek Kogo boi sie świat 26.03.14, 18:33
      swiat.newsweek.pl/galup-international-pokoj-na-swiecie-konflikt-na-krymie-rosja-stany-zjednoczone-newsweek-pl,artykuly,282170,1.html
      USA 24%
      Rosja 2%

      Porównajcie z Polską i wyciągnijcie wnioski
    • widz102 Jest!: Rzepa za Bloombergiem gaz za ruble!: 07.04.14, 15:06
      Gazprom: za gaz zapłacicie w rublach
      i.t. 07-04-2014, ostatnia aktualizacja 07-04-2014 09:55
      źródło: Bloomberg

      Koncern analizuje przejście w zagranicznych transakcjach na rozliczenia w rublach. Grozi to Rosji utratą rynków zbytu.
      Nie wiadomo czy przejście na ruble to pomysł Gazpromu, ale prace trwają powiedział gazecie Wiedomosti przedstawiciel koncernu Siergiej Kuprianow. Natomiast szef Gazprom neft Aleksandr Diukow zapowiedział przejście z dolarów na euro na co ma się zgodzić 95 proc. klientów.

      - Co do rubli, to Gazprom może kierować się politycznym kursem Kremla, a na Gazprom neft mniej to działa - mówi anonimowy pracownik koncernu. Specjaliści też powątpiewają w powodzenie operacji.

      - Żeby klienci płacili rublami potrzebna jest ich zgoda, ale też duże rezerwy rublowe. Teraz nikt takich rezerw nie ma, bo rubel nie jest jedną z walut w których się handluje na świecie. By to zmienić trzeba by ustanowić prawo, które zmusi do tego kupujących. A to grozi dalszym odpływem z Rosji inwestycji zagranicznych - uprzedza Michaił Krutichin partner RusEnergy.

      Entuzjastą handlu w rublach jest Aleksiej Kostin prezes VTB - drugiego największego banku Rosji: Dostawy Gazpromu, Rosneft i Rosoboroneksport (broń) to prawie 230 mld dol. rocznie czyli 44 proc. całego rosyjskiego eksportu. A Zachód wzywa do izolacji Rosji przez wykorzystanie broni jądrowej w finansach - rozliczeń w dolarach - twierdzi Kostin i dodaje, że szefowie wymienionych koncernów są gotowi na przejście na transakcje rublowe.

      - Eksport surowców w rublach jest szczególnie niewygodny, bo znaczenie narodowego pieniądza rośnie, gdy eksportuje się coś wyjątkowego. A u nas 67 proc. rosyjskiego eksportu to surowce energetyczne, z których połowa trafia do Europy.. To znaczy, że rosyjskie surowce będą zależne o wahań rubla, a konkurencyjne liczone w dolarach pozostaną stabilne. Wiadomo co wybiorą odbiorcy. Rosja będzie więc tracić udział w rynku - analizują specjaliści Instytutu Gajdara.
    • widz102 Re: Krótka próba analizy wojny ekonomicznejRosji 21.05.14, 16:54
      No i kolejne potwierdzenie już jest od dziś: umowa gazowa rosji z chinami. Oraz ogłoszony przez rosję początek budowy łącznika gazowego na wschód ze złóż w zach. Syberii. Wydadzą na to trochę rezerw dolarowych i zrezygnują wówczas z petrodolara jak mniemam.
      • glupi_jasio ale ubaw :) 21.05.14, 23:49
        Mily kronikarzu sukcesow ekonomicznych Rosji w wojnie z Ukraina, rozbawiles mnie niepomiernie swoim niecierpliwym postem.

        Czy Ty w ogole pomyslales o tak prostej sprawie, jak to, ze Putin wybral NAJGORSZY MOZLIWY MOMENT dla zawarcia tego kontraktu?

        10 lat negocjacji w tej sprawie, a final - gdy Rosja stoi pod sciana, a jej lider MUSI zawrzec ten kontrakt Kontrakt, ktory oznacza dla Rosji Putina biezace KOSZTY, a profity maja dopiero przyjsc.

        Chinczycy perfekcyjnie rozegrali sytuacje i podyktowali ceny, ktore dlugo jeszcze beda wielka TAJEMNICA HANDLOWA. Bo jak sie wyda, jakie to ceny, to UE zazada ciecia cen rosyjskiego gazu o polowe, a Fitch obnizy rosyjski rating wink))

        No, naprawde, Putin to prawdziwy miszcz rozgrywania ekonomicznego Chin, USA i UE wink))




        widz102 napisał:

        > ch. Syberii. Wydadzą na to trochę rezerw dolarowych i zrezygnują wówczas z petr
        > odolara jak mniemam.

        Tja, 10 mld USD rocznego obrotu moze wstrzasnac swiatem wink)) To Rosja wiecej zbytu straci na samej Ukrainie, niz zyska na tym kontrakcie. Watek robi sie mocno rozrywkowy wink


        Have a nice day!
        • widz102 Ridi pagliaccio 22.05.14, 09:04
          www.youtube.com/watch?v=uvD_-q5gYUs
          Bo co Ci pozostało, skoro nawet obrażanie się na kolejne FAKTY już Ci nie pomaga?
          Dalsza rozmowa z Tobą jest dla mnie całkowicie kontrproduktywna.
          Bowiem od początku wątku praktycznie nie masz NIC merytorycznego do powiedzenia w tej sprawie. Nie potrafisz dokonać ani diagnozy przyczyn obecnego konfliktu, ani przewidzieć i przeanalizować ANI JEDNEGO strategicznego i REALNEGO posunięcia Rosji - opartego na TWORZENIU kolejnych FAKTÓW DOKONANYCH.
          Potrafisz w tym temacie tylko sobie gadać, jak to ci się bardzo nie podoba. I pocieszać się, że to wszystko głupstwo i zero szans na zaszkodzenie Stanom i Europie. Więc i Polsce.
          A to błąd, żeby nie powiedzieć ostrzej.

          Rozumiem, że z takim jak twoje podejściem do obecnej WOJNY - gdybyś w latach 30. XX wieku analizował kolejne fakty dokonane TWORZONE przez Hitlera, też byś najpierw je olewał, potem pocieszał się siłą Zachodu, a na koniec, tuż przed atakiem zbrojnym III Rzeszy na Polskę jak Loyd wołał, żeś uratował pokój.
          Dlatego na koniec powiem Ci więcej - to, co tu niemerytorycznie prezentujesz jest Putinowi bardzo na rękę. Mieć przeciw sobie tak zadufanych przeciwników, którzy potrafią jedynie GADAĆ - to marzenie każdego dyktatora JUŻ prowadzącego WOJNĘ.
          A twoje pocieszanie się, że Putin nie ma w niej szans.... Hitler też nie miał, ale pół świata wcześniej spustoszył. Ale co tam pół świata dla Ciebie....
          Więc - ridi, pagliaccio.
          • glupi_jasio Re: Ridi pagliaccio 22.05.14, 09:41
            widz102 napisał:

            Dwa akapity belkotu personalnego. To wszystko na co Cie stac?

            ZERO komentarza ad rem, tylko stare mantry o Hitlerze. Nudzisz, az zeby bola, trzymajac sie jak najdalej od konkretow, ktore specjalnie dla Ciebie, jak na niezbyt lotnego sluchacza, powtarzam cierpliwie:

            1. Chlopie, ten "wielki kontrakt" z Chinami opiewa na mniej gazu (38 mld m3/y), niz brala kilka lat temu Ukraina (50 mld m3 /y); dzis juz bierze polowe z tego, a niedlugo bedzie brala 1/4, co udowadnia moja teze, ze ten kontrakt z Chinami ledwo zasypie dziure po straconej, przez stosowanie gazu, jako lomu politycznego Ukrainie.

            2. Cena. Putin musial zawrzec ten kontrakt, by mogl glosic w kraju, ze nie jest calkiem izolowany i nie przegrywa. I zawarl, po kosztach. Tak to jest, jak ekonomia zaczyna sluzyc propagandzie. To slono kosztuje.

            3. Skala. Obrot 10 mld rocznie ma wstrzasnac dolarem, na ktorym skala druku dochodzi do 1000 mld rocznie. Chlopie, wroc do podstawowki z takim wyczuciem liczb i skali.


            4. "Rozliczenie w rublach" - a niby czemu nie w yuanach / renmibbi, jesli juz? Waluta znacznie wiekszej, solidniejszej gospodarki, juz pelniacej role waluty regionalnej.

            Twoich odniesien do istotnych kwestii merytorycznych - jak zwykle ZERO, Za krotkie to wszystko. Rozczarowanie.
            • widz102 Re: Ridi pagliaccio 22.05.14, 10:05
              Powtarzam - rozmowa z Tobą jest dla mnie kontrproduktywna.
              Z tego co tu piszesz (bez podawania jakichkolwiek WŁASNYCH prognoz, co mnie już nie dziwi), nie masz nic ważnego do zaprezentowania w tej sprawie. Widzisz najwyżej pojedyncze drzewa (gdy ci je wskazać), ale nie widzisz lasu. Ani w perspektywie ekonomicznej, ani tym bardziej - politycznej. Więc - już w nim definitywnie intelektualnie ugrzęzłeś.
              A piszę o tym wyłącznie dlatego, że zachowujesz się tu dokładnie jak znacząca część Zachodu, niestety (co mnie martwi). No cóż - niekompetentny lewak Obama to zdecydowanie nie Reagan, czego coraz bardziej żałuję. Tym bardziej Barroso to nie Tchatcher. Te kunktatorskie lewicowe pionki, z powieszonym sobie przez nich samych walutowym mieczem Damoklesa nad głowami zrozumieją, że ich wydymano (jeśli w ogóle) dopiero wtedy gdy gwałciciel rzuci im stówę na stół.
              A teraz możesz nadal liczyć sobie drzewa w lesie. Klapki na oczach bardzo się przy tym przydają, więc masz co robić wink.

              • glupi_jasio Re: Ridi pagliaccio 22.05.14, 10:16
                widz102 napisał:


                > Z tego co tu piszesz (bez podawania jakichkolwiek WŁASNYCH prognoz,

                Prognoza jest, tylkos jej nie zauwazyl, bo jest dana implicite.

                Putin przegra Ukraine (choc zostana problemy typu Naddniestrza przez jakis czas), USA rozmieszcza tarcze rakietowa nowej generacji w Europie Srodkowej w ciagu pieciu lat, gospodarka Rosji praktycznie przestanie sie rozwijac, procesy modernizacyjne zostana wstrzymane, juz rosnacy bezposredni zamordyzm bedzie coraz bardziej dolegliwy dla Rosjan, Rosja bedzie teraz klientem silnych sasiadow: UE i Chin, proszacym sie o kontrakty, ktore beda mialy niekorzystne dla Rosji warunki.

                Ta sytuacja bedzie sie przedluzala, wejdzie w stan chroniczny. Entuzjazm po zajumaniu Krymu juz wyparowal, a zostaly rachunki do zaplacenia. Pozycja Putina, zewnetrzna i wewnetrzna, bedzie sie z kazdym rokiem pogarszac, a system rzadow w Rosji bedzie sie stawal coraz bardziej dolegliwy dla obywateli.

                Czym to sie wszystko skonczy? To chyba jasne, tym, czym epoka Brezniewa, tylko blizej murow Kremla.

                To, co Ty uwazasz za sukcesy Kremla, to sa dla mnie objawy slabosci, rozpaczliwe i nieefektywne posuniecia defensywne, ktore nie modyfikuja znaczaca perspektyw dla rozwoju sytuacji w skali dekady.

                Taka jest moja prognoza smile

                Poza tym, zauwazam z rozbawiem, Umknelo np. Twojemu oku kronikarza Putina ostatnie spektakularne odegranie rosyjskiego "asa" czyli proba szantazowania USA przewagami Rosji w technologii kosmicznej wink Napiszesz cos o tym? wink

                Have a nice day i wiecej sie usmiechaj, bo sprawy ida ku dobremu.
                • widz102 Re: Ridi pagliaccio 22.05.14, 10:31
                  Jaś napisał:
                  "To, co Ty uwazasz za sukcesy Kremla, to sa dla mnie objawy slabosci, rozpaczliwe i nieefektywne posuniecia defensywne, ktore nie modyfikuja znaczaca perspektyw dla rozwoju sytuacji w skali dekady. "

                  I dopiero teraz przyznajesz, żeś w ogóle nie przeczytał wątku założycielskiego?
                  Bo gdybyś przeczytał, wiedziałbyś, że o tym, iż dla rosji jest to strategia defensywna, napisałem tu już kilka miesięcy temu .
                  smile

                  Co do Twojej prognozy... Byłaby nawet OK, gdyby nie tradycyjny brak w niej rzutu oka na LAS. Więc uzupełniając w niej ten decydujący brak, może napiszesz coś o ostatnim meganabyciu przez Danię obligacji USA? Za pieniądze amerykańskich podatników? wink
                  • widz102 Re: Ridi pagliaccio 22.05.14, 10:42
                    Oczywiście - nabyciu przez Belgię! smile
                  • glupi_jasio Re: Ridi pagliaccio 22.05.14, 10:43
                    widz102 napisał:

                    > Jaś napisał:
                    > "To, co Ty uwazasz za sukcesy Kremla, to sa dla mnie objawy slabosci, rozpaczli
                    > we i nieefektywne posuniecia defensywne, ktore nie modyfikuja znaczaca perspekt
                    > yw dla rozwoju sytuacji w skali dekady. "
                    >
                    > I dopiero teraz przyznajesz, żeś w ogóle nie przeczytał wątku założycielskiego?
                    > Bo gdybyś przeczytał, wiedziałbyś, że o tym, iż dla rosji jest to strategia def
                    > ensywna, napisałem tu już kilka miesięcy temu .
                    > smile

                    NIe ma sporu co do glebokiej rosyjskiej defensywy, spor dotyczy tylko sily gry i skutecznosci tej defensywy. Rosja odgrywa wszystkie atuty, ktore ma - i co? I nico. Ich pozycja jest coraz slabsza, co widac doskonale po tym, ze znow zaczynaja pokazywac Miedwiediewa, mowiacego, ze Rosja nikogo nie wyklucza i kazdemu da wink

                    A pamietac trzeba, ze specjalnoscia rosyska jest improwizacja i krotkotrwala mobilizacja. A teraz czeka ich dekada konsumowania skutkow lamania prawa miedzynarodowego i pogrzebania swojego goodwill. Cena bedzie wysoka i rozlozona na dlugie lata.

                    Rosja popelnila potezny blad stawiajac sie za nawiasem prawa miedzynarodowego. Przy tak silnych sasiadach, jak Chiny i UE, bez wsparcia USA, bedzie teraz bezlitosnie ogrywana. Bedziemy swiadkami miedzynarodowej zabawy w glupiego Jasia...

                    >
                    > Co do Twojej prognozy... Byłaby nawet OK, gdyby nie tradycyjny brak w niej rzut
                    > u oka na LAS. Więc uzupełniając w niej ten decydujący brak, może napiszesz coś
                    > o ostatnim meganabyciu przez Danię obligacji USA? Za pieniądze amerykańskich podatników? wink

                    Z checia ustapie Ci przywileju zreferowania tego tematu, po linii watku, wszak. I z checia potem skomentuje.
            • thor-sten Re: Ridi pagliaccio 22.05.14, 12:34
              > 2. Cena. Putin musial zawrzec ten kontrakt, by mogl glosic w kraju, ze nie jest
              > calkiem izolowany i nie przegrywa. I zawarl, po kosztach. Tak to jest, jak eko
              > nomia zaczyna sluzyc propagandzie. To slono kosztuje.

              A skąd Ty to wiesz po ile Putin sprzedaje i wiesz od razu że tanio? smile
              Według podawanych kwot wychodzi że to jakieś 350dolców za 1000m3.
              Więc jak już mamy się opierać na czymś to na tej cenie, a nie na domysłach takich jak Ci pasują do Twojej wizji tego co byś chciał żeby było.
              Cena wydaje się ona sensowna bo to o wiele taniej niz Chiny dostają LPG (więc chińczycy mają sukces), a także trochę taniej niż gaz dostaje Europa. (więc chiński sukces do kwadratu)
              I mimo tych chińskich sukcesów to jest cena dla rosjan lepsza niż ta którą miała Ukraina.

              Putin zastępuje gasnącą Ukrainę Chinami i to w lepszej cenie.



        • thor-sten Re: ale ubaw :) 22.05.14, 12:38
          W sumie temat tego kontraktu pokazuje jakimi rusofobami jest większośc Polaków.
          Kublik ogłaszał chyba we wtorek "nie ma kontraktu na gaz" - ruskie do budy!
          Wczoraj ogłoszono że kontrakt jest, ale "rusek sprzedaje po kosztach!" - więc znów ruskie do budy!.
          Więc co by sie nie stało z tym kontraktem w Polsce stanowisko było gotowe, każda możliwa sytuacja w związku z kontraktem jest porażką Putina.
          ŻAŁOSNE
          • widz102 Re: ale ubaw :) 22.05.14, 12:52
            Kiedy to NIE JEST porażka Putina, ten kontrakt.
            Sprzedawał mniej. Z perspektywą, że gdy za rok-dwa Amerykanie broniący petrodolara w strachu przed PRZEDWCZESNYM dla siebie resetem docisną swoim gazem, będzie sprzedawać jeszcze mniej. Uciekł spod tego miecza na wschód. Teraz sprzedaje więcej, a będzie jeszcze więcej. Bo wiadomo, że prawdziwe żniwa zacznie jak rozpocznie się solidne wydobycie spod szelfu podarktycznego. Na co musi zarobić sprzedając więcej a nie mniej.
            W dodatku w coraz większym stopniu może olać przy tej sprzedaży petrodolara.
            Przecież to proste jak konstrukcja cepa!
            Najważniejsze jest zaś w tym nie to, że Polacy są rusofobami (bo mają ku temu aż nadto wystarczające powody!), ale to że my, Polacy, a zwłaszcza polscy dziennikarze i politycy są aż tak głupi i dyspozycyjni, że nie chcą a może i już nie potrafią samodzielnie myśleć, powtarzając wyłącznie cudze narzucone im kalki. Obojętnie, z której strony narzucone.
            A brak myslenia to brak realnej oceny i analizy przyszłości. A brak porządnej analizy przyszłości, to podejmowanie decyzji bez oparcia na faktach i trendach. A podejmowanie decyzji bez oparcia ich w realnym świecie to chciejstwo. A chciejstwo to prędzej czy później kolejna historyczna klęska Polski zawiniona przez (bez)klasę polityczną i zwasalizowane media.
            • glupi_jasio zbrodnia i kara 24.05.14, 23:02
              widz102 napisał:

              > Kiedy to NIE JEST porażka Putina, ten kontrakt.
              Sprzedawał mniej. Z perspektywą, że gdy za rok-dwa Amerykanie broniący petrodolara w strachu przed PRZEDWCZESNYM dla siebie resetem docisną swoim gazem, będzie sprzedawać jeszcze mniej. Uciekł spod tego miecza na wschód. Teraz sprzedaje więcej, a będzie jeszcze więcej.

              Niezbyt scisle to relacjonujesz. Bo, po pierwsze, ten gaz poplynie najwczesniej za 5 lat, a do tego czasu nic sie nie poprawi w sytuacji Rosji. Po drugie - ten gaz poplynie, jak Rosja wylozy 100 duzych baniek USD (sic! USD! wink ). Bo trzeba zbudowac szyby na pustkowiu, infrastrukture wydobywcza, rury. Wiec - na razie - ten kontrakt oznacza bardzo wysokie KOSZTY dla Rosji Putina. Po trzecie - zastanow sie nad taka prosta sprawa, jak moment zawarcia kontraktu. Kontraktu na 30 lat i setki mld USD (sic! USD wink)) ). Czy mozna sobie wybrac gorszy dla Rosji moment, niz ten kwartal na zawarcie tak duzego kontraktu? Odpowiedz brzmi: NIE Jest to kwartal, w ktorym polityk - Putin - musial miec propagandowy sukces za wszelka cene. I ma sukces propagandowy. Pytanie za jaka cene - liczona w USD. Mozesz byc pewien, ze Chinczycy zadbali, by wykorzystac to, ze Kreml jest pod sciana - na 100%. I tak to wlasnie Rosja, pragnaca rozgrywac silniejszych, sama jest bezlitosnie rozgrywana.

              A do tego wiesci z zachodniej flanki. Szybko tanieje gaz w Europie, Wlosi zazadali od Rosji znizek i zmiany formuly cenowej gazu na korzystniejsza - i to dostali.

              Reasumujac: na razie koszta Rosji rosna, wplywy spadaja, pozycja na rynkach sie pogarsza. I oni tez to zrozumieli, co widac wyraznie w coraz miekszej i bardziej koncyliacyjnej postawie. I bardzo dobrze, ze ochloneli i zaczynaja rozumiec w cos sie wpakowali, ale pozostaje wciaz sprawa ukradzionego Krymu. No, niestety, aneksja to aneksja, zlamanie prawa miedzynarodowego - powazna sprawa - i "przepraszam" tu nie moze wystarczyc. Prowokowanie aktow terrorystycznych i szantaz militarny sasiadow to tez sa bardzo duze naruszenia ladu miedzynarodowego, ktore musza zostac dotkliwie ukarane.



              • thor-sten Re: zbrodnia i kara 25.05.14, 11:35
                > Sprzedawał mniej. Z perspektywą, że gdy za rok-dwa Amerykanie broniący petrodol
                > ara w strachu przed PRZEDWCZESNYM dla siebie resetem docisną swoim gazem

                Choćby 1000 argumentów przedstawić dalej będziecie tu wałkować swoje smile

                ziemianarozdrozu.pl/artykul/2638/gaz-lupkowy-z-usa-remedium-na-rosje
                • designing Re: zbrodnia i kara 25.05.14, 21:58
                  Nie wiem czy przewinęło się w dyskusji, ale w aktualnej sytuacji gazowej trzeba jeszcze uwzględnić eksploatację złóż na północy (ocieplenie klimatu pozwoli eksploatować złoża Oceanu Arktycznego i skróci czas transportu towarów). Sprzedaż gazu Chińczykom może mieć znacznie więcej wymiarów niż nam w tej chwili się wydaje (w tym wymiar militarny, tranzyt towarów itp itd) i Putin niekoniecznie musi na tym zarobić. Poza tym dzięki tej umowie może swobodniej rozmawiać z UE, a w razie wydobywania gazu północnego obecne ceny surowca okażą się wysokimi.
                  Zyski USA leżą głównie w osłabieniu gospodarki UE i w nowych programach zbrojeniowych (w razie braku środków się dodrukuje big_grin). Nie za bardzo wyobrażam sobie zorganizowanie sprzedaży amerykańskiego gazu w dużych ilościach i w krótkim czasie do Europy.
                  Generalnie do trafnej oceny jak zawsze brakuje 3/4 sprawdzonych informacji wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka