Dodaj do ulubionych

chociaż raz się zakochać

29.12.04, 22:35
co jak co ale powiem jedno-brak mi kogoś w kim mogłabym się zakochać... tak
wiem że ten temat jest oklepany ale ja choć mam dopiero 20 lat mogę z pełną
świadomością stwierdzić że nie szukam następnego kolegi czy chłopaka...
brakuje mi kogoś komu mogłabym powiedzieć KOCHAM-a chociaż jestem młoda wiem
co to słowo oznacza i nie mówię a właściwie nie powiedziałam go jeszcze
nikomu... czemu???? jest to tak duże słowo że powiem go tylko tej osobie gdy
będę pewna uczuć między nami. Tak szczerze to nie wiem co ze mną jest nie
tak... a mianowicie nie poznałam w swoim życiu jeszcze nikogo wartościowego
komu bym ufała, kogo bym szanowała i czuła że jest mi przy nim dobrze. a
strasznie brakuje mi kogoś takiego. oczywiście mam wielu przyjaciół ale nic
nie zastąpi tego... uzucia... brakuje mi tego z każdą godziną, minutą coraz
bardziej... i zaczynam wątpić że kogoś takiego jeszcze spotkam... Czy całe
życie będę sama...????
Obserwuj wątek
    • didi83 Re: chociaż raz się zakochać 29.12.04, 22:38
      "Czy całe życie będę sama" - takie pytanie powinnas zadawac kolo 30...
      Na razie zyj i ciesz sie zyciem ;]
    • jahipek Re: chociaż raz się zakochać 29.12.04, 22:45
      I nie powiesz chocby dlatego ze nie kochasz siebie.Zeby kochac kogos trzeba
      najpeirw pokochac siebie.
      Ty pewnie nie umiesz tez nienawidzic,bo to sa uczucia na tym samym biegunie.
      Ktos Cie skrzywdzil w dziecinstwie,wykorzystal sexualnie ojciec,wiec masz uraz
      do facetow ukryty.
      Milosc kojarzy Ci sie w podswiadomosci z kara.Jezel ibedziesz sie do kogos
      zblizala coraz bardziej,zeby poczuc milosc musisz sie otworzyc a tam
      niespodzianka -uczucie ponizenia i pogardy do siebie za gwalt tatusia,,uczucie
      bezradnosci i bezbronnosci.
      Zepchenelas caly swiadomy swiat do podswiadomosci.
      Co moge radzic przetrwac kryzysy z kims kogo przynajmniej bardzo lubisz.
      Pewnie masz manie niszczenia kazdego zwiazku.
      Odkrycie prawd zyciowych o sobie nawet jak sie ich nie pamieta jest powolne i
      dosc bolesne.
      W tym narodzie ten problem co Ty ma co 5 osoba.Kaziorodztwo w rodzinie to
      problem post komunistyczno -koscielny.
      Zwroc uwage ze ja nie analizuje szczegolow i nie oceniam Cie.Wskazuje tylko na
      kierunek problemu ktory masz.Jestem przekonany ze tam musisz szukac,jak chcesz
      sie od tego uwolnic i poczuc milosc.zreszta podalem w szkole zycia ksiazki ktroe
      pomagaja ludziom ,a ludzie to olali!
      • didi83 Re: chociaż raz się zakochać 29.12.04, 22:49
        wiesz co... moze Ty zamiast do wrozki idz do terapeuty...? psychologa...?? byc
        moze bardziej by Ci pomogl....
        • jahipek Re: chociaż raz się zakochać 29.12.04, 22:55
          Pojde pod jednym warunkeim ze Ty bedziesz terapeutka.
          Ja nic nei proadze ze swiat doroslych jest pelen klamstw i brudow.
          Zauwaz ze to nie moje zycie tylko jej ,wiec moze ona powinna pojsc.
          • didi83 Re: chociaż raz się zakochać 29.12.04, 22:59
            Tak jej zycie.... wiec w jakim celu przypisujesz jej od razu jakies patologie???
            Ile Ty masz lat?
      • Gość: exponent Re: chociaż raz się zakochać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 04:45
        >> podalem w szkole zycia ksiazki ktroe pomagaja ludziom ,a ludzie to olali!

        OK - Twoja manipulacja na mnie zadzialala...
        napisz prosze co to za ksiazki
    • password01 Re: chociaż raz się zakochać 29.12.04, 23:10
      No to trzeba szukać ,szukać trzeba , jak wszyscy. Niektórzy znajduja połówkę pomarańczy wcześniej inni później , niektórzy wcale. Ale szukać trzeba
    • daisy8 Re: chociaż raz się zakochać 29.12.04, 23:23
      mam tyle lat ile mam ale muszę rozczarować co poniektórych bo niestety nie wiek
      jest odzwierciedleniem człowieka. doznałam w życiu wiele złego i przeszłam
      przez to sama ale już dalej nie chcę żeby tak było........
      • didi83 Re: chociaż raz się zakochać 29.12.04, 23:25
        od wspierania sa Przyjaciele...
        (tu z czuloscia wspominam Moich jak mi pomagali)
        • daisy8 Re: chociaż raz się zakochać 29.12.04, 23:31
          przyjaciele???? tak są oczywiście... ale co z tego skoro nawet gdy czuwają i
          pomagają (za co jestem wdzięczna) w końcu nadejdzie moment że odejdą do swoich
          rodzin.... tak mogę na nich polegać ale czy aż tak???? jak na bratniej
          duszy????
    • 2xl Re: chociaż raz się zakochać 29.12.04, 23:31
      Nawet nie wiesz jak to co napisałaś jest mi bliskie, chociaż mam troszkę więcej
      lat niż TY. Życie, świadomość i rozsądek są okrutne. Jest wiele dziewczyn w
      których mógłbym się zakochać, dać troszkę tego ciepła i szczęścia. Niestety te,
      które wydają mi się odpowiednie są albo zajęte, albo poza moim zasięgiem. Te,
      które wykazują zainteresowanie, nie są atrakcyjne dla mnie. Przecież nie warto
      być z kimś do kogo się nic nie czuje. Pozdrawiam
      • daisy8 Re: chociaż raz się zakochać 29.12.04, 23:40
        dziękuje za to co napisałeś... jednak wraca mi wiara w to że nie jestem sama na
        tym świecie... nie ja jedna mam takie problemy... myślę że nie ważne jest to
        ile lat kto ma... bo takie sprawy mogą dotknąć każdego bez względu na wiek...
        dzikuje raz jeszcze :-)
        • 2xl Re: chociaż raz się zakochać 29.12.04, 23:51
          Tylko nie szukaj miłości w internecie i dyskotekach – tak na siłę. To nie są
          dobre miejsca do szukania miłości. Zauważyłem, że w tych miejscach ludzie stają
          się inni, bardziej interesujący i WYJĄTKOWI. W „normalnym” życiu okazują się
          sfrustrowani i zajęci codziennością. Nie pytaj mnie gdzie szukać, musisz wpaść
          ma to sama. Nie ma innej rady. Życzę powodzenia.
          • daisy8 Re: chociaż raz się zakochać 29.12.04, 23:56
            hmm... to nie dla mnie... internet... dyskoteki... szukam ale w świecie
            normalnym nie ekstremalnym... choć wiem że gdy się czegoś szuka nigdy nie można
            tego znaleźdź....
            • 2xl Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 00:02
              choć wiem że gdy się czegoś szuka nigdy nie można
              >
              > tego znaleźdź....

              Tak się tylko mówi – a szukać ,musisz jeśli chcesz znaleźć. Tylko pamiętaj nic
              na siłę
              • daisy8 Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 00:05
                wiem dokładnie o co ci chodzi, rozumiem ale staram ci się powiedzieć że czy
                szukam czy nie szukam na siłę czy też nie - poprostu mi nie wychodzi... i to
                tak boli, bo wierzę że jest ktoś przeznaczony tylko dla mnie niby taki sam a
                jednak zupełnie inny... zresztą pewnie sam wiesz o co chodzi.
                • 2xl Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 00:08
                  > zresztą pewnie sam wiesz o co chodzi.


                  Tak, teraz zrozumiałem. :-)
    • didi83 Re: chociaż raz się zakochać 29.12.04, 23:46
      Ja tez mam czasami ochote sie do kogos przytulic..... Tak po prostu
      zwyczajnie.. wtulic sie i zasnac...
      ale BEZ PRZESADY!! Brak milosci... brak tej 2 polowy to nie koniec swiata!!
      • daisy8 Re: chociaż raz się zakochać 29.12.04, 23:59
        ja nie powiedziałam że to koniec świata po prostu bardzo mi tego brakuje. każdy
        przeżywa uczucia inaczej. może ty jesteś silniejsza ode mnie i ja tego nie
        wcale nie neguje ale brakuje mi tego... i tyle... czy to jest złe... czy to
        zbrodnia... chyba nie... taka już jest moja psycha i tyle.
        • didi83 Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 00:04
          ojej... no zbrodnia to nie jest... ale jest zle... dodatkowe smutki i troski
          nie potrzebne w i tak ciezkim zyciu....
          Trzeba sie usmiechac i isc przez zycie twardo stapajac ;]a milosc sie pojawi ;]
          • daisy8 Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 00:07
            a wiara czyni cuda.... wiem wiem tylko "czasem czas się ciągnie".... ale
            dzięki...
            • michaelandro Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 00:10
              A ja nie chcę się zakochiwać ;) Znowu narobie głupot :)
              • libressa Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 00:11
                I słusznie , ktorys raz to pisze, faceci tracą wtedy instynkt samozachowawczy :)
                • 2xl Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 00:16
                  Ale to jest takie fajne uczucie. Czasem warto.
                  • daisy8 Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 00:17
                    :-)
                  • libressa Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 00:42
                    Tak bywa bardzo przyjemne, o ile mnie pamięc nie myli,
                    ale równiez dosyc kłopotliwe :)))
                • michaelandro Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 00:17
                  Całkowicie :) to tak jak i Wy ;)
              • daisy8 Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 00:13
                dzięki właśnie jestem obok otwocka, a dokładnie falenica :-)
                • michaelandro Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 00:19
                  No to zapraszam do Otwocka :)

                  a nawiązując do tego, że to fajne uczucie.. to Piątek też calkiem fajnie
                  heroinkę opisywał :)
                  • 2xl Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 00:30
                    Bo to jest troszkę jak narkotyk. Mógłbym się rozpisać o wydzielaniu endorfiny,
                    adrenaliny i innych hormonów - ale to trzeba po prostu zrozumieć, pragnąć,
                    chcieć, wreszcie poczuć z całą mocą i dać się ponieść. Trzeba upajać się tym
                    uczuciem i czerpać radość z radości drugiej osoby. TAK to jest jak narkotyk.
                    • daisy8 Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 01:41
                      nie wiem ile masz latek ale i nie wiem kim jesteś ale piszesz bardzo do rzeczy
                      i masz o tym pojęcie... bo niby każdy to wie ale nie każdy potrafi o tym pisać
                      • michaelandro Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 10:20
                        Tak, to jest jak narkotyk... Odbiera rozum, otumania zmysły, upodla, a wszystko
                        pod przykrywką bezkresnego szczęścia okraszanego orgazmami.... To właśnie jest
                        miłość.
                        • 2xl Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 15:17
                          Widzimy dwie strony jednej całości. Miłość często jest taka jaką Ty opisujesz –
                          zgadza się. ALE dodając do składników miłości troszkę rozsądku i ograniczonego
                          zaufania – zawsze wyjdziemy na swoje.
                          Życzę więcej optymizmu w życiu. Przecież świat jest już wystarczająco ponury.
                          Po co to pogarszać??? :-)
                          • michaelandro Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 20:11
                            Ależ ja jestem optymistą.. przecież nigdzie nie napisałem, że nie lubię tego
                            stanu :)
                          • daisy8 Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 20:44
                            tak zgadzam się ale widząc złe strony całości odrazu pojawiają nam się te
                            dobre... a gdy widzimy tylko dobre nie potrafimy dostrzec tych złych... to jest
                            moje życiowe motto
                            • michaelandro Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 20:56
                              łomatko, ale to wszystko skomplikowane... ;)
                              • 2xl Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 21:10
                                > łomatko, ale to wszystko skomplikowane... ;)

                                A wszystko to komplikują kobiety ;-))))
                                • daisy8 Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 21:22
                                  2xl napisał:


                                  >
                                  > A wszystko to komplikują kobiety ;-))))
                                  kobiety komplikują wszystko ponieważ mężczyźni im na to pozwalają :-)
                                  • 2xl Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 21:27
                                    daisy8 napisała:

                                    > kobiety komplikują wszystko ponieważ mężczyźni im na to pozwalają :-)


                                    Mężczyźni na to pozwalają ponieważ te kobiety bardzo kochają.
                                    (O jejku ale mi się zrymowało!!! ;-) )
                                    • daisy8 Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 21:32
                                      kobiety też kochają ale czasem ktoś musi być stanowczy (jak to mówią: mężczyzna
                                      głową a kobieta szyją...) :-) tak czasem bywa ale moim skromnym zdaniem
                                      PRAWDZIWY związek polega na partnerstwie szacunku i przyjaźni.....
                                      • 2xl Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 21:40
                                        Oczywiście zgadzam się z Tobą. Niestety w dłuższym okresie czasu jedna ze stron
                                        będzie czuła się niedowartościowana a druga wykorzystywana. Myślę, że nawet w
                                        bardzo dobrych związkach, co jakiś nieokreślony czas muszą wybuchać konflikty.
                                        To jest nieuniknione i wówczas nawet największa miłość nie pomoże. Jedynym
                                        rozwiązaniem w takich ekstremalnych sytuacjach jest zachowanie zdrowego
                                        rozsądku (ale nie chłodnej kalkulacji).
                                        • daisy8 Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 21:51
                                          partnerstwo szacunek przyjaźn - to nie oznacza wcale wynoszenia się pod
                                          niebiosy.... w każdym zdrowym związku muszą być konflikty.... sprzyja to
                                          oczyszczeniu atmosfery i lepszemu poznaniu się. a najczęściej bywa że po ostrej
                                          wymianie zdań ludzie jeszcze bardziej się kochają bo zdają sobie sprawę jak
                                          ufają sobie wymieniając podglądy i nie mają oporów tego robić... to chyba
                                          bardzo fajne jest.... nikt nie jest idealny i każdy ma jakieś wady ale chodzi o
                                          to by je akceptować... nikt nie ma takich samych poglądów na wszystkie tematy i
                                          sęk w tym żeby się nimi dzielić (czasami poprzez awanture) :-) ale po raz
                                          drugi: szacunek przyjaźń i partnerstwo są najważniejsze.... trzeba się zgrać...
                                          i tyle
                                          • 2xl Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 22:02
                                            A bierzesz pod uwagę takie dewiacje, kiedy jedno z małżonków maltretuje drugie
                                            podczas „rozwiązywania konfliktu”. I owszem atmosfera się oczyszcza. Gdy się
                                            nie kłócą są idealnym małżeństwem. Znam takich ludzi osobiści. Dla mnie to jest
                                            troszkę chore. Nie uważasz?
                                            • daisy8 Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 22:10
                                              dlatego właśnie piszę o szacunku..... w każdym wypadku.... i w każdej
                                              sytuacji... a maltretowanie się nawzajem to nie jest objaw szacunku... chodzi o
                                              to by być dla siebie a nie dla innych.... czyli sam napisałeś że gdy się na
                                              tych ludzi patrzy są idealnym małżeństwem ale niestety ważne jest to jacy są
                                              gdy są sami... małżeństwo i każdy związek musi opierać się TYLKO na doznaniach
                                              tych dwojga będących w związku... gdy któreś jest nie zadowolone... niestety
                                              związku nie będzie choć czasem można to naprawić (ale rzadko) i trzeba być
                                              szczerym by o tym mówić.....
                                              • 2xl Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 22:26
                                                Ale właśnie CHORE jest to że jest im ze sobą dobrze i akceptują taki sposób
                                                dyskusji. Czy w takim przypadku mamy się temu nie dziwić – bo im jest dobrze.
                                                • daisy8 Re: chociaż raz się zakochać 31.12.04, 01:13
                                                  tak uważam że nie można im się dziwić..... im jest dobrze oni się akceptują to
                                                  co innym do tego-to się nazywa wsadzanie nosa w nie swoje sprawy..... więc....
                                                  nie widzę problemu.... oczywiście można z nimi pogadać ale jak oni się
                                                  akceptują to nic to nie da.... takie jest moje zdanie... ale widzę że ty
                                                  myślisz inaczej tylko zastanawiam się czemu????
            • didi83 Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 00:10
              wiec Go wypelnij czyms...
              ;]
              czas plynie nie ublaganie... jesli spedzisz Go na czekaniu na Milosc.. zycie Ci
              przeminie..a tak to zyj.. kazdym dniem ;] przezywaj dni... ;]
              i pomysl sobie ze jak juz bedziesz miala ta 2 osobe... to niektorych rzeczy nie
              bedziesz mogla robic ;]
              • daisy8 Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 00:15
                :-) dzięki... też to jest jakiś pogląd na świat... :-)
                • martuha Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 11:37
                  przyjemnie sie zakochac, pod warunkiem, ze z wzajemnoscia. powiem jedna rzecz.
                  ja zaluje, ze kiedys kochalam jednego pana tak mocno, ze chociaz zwiazek nasz
                  byl dziwny, burzliwy i namietny, to nadal za to place. on nie.
    • kotek_mru Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 21:48
      czy masz z kim isc na Sylwestra???;)
      • daisy8 Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 21:53
        idę sama... i powiem szczerze że źle mi z tym ale cóż... raz pod wozem raz na
        wozie... a czemu pytasz :-) chcesz iść ze mną...????
        • kotek_mru Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 22:09
          nie ja,wole facetów:)
          sprawdz poczte:)
    • jef.costello Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 21:52
      hmmm, zabrzmi to pretensjonalnie, ale niech tam.

      wątpliwości i pragnienia o których piszesz, podzielam w pełnie.
      dopiero od niedawna sobie to uświadomiłem, że naprawde chciałbym być z kims
      blisko, mieć komu powiedzieć kocham właśnie, kogoś do kogo wędrowałyby moje
      myśli gdy wcześnie rano wstaje do pracy, kogoś z kim robi sie te wszystkie
      rzeczy, o których piszą w książkach i pokazują w telewizji.
      jestem dość paranoicznie niesmiały i lata porażek w nawiązaniu kontaktów
      wyrobiły we mnie przekonanie, że tak po prostu jest, że jednym sie udaje a
      innym nie; że to na pewno lepiej dla mnie i dla świata, że jestem sam; że po co
      się tak szarpać bez sensu, stresować i udawac kogoś innego niż się jest tylko
      po to żeby przykuć czyjąś uwagę.

      I tak to mi się wydawało co nieco. A teraz mi się wydaje, że jednak fajnie jest
      być z kimś. Że to naprawdę mocna rzecz móc komus szczerze powiedzieć kocham.
      W zasadzie to wolę książki i filmy od codziennego życia, ale ono własnie mnie
      dopada w takich chwilach jak nie ma do kogo się przytulić, nie ma komu
      opowiedzieć zabawnego zdarzenia z autobusu, czy nie ma od kogo usłyszeć, ze
      jest się kimś ważnym.

      To smutne konstatacje, ale wiem, że będę robił dalej swoje; że chociaz pewne
      rzeczy są nie dla mnie - to przynajmniej nie tłumie w sobie pewnych mysli i
      jest mi jakoś lżej.

      Troche bełkoczę i prosze o wybaczenie wszystkich nielicznych, którzy to
      przeczytaja.
      Pozdrawiam.

      PS. Nie jestem etatowym bywalcem takich forów i to chyba w ramach przyznawania
      sie przed samym sobą do pewnych rzeczy ten post. ;-)
      • daisy8 Re: chociaż raz się zakochać 30.12.04, 22:04
        powiem tak:
        przechodzę podobny etap :-) czasem mam takie myśli że nie zasługuje na
        nikogo... taki los i muszę się z tym pogodzić.... niestety kiedy tak myślę
        zagłębiam się coraz bardziej i bardziej pojawiają się nowe problemy wymyślone
        przeze mnie (za brzydka, za gruba, za głupia) wszyscy mi mówią że to nie
        proawda ale sam wiesz i co najgorsza piętrzą się moje kompleksy.... i przez to
        staję się nieśmiała, pragnę tej miłości... o której piszę ale też jestem trochę
        nieśmiała choć staram się to zmienić... dziękuje za to co napisałeś.... czekam
        na cd.
      • jahipek Re: chociaż raz się zakochać 31.12.04, 09:59
        No prosze jaki szczery,i nawet sie nie pofatygowal do mojej szkoly zycia ,a tam
        w tych ksiazkach ktore podaje znalazlby wszystkie odpowiedzi na swoje
        problemy.Wiecej gotowe porady jak sie to robi zeby zycie bylo takie jak
        marzymy,szczegolnie w tej sferze uczuciowej.
        Zeby cos z tym zrobic i zmienic trzeba to pojac.
        Poszukaj w moim wpisie "Szkola zycia... Tytuly wszystkich ksiazek.Specjalnie nie
        podalem ich za duzo tylko te co uznalem ze pomagaja ludziom(samoukom).
        Bo trzeba sie siebie nauczyc.
        Moglbym od razu Ci napisac ze masz problem w wewnetrznym przekonaniu ze
        "niewystarczasz" ze "nie jestes zbyt dobry"-a takie myslenie o sobie to jak
        sygnal uciekajcie ode mnie,jestem zakompleksionym nieudacznikiem.
        Zwierzeta to wyczuwaja,ludzie sa do nich podobni.
        Pomozesz sobie sam jak kupisz te ksiazki,przeczytasz ze zrozumieniem.
        Jestem pewny ze Twoje zycie sie zmieni jak poracujesz nad soba wedlug instruktarzu.
      • tbnh Re: chociaż raz się zakochać 31.12.04, 10:26
        hej.. smutne.. ale wiesz, ja wlasnie szukam kogos taakiego, jakiego opisales w
        poscie. nie mam przesadnych wymagan - cieplo, uczucie, bezpieczenstwo, spokoj,
        akceptacja, bycie sobie na co dzien. skoro mysle tak ja, napewno jest fura
        podobnie czujacych kobiet w twoim otoczeniu, don;t give up!!
      • jef.costello Re: chociaż raz się zakochać 01.01.05, 18:22
        zawsze się wzruszam na "Fucking Amal" w scenie gdy Agnes i Elin w końcu złapały
        autostop do Sztokholmu (choc nawet nie wiedzą w którym to kierunku) - "I wan't
        to know what love is". I wszystko jasne ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka