Dodaj do ulubionych

obronnosc Polski w opinii gen. Skrzypczaka

14.03.14, 02:33
Polecam przeczytanie calego wywiadu ze Skrzypczakiem, poniewaz zawiera on naprawde szokujaca tresc i warto jest zapoznac sie z tym zdaniem, zwlaszcza po tym, jak Komorowski zarzucil mu idiotyzm. Zwlaszcza ta opinia Komorowskiego jest znaczaca, poniewaz ja tego idiotyzmu nie widze, co wiecej duzo wieksza wage przykladam do tego, co Skrzypczak powiedzial, niz do tego co powiedzial gajowy. Wrecz nawet uwazam, ze to Komorowski jest idiota reagujac w ten sposob na te opinie.


Fragment:
"- Na odparcie pierwszego uderzenia nasza armia jest zbyt nieliczna. Nie wytrzymamy bowiem natarcia z dwóch, a może nawet trzech kierunków. Trzeba bowiem zakładać, że Rosjanie uderzą jednocześnie z Kaliningradu, Białorusi i Ukrainy. Najniebezpieczniejsze byłyby odcinki białostocki i brzeski, stąd bowiem wiedzie najkrótsza droga na Warszawę. Kluczowe dla Rosjan byłyby też głęboka penetracja terytorium Polski oraz zniszczenie przepraw przez Wisłę, co uniemożliwiłoby szybkie przerzucenie wojsk nad granicę wschodnią.

- Ile zajęłoby Rosjanom dotarcie do stolicy?

- Przy wsparciu NATO byłoby to wielkie wyzwanie dla Rosji i być może w ogóle by do Warszawy nie dotarli. Jeśli musielibyśmy się bronić sami, to cóż, nie chciałbym siać defetyzmu, ale licząc tempo marszu armii masowej, jaką ma Rosja, jej siłom zbrojnym marsz na stolicę zająłby 3-4 dni.

- Jeżeli polska armia miałaby problemy z odparciem tych uderzeń, to jaką rolę miałaby w czasie oczekiwania na przybycie wsparcia z NATO?

- Nawet jako wojskowy nie jestem w stanie na to pytanie odpowiedzieć, bo z takimi siłami, jakie posiadamy, nie bylibyśmy w stanie wykonać absolutnie podstawowego zdania, jakim jest obrona kraju. Dlatego kluczową sprawą jest wywiad i rozpoznanie, które w razie zagrożenia dałyby szybko sygnał, aby nastąpił przerzut sił NATO na terytorium Polski.

- A ile trwałby taki przerzut wojsk natowskich do Polski?

- Zależy skąd. Jeżeli wojska naszych sojuszników w Europie zostałyby odpowiednio wcześniej poinformowane i byłyby zmobilizowane, to taki przerzut zająłby ok. 2-3 tygodni.

- Sporo.

- Owszem. Natomiast jeśli mówimy o wojskach amerykańskich, to byłyby to 3 miesiące. Tym bardziej że spora część sił amerykańskich operuje w innych krajach. Amerykanie zawsze mają problemy z liczbą żołnierzy, których mogą wysłać na misje. Nie mają więc armii, która byłaby gotowa do natychmiastowego przerzutu w rejon konfliktu. "


www.se.pl/wydarzenia/opinie/bez-nato-polska-sie-nie-obroni-a-rosjanie-w-3-dni-dojda-do-warszawy_385893.html
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa Mowi Komorowski 14.03.14, 02:46
      Po namysle postanowilem jednak zalinkowac artykul ze strony glownej, poniewaz wydaje mi sie on manipulacja slowna. Nigdzie bowiem nie pisze, ze Skrzypczak powiedzial, ze jest czymkolwiek zaskoczony.

      "- Trzeba być idiotą, żeby powiedzieć, że ktoś został zaskoczony wejściem rosyjskich żołnierzy na Krym - powiedział w "Kropce nad i" w TVN24 Bronisław Komorowski."

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15620986,Komorowski__Trzeba_byc_idiota__by_byc_zaskoczonym.html
      • przycinek.usa Re: Mowi Komorowski 14.03.14, 02:56
        sprawa sie wyjasnie dopiero na dole artykulu:

        "Pytany, czy zaskoczyło go wejście rosyjskich żołnierzy na Krym, prezydent zaznaczył: - Trzeba być idiotą, żeby powiedzieć, że ktoś został tym zaskoczony. Trzeba by nie wiedzieć, że rosyjscy żołnierze są tam od wielu, wielu lat. Tylko wcześniej byli na zasadzie porozumienia z niepodległym państwem ukraińskim."

    • glupi_jasio hm... 15.03.14, 22:59
      Nie do konca rozumiem o co tu poszlo. To znaczy, militarna przewaga Rosji nad izolowana Polska jest bezdyskusyjna. Wynika ona z przewagi ludnosciowej Rosji oraz rosyjskiego militaryzmu, zasilanego znacznie intensywniejszym strumieniem kasy, niz w Polsce oraz technologia wojskowa odziedziczona po ZSRR. To jest truizm; co do zasady - nie sposob tego zasadniczo zmienic.

      To, co Polska moze robic samodzielnie, to probowac budowac systemy obrony przeciwrakietowej (by uchronic sie przed aktami terroryzmu panstwowego) i budowac jakas odmiane gwardii narodowej, rozproszonej, uzbrojonej armii obrony terytorialnej.

      Oczywiscie, czolgi, artyleria, mysliwce itp. - tak, jakby np. ktos wpadl na pomysl, ze korzystnie byloby, by napadla na nas np. Bialorus. Na rosyjska agresje to wszystko za malo... Wiec, nie ma co ukrywac, jakie takie bezpieczenstwo militarne Polska uzyskuje dopiero ze wzgledu na wartosc stabilnosci militarnej w Europie dla wszystkich poteg i dla NATO.

      Pytanie, w jaki sposob Polska moze wzmacniac swoja pozycje w ramach NATO. Oczywiscie, bezposredni potencjal militarny ma tu znaczenie i trzeba go budowac, ale to nie wystarczy; potrzebna jest absolutna wiarygodnosc Polski w ramach NATO, zwiazki gospodarcze z Zachodem (by problemy Polski oznaczaly problemy dla zachodnich inwestorow), dyplomacja - obecnie, wskazujaca jednoznacznie zagrozenie dla bezpieczenstwa w Europie, jakie niesie JAKIEKOLWIEK naruszenie integralnosci terytorialnej Ukrainy.

      Rosja, jak sie zdaje, wzbudza ogromna niechec miedzynarodowa juz swoja pelzajaca aneksja Krymu; nastepuje eskalacja nieprzyjemnych sankcji. Otwarta agresja na Ukraine oznaczalaby wejscie w konfrontacje z cala reszta swiata; jak sie zdaje, nawet Chiny (pewnie poczatkowo neutralne) z checia by wykorzystaly taka sytuacje, by zaopiekowac sie zasobami Kazachstanu i Turkmenistanu, byc moze obszarami rosyjskiego Dalekiego Wschodu, na ktorych mieszka duuuzo Chinczykow.

      Decydujac sie na otwarta agresje na Ukraine, Rosja przesadzilaby swoj rychly upadek i olbrzymie straty. To jest najmocniejsza gwarancja naszego bezpieczenstwa w nieco dluzszym horyzoncie czasowym.

      Uwazam, choc - oczywiscie, moge sie mylic, ze nie bedzie bezposredniej interwencji militarnej Rosji poza Krymem. Bedzie, raczej, nekanie prowokacjami i "rewoltami" uciemiezonych Rosjan na Ukrainie Wschodniej. Obawiam sie, ze wybiora model sabotazu, prowokacji, destabilizacji, nekania Ukrainy dzialaniami rosyjskich bojowek (z obywatelstwem ukrainskim).
      • dexxton Re: hm... 16.03.14, 01:21
        No, trzeba zrobić ściepę narodową i kupić bombę atomową. Żart oczywiście, ale gdyby Ukraina zachomikowała choć ułamek tego co oddała, to dzisiaj rozmowa z Rosją wyglądałaby zupełnie inaczej. Pamiętam, że S.Tymiński jako jedyny polityk postulował kupienie 100 rakiet średniego zasięgu wyposażonych w głowice nuklearne. Wtedy wszyscy się z tego nabijali, realizacja wtedy pewnie byłaby trudna, dziś jest niemożliwa.

        Z rzeczy realnych powinniśmy zabiegać o to żeby mieć u siebie, możliwie blisko wschodniej granicy bazy NATO. Polski może nikt nie chcieć bronić tak bardzo jak własnej jednostki wojskowej.

        > Decydujac sie na otwarta agresje na Ukraine, Rosja przesadzilaby swoj rychly upadek i olbrzymie straty

        Rosja decydując się na trwanie przy komuniźmie przesądziła swój upadek i olbrzymie straty. Niby oczywiste, ale sami Rosjanie wciąż tego nie rozumieją i chcą powtotu do tej rzeczywistości. Dalszy scenariusz wypadków zależy teraz wyłącznie od tego jak głęboko Putin tego nie rozumie. Decydują emocje, bo patrząc z perspektywy rachunku zysków i strat wejście na Krym już nie nie opłaciło i będzie się opłacać coraz mniej.
        • dorota_333 Re: hm... 16.03.14, 12:03
          > patrząc z pers
          > pektywy rachunku zysków i strat wejście na Krym już nie nie opłaciło i będzie s
          > ię opłacać coraz mniej

          A jeżeli robi się to niejako "na użytek wewnętrzny" - tzn. dla mobilizacji własnego zaplecza w postaci resortów siłowych? Putina mogą nie obchodzić koszty zewnętrzne jeżeli gra ciągle o władzę we własnym kraju.
    • klip-klap Re: obronnosc Polski w opinii gen. Skrzypczaka 16.03.14, 11:06
      Interesujacy wywiad, dzieki. Gdyby Polska byla powaznym panstwem, to mielibysmy bron atomowa. Ale
      davidicke.pl/forum/jak-polska-oddala-wzbogacony-uran-t10045.html
      www.kresy.pl/wydarzenia?zobacz/polski-uran-do-rosji
      Jak rozumiem Putin byl w Polsce w styczniu 2005, pod koniec rzadow SLD i wtedy podpisano umowe o wywozie uranu. Ciekawa jest tez rola USA.

      Jak ktos chce poczytac gdybania wojskowych o potencjalnych konfliktach konwencjonalnych to linki nizej, ale ostrzegam, ze watki dlugie i sporo off-topow.
      Bialorus
      www.nfow.pl/viewtopic.php?t=36635
      NATO
      www.nfow.pl/viewtopic.php?t=35712
      Rosja
      www.nfow.pl/viewtopic.php?t=39276
      Nie moglem znalezc watku Polska vs Niemcy, moze jest gdzies gleboko zakopany.
      • thor-sten Re: obronnosc Polski w opinii gen. Skrzypczaka 16.03.14, 11:22
        USA i rosja nie pałają sympatią, ale cóż, w interesie obu krajów jest to by potęg nuklearnych było jak najmniej. Im mniej ich jest tym większe znaczenie amerykańskiego i rosyjskiego potencjału nuklearnego.
        Jedna z wielu spraw która powinna dawać do myślenia sympatykom USA którzy wierzą w to że oni są przyjaciółmi i w razie czego zadbają o nasze bezpieczeństwo.
        W ewentualnej konwencjonalnej wojnie z rosja nie mamy i nigdy nie będziemy mieć szans bez względu na to jak bardzo rozbudujemy siły. Natomiast moglibyśmy mieć atomowy straszak który gwarantowałby nam możliwość odpowiedzi i zadania strat agresorowi tak dużych że mu się ta agresja nie może opłacić.
        Więc gdyby nasi przyjaciele byli naprawdę naszymi przyjaciółmi to raczej dorzuciliby nam drugie pół tonu uranu i technologię produkcji bomb żebyśmy sami nie musieli jej dopracowywać. No środki przenoszenia tez by się przydały.
        Oni jednak wolą byśmy uran oddali i kupowali ich drogie zabawki które w żaden sposób nie są w stanie nas w ewentualnym konflikcie z rosją obronić.
        Strategia NATO w ewentualnej wojnie z Rosją zakłada wycofanie polskich jednostek na linię.... Odry
        Polska ma pełnić rolę ogona jaszczurki który się zostawia na żer przeciwnikowi. Natomiast te drogie zabawki co kupujemy od USA mają bronić w ewentualnej wojnie niemca smile
        • thor-sten Re: obronnosc Polski w opinii gen. Skrzypczaka 16.03.14, 11:46
          > Strategia NATO w ewentualnej wojnie z Rosją zakłada wycofanie polskich jedno
          > stek na linię.... Odry


          Tu przesadziłem, ale tylko trochę.
          Oczywiście polskie jednostki mają walczyć an terytorium Polski, ale to mają być działania polegajace na zadawaniu strat, opóźnianiu rajdu rosjan.
          Prawdziwa linia obrony ma się znajdować na lini Odry, jak się spojrzy na mapę to ma to głęboki sens. Teren Polski ma być teren na którym toczą się walki - bez lini obrony.
          Jeśli te walki przybiorą już mocno niekorzystny obrót to co zostanie z polskich sił ma się ewakuować na Odrę i dołaczyć do zmobilizowanych w tym czasie który kupia polskie jednostki sił niemiec.
        • klip-klap reakcja Niemiec 16.03.14, 18:10
          > USA i rosja nie pałają sympatią, ale cóż, w interesie obu krajów jest to by pot
          > ęg nuklearnych było jak najmniej. Im mniej ich jest tym większe znaczenie amery
          > kańskiego i rosyjskiego potencjału nuklearnego.

          Zgadzam sie, cos w tym jest. Mysle, ze Polska z bronia atomowa, to bylby najwiekszy problem dla Niemiec, ktore oficjalnie tej broni nie maja. Byc moze i dla UK i Francji, bo trudniej byloby im targowac Polska w przypadku konfliktow. Dla Rosji i USA z ich arsenalami bylby to problem posredni, bo wplywajacy na rownowage sil w Europie, ale nie bedacy bardzo duzym zagrozeniem dla nich. Z drugiej strony zawsze to lepiej wiedziec, ze ewentualny atomowy atak Rosji na Polske spotkalby sie z jakas nasza odpowiedzia. Moze nawet taka, ze jak piszesz nizej, Rosja zastanowilaby sie porzadnie przed jakimikolwiek dzialaniami militarnymi przeciw Polsce.

          Oczywiscie bron atomowa i Polska to polityczne sf, bo nasz ukochany establishment nie umie rozwiazac podstawowych kwestii jak np. VAT czy usprawnienie sadownictwa, wiec gdzie im tam do myslenia o atomowkach. Tu by trzeba bylo naprawde dobrej strategii dyplomatycznej i jej wykonania, by osiagnac taki cel jak polskie atomowki. Potrzebny by byl powazny partner, ktorego interesem bylobyt posiadanie takiej broni przez Polske. Inaczej mielibysmy szybko taki zorganizowany przez naszych 'przyjaciol' Majdan i wymiane atomowej ekipy.

          > Więc gdyby nasi przyjaciele byli naprawdę naszymi przyjaciółmi to raczej dorzuc
          > iliby nam drugie pół tonu uranu i technologię produkcji bomb żebyśmy sami nie m
          > usieli jej dopracowywać.

          Nasi amerykanscy przyjaciele robia naszych politykow w konia od dawna. Nie oszukujmy sie, Polska nie znaczy dla nich wiele. Takim tam bufor miedzy Niemcami a Rosja.

          • glupi_jasio "polska bron atomowa" a prawo 16.03.14, 18:35
            Wlaciwie, to nie jest "bron atomowa", tylko bron jadrowa, ale to szczegol.

            To, co jest istotne, to fakt, ze proba budowy broni jadrowej przez Polske bylaby sprzeczna z prawem miedzynarodowym (i polskim).

            Polska jest sygnatariuszem Układu o nieproliferacji broni jądrowej z 1968 roku.

            pl.wikipedia.org/wiki/Uk%C5%82ad_o_nierozprzestrzenianiu_broni_j%C4%85drowej
            Jest to "międzynarodowy traktat zabraniający państwom posiadającym technologię budowy broni jądrowej sprzedaży jej do krajów, które tej technologii nie posiadają i jednocześnie zobowiązanie państw, które jej nie posiadają do zaprzestania prób jej rozwoju. Jest także, w Artykule VI, obowiązek rozbrojenia jądrowego."

            (...)

            "Obowiązki państw nienuklearnych

            Te państwa przyjęły na siebie główne zobowiązania, czyli wyrzeczenie się broni jądrowej i przyjęcie ciężaru kontroli nad wyłącznie pokojowym charakterem wszelkiej swej działalności w dziedzinie energii jądrowej. Dokładnie, państwa nienuklearne miały obowiązek nieprzyjmowania od kogokolwiek, bezpośrednio lub pośrednio, broni jądrowej lub innych jądrowych urządzeń wybuchowych oraz kontroli nad taką bronią lub takimi urządzeniami wybuchowymi, a także nieprodukowania i nieuzyskiwania ich inną drogą oraz do nieubiegania się i nieprzyjmowania jakiejkolwiek pomocy w ich produkowaniu, o czym mowa w artykule II.



            W tej sytuacji, nie da sie, oficjalnie, oglosic programu budowy broni jadrowej przez Polske, nie da sie przyjac amerykanskich glowic. Hipotetycze potajemne dzialania Polski w tym kierunku zrobilyby z Polski kraj lamiacy prawo, z mozliwymi, bardzo przykrymi konsekwencjami.

            Nie ma watpliwosci, ze jedynymi istotnymi gwarantami bezpieczenstwa Polski jest prawo miedzynarodowe, PAX AMERICANA i instytucje take, jak NATO i UE.

            • klip-klap Re: "polska bron atomowa" a prawo 16.03.14, 19:07
              > To, co jest istotne, to fakt, ze proba budowy broni jadrowej przez Polske bylab
              > y sprzeczna z prawem miedzynarodowym (i polskim).

              Prawo mozna zmienic. Mozna tez zignorowac, co jak slusznie wskazujesz byloby raczej niebezpieczne. Mozna podazac droga Izraela i twierdzic, ze sie tej broni nie ma.

              Ok, Izrael mial nieco latwiej. Piszac o koniecznosci posiadania partnera mialem miedzy innymi na mysli takie problemy jak prawo i reakcje innych panstw.

              > przez Polske, nie da sie przyjac amerykanskich glowic. Hipotetycze potajemne d
              > zialania Polski w tym kierunku zrobilyby z Polski kraj lamiacy prawo, z mozliwy
              > mi, bardzo przykrymi konsekwencjami.

              Akurat nie myslalem o USA, a raczej myslalem o USA jako jednym z krajow, ktory by tu sprawial problemy. Wlasciwie taki atak Rosji na Ukraine bylby niezlym pretekstem dla Polski by o tej broni myslec. Poprawka: nie myslec, tylko wprowadzic na podstawie przygotowan dokonanych w tym kierunku w ubieglych latach. SF - takich przygotowan nie bylo, wiec to gdybanie.

              Nie ma watpliwosci, ze jedynymi istotnymi gwarantami bezpieczenstwa Polski jest
              > prawo miedzynarodowe, PAX AMERICANA i instytucje take, jak NATO i UE.
              >

              O tyle o ile Polska spelnia role stabilnego bufora. I slabego panstwa, bo nikt nie chce dzielic sie wplywami z nowymi graczami. Chyba, ze widzi w tym lepszy interes dla siebie.
              • przycinek.usa Re: "polska bron atomowa" a prawo 16.03.14, 20:50
                "Ok, Izrael mial nieco latwiej."

                No nie wiem. Pierwszy pluton musieli ukrasc.
            • thor-sten Re: "polska bron atomowa" a prawo 16.03.14, 19:18
              > Polska jest sygnatariuszem Układu o nieproliferacji broni jądrowej z 1968 roku.

              To na pewno byłoby problemem

              > Nie ma watpliwosci, ze jedynymi istotnymi gwarantami bezpieczenstwa Polski jest
              > prawo miedzynarodowe, PAX AMERICANA i instytucje take, jak NATO i UE.

              To już niestety fikcja.
              PAX AMERICANA broni tylko i wyłącznie amerykę, tylko do tego on służy i tylko do tego zawsze służyć będzie. To że jesteśmy "sojusznikiem" to znaczy że należymy do arsenału środków jaki ma amerykę bronić (nie Polskę!)
              Tak jak kiedyś zamek miał strukturę jak cebula i w razie wojny poświęcano kolejne zewnętrzne rubieże tak samo wygląda obecnie.
              Jak się Putin lekko zdenerwował można oddac mu Krym
              Jak się mocno wkur... odda mu się ukrainę.
              Jak się zacznie wojna ze strzelaniem to mu się polskę rzuci na żer.
              A jak ktoś przyłoży atomówką to może i na niemcy się machnie rękaą i całą europę się poświęci.
              Na tym polega PAX AMERICANA.

              Wystarczy spojrzeć w historię II wojny światowej, wtedy mieliśmy "brytyjski PAX" gwarantujący nienaruszlaność granic. Wpierw oddano kawałek czech, później całe, nastepnie wzięto Polskę. A jak się zaczęła wojna w 1940 na granicy zachodniej to belgią nikt sie nie przejmował, oni mieli tylko opóźnić działania niemców po to by francuzi przygotowali i podciągnęli front. Front który który był w istocie kolejną rubieżą "brytyjskiego PAX-a" smile

              W obecnej rzeczywistości rolę takiej Belgii ma obecnie Polska, a Ukraina pełni rolę Polski.
              Analogia jest oczywista i bardzo dokładna!

              Więc jako Polacy możemy totalnie olewać ten PAX AMERICANA bo on tworzy z nas tylko kolejna linię obrony, linię obrony broniącą USA - nic mniej i nic więcej.
            • przycinek.usa Re: "polska bron atomowa" a prawo 16.03.14, 20:49
              "Polska jest sygnatariuszem Układu o nieproliferacji broni jądrowej z 1968 roku."

              Co nie przeszkodzilo ZSRR miec w Polsce bazy jadrowe oraz bron jadrowa:
              pl.wikipedia.org/wiki/Bro%C5%84_masowego_ra%C5%BCenia_w_Polsce
              Dygresja: kwestie ilosciowe w powyzszym linku nie sa zgodne z tym co zapamietalem z wczesniejszych informacji. Niezaleznie od tego - jesli slabe panstwo zgadza sie stracic suwerennosc i nie rozbudowuje swojego potencjalu wojskowego - to nie powinno sie dziwic, gdy "sojusznicy" rozmieszcza na jego terytorium bron nuklearna. Czyli inaczej mowiac sa rowni i rowniejsi - pakty moze i sa, ale po ich podpisaniu i tak bron jadrowa moze zostac w Polsce umieszczona i nic na to nie poradzicie. Tak jak nie poradziliscie sobie z wiezieniami CIA i na dodatek jeszcze chcieliscie z tego zrobic swietny interes. I udalo sie dzieki temu zrobic afere na caly swiat, w ktorej ugruntowany zostal wizerunek Polski jako panstwa marionetkowego i prawde mowiac republiki bananowej.
    • herr7 a dlaczego Rosjanie mają zajmować Polskę? 16.03.14, 11:13
      Co im to da? Ich celem w prawdziwym konflikcie jest zniszczenie Polski przy pomocy kilku pocisków nuklearnych średniej mocy. Efekt - panika w całej Europie i miliony uciekinierów, z którymi żadne państwo sobie nie poradzi. Efekt polityczny - żaden kraj europejski nie będzie zadzierał z Rosją. A co z Polską? Będzie jeszcze szybciej zarastać nawłocią niż dotychczas.
    • klip-klap Polska bron atomowa 21.03.14, 18:24
      Wyglada na to, ze Polska powinna na powaznie rozwazyc posiadanie takiej broni.

      'W ukraińskim parlamencie zarejestrowano projekt ustawy o wypowiedzeniu przez Kijów traktatu o nierozpowszechnianiu broni jądrowej. Na Ukrainie coraz częściej podnoszą się głosy o konieczności przywrócenia jej "statusu państwa z bronią jądrową". Projekt zarejestrowali posłowie partii Batkiwszczyna Julii Tymoszenko oraz UDAR znanego boksera Witalija Kliczki.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15659358,Ukraina__Poslowie_chca_broni_jadrowej__Jest_projekt.html#TRNajCzyt
      • glupi_jasio Re: Polska bron atomowa 21.03.14, 19:51
        klip-klap napisał:

        > Wyglada na to, ze Polska powinna na powaznie rozwazyc posiadanie takiej broni.
        >
        > 'W ukraińskim parlamencie zarejestrowano projekt ustawy o wypowiedzeniu przez Kijów traktatu o nierozpowszechnianiu broni jądrowej. Na Ukrainie coraz częściej podnoszą się głosy o konieczności przywrócenia jej "statusu państwa z bronią jądrową". Projekt zarejestrowali posłowie partii Batkiwszczyna Julii Tymoszenko oraz UDAR znanego boksera Witalija Kliczki.


        Moim zdaniem to jest (dobrze zastosowany) element gry, przypominajacy o tym, ze zlamanie umow miedzynarodowych dotyczacych broni jadrowej jest ciosem w swiatowy system bezpieczenstwa i wszelkie konwencje o nierozprzestrzenianiu broni jadrowej. Utrata wiarygodnosci mocarstw w kwestiach zwiazanych z bronia jadrowa jest atakiem na swiatowy system bezpieczenstwa. Atakiem, ktorego dokonala Rosja Putina.

        Odnosnie polskiej broni jadrowej: wg mnie to nie jest dobra opcja. Po pierwsze -bariera jest prawo. Po drugie - taki projek moglby byc dogodnym pretekstem do agresji. Po trzecie - czas. Po czwarte - zakaz prob jadrowych. Po piate: takie bomby trzeba jakos przenosic. Po szoste: maly potencjal jadrowy jest bez sensu. Co z tego, ze masz pistolet, jak potencjalny przeciwnik ma CKM i cala reszte arsenalu?

        Nie sadze, by ta opcja miala sens.
        • klip-klap Ukraina jako pretekst 21.03.14, 21:06
          glupi_jasio napisał:

          > Odnosnie polskiej broni jadrowej: wg mnie to nie jest dobra opcja. Po pierwsze
          > -bariera jest prawo. Po drugie - taki projek moglby byc dogodnym pretekstem do
          > agresji. Po trzecie - czas. Po czwarte - zakaz prob jadrowych. Po piate: takie
          > bomby trzeba jakos przenosic. Po szoste: maly potencjal jadrowy jest bez sensu.
          > Co z tego, ze masz pistolet, jak potencjalny przeciwnik ma CKM i cala reszte a
          > rsenalu?
          >
          > Nie sadze, by ta opcja miala sens.

          Jesli Ukraina potraktuje to na serio, a nie jako blef jak sugerujesz, to Polska nie bardzo ma wyjscie. Czy sie lubi taki pomysl czy nie. Wtedy przeszkody nr 1,2 i 4 traca na znaczeniu. Pozostaje czas, ktory stracilismy dzieki SLD, ktore podpisalo umowe o przekazaniu uranu.
          Co do przenoszenia, to sie na tym nie znam, ale F16 i okrety podwodne wygladaja na najszybsze opcje.

          To porownanie CKMu ma sens w stosunku do Rosji, ale do Ukrainy, WBrytanii i Francji mniej.
    • nannek Re: obronnosc Polski w opinii gen. Skrzypczaka 21.03.14, 22:32
      Ale kogo to przecinku?

      Jaka jest obronność neokoli wie doskonale każdy.
      Natomiast po jakie licho propagandowe takie oczywistości wywlekać , to jest już mocno zastawiające.

      Straszymy wojenką i napędzamy wraz z mediami propagandowymi czy jak?
      Przecie wszystkim wiadomo że wojny nie będzie Rosja weźmie co swoje bo na jaki hugo im banderowcy i neokolonia Polka.

      A tu jak widać dalekosiężne plany przemyślenia na temat III światowej, ja jutro się z ciebie będę śmiał zakład?

      • nannek Re: obronnosc Polski w opinii gen. Skrzypczaka 21.03.14, 22:36
        nannek napisał:
        > Przecie wszystkim wiadomo że wojny nie będzie Rosja weźmie co swoje bo na jaki
        > hugo im banderowcy i neokolonia Polka.

        Pisałem zresztą o tym wcześniej tyko że cenzura za nic mi wątek skasowała i nie napisała paczemu.
    • deluc Morale 30.03.14, 16:26
      Tak się składa, że miałem okazję porozmawiać z paroma wojskowymi - z tych rozmów wyłania się bardzo nieciekawy obraz polskiej armii - burdel, kliki, układy, plecy, nonsensy, złodziejstwo (tak jak było kiedyś w LWP - zniknęła za to wódka) - sęk jednak w tym, że wygląda na to, że to jest armia od brania wypłaty, od 7-15 (służbę wartowniczą pełnią ochroniarze), zbiór ludzi, których bez większego problemu dałoby się kupić albo zastraszyć i kupić - ideały? patriotyzm? raczej śmierć frajerom!
      Może jednostki ostrzelane w Afganistanie są inne... może
      Jak się ten burdel dozbroi to nadal będzie burdel... dozbrojony.
      To jest ta sama bajka jak w każdej innej instytucji publicznej - policja, sąd, prokuratura - wszędzie trafiają ludzie "z klucza", a jak nie to ich się "urabia"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka