Dodaj do ulubionych

Kopacz: "dostalismy na maksa"

24.10.14, 23:49
- i ja potwierdzam, dostalismy na maksa w .... i to na metr wglab.

W skrocie: nikt normalny w swiecie nie bierze juz powaznie bohaterskich wysilkow zwalczania globalnego ocieplenia, USA i Chiny nie tworza sobie nonsenswonych kotwic rozwoju gospodarczego, protokol Kyoto zakonczyl juz swoj zywot i obecnie nie ma zadnych umow miedzynarodowych dzielacych koszty "walki z globalnym ociepleniem".

Ten szkodliwy humbug wiedzie jeszcze smetny zywot w pograzonej w recesji, postarzalej strasznie Unii Europejskiej z bardzo prostej przyczyny: ktos w UE wzial ten humbug zbyt powaznie i zainwestowal mase kasy w drogie i kaprysne wiatraczki, a ktos inny prowadzil kiedys madra polityke inwestowania w energetyke jadrowa i widzi w tej manii walki z wiatrakami niezly sposob na dobry interes. A ktos trzeci ma duuuuzo gazu do sprzedania, a palenie gazem to mniej CO2, niz palenie weglem. Inaczej mowiac, za "ambitnymi programami ekologicznymi" stoja wielkie pieniadze i interesy niemieckie, francuskie i rosyjskie.
Sa to, niestety, interesy partykularne, szkodzace potencjalowi gospodarczemu Unii, jako calosci, ale korzystne dla mocarstw rzadzacych Europa.

Szczegolny problem z tym straszliwym pakietem klimatyczny polega na tym, ze bije on szczegolnie mocno w kraje rozwijajace sie. Wszak skoro cala Unia traci, a zyskuja np. Niemcy i Francja, to ktos musi ponosic koszty. I sa to takie kraje, jak Polska.

Warto porownac obiektywnie sytuacje Niemiec i Polski.

Np. kwestia sieci drog, budownictwa, ilosci i jakosci powierzchni mieszkalnej. W Niemczech wszystko jest juz zrobione, w Polsce brak mieszkan w miastach tworzy potezne bariery gospodarcze, demograficzne, napedza emigracje. Drogi tez sa w budowie. A do budowy drog potrzebny jest cement... bardzo energochlonny towar. Dalej - klimat. Sorry, ale jest chlodniejszy, niz w Niemczech. Pomimo tego wszystkiego, Polska produkowala i produkuje mniej CO2 na glowe niz Niemcy! Tak bylo w 1990 roku, tak jest i dzisiaj.

Jest zupelnie jasne, ze wymuszenie na Polsce redukcji CO2 uderzy bolesnie w gospodarke Polski i bardzo utrudni zmniejszania dystansu gospodarczego do Niemiec, ktore, nota bene, zagwarantowaly sobie prawo do wiekszej emisji CO2 na glowe niz Polska! Jakim prawem? Prawem kaduka chyba...

Inaczej mowiac, caly ten pakt klimatyczny to jedynie rozgrywka o kase i dominacje wewnatrz Unii. Rozgrywka, w ktorej Polska zostala ustawiona na przegranej pozycji. Nikt na swiecie takich bzdur gospodarczych, tlumiacych rozwoj nie robi, za wyjatkiem Unii. Efektywnie, Unia uchwalila wlasnie nowy, ciezki podatek, w dodatku rozlozny w Unii niesprawiedliwie, ktory bedzie trwale szkodzil polskiej gospodarce.

Rzady Tuska i Kopacz podpisaly sie pod tym zlym, niesprawiedliwym podatkiem w pierwszym mozliwym terminie, praktycznie bez walki.

Przyjrzyjmy sie "sukcesowi" Kopacz.

Dzieki temu "sukcesowi", Polska bedzie musiala musiala obnizyc emisje CO2 o ponad 30% w ciagu 15 lat! Dla porownania, od 1990 roku, Polska zdolala obnizyc emisje (w zaleznosci od zrodla) o 3-9%! Czujecie juz, co obiecala Kopacz? Bedziecie musieli jezdzic o 1/3 krotsze trasy, grzac o 1/3 slabiej, budowac o 1/3 mnie mieszkan albo wydac ciezkie setki miliardow zlotych na rewolucyjna modernizacje energetyki (bedziemy musieli kupic technologie niemieckie i francuskie). Zamiast inwestowac w nasz potencjal gospodarczy, bedziemy finansowac niemiecki i francuski przemysl... oczywiscie, to sie przelozy na wyzsze ceny pradu, cementu, ciepla, pogorszy bilans obrotow handlowych z zagranica, zwiekszy dlug panstwa... czujecie? "Stara Unia" zrobila z rzadem Kopacz deal stulecia, a dla nas ten deal oznacza kilka dekad dodatkowych ciezarow.

Oczywiscie, Unia musiala zrobic jakies drobne koncesje na rzecz Kopacz, by nie wysadzic z siodla slabego i uleglego rzadu w Warszawie.

W ramach swiecidelek dla tubylcow nadwislanskich Kopacz przywiozla:

1) Prawo do NIEOPODATKOWANIA 40% ENERGII ELEKTRYCZNEJ produkowanej w Polsce przez 15 lat o ile - UWAGA! - Polska nie bedzie sie rozwijac za szybko i nie doskoczy mimo nowych podatkow do PKB na poziomie 60% sredniej unijnej. Inny, naturalny sposob odczytania tego "sukcesu" to OPODATKOWANIE 60% produkowanej energii elektrycznej. Mija sie wiec z prawda Kopacz, twierdzac, ze nie bedzie wiecej obciazen, nawet jesli chodzi tylko o obciazenia bezposrednie.

2) Kilka miliardow zlotych potencjalnego dofinansowania dla modernizacji energetyki - na te 15 lat i w dyspozycji stosownego europejskiego banku. Kilka miliardow w skali kosztow modernizacji idacych w setki miliardow zlotych.

Podsumowujac, faktycznie, dostalismy w .... na maksa. Jest to kolejny prezent od marionetkowej grupy trzymajacej wladze, ktory bedzie kosztowal Polske setki miliardow zlotych i konserowal polskie zapoznienie gospodarcze.

Jeszcze kilka takich sukcesow, i trzeba bedzie zrewidowac prorocza wizje B. Sienkiewicza, bo nawet kamien na kamieniu nie zostanie z naszych polskich marzen, ambicji i aspiracji sad

Co by tu jeszcze opylic, droga Platformo?
Obserwuj wątek
    • glupi_jasio Re: Kopacz: "dostalismy na maksa": PS 25.10.14, 00:07
      Aha, jesli idzie o koszta "sukcesu Kopacz", to musimy tu jeszcze doliczyc rosnace ceny certyfikatow emisyjnych dla innych, niz energetyka, galezi przemyslu. Czyli, np. produkcja cementu i budownictwo dostana poteznie po glowie, zadnych znizek tu nie bedzie.

      Jak widac, analogia miedzy "zadnych dodatkowych obciazen" i "przekopywaniem na metr w glab" jest bardzo wyrazna... wtedy Kopacz przywiozla "sukces" i teraz tez sad
    • lastboyscout Mlodziez, trzeba postawic ma mlodziez ! 25.10.14, 06:20
      Tutaj gosc, postawil dyskusyjne ale odwazne tezy a wrecz podliczenia tych tez potwierdzajacych to co napisales o faktycznym celu Unii czyli podtrzymania zycia pasozytow kosztem unijnej padliny.

      www.biztok.pl/opinie/premier-odtrabila-sukces-a-my-zaplacimy-wiecej-za-energie_a18369

      Mnie najbardziej zaciekawil koniec tekstu.
      Wynika z niego, ze Unia oszukuje poniewaz POlska do 2020 praktycznie pozbylaby sie problemu emisji CO2 wraz z emisja mlodziezy na zachod !
      Malo tego emigracja wpedzilaby w problem zgnily zachod poniewaz absorbujac POlska mlodziez automatcznie zabsorbowano by caly dwutlenek wegla przez nia emitowany !

      Tymsamym spelnilaby sie prawdziwa idea powstania Unii Europejskiej czyli zrownanie poziomu wszystkich krajow europejskich wink
      Genialne!

      m.youtube.com/results?q=hitler%20oglada%20eurowzje&sm=1
    • herr7 wygrał lobbing producentów energii 25.10.14, 10:08
      a reszta gospodarki będzie grzecznie płacić ten absurdalny podatek narzucony przez rządzące Europą "dzieci-kwiaty", czyli synowie i córki marnotrawne, które przejadają dobrobyt stworzony przez rodziców, tzw. wielkie pokolenie.
      A pani Kopacz odtrąbiła sukces, co znaczy że odniosłaby sukces bez względu na to, z czym by z Brukseli przyjechała. Ale czego oczekujecie, kiedy lekarz pracujący w pogotowiu jest ministrem zdrowia, a lekarka z przychodni premierem. Jakby nie było Lenin miał rację, mówiąc że do rządzenia krajem wystarczą kwalifikacje kucharki..
    • glupi_jasio you are too good to be true... 25.10.14, 22:11
      Czy to moze byc prawda? Jesli tak, to ja sie chyba spale ze wstydu... nie, nie za premierke, za siebie, ze tak juz slabo pamietam polskie dane gospodarcze sad


      www.polskieradio.pl/42/3167/Artykul/1268135,Szczyt-klimatyczny-Co-naprawde-wywalczyla-Ewa-Kopacz

      Pamiętacie moje expose? – Mówiłam - z tego szczytu nie przyjedziemy z dodatkowymi obciążeniami i rzeczywiście nie ma dodatkowych obciążeń - powiedziała premier Ewa Kopacz po zakończeniu pierwszego dnia obrad unijnego szczytu polskim dziennikarzom. Jak zaznaczyła, negocjacje były ciężkie, ale "domowa praca została odrobiona". Kopacz zapowiadała wcześniej, że nie zgodzi się na dalsze obciążenia polskiej gospodarki i takie ustalenia szczytu, które zaskutkują wzrostem cen energii w kraju.

      Premier po szczycie klimatycznym: Wróciliśmy z tarczą, dostaliśmy 100 proc.

      (...)

      Mniej zamożne kraje mogą przekazywać darmowe pozwolenia na emisję CO2 elektrowniom. Polska ma prawo do 31 mld zł do 2030 r.

      Porozumienie ustalone na szczycie w Brukseli przewiduje także, że mniej zamożne kraje UE (z PKB poniżej 60 proc. średniej unijnej) - wśród nich Polska - będą mogły przekazywać darmowe pozwolenia na emisję CO2 elektrowniom do 2030 r. Według źródeł dyplomatycznych Polska energetyka będzie mogła otrzymać pulę darmowych uprawnień o wartości 31 mld złotych.



      www.pb.pl/3474446,42847,eurostat-pkb-na-polaka-wzroslo-do-67-proc.-sredniej-w-ue
      Eurostat: PKB na Polaka wzrosło do 67 proc. średniej w UE
      2013-12-12 11:48

      Produkt Krajowy Brutto Polski na mieszkańca, mierzony w standardzie siły nabywczej, zwiększył się w 2012 roku do 67% średniej dla całej Unii Europejskiej z 65% rok wcześniej, podał unijny urząd statystyczny Eurostat.



      Zeby nie bylo, ze sam na to wpadlem, art. z odnosnikiem do zrodla:

      seaman.salon24.pl/612158,jest-mozliwosc-ze-wszyscy-dokola-maja-racje-a-ja-mam-paranoje

      Poniewaz diabel tkwi w szczegolach, a PKB mozna liczyc roznie, ja poczekam na wyjasnienia premierki Kopacz, jasno precyzujace co wlasciwie podpisala (jakie PKB, jak liczone i co z tego wynika dla jej deklarowanych 100% sukcesu - zdefiniowanego mniej niz skromnie, jak to wyzej opisalem...)

      • glupi_jasio ktore PKB i dlaczego to wszystko jedno :( 28.10.14, 11:17
        Obroncy "sukcesu" premierki Kopacz twierdza, ze jako kryterium "ulg podatkowych" od powietrza, uzgodniono odsetek PKB nominalnego, a nie wedlug parytetu sily nabywczej.

        W cytowanym tu juz artykule

        jurekw.salon24.pl/612558,pakt-klimatyczny-jednak-sukces

        autor podaje, ze nominalne PKB Polski to 53% sredniej UE (na koniec 2013 roku).

        Czyli do 60% nominalnego PKB per capita Polsce brakuje ok. 13% relatywnego wzrostu nominalnego PKB. Biorac pod uwage konwergencje gospodarcza i cenowa, Polska osiagnie to 60% sredniego unijnego PKB na glowe w okolicach roku 2020, gdy zacznie obowiazywac ten "sukces" Kopacz.

        Oczywiscie, znajac naszych zapominalskich, prawdomownych i kompetentnych rzadzacych, hipoteza, ze zostal w tym cyrografie zapisany nominalny PKB na glowe (co i tak praktycznie nic Polsce nie daje), to przejaw ogromnego optymizmu...

    • klip-klap Re: Kopacz: "dostalismy na maksa" 26.10.14, 08:11
      Ze Kopacz bredzi, to zadna wiadomosc.

      Mnie interesuje to, co niby moze zrobic Polsce UE jak tych targetow nie osiagniemy?
      • glupi_jasio Re: Kopacz: "dostalismy na maksa" 26.10.14, 21:53
        klip-klap napisał:

        > Ze Kopacz bredzi, to zadna wiadomosc.

        Mnie sie zdaje, ze jednak, jezeli urzednik panstwowy, w czasie pelnienia obowiazkow, rozpowszechnia nieprawde, dezinformujac opinie publiczna, przez co dziala na szkode kraju, to sa na to jakies paragrafy.

        A jesli nawet nie ma paragrafow, to jesli ta pani sadzila, ze Polska dostanie jakis rabat, bo ma PKB na poziomie ponizej 60% unijnego i dlatego podpisala ten deal z poczuciem wygranej, to jest to tak potezny skandal, ze powinien skutkowac natychmiastowa dymisja, ze wzgledu na niezdolnosc do pelnienia obowiazkow.

        >
        > Mnie interesuje to, co niby moze zrobic Polsce UE jak tych targetow nie osiagni
        > emy?

        To mnie wiecej wiadomo. Mandat na rzecz UE, 100 euro za kazda tone CO2. Czyli jak sie nie wywiazemy ze zobowiazan, powiedzmy rozminiemy sie z celem o 10%, to zaplacimy za to rocznie 30 mln ton * 100 euro = 3 mld euro. No ale nic to, zostaly jeszcze emerytury do ozusowania i mozliwosc rozszerzenia tygodnia pracy do 7 dni i przesuniecia wieku emerytalnego do 80-tki. Ozel morze!

        • klip-klap Re: Kopacz: "dostalismy na maksa" 28.10.14, 19:15
          Z papagrafami to nawet nie chce mi sie sprawdzac. Ale nie sadze by byl,sens, bo podejrzewam niepisana zgode partii establishmentu na brak odpowiedzialnosci za klamstwa ich grona.

          Co do kar, to z kazdej umowy mozna sie wycofac. Trzeba tylko chciec.
          • glupi_jasio Re: Kopacz: "dostalismy na maksa" 29.10.14, 17:09
            klip-klap napisał:

            > Z papagrafami to nawet nie chce mi sie sprawdzac. Ale nie sadze by byl,sens, bo
            podejrzewam niepisana zgode partii establishmentu na brak odpowiedzialnosci za
            klamstwa ich grona.

            Nie wiem, czy jest taka niepisana zgoda, raczej bym przypuszczal, ze ograniczenia, jakim podlega procedura karna oraz prokuratorzy bardzo utrudniaja rozliczanie politykow z podpisywania bardzo zlych umow i zaklamywania ich skutkow.

            Do pewnego stopnia to jest wlasciwe - skoro wspolnota polityczna, jaka jest narod, nie potrafi dobrze skontrolowac i rozliczyc swoich reprezentantow, to nie zasluguje na lepsze traktowanie. Spolecznosc frajerow bedzie traktowana tak, jak na to zasluguje.


            > Co do kar, to z kazdej umowy mozna sie wycofac. Trzeba tylko chciec.

            .... ale to zawsze kosztuje.

            Zerwanie zlej umowy jest zawsze bardziej kosztowne, niz jej niepodpisywanie.

            Ta, konkretna umowa ma szereg nieprzyjemnych bezpiecznikow, w tym, m.in. taki, ze firmy / koncerny / korporacje moga skarzyc panstwo za jej nieprzestrzeganie. Czyli kazdy, kto kupi mase wiatrakow, zakladajac, ze Polska spelni warunki zawartej umowy, bedzie mogl zadac odszkodowan, gdyby Polska zlamala warunki tego paktu. I to moze kosztowac dziesiatki / setki miliardow.


            • klip-klap Re: Kopacz: "dostalismy na maksa" 29.10.14, 19:59
              > Nie wiem, czy jest taka niepisana zgoda, raczej bym przypuszczal, ze ograniczen
              > ia, jakim podlega procedura karna oraz prokuratorzy bardzo utrudniaja rozliczan
              > ie politykow z podpisywania bardzo zlych umow i zaklamywania ich skutkow.

              Oni zabezpieczyli sie na oba sposoby. Stawiam na niepisana zgode. Ale od strony prawa stworzyli sobie Trybunal Stanu i taka do niego procedure by de facto do odpowiedzialnosci nigdy nie dochodzilo.

              > Zerwanie zlej umowy jest zawsze bardziej kosztowne, niz jej niepodpisywanie.

              Jakies statystyki wink ?

              > Ta, konkretna umowa ma szereg nieprzyjemnych bezpiecznikow,

              Nie czytalem, jest gdzies tresc porozumienia? Rzecz sporwadza sie do checi i determinacji. Jesliby rzad chcial wyjsc z porozumienia to by wyszedl.
              • glupi_jasio Re: Kopacz: "dostalismy na maksa" 29.10.14, 20:35
                klip-klap napisał:

                >
                > > Zerwanie zlej umowy jest zawsze bardziej kosztowne, niz jej niepodpisywanie.
                >
                > Jakies statystyki wink ?

                Nie, logika. Jak juz cos podpiszesz pod presja, to oprocz presji masz podjete zobowiazania, czyli zrodlo dodatkowej presji. Poza tym, ktos, kto nie podpisuje, obrywa (werbalnie) raz, a kto sie waha, wchodzi w umowe, a potem wycofuje sie, obrywa po wielokroc, dodatkowo za chwiejnosc i niewiarygodnosc.

                Dlatego, po prostu, nie nalezy podpisywac zlych, niekorzystnych umow.


                >
                > > Ta, konkretna umowa ma szereg nieprzyjemnych bezpiecznikow,
                >
                > Nie czytalem, jest gdzies tresc porozumienia? Rzecz sporwadza sie do checi i determinacji. Jesliby rzad chcial wyjsc z porozumienia to by wyszedl.


                Ta mozliwosc skarzenia (nie tylko w tej sprawie) ma byc w innym pakiecie, TTIP.

                Byc moze da sie wyjsc z tego pakietu, choc jest pewne, ze bedzie to mialo dodatkowe koszta; ale Ty mi powiedz kto i po co podpisuje cos tak szkodliwego?

    • glupi_jasio media w charakterze srodkow higienicznych... 27.10.14, 23:44
      Kopacz zaciagnela w imieniu Polski szalenie szkodliwe gospodarczo, niekorzystne zobowiazania, ktore beda szkodzic Polsce przez dekady i kosztowac setki miliardow zlotych, co jeszcze smie przedstawiac jako sukces. A co na to media? Jak to w Polsce PO, udaja, ze tematu "sukcesu" nie ma, albo cos tam z cicha miaucza, jak Adas Miauczynski. No ale co maja robic media w Polsce, skoro dominuja wydawcy niemieccy, albo towrzysko i biznesowo powiazani z rzadem?

      Po raz kolejny, widac bardzo wyraznie, ze media w Polsce sa na payrollu wadzy i plutokracji i nie sa zdolne ani moralnie, ani intelektualnie, do sprawowania kontrolnej funkcji wobec wladzy. Degrengolada tej waaadzy i tych mediow jest coraz wieksza, przeciez to wszystko juz zgnilo zywcem sad

    • glupi_jasio niezle opracowanie tematu 28.10.14, 10:57
      jurekw.salon24.pl/612558,pakt-klimatyczny-jednak-sukces
      Cytuje:

      Najpierw argumenty krytyków:

      1. Rok bazowy 2005 do wyliczenia skali redukcji jest dla nas bardzo niekorzystny. Początkowo rokiem bazowym był 1990, ale wychodziło na to, że Polska już zredukowała 30%. Tusk zgodził się w 2008 roku na zmianę roku bazowego na 2005, a Kopacz zaakceptowała to rozwiązanie.

      2. Pakiet klimatyczny koncentruje się na mechanizmie handlu pozwoleniami na emisję CO2 w wybranych branżach – dokładnie tych, które w Polsce są oparte na węglu. Jest to więc rozwiązanie dyskryminujące. (...)

      3. W zamian za darmowe uprawnienia branża elektroenergetyczna musi realizować obniżające emisje CO2. Polski plan inwestycyjny do 2020 r. obejmuje ponad 340 projektów o łącznej wartości ponad 28 mld euro.

      4. Nie przedstawiono żadnych dowodów, że ta redukcja będzie miała jakikolwiek wpływ na powstrzymanie globalnego ocieplenia. (...)

      5. Przystając na zapis o 60% PKB na mieszkańca, polski rząd uznał, że do roku 2030 będziemy stali w miejscu, jeśli chodzi o rozwój, a ceny nie będą się wyrównywać. Wszak według parytetu siły nabywczej już mamy powyżej 67% średniej. Nominalnie w 2013 roku było 53% średniego PKB na mieszkańca UE. (...)


      6. Przyjęty odsetek energii ze źródeł odnawialnych (OZE) jest nieosiągalny bez wzrostu cen energii (potwierdzają to przykłady Niemiec i Australii, która zrezygnowała ostatecznie z podatku na OZE). Rząd J. Kaczyńskiego wynegocjował zmniejszenie limitu energii odnawialnej z 20 % do 15 % . Kopacz zgodziła się na 27%. Obecnie mamy 11%. Produkcja energii z OZE wiąże się z wysokimi nakładami inwestycyjnymi (...)

      7. Pakiet klimatyczny stoi w sprzeczności z ogłoszoną przez Tuska strategią rozwoju energetyki, w ramach której rząd wymusił na PGE inwestycję w rozbudowę bloków węglowych w elektrowni w Opolu.



      Merytorycznie i precyzyjnie. Autor powyzszego artykulu opisuje rowniez argumenty obroncow tego paktu i dzialan Kopacz, zostawiam je obroncom.
      Polecam calosc artykulu i dyskusje.
      • kurt76 przeciwwaga 28.10.14, 11:35
        www.krytykapolityczna.pl/artykuly/gospodarka/20141022/popkiewicz-czy-polska-znow-zawetuje-unijna-polityke-energetyczna
        i dwa fragmenty:

        "Dlaczego Europa chce odchodzić od paliw kopalnych?

        Europa zdaje sobie sprawę, że koniec epoki paliw kopalnych jest coraz bliżej. Ropa, węgiel i gaz zapewniają światu blisko 90% energii, ich światowe zużycie błyskawicznie rośnie, podwajając się co mniej więcej ćwierć wieku, a złóż bynajmniej nie przybywa. Pogoń za nowymi złożami staje się coraz trudniejsza i bardziej kosztowna (same koszty inwestycji w wydobycie ropy rosną o ponad 10% rocznie). Gdyby nie rewolucja łupkowa w USA, obecne światowe wydobycie ropy byłoby na poziomie niższym niż dekadę temu. Tymczasem szczyt wydobycia ropy łupkowej w USA jest prognozowany w przeciągu zaledwie kilku najbliższych lat, co może oznaczać ostateczne osiągniecie światowego szczytu wydobycia ropy. Światowe wydobycie gazu może jeszcze rosnąć do lat 20., 30., a może nawet 40. Wydobycie węgla być może będzie rosnąć jeszcze dłużej, choć apetyt surowcowy Chin, Indii i innych krajów rozwijających będzie wywierał coraz większe ciśnienie popytowe.

        O ile w latach 80. XX wieku rezerwy węgla były szacowane na pół tysiąca lat, to na początku XXI wieku już tylko na 250 lat, a obecnie na niewiele ponad stulecie.

        Oczywiście na świecie są jeszcze liczne złoża taniego węgla wydobywanego metodą odkrywkową, co tylko uwypukla szybko rosnący koszt wydobycia z naszych polskich złóż głębinowych (ale o tym za chwilę).

        Europa wie, że jako region o wysokim zużyciu energii i pozbawiony dużych własnych złóż znajduje się „na pierwszej linii ryzyka”. Sam import ropy kosztuje kraje Unii Europejskiej ponad miliard dolarów dziennie, dochodzą do tego też koszty importu gazu i węgla. Zagrożone jest bezpieczeństwo finansowe i energetyczne, uzależnienie od importu nośników energetycznych pogarsza też sytuację geopolityczną Europy. Jest to szczególnie ewidentne w kwestii dostaw gazu i używaniu przez Władimira Putina „gazrurki” jako środka wywierania presji na kraje UE. Na razie przez kolejne kilka lat Rosja będzie uzależniona od dochodów ze sprzedaży ropy i gazu do Europy, jednak w miarę uruchamiania przez Rosję eksportu do Chin, Indii i innych krajów Azji, Europa będzie coraz bardziej wystawiona na ryzyko.

        Naszą zależnością od krajów naftowych wspieramy reżimy totalitarne. Kiedy pieniądze wydobywa się „z dziury w ziemi”, elity nie potrzebują istnienia wykształconej i przedsiębiorczej klasy średniej, lecz podporządkowanego społeczeństwa, które nie będzie wnikać, do kogo trafiają pieniądze ze sprzedaży ropy i gazu. To powszechnie znane „przekleństwo surowcowe”. Im bardziej kraje demokratyczne uzależnione są od importu nośników energetycznych, tym silniejsza jest pozycja autokratycznych władców i oligarchów.

        Międzynarodowa Agencja Energii jednoznacznie popiera wiążący cel OZE, podkreślając, że to nie tylko kwestia bezpieczeństwa energetycznego czy ochrony klimatu, ale też inwestycje, które na siebie zarobią – na wiele sposobów: od spadku wydatków na zakup paliw, przez poprawę stanu środowiska i zdrowia mieszkańców aż po nowe lokalne miejsca pracy. MAE wtóruje też MFW, rekomendując inwestycje w przyszłościową infrastrukturę. W świecie narastających nierówności i rosnącego ryzyka ubóstwa energetycznego priorytetowe traktowanie radykalnej poprawy efektywności energetycznej i prosumenckich źródeł energii jest najlepszą receptą na te problemy."

        "Wizja przyszłości

        Owszem, transformacja systemu energetycznego będzie kosztować dziesiątki tysięcy miliardów dolarów. Ale oznacza to też globalny rynek wart dziesiątki tysięcy miliardów dolarów. Jeśli gdzieś jest przyszłość naszej gospodarki, to nie w kopaniu coraz głębszych szybów kopalni i większych dziur w ziemi, ale w tych innowacyjnych sektorach gospodarki przyszłości. To lokalne, czyste i bezpieczne miejsca pracy, bezpieczeństwo energetyczne, likwidacja ubóstwa energetycznego, uniezależnienie od Rosji i zdrowe środowisko.


        Te gospodarki, które uporczywie będą trzymać się paliw kopalnych, szczególnie importu ropy i gazu, w horyzoncie kilkunastu lat wystawiają się na zagrożenie wzrostem cen paliw kopalnych i utratę konkurencji względem gospodarek opartych o własne zasoby odnawialne. Transformacja do energetyki niskoemisyjnej gwarantuje trwały dostęp do własnych zrównoważonych źródeł energii i brak wrażliwości na (także natury geopolitycznej) szoki naftowe i energetyczne, a przez to stabilne i konkurencyjne warunki gospodarcze.


        Transformacja do gospodarki niskoemisyjnej to wreszcie wielki projekt i wizja lepszej przyszłości, leżąca w jak najlepszym interesie świata, Europy i Polski. Kolejne weto naszego kraju byłoby wielkim dramatem, także dla nas Polaków i naszej przyszłości.


        Już trzykrotnie zablokowaliśmy ustalenia pozostałych krajów Unii. Pierwszym blokującym transformację wetem sami sobie strzeliliśmy w stopę. Przeładowaliśmy i drugim wetem strzeliliśmy sobie w drugą stopę. Czas uciekał, a my kurczowo trzymaliśmy się starych rozwiązań. Trzecie weto to był strzał w kolano. Przeładowaliśmy i… czy strzelimy po raz czwarty? Czy jeśli strzelimy, to będzie to tylko strzał w nasze drugie kolano, czy już strzał w głowę, bo czasu na odchodzenie od paliw kopalnych mamy coraz mniej?

        Oby okazało się, że za cenę finansowego wsparcia transformacji z Unii Europejskiej zdecydujemy się pójść drogą do przyszłości. Jest na to nadzieja."

        Od siebie dodam: Czytam teraz ksiązke Adama Leszczyńskiego "Skok w nowoczesnosc", pierwsze rozdzialy opisuja poczawszy od XVIIw procesy myslowe i obyczajowosc owczesnej elity szlacheckiej (ze zrodel pisanych), ktore powodowaly stopniowe zacofanie, brak fazy uprzemyslowienia i rozbior.... Jasiu jakbym slyszal Ciebie!!


        Zrozum, ze bez ambitnych i trudnych celow nie bedzie rozwoju! Musimy dac rade przekuc to w impuls rozwojowy, jezeli to sie nie uda to nie ma co roic o podmiotowosci.

        Ty "trzesiesz gaciami" i nie wierzysz w przyszlosc.
        • glupi_jasio Re: przeciwwaga 28.10.14, 11:59
          1. To, co wkleiles, to nie jest zadna przeciwwaga dla analizy faktycznych skutkow dla polskiej gospodarki, ktore wywola "sukces Kopacz", tylko cos innego. Mianowicie, ze to sie ma, jakoby, oplacic UE jako calosci z cwierc wieku. To jest inny temat, mozemy takze mu sie przyjrzec, ale traktuje to jako dygresje wzgledem glownego tematu - czyli ile za to wszystko wkrotce zaplacimy.

          2. Cala ta analiza KP ma, juz na pierwszy rzut oka, duze problemy ze spojnoscia logiczna. Na przyklad: skoro problemem Europy jest zaleznosc od importowanej i konczacej sie (juz od dekad) ropy naftowej, to dlaczego wprowadzane sa regulacje szczegolnie mocno bijace w produkowany w Europie wegiel, ktorego na swiecie w ogole jest wiecej? Jesli problemem Europy jest zaleznosc od dostawcow, to dlaczego wprowadzane sa regulacje sprzyjajace uzaleznianiu sie od rosyjskiego gazu? Dlaczego ten pakiet klimatyczny zaklada nizsze quoty emisji na glowe dla Polski, niz dla Niemiec? Dlaczego ten pakiet klimatyczny zaklada mieksza polityke wzgledem ropy naftowej (transport), niz wzgledem wegla?

          3. Jest jeszcze kwestia strategiczna, strategicznego bledu, ktory popelnil europejski biznes, nie pierwszy i nie ostatni to wielki blad w tym projekcie. Otoz cala ta polityka klimatyczna miala za zalozenie statyczny obraz rynku surowcow energetycznych, ktore beda sie konczyc i drozec, i wtedy Europa, cudownie, wygra w wyscigu gospodarczym, za trzydziesci lat. Ale, niestety dla tej koncepcji, paskudy Amerykanie, zamiast obkladac sie podatkami, co ma rzekomo przyniesc blogoslawione skutki za 30 lat, wzieli i wdrozyli, w kilka lat, nowe technologie, takie jak gaz i ropa z lupkow, co przesunelo "oil peak" o cwierc wieku do przodu i urwalo lep tej energetycznej europejskiej Wunderwaffe in spe, pogarszajac radykalnie europejska konkurencyjnosc w miedzyczasie. Problem w tym, ze wielki europejski biznes, przede wszystkim niemiecki, juz sie tak wpuscil w ten scenariusz, tyle juz poinwestowali, ze musza teraz wymusic na UE dalsze parcie w te slepa uliczke, z zacisnietymi zebami. Bo inaczej beda duze straty dla inwestorow, trzeba je wiec przerzucic na cala UE. W dodatku, wystarczy, ze za 10 lat przelamiemy bariere przemyslowej fuzji termojadrowej i caly ten misterny plan na pol wieku pojdzie w p.... w powietrze i cala UE bedzie liczyc ciezkie straty, wstydliwie demontujac te drogie i kaprysne wiatraczki sad Ale na razie trzeba odzyskac to, co zostalo juz wtopione w ten nieszczesny projekt.










          kurt76 napisał:

          >
          > Zrozum, ze bez ambitnych i trudnych celow nie bedzie rozwoju! Musimy dac rade p
          > rzekuc to w impuls rozwojowy, jezeli to sie nie uda to nie ma co roic o podmiot
          > owosci.
          >
          > Ty "trzesiesz gaciami" i nie wierzysz w przyszlosc.
          >
          >


          Wlasnie wierze, wierze w ludzka inwencje i pomyslowosc, w kolejny energetyczny przelom technologiczny. Cofanie ludzkosci do ery wiatrakow to przejaw pesymizmu. brak dynamiki i wyobrazni.

          • kurt76 Re: przeciwwaga 28.10.14, 13:17
            ad 1) Sektor energetyczny ze swoja inercja taka ma wlasnie specyfike, planujesz na kilkadziesiat lat do przodu
            ad2) Zacznijmy od wymiaru geopolitycznego. Krytykowana przez ciebie polityka kladzie nacisk na samowystarczalnosc energetyczna, a nie na powszechnosc wystepowania zasobu poza UE. Dobrze wiemy jak sie rozwija sytuacja demograficzna, w przyszlosci Azjaci beda toczyc wojny o weglowodory, a my ze spokojem bedziemy sie temu przygladac, bedac w przygniatajacej mniejszosci. Zloza wegla w UE na wyczerpaniu, dobrze wiesz. Lupki ciezko osiagalne z powodow gestosci zaludnienia i mniej korzystnej budowie geologicznej.
            ad 3) Od przeprowadzenia w warunkach laboratoryjnych tej fuzji, do zbudowania sektora zabezpieczajacego potrzeby na energie musisz przyjac min. 20 lat, a kiedy nastapi ten przelom? Odleciales w tej chwili...

            Nie podoba mi sie twoje myslenie i to sie chyba nie zmieni w najblizszym czasie. Konserwatyzm jest dobry dla spoleczenstw bedacych na szczycie hierarchii, broniacych status quo i mechanizmow, ktore je tam wyniosly. A my gdzie jestesmy?
            • glupi_jasio Re: przeciwwaga 29.10.14, 17:34
              kurt76 napisał:

              > ad 1) Sektor energetyczny ze swoja inercja taka ma wlasnie specyfike, planujesz
              > na kilkadziesiat lat do przodu

              Tja, a potem "nagle" sie kreuje rynek LNG, a ropa i gaz lupkowy wywracaja te naiwne prognozy. Obudz sie, rzeczywistosc nie jest statyczna, wolny swiat idzie do przodu i wynjaduje ISTOTNIE NOWE sposoby wytwarzania energii. Opieranie swojej strategii gospodarczej na zalozeniu, ze nie bedzie istotnie nowych zrodel energii to jest wlasnie defensywna, konserwatywna i glupia strategia.

              > ad2) Zacznijmy od wymiaru geopolitycznego. Krytykowana przez ciebie polityka kladzie nacisk na samowystarczalnosc energetyczna, a nie na powszechnosc wystepowania zasobu poza UE. Dobrze wiemy jak sie rozwija sytuacja demograficzna, w przyszlosci Azjaci beda toczyc wojny o weglowodory, a my ze spokojem bedziemy sie temu przygladac, bedac w przygniatajacej mniejszosci.


              Samowystarczalnosc energetyczna stoi w sprzecznosci ze stara, dobra zasada ekonomii (Adama Smitha) - to znaczy "comparative advantage". Energia nic nie znaczy bez technologii i organizacji, technologia i organizacja zas moze wykreowac energie i wartosc "z niczego". Jesli Europa nie ma nic do zaproponowania swiatu poza kolem wodnym nadsiebiernym oraz wiatrakiem, to znaczy, ze sam sie pozycjonuje jako niewarty uwagi zascianek.

              Amerykanie, zamiast snuc marzenia o "szlachetnych dzikusach" zmieniaja swiat, otwierajac przed ludzkoscia nowe, wielkie zasoby energetyczne, wydajne zarzadzanie (technologie komputerowe i informatyczne). A Europa co ma do zaoferowania? Podatki od powietrza i rewolucje technologiczne cofajace nas o setki lat. Get real, przyszlosc energetyczna cywilizacji to nie sa wiatraki, to jest czysta, bezpieczna i niezalezna od srodowiska fuzja termojadrowa, a wiatraki to sa sentymenty do dalekiej przeszlosci, ktore sa przepisem na gospodarcza kleske.




              Zloza wegla w UE na wycze
              > rpaniu, dobrze wiesz. Lupki ciezko osiagalne z powodow gestosci zaludnienia i m
              > niej korzystnej budowie geologicznej.


              To moze niech te kraje UE, ktore nie maja wegla, nie probuja niszczyc gospodarek tych krajow, ktore wegla maja duzo? Ja nie mam nic przeciw bardzo inteligentnemu francuskiemu rozwiazaniu, w ktorym gros energii elektrycznej pochodzi z elektrowni jadorwych, ale czemu Polska nie moze tego robic po swojemu?

              Jak Niemcy lubia wiatraki i uwazaja, ze sa one korzystne dla ich gospodarki, to niech je buduja, ale dlaczego zmuszaja Polske do ich kupowania? Dlatego, ze chca sie dzielic sukcesem, czy dlatego, ze chca podzielic koszta porazki i bledow wlasnej polityki?


              > ad 3) Od przeprowadzenia w warunkach laboratoryjnych tej fuzji, do zbudowania sektora zabezpieczajacego potrzeby na energie musisz przyjac min. 20 lat, a kiedy nastapi ten przelom? Odleciales w tej chwili...


              > Nie podoba mi sie twoje myslenie i to sie chyba nie zmieni w najblizszym czasie
              > . Konserwatyzm jest dobry dla spoleczenstw bedacych na szczycie hierarchii, bro
              > niacych status quo i mechanizmow, ktore je tam wyniosly. A my gdzie jestesmy?

              Zabawne smile Prezentujac konserwatywny, zachowawczy i pesymistyczny swiatopoglad stawiasz mi zarzuty konserwatyzmu i pesymizmu wink Otoz jest dokladnie odwrotnie, ja mowie, ze jesli idzie o enrgie, sytuacja za 10 lat moze byc bez porownania lepsza (a w kazdym razie inna), niz dzisiejsza.

              To, co robi Unia, to jest "ucieczka do tylu"; glupie, naiwne, drogie rozwiazanie. Jedna z ciagu wielkich strategicznych porazek zlej ideologii, ktora wyznaja obecne wladze UE, po spektakularnej porazce "strategii lizbonskiej" i projektu euro.

              Dopoki wladze UE beda podatne na zaczedzenie ideami nacpanych jakims zielem "dzieci kwiatow", dopoty UE bedzie stawala sie coraz slabsza, glupsza i smieszniejsza sad



    • fidziaczek Re: Kopacz: "dostalismy na maksa" 30.10.14, 09:33
      Trochę cyfr
      www.wnp.pl/drukuj/237130_1.html
      Nie mówię że Kopacz wygrała, nie mówię że wtopiła, ale operator sieci kablowej proponuje mi zawarcie z nim umowy na dostawy prądu od teraz do grudnia 2017 roku 20% taniej wraz z gwarancją niezmienności ceny.

      • glupi_jasio Re: Kopacz: "dostalismy na maksa" 30.10.14, 10:25
        fidziaczek napisał:

        > Trochę cyfr

        www.wnp.pl/drukuj/237130_1.html

        No i widac, ze beda duzo wyzsze podatki od energii i drozsza energia.

        > Nie mówię że Kopacz wygrała, nie mówię że wtopiła, ale operator sieci kablowej
        > proponuje mi zawarcie z nim umowy na dostawy prądu od teraz do grudnia 2017 roku 20% taniej wraz z gwarancją niezmienności ceny.


        Primo: za podpis Kopacz bedziemy placic od 2020 do 2030, wtedy przyjdzie gros obciazen. Trzeba wiedziec chociaz czego dotyczy podpisana umowa, jak sie wypowiada.

        Secundo: tak, ceny surowcow aktualnie spadaja; nowe zrodla energii w USA, deflacja i recesja to spowodowaly, ale to nie dlatego, ze podatki sa nizsze.

        Tertio: Sprawdz dobrze te oferte, ktora tu przytaczasz. Ostatnio firmy rodzielaja ceny samej energii od ceny przesylu. W zwiazku z tym, cena kWh jest nominalnie nizsza, ale dochodzi nowy, dodatkowy rachunek za przesyl, ktory sie placi wlascicielowi sieci, a netto - placi sie wiecej. Pomimo tego, ze ceny energii na swiecie aktualnie spadaja. Podejrzewam, ze jak dobrze policzysz, to wyjdzie, ze rachunki Ci wzrosna.

        • fidziaczek Re: Kopacz: "dostalismy na maksa" 30.10.14, 11:30
          > Tertio: Sprawdz dobrze te oferte, ktora tu przytaczasz. Ostatnio firmy rodziela
          > ja ceny samej energii od ceny przesylu. W zwiazku z tym, cena kWh jest nominaln
          > ie nizsza, ale dochodzi nowy, dodatkowy rachunek za przesyl, ktory sie placi wl
          > ascicielowi sieci, a netto - placi sie wiecej.

          To nie ma znaczenia, ceny przesyły będą takie jakie będa bez względu na umowę dotyczącą ceny energii.
          Więc mogę albo się zgodzić i mieć 20% taniej (pomijając koszty przesyłu)
          Albo się nie zgodzić i mieć cenę energii w tej chwili 20% wyższą (znaczy taką jak obecnie) a w przyszłości nie wiem jaką (pomijając koszty przesyłu).


          W każdym razie ktoś duży obstawia spadki cen energii (wbrew temu co podpowiada logika) no chyba że ktoś jest w stanie kupić energię o ponad 20% taniej by mi sprzedąc z zyskiem
          • glupi_jasio Re: Kopacz: "dostalismy na maksa" 30.10.14, 11:48
            fidziaczek napisał:

            > > Tertio: Sprawdz dobrze te oferte, ktora tu przytaczasz. Ostatnio firmy ro
            > dziela
            > > ja ceny samej energii od ceny przesylu. W zwiazku z tym, cena kWh jest no
            > minaln
            > > ie nizsza, ale dochodzi nowy, dodatkowy rachunek za przesyl, ktory sie pl
            > aci wl
            > > ascicielowi sieci, a netto - placi sie wiecej.
            >
            > To nie ma znaczenia, ceny przesyły będą takie jakie będa bez względu na umowę dotyczącą ceny energii. Więc mogę albo się zgodzić i mieć 20% taniej (pomijając koszty przesyłu). Albo się nie zgodzić i mieć cenę energii w tej chwili 20% wyższą (znaczy taką jak obecnie) a w przyszłości nie wiem jaką (pomijając koszty przesyłu).

            No wlasnie tu jest taki haczyk, ze jak miales prad od wlasciciela sieci przesylowej, to inaczej bilansowana przesyl (tani, przynajmniej do niedawna). Jak rozdzielisz dostawce pradu od wlasiciela sieci, to cena przesylu zwykle bardzo rosnie i - netto - placisz za kWh (chodzi mi o kwoty przelewow, ktore dokonujesz) tyle samo, lub wiecej... Ech, sierotki, na kazdym polu sad


            >
            > W każdym razie ktoś duży obstawia spadki cen energii (wbrew temu co podpowiada logika) no chyba że ktoś jest w stanie kupić energię o ponad 20% taniej by mi sprzedąc z zyskiem

            Naprawde to jest prostsze smile Dodatkowa oplata za przesyl pozwala robic ludzi w konia.

            • fidziaczek Re: Kopacz: "dostalismy na maksa" 30.10.14, 12:28
              Ty sobie to po prostu wymyślasz. smile
              Jasne że są oszuści na rynku, ale nie tylko

              wyborcza.biz/pieniadzeekstra/1,134973,14945900,Jak_miec_tanszy_prad__Czy_oplaca_sie_zmienic_dostawce.html
              samcik.blox.pl/2013/05/Sensacyjna-oferta-RWE-trzy-miesiace-pradu-gratis.html
            • kurt76 Re: Kopacz: "dostalismy na maksa" 30.10.14, 12:59
              To co piszesz to twoje domniemania (chodzi o watek rachunkow teraz i w przyszlosci).
              Od dawna masz rozdzielona cene energii od przesylu i na kazdym rachunku masz to rozbicie. Cena przesylu jest stala zwiazana z tym gdzie jest usytuowana nieruchomosc, a cena energii tansza o 20% jest poprostu tansza o 20%, dostajesz dwa rachunki których suma jest nizsza o te 20% od kWh, sam zmienilem dostawce w zeszlym roku, nie ma zadnego walka, gwarancje ceny tez mam do 2017 roku.

              Po drugie, pomijam, ze calkowicie zignorowales moje argumenty wczesniej, nie zdajesz sobie sprawy z tego, ze za rozwojem OZE, rownolegle kladzie sie nacisk na zwiekszenie efektywnosci po stronie odbiornikow, energooszczednosci budynkow.

              Tu rowniez jestem praktykiem. W tej chwili prawidlowo zbudowany budynek jednorodzinny o powierzchni 120 m2, ogrzewany pradem, kosztuje ponizej 1000 zl za sezon grzewczy. Dodam, ze koszt jego budowy jest jakies 10-20% nizszy niz przy tradycyjnych projektach. Wymnoz to * miliony przypadkow na przestrzeni lat, to zrozumiesz dlaczego sie mylisz.
              • glupi_jasio obaj panowie: z mojej strony koniec OT 30.10.14, 13:09
                kurt76 napisał:

                > To co piszesz to twoje domniemania (chodzi o watek rachunkow teraz i w przyszlosci).

                Nie, po prostu dostalem taka oferte, przeanalizowalem i dokladnie tak to wygladalo, jak opisuje, choc w pierwszym czytaniu wygladalo atrakcyjnie. Pisze o faktach, a nie reklamowych artykulach z GW...

                W tym miejscu wypinam sie z Off-topa, tematem watku jest duzy wzrost podatkow za energie, ktory zalatwila nam Kopacz na lata 2020-2030, a nie opowiadanie o wspanialych umowach, ktorych nikt tu nie pokaze.

                Odnosnie "energooszczednych domow" - nawet jesli beda energooszczedne, to sam fakt, ze beda to dodatkowe domy, oprocz tych juz istniejacych, oznacza, ze zuzycie energii bedzie roslo (Polska ma olbrzymi deficyt powierzchni mieszkalnej).

                Tak, czy inaczej, PODATEK OD ENERGII = DROZSZA ENERGIA. To osiagnela Kopacz. To bardzo proste i nie wymaga sofizmatow.

                • kurt76 Re: obaj panowie: z mojej strony koniec OT 30.10.14, 13:16
                  Drozsza, czysta energia z OZE przy olbrzymim obnizeniu energochlonnosci wszystkich dzialow zycia (iloczyn mniejszy), modernizacja badz wyburzenie starych budynkow. Korzysc dodatkowa poza wymuszeniem wymiany praktycznie wszystkiego (przemysl, popyt, zatrudnienie), mozliwosc odpuszczenia sobie szalenczej walki za weglowodorami, za wszelka cene (zanieczyszczenia) i w przyszlosci, gdy peleton nie bedzie mial innej mozliwosci, sprzedaz czystej technologii..... to moim zdaniem wlasciwe podsumowanie calego tematu redukcji CO2.
                  • glupi_jasio Re: obaj panowie: z mojej strony koniec OT 30.10.14, 13:28
                    kurt76 napisał:

                    > Drozsza, czysta energia z OZE przy olbrzymim obnizeniu energochlonnosci wszystk
                    > ich dzialow zycia (iloczyn mniejszy), modernizacja badz wyburzenie starych budy
                    > nkow. Korzysc dodatkowa poza wymuszeniem wymiany praktycznie wszystkiego (przem
                    > ysl, popyt, zatrudnienie), mozliwosc odpuszczenia sobie szalenczej walki za weg
                    > lowodorami, za wszelka cene (zanieczyszczenia) i w przyszlosci, gdy peleton nie
                    > bedzie mial innej mozliwosci, sprzedaz czystej technologii..... to moim zdanie
                    > m wlasciwe podsumowanie calego tematu redukcji CO2.

                    Tylko kto za to wszystko zaplaci, skoro juz dzis, przy nizszych podatkach od energii, co piaty mlody Polak emigruje, a polowa z reszty musi do trzydzistki mieszkac z rodzicami, bo ich nie stac nawet na male, stare mieszkanie... A Ty sie rozpisujesz o szklanych domach. Tylko brak realizmu i rozeznania ekonomicznego moze powodowac obrone podatkow od energii w biednym kraju z beznadziejnymi drogami, kolejami, ciasnymi, starymi mieszkaniami, nie wystarczajacymi na zaspokojenie podstawowych potrzeb rodzin. A tu dzieci kwiaty, zywiace sie nektarem i energia sloneczna, beda nam rozwoj planowac... A potem sie dziwia, ze demografia lezy, a Polacy masowo uciekaja. Ot, taka jest cena falszu, bajek i tolerowania bylejakosci rzadzacych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka