- i ja potwierdzam, dostalismy na maksa w .... i to na metr wglab.
W skrocie: nikt normalny w swiecie nie bierze juz powaznie bohaterskich wysilkow zwalczania globalnego ocieplenia, USA i Chiny nie tworza sobie nonsenswonych kotwic rozwoju gospodarczego, protokol Kyoto zakonczyl juz swoj zywot i obecnie nie ma zadnych umow miedzynarodowych dzielacych koszty "walki z globalnym ociepleniem".
Ten szkodliwy humbug wiedzie jeszcze smetny zywot w pograzonej w recesji, postarzalej strasznie Unii Europejskiej z bardzo prostej przyczyny: ktos w UE wzial ten humbug zbyt powaznie i zainwestowal mase kasy w drogie i kaprysne wiatraczki, a ktos inny prowadzil kiedys madra polityke inwestowania w energetyke jadrowa i widzi w tej manii walki z wiatrakami niezly sposob na dobry interes. A ktos trzeci ma duuuuzo gazu do sprzedania, a palenie gazem to mniej CO2, niz palenie weglem. Inaczej mowiac, za "ambitnymi programami ekologicznymi" stoja wielkie pieniadze i interesy niemieckie, francuskie i rosyjskie.
Sa to, niestety, interesy partykularne, szkodzace potencjalowi gospodarczemu Unii, jako calosci, ale korzystne dla mocarstw rzadzacych Europa.
Szczegolny problem z tym straszliwym pakietem klimatyczny polega na tym, ze bije on szczegolnie mocno w kraje rozwijajace sie. Wszak skoro cala Unia traci, a zyskuja np. Niemcy i Francja, to ktos musi ponosic koszty. I sa to takie kraje, jak Polska.
Warto porownac obiektywnie sytuacje Niemiec i Polski.
Np. kwestia sieci drog, budownictwa, ilosci i jakosci powierzchni mieszkalnej. W Niemczech wszystko jest juz zrobione, w Polsce brak mieszkan w miastach tworzy potezne bariery gospodarcze, demograficzne, napedza emigracje. Drogi tez sa w budowie. A do budowy drog potrzebny jest cement... bardzo energochlonny towar. Dalej - klimat. Sorry, ale jest chlodniejszy, niz w Niemczech. Pomimo tego wszystkiego, Polska produkowala i produkuje mniej CO2 na glowe niz Niemcy! Tak bylo w 1990 roku, tak jest i dzisiaj.
Jest zupelnie jasne, ze wymuszenie na Polsce redukcji CO2 uderzy bolesnie w gospodarke Polski i bardzo utrudni zmniejszania dystansu gospodarczego do Niemiec, ktore, nota bene, zagwarantowaly sobie prawo do wiekszej emisji CO2 na glowe niz Polska! Jakim prawem? Prawem kaduka chyba...
Inaczej mowiac, caly ten pakt klimatyczny to jedynie rozgrywka o kase i dominacje wewnatrz Unii. Rozgrywka, w ktorej Polska zostala ustawiona na przegranej pozycji. Nikt na swiecie takich bzdur gospodarczych, tlumiacych rozwoj nie robi, za wyjatkiem Unii. Efektywnie, Unia uchwalila wlasnie nowy, ciezki podatek, w dodatku rozlozny w Unii niesprawiedliwie, ktory bedzie trwale szkodzil polskiej gospodarce.
Rzady Tuska i Kopacz podpisaly sie pod tym zlym, niesprawiedliwym podatkiem w pierwszym mozliwym terminie, praktycznie bez walki.
Przyjrzyjmy sie "sukcesowi" Kopacz.
Dzieki temu "sukcesowi", Polska bedzie musiala musiala obnizyc emisje CO2 o ponad 30% w ciagu 15 lat! Dla porownania, od 1990 roku, Polska zdolala obnizyc emisje (w zaleznosci od zrodla) o 3-9%! Czujecie juz, co obiecala Kopacz? Bedziecie musieli jezdzic o 1/3 krotsze trasy, grzac o 1/3 slabiej, budowac o 1/3 mnie mieszkan albo wydac ciezkie setki miliardow zlotych na rewolucyjna modernizacje energetyki (bedziemy musieli kupic technologie niemieckie i francuskie). Zamiast inwestowac w nasz potencjal gospodarczy, bedziemy finansowac niemiecki i francuski przemysl... oczywiscie, to sie przelozy na wyzsze ceny pradu, cementu, ciepla, pogorszy bilans obrotow handlowych z zagranica, zwiekszy dlug panstwa... czujecie? "Stara Unia" zrobila z rzadem Kopacz deal stulecia, a dla nas ten deal oznacza kilka dekad dodatkowych ciezarow.
Oczywiscie, Unia musiala zrobic jakies drobne koncesje na rzecz Kopacz, by nie wysadzic z siodla slabego i uleglego rzadu w Warszawie.
W ramach swiecidelek dla tubylcow nadwislanskich Kopacz przywiozla:
1) Prawo do NIEOPODATKOWANIA 40% ENERGII ELEKTRYCZNEJ produkowanej w Polsce przez 15 lat o ile - UWAGA! - Polska nie bedzie sie rozwijac za szybko i nie doskoczy mimo nowych podatkow do PKB na poziomie 60% sredniej unijnej. Inny, naturalny sposob odczytania tego "sukcesu" to OPODATKOWANIE 60% produkowanej energii elektrycznej. Mija sie wiec z prawda Kopacz, twierdzac, ze nie bedzie wiecej obciazen, nawet jesli chodzi tylko o obciazenia bezposrednie.
2) Kilka miliardow zlotych potencjalnego dofinansowania dla modernizacji energetyki - na te 15 lat i w dyspozycji stosownego europejskiego banku. Kilka miliardow w skali kosztow modernizacji idacych w setki miliardow zlotych.
Podsumowujac, faktycznie, dostalismy w .... na maksa. Jest to kolejny prezent od marionetkowej grupy trzymajacej wladze, ktory bedzie kosztowal Polske setki miliardow zlotych i konserowal polskie zapoznienie gospodarcze.
Jeszcze kilka takich sukcesow, i trzeba bedzie zrewidowac prorocza wizje B. Sienkiewicza, bo nawet kamien na kamieniu nie zostanie z naszych polskich marzen, ambicji i aspiracji
Co by tu jeszcze opylic, droga Platformo?