Dodaj do ulubionych

Jak pożegnać się z ludźmi w naszym Rządzie

03.07.15, 11:00
Moje pytanie jest proste. Nie chcę już więcej polityków, których widzę w telewizji. Chcę wybrać kogoś nowego... kogoś kto coś zmieni a nie tylko okradnie mnie. Dlaczego widzę cały czas tych samych oszołomów, którzy nic nie robią. Dlaczego rozkradają moje państwo, dlaczego robią wszystko, żeby było gorzej... nigdy lepiej. Nic nie potrafią poza zrobieniem nam pod górkę...
Obserwuj wątek
    • conti3 Re: Jak pożegnać się z ludźmi w naszym Rządzie 03.07.15, 11:53
      Powiedz drogi kolego/koleżanko co według Ciebie oznacza "coś zmieni" ? Czy oczekujesz kogoś, kto wprowadzi więcej wesołości do polityki czy może do Państwa ? Bo wesołość to jest także coś. Albo może wybierzesz kogoś nowego, który powie dam wam więcej wódki, będziecie mieli bardziej kolorowe wieczory i to też będzie "coś". A tak poza tym, to skąd przekonanie, że politycy wszędzie kradną, rozkradają państwo i robią tylko żeby było gorzej, nic nie potrafią ? Znam takiego jednego, co jest na górze, czasem widać go w telewizji, ma złą prasę i muszę powiedzieć, że jest strasznym oszołomem. Nikomu nic nie ukradł, nie podstawił nogi, jak coś zrobi zgodnie z prawem to walą w niego, bo decyzja była nie po myśli oponentów i wszyscy demokratycznie walą w klawiaturę hejterskie posty. Facet jest przegrany, pracuje po 16-18 godzin, wychodzi z domu o 7 i wraca o 22, ale przecież musi jeszcze coś przygotować, przemyśleć, więc budzi się z naładowaną głową o 4 rano, żeby poukładać plan dnia. W sobotę i niedzielę dodatkowe spotkania. Dzieci odeszły, bo nie chcą być kojarzone z ojcem na zdjęciach faktu czy superekspresu, żona musi pracować na utrzymanie domu, bo z państwowej pensji trzeba kupić garnitury, koszule, buty, bynajmniej nie w lumpexie. Nie ma faceta w domu, dom się rozpada, ciekną krany, brama się nie zamyka, trawa nie skoszona - masakra. Czy fajne jest takie życie, ciągle pod ostrzałem szczególnie brukowców, które wchodzą w życie prywatne osób publicznych z brudnymi butami. Więc na to wszystko godzą się albo oszołomy - ideowcy, albo rzeczywiście ci którzy mają coś do załatwienia. Zapewniam Cię, że ten człowiek nic nie załatwia, nawet ma przechlapane w rodzinie, bo nic jej nie załatwił, a wszyscy uważają (na podstawie prasówek), że tacy jak on mają nieograniczone możliwości. Tak, rodzina go właściwie nie lubi. Typowy oszołom, po co on to robi ? A tak w ogóle, to nikt normalny, kto ma wykształcenie, średnią pracę i płacę nie będzie dla jakichś wyimaginowanych idei szedł na świecznik i wystawiał swojego tyłka na klapsy. Jak już poszedł, to nie ma świata autarkicznego, jest globalny, musi dostosować się do reguł ekonomii. Nikt nawet najmądrzejszy nie zrobi rewolucji w zglobalizowanym świecie. Czy zrobienie "coś" ma według Ciebie polegać na stworzeniu nowych fabryk, żeby było więcej pracy, mniejsze bezrobocie i więcej pieniędzy ? Nikt nie będzie chciał dóbr z tych fabryk ! Polska jest po Niemczech największym w Europie producentem. Części i samochody , sprzęt AGD, meble, okna, budowlanka. Nie da się więcej, bo nikt tego nie kupi. Może trzeba poczekać, aż Chiny się wykrwawią i przegrzeją, to wrócą do nas ołówki, zeszyty... a może to "coś" to zabranie Londynowi Citi - tam jest realna kasa, która redystrybuowana stanowi o tym, że nasi tam jadą. Ale do tego trzeba rewolucjonisty po wojennej pożodze.
      • mij82 Re: Jak pożegnać się z ludźmi w naszym Rządzie 03.07.15, 12:14
        Bardzo dziękuję za posta... rzeczywiście Ci mniejsi jak Twój znajomy, którzy mają złą prasę, są (i to są zwykle ludzie którzy mogą "coś" zmienić) wyśmiewani, lekceważeni i zaszczuci... nie stoją w jednej linii z potężnymi tego kraju, którzy mogą wszystko. Przykre jest, że jeśli wszyscy idą prosto (bo jest łatwiej) a Ty chcesz iść drogą krętą (bo jest lepiej) jesteś napiętnowany. Jestem idealistą... zawsze chciałem, żeby było idealnie. Wiem, że w naszych realiach jest to niewykonalne. Ale można się chociaż trochę postarać. Zwykle dąży się do tego, żeby przeżyć od 1 do 1 bez zaciągania kredytu na spłatę poprzedniego. My z roku na rok stajemy się coraz bardziej zadłużeni. Sprzedajemy majątek, który przynosił Państwu pieniądze. Pozwalamy obcym gospodarkom się rozwijać przez realizacje zamówień, które my powinniśmy realizować. Firmy z rajów podatkowych nie płacą ani złotówki podatku w naszym kraju. Jak tu ma być dobrze, jak nikt z tym nic nie robi.
    • byly-kadi Dol z wapnem 03.07.15, 12:48

      bylby optymalny, niestety zdaje sie unijne przepisy nie pozwalaja na takie rozwiazanie ?
      • akiriusz Re: Dol z wapnem 06.07.15, 12:20
        Wydaje mi się że na tych zakazanych paszczach widać jednak coraz większe oznaki paniki. Stąd atak Giertycha na senat, marzenia Komorowskiego o następnych latach bezkarności i immunitetu. A jak pożegnać? Prokuratorem i kajdankami.

        Akiriusz

        przeczytane.org | pamiętnik mola książkowego
        www.przeczytane.org/china-mieville-dworzec-perdido/
    • www_domza150tysiecy_pl Re: Jak pożegnać się z ludźmi w naszym Rządzie 12.07.15, 12:27
      Pokolenie dzisiejszych 30 latków się nie doczeka istotnych zmian niestety...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka