Dzień dobry ( wszystkim )
No i wsadzam kij w mrowisko.... dyskutowaliśmy ze znajomymi o polityce, zeszło na sieci handlowe. Ostatnio dyrektor POHiD - p. Faliński wypowiedział się, że "sieci handlowe mają prawo i obowiązek się bronić".... Dyskusja była gorąca...
Oto jeden z głosów w dyskusji, tego "zapalczywego"..
Mówimy o unikaniu płacenia podatku. Wg danych ( portal spożywczy ) w 2013 r. sieci zapłaciły łącznie ok 700 mln podatku, co stanowi 0,47% tegoż podatku. Gdyby przyjąć te dane, to powinny zapłacić.... ponad 20 mld zł - nawet jeśli weźmiemy pod uwagę różne "koszty". Po 90 r. oddaliśmy korporacjom / sieciom 38 milionowy rynek. Mieli wiele ulg, a w zamian mieli płacić podatki. Nikt nie kwestionuje jakichś tam kosztów itp., ale te 700 mln ( zamiast "pełnej stawki CIT " ) to zwykłe cwaniactwo. Żadne państwo nie będzie tego tolerowało, a problem staje się globalny. I sieci zapłacą - prędzej, czy później.
Jasne, nasz system prawny nie jest doskonały, jest skomplikowany. Większość firm odlicza jakieś koszty i in. Zapewne sieci mają wszystko "poukładane" i zgodne z prawem. Tyle, że ma to z przyzwoitością ( moim zdaniem ) niewiele wspólnego. To takie zagrania "drobnym drukiem" , albo przysyłanie "bezpłatnego produktu do testowania z możliwością zwrotu"....
Przeciętny Kowalski otrzymuje ( nominalnie ) swoje pobory - brutto - i zaraz mu to kasują. Nawet tego nie widzi. Gdyby miał możliwość odliczania kosztów ( życia ) i inne ulgi, a otrzymywałby pobory brutto, to.... ile by zostało do opodatkowania? Ile wpływów otrzyma w takiej sytuacji państwo z PIT? Tyle, że "przeciętny Kowalski" faktycznie wydaje kasę "na koszty". Ale jego nawet nie pytają o zdanie i od razu zabierają. Przyjmując, że realna stawka CIT to jakieś 15%, to muszę zadać pytanie " jak to jest, że wszyscy mogą ten CIT płacić, a wielkie sieci handlowe nie"?
O nic innego tu nie chodzi, tylko o przyzwoitość i zapłacenie podatku. Tylko tyle i aż tyle.
Faliński już zapowiada "nie zapłacimy" ( tak rozumiem jego zdanie, że sieci mają prawo i obowiązek się bronić ). Otóż my, Polacy też mamy prawo i obowiązek się bronić! Sieci czują respekt tylko przed silnym i jeśli dalej będą negocjować z pozycji siły ( "markety sobie poradzą, wynegocjują od dostawców...." ) to trzeba będzie zastosować tą samą metodę.
Jak?
Zasadniczo większość się zgodzi, że podatek powinien być płacony w miejscu gdzie powstaje przychód. Ten rzeczywisty. Czyli w tym wypadku tu, w Polsce. Chcecie płacić gdzie indziej ? Ok, ale za płacenie "gdzie indziej" będą kary. Kara nie jest podatkiem, a suwerenny sejm może ustanowić takie prawo. I nie zabraniamy wam ( sieciom ) płacić podatku poza Polską ( rżnięcie głupa a la sieci ), tylko nakładamy "kary umowne".
Podatek od przychodów ( potrzeba na nowo zdefiniować kwestię przychodu, dochodu itp. ) - analogicznie do sytuacji "przeciętnego Kowalskiego" Dostaje taki kasę, obcina mu się podatek i radź sobie sam ( rozwiązanie alternatywne ).
I dalsza część "rozwiązań siłowych". Coś w rodzaju "balcerowiczowskiego popiwku" dla.... dostawców sieci, tych, które nie płacą podatków / unikają płacenia podatków w Polsce. Tak, dla dostawców. Sieci i tak ich niemiłosiernie "żyłują". Dodatkowe opłaty najzwyczajniej spowodują, że zrezygnują ze współpracy z taką siecią. Puste pułki i rzeczywiste straty bardzo szybko przekonają "biedne sieci", że lepiej zapłacić CIT i zarabiać dzieląc się z państwem. A co jeśli nie? Cóż, rynek nie lubi próżni, na ich miejsce wskoczy ktoś inny, kto będzie "grzecznie płacił tyle, ile się należy", a resztę ( i to niemałą ) zachowa dla siebie. Z pewnością znajdą się prawnicy, którzy stworzą odpowiednie zapisy zgodne z prawem unijnym - "Polak potrafi"

. Przetrwaliśmy zabory, wojny światowe, socjalizm - z sieciami też sobie poradzimy.
Dodatkowo można przekonać do pomysłu innych - Czechy, Słowację, Węgrów, Bułgarów, Rumunów.... Grecję ( o tak, oni potrzebują kasy ), Anglię ( z chęcią dadzą pstryczka w nos Unii.... ) A sieci i korporacje z pewnością nie będą chciały tracić tak dużego rynku.
Cóż, jeśli rżną głupa i nie da się normalnie pogadać...... My, Polacy także mamy prawo i obowiązek się bronić, szczególnie przed zwykłym cwaniactwem.
Otwieram worek, hi hi...