Dodaj do ulubionych

Musicie zaczac uwazac. Dostajecie pierdolca

29.12.15, 19:42
Autentycznie. W Toruniu zatrzymanao morderce. Podobno kogos dziabnal nozem. I co?
Temat jest na Wyborczej, WP, portalu Gazety Pomorskiej.
Wszedzie sa rowniez komentarze, niestety, jakies 50% wszystkich komentarzy pod ta czystko kryminalna notatka zwiera teksty o : PiS-" Wyglada jak PiSowiec" ( ten podejrzany)
Kosciele Katolickim - Tak go kosciol wychowal, religia w szkole etc. Macierewicz, KOD, TK.
Dalej mi sie juz nie chce pisac......Linkow tez nie daje, szukajcie sobie sami, to wasza choroba . Rozwija sie ten rak szybko i atakuje bezlitosnie, musicie dzialac, bo zostaniecie niedlugo wyspa, tyle ze nie zielona. Wyspa pierdolnietych wyrzutkow, oszalalych swirow z ktorymi nikt na swiecie nie bedzie chcial ani umial sie porozumiewac.
Obserwuj wątek
    • klip-klap niektorzy juz dostali 29.12.15, 21:39
      Z jakiegos powodu to wlasnie PiSowcow oskarza sie o nienawisc, a jak wejdziesz na byle jaki popularny portal, to najezdza sie najwiecej na pisowcow.

      Skutkiem jest nakrecanie anytpisowskiej atmosfery i obawiam sie, ze sie skonczy powtorka mordu z Lodzi.

      Troche niezerecznie w takiej atmosferze krytykowac PiS, ale mysle, ze trzeba to robic. Byle z sensem, bez emocji i konkretnie.

      • robisc Re: niektorzy juz dostali 29.12.15, 22:43
        Czytajac komentarze na onecie czy interii mam wrazenie, ze nienawisc skupia sie glownie na Petru i PO; zreszta to nieistotne, kto ile hejtu na siebie wyleje, szczegolnie ze prawdopodobnie znaczna czesc komentarzy pochodzi od wynajetych przez obie strony sporu troli.
        • klip-klap Re: niektorzy juz dostali 30.12.15, 12:19
          Moze to zalezy od polityki moderacji na poszczegolnych stronach? Na jednych puszczaja pisowski hejt na innych powski. Generalnie bagno.
          Petru tez zauwazylem.
    • vice_versa Take it easy, man! 29.12.15, 21:45
      Kadi, po pierwsze trzeba filtrować ŹRÓDŁA "informacji".

      Czy Ty np. wiesz, że na kilka mc przed Stanem Wojennym cenzura zniosła zakaz informowania o zbrodniach? Zaroiło się więc informacji o tym, że ktoś kogoś zgwałcił, zadźgał nożem czy porąbał siekierą w pijackiej popijawie... A teraz zrozum: to był zabieg socjotechniczny, słodki obrazek ustroju powszechnej szczęśliwości przestał być władzom potrzebny. Tym czego potrzebowała władza ludowa był niepokój ludzi, mający wywołać tęsknotę za kimś kto weźmie Polaków za mordy i "zrobi porządek".

      Ty czytasz GWno po czym zakładasz wątek o wydrenowaniu Polaków z oszczędności...
      Przecież jak bierzesz GWno do ręki to z góry wiadomo czego się można spodziewać!
      Świat się wali, bo PiS u władzy, trzeba wzniecić ruchawki społeczne, srogo nastraszyć ludzi, a rządowi odciąć kasę, albo nawet spowodować run na budżet, byle tylko rząd zrozumiał, że te kilkadziesiąt meloników corocznie ładowanych w media to jego być albo nie być. Więc drenowanie kasy publicznej przygłupimi ogłoszeniami których nikt nie czyta należy kontynuować w nieskończoność...

      Inny przykład: kopalnie. Nie wnikałem w temat, przeczytałem kilka artykułów i wszystko. PiS mówi tylko o jednym odkręceniu skutków odchodzenia od węgla, zachowaniu polskich kopalń, restrukturyzacji, kasie która zostaje wpompowana itp. Wiesz jak wygląda pierwsza strona gadzinówki? Czarne wielkie litery: "Rząd może zamykać kopalnie"...
      Najlepsze jest to, że Ci postępowi liberalni pożeracze GWna nawet się nie zorientują, że jeszcze rok temu ta sama gadzinówka uznałaby zamykanie kopalń za dopust boży, walkę z plagą chorób cywilizacyjnych, liberalizację gospodarki, błogosławione odciążenie budżetu a źródłem sukcesu i świetlanej przyszłości miałoby być przejście na ekologiczną energię, źródła odnawialne oparte na niemieckich technologiach, stimulus rozwoju gospodarczego i kasy z UE itp... I nagle CI SAMI IDIOCI, Ci pożal się Boże liberałowie, są straszeni że "Rząd MOŻE ZAMYKAĆ KOPALNIE", i już wiedzą, że to straszny, wraży rząd zmierzający do obciążenia ich kosztami zamykania kopalń, pauperyzacji społeczeństwa i co tam jeszcze wink

      Rozumiesz? Świat a rebours, wszystkie informacje mają przekaz POLITYCZNY, mają wywołać zniecierpliwienie, poczucie że świat się wali... Obojętne czy będzie o statystykach przestępczości, wskaźnikach ekonomicznych czy pogodzie... Na tym polega wywieranie podświadomego wpływu na masy, nieustannie, codziennie, z uporem maniaka...

      Czemu więc się dziwisz, że płatne trolle mają taki prikaz żeby wszystko łączyć z PiSem, kotem Kaczora i oczywiście podjudzającymi do zbrodni biskupami z Episkopatu, który bezczelnie milczy zamiast dzielnie stanąć w obronie demokracji i TK- jak ostatnio judził tow. Lis. Bo jak wiadomo tow. Lis od dawna jest predystynowany do tego by mówić Episkopatowi kiedy powinien się wypowiadać i w jakich kwestiach, bo tow. Lis w ogóle jest emanacją gnozy, alfą i omegą, zatroskaną co z tą Polską... smile

      Więc ochłoń, Kadi.
      Chodzi o masowe upośledzenie percepcji Polaków mającą unieważnić wybory i doprowadzić do zmiany rządu. To, że ten postsowiecki motłoch traktuje ludzi jak idiotów, to wiemy.
      Nie ma takiej manipulacji do której by się nie posunął.
      Kropla drąży skałę, mawiali Rzymianie, i dokładnie to powtarzają wszystkie media mainstreamowe. Nowocześni Eurotargowiczanie muszą udowodnić że słońce przestało świecić tak jak świeciło dawniej.

      Psy szczekają, karawana jedzie dalej, a Tobie życzę lepszej selekcji źródeł informacji, bo na razie serwujesz zwykłą papkę informacyjną przeznaczoną do ogłupiania tubylców i robienia z nich homosovieticusów.
      • matigrypl Re: Take it easy, man! 30.12.15, 07:50
        Nic dodać, nic ująć! Histeria opozycji wymownie świadczy o panice i strachu przed normalnością.
    • leny20-4-7 przeczytaj to 30.12.15, 12:02
      of kors punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia, a do tego zawiera kilka nieścisłości, ale co do zasady jest prawdziwy. taki to pierdolec nasz powszedni.

      "Precz z przyzwoitością"
      Jest taka gazeta, która dodała niedawno do nakładu pocztówkę z Władysławem Bartoszewskim i cytatem "warto być przyzwoitym", sugerując, aby czytelnicy wysyłali ją konkretnym osobom, wskazanym przez gazetę jako "nieprzyzwoite". Paręnaście dni później ta świętoje..., ta pouczająca o przyzwoitości gazeta zamieściła wśród innych antypisowskich gramot felieton Ewy Wanat "Mężczyzna niewspółżyjący".

      W tekście nie pada nazwisko Jarosław Kaczyński, ale żaden czytelnik nie może mieć wątpliwości, kim ma być wyszydzany przez autorkę "mężczyzna w sile wieku, około sześćdziesiątki", który "nigdy nie był w związku" i nie ma życia seksualnego, za to ma "decydujący wpływ na wszystko - na ustawodawstwo, sądy, spółki skarbu państwa, media publiczne, prezydenta, wojsko i premiera, służby specjalne i politykę zagraniczną", i gdyby se mógł za... od czasu do czasu, to "minister obrony nie musiałby wypożyczać bomby atomowej, nasz hipotetyczny bohater by wystarczył".

      Wspomniana gazeta od dawna jest propagandowym szmatławcem, nie waham się wręcz powiedzieć - gadzinówką, w zasadzie więc ten tekst nic nie dziwi, jest jednym z wielu. A jednak stopień zbydlęcenia "obrońców demokracji", jaki ujawnia, godzien jest odnotowania. Po prostu, tam, gdzie chodzi o uderzenie w Kaczyńskiego, w Rydzyka i inne groźne dla establishmentu siły, tam nie ma żadnych norm, granic, zahamowań ani skrupułów. Nie ma przyzwoitości dla wrogów przyzwoitości, można by sparafrazować zbrodniarza z czasów rewolucji francuskiej, do dalekiego potomstwa której wspomniana gadzinówka się zalicza.
      Podczas marszu w obronie nadrzędności władzy profesora Rzeplińskiego nad wynikiem wyborów reporter jednej z telewizji zagadnął nobliwie wyglądającą starszą panią, manifestującą w grupie przyjaciółek, dlaczego tu przyszły. Pani odpowiedziała: "bo ja tego kurdupla to tak nienawidzę, że aż mi..." (oups, cięcię, dajcie coś ze studia!). Otóż takich pań i panów, wytresowanych przez wiadomą gazetę i inne media z tej samej orkiestry, jest naprawdę dużo, dla nich przygotowywany jest i do nich kierowany gadzinowy przekaz, aby utrzymywać ich w stanie wiecznego wzburzenia, histerii, zagrożenia i gotowości do walki za swych przywódców. I oni w felietonie Ewy Wanat nie zobaczą niczego złego - przeciwnie.

      Ale ponieważ ludzie ci lubią myśleć o samych sobie jako właśnie o tych "przyzwoitych", tolerancyjnych i szanujących zasady, więc spróbujmy namówić ich, by wyobrazili sobie odwrócenie sytuacji. Że to jakiś prawicowy maczo napisał o lewicowej dziennikarce, że wygłaszane przez nią tezy nie mają w ogóle żadnego znaczenia, bo baba ma po prostu nieudane życie osobiste i tak bredzi z niedopchania, gdyby ktoś ją posunął jak należy, to by jej zaraz z głowy wyleciały wszelkie "gendery" i inne durnoty.

      O, wtedy to by nie był lekki, frywolny felietonik, celnie punktujący Kaczyńskiego, wtedy to byłby dowód i powód. Dowód, jak prymitywny, skrajnie agresywny i odrażający jest prawicowy wróg (więc jak bardzo nie wolno w walce z nim mieć skrupułów) i powód do oburzenia, pisania listów otwartych oraz inspirowania różnych europejskich Guy’ów do potępiania Polski (z wyjątkiem jej salonów, oczywiście) za pleniący się tu faszyzm.

      Cóż, można by się długo bawić w takie "gdyby". Gdyby to, powiedzmy, Jerzy Zelnik był nałogowym pijakiem, który pomimo zatrzymania prawa jazdy za jazdę na cyku jeździ dalej, gdyby to Korwin Mikke nie płacił alimentów na swą liczną progeniturę, gdyby to Sakiewicz publikował u siebie pod pozorem tekstów dziennikarskich płatne pod stołem kryptoreklamy i po chamsku ubliżał na twitterze...

      Nie wiem, w jakim szalonym widzie Ewa Wanat mogła spłodzić równie żałosny tekst, powtarzający jeden z ulubionych chwytów antyklerykalnej propagandy komunistycznej - w jakiejkolwiek normalnej gazecie odmówiono by jego publikacji. Tu najwyraźniej został przyjęty z ochotą i wdzięcznością, bo logika propagandowej wojny nie tylko zwalnia z jakichkolwiek norm, ale wręcz nakazuje atakować jak tylko się da, poniżej pasa i bezwzględnie, aby wzbudzić analogiczną reakcję. Bo targetowa pani z manifestacji musi nie tylko "nienawidzić tego kurdupla", ale też czuć się nienawidzona przez niego, żyć w przeświadczeniu, że jest atakowana, krzywdzona, zagrożona przez "pisowców", i musi przed nimi bronić siebie i demokracji.

      Propagandyści działają metodą włoskiego piłkarza, odstawiając przed samymi sobą komedię, jak strasznie są lżeni i znieważani. Publikacja obrzydliwego tekstu redaktor Wanat to dopiero połowa codziennej pracy gadzinówki: teraz trzeba zasadzić się na internetowych forach, czesać prawicowy twitter i fejsa w poszukiwanie kogoś, kto sprowokowany napisze coś równie odrażającego o niej albo o przywódcach KOD-u czy antypisowskich politykach. Względnie samemu to pod nickiem napisać, a potem podchwycić i na łamach histeryzować - patrzcie, jacy podli! Patrzcie, jak jesteśmy brutalnie atakowani!

      Towarzystwo potrzebuje bowiem upajać się poczuciem doznanej krzywdy, czuć się zelżone. Kiedyś brandzlowało się tygodniami słowem "wykształciuch", ale Ludwik Dorn, który go użył, jest już w PO, więc to słowo zapomniano. Zastąpiło je "stoją tam, gdzie kiedyś ZOMO", no a teraz oczywiście używane jest namiętnie określenie "Polacy gorszego sortu", które obrońcy układu umieszczają z dumą na znaczkach, awatarach i koszulkach. Przy czym większość z nich zapewne nie wie, że w istocie "ten kurdupel" wcale nie ich tak nazwał i w ogóle o co innego w jego wyrwanych z kontekstu słowach chodziło.

      Wspomniana gazeta, cynicznie wycierająca sobie gębę nieboszczykiem Bartoszewskim, z zamiłowaniem wykorzystuje coś, co nazywam "efektem Klossa". Jaki jest - proszę strzelać bez zastanowienia - najsławniejszy cytat ze "Stawki większej niż życie"? Tak jest, oczywiście "Bruner, ty świnio". A te słowa nigdzie w serialu nie padają, kto mi nie wierzy, niech szuka do uśmianej śmierci. Podobno pochodziły z jakiegoś kabaretowego skeczu, i tak się już ludziom posklejało.

      Posklejało bez niczyjego, jak można sądzić, szczególnego starania, bo komu miałoby na tym zależeć? Niemniej ten przykład pokazuje, jak łatwo, gdy ma się silne nagłośnienie, można zbiorowej pamięci zaszczepić coś, czego nie było, i uczynić to fundamentem zbiorowych emocji.

      Podobnie przecież było z określeniem "Polska jest w ruinie". W żadnej wypowiedzi działacza PiS, w żadnej wyborczej reklamówce takie słowa nie padły. Wymyśliła je PO i jej media, przykleiła przeciwnikom, a potem zorganizowała przeciw takiej krzywdzącej konstatacji oburzenie - klasyczna operacja, jak z podręcznika Goebbelsa lub Kominformu. Z ręku na sercu - w ilu wywiadach z autorytetami, czasem z pozoru poważnymi ludźmi, czytali państwo wynurzenia w rodzaju "no, ja się nie angażowałem w politykę, ale jak słyszę, że Polska jest dziś w ruinie, no to...". Albo "kiedy Kaczyński powtarza, że dla niego wszyscy, którzy go nie popierają, to ludzie gorszego sortu"...

      Wszelkie szanse na dialog, na wzajemny szacunek kończą się tam, gdzie ktoś cynicznie i świadomie posługuje się kłamstwem, aby podjudzić i poszczuć manipulowane masy, wytworzyć w nich poczucie zagrożenia.

      Presstytutki - bo przecież nie żadni "dziennikarze" - z mediów zerowanego układu dobrze przecież wiedzą, że w Polsce jest więcej niż czterech prawników, i nie wszyscy mają zdanie takie samo jak prof.prof. Zoll, Chmaj i Safjan oraz mgr Stępień (że ten ostatni nie jest profesorem, też wiedzą) - przez jakąś nieuwagę TVN 24 raz zaprosiło kogoś spoza tej czwórki, prof. Grabowską, i nagle się okazało, że jednak manipulowanie przez przewodniczącego Rzeplińskiego składami orzekającymi Trybunału jest co najmniej równie wątpliwe, jak pisowska "konwalidacja". Wiedzieli, kolportując niusa jakoby Beata Kempa odmówiła publikacji wyroku TK, że wcale tego w jej liście nie było, ale potrzebny był w sobotni p
      • leny20-4-7 Re: przeczytaj to 30.12.15, 12:03
        przez jakąś nieuwagę TVN 24 raz zaprosiło kogoś spoza tej czwórki, prof. Grabowską, i nagle się okazało, że jednak manipulowanie przez przewodniczącego Rzeplińskiego składami orzekającymi Trybunału jest co najmniej równie wątpliwe, jak pisowska "konwalidacja".

        Wiedzieli, kolportując niusa jakoby Beata Kempa odmówiła publikacji wyroku TK, że wcale tego w jej liście nie było, ale potrzebny był w sobotni poranek jakiś skandal, choćby zupełnie zmyślony, by podkręcić "nienawidzących kurdupla" i wyprowadzić ich na manifestację KOD-u.

        Tak samo wiedzą, że żadnego "zamachu stanu" czy "łamania konstytucji" nie tylko nie ma, ale i nie może być, bo od dawna walka o Trybunał przeniosła się na obszar w ogóle przez autorów Konstytucji nie przewidziany, a więc i nieuregulowany. Wiedzą, że powtarzając o "nocnej napaści Macierewicza na NATO" rozmijają się z prawdą, bo CEK nie było żadnym organem NATO, co samo NATO natychmiast stosownym oświadczeniem potwierdziło, tylko cwanym pomysłem WSI-oków na wymiksowanie się spod kontroli cywilnego ministra i przy okazji wydojenie kasy. Wiedzą, że nikt nie wypożyczał żadnej bomby atomowej. Wiedzą, że kłamią, strasząc odwołaniem szczytu NATO w Warszawie przez Amerykę, bo są w tej sprawie jednoznaczne oficjalne deklaracje, wiedzą, że nie ma żadnej możliwości obcinania "za karę" unijnych dotacji, i tak dalej, punkt po punkcie, można by ich narrację rozbierać.

        Wiedzą, ale kłamią, bo taka jest, wiecie rozumiecie, "potrzeba polityczna". Bój to jest nasz ostatni, trzeba użyć wszystkich możliwych chwytów, by wyprowadzić ludzi na ulicę, by odwołać wybory, a nawet - jak wzywa zupełnie już zidiociały Wałęsa - "fizycznie zlikwidować rządzący układ". Przez nich przecież i przez ich rządy wali się cały system, tracone są wygodne posadki, kontrakty, idą w kibini mater miliony, a zagrożone są miliardy. Tak - miliardy.

        Mój ulubiony watch dog Global Finance Integrity opublikował właśnie doroczny raport, w którym oblicza wyprowadzone z Polski poza opodatkowaniem pieniądze, głównie poprzez zagraniczne firmy, na 90 miliardów złotych - to 5 proc. całego naszego PKB. Potężna jest więc w kręgach krajowych i europejskich oligarchii motywacja, by uruchomić wszystkich miejscowych kolaborantów przeciwko próbie zrobienia na tym rozgrodzonym pastwisku, jakim jest od ćwierć wieku nasze państwo, jakiegokolwiek porządku i reform. A duch Targowicy (bo przecież ona też broniła wolności przeciwko jakobińskiej, łamiącej ustrojowe podstawy Rzeczypospolitej reformie 3 maja, a do carycy odwołała się jako do gwaranta praw kardynalnych i obywatelskich szlachty) nigdy w narodzie nie wygasł.

        Gdybym nie wiedział, że zawstydzanie presstytutek nie ma sensu, bo one wiedzą, co czynią, to bym wiedział, komu kartkę z cytatem "warto być przyzwoitym" wysłać. Ale w wiadomej gazecie pewnie by się tylko uśmiechnęli, bo przecież oni doskonale wiedzą, że cała sztuka w tym, by nie być, ale sobie właśnie przyzwoitość skutecznie przypisać, a innym jej brak zarzucać.


        fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news-precz-z-przyzwoitoscia,nId,1946616#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
      • zimna-wodka Re: przeczytaj to 30.12.15, 14:17
        1.Jak antysystemowy pismak staje się nagle prorządowy to jest to cokolwiek dziwne.
        2. Pan Ziemkiewicz tłumaczy mi, że jestem idiotą zmanipulowanym przez GW. Jedynym sposobem na udowodnienie, że p. Ziemkiewicz nie ma racji jest przyznanie racji panu Ziemkiewiczowi.

        Chwyt stary jak świat. Tak stary, że dałeś się na to nabrać. Już na tym forum paru próbowało mnie przećwiczyć w ten sam sposób.

        A tekścik wart powieszenia w klozecie. Jak każde dzieło skierowane do nikogo. Wierni go nie przeczytają bo i po co. Ich wiara jest niezłomna - wzorem Kaczodupowłaza.
        Niewierni go oleją - bo mało kto lubi czytać o tym, że jest niepełnosprawny umysłowo.
        W zasadzie mogliby to kupić tylko analfabeci ale oni raczej kupiliby co innego. Jakieś dobre, tanie winko na przykład.
          • zimna-wodka Re: Krótki kurs logiki dostosowany do poziomu odb 30.12.15, 15:56
            vice_versa napisał:

            Niestety, nawet niezrównani naukowcy radzieccy nie opracowali kursu logiki dostosowanego do poziomu nadawcy.
      • vice_versa Cały artykuł zbudowany na kłamstwie.. ver.2.0 30.12.15, 14:39
        Czysta manipulacja!

        Całą oszczerczą narrację zbudowano na oczywistym kłamstwie:

        > Jaki jest - proszę strzelać bez zastanowienia - najsławniejszy cytat ze "Stawki większej niż
        > życie"? Tak jest, oczywiście "Bruner, ty świnio". A te słowa nigdzie w serialu
        > nie padają

        Co jest oczywistym fałszem, bo wszyscy wiedzą że najsławniejszy cytat ze "Stawki" brzmi oczywiście: "W Paryżu najlepsze kasztany są na Placu Pigalle".
        I ten jeden kłamliwy ustęp pozwolił zbudować oszczerczą narrację.

        A KOD prostował już w stosownym oświadczeniu, że z p.Ewą Wanat ma wspólnego tyle co Gazeta Wyborcza z KOD czyli ABSOLUTNIE NIC...

        Przesłanie dla mniej kumatych: W związku z powyższym cały tekst wklejony przez Leny'ego jest wart funta kłaków i jako taki powinien być usunięty przez adminów. Zawiera on zbyt wiele ziaren prawdy, które mogą nasunąć ideologicznie wątpliwy pomysł, że rzeczywistość wygląda inaczej niż oficjalny przekaz propagandy, tfu..., wolnych mediów... stwarzając tym samym bezpośrednie zagrożenie dla Wolności i Demokracji w Tym Kraju (przecież nie w Polsce, taka terminologia to skrajny, szowinistyczny nacjonalizm) cofając nas w odmęty średniowiecza.

        --------------

        DISCLAIMER: Wszelkie podobieństwo do osób, zdarzeń czy nazw jest całkowicie przypadkowe!!!
        Tekst powyższy w żadnym razie traktuje o żadnym SALAMI NA TYM FORUM tylko o kasztanach na Pigalle wink
        No responsibility is assumed by the authors and the publisher for any injury and/or damage to persons or property as a matter. Accidental suicidals including.

        Powyższy tekst należy czytać z oczami szeroko zamkniętymi. Absolutnie zakazuje się ich przymrużania pod groźbą publikacji kompromitujących artykułów w Frankfurter Allgemeine Zeitung i Washington Post, pozbawieniem dotacji unijnych, wydaniem Europejskiego Nakazu Aresztowania a nawet postawieniem przed Trybunałem Stanu.

        Autor nie ponosi też żadnej odpowiedzialności za kompromitacje osób technikę kasztanów na Placu Pigalle uprawiających. W szczególności Poszi, Deza3 i Ciepła Gorzała nie powinni przywiązywać do niego żadnej wagi wink

        O AUTORZE:

        Nie jest prawdą, że autor ma kredyt we frankach, teczkę w zbiorze zastrzeżonym IPN ani pracę w banku, ani zawód gazetowego trolla, ani etat w Agencji Mienia Wojskowego, ani w żadnym niemieckim tygodniku wychodzącym w języku polskim.

        Czyli mówiąc wprost jest zaplutym karłem reakcji* oddelegowanym w imieniu rządu PiS do przygotowania krwawego rozprawienia się z opozycją na ulicach polskich miast, którego to zadania podjął się z rozkoszą w nadziei na pochówek na Wawelu (copy right TW Bolek) lub Aleję Zasłużonych (praktyka polityczna Wolnego i Demokratycznego Państwa Prawa).

        *wyrażenie obecnie passe. Mądrość etapu nakazuje obecnie z takich drwić jako z "lepszego sortu Polaków".
        • vice_versa Post Scriptum 30.12.15, 15:35
          Z uwagi na Jasia, pragnę przypomnieć, że niektórzy będą też podlegać dodatkowym sankcjom:

          "Czytanie tekstu bez oczu szeroko zamkniętych grozi również publiczną infamią przez rodzime środowisko naukowe, koniecznością złożenia publicznej samokrytyki a nawet ODEBRANIEM TYTUŁÓW NAUKOWYCH"

          Mam nadzieję, że nawet Jasiek, choć głupi, się ocknie i zrozumie że ten Goldstein może mu zniszczyć życie, wyciągnąć o 5am z łóżka, podsłuchiwać, inwigilować, zbankrutować, sparaliżować sądy i odebrać TYTUŁY NAUKOWE.
          Po prostu popieranie Goldsteina MUSI się źle kończyć.
          I na tym Drodzy Rodacy polega DEMOKRACJA.

          WOJNA JEST POKOJEM
          WOLNOŚĆ JEST NIEWOLNICTWEM
          IGNORANCJA JEST SIŁĄ


          Nowoczesna Partia Wewnętrzna postanowiła poszerzyć katalog sloganów:

          DEMOKRACJA JEST DYKTATURĄ

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka