dorota_333
28.08.17, 10:07
Obóz władzy zawłaszczył już wiele - i jakkolwiek Prezes miałby ochotę na wszystko, to część jego współpracowników może być zainteresowana głównie podtrzymaniem stanu posiadania. Kosztem przerwania pisowskiej rewolucji.
Wymagałoby to jednak wystąpienia przeciw Kaczyńskiemu.
Taką tezę stawia w Newsweeku Cezary Michalski:
"Obóz prawicowej operacji Walkiria jest bardzo szeroki. Rozpoczyna się od znaczącej części polskiego episkopatu. To już nie tylko dość umiarkowany biskup Stanisław Gądecki, ale nawet bardzo prawicowy biskup Sławoj Leszek Głódź. Na grupę tę składają się: kształtujący się po cichu obóz prezydencki, ostrożny Gowin czy prawicowe sieroty po Marku Jurku. Wiarę w polityczny geniusz Jarosława Kaczyńskiego podważają tez czołowi prawicowi publicyści" - wylicza Michalski w najnowszym wydaniu "Newsweeka".
Dla członków "obozu prawicowej operacji Walkiria" oczywiste stało się, że choć Kaczyński dał prawicy pełnię władzy i pieniądze, to teraz "jego osoba, charakter, metoda politycznego stają się największym ryzykiem dla dalszej bezpiecznej konsumpcji".
Bo z łatwością widać, że prezes PiS nie ma zamiaru zrezygnować z tego, co stało się znakiem rozpoznawczym jego polityki: radykalizowania konfliktu, budowania coraz szerszego frontu wrogów."
www.tokfm.pl/Tokfm/7,102433,22257843,michalski-o-prawicowej-operacji-walkiria.html
Może to tłumaczyłoby nagłą chęć wyemancypowania się przez dotąd całkowicie bezwolnego Prezydenta RP.
Całość w Newsweeku:
www.newsweek.pl/plus/polska/prawica-chce-obalic-kaczynskiego-spisek-przeciwko-prezesowi,artykuly,414821,1,z.html