Dodaj do ulubionych

Za chwilę GUS poda inflację...

14.10.04, 15:56
4.3?


A ile na koniec roku?
Obserwuj wątek
    • wolo jednak 4,4 14.10.04, 16:17

      • robisc No i co ztego? 14.10.04, 19:24
        RPP poluje na "cel inflacyjny", który sam sobie założyla.8







        2004.09.22 14:29
        Hausner: Aprecjacja złotego wskutek podwyżek stóp pogorąży gospodarkę

        Dalsza aprecjacja złotego spowodowana kolejnymi podwyżkami stóp procentowych
        spowoduje pogorszenie warunków eksportu oraz ograniczenie możliwości
        inwestowania przez podwyżkę kosztów kredytu - uważa wicepremier Jerzy Hausner.

        "Dzisiaj wzrost gospodarczy jest ciągnięty przez eksport i jeżeli chcemy go
        utrwalić, to musimy utrzymać dobre warunki dla naszego eksportu i jednocześnie
        dodać kolejny czynnik, jakim są inwestycje. Z tego punktu widzenia podnoszenie
        stóp procentowych będzie prowadziło do wzrostu kursu złotego, czyli pogorszenia
        warunków dla eksporterów i będzie prowadziło do wzrostu kosztów kredytu, czyli
        ograniczenia możliwości i skłonności do inwestycji" - powiedział w środę
        Hausner dziennikarzom.

        Hausner dodał, że jego opinii o polityce pieniężnej nie należy traktować jako
        próby wywołania konfliktu z NBP.

        "O żadnej wojnie nie może być mowy, jakimkolwiek personalnym sporze. Rzecz w
        analizie sytuacji gospodarczej i podejmowaniu działań, które oznaczają
        harmonizację polityki fiskalnej z polityką pieniężną. Taka harmonizacja nie
        tylko jest potrzebna, ale jest możliwa" - dodał wicepremier.

        Hausner powtórzył, że obecny kurs złotego nie budzi jego niepokoju.

        "Kurs w przedziale 4,3-4,5 wobec euro pozwala nam najlepiej połączyć różne
        racje: ministra finansów, ministra gospodarki. Sytuacja w chwili obecnej nie
        wywołuje we mnie niepokoju. Natomiast niepokój wywołuje u mnie możliwość
        szybkiego wzrostu kursu złotego, bo wiem jakie będą tego następstwa. Szybkie
        umacnianie się złotego, co może być możliwe, jest powodem mojej dzisiejszej
        rozmowy z ministrem finansów, będzie prowadziło do pogorszenia warunków
        eksporterów (...)" - powiedział.

        Według Hausnera obniżenie dynamiki wzrostu gospodarczego oznacza, że zamiar
        poprawy sytuacji na rynku pracy się nie powiedzie.

        "To są względy, które powinny być brane pod uwagę przez RPP, a moim
        obowiązkiem, jako ministra gospodarki jest sygnalizowanie tych kwestii (...)
        Wydaje mi się, że czynniki podażowe (które do tej pory podnosiły inflację),
        wygasają" - dodał wicepremier.

        RPP zbiera się na posiedzeniu w przyszłym tygodniu. Większość ekonomistów
        spodziewa się podwyżki stóp o 25 punktów bazowych.

    • robisc Filar mnie dobił 18.10.04, 11:43
      Jak gdyby nigdy nic mówi, ze poprzednia projekcja NBP była nic nie warta i ze
      własnie maja switną nową projekcję, która wskazuje, ze nadal tzeba podnosić
      stopy. A skad wiadomo, że ta nowa projekcja przedstawia jakąś wartośc? Mam
      niodparte wrazenie, ze czlonkowie RPP poruszja sie jak dzieci we mgle.

      (...)Filar, cytowany przez weekendowy „Parkiet”, zapowiedział, że nowa
      projekcja – czyli scenariusz inflacyjny zakładający brak modyfikacji polityki
      pieniężnej – będzie wskazywała na spadek inflacji do poniżej 3% z ułamkiem w
      czwartym kwartale 2005 roku.

      „Nadal będzie to powyżej celu inflacyjnego RPP, ale blisko dopuszczalnego pasma
      wahań” – powiedział członek Rady.

      Jego zdaniem, zejście poniżej 3,5% ma nastąpić w pierwszym kwartale 2006 roku,
      napisał „Parkiet”.

      Sierpniowa projekcja banku centralnego zakładała, że inflacja zacznie spadać w
      2005 roku, tak by w 2006 roku osiągnąć górną granicę celu, tj. 3,5%, choć
      przejściowo wskaźnik wzrostu cen konsumpcyjnych może sięgnąć 6%.

      „Choć nowa projekcja ma zakładać szybszy niż poprzednia spadek inflacji, według
      D. Filara nadal konieczne są podwyżki stóp procentowych” – czytamy w gazecie.

      waluty.onet.pl/995214,wiadomosci.html
    • robisc ciekawe jak to skomentują bossowie od finansów 18.10.04, 18:11
      Rośnie deficyt w handlu zagranicznym


      dama, pap 18-10-2004 , ostatnia aktualizacja 18-10-2004 16:37

      Deficyt handlu zagranicznego po ośmiu miesiącach 2004 roku wyniósł 8 mld 556,3
      mln euro - podał w poniedziałek Główny Urząd Statystyczny


      Oznacza to wzrost o ponad 100 mln euro w porównaniu z analogicznym okresem
      ubiegłego roku. Wówczas nasz deficyt wynosił 8 mld 444,2 mln euro.

      Po ośmiu miesiącach tego roku eksport wzrósł o 21,9 proc. i wyniósł 36 mld
      576,3 mln euro. Import po ośmiu miesiącach 2004 roku wyniósł 45 mld 132,6 mln
      euro, co oznacza wzrost o 17,4 proc.
    • robisc dane o produkcji - ciekawe komentarze 21.10.04, 22:39
      Z forum Gospodarka.

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33203,2346727.html
      GUS: Produkcja rośnie przyzwoicie
      Patrycja Maciejewicz 19-10-2004 , ostatnia aktualizacja 19-10-2004 19:58

      Choć nie możemy się pochwalić tak rewelacyjnymi wynikami przemysłu, jak na
      początku tego roku, to ekonomiści pocieszają, że nasza gospodarka wciąż rozwija
      się bardzo szybko. A najgorszy kwartał tego roku już za nami

      Według najnowszych danych, opublikowanych we wtorek przez GUS, produkcja
      przemysłowa wzrosła we wrześniu o 9,3 proc.w porównaniu z wrześniem 2003 r. Po
      oczyszczeniu danych z wpływu czynników sezonowych okazuje się, że wzrost ten
      wynosi 10 proc. - Takie wyniki w ujęciu realnym notujemy już od trzech
      miesięcy, mimo że dane nominalne wahały się od kilku do kilkunastu proc. To
      oznacza, że wzrost w przemyśle ustabilizował się na przyzwoitym poziomie - mówi
      Piotr Bielski, ekonomista banku BZ WBK.(...)

      i kilka komentarzy:

      GUS: Produkcja rośnie przyzwoicie

      Przeczytaj komentowany artykuł »
      wasniewski 19.10.2004 19:19 + odpowiedz


      Z uporem osła powtarzam, eksport nie jest głównym motorem wzrostu. Handel
      zagraniczny od lat jest głównym hamulcowym naszej gospodarki, bo to nie sam
      eksport jest składnikiem PKB, ale saldo w handlu zagranicznym, które jest
      zdecydowanie ujemne.



      • Wyniki I i II kw. 2004

      Przeczytaj komentowany artykuł »
      wasniewski 19.10.2004 20:15 + odpowiedz


      Tablica 4. Dynamika realna produktu krajowego brutto (ceny stałe roku bazowego
      1995) przy podstawie kwartał poprzedni = 100
      W drugim kwartale 2004 nastąpił wzrost 5,6% , w stosunku do pierwszego
      kwartału, w którym nastąpił spadek 10,7% (szereg niewyrównany sezonowo)
      Źródło: Departament Rachunków Narodowych i Finansów.
      Resztę niech każdy dośpiewa sobie sam.



      • Re: Wyniki I i II kw. 2004 IP: *.dip.t-dialin.net

      Przeczytaj komentowany artykuł »
      Gość: PPR 19.10.2004 23:34 + odpowiedz


      matolku - skoro niewyrownane sezonowo, to naturalen jest, ze kwartal do
      kwartalu spada, a potem rosnie, przy wyrownanych sezonowe takieg efektu nie
      bedzie, inny sposob - prosty i zrozumialy dla Ciebie ciolku do porownywac
      kwartaly rok do roku, tj kwartal I tego roku z I roku ubieglego. Uwaga druga
      eksport jest motorem wzrostu, natomiast eksport netto (czyli eskport minus
      import obniza nominalne PKB) w Polsce obniza PKB, tyle, ze spadajac obniza
      coraz mniej, czyli wplywa na podwyzszeni wzrostu. Zeby to rozumiec nie trzeba
      zanc ekonomi, wystarczy opanowac material z matematyki jaki byl wymagany do
      ukonczenia szkoly podstawoej w systemi osmioklasym. Czego i Panu zycze.

      A Leszek B. mowi, ze grozi nam inflacja i kosmiczny wzrost popytu wewnetrzengo
      bo inwestycje rusza i popyt krajowy sie odbije lada dzien,a Krzysio mu wtoruje.
      Oj do roboty chlopaki, znow 50 osob pracowal i spieprzylo prosty model.



      • Re: Wyniki I i II kw. 2004

      Przeczytaj komentowany artykuł »
      wasniewski 21.10.2004 20:23 + odpowiedz


      Wyzwiska świadczą tylko o twojej kulturze, ja wyłącznie podałem suche liczby by
      każdy sam mógł sobie wyrobić na ten temat swoje zdanie. Twoja tępota jest tak
      duża, że sam nie potrafisz myśleć więc ci powiem, że to wszystko jest wynikiem
      machlojek w IV kw 2003r. PKB zostało wykonane, metodą jak za starych dobrych
      czasów w IV kw dodając do eksportu wg SAD, również eksport nierejestrowy, który
      już wcześniej był policzony w popycie krajowym. Co do zmniejszania salda to
      żeby na ten temat dyskutować trzeba najpierw poznać dane statystyczne na ten
      temat, ale obawiam się, że czytanie tabel przerasta twoje możliwości.



      • Re: Wyniki I i II kw. 2004 IP: *.dip.t-dialin.net

      Przeczytaj komentowany artykuł »
      Gość: ktostamcostam 19.10.2004 23:41 + odpowiedz


      A teraz ciekawostka. Wielu komentatoro mowi, ze RPP podniesie stopy po
      listopadzie jak zobaczy nowa projekcje inflacji. Do tej pory biezace dane beda
      ja wstrzymywac. A to ciekawe, wszak do "modelu" (hehe) NBP, beda wchodzily
      wlasnie pojawiajace sie dane. Skoro RPP bedzie widziec to co analyzy NBP bede
      wprowadzac do projekcji i nie beda reagowac, a po pokazaniu projekcji
      zareaguja, to ozncza, ze NBP-wska interpretacja rozni sie (jest bardziej
      inflacyjnie agresywna) niz RPP-wska. W takim razie czym Krzysiek chce ich
      przekonac, skoro to co widza ich przedtem nie przekona. To tak wyglada jakby
      czekali na proroka KRzysia, az im objasni co sie w gospodarce dzieje. Cos mi
      sie nie chce w to wierzyc. Taki numer mogl przejsc raz, ale ostanie glosowania
      i hajki wskazyuja, ze raczej drugi raz nie przejdzie.



      • Re: PROPAGANDA SUKCESU wiecznie żywa i potrzebna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Przeczytaj komentowany artykuł »
      Gość: timur 20.10.2004 17:36 + odpowiedz





      • Re: GUS: Produkcja rośnie przyzwoicie

      Przeczytaj komentowany artykuł »
      bush_w_wodzie 19.10.2004 23:37 + odpowiedz


      patrzac na ten wykres spodziewam sie za kilka miesiecy spadku produkcji rok do
      roku



      • Re: GUS: Produkcja rośnie przyzwoicie IP: *.dip.t-dialin.net

      Przeczytaj komentowany artykuł »
      Gość: traktor 19.10.2004 23:45 + odpowiedz


      i sluszenie, to co widzielismy na wiosne to byl tzw outlayer. Tzn albo spadnie,
      albo roczna dynamika na wiosne 2005 bedzie bardzo niska. Ciekawe co wtedy
      powie Lesiu jak zobaczy pik inflacyjny (o podlozu czytso arytmetycznym, nie
      ekonomicznym) i slabosc realnej gospodarki. No ciekaw jestem komenatarzy tego
      gamonia, ja tam obsatawiam, ze na podwyzki stop szanse sa znikom, a to na
      obnizki w drugiej polowie 2005 calkiem spore
    • robisc stopy bez zmian 27.10.04, 22:38
      I juz w góre nie pójdą. Dynamika wzrostu PKB będzie teraz malała z kwaratłu na
      kwartał, podobnie jak inflacja. Do wyborów złoty bedzie się umacniał, poniewaz
      deficyt budżetowy jest pod kontrolą i, co najwazniejsze w Polsce, ryzyko
      polityczne jest opanowane, a wiec spekulanci mogą zarabiać w miarę bezpiecznie.
      Złoty moze osłabic sie dopiero w drugim kwartale, gdyby wyniki makroekonomiczne
      były negatywne, ale to mało prawdopodobne.
      • przycinek.usa Re: stopy bez zmian 27.10.04, 23:55
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2359835.html
        Majatek Polski wynosi 600 a dlugi 379 miliardow.

        W tym tempie zadluzania sie - za 5 lat te proporcje sie wyrownaja.
        Tak na oko mowie, bo nie sprawdzalem.

        Bedzie 1:1 i kto bedzie mial wtedy Polske?

        • bush_w_wodzie Re: stopy bez zmian 28.10.04, 00:23
          przycinek.usa napisał:

          > gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2359835.html
          > Majatek Polski wynosi 600 a dlugi 379 miliardow.
          >
          > W tym tempie zadluzania sie - za 5 lat te proporcje sie wyrownaja.
          > Tak na oko mowie, bo nie sprawdzalem.
          >
          > Bedzie 1:1 i kto bedzie mial wtedy Polske?
          >

          polacy. zadluzeni polacy.

          to jest majatek skarbu panstwa. wiekszosc dlugu rzadu to dlug wenwetrzny.
          dochody panstwa to glownie podatki a nie rent amajatkowa.

          oprocz tego polska to takze majatek osob i firm. oraz zdolnosc ludzi do pracy.
      • wolo Re: stopy bez zmian 28.10.04, 16:22
        No nie byłbym taki pewny. Nie to żebym widział jakieś znaczne zagrożenie dla
        złotego. Ale było nie było odejdą co najmniej dwa czynniki, które wspierały
        złotego w ostatnim czasie: nadzieja na przepływy prywatyzacyjnej i oczekiwane
        podwyżki stóp. Gronicki również powiedział, że na razie nie będzie kupował
        złotówek za euro z Brukseli. Myślę, że złoty będzie raczej chodził za eur/usd
        do koszyka będzie stabilny, może nawet nieznacznie się osłabi (częściowo już to
        nastąpiło).
        ---
        Pozdro,
        wolo
      • wolo Re: i jeszcze o stopach... 28.10.04, 17:16
        2:1, że nie pójdą. Wszystko uzależniłbym od inflacji. Jeżeli będzie spadała
        zbyt wolno to NBP może jeszcze pęknąć. Na razie są duże oczekiwania na szybki
        spadek (widać to również w moim otwierającym poście) i chyba te oczekiwania są
        trochę zbyt duże. Jeszcze małe zagrożenie z tej strony (nie tyle wzrostem ile
        zbyt powolnym spadkiem) istnieje.
    • robisc mądry głos 28.10.04, 19:41
      2004.10.28 15:00
      Krytykują RPP

      Eksperci Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN skrytykowali dotychczasową politykę
      prowadzoną przez RPP, ale uważają, że Rada do końca pierwszego półrocza
      przyszłego roku podwyższy stopy jeszcze o 50 pb.

      "Pojawia się wątpliwość czy polityka ta była uzasadniona w sytuacji, gdy skok
      inflacji wywołany był wzrostem cen ropy (szok podażowy), tworzeniem zapasów
      przed przystąpieniem do UE (jednorazowy szok popytowy) oraz jednorazowym
      dostosowaniem cenowym związanym ze zniesieniem części barier celnych. Wydaje
      się, że uprawianie polityki monetarnej do stabilizowania dostosowań cenowych
      będących wynikiem egzogenicznych szoków może prowadzić do destabilizacji strony
      realnej procesów gospodarczych" - napisali eksperci w raporcie dotyczącym
      sytuacji polskiej gospodarki.

      Rada, aby przeciwdziałać wzrostowi inflacji, w tym roku podwyższyła stopy
      procentowe łącznie o 125 pb.

      Ekonomiści INE PAN oceniają, że negatywnym skutkiem polityki RPP może być
      zduszenie powoli odradzających się inwestycji, które w kolejnych kwartałach
      będą odgrywały nieco większą rolę w kreowaniu wzrostu gospodarczego. Według
      raportu tempo wzrostu PKB spadnie do 4,7 proc. w II kwartale 2005 roku z 6,1
      proc. w II kwartale 2004 roku, a głównym motorem wzrostu nadal będzie eksport.

      Wygaszanie inwestycji może następować - twierdzą ekonomiści PAN - przez
      umocnienie złotego wywołane podwyżkami stóp procentowych.

      Posunięcia Rady (Polityki Pieniężnej) można interpretować jako mające na celu
      aprecjację złotego i stłumienie w ten sposób nadmiernego popytu zagranicznego.
      Negatywnym skutkiem tego rodzaju polityki może być jednak zduszenie w dłuższym
      okresie także zaznaczającego się słabego ożywienia inwestycyjnego - głosi
      raport INE PAN.

      Eksperci INE PAN przyznają jednak, że inflacja w przyszłym roku jeszcze
      wzrośnie, co wywoła reakcję Rady.

      "Inflacja w końcu 2004 roku i w początku przyszłego ulegnie przyspieszeniu
      (nawet do 4,5 proc.) - co powinno wywołać reakcję RPP i dalszą podwyżkę stóp" -
      napisano w raporcie.

      INE PAN prognozuje, że stopy do połowy przyszłego roku wzrosną o 50 pb.

      www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/20041028/78984/
    • wolo Teraz niestety 4,5. Dużo./ntxt 16.11.04, 17:17

      • robisc Licytujemy? 16.11.04, 19:52
        Podniosą stopy czy nie podniosą? Ponieważ większośc analityków sądzi że nie
        podniosa 9po podobno "gołebich" wypowiedziach Nieckarza i Filara) to ja
        obstawiam że podniosą. To może być pzrecież ostatnia szansa na sensowne
        uzasadnienie podwyżki.
        • wolo Re: Licytujemy. 17.11.04, 15:17
          Nie podniosą (w tym roku).
          Tych gołebich wypowiedzi było więcej. Do Nieckarza i Filara powinieneś dodać
          jescze Sławińskiego a pewnie jeszcze by się znalazło. I wydaje się, że RPP,
          która ma problem z komunikacją z rynkami w tej sytuacji nie powinna podnosić
          stóp - te sygnały zbyt wyraźne.
          Inną rzeczą pozostaje inflacja. To raczej nie będzie ostatnia szansa. Wg
          niektórych inflacja pozostanie w tych poziomach (lub nieco wyżej) do końca I
          kwartału. Tak więc spieszyć się nie muszą. Jeszcze zdążą, i myślę, że podniosą
          ale nie w tym roku.
          • robisc miałeś rację 24.11.04, 20:46
            Ja prognozowałem nieco cynicznie, biorac pod uwage przeszłe wydarzenia. Teraz
            już zupełnie powaznie sadze, ze od 3 kwartału przyszłego roku stopy zaczną
            spadać.

            mojeinwestycje.interia.pl/news?inf=565217
            • wolo Od 3 kwartału? 26.11.04, 09:50
              Od 3 kwartału to nie wiem. Natomiast też całkiem poważnie mówię, że jeszcze
              jedna podwyżka o 25-50 w pierwszym kwartale wydaje mi się bardzo prawdopodobna.
              Wczoraj znowu mieliśmy przykrą niespodziankę inflacyjną i dość duży wzrost cen
              żywności.
              Jeżeli inflacja będzie utrzymywać się w okolicach 4,5 % lub nie daj boże
              podejdzie pod 5 to RPP raczej podniesie stopy.
              Jest jescze ta hossa na obligacjach być może ma ona coś wspólnego z słabością
              dolara. No w każdym razie to co się dzieje ze złotym oddala konieczność
              interwencji stopami 3,1710 to nowy rekord USD/PLN dzisiaj w nocy.
              • robisc Re: Od 3 kwartału? 26.11.04, 23:33
                Żywnoość bedzie drożała, bo jest to efeketem wyrównywania sie cen. Na razie
                przeciętny obywatel zakosztował dobrodziejstw akcesji płacąc 2% podatek
                inflacyjny, w postaci realnego spadku dochodów. Inaczej mówiac jesteśmy
                biedniejsi, pomimo wzrostu gospodarczego. Taki sobie paradoks, nie? I jeszce
                ekonomiści byli wielce zaskoczeni.

                Dochody realne ludnosci spadają, podobnie zreszta jak dynamika produkcji,
                aprecjacja złotowki siega szczytów a Rada dalej straszy podwyżkami stóp,
                porównując do siebie dwie różne epoki w gospodarce Polski. To jest chore.
                Pierwsza prognoza inflacyjna NBP to kompletny blamaż, podobnie bedzie z drugą.
                Z niecierpliwoścą czekam na wyniki makroekonomczne na koniec 2. i 3.kwartału
                przyszłego roku.
    • robisc będzie drożej 17.11.04, 00:22
      Pamięacie jak pisaliśmy od stali? Ceny w ciągu roku wzrosły o blisko 100% i to
      wcale nie koniec podwyżek.
      A oto kolejny przykład. Jedno jest pewne: kto nie kupił mieszkania przed
      akcesja, ten zdrowo dołoży do zakupu.


      Sprzedane na pniu


      Dziś każdy pieniek jest na wagę złota. Koniunktura na meblarskim rynku wymiotła
      deski z tartacznych składów. Wkrótce zdrożeją meble, mieszkania, domy i papier.

      Na aukcji drewna w nadleśnictwie Wyszków emocje sięgały zenitu. Prawie 40
      właścicieli tartaków, niczym lwy, walczyło w połowie października o ponad 100
      tirów załadowanych ściętymi sosnami. Cena błyskawicznie szła w górę. Gdy metr
      sześcienny sosny trzeciego gatunku sięgnął 200 zł, Przemysław Kalicki,
      właściciel tartaku Feniks w Miastkowie koło Ostrołęki, zaczął powtarzać w
      myślach: "Spokojnie, to tylko drewno, to tylko drewno...".
      Trudno jednak zachować spokój, gdy ceny drewna rosną w astronomicznym tempie.
      Jeszcze pięć miesięcy temu metr sześcienny sosny można było kupić za 100 zł,
      dziś trzeba zapłacić prawie dwa razy tyle. Ale ceny ostro poszybowały dopiero
      po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Zachęcone zniesieniem barier
      celnych oraz silnym euro firmy meblarskie prawie dwukrotnie zwiększyły
      produkcję i sprzedaż na zachodnie rynki.
      Z danych GUS wynika, że do końca czerwca wartość eksportu mebli przekroczyła
      już 2,2 mld dolarów i wyniosła tyle, ile w całym ubiegłym roku. Do Unii jadą
      też inne towary, do produkcji których używa się drewna: panele podłogowe,
      papier, palety do pakowania towarów i płyt MDF. Ich sprzedaż w ciągu ostatnich
      ośmiu miesięcy podskoczyła średnio o 10-30 proc. w porównaniu z rokiem
      ubiegłym. - Moglibyśmy zwiększyć dostawy do UE, gdybyśmy mieli pod dostatkiem
      drewna - mówi Paweł Wrona, szef marketingu firmy Barlinek, która rocznie
      wytwarza ok. 2,5 mln metrów kwadratowych podłogi, z czego 60 proc. trafia na
      eksport.


      Ewa Wesołowska, Jarosław Olechowski

      newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=10986
      • cesarok Re: będzie drożej 26.11.04, 10:45
        Tak sobie myślę, że wichury oraz "orkan" na Słowacji naprodukowały tyle drewna,
        że ceny powinny spaść. Swoją drogą, to często wydaje mi się że te
        wszystkie "ekonomiczne analizy" np. dotyczące podaży na węgiel, stal, drewno,
        a zatem prognozujące ceny tych produktów są warte tyle ile papier, na którym je
        wydrukowano. Natomiast najgorsze jest to, że na ich podstawie podejmuje się
        bardzo ważne decyzje gospodarcze. Tyle, że jeżeli decyzje dotyczą sfery
        państwowej to podejmowane są z dużą wiekszą swobodą, natomiast jeżeli
        dotyczą "prywatnych" to taki właściciel kilkakrotnie przemyśli każdą decyzję.
        Myślę tutaj np. o zlikwidowaniu kopalniu Morcinek, która to wydobywała
        najlepszy węgiel koksujący i dzisiaj byłaby super łakomym kąskiem. Zresztą do
        złoż Morcinka dobierają się Czesi od swojej strony. Pozdrowienia
        • robisc Re: będzie drożej 26.11.04, 23:35
          Nie wiem, czy drewno z Tatr cokolwiek zmieni. Co do prognoz zgadzam sie z Tobą,
          o czym pisałem wyżej.
    • robisc usprawiedliwienie by K. Rybiński? 27.11.04, 22:51
      Jezeli tak, to blado i bełkotliwe wypadło. Panie Rybiński wypadałoby sie po
      prostu przyznać, że pierwsza propgnoza inflacyjna NBP była fuszerką.


      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041127/publicystyka/publicystyka_a_1.html
      • wolo Re: usprawiedliwienie by K. Rybiński? 30.11.04, 18:45
        Nie gadaj z edukacyjnego punktu widzenia bardzo ciekawy artykuł. Rybiński ma
        wyraźne zacięcie dydaktyczne - tylko czy tego należy oczekiwać od polityków?

        Prawdziwą klęską były dzisiejsze wynurzenia Krisa na temat interwencji na rynku
        walutowym i przewartościowaniu złotego. Jeżeli pisze w artykule, że sygnały od
        polityki monetarnej powinny być czytelne to ja dziękuję. Czy waluta może się
        osłabiać jeżeli władze monetarne utrzymują restrykcyjną politykę a prognozy
        mówią o spadku inflacji w perspektywie kilkunastu miesięcy?
        ---
        • robisc Re: usprawiedliwienie by K. Rybiński? 03.12.04, 21:10
          wolo napisał:

          "Czy waluta może się osłabiać jeżeli władze monetarne utrzymują restrykcyjną
          politykę a prognozy mówią o spadku inflacji w perspektywie kilkunastu miesięcy?"

          Tylko kto sie teraz przyzna, że dotychczasowa polityka RPP jest jednym wielkim
          błędem? Na szczęście kolejne podwyżki stóp są już raczej nieprawdopodobne.
          Teraz należy oczekiwac zmiany nastawienia Rady, a od drugiego kwartału
          przyszłego roku obniżek stóp (wcześniej myśłałem od 3 kwartale).
          Ciekawe są te otrzeżenia o mozliwej dealuacji złotego skierowane do
          kredytobiorców. Na miejscu ludzi teraz zastanawiających sie nad zaciągnięciem
          kredytu indeksowanego potraktowałbym je powaznie. Natomiast mając kredyt
          indesksowany powoli zacząłbym sie rozglądać za dobrym kredytem złotowym.
        • robisc tylko smieszne czy już tragiczne? 05.12.04, 01:32
          Od pewnego czasu mam odnoszę wrazenie, że odpowiedzialni za politykę pienieżną
          w tym kraju poruszaja sie jak dzieci we mgle. Taki belkot tylko mnie w tym
          przekonaniu utwierdza.

          "(...)Od poniedziałku trwał festiwal wypowiedzi dotyczących kursu złotego i
          czasem trudno było się zorientować, kto po której stoi stronie. Rozpoczął go
          wicepremier Hausner słowami, że jeśli eksport zwolni, to należałoby wziąć pod
          uwagę kurs złotego i podjąć odpowiednie kroki. Kilka godzin później mogliśmy
          już od prof. Hausnera usłyszeć, że złoty nadal będzie się umacniał, choć trudno
          przewidzieć do jakiego poziomu, a w obecnej chwili nie ma żadnej możliwości
          interwencji w tej sprawie. Dzień później stanowisko zajął wiceprezes NBP
          Krzysztof Rybiński, sugerując, że bank centralny na zmiany na rynku walutowym
          może zareagować zmieniając stopy procentowe lub interweniując na rynku
          walutowym. Wyraził też zaniepokojenie, że trwała aprecjacja złotego spowolni
          wzrost gospodarczy. Kilka godzin później na mównicy był już premier Marek
          Belka, który powiedział, że jest bardzo zaniepokojony tym, że umocnienie się
          złotego może zabić polską działalność eksportową, która była i jest głównym
          motorem naszego wzrostu. Replika ministra finansów Mirosława Gronickiego była
          błyskawiczna. Jego zdaniem, obecny mocny złoty nie szkodzi gospodarce, a
          sytuacja fiskalna jest bardzo dobra. Swoje trzy grosze dodał także prezes NBP
          Leszek Balcerowicz, wskazując, że polskie przedsiębiorstwa są lepiej niż w
          przeszłości przygotowane na zmiany na rynku walutowym, a polityka
          nieinterwencji na rynku walutowym dobrze Polsce służyła i służy. W końcu
          premier ogłosił, że w ciągu 2 tygodni powinno dojść do spotkania nt sytuacji na
          rynku walutowym między rządem i NBP, i RPP. Szef resortu finansów dodał
          natomiast, że rząd zareaguje na ewentualne wzmocnienie się złotego poniżej
          poziomu 4,10 zł za euro.

          tiny.pl/lss
          • wolo Re: tylko smieszne czy już tragiczne? 06.12.04, 16:01
            Tak po tych wypowiedziach dotyczących złotego również zmieniłem zdanie - myślę
            podobnie jak Ty. O żadnej podwyżce nie może być mowy, należy zapomnieć to
            słowo. Redukcje szybciej niż moglibyśmy się spodziewać.
            • robisc formacja podwójnego szczytu 06.12.04, 22:14
              Nie znam się na analizie technicznej, ale autor artykułu tak, więc pewnie wie
              co pisze. Jeszcze 20% aprecjacja złotówki to gwóźdź do trumny dla naszej
              gospodarki. Chociaż osobiście watpię w taki poziom wzmocnienia złotego - nawet
              przy obecnych wysokich stopach procentowych widmo rosnącego deficytu
              budżetowego i wielkości długu publicznego wkrótce osłabi zapędy spekulantów na
              naszym płytkim rynku. Poczekajmy na pierwsze objawy nieuchronnego spadku tempa
              wzrostu PKB, spadku wpływów budżetowych i wzrostu bezrobocia. Z tymi zjawiskami
              powiniśmy mieć do czynienia już w drugim kwartale przyszłego roku.

              www.money.pl/tt/82350/1/
              • robisc polecam śledzenie tych komentarzy 08.12.04, 00:17
                Bo nie są to komentarze ekonomistów bankowych, którym nie można ufać za grosz.
                Poza tym goście piszę często dosadnie, bez zbędnych ozdobników czy niedomówień.

                tiny.pl/47v
    • robisc gdyby nie money.pl 08.12.04, 21:22
      i komentarze WGI, zacząłbym tracić wiarę, ze to co widze, to jest to co wiedze,
      a nie coś całkiem innego, co głoszą politycy. Moja sygnaturka podoba mi sie
      coraz bardziej.

      www.money.pl/tt/82588/1/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka