robisc No i co ztego? 14.10.04, 19:24 RPP poluje na "cel inflacyjny", który sam sobie założyla.8 2004.09.22 14:29 Hausner: Aprecjacja złotego wskutek podwyżek stóp pogorąży gospodarkę Dalsza aprecjacja złotego spowodowana kolejnymi podwyżkami stóp procentowych spowoduje pogorszenie warunków eksportu oraz ograniczenie możliwości inwestowania przez podwyżkę kosztów kredytu - uważa wicepremier Jerzy Hausner. "Dzisiaj wzrost gospodarczy jest ciągnięty przez eksport i jeżeli chcemy go utrwalić, to musimy utrzymać dobre warunki dla naszego eksportu i jednocześnie dodać kolejny czynnik, jakim są inwestycje. Z tego punktu widzenia podnoszenie stóp procentowych będzie prowadziło do wzrostu kursu złotego, czyli pogorszenia warunków dla eksporterów i będzie prowadziło do wzrostu kosztów kredytu, czyli ograniczenia możliwości i skłonności do inwestycji" - powiedział w środę Hausner dziennikarzom. Hausner dodał, że jego opinii o polityce pieniężnej nie należy traktować jako próby wywołania konfliktu z NBP. "O żadnej wojnie nie może być mowy, jakimkolwiek personalnym sporze. Rzecz w analizie sytuacji gospodarczej i podejmowaniu działań, które oznaczają harmonizację polityki fiskalnej z polityką pieniężną. Taka harmonizacja nie tylko jest potrzebna, ale jest możliwa" - dodał wicepremier. Hausner powtórzył, że obecny kurs złotego nie budzi jego niepokoju. "Kurs w przedziale 4,3-4,5 wobec euro pozwala nam najlepiej połączyć różne racje: ministra finansów, ministra gospodarki. Sytuacja w chwili obecnej nie wywołuje we mnie niepokoju. Natomiast niepokój wywołuje u mnie możliwość szybkiego wzrostu kursu złotego, bo wiem jakie będą tego następstwa. Szybkie umacnianie się złotego, co może być możliwe, jest powodem mojej dzisiejszej rozmowy z ministrem finansów, będzie prowadziło do pogorszenia warunków eksporterów (...)" - powiedział. Według Hausnera obniżenie dynamiki wzrostu gospodarczego oznacza, że zamiar poprawy sytuacji na rynku pracy się nie powiedzie. "To są względy, które powinny być brane pod uwagę przez RPP, a moim obowiązkiem, jako ministra gospodarki jest sygnalizowanie tych kwestii (...) Wydaje mi się, że czynniki podażowe (które do tej pory podnosiły inflację), wygasają" - dodał wicepremier. RPP zbiera się na posiedzeniu w przyszłym tygodniu. Większość ekonomistów spodziewa się podwyżki stóp o 25 punktów bazowych. Odpowiedz Link
robisc Filar mnie dobił 18.10.04, 11:43 Jak gdyby nigdy nic mówi, ze poprzednia projekcja NBP była nic nie warta i ze własnie maja switną nową projekcję, która wskazuje, ze nadal tzeba podnosić stopy. A skad wiadomo, że ta nowa projekcja przedstawia jakąś wartośc? Mam niodparte wrazenie, ze czlonkowie RPP poruszja sie jak dzieci we mgle. (...)Filar, cytowany przez weekendowy „Parkiet”, zapowiedział, że nowa projekcja – czyli scenariusz inflacyjny zakładający brak modyfikacji polityki pieniężnej – będzie wskazywała na spadek inflacji do poniżej 3% z ułamkiem w czwartym kwartale 2005 roku. „Nadal będzie to powyżej celu inflacyjnego RPP, ale blisko dopuszczalnego pasma wahań” – powiedział członek Rady. Jego zdaniem, zejście poniżej 3,5% ma nastąpić w pierwszym kwartale 2006 roku, napisał „Parkiet”. Sierpniowa projekcja banku centralnego zakładała, że inflacja zacznie spadać w 2005 roku, tak by w 2006 roku osiągnąć górną granicę celu, tj. 3,5%, choć przejściowo wskaźnik wzrostu cen konsumpcyjnych może sięgnąć 6%. „Choć nowa projekcja ma zakładać szybszy niż poprzednia spadek inflacji, według D. Filara nadal konieczne są podwyżki stóp procentowych” – czytamy w gazecie. waluty.onet.pl/995214,wiadomosci.html Odpowiedz Link
robisc ciekawe jak to skomentują bossowie od finansów 18.10.04, 18:11 Rośnie deficyt w handlu zagranicznym dama, pap 18-10-2004 , ostatnia aktualizacja 18-10-2004 16:37 Deficyt handlu zagranicznego po ośmiu miesiącach 2004 roku wyniósł 8 mld 556,3 mln euro - podał w poniedziałek Główny Urząd Statystyczny Oznacza to wzrost o ponad 100 mln euro w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Wówczas nasz deficyt wynosił 8 mld 444,2 mln euro. Po ośmiu miesiącach tego roku eksport wzrósł o 21,9 proc. i wyniósł 36 mld 576,3 mln euro. Import po ośmiu miesiącach 2004 roku wyniósł 45 mld 132,6 mln euro, co oznacza wzrost o 17,4 proc. Odpowiedz Link
robisc dane o produkcji - ciekawe komentarze 21.10.04, 22:39 Z forum Gospodarka. gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33203,2346727.html GUS: Produkcja rośnie przyzwoicie Patrycja Maciejewicz 19-10-2004 , ostatnia aktualizacja 19-10-2004 19:58 Choć nie możemy się pochwalić tak rewelacyjnymi wynikami przemysłu, jak na początku tego roku, to ekonomiści pocieszają, że nasza gospodarka wciąż rozwija się bardzo szybko. A najgorszy kwartał tego roku już za nami Według najnowszych danych, opublikowanych we wtorek przez GUS, produkcja przemysłowa wzrosła we wrześniu o 9,3 proc.w porównaniu z wrześniem 2003 r. Po oczyszczeniu danych z wpływu czynników sezonowych okazuje się, że wzrost ten wynosi 10 proc. - Takie wyniki w ujęciu realnym notujemy już od trzech miesięcy, mimo że dane nominalne wahały się od kilku do kilkunastu proc. To oznacza, że wzrost w przemyśle ustabilizował się na przyzwoitym poziomie - mówi Piotr Bielski, ekonomista banku BZ WBK.(...) i kilka komentarzy: GUS: Produkcja rośnie przyzwoicie Przeczytaj komentowany artykuł » wasniewski 19.10.2004 19:19 + odpowiedz Z uporem osła powtarzam, eksport nie jest głównym motorem wzrostu. Handel zagraniczny od lat jest głównym hamulcowym naszej gospodarki, bo to nie sam eksport jest składnikiem PKB, ale saldo w handlu zagranicznym, które jest zdecydowanie ujemne. • Wyniki I i II kw. 2004 Przeczytaj komentowany artykuł » wasniewski 19.10.2004 20:15 + odpowiedz Tablica 4. Dynamika realna produktu krajowego brutto (ceny stałe roku bazowego 1995) przy podstawie kwartał poprzedni = 100 W drugim kwartale 2004 nastąpił wzrost 5,6% , w stosunku do pierwszego kwartału, w którym nastąpił spadek 10,7% (szereg niewyrównany sezonowo) Źródło: Departament Rachunków Narodowych i Finansów. Resztę niech każdy dośpiewa sobie sam. • Re: Wyniki I i II kw. 2004 IP: *.dip.t-dialin.net Przeczytaj komentowany artykuł » Gość: PPR 19.10.2004 23:34 + odpowiedz matolku - skoro niewyrownane sezonowo, to naturalen jest, ze kwartal do kwartalu spada, a potem rosnie, przy wyrownanych sezonowe takieg efektu nie bedzie, inny sposob - prosty i zrozumialy dla Ciebie ciolku do porownywac kwartaly rok do roku, tj kwartal I tego roku z I roku ubieglego. Uwaga druga eksport jest motorem wzrostu, natomiast eksport netto (czyli eskport minus import obniza nominalne PKB) w Polsce obniza PKB, tyle, ze spadajac obniza coraz mniej, czyli wplywa na podwyzszeni wzrostu. Zeby to rozumiec nie trzeba zanc ekonomi, wystarczy opanowac material z matematyki jaki byl wymagany do ukonczenia szkoly podstawoej w systemi osmioklasym. Czego i Panu zycze. A Leszek B. mowi, ze grozi nam inflacja i kosmiczny wzrost popytu wewnetrzengo bo inwestycje rusza i popyt krajowy sie odbije lada dzien,a Krzysio mu wtoruje. Oj do roboty chlopaki, znow 50 osob pracowal i spieprzylo prosty model. • Re: Wyniki I i II kw. 2004 Przeczytaj komentowany artykuł » wasniewski 21.10.2004 20:23 + odpowiedz Wyzwiska świadczą tylko o twojej kulturze, ja wyłącznie podałem suche liczby by każdy sam mógł sobie wyrobić na ten temat swoje zdanie. Twoja tępota jest tak duża, że sam nie potrafisz myśleć więc ci powiem, że to wszystko jest wynikiem machlojek w IV kw 2003r. PKB zostało wykonane, metodą jak za starych dobrych czasów w IV kw dodając do eksportu wg SAD, również eksport nierejestrowy, który już wcześniej był policzony w popycie krajowym. Co do zmniejszania salda to żeby na ten temat dyskutować trzeba najpierw poznać dane statystyczne na ten temat, ale obawiam się, że czytanie tabel przerasta twoje możliwości. • Re: Wyniki I i II kw. 2004 IP: *.dip.t-dialin.net Przeczytaj komentowany artykuł » Gość: ktostamcostam 19.10.2004 23:41 + odpowiedz A teraz ciekawostka. Wielu komentatoro mowi, ze RPP podniesie stopy po listopadzie jak zobaczy nowa projekcje inflacji. Do tej pory biezace dane beda ja wstrzymywac. A to ciekawe, wszak do "modelu" (hehe) NBP, beda wchodzily wlasnie pojawiajace sie dane. Skoro RPP bedzie widziec to co analyzy NBP bede wprowadzac do projekcji i nie beda reagowac, a po pokazaniu projekcji zareaguja, to ozncza, ze NBP-wska interpretacja rozni sie (jest bardziej inflacyjnie agresywna) niz RPP-wska. W takim razie czym Krzysiek chce ich przekonac, skoro to co widza ich przedtem nie przekona. To tak wyglada jakby czekali na proroka KRzysia, az im objasni co sie w gospodarce dzieje. Cos mi sie nie chce w to wierzyc. Taki numer mogl przejsc raz, ale ostanie glosowania i hajki wskazyuja, ze raczej drugi raz nie przejdzie. • Re: PROPAGANDA SUKCESU wiecznie żywa i potrzebna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Przeczytaj komentowany artykuł » Gość: timur 20.10.2004 17:36 + odpowiedz • Re: GUS: Produkcja rośnie przyzwoicie Przeczytaj komentowany artykuł » bush_w_wodzie 19.10.2004 23:37 + odpowiedz patrzac na ten wykres spodziewam sie za kilka miesiecy spadku produkcji rok do roku • Re: GUS: Produkcja rośnie przyzwoicie IP: *.dip.t-dialin.net Przeczytaj komentowany artykuł » Gość: traktor 19.10.2004 23:45 + odpowiedz i sluszenie, to co widzielismy na wiosne to byl tzw outlayer. Tzn albo spadnie, albo roczna dynamika na wiosne 2005 bedzie bardzo niska. Ciekawe co wtedy powie Lesiu jak zobaczy pik inflacyjny (o podlozu czytso arytmetycznym, nie ekonomicznym) i slabosc realnej gospodarki. No ciekaw jestem komenatarzy tego gamonia, ja tam obsatawiam, ze na podwyzki stop szanse sa znikom, a to na obnizki w drugiej polowie 2005 calkiem spore Odpowiedz Link
robisc stopy bez zmian 27.10.04, 22:38 I juz w góre nie pójdą. Dynamika wzrostu PKB będzie teraz malała z kwaratłu na kwartał, podobnie jak inflacja. Do wyborów złoty bedzie się umacniał, poniewaz deficyt budżetowy jest pod kontrolą i, co najwazniejsze w Polsce, ryzyko polityczne jest opanowane, a wiec spekulanci mogą zarabiać w miarę bezpiecznie. Złoty moze osłabic sie dopiero w drugim kwartale, gdyby wyniki makroekonomiczne były negatywne, ale to mało prawdopodobne. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: stopy bez zmian 27.10.04, 23:55 gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2359835.html Majatek Polski wynosi 600 a dlugi 379 miliardow. W tym tempie zadluzania sie - za 5 lat te proporcje sie wyrownaja. Tak na oko mowie, bo nie sprawdzalem. Bedzie 1:1 i kto bedzie mial wtedy Polske? Odpowiedz Link
bush_w_wodzie Re: stopy bez zmian 28.10.04, 00:23 przycinek.usa napisał: > gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2359835.html > Majatek Polski wynosi 600 a dlugi 379 miliardow. > > W tym tempie zadluzania sie - za 5 lat te proporcje sie wyrownaja. > Tak na oko mowie, bo nie sprawdzalem. > > Bedzie 1:1 i kto bedzie mial wtedy Polske? > polacy. zadluzeni polacy. to jest majatek skarbu panstwa. wiekszosc dlugu rzadu to dlug wenwetrzny. dochody panstwa to glownie podatki a nie rent amajatkowa. oprocz tego polska to takze majatek osob i firm. oraz zdolnosc ludzi do pracy. Odpowiedz Link
wolo Re: stopy bez zmian 28.10.04, 16:22 No nie byłbym taki pewny. Nie to żebym widział jakieś znaczne zagrożenie dla złotego. Ale było nie było odejdą co najmniej dwa czynniki, które wspierały złotego w ostatnim czasie: nadzieja na przepływy prywatyzacyjnej i oczekiwane podwyżki stóp. Gronicki również powiedział, że na razie nie będzie kupował złotówek za euro z Brukseli. Myślę, że złoty będzie raczej chodził za eur/usd do koszyka będzie stabilny, może nawet nieznacznie się osłabi (częściowo już to nastąpiło). --- Pozdro, wolo Odpowiedz Link
wolo Re: i jeszcze o stopach... 28.10.04, 17:16 2:1, że nie pójdą. Wszystko uzależniłbym od inflacji. Jeżeli będzie spadała zbyt wolno to NBP może jeszcze pęknąć. Na razie są duże oczekiwania na szybki spadek (widać to również w moim otwierającym poście) i chyba te oczekiwania są trochę zbyt duże. Jeszcze małe zagrożenie z tej strony (nie tyle wzrostem ile zbyt powolnym spadkiem) istnieje. Odpowiedz Link
robisc mądry głos 28.10.04, 19:41 2004.10.28 15:00 Krytykują RPP Eksperci Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN skrytykowali dotychczasową politykę prowadzoną przez RPP, ale uważają, że Rada do końca pierwszego półrocza przyszłego roku podwyższy stopy jeszcze o 50 pb. "Pojawia się wątpliwość czy polityka ta była uzasadniona w sytuacji, gdy skok inflacji wywołany był wzrostem cen ropy (szok podażowy), tworzeniem zapasów przed przystąpieniem do UE (jednorazowy szok popytowy) oraz jednorazowym dostosowaniem cenowym związanym ze zniesieniem części barier celnych. Wydaje się, że uprawianie polityki monetarnej do stabilizowania dostosowań cenowych będących wynikiem egzogenicznych szoków może prowadzić do destabilizacji strony realnej procesów gospodarczych" - napisali eksperci w raporcie dotyczącym sytuacji polskiej gospodarki. Rada, aby przeciwdziałać wzrostowi inflacji, w tym roku podwyższyła stopy procentowe łącznie o 125 pb. Ekonomiści INE PAN oceniają, że negatywnym skutkiem polityki RPP może być zduszenie powoli odradzających się inwestycji, które w kolejnych kwartałach będą odgrywały nieco większą rolę w kreowaniu wzrostu gospodarczego. Według raportu tempo wzrostu PKB spadnie do 4,7 proc. w II kwartale 2005 roku z 6,1 proc. w II kwartale 2004 roku, a głównym motorem wzrostu nadal będzie eksport. Wygaszanie inwestycji może następować - twierdzą ekonomiści PAN - przez umocnienie złotego wywołane podwyżkami stóp procentowych. Posunięcia Rady (Polityki Pieniężnej) można interpretować jako mające na celu aprecjację złotego i stłumienie w ten sposób nadmiernego popytu zagranicznego. Negatywnym skutkiem tego rodzaju polityki może być jednak zduszenie w dłuższym okresie także zaznaczającego się słabego ożywienia inwestycyjnego - głosi raport INE PAN. Eksperci INE PAN przyznają jednak, że inflacja w przyszłym roku jeszcze wzrośnie, co wywoła reakcję Rady. "Inflacja w końcu 2004 roku i w początku przyszłego ulegnie przyspieszeniu (nawet do 4,5 proc.) - co powinno wywołać reakcję RPP i dalszą podwyżkę stóp" - napisano w raporcie. INE PAN prognozuje, że stopy do połowy przyszłego roku wzrosną o 50 pb. www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/20041028/78984/ Odpowiedz Link
robisc Licytujemy? 16.11.04, 19:52 Podniosą stopy czy nie podniosą? Ponieważ większośc analityków sądzi że nie podniosa 9po podobno "gołebich" wypowiedziach Nieckarza i Filara) to ja obstawiam że podniosą. To może być pzrecież ostatnia szansa na sensowne uzasadnienie podwyżki. Odpowiedz Link
wolo Re: Licytujemy. 17.11.04, 15:17 Nie podniosą (w tym roku). Tych gołebich wypowiedzi było więcej. Do Nieckarza i Filara powinieneś dodać jescze Sławińskiego a pewnie jeszcze by się znalazło. I wydaje się, że RPP, która ma problem z komunikacją z rynkami w tej sytuacji nie powinna podnosić stóp - te sygnały zbyt wyraźne. Inną rzeczą pozostaje inflacja. To raczej nie będzie ostatnia szansa. Wg niektórych inflacja pozostanie w tych poziomach (lub nieco wyżej) do końca I kwartału. Tak więc spieszyć się nie muszą. Jeszcze zdążą, i myślę, że podniosą ale nie w tym roku. Odpowiedz Link
robisc miałeś rację 24.11.04, 20:46 Ja prognozowałem nieco cynicznie, biorac pod uwage przeszłe wydarzenia. Teraz już zupełnie powaznie sadze, ze od 3 kwartału przyszłego roku stopy zaczną spadać. mojeinwestycje.interia.pl/news?inf=565217 Odpowiedz Link
wolo Od 3 kwartału? 26.11.04, 09:50 Od 3 kwartału to nie wiem. Natomiast też całkiem poważnie mówię, że jeszcze jedna podwyżka o 25-50 w pierwszym kwartale wydaje mi się bardzo prawdopodobna. Wczoraj znowu mieliśmy przykrą niespodziankę inflacyjną i dość duży wzrost cen żywności. Jeżeli inflacja będzie utrzymywać się w okolicach 4,5 % lub nie daj boże podejdzie pod 5 to RPP raczej podniesie stopy. Jest jescze ta hossa na obligacjach być może ma ona coś wspólnego z słabością dolara. No w każdym razie to co się dzieje ze złotym oddala konieczność interwencji stopami 3,1710 to nowy rekord USD/PLN dzisiaj w nocy. Odpowiedz Link
robisc Re: Od 3 kwartału? 26.11.04, 23:33 Żywnoość bedzie drożała, bo jest to efeketem wyrównywania sie cen. Na razie przeciętny obywatel zakosztował dobrodziejstw akcesji płacąc 2% podatek inflacyjny, w postaci realnego spadku dochodów. Inaczej mówiac jesteśmy biedniejsi, pomimo wzrostu gospodarczego. Taki sobie paradoks, nie? I jeszce ekonomiści byli wielce zaskoczeni. Dochody realne ludnosci spadają, podobnie zreszta jak dynamika produkcji, aprecjacja złotowki siega szczytów a Rada dalej straszy podwyżkami stóp, porównując do siebie dwie różne epoki w gospodarce Polski. To jest chore. Pierwsza prognoza inflacyjna NBP to kompletny blamaż, podobnie bedzie z drugą. Z niecierpliwoścą czekam na wyniki makroekonomczne na koniec 2. i 3.kwartału przyszłego roku. Odpowiedz Link
robisc będzie drożej 17.11.04, 00:22 Pamięacie jak pisaliśmy od stali? Ceny w ciągu roku wzrosły o blisko 100% i to wcale nie koniec podwyżek. A oto kolejny przykład. Jedno jest pewne: kto nie kupił mieszkania przed akcesja, ten zdrowo dołoży do zakupu. Sprzedane na pniu Dziś każdy pieniek jest na wagę złota. Koniunktura na meblarskim rynku wymiotła deski z tartacznych składów. Wkrótce zdrożeją meble, mieszkania, domy i papier. Na aukcji drewna w nadleśnictwie Wyszków emocje sięgały zenitu. Prawie 40 właścicieli tartaków, niczym lwy, walczyło w połowie października o ponad 100 tirów załadowanych ściętymi sosnami. Cena błyskawicznie szła w górę. Gdy metr sześcienny sosny trzeciego gatunku sięgnął 200 zł, Przemysław Kalicki, właściciel tartaku Feniks w Miastkowie koło Ostrołęki, zaczął powtarzać w myślach: "Spokojnie, to tylko drewno, to tylko drewno...". Trudno jednak zachować spokój, gdy ceny drewna rosną w astronomicznym tempie. Jeszcze pięć miesięcy temu metr sześcienny sosny można było kupić za 100 zł, dziś trzeba zapłacić prawie dwa razy tyle. Ale ceny ostro poszybowały dopiero po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Zachęcone zniesieniem barier celnych oraz silnym euro firmy meblarskie prawie dwukrotnie zwiększyły produkcję i sprzedaż na zachodnie rynki. Z danych GUS wynika, że do końca czerwca wartość eksportu mebli przekroczyła już 2,2 mld dolarów i wyniosła tyle, ile w całym ubiegłym roku. Do Unii jadą też inne towary, do produkcji których używa się drewna: panele podłogowe, papier, palety do pakowania towarów i płyt MDF. Ich sprzedaż w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy podskoczyła średnio o 10-30 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym. - Moglibyśmy zwiększyć dostawy do UE, gdybyśmy mieli pod dostatkiem drewna - mówi Paweł Wrona, szef marketingu firmy Barlinek, która rocznie wytwarza ok. 2,5 mln metrów kwadratowych podłogi, z czego 60 proc. trafia na eksport. Ewa Wesołowska, Jarosław Olechowski newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=10986 Odpowiedz Link
cesarok Re: będzie drożej 26.11.04, 10:45 Tak sobie myślę, że wichury oraz "orkan" na Słowacji naprodukowały tyle drewna, że ceny powinny spaść. Swoją drogą, to często wydaje mi się że te wszystkie "ekonomiczne analizy" np. dotyczące podaży na węgiel, stal, drewno, a zatem prognozujące ceny tych produktów są warte tyle ile papier, na którym je wydrukowano. Natomiast najgorsze jest to, że na ich podstawie podejmuje się bardzo ważne decyzje gospodarcze. Tyle, że jeżeli decyzje dotyczą sfery państwowej to podejmowane są z dużą wiekszą swobodą, natomiast jeżeli dotyczą "prywatnych" to taki właściciel kilkakrotnie przemyśli każdą decyzję. Myślę tutaj np. o zlikwidowaniu kopalniu Morcinek, która to wydobywała najlepszy węgiel koksujący i dzisiaj byłaby super łakomym kąskiem. Zresztą do złoż Morcinka dobierają się Czesi od swojej strony. Pozdrowienia Odpowiedz Link
robisc Re: będzie drożej 26.11.04, 23:35 Nie wiem, czy drewno z Tatr cokolwiek zmieni. Co do prognoz zgadzam sie z Tobą, o czym pisałem wyżej. Odpowiedz Link
robisc usprawiedliwienie by K. Rybiński? 27.11.04, 22:51 Jezeli tak, to blado i bełkotliwe wypadło. Panie Rybiński wypadałoby sie po prostu przyznać, że pierwsza propgnoza inflacyjna NBP była fuszerką. www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041127/publicystyka/publicystyka_a_1.html Odpowiedz Link
wolo Re: usprawiedliwienie by K. Rybiński? 30.11.04, 18:45 Nie gadaj z edukacyjnego punktu widzenia bardzo ciekawy artykuł. Rybiński ma wyraźne zacięcie dydaktyczne - tylko czy tego należy oczekiwać od polityków? Prawdziwą klęską były dzisiejsze wynurzenia Krisa na temat interwencji na rynku walutowym i przewartościowaniu złotego. Jeżeli pisze w artykule, że sygnały od polityki monetarnej powinny być czytelne to ja dziękuję. Czy waluta może się osłabiać jeżeli władze monetarne utrzymują restrykcyjną politykę a prognozy mówią o spadku inflacji w perspektywie kilkunastu miesięcy? --- Odpowiedz Link
robisc Re: usprawiedliwienie by K. Rybiński? 03.12.04, 21:10 wolo napisał: "Czy waluta może się osłabiać jeżeli władze monetarne utrzymują restrykcyjną politykę a prognozy mówią o spadku inflacji w perspektywie kilkunastu miesięcy?" Tylko kto sie teraz przyzna, że dotychczasowa polityka RPP jest jednym wielkim błędem? Na szczęście kolejne podwyżki stóp są już raczej nieprawdopodobne. Teraz należy oczekiwac zmiany nastawienia Rady, a od drugiego kwartału przyszłego roku obniżek stóp (wcześniej myśłałem od 3 kwartale). Ciekawe są te otrzeżenia o mozliwej dealuacji złotego skierowane do kredytobiorców. Na miejscu ludzi teraz zastanawiających sie nad zaciągnięciem kredytu indeksowanego potraktowałbym je powaznie. Natomiast mając kredyt indesksowany powoli zacząłbym sie rozglądać za dobrym kredytem złotowym. Odpowiedz Link
robisc tylko smieszne czy już tragiczne? 05.12.04, 01:32 Od pewnego czasu mam odnoszę wrazenie, że odpowiedzialni za politykę pienieżną w tym kraju poruszaja sie jak dzieci we mgle. Taki belkot tylko mnie w tym przekonaniu utwierdza. "(...)Od poniedziałku trwał festiwal wypowiedzi dotyczących kursu złotego i czasem trudno było się zorientować, kto po której stoi stronie. Rozpoczął go wicepremier Hausner słowami, że jeśli eksport zwolni, to należałoby wziąć pod uwagę kurs złotego i podjąć odpowiednie kroki. Kilka godzin później mogliśmy już od prof. Hausnera usłyszeć, że złoty nadal będzie się umacniał, choć trudno przewidzieć do jakiego poziomu, a w obecnej chwili nie ma żadnej możliwości interwencji w tej sprawie. Dzień później stanowisko zajął wiceprezes NBP Krzysztof Rybiński, sugerując, że bank centralny na zmiany na rynku walutowym może zareagować zmieniając stopy procentowe lub interweniując na rynku walutowym. Wyraził też zaniepokojenie, że trwała aprecjacja złotego spowolni wzrost gospodarczy. Kilka godzin później na mównicy był już premier Marek Belka, który powiedział, że jest bardzo zaniepokojony tym, że umocnienie się złotego może zabić polską działalność eksportową, która była i jest głównym motorem naszego wzrostu. Replika ministra finansów Mirosława Gronickiego była błyskawiczna. Jego zdaniem, obecny mocny złoty nie szkodzi gospodarce, a sytuacja fiskalna jest bardzo dobra. Swoje trzy grosze dodał także prezes NBP Leszek Balcerowicz, wskazując, że polskie przedsiębiorstwa są lepiej niż w przeszłości przygotowane na zmiany na rynku walutowym, a polityka nieinterwencji na rynku walutowym dobrze Polsce służyła i służy. W końcu premier ogłosił, że w ciągu 2 tygodni powinno dojść do spotkania nt sytuacji na rynku walutowym między rządem i NBP, i RPP. Szef resortu finansów dodał natomiast, że rząd zareaguje na ewentualne wzmocnienie się złotego poniżej poziomu 4,10 zł za euro. tiny.pl/lss Odpowiedz Link
wolo Re: tylko smieszne czy już tragiczne? 06.12.04, 16:01 Tak po tych wypowiedziach dotyczących złotego również zmieniłem zdanie - myślę podobnie jak Ty. O żadnej podwyżce nie może być mowy, należy zapomnieć to słowo. Redukcje szybciej niż moglibyśmy się spodziewać. Odpowiedz Link
robisc formacja podwójnego szczytu 06.12.04, 22:14 Nie znam się na analizie technicznej, ale autor artykułu tak, więc pewnie wie co pisze. Jeszcze 20% aprecjacja złotówki to gwóźdź do trumny dla naszej gospodarki. Chociaż osobiście watpię w taki poziom wzmocnienia złotego - nawet przy obecnych wysokich stopach procentowych widmo rosnącego deficytu budżetowego i wielkości długu publicznego wkrótce osłabi zapędy spekulantów na naszym płytkim rynku. Poczekajmy na pierwsze objawy nieuchronnego spadku tempa wzrostu PKB, spadku wpływów budżetowych i wzrostu bezrobocia. Z tymi zjawiskami powiniśmy mieć do czynienia już w drugim kwartale przyszłego roku. www.money.pl/tt/82350/1/ Odpowiedz Link
robisc polecam śledzenie tych komentarzy 08.12.04, 00:17 Bo nie są to komentarze ekonomistów bankowych, którym nie można ufać za grosz. Poza tym goście piszę często dosadnie, bez zbędnych ozdobników czy niedomówień. tiny.pl/47v Odpowiedz Link
robisc gdyby nie money.pl 08.12.04, 21:22 i komentarze WGI, zacząłbym tracić wiarę, ze to co widze, to jest to co wiedze, a nie coś całkiem innego, co głoszą politycy. Moja sygnaturka podoba mi sie coraz bardziej. www.money.pl/tt/82588/1/ Odpowiedz Link