robisc
20.10.04, 11:27
W tej chwili pomysły Gronickiego brzmią bardziej jak kiełbasa wyborcza niz
jak konkretne projekty, które uda sie wprowadzić w życie.
www.pulsbiznesu.pl/content.aspx?sid=6999&id=315304
(...)Otóż to. Mówił Pan wielokrotnie o upraszczaniu system i obniżaniu
podatków. Co da się zrobić?
Chcemy zacząć upraszczać system podatkowy. Krystalizuje się masa krytyczna w
rządzie, która chce nas poprzeć przy zmniejszaniu VAT.
Po nazwisku proszę...
Premierzy Marek Belka i Jerzy Hausner, czyli ekonomiści w rządzie. Jest nas
pięciu — są jeszcze ministrowie Krzysztof Opawski, Jacek Socha i ja. Rzecz
polega na tym, że najbardziej skomplikowanym podatkiem jest w tej chwili VAT.
Pozostałe są stosunkowo proste. Nawet PIT. Chcemy zatem prostego podatku od
wartości dodanej z mniejszą liczbą ulg i niższą stawką podstawową. Do tego
będziemy zmierzać.
Czyli taki sam VAT na żywność i wyroby przemysłowe?
Tak. Na Słowacji jest stawka podstawowa 19 proc. dla VAT, CIT i PIT, przy
minimalnej liczbie ulg. System jest zdecydowanie prostszy niż w Polsce.
Uproszczenie VAT zlikwiduje jedną trzecią problemów podatników i Ministerstwa
Finansów.
Czy docelowo stawka VAT ma wynieść 19 proc.?
Obecnie efektywna stawka to 13-14 proc. Gdybyśmy nie mieli żadnych ulg, można
by wprowadzić 16-proc. VAT i jeszcze obniżyć PIT. To jest kwestia
konkurencyjności polskiej gospodarki. Przedsiębiorca zastanawiający się,
gdzie ma prowadzić biznes, ma przecież do wyboru Niemcy, gdzie VAT wynosi 16
proc., Słowację — 19 proc. oraz Polskę — 22 proc.
Ale podnosząc stawkę na żywność zmienia się strukturę spożycia. Uderza to w
ekonomicznie najsłabszych. W biedniejszym kraju...
Wiem. Ale czy system podatkowy ma wspomagać uboższych? Nie tędy droga.
Co chce Pan zmienić w CIT i PIT?
W CIT niewiele. 19 proc. to na najbliższe lata rozsądna stawka. Kwestia PIT
jest o wiele bardziej skomplikowana. Trzeba zadać pytanie, czy system
podatkowy powinien karać za fakt, że ktoś więcej zarabia. Warto pamiętać, że
osoby o najwyższych dochodach najczęściej nie płacą 40-proc. stawki, gdyż są
to przedsiębiorcy, którzy mają 19-proc. CIT. Na tym samym poziomie
opodatkowane są dywidenda i zyski firm. Płacą natomiast pracownicy najemni.
Najlepiej wykształceni i najefektywniejsi. Pytanie zatem do polityków. Czy
rozróżniają te kategorie osób? To wybór polityczny.
A realia? Czy cokolwiek z tego, o czym mówimy, jest Pan w stanie wprowadzić?
Ma Pan czas do wiosny, najwyżej do jesieni.
Przygotujemy projekty. Chcemy rozsądnej, a nie populistycznej dyskusji o
podatkach.
Jak Pan sobie wyobraża taką dyskusję w Sejmie? Czy zamierza Pan przedstawić
gotowe projekty ustaw?
Tak chcę zrobić. Jeżeli dyskusja w Sejmie się rozpocznie, to będą w niej
uczestniczyli nie tylko posłowie, ale też media i eksperci. Publiczność także
oceni nasze propozycje. To jest kwestia budowy koalicji dla zmian. Pokazania,
dlaczego warto je wprowadzać. Nie zaś mówić, że biednym trzeba dać ulgę, a
bogatym przyłożyć większy podatek.
Ma Pan śmiałe plany. Dlaczego nie chciał Pan wprowadzić choć części z nich
jeszcze w tym roku?
Pierwsze skojarzenie byłoby takie, że projekt został napisany na kolanie.
Nasze propozycje muszą być przemyślane i przedyskutowane. Wtedy mają szanse
powodzenia.
Łukasz Świerżewski, Jacek Ziarno