Dodaj do ulubionych

Zielona Wyspa Prim czyli RajTuski

22.07.24, 03:18
www.onet.pl/turystyka/dalekowswiatpl/zalety-zycia-w-polsce-w-porownaniu-ze-stanami-zjednoczonymi/4f2s4wx,30bc1058
Kadilak, z faktami sie nie dyskutuje.

Spadaj.

Ciao ! Pozdrow krewnych !
Obserwuj wątek
    • kadilak Re: Zielona Wyspa Prim czyli RajTuski 22.07.24, 04:38
      O tym NFZ to jednak najlepsze.

      www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,ginekolog-spojrzal-w-moje-krocze--tego--co-powiedzial--nie-zapomne-nigdy--list-do-redakcji-,artykul,78187014.html




      > Kadilak, z faktami sie nie dyskutuje.
      >
      > Spadaj.
      >
      > Ciao ! Pozdrow krewnych !
      >
      >
      >
      >
      >
      >
    • szczurek.polny Re: Zielona Wyspa Prim czyli RajTuski 22.07.24, 08:47
      Większość tych różnic związana jest z tym, że Polska leży w Europie. A w Europie generalnie żyje się lepiej (i dłużej) niż w Stanach.

      Im bardziej Polska zbliża się do europejskiej średniej tym bardziej te różnice będą widoczne.
      • kadilak TO prawda jest. 22.07.24, 11:59
        szczurek.polny napisał:

        > Większość tych różnic związana jest z tym, że Polska leży w Europie. A w Europi
        > e generalnie żyje się lepiej (i dłużej) niż w Stanach.

        I wiecej was w EU jest niz nas w US i jestescie bogatsi.
        Tlko jak wojna jaka jest, to wyciagacie do nas, biedniejszych i mniejszych, wasze lapy. Bo sami jestescie jebane fujary i nie potraficie zazegnac najmniejszego konfliktu, ani walczyc ani nozka tupnac. Nawet wlasnych pieniedzy nie chcecie na to wydawac. Prawie pol milarda pierdolonych fujar.
        Na szczescie to sie juz niedlugo skonczy.
        Trump 2024!!!
      • lastboyscout Re: Zielona Wyspa Prim czyli RajTuski 22.07.24, 12:55
        w Europie generalnie żyje się lepiej


        Slowa zywcem wyjete z broszur reklamowych oplacanych ze srodkow Unii Europejskiej, ze kiedys tam dogonimy i przegonimy. wink
        Zapomniales jedynie dopisac : Amen !
    • kadilak Tu Rodacy do ciebie przemawiaja, LBS :) 22.07.24, 13:54
      To Joe Biden czynił Amerykę ponownie wielką. Z polskiej, a właściwie z wschodnio-europejskiej perspektywy widać to szczególnie wyraźnie.

      Kochani sa, ci Polacy, co LBS? A ty> Kochasz ich, polskich Rodakow? Ja ich kocham smile

      Komentarz Polaka:

      freddie_l 21.07.2024, 23:39
      Bardzo dobry i trafny komentarz. Dziękuję Panie Redaktorze! A Prezydentowi Bidenowi dziękuję z całego serca za tą mądrą i wspaniałą prezydenturę. Wspierajmy z całego serca Demokratów!
      489+
      13-

      +++++++++++

      Od siebie tez cos dodalem, dla rownowagi:


      Pane Bartoszu, dziekuje za ten artykul. Biden uczynil Ameryke wielka, piekne slowa.Od nas, amerykanskej Polonii, chcialbym Panu i innym Polakom przeslac mocny i jasny przekaz: POCALUJCIE NAS W DUPE. To my w USA glosujemy , a nie wy, polskie kmioty. My, Polonia, w 90% zaglosujemy na Trumpa.
      Pozdrawiam z USA !!!

      wyborcza.pl/7,75399,31161451,biden-rezygnuje-amerykanska-kampania-wyborcza-wlasnie-sie-zresetowala.html#sortBy:Time-Desc
      • lastboyscout Re: Tu Rodacy do ciebie przemawiaja, LBS :) 22.07.24, 14:30
        Gdyby tak mialo byc tak lewacko jak to glosza ich gadzinowki a tutaj rozowa, wyksztalciuchowa holota
        to w Europie byloby lewacko.
        A jest coraz bardziej faszystowsko, wlasciwie juz w kazdym kraju Europy
        (zobacz jak nawet tutaj, w praktyce, faszyzuje Dorota)

        Jeszcze chwila pozarzynaja sie na smierc.
        Punktem krytycznym bedzie energia i zywnosc.
        Energie juz stracili (z niemala nasza pomoca... ), ceny zywnosci juz sa nie powstrzymania, wojne maja
        a wciaz mowia, ze jest klawo.
        Mowia.
        Amen !

        P.S.
        A ty> Kochasz ich, polskich Rodakow?

        Ja wszystkim kocham albo nie kocham z wzajemnoscia.
        Wlasnie znowu mi dali sprawe w POlsce o pieniadze ...
        Niedoczekanie ich...%&%^$$&**&%^$$....
        • kadilak Re: Tu Rodacy do ciebie przemawiaja, LBS :) 22.07.24, 14:48
          lastboyscout napisał:

          > Gdyby tak mialo byc tak lewacko jak to glosza ich gadzinowki a tutaj rozowa, wy
          > ksztalciuchowa holota
          > to w Europie byloby lewacko.
          > A jest coraz bardziej faszystowsko, wlasciwie juz w kazdym kraju Europy

          A widziales, jak ich ukrecili we francji?
          Oficjalnie i liczbowo, w chamskiej wiekszosci sila jest. Ursula von Jungingen, Maccron z babia ciagle rzadza EU.
          A ze sie rodza ruchy kontra to trudno sie dziwic, jak oni doslownie kaza ludziom wysiasc z samochodu i isc do centrum pieszo albo jechac rowerem. Plus tysiace innych kretynskich pomyslow....Lewica jest duzo bardziej brutalna w rzadach niz ci tzw"faszysci" w gloszonych pogladach. Rymlo mi sie znow.
          • lastboyscout Re: Tu Rodacy do ciebie przemawiaja, LBS :) 22.07.24, 15:03
            Zgoda.
            U nas jest i bedzie tak samo, beda robic coraz wieksze przewaly.
            (ja wciaz pozostaje przy zdaniu, ze sam trump jest przewalka i uwierz mi, ze naprawde chcialbym sie mylic! )
            I bedzie to trwalo bo kazda komuna gnije powoli.
            Potem jakies zamieszanie, nadzieje, nowe sztandary i odnowy a wlasciwie OD NOWA.

            Prawdziwym problemem jest, ze ludzie nie potrafia miec odwage, wyobrazic sobie zycia bez tego cyrku i bez tych malp i klaunow w sensie globalnym wiec mozna nieco pozyc tylko we wlasnej "szafie".
            Ktos powie, ze to malo jak malo bo nam w raju.
            A raj to raj. Warty zycia. Milego dnia!


          • szczurek.polny Re: Tu Rodacy do ciebie przemawiaja, LBS :) 22.07.24, 18:35
            > doslownie kaza ludziom wysiasc z samochodu i
            > isc do centrum pieszo albo jechac rowerem.

            Nie wiem, być może to dlatego że my w Europie wolimy to:
            https://i.pinimg.com/736x/24/0e/f6/240ef6cee13e39a34c66941f14a8830d.jpg
            Zamiast tego:
            https://blogproautomotive.com/wp-content/uploads/2023/08/4-20.jpg

            Ale co ja mogę wiedzieć? Przecież ja popieprzony Europejczyk jestem. Przecież więcej jest zawsze lepiej, co nie Amerykany?
            • lastboyscout Re: Tu Rodacy do ciebie przemawiaja, LBS :) 22.07.24, 19:00
              Ty tak na powaznie, Szczurek WSPOMINASZ ?

              Globalizacja. Globalizacja glupcze !

              Kiedys wiekszosc Polek to byly nadete ciotki a teraz prostytutki.

              I nie ma znaczenia czy nazywa sie je zonami czy singielkami bo za darmo nie odstaniesz.

              W dodatku jakosc uslug na najnizszym poziomie.

              Plus fuj babole.

              Nawet prawdziwych moherow juz nie uswiadczysz.




            • kadilak Ale ubaw, co LBS??? 22.07.24, 20:12
              szczurek.polny napisał:


              > Zamiast tego:
              > https://blogproautomotive.com/wp-content/uploads/2023/08/4-20.jpg
              >
              > Ale co ja mogę wiedzieć? Przecież ja popieprzony Europejczyk jestem. Przecież w
              > ięcej jest zawsze lepiej, co nie Amerykany?

              Amerykany??? Czy ty, polski idioto, masz oczy w dupie ??? Nie widzisz po ktorej stronie auto tej tlustej ma kierownice?
              Po prawej. To znaczy jest z kraju z ruchem lewostronnym. Prawdopodobnie UK.
              W USA, polski pierdolony idioto, jest ruch prawostronny. Kierownice sa po lewej stronie. A moze ty jestes w ogole za biedny na samochod, jebusie ty?
              Buahahahahaha ! Ale sie ubawilem smile
              IDIOTA.
    • kadilak Raj #1. Do poczytania. 22.07.24, 20:36

      "Kosę można tu zarobić, jak komuś 10 zł wisisz". Tak wita was brama Warszawy
      ciemna strona Warszawy
      21.07.2024, 06:30
      Dawid Krawczyk


      bezpieczeństwo ciemna strona Warszawy Dworzec Centralny Metro Centrum patelnia
      Mam jedną zasadę: nie zasypiam w parku między Centralną i Patelnią. Tu się tylu kręci różnych gnojów, że jak zaśniesz, to cię ze wszystkiego obrobią: gotówki, telefonu, dokumentów - mówi Darek. Pasażu Szymborskiej, bramy Warszawy, unikają nawet ci, którzy odsiedzieli kilkanaście lat w więzieniu.

      Andrzej składa rękę w pięść, wystawia kostkę palca wskazującego i mocno naciska mnie nią za uchem. – To jest gwarantowany sposób na pobudkę. Nieważne jakbyś pan był pijany, to od tego wstaniesz – tłumaczy ze znawstwem. Ma 50 lat, odblaskową kamizelkę, pracuje w ochronie Dworca Centralnego od ponad dekady. Mówi, że naoglądał się w okolicy takich rzeczy, których nikt nie powinien widzieć.



      bezpieczeństwo ciemna strona Warszawy Dworzec Centralny Metro Centrum patelnia

      – Najgorsze wspomnienia to trupy. Pamiętam każdego. Jak naciskam za uchem, a człowiek się nie rusza, to już wiem, co się święci. Później tętno sprawdzam przy szyi dwoma palcami i przykładam jeszcze telefon pod usta, jak się para nie osadzi, to trup – mówi Andrzej.
      Śródmieście pije całą dobę. W barach, parkach, bramach, gdzie popadnie
      Zapisz na później
      Życie nocne w centrum Warszawy, ul. Nowy Świat

      I dodaje: –

      Tutaj trupy zdarzają się raz na kilka miesięcy. Przeklęte miejsce.

      W centrum Warszawy kosę zarobić można nawet za 10 zł

      Rozmawiamy przy murku, czyli przy północno-wschodnim wyjściu z Dworca Centralnego na parking wzdłuż ulicy Emilii Plater. To tutaj wielu przyjezdnych rozpoczyna swoją wizytę w Warszawie, ciągnąc walizki z kierunku najbliższej stacji metra Centrum na "patelni". Idą tam pasażem Wisławy Szymborskiej. I ja nim idę, tą bramą do Warszawy.

      Początki w stolicy nie są łatwe, nie tylko metaforycznie. – Albo wybierasz taksówkę i ryzykujesz, że cię orżną, albo idziesz na metro przez cały ten syf – mówi Andrzej.
      Złote Tarasy,agresja,centrum Warszawy,nastolatki,pobicie,policja
      Zapisz na później
      Restauracja Hard Rock Cafe przy Złotych Tarasach

      Wybieram metro i z każdym krokiem oddycham coraz głębiej. Przy wyjściu z dworca smród moczu na to nie pozwalał. Murek przy automatach paczkowych jest tak popularnym miejscem załatwiania potrzeb fizjologicznych, że dawno zmienił kolor na brunatny.

      – Zbieram na grochówkę, dołożysz coś? – zagaduje mnie mężczyzna na wózku. Ma na imię Darek, żyje z renty, skończył niedawno 60 lat, a na ulicy wylądował w 2016 roku, kiedy wyszedł z więzienia po dwucyfrowym wyroku. Przechodzimy przez przejście dla pieszych, chowamy się przed słońcem w cieniu na samym początku pasażu Wisławy Szymborskiej.

      – W nocy lepiej się tutaj nie zapuszczać? – zagaduję.

      – Ja gdybym mógł, to i za dnia bym wolał tu nie żebrać - odpowiada. - Prawda jest taka, że bezdomni sami między sobą się tu biją i okradają. Ale czasem jakiś cywil [Darek tak określa osoby, które nie są bezdomne ani nie pracują w policji i ochronie dworca – red.] też coś straci.

      Stara się trzymać jednej zasady: nie zasypiać w parku między Centralnym a "patelnią". – Tu się tylu kręci różnych gnojów, że jak zaśniesz, to cię ze wszystkiego obrobią: gotówki, telefonu, dokumentów - mówi. - Ja jestem bezdomny, ale to nie znaczy, że nigdy nic nie mam. Kiedyś mi się udało 300 euro wyżebrać na Okęciu. Kupiłem sobie telefon w Złotych Tarasach i wszystkim znajomym po flaszce, zostało mi kilka stów. Nachlałem się, zasnąłem w parku i obudziłem się bez telefonu, bez pieniędzy i z obitą gębą.

      Dwa tygodnie temu miało tu miejsce zabójstwo. Jeden mężczyzna zaatakował drugiego w kolejce po darmowe jedzenie. „Atakujący zadał dokładnie siedemnaście ciosów w twarz i potylicę pokrzywdzonego" – napisała prokuratura po zapoznaniu się z nagraniami z monitoringu. Trwało to kilkanaście minut, nikt z kolejki nie zareagował. Piotr Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie mówił nam, że dopiero po kilkunastu minutach przypadkowi świadkowie zaczęli reanimować pokrzywdzonego, wezwano policję i pogotowie. Pobity mężczyzna zmarł tego samego dnia.
      "Siedemnaście uderzeń w głowę". Odtwarzamy przebieg ataku w centrum, który wstrząsnął Warszawą
      Zapisz na później
      Czwartkowe rozdawanie kanapek przez Fundację Sant'Egidio

      – Ten, co zabił, to jest taki Sylwek. Znają go tu wszyscy, bo łychę kradł z Biedronek.

      Zawsze taki dumny przychodził, że mu się udało czerwonego Johny’ego Walkera zwinąć. Wołał wtedy wszystkich „na herbatkę". Nie wiem, o co poszło, ale mogę się założyć, że o pieniądze. Tutaj to można kosę zarobić między żebra, jak komuś 10 złotych siedzisz – stwierdza Darek.



      Zabójstwo sprzed dwóch tygodni to nie jedyne głośne zdarzenie w tej okolicy. Rok temu w maju pod Złotymi Tarasami grupa nastolatków otoczyła i pobiła parę młodych dorosłych. I tu nikt nie zareagował. Z zawiadomienia, jakie otrzymała policja, wynika, że celem napastników nie była próba kradzieży, napaść na tle ksenofobicznym, nic też nie łączyło z ich ofiarami. Zależało im na przemocy dla samej przemocy.

      Rozmowę z Darkiem przerywają nam krzyki przy fontannie pod wejściem do Pałacu Kultury. Szybko orientujemy się, co się dzieje. To upał i alkohol. Pijany facet bez koszulki najpierw wrzuca swoją dziewczynę do fontanny, zeruje butelkę piwa, a później sam wskakuje do wody, żeby się ochłodzić.

      – Kradzieże się zdarzają? – dopytuję jeszcze Darka.
      "Idą w zaparte, dopóki nie pokażemy im nagrań z kamer. Wtedy truchleją". Plaga kradzieży w sklepach w Warszawie
      Zapisz na później
      Kradną wszyscy. Młodzi, starzy, biedni i bogaci.

      – Głównie ze sklepów. Że tak powiem, na własny użytek. Albo sprzedają złotówom pod Centralnym. Oni wszystko skupują, nawet kiełbasę za kilka złotych - odpowiada. - Cywili nikt nie ruszy, chyba że jesteś pijany do nieprzytomności.

      Ostatnio kolega mi się chwalił, że ukradł Ukraińcowi paszport i za kilka stów sprzedał.

      Z opowieści Darka wynika, że wystarczy spędzić kilka dni pod dworcem, żeby zorientować się, kto ma kontakt z grupami przestępczymi, które odkupują od złodziei kradzione telefony i dokumenty. – W drugą stronę też to działa - mówi. - Jak ci wódy nie starcza i chcesz kupić mefedron, to albo jedziesz na Brzeską, albo kilka złotych drożej tutaj odkupisz od kogoś, kto kupił więcej.
      Bijatyka między Centralnym a stacją metra Centrum jak na ringu MMA

      Idę dalej pasażem Szymborskiej w stronę "patelni". Pod drzewami, ale też na całej długości pasażu, drzemią mężczyźni w kryzysie bezdomności. Dobytek schowany w torbach służy im za podparcie głowy.

      Bezdomni w parku wzdłuż pasażu Wisławy Szymborskiej
      Bezdomni w parku wzdłuż pasażu Wisławy Szymborskiej Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

      Taki klimat w bezpośrednim sąsiedztwie głównego dworca to widok dobrze znany z wielu europejskich stolic. Podobne sceny można zaobserwować w Rzymie, Londynie, Berlinie. W Warszawie ten obraz miejskiej nędzy podbija jednak dodatkowo stan samego pasażu – alejki i ulica są po prostu brudne. Zaschnięte plamy po rzygowinach, kubły na śmieci, z których kipią podgnite odpady nie są tutaj rzadkością.
    • kadilak Raj # 2. 22.07.24, 20:37

      Na środku pasażu działa centrum gastronomiczne, czyli trzy budy z jedzeniem. Dwie kebabownie a pomiędzy nimi burgerownia, upchnięte w pobliżu wejścia na dworzec Warszawa Śródmieście, to centrum nocnego życia pod PKiN. To tutaj imprezowicze mogą posilić się o każdej porze. Ceny mocno konkurencyjne, bo kebaba zwijanego w lawaszu można tu zjeść za 15 zł. Mięso rzucone na frytki, oblane keczupem i majonezem w kartonowym pudełku to koszt 18 zł. – Najlepszy kebab u mnie, burger obok, a zapieksy w Lussi – krzyczy mężczyzna z budki Hello Kebab.

      Wystarczy szybki rzut oka na opinie w internecie, żeby zapoznać się z odmiennymi opiniami. Klienci narzekają na suche i zimne mięso, brak frytek, a nawet problemy żołądkowe. Budy mają jednak swoich oddanych fanów i nawet w nocy są tu kolejki.
      "Panie, tu nic nie ma! Czasem baba ze wsi w bramie się rozstawia". Jak szukałem warzywniaka w centrum Warszawy
      Zapisz na później
      Arkadiusz Gruszczyński

      Burgery smaży tutaj dwudziestokilkuletni Yusuf, student Warszawskiej Wyższej Szkoły Biznesu, który do Warszawy przyjechał z Maroka.

      – Warszawa jest tak ogólnie bezpiecznym miastem - mówi. - Ale w tym miejscu napatrzyłem się na naprawdę grube akcje.

      Mówi, że za dnia jest spokój, a ludzie bardziej uprzejmi, ale w nocy, kiedy alkohol uderza do głów, potrafi być niebezpiecznie. – W środę w zeszłym tygodniu na placyku między Lussi a naszymi budkami była regularna walka jak na ringu MMA - opowiada. - To chyba trwało z pięć minut, dwóch napakowanych facetów okładało się pięściami. Widać, że umieli się bić. W końcu jeden wyrżnął głowę o posadzkę, poszła krew. Zabrali go do karetki, przyjechała policja.
      Naciągacze od pseudozbiórek krążą przy stacji metra Centrum

      Kilka kroków dalej straszy zabita dechami budka z kebabem. Sądząc po cenach (12 zł za kebab w bułce), stoi zamknięta już kilkanaście miesięcy. Na kawałku ziemi porośniętej trawą jeszcze całkiem niedawno były hamaki – na oko wydawały się niezniszczalne, splecione z grubych lin, rozwieszone między metalowymi pałąkami. Dzisiaj zostały po nich tylko pałąki i „regulamin korzystania z hamaków miejskich".
      Patelnia przy metrze warszawskim hyde parkiem. Można tu zarobić: kasę albo mandat
      Zapisz na później
      Warszawska Patelnia przed Metrem Centrum

      Odpoczywam sobie w cieniu, kiedy ląduję na celowniku chłopaka z plakietką na szyi i teczką w ręku. – Opowiem ci o akcji, nie będzie nic o masturbacji – zagaja w sposób, na który trudno cokolwiek odpowiedzieć. Plącząc się w opowieści, pokazuje mi zalaminowane zdjęcia chorego dziecka. Z dramatycznej historii dowiaduję się, że mężczyzna zbiera pieniądze na leczenie podopiecznego jakiejś fundacji, ale kiedy zaczynam zadawać pytania, denerwuje się i agresywnie pyta, czy wrzucam kasę. Odmawiam, więc zamyka teczkę ze zdjęciami i idzie dalej.

      'Patelnia' przed stacją metra Centrum
      'Patelnia' przed stacją metra Centrum Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

      – Oni nam strasznie psują reputację. My mamy identyfikator, imię, nazwisko, zdjęcia. Prowadzimy legalne zbiórki, a to są naciągacze – słyszę kilka kroków dalej od innego chłopaka, który pracuje dla dużej międzynarodowej organizacji charytatywnej.

      Ostatni przystanek na drodze do metra: "patelnia". Jedni tu pracują, inni wciskają kit, jeszcze inni przykucnęli przy ścianie od strony Alei Jerozolimskich i czekają na lepsze jutro. Repertuar osobliwości codziennie jest tutaj inny. Czasem na tych, którzy przetrwają slalom między naciągaczami, resztkami po kebabach i maltretującymi akordeony muzykami, czeka uliczna ewangelizacja, innym razem jakiś głośny protest, a prawie codziennie są tu wietnamscy sprzedawcy badziewnej odzieży i żebracy na każdym rogu. Tak wygląda brama do Warszawy.


      "Ciemna strona Warszawy" to cykl tekstów pokazujący wstydliwe oblicze miasta, którego wolelibyśmy nie widzieć i często odwracamy od niego oczy. Ale brud, śmieci, pustostany nie znikają. Nie znika też poczucie zagrożenia, kiedy - nie tylko nocą - chodzimy po ulicach. Nie znikają kradzieże i wandalizm. Piszemy o tym, szukamy recept na zmianę na lepsze. Czekamy na listy: stoleczna@wyborcza.pl
      • dorota_333 Re: Raj # 2. 22.07.24, 21:16
        Poczułbyś się jak u siebie na Bruklynie.
        • kadilak Re: Raj # 2. 22.07.24, 21:32
          dorota_333 napisała:

          > Poczułbyś się jak u siebie na Bruklynie.


          No to tu jest problem .Moja noga wiecej w Polsce nie postanie.
          • senioryta13 Re: Raj # 2. 23.07.24, 07:11
            kadilak napisał:
            > No to tu jest problem .Moja noga wiecej w Polsce nie postanie.

            a co cię tak ugryzło?
            Ja również mam dosyć smile
          • dorota_333 Re: Raj # 2. 23.07.24, 10:07
            W każdym wystarczająco dużym mieście dałoby się znaleźć dzielnice niebezpieczne.

            Statystyki są jasne - i piszę to, ponieważ odczucia ludzi całkowicie je potwierdzają - Polska jest krajem bezpiecznym. Nawet powiedziałabym: bardzo bezpiecznym. We wszystkich kategoriach przestępstw.

            Jest to możliwe, ponieważ główny czynnik napędzający ostatnio przestępczość w Europie, czyli niekontrolowana imigracja - u nas nie występuje lub ma inną postać. My mamy imigrantów przede wszystkim z Ukrainy, a oni w większości pracują, a nie handlują dragami, jak przybysze z Azji i Afryki.

            Ostatnio gdzieś czytałam, że 70% Ukraińców przebywających w Polsce pracuje - i tylko 20% Ukraińców przebywających w Niemczech pracuje.

            Czyli: dopóki nie będziemy mieć państwa z konkurencyjnym dla Niemiec socjalem (a na to się na szczęście nie zanosi) to przestępczość pozostanie niska lub bardzo niska.
    • kadilak Sam spadaj :) 23.07.24, 01:47
      lastboyscout napisał:


      > Spadaj.
      >
      > Ciao ! Pozdrow krewnych !

      Slyszalem, ze Taylor chcesz posluchac, Amerykaninie, ale cie nie stac?

      Amerykanów nie stać na bilety, więc przyjadą do Polski. Turyści wydadzą w Warszawie setki milionów

      kultura.gazeta.pl/kultura/7,114526,31162192,amerykanow-nie-stac-na-bilety-wiec-przyjada-do-polski-turysci.html
      Moze bedzie w Jones Beach Theatre to se z parkingu posluchasz smile
      • lastboyscout Re: Sam spadaj :) 23.07.24, 13:46
        Taylor Swift???!!!
        Ona jest gorsza od Madonny a przeciez Madonna jest najgorsza ! Falszuje i jest krolowa tandety, kiczu i jako sex ikona ma zero pojecia o seksie ...

        Rozumiem moc manipulacji medialnej i korporacyjnego trenowania psow Pawlowa ale ten ped na chamstwo i podlosc przerosl nawet moj najwiekszy pesymizm sad

        Ale bylo malo, wiec uzywaja nawet to szolowiznowe szambo aby sterowac owymi "DEMOKRATYCZNYMI" wyborami !

        Swoja droga "artykul" zawiera podstawowy blad:
        widocznie Amerykanow stac na tak drogie bilety skoro sa drogie w Stanach bo inaczej by stanialy albo koncerty by sie nie odbywaly.
        Odwrotnie, to Europejczykow nie stac na Taylor Swift.
        Cena jest cena popytu a nie podazy.

        Jedynym wyjatkiem od tej prawidlowosci jest POlska bo przy POlakach reszta swiata to nedzarze ale to nie ma zadnego zwiazku z ekonomia wink
    • kadilak Zdrowy byl i umarl. 24.07.24, 04:07

      Po pierwsze — opieka zdrowotna. W Polsce jest tania i praktycznie nie ma osób, które nie posiadałyby ubezpieczenia zdrowotnego. O NFZ można wiele powiedzieć, ale kiedy przychodzi co do czego, ktoś ma wypadek lub choruje, idzie po prostu do lekarza. Dodatkowo w Polsce nieomal każdy obywatel ma dostęp do opieki zdrowotnej.

      Widocznie burmistrzyna nie mial "opieki panstwa" i kipnal wink

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,31167107,nie-zyje-burmistrz-dziwnowa-grzegorz-jozwiak-pelnil-urzad-od.html
      Zajebiste .NFZ wink Polska opieka zdrowotna , dla Amerykanow
      Takiej chujozy, jaka w Polsce odstawiaja z badaniami okresowymi, krwi, EKG, badaniami na raka nie ma w zadnym chyba cywilizowany kraj. Kolezka rok starszy ode mnie w zyciu nie badal prostaty. Magister, kurwa. Rozmawialem z ludzmi jak tam jestem , ale przestalem bo przerazenia na to ogarnia.
      Mnie gonia co rok na badania i mam na to wolny dzien , poza zwyklym chorobowym. Lek na cholesterol za darmo, Zero Copay......
      Burmistrz chory byl, tylko mu nie mial kto powiedz ou ec ze jest chory.
      • szczurek.polny Re: Zdrowy byl i umarl. 24.07.24, 09:09
        Pod względem średniej długości życia Stany Zjednoczone wcale nie wypadają jak kraj zamożny - przeciwnie, wypadają jak kraj przeciętnie bogaty, pod koniec pierwszej pięćdziesiątki, gdzieś tak między Ekwadorem a Polską. Z tą różnicą, że Ekwador by osiągnąć podobne rezultaty wydaje na służbę zdrowia (na obywatela) zaledwie 25% tego co Stany Zjednoczone.

        Być może i prawdą jest, że Amerykanie umierają lepiej zdiagnozowani, na otyłość, brak ruchu i choroby cywilizacyjne. Ale faktem jest że umierają przerażająco wcześnie.

        > Lek na cholesterol za darmo, Zero Copay......
        Przyjmowanie statyn nie zmienia długości życia. Owszem, obniża poziom cholesterolu, zmniejsza ryzyko miażdżycy, znacznie zmniejsza ryzyko zgonu na zawał serca i choroby układu krążenia. Ale nie przedłuża życia. Umrzesz na co innego, na innym oddziale tego samego szpitala.

        To co zwiększa długość życia to chodzenie do centrum miasta pieszo lub jazda tam na rowerze, do czego podobno w Europie jesteśmy "zmuszani".

        Nie ma leków za darmo. Europejskie firmy sprzedają wam leki na cholesterol, co roku wysyłamy wam Crestol i inne statyny za setki milionów dolarów, mimo iż od dziesięcioleci wiemy że nie rozwiązuje to waszych problemów. I co z tego?
        • kadilak Trzeba wyjatkowej bezczelnosci 24.07.24, 12:17
          szczurek.polny napisał:

          > Pod względem średniej długości życia Stany Zjednoczone wcale nie wypadają jak k
          > raj zamożny - przeciwnie, wypadają jak kraj przeciętnie bogaty, pod koniec pier
          > wszej pięćdziesiątki, gdzieś tak między Ekwadorem a Polską.

          By wyciagac takie wnioski, doskonale wiedzaac kto umiera w wieku 40 lat, nie widzac na oczy lekarza nawet raz w zyciu. Wlasnie ten Ekwador, miedzy innymi i cala ta latynoska banda wchodzaca do USA przez zlikwidowane granice USA. 20 milionow weszlo tylko przez 3 lata a wchodza dalej bez zadnych ograniczen. Niektorzy umieraja od razu, inni zdarza jeszcze rozsiac to, co przywlekli ze soba.
        • senioryta13 Re: Wstyd 24.07.24, 13:07
          szczurek.polny napisał:
          > Pod względem średniej długości życia Stany Zjednoczone wcale nie wypadają jak k
          > raj zamożny - przeciwnie, wypadają jak kraj przeciętnie bogaty, pod koniec pier
          > wszej pięćdziesiątki, gdzieś tak między Ekwadorem a Polską. Z tą różnicą, że Ek
          > wador by osiągnąć podobne rezultaty wydaje na służbę zdrowia (na obywatela) zal
          > edwie 25% tego co Stany Zjednoczone.

          Dlaczego zbudowaliscie sobie mur na granicy ?
          Afryka, Azja, nedzarze tego swiata maja zakazany wstep do Polski? dlaczego?
          "Polska dla Polakow" kto glosi takie haslo?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka