summerland
27.08.25, 13:32
No taka głupia sytuacja według mnie. Mamy sąsiadów z którymi nie utrzymujemy jakichs kontaktów. Ja nigdy z nimi nie rozmawialam a maz tylko pare razy krotko.Dzisiaj ta sąsiadka przyniosła nam trochę pomidorów z ogródka za domem. Maz jej otworzył, podziękował i niby było miło, ale na koniec powiedzial, ze my też uprawiamy ogródek (co nie jest zupełnie prawda bo prawie nic tam nie rosnie). On się zaśmiał, sąsiadka chyba troche ale raczej chyba ja to troche zaskoczylo-taka odpowiedź i zaraz poszla. Ja mysle, ze maz glupio się odezwał bo tak jakby dal jej do zrozumienia, że my mamy też swoje pomidory. Nie wiem co teraz zrobić, troche mnie to gryzie. Ona z dobrego serca nam coś dala a on takie coś wypalił. Zapytalam po co to powiedział a on zeby nie przynosiła więcej. Chyba teraz wypada jakoś się odwdzięczyć ale co im zanieść?