...wszystko na to wskazuje, że Tisza wygrała wybory parlamentarne, możliwa jest większość konstytucyjna. Victor Orban pogratulował telefonicznie Peterowi Magyarowi (ładny gest, prawda? Kaczyńskiego tego nie potrafi). Już napływają gratulacje ze świata.
Mały kraj, marginalny w UE, a jednak rzecz cieszy. Po pierwsze: Rosja traci swojego konia trojańskiego w strukturach unijnych i przyczółek w Europie. Koniec torpedowania sankcji nakładanych na Rosję i koniec torpedowania pomocy dla walczącej Ukrainy. Po drugie: okazuje się, że nawet poparcie kapłanów MAGA nie wystarcza: prawicowa rebelia zatrzymana.
No, mnie cieszy także kontekst sytuacji Ziobry i Romanowskiego - jednak nie martwcie się, chłopaki, macie jeszcze kilka tygodni na znalezienie wygodnego miejsca do życia i spakowanie się. Niemniej jak zawsze zapraszamy do Ojczyzny.
Węgrzy się spisali. Jak pięknie. Radość.