Dodaj do ulubionych

do Yossariana i fanow LPR - pytania

17.01.05, 05:09
Co to jest? Kto to jest ten wasz idol Rybarski? Przeciez to jest konserwa, a
nie LPR!! Poezja, taka konserwa! Jak to zobaczylem to se siadlem.


Ja popieram. Cholera, zatkalo mnie jak to przeczytalem. To jest lepsze jak
UPR. Gdzie tam! UPR nie ma! LPR wzbudza we mnie coraz wiekszy entuzjazm!
Czemu ja nie moge zobaczyc tego Rybarskiego w TV? Czy on umarl? Szkoda, ze Ci
wielcy Polacy juz odeszli, bo przydaliby sie takim Kimmikim na mentorow
spolecznych.

Ja czytam i czytam te poglady niejakiego Romana Rybarskiego, zamieszczone
przez Jan Bodakowskiego na stronie:

www.wszechpolacy.pl/t.php?id=778

I po prostu oczom nie wierze:

"Socjalizm.
Roman Rybarski domagał się zerwania z niedorzecznościami socjalistycznej
gospodarki, porzucenia realizowanego przez II RP, dziś przez III RP,
wschodniego, bolszewickiego, destruktywnego modelu gospodarki. Głosił że
działalność państwa nie rozwinie gospodarki.

Roman Rybarski odmawiał państwu prawa do zadłużania się. (!!!)

Rybarski twierdził że wolności gospodarcze muszą być powszechne.

By gospodarka realizowała swoje cele państwo musi zapewnić: przedsiębiorcom
możliwość akumulacji kapitału, gwarantować nienaruszalność prawa własności,
niezmienność wolnej gospodarki, niskie podatki, nie powstawanie nowych i
niezmienność niezbędnych przepisów, oraz ograniczenie liczby przepisów.

Roman Rybarski doceniał role zysku w przedsiębiorczości. Postulowałby polska
przedsiębiorczość zajmowała się tylko tym co przyniesie jej największy zysk.
Przeciwstawiał się tym samym, teoriom negującym dobroczynną role zysku w
gospodarce i teoriom o potrzebie rozwoju wszelkich dziedzin gospodarki, nawet
tych nieefektywnych ekonomicznie.

Za wrogów Polski, Rybarski uważał lewice.

Rybarski socjalizm oceniał jako zawodny, zabobonny, popadający w demagogie
uliczną. Odrzucał obarczanie handlowców odpowiedzialnością za wysokie ceny,


Podatki.
Według największego ekonomisty obozu narodowego podatki: niszczą
przedsiębiorczość, nie pozwalają być rentownym. Rybarski postulował jak
najniższe podatki. Niskie podatki według autora "Polityki i gospodarki" wraz
ze zniesieniem obowiązku ubezpieczeń, niedopuszczenie do inflacji, likwidacja
biurokracji, zwiększyć mają siłę nabywcza Polaków, by wykazywali oni
efektywny popyt na dobra i usługi polskiej przedsiębiorczości.

-----------------------------
Obserwuj wątek
    • maaax Re: do Yossariana i fanow LPR - pytania 17.01.05, 09:36
      R.Rybarski umarł i to dawno. Byl jednym z czołowych działaczy Narodowej
      Demokracji. Głosił liberalne poglądy gospodarcze- w Polsce 1918-1939 to nie
      było czeste- popularny byl etatyzm (ktoremu jednakowoz daaaaleko bylo do
      dzisiejszego)- etatysta byl slynny E.Kwiatkowski ('tworca Gdyni'), wsród
      politykow sanacji etatyzm byl b. popularny, mówiono nawet o tzw, "pierwszej
      brygadzie gospodarczej" , do ktorej zaliczono -oprócz Kwiatkowskiego, takze
      m.in. S.Starzynskiego (tak tak - tego slynnego potem z wrzesnia 1939 prezydenta
      [komisarycznego!] W-wy ) . Etatysci uwazali, iz w ówczesnej sytuacji
      gospodarczej i politycznej Polski, tylko aktyna dzilalnosc rzadu moze przyniesc
      ozywienie ekonomiczne, likwidacje bezrobocia, itp.
      Natomiast wsród tzw. młodych narodowców w latach 30. popularny był
      korporacjonizm i niechec wobec 'wielkiego kapitału', gł. spekulacyjnego
      POLITYKA IDEOLOGIA HISTORIA
      -------------
      Dixit insipiens in corde suo; non est Deus;
      (Ps.14)
    • yossarian18 Re: do Yossariana i fanow LPR - pytania 17.01.05, 16:19
      Zobacz jeszcze ten artykuł:
      wszechpolacy.pl/t.php?id=734
      Już pisałem na tym forum, że w przyszłej kadencji Sejmu zobaczycie nowe oblicze
      LPRu-do Sejmu wejdzie więcej Wszechpolaków, a oni mają bardziej liberalne
      poglądy na gospodarkę niż starsze poklenie endeków(choćby sam R. Giertych-tu
      możesz przeczytać jego najważniejszą książkę-"Kontrrewolucja Młodych":
      www.mw.jga.pl/kontrrewolucja/listdomlodych.html ).

      Życiorys R. Rybarskiego:
      Roman Rybarski
      Twórca myśli ekonomicznej ruchu narodowego, Roman Rybarski, urodził się 3 lipca
      1887 roku w Zatorze w powiecie wadowickim. Był synem rodziny mieszczańskiej. Do
      gimnazjum uczęszczał w Rzeszowie i należał do tajnej organizacji młodzieżowej
      ZET, założonej przez jednego z głównych ideologów Narodowej Demokracji Zygmunta
      Balickiego. Wkrótce miał zostać prezesem Zjednoczenia Młodzieży Narodowej, co
      zaowocowało w niedługim czasie przyjęciem do Ligi Narodowej. Od tego czasu
      zaczęła się wspólna droga Rybarskiego z obozem narodowym. W roku 1906 zapisał
      się na Wydział Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, który ukończył 25 listopada
      1910 r. w stopniu doktora praw. W latach następnych, uzyskawszy stypendia,
      przebywał za granicą: studiował w London School of Economics, w Oksfordzie,
      École Libre des Sciences Politiques, Columbia University w Nowym Jorku (unikał
      tylko uniwersytetów niemieckich); słuchał wykładów m. in. Karola Gide’a,
      Piotra Pawła Leroya - Beaulieu, Emila Durkheima i innych. W czasie wojny
      aktywnie uczestniczył politycznie pisując artykuły do miesięcznika Rok Polski.
      Na łamach tej gazety wygłosił m.in. zadnie, że „główne znaczenie Polski
      będzie tkwiło w dziedzinie pokojowego współżycia. Polska może stać się nie tyle
      wałem ochronnym przeciw wschodniemu naporowi, ile raczej pośrednikiem handlowym
      i kulturalnym między wschodem a zachodem”. W 1919 roku Rybarski wszedł w
      charakterze eksperta w skład polskiej delegacji ekonomicznej na Konferencję
      Pokojową, gdzie między innymi bronił praw Polski do Śląska. W latach 1919 -
      1921 był wiceministrem skarbu. Ministerstwo skarbu zleciło mu zadanie
      przygotowania emisji waluty polskiej. W tym też okresie był czynny w pracach
      Związku Ludowo – Narodowego. Wtedy to spotkał się z Romanem Dmowskim i
      jak zanotował w swych pamiętnikach polityk endecki, Stanisław Rymar:
      „narzucał swoją wolę klubowi parlamentarnemu poprzez powolne im prezydium
      i istniejącą jeszcze Ligę Narodową”. Współpracował z Gazetą Warszawską i
      Myślą Narodową, gdzie pisywał dużo artykułów publicystycznych, politycznych i
      ekonomicznych. W październiku 1922 roku został mianowany profesorem zwyczajnym.
      Następnie został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Polonia Restituta. W
      roku 1928 został wybrany na posła. Na dwa lata przed II wojną światową Rybarski
      został wybrany na stanowisko dziekana Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego.
      Rybarski walczył z dyktaturą sanacyjną. Był także członkiem Wielkiej Rady Obozu
      Wielkiej Polski. Napisał broszurę Polityka i gospodarstwo, która ukazała się w
      ramach Wskazań programowych OWP. W parlamencie górował intelektualnie nad swymi
      przeciwnikami. Często zabierał głos: w Sejmie II kadencji (1928 - 1930) - 27
      razy; w Sejmie III kadencji (1930 - 1935) - 43 razy. Przemawiał dobitnie, dobrą
      polszczyzną. Doskonale uzasadniał swoje poglądy, potrafił skutecznie
      polemizować, a nawet ośmieszać swoich adwersarzy. To wszystko działo się w
      okresie prześladowań sanacji, w czasie Brześcia i Berezy Kartuskiej (gdzie
      więziono mnóstwo narodowców). Rybarskiego cechowała jednak ogromna odwaga.
      Swoje poglądy prof. Rybarski wyrażał również na łamach Myśli Narodowej,
      Polityki Narodowej i innych gazet, a także w książkach. Najbardziej
      zadziwiająca jest wszechstronność uczonego i zakres poruszanych przez niego
      tematów.
      Po wybuchu II wojny światowej prof. Rybarski nie opuścił Warszawy i został
      nawet dyrektorem Departamentu Skarbu w Delegaturze rządu na Polskę. W ramach
      tzw. Akcji A-B został aresztowany przez hitlerowców i przewieziony do
      Oświęcimia. W czasie Bożego Narodzenia 1941 roku Roman Rybarski zachorował na
      krwawą dyzenterię. Zmarł 3 marca 1942 roku.
      Rybarski opowiadał się za wolnym rynkiem i prywatną własnością środków
      produkcji przy jednoczesnym zredukowaniu roli państwa jako producenta i
      regulatora życia do minimum. Współczesny ekonomista Jerzy Chodorowski pisze:
      „Rybarski chciał, by Polska była normalnym krajem gospodarczo
      rozwiniętym, dysponującym wszystkimi gałęziami życia gospodarczego, łącznie z
      wielkim i zmechanizowanym przemysłem, niezbędnym także ze względu na
      przeludnienie wsi i perspektywy demograficznego rozwoju Polski. Wizja ta
      przeciwstawiała się statycznemu programowi gospodarczemu ‘młodych’,
      oscylującemu wokół Gospodarki narodowej Adama Doboszyńskiego i opowiadającemu
      się za drobną i średnią wytwórczością jako trzonem gospodarki, za zniwelowaniem
      nierówności materialnych i stworzeniem nowego ustroju, nawracającego do
      prostszych form gospodarowania, stanowiącego strukturę nową - ani
      kapitalistyczną, ani socjalistyczną”. Pod względem ideologicznym Rybarski
      bezdyskusyjnie był wielkim przeciwnikiem liberalizmu.
      Podobnie jak Dmowski, Rybarski ostro krytykował ONR, natomiast do
      „młodych” z SN, jako do przyjaciół z obozu narodowego zwracał się
      ze słowami przyjaźni.
      Pełna bibliografia pism Rybarskiego z zakresu myśli ekonomicznej i zagadnień
      ustrojowych jest obfita (około 78 prac, w tym artykułów i książek), wziąwszy
      pod uwagę fakt, że w chwili śmierci Rybarski miał tylko 57 lat. Gdyby nie
      zaginęła praca uczonego poświęcona czasom króla Zygmunta Augusta, to badania
      Rybarskiego objęłyby całość dziejów skarbowości Polski przedrozbiorowej. Do
      najważniejszych prac profesora Rybarskiego zaliczyć można następujące pozycje:
      Nauka o podmiocie gospodarstwa społecznego (1912), Marka polska i złoty polski
      (1922), Wartość, kapitał i dochód (1922), Naród, jednostka i klasa (1926) oraz
      trzytomowe dzieło System ekonomii politycznej (1924, 1930, 1939).
      Prof. Rybarski został pośmiertnie odznaczony przez władze PRL Orderem Krzyża
      Grunwaldu III klasy (1972 rok) i Krzyżem Oświęcimskim (1988 rok).
      Oprac. Karol Wojciechowski
      • przycinek.usa dlug publiczny 17.01.05, 18:08
        No coz. Mnie najbardziej podoba sie postulat o zakazie zaciagania dlugu przez
        panstwo. Jezeli ten facet wymyslil to przed wojna, to ja z zamknietymi oczami
        zrzucam czapke z glowy i klekam. Ten wasz Rybarski, to jest jakis genialny
        facet i wy powinniscie te ulotkie wkuc to na blache i powtarzac jak mantre przy
        kreceniu mlynka modlitewnego. To nie sa przelewki. To powazna mysl ekonomiczna,
        nieobecna w wypowiedziach UPR. Pierwszy raz spotkalem sie z tym postulatem. To
        niesamowicie wazna sprawa.

        Teoretycznie rzecz rozpatrujac, pozostawianie w gestii panstwa narzedzia
        zaciagania dlugu jest szkodliwe gospodarczo i spolecznie.

        Deficyt budzetowy ma niestety tendencje do narastania, a tak naprawde to jest
        to czapa rozwojowa - calkowita blokada systemu fiskalnego i monetarnego.

        Zgodnie z rozsadkiem nie powinno sie podnosic podatkow powyzej okreslonego
        poziomu optymalnego, kiedy wplywy osiagaja wartosci odpowiadajace potrzebom
        obronnym i organizacyjnym panstwa a zarazem obciazenia nie ograniczaja
        zatrudnienia.

        Te podatki, ktorych nie mozna zciagnac - (czyli obecne wypelnianie wydatkow
        dlugiem), nie powinny byc w ogole wydane! To jest wydawanie cudzych pieniedzy,
        bez makroekonomicznej mozliwosci splaty. Czyli oddawanie wlasnosci obywateli na
        rzecz konsumpcji.

        W ogole rozpatrywanie dlugu publicznego pod katem jego splaty jest
        nieporozumieniem. Tego sie NIE DA SPLACIC. A zarowno warianty splaty jak i
        braku splaty niosa w dlugim terminie powazne konsekwencje wlasnosciowe dla
        obywateli.

        Gdybym mial decydowac o ksztalcie przyszlej konstytucji Panstwa, to z cala
        pewnoscia zakazalbym zaciagania dlugu publicznego, a budzet panstwa musilby byc
        zrownowazony w kazdym roku. Deficyt i dlug moglby wystapic jedynie w sytuacji
        naglej koniecznosci (wojna) na zakup potrzebnych broni i oplaty armii. Pod
        rygorem natychmiastowej splaty w okresie pokoju.

        Po przeczytaniu wypowiedzi tego Rybarskiego dochodze do wniosku, ze poglady,
        ktorych gloszenie nie jest obecnie popularne beda powoli przelamywac sie przez
        umysly dzialaczy LPR i powoli ta partia okrzepnie i zyska wieksza popularnosc.

        Mysle, ze faktycznie nalezy na was oddac glos, a argumentem na rzecz tegoz,
        jest wlasnie zagrozenie utraty panstwa na rzecz obcych wskutek ogromnego
        zadluzenia panstwa i ideologiczna perspektywa gloszenia postulatu zrownowazenie
        budzetu panstwa w przyszlosci.

        Taki poglad gospodarczy, jaki prezentowal Rybarski, to jest GWARANCJA
        osiagniecia niesamowitego rozwoju ekonomicznego (minimum 8%), a byc moze nawet
        wyprzedzenie panstw osciennych juz w 10 lat takiej polityki ekonomicznej.
        Przeciez gdyby LPR wprowadzilo takie porzadki, to Thatcheryzm zbladlby w
        mgnieniu oka, Polska zostalaby mocarstwem w Europie, a wywiad niemiecki
        zezarlby ze zlosci swoje fajki!! Nie mowiac o biednym PO, ktore musialoby
        szukac pracy. Czemu ten wasz teoretyk ekonomiczny z Sejmu, ten Dariusz
        Grabowski, nie zrobi wam jakiejs zgrabnej reklamy? Moze daloby sie odciagnac
        czesc elektoratu PO? Co?
        • yossarian18 Re: dlug publiczny 17.01.05, 18:41
          przycinek.usa napisał:

          > Gdybym mial decydowac o ksztalcie przyszlej konstytucji Panstwa, to z cala
          > pewnoscia zakazalbym zaciagania dlugu publicznego, a budzet panstwa musilby
          byc
          >
          > zrownowazony w kazdym roku.

          Zaciąganie długów przez państwo powinno być ustawowo zakazane, zwłaszcza w
          takim kraju jak III RP, gdzie dług publiczny wynosi grubo ponad 100 mld USD.
          Dokładnie tak jak proponuje UPR:

          5. Budżet będzie trwale zrównoważony, a zaciąganie przez Rząd długów - zakazane.

          www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=79&aid=91

          > Taki poglad gospodarczy, jaki prezentowal Rybarski, to jest GWARANCJA
          > osiagniecia niesamowitego rozwoju ekonomicznego (minimum 8%), a byc moze
          nawet
          > wyprzedzenie panstw osciennych juz w 10 lat takiej polityki ekonomicznej.
          > Przeciez gdyby LPR wprowadzilo takie porzadki, to Thatcheryzm zbladlby w
          > mgnieniu oka, Polska zostalaby mocarstwem w Europie, a wywiad niemiecki
          > zezarlby ze zlosci swoje fajki!! Nie mowiac o biednym PO, ktore musialoby
          > szukac pracy. Czemu ten wasz teoretyk ekonomiczny z Sejmu, ten Dariusz
          > Grabowski, nie zrobi wam jakiejs zgrabnej reklamy? Moze daloby sie odciagnac
          > czesc elektoratu PO? Co?

          R. Giertych mówił, że bliski jest mu thatcheryzm i gospodarczy pragmatyzm, a
          prof. M. Giertych w ostatnim numerze OwK mocno komplementował "Żelazną Maggie".

          Ja też się zastanawiam czemu ostatnio LPR śpi. Niby teraz Giertych dużo mówi o
          IV RP i lustracji, to też dobre, ale myślę, że powinnien skupić się przede
          wszystkim na gospodarce, bo to ona jest najważniejsza(tym bardziej, że przez
          cały okres przemian była traktowana po macoszemu). Boleje nad tym, że w LPR nie
          mamy dobrych specjalistów od gospodarki. W sumie poza Szewczakiem, Grabowskim i
          sędziwym prof. Kurowskim ciężko jest mi wymienić jakiś ekonomistów związanych z
          Ligą. Dlatego przydaliby się nam ludzie z UPRu, którzy zajeliby się w Lidze
          kwestiami ekonomicznymi, np. dr R. Wójcikowski. A wtedy wystarczyłoby zrobić
          parę kampanii propagandowych, mocno eksponować kwestie gospodarcze i PO byłaby
          do pokonania.
          • przycinek.usa komentarze: 17.01.05, 18:46
            14. Jakub Czarnota (prawica) 16.01.2005 (11:49)

            od komentarz 5
            Panie Diakowski.
            Niedawno rozmaiwaiłem na temat Rybarskiego i Krzyżanowskiego z ekonomistą
            Krzysztofem Mazurem( chyba każdy czytelnik N Czasu go zna). Pan Mazur wyraził
            pogląd , że ci dwaj endeccy ekonomiści są duże lepsi od M. Freedmana


            Łukasz Diakowski (perun) 16.01.2005 (11:35)

            pan Jackowski ma rację
            Rybarski to był totalny żydofob , wręcz maniak
            z tym że to nie ma nic do tego , że miał dobre poglady na gospodarke , choc sam
            nic nie wymyślił w tej kwestii tylko pisał to co inni madrzejsi i starsi
            liberałowie
            • yossarian18 Re: komentarze: 17.01.05, 18:51
              Żydów prof. Rybarski nie lubił, mam jego broszurę na ten temat, chcesz to ci
              mogę wysłać na maila, ale jakimś skrajnym anysemitą nie był.
              Myślę, że Wszechpolacy powinni zapoznać się przede wszystkim z gospodarczymi
              poglądami p. profesora.
              • przycinek.usa Re: komentarze: 17.01.05, 18:53
                no to wysylaj, bo ja tez nie lubie, byle o tym publicznie nie mowic. He he he.
                Teraz to jest bez znaczenia, ale historycznie jakas wartosc sama w sobie to
                przedstawia.

          • przycinek.usa Re: poglad UPR. 17.01.05, 18:52
            Zaciąganie długów przez państwo powinno być ustawowo zakazane, zwłaszcza w
            > takim kraju jak III RP, gdzie dług publiczny wynosi grubo ponad 100 mld USD.
            > Dokładnie tak jak proponuje UPR:
            >
            > 5. Budżet będzie trwale zrównoważony, a zaciąganie przez Rząd długów -
            zakazane
            > .
            >
            > www.upr.org.pl/main/artykul.php ?strid=1&katid=79&aid=91




            No dobra, ale ja napisalem, ze te postulaty sa NIEOBECNE w wypowiedziach UPR!
            Po prostu NIKT na ten temat publicznie nie mowi, a to jest szalenie wazne!!!

            Pierwszy raz widze i slysze, ze te ideologie Rybarskiego wkuwa sie
            WszechPolakom w mozg. To bardzo dobrze. A UPR nie istnieje. W ogole nalezy na
            nich lage postawic. Szkoda czasu na nich. Szkoda, ze Giertych nie chce zlamac
            tego stereotypu socjalistycznego LPR w mediach.

            Mnie juz nie trzeba przekonywac. Rybarski jest gwiazda wieczoru.
            Skad wyscie go wytrzasneli, tego Rybarskiego, to ja nie wiem. To jest jakas
            niesamowita postac. Rzeczywiscie wybitny mozgowiec. Koniec swiata!

            • yossarian18 Re: poglad UPR. 17.01.05, 19:10
              Taki pogląd w ogóle nie jest obecny w tzw. dyskusji publicznej. Nie porusza go
              ani LPR, ani PO. O socjalistach z PiS już nie wspominając.
              Liczę, że kierownictwo UPR zachowa się rozsądnie i zdecyduję się na start w
              wyborach razem z antysystemowym LPRem, a nie estabiliszmentową PO. Ewentualnie,
              Liga powinna udostępnić miejsca na swoich listach wyborczych dla takich
              upeerwoców jak S. Michalkiewicz, dr R. Wójcikowski czy dr A. Wielomski.
              Rybarski o kwestii żydowskiej już poszedł.
              I jeszcze tu zobacz:
              www.omp.org.pl/rybarski_klasycy.htm
              • przycinek.usa he he he.. 17.01.05, 19:30
                "Liczę, że kierownictwo UPR zachowa się rozsądnie i zdecyduję się na start w
                wyborach razem z antysystemowym LPRem"


                Badz realista. Prowadzisz w pewnym sensie polityczna prace komorkowa.
                Propagowanie tego pogladu jest smieszne. UPR jest partia przesiaknieta uporem i
                strachem przed podejmowaniem waznych decyzji. UPR praktycznie nie istnieje.
                I jest to wina UPR.

                W polityce nie ma miejsca na "liczenie na". To trzeba po prostu pchac sie do
                przodu i koniec. Ja uwazam, ze najrozsadniejszym dzialaniem mlodego czlowieka
                jest zapomnienie o UPR oraz wpisanie sie do MW i propagowanie pogladow UPR.
                Po prostu jest to dlugoterminowo skuteczne. Liga moze udostepni, a moze nie, a
                kazdy ma wlasne zycie i powinien dzialac skutecznie. Skutecznie.

                Czyli trzeba miec wplyw na to, co idzie do gory. LPR z Rybarskim zajdzie wyzej
                i dalej - oby tylko doly wywarly skuteczny wplyw na gore i Giertychow.
                Moze ta konska-morda w koncu zobaczy co jest wazne a co jest niewazne.
                • yossarian18 Re: he he he.. 17.01.05, 19:39
                  przycinek.usa napisał:

                  UPR jest partia przesiaknieta uporem i
                  >
                  > strachem przed podejmowaniem waznych decyzji. UPR praktycznie nie istnieje.
                  > I jest to wina UPR.

                  A JKM jeszcze się chwali, że jest totalnie bezkompromisowy. I to ma być wg
                  niego powód do dumy. Tylko niech się potem nie dziwi, że jak UPR zdobędzie 3%
                  we wyborach.

                  Ja uwazam, ze najrozsadniejszym dzialaniem mlodego czlowieka
                  > jest zapomnienie o UPR oraz wpisanie sie do MW i propagowanie pogladow UPR.
                  > Po prostu jest to dlugoterminowo skuteczne.

                  Tak zrobiło wielu działaczy UPR na Podkarpaciu. Moim zdaniem wielce słusznie i
                  trzeba się modlić, żeby inni młodzi ludzie poszli za ich przykładem.

                  > Czyli trzeba miec wplyw na to, co idzie do gory. LPR z Rybarskim zajdzie
                  wyzej
                  > i dalej - oby tylko doly wywarly skuteczny wplyw na gore i Giertychow.
                  > Moze ta konska-morda w koncu zobaczy co jest wazne a co jest niewazne.

                  Jak się skończy praca komisji ds. Orlenu to Roman powinnien zająć się
                  porządkami w Lidze-spacyfikować socjalistów i postawić na wolny rynek.
                  • przycinek.usa Re: he he he.. 17.01.05, 19:46
                    "Moim zdaniem wielce słusznie i trzeba się modlić, żeby inni młodzi ludzie
                    poszli za ich przykładem."

                    He he he, zapomnialem, ze wy sie modlicie.
                    No dobra, to przekazcie wyrazy uszanowania dla Podkarpacia.


            • yossarian18 Re: poglad UPR. 17.01.05, 19:30
              przycinek.usa napisał:


              Szkoda, ze Giertych nie chce zlamac
              > tego stereotypu socjalistycznego LPR w mediach.

              Myślę, że Roman musi liczyć się z elektoratemn, którego poglądy są, niestety
              zdecydowanie socjalistyczne w kwestaich gospodarczych:
              www.e-upr.org/index/index.php?action=show&object=article&id=7284
              W Polsce nie będzie dyktatury Franco czy Pinocheta, gdzie kapitalizm można
              wprowadzać bez poparcia społeczeństwa, d***kratyczny polityk musi liczyć się z
              głosem wyborców, niestety.
              • przycinek.usa Re: poglad UPR. 17.01.05, 19:34
                i to go troche usprawiedliwia. Tylko dalby chlop jakis znak, co mysli naprawde,
                bo kreci obecnie nieslychanie. Kreci i kreci tak, ze az uszy wiedna od tych
                populizmow.

                Byle Eurokonstytucji nie bylo. Byle to zablokowac.
                • yossarian18 Re: poglad UPR. 17.01.05, 19:43
                  Przeczytaj "Kontrrewolucję Młodych".
                  W sprawie Eurokonstytucji LPR nie śpi, tą broszurę ze serwisu LPR można było
                  już ściągnąć chyba ze 3 miesiące temu:
                  lpr.pl/11/Odrzucmy_unijna_konstytucje.pdf
                  • przycinek.usa hmmm 17.01.05, 19:51
                    Dlugie. Poczytam potem i pomysle.

                    Tu jest link do mojej przydlugiej wypowiedzi. Ale przynajmiej naprawde tak
                    mysle. To sobie poczytaj, jak ci sie chce:


                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=13597289

                    Mozesz sie wpisac z komentarzem do tego watku. Zapraszam.
                    • przycinek.usa i jeszcze jedno: 17.01.05, 20:11
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=15779346
                      tak, aby przypomniec.
                    • yossarian18 Re: hmmm 17.01.05, 20:24
                      Przeczytałem. Powinnieneś to wysłać do WiKu, tam opublikują na pewno. W
                      większości zgadzam się z Tobą. Rację ma Bukowski mówiąc, że EU to ZSRE. I
                      zobacz wątek z mojego forum "Rozpad UE jest nieunikniony"-szybko go znajdziesz,
                      jest na 1 stronie.
                      I przeczytaj tę książkę Giertycha-elektorat jest za głupi, żeby czytać książki,
                      a Roman pisze tam to co myśli.
                      • przycinek.usa Re: hmmm 17.01.05, 20:29
                        ja niczego nigdzie nie bede posylal, lecz chyba gdzies napisalem, ze upowazniem
                        wszystkich do dowolnego cytowania moich wypowiedzi pod warunkiem braku
                        wyrazniej zlosliwosci, bo przeciez kazdy popelnia bledy i ustrzec sie ich
                        trudno - zas krytyka jest latwa, skoro ma sie wszystko na pismie.

                        A co to jest WiK?
                        • yossarian18 Re: hmmm 17.01.05, 20:32
                          Wolność i Kapitalizm, oczywiście
                          e-upr.org/index
                          Zastanów się-tam toczą się często b. ciekawe dyskusje.
                          • przycinek.usa etam 17.01.05, 20:40
                            Ja tam probowalem z nimi gadac, ale to sa nienormalni ludzie.
                            Zwyzywali mnie od agentow, a dodatkowo ich upor jest tak odrzucajacy, ze ja
                            odpuszczam.

                            Sluchaj, UPR ma tylko jedna ceche pozytywna - swoje poglady. Reszta jest
                            miernoscia. Kazdy wlasciciel firmy powie, ze istota zarobkow i sukcesu w
                            biznesie - jest polaczenie pomyslu (niekoniecznie najlepszego na swiecie) ze
                            skutecznoscia dzialania i racjonalnym planem wdrozeniowym.

                            Czyli UPR jest swiatopogladowo sluszne, ale ma marketing do bani, planowanie
                            nie istnieje, zarzad jest nieskuteczny i do zwolnienia. Zas Rada nadzorcza ma
                            fobie i nie dziala w interesie wlascicieli, czyli czlonkow ruchu.
                            Cala firma jest do zamkniecia. Ja mam w dupie ten ich caly ruch.
                            Oni nawet jak im pieniadze proponujesz, to stawiaja warunki. To sa chorzy
                            ludzie!

                            Dlatego lepsze jest LPR, choc glupie i naiwne, bo dziala i jest skuteczne.
                            Licza sie tylko ci, co sa obecni. Nieobecni sie nie licza.
                            • klip-klap Re: etam 17.01.05, 20:46
                              przycinek.usa napisał:

                              > Ja tam probowalem z nimi gadac, ale to sa nienormalni ludzie.
                              > Zwyzywali mnie od agentow, a dodatkowo ich upor jest tak odrzucajacy, ze ja
                              > odpuszczam.


                              Widzisz,zachowujesz sie tak samo jak krytykowani kiedys przez Ciebie UPR-owcy,
                              obrazasz sie o takie glupoty. Bo jakis koles z paranoja cos tam napisal.


                              > Czyli UPR jest swiatopogladowo sluszne, ale ma marketing do bani, planowanie
                              > nie istnieje, zarzad jest nieskuteczny i do zwolnienia. Zas Rada nadzorcza ma
                              > fobie i nie dziala w interesie wlascicieli, czyli czlonkow ruchu.

                              Hyhy,piszesz jak niektorzy UPR-owcy.

                              > Cala firma jest do zamkniecia. Ja mam w dupie ten ich caly ruch.
                              > Oni nawet jak im pieniadze proponujesz, to stawiaja warunki. To sa chorzy
                              > ludzie!

                              Co chcieli ?
                              • robisc Re: etam 17.01.05, 20:50
                                obawiam sie, ze LPR nie lubi nie tylko liberalow ale i ateistow. trzeba miec
                                glowe spieczona sloncem Kalifornii, aby popierac LPR, bedac ateista.
                                • yossarian18 Re: etam 17.01.05, 21:19
                                  LPR(a przynajmniej jej część) lubi liberałów gospodarczych.
                                  Co do kwestii religijnych to przypomnę, że "sam Dmowski został praktykującym
                                  katolikiem dopiero pod koniec życia" i "to był człowiek w walce dość
                                  bezwzględny i niechrześcijański"(cyt. za A. Micewski, "Polityka staje się
                                  historią", s. 147).
                                • przycinek.usa Re: etam 17.01.05, 21:36
                                  "trzeba miec glowe spieczona sloncem Kalifornii, aby popierac LPR, bedac
                                  ateista."


                                  He he he. Tak. To ci sie udalo. Jednak wyjasnilem doglebnie moje przekonanie.

                                  1) Zablokowanie eurokonstytucji jest najwazniejsze.
                                  2) LPR dziala a UPR nie.
                                  3) PO popiera Eurokonstytucje, popieranie PO doprowadzi w sumie do utraty
                                  wladzy na rzecz osrodkow zewnetrznych.
                                  4) Nie lubie religijnosci, owszem, jestem ateista, lecz wierze w naturalne
                                  mechanizmy dostosowawcze na rynku - nawet w Polsce i sadze, ze odpowiednio
                                  silny nacisk LPR spowoduje wykrystalizowanie sie osrodka opozycyjnego -
                                  przeciwstawiajacego sie podporzadkowaniu zycia spolecznego modlitwom. Spokojna
                                  glowa, wierze, ze znajdzie sie kilkunastu takich ZUCHOW jak Robert i zalozycie
                                  konkurencje dla LPR. Bedziecie wtedy zmuszeni do dzialania. Teraz po prostu
                                  sobie slodko spicie.
                                  5) LPR ma za zadanie zablokowac konstytucje a nie rozwiazywac problemy
                                  ekonomiczne. Problemow ekonomicznych nie da sie rozwiazc. A jak
                                  nierozwiazywalne problemy (dlugi) trafia na konstytucje EU to za te dlugi oni
                                  wam tak srube przykreca, ze Polska bedzie miala kiepskie perspektywy.


                                  Mysle, ze zablokowanie konstytucji jest obecnie najwazniejsze, a najlepiej do
                                  tego nadaje sie wlasnie LPR.


                                  I widze to jasno - zwlaszcza w swietle kalifornijskiego Sloneczka. Zapewniam,
                                  ze pozytywnie wplywa na rozjasnianie pogladow.
                              • przycinek.usa Re: etam 17.01.05, 21:46
                                > Widzisz,zachowujesz sie tak samo jak krytykowani kiedys przez Ciebie UPR-owcy,
                                > obrazasz sie o takie glupoty. Bo jakis koles z paranoja cos tam napisal.


                                No niezupelnie. Formula tamtej strony nie pozwala na swobodne wyrazanie
                                pogladow. (W tym sensie, ze przejrzystosc jest mala - nasze forum jest duzo
                                lepsze - inna sprawa, ze nikt tego nie czyta.) Ja po prostu uwazam, ze szkoda
                                czasu tracic na takie incjatywy. A nie obrazam sie! Choc denerwuje mnie ich
                                ostentacyjna i glupia bezkompromisowosc. (glownie chodzi o nazwe i symbole)

                                Po co ratowac ruch, ktorego wektor wskazuje ziemie, jak mozna popierac ruch,
                                ktory wyraznie wzrasta i ma momentuum? LPR ma tysiace sympatykow i dzialaczy. A
                                poglady sa kwestia szlifu. To tylko poglady. Grunt to pozycja i obecnosc.

                                No, a religijnosc jest sprawa tak marginalna, ze wrecz smieszna!
                                Przeciez LPR mnie nie zmusi do chodzenia na msze! Problem jedynie w tym, ze
                                myslenie o Bogu i aborcji zajmuje im duzo czasu potrzebnego na myslenie o prof.
                                Rybarskim i jego myslach przewodnich. To kwestia proporcji.

                                Jednak jezeli ja zarzucam UPR - ze marnuje czas (bo marnuje) to LPR - nawet jak
                                marnuje czas, to przynajmiej potrafi jakos spozytkowac czesc tego zmarnowanego
                                czasu i przynajmiej poparcie im z tego rosnie.

                                Wiec jezeli modlenie sie i lezenie krzyzem wychodzi Giertychowi na zdrowie i
                                dzieki temu rosna jego szanse na zablokowanie eurokonstytucji, to ja to
                                popieram. Niech sie modla. Ja sie nawet moge pomodlic. A co mi tam!
                                Wiary mi od tego nie przybedzie, ale poparcie LPRowi nie spadnie, jak sie
                                pomodle. He he he.



          • przycinek.usa fragment programu UPR - wazne! 17.01.05, 19:01
            "7. Kurs złotówki do innych walut winien być absolutnie swobodny - i wszelka
            ingerencja rządu lub banku zakazana ustawowo.

            Zakaz jest istotny - by uniknąć nacisku innych banków na NBP. Płynny kurs walut
            jest fundamentem liberalnej polityki. Dotyczyć to musi pełnej wymienialności
            złotówki, tj. wszystkie podmioty gospodarcze wymieniać będą zasoby wg
            swobodnego kursu - co dziś nie ma miejsca."



            Ten zapis jest problematyczny intelektualnie. Po prostu smieszny. Nawet nie
            chce tego komentowac. Powiem tylko, ze najwieksza manipulacja jest sam bank
            centralny i stopa procentowa. Uwazam, ze panstwo MUSI MIEC KONTROLE nad
            Narodowym Bankiem Polskim i jego polityka monetarna.

            Uwazam, ze sa to zbyt silne mechanizmy ekonomiczne i konstytucyjna niezaleznosc
            NBP od Rzadu jest pozbawianiem rzadu wladzy. Ja nie wiem jak wy, ale o polityce
            monetarnej powinien decydowac rzad RAZEM z NBP przy zalozeniu ZAKAZU zaciagania
            dlugu przez budzet!

            Separacja wladzy monetarnej od rzadu jest niestety narazaniem Panstwa na straty
            wskutek blednej polityki monetarnej - bez mozliwosci zmiany tej polityki.

            Kurs zas owszem powinien byc plynny, ale polityka monetarna powinna
            stabilizowac kurs waluty, a nie dopuszczac do znacznych wahan, jak obecnie, co
            powoduje straty firm wewnatrz Panstwa.

            Dodatkowo powinna byc kara smierci za bledna polityke monetarna o ile dowiedzie
            sie zlej woli w dzialaniach organow decyzyjnych. Np. okaze sie, ze bank
            centralny kierowal sie partykularnym interesem podmiotow zewnatrznych a nie
            dobrem gospodarki.

    • yossarian18 Jeszcze raz o Rybarskim 17.01.05, 20:47
      www.racjapolska.pl/index.php?id=gospodarka/rybarski
      "Myśl ekonomiczna Romana Rybarskiego jednego z ważnych polityków obozu
      narodowego i profesora Politechniki i Uniwersytetu Warszawskiego, dziś w
      obliczu wyzwań XXI wieku jest niezwykle aktualna. Można mieć nadzieję, że to
      niezwykle cenne dziedzictwo stanie się w imię realizmu politycznego i troski o
      dobro Polski elementem programu LPR".
    • yossarian18 A teraz nasz mistrz i nauczyciel-Dmowski 17.01.05, 20:54
      Ziemkiewicz często krtykuję LPR i "neodmowszczyznę" za kompletnie
      niezrozumienie Dmowskiego i pominięcie najważniejszej części jego dorobku,
      czyli szkoły myślenia politycznego. Co najgorsze, ma wiele racji.


      Roman Dmowski jako realista polityczny

      Szanowny Panie Marszałku!

      Szanowni Państwo!

      Coroczne obchody śmierci Romana Dmowskiego skupiają się zwykle na jego
      działalności politycznej, na polityce propaństwowej lat 1905-1919, szczególnie
      na "sporach o orientację" i Konferencji Wersalskiej, oraz na doktrynie. Pan
      Romana był wszak, obok Maurrice'a Barrčsa, Charlesa Maurrasa i Enrico
      Corradiniego, twórcą nowoczesnego nacjonalizmu. Będąc raczej konserwatystą niż
      endekiem, chciałbym spojrzeć na Dmowskiego z bliskiego mi punktu widzenia
      politologicznego. W moim przekonaniu, wielkość Dmowskiego tkwi nie w jego
      działalności politycznej, nawet nie w doktrynie. Ta pierwsza jest już historią,
      ta druga, po upływie kilku dziesięcioleci, wymaga głębokich modyfikacji. Jest
      jednak w Dmowskim pewien aspekt ponadczasowy, a mianowicie pewna wizja
      stosunków politycznych oparta na realizmie politycznym. Był on, obok Aleksandra
      Wielopolskiego, jedynym wielkim realistą politycznym w nowożytnej Polsce.

      Pułapka politycznego romantyzmu
      Od dwustu lat nasze myślenie polityczne jest zainfekowane romantyzmem. Poprzez
      romantyzm rozumiem tu pewien sposób myślenia o polityce, polegający na
      podporządkowaniu polityki abstrakcyjnym teoriom moralnym i ideologicznym, czyli
      na odrzucaniu racjonalistycznej rachuby. Romantyk nie patrzy na stosunek sił,
      uważa, że do zwycięstwa wystarcza przewaga moralna lub podporządkowanie działań
      wyznawanej, a mającej status "słusznej", ideologii. Mickiewicz, w swej apologii
      narodowych insurekcji stwierdza, że nie należy porównywać liczby powstańców z
      armiami zaborczymi, gdyż to nie liczba, uzbrojenie i wyszkolenie decydują o
      zwycięstwie, lecz stan ducha. To duchy, a nie armie, toczą boje na polach
      bitewnych. Polityka prowadzona nie przez zawodowych polityków, fachowców od
      tego, co polityczne, lecz przez poetów, literatów, artystów, ideologów i
      wizjonerów - oto polityka romantyczna. Tu nie liczą się fakty,
      lecz "chciejstwo".

      Uleganie marzeniom, wizjom, pragnieniom i podporządkowanie im akcji politycznej
      jest charakterystyczne dla polityki polskiej od końca XVIIIw. Irracjonalne mity
      Polski jako "Chrystusa narodów", powstań przeciwko trzem zaborcom na raz, wiary
      w pomoc "Zachodu", przekonanie, że w polityce liczą się moralne racje i
      sprawiedliwość, krążą po naszym kraju niczym upiory. Ich ostatnim wcieleniem
      jest mit UE jako nowej Arkadii, gdzie płynie w rzekach miód zamiast wody.
      Dwieście lat klęsk, zabory, powstania, rzeź Powstania Warszawskiego, owczy pęd
      do UE - oto owoce politycznego romantyzmu. To skutki ignorowania faktów,
      dawania przewagi "idei", rzucania się z szablami na czołgi aby "dać przykład"
      i "pocieszyć serca". Jak pisał Dmowski, "Niedorzeczności, które gdzie indziej
      powtarzane są tylko przez stare panny i w ogóle przez jednostki żyjące poza
      społeczeństwem, odgrodzone od realnego życia, u nas stanowią podstawę myślenia
      ludzi poważnych, kierowników opinii i przodowników pracy publicznej, którzy na
      nich budują sądy dziejowe i nadzieje polityczne".

      Racjonalista polityczny
      Dmowski stanowi nową jakość w polskim myśleniu o polityce. W kilkadziesiąt lat
      po klęsce Wielopolskiego, postanowił, wbrew większości Polaków, prowadzić
      politykę realistyczną. Dla owego realizmu nie bez znaczenia był fakt, że
      wychował się w duchu pozytywizmu, studiował nauki przyrodnicze, opanowane
      wtenczas przez darwinizm. Z darwinizmu, i ze spenceryzmu, Pan Roman zaczerpnął
      metodę badań politycznych; wprowadził do polskiego myślenia politycznego
      metodologię nauk pozytywistycznych, gdzie materiał polityczny jest starannie
      badany przez rozum, ważony, liczony. Decyzja polityczna jest wolna od
      sentymentów, uczuć, fobii. Jest wyliczona z matematyczną precyzją. Moskal -
      archetyp wroga w całej literaturze romantycznej - został zdemistyfikowany,
      stając się konkurencyjnym podmiotem politycznym, który raz jest wrogiem, innym
      razem może być sojusznikiem. Historia rzuciła nas przeciwko Moskalowi. Ale w
      polityce nie ma sentymentów. Dmowski uważał, że tak jak Anglia nie ma
      przyjaciół, lecz jedynie (chwilowych) sojuszników, tak i Polska musi zmieniać
      sojusze wedle potrzeby. W roku 1914 Moskal być sojusznikiem. Świat polityczny
      jest dynamiczny i zmienny, nie ma w nich stałych zasad, poza jedną: zmieniać
      wszystko, odwracać sojusze, byle służyło to interesowi narodowemu.

      Wielki wróg polskości - Otto von Bismarck - mawiał, że "takie pojęcia jako
      dobro, prawda i sprawiedliwość nie należą do kategorii polityki". Dmowski był
      polskim uczniem Bismarcka. "Myśli nowoczesnego Polaka" są pełne podziwu dla
      pruskiej polityki; oddzielając kategorie polityczne od moralizatorstwa, Dmowski
      nie potępiał Prus za ich inspirację rozbiorów Rzeczpospolitej - nie, Dmowski
      żałował, że to Prusy rozebrały nas, a nie my Prusaków. Prusy, kierując się
      racją stanu, unicestwiły słabszego sąsiada - postąpiły racjonalnie i bez
      oglądania się na zawodzenia moralistów. Jeśli Polacy chcą osiągnąć sukces,
      muszą działać tak samo. "W stosunkach między narodami - pisze Dmowski - nie ma
      słuszności i krzywdy, ale tylko jest siła i słabość".

      Istotnym twierdzeniem Dmowskiego jest oddzielenie polityki od ideologii i
      wszelkiego doktrynerstwa. Polska polityka XIX i XXw. przepełniona jest
      myśleniem ideologicznym. Polska zawsze śpieszyła walczyć za "wolność naszą i
      waszą", wysyłając swoich synów na egzotyczne wojny i do zamorskich powstań. Gdy
      sama potrzebowała pomocy, wtenczas otrzymywała - a owszem - liczne telegramy z
      poparciem dla swoich słusznych starań. Polacy wierzyli w "uniwersalne"
      demokratyczne ideały - których fałsz oglądamy każdego dnia - i byli gotowi, z
      narażeniem życia, pomóc całej Europie je urzeczywistnić. Tymczasem Europa ta
      nie była skłonna nigdy nam pomóc jeśli nie skłaniał ją do tego własny interes,
      własna racja stanu. Po poniesionej klęsce, zamiast wstydzić się porażki,
      chwaliliśmy się nią, czego kwintesencją jest apolityczna idea Gloria victis. To
      myślenie dominowało po wszystkich powstaniach - od Kościuszkowskiego po
      Warszawskie, a nawet po stanie wojennym. Zwycięstwo moralne odnoszone było
      bezustannie; polityczne i militarne bardzo rzadko. Wielkim przesłaniem Pana
      Romana było oddzielenie polityki od abstrakcji, skupienie się na interesie
      polskim (to formuła owej słynnej "etyki narodowej"), a nie na szczęściu i
      wolności ludzkości. Interes narodowy, wedle Pan Romana, to nic innego jak
      klasyczna idea Richelieu, to racja stanu stojąca ponad wszelkimi systemami
      normatywnymi, podporządkowana jedynie etyce narodowej, której istotą jest
      przetrwanie i zwycięstwo w hobbesowskim stanie natury charakteryzującym
      stosunki międzynarodowe. Racja stanu jest atrybutem państwa; interes narodowy
      jest atrybutem narodu, który państwa nie posiada, lecz do jego posiadania
      aspiruje. Gdy państwo zbuduje, wtenczas przekształci interes narodowy w pojęcie
      racji stanu.

      Romantyzm polityczny dzisiaj
      Komitety wspierające czeczeńskich terrorystów, wielki mit szczęścia Polski w
      Unii Europejskiej, wiara w bezinteresowną miłość Zachodu dla Polaków - to
      pozostałości politycznego romantyzmu. Leszek Miller wchodzący na kolanach do
      Europy - z pozoru wzór politycznego karierowicza i cynika - w istocie jest
      ostatnim wyrazem polskiego romantyzmu. Znów jest ta wiara - którą Dmowski tak
      tępił - że inni nas kochają i wspomogą nas bezinteresownie, zasypią deszczem
      euro i dopłat. To kolejne poświęcenie racji stanu Polski dla ideologicznego
      mirażu kosmopolitycznej lewicy. Pan Roman już sto lat temu pisał, że socjalizm
      jest kolejną wersją polskiej bierności. To kolejna wizja świata, gdzie prawa
      darwinowskiej walki o życie próbuje się zast
      • robisc a mozesz dawac same linki n/t 17.01.05, 20:55

        • yossarian18 Re: a mozesz dawac same linki n/t 17.01.05, 21:10
          Przepraszam-mam ten tekst na dysku, linku nie znam. Na przyszłość będę się
          starał podawać linki o ile będzie to możliwe.
      • yossarian18 Re: A teraz nasz mistrz i nauczyciel-Dmowski 17.01.05, 20:57
        Romantyzm polityczny dzisiaj
        Komitety wspierające czeczeńskich terrorystów, wielki mit szczęścia Polski w
        Unii Europejskiej, wiara w bezinteresowną miłość Zachodu dla Polaków - to
        pozostałości politycznego romantyzmu. Leszek Miller wchodzący na kolanach do
        Europy - z pozoru wzór politycznego karierowicza i cynika - w istocie jest
        ostatnim wyrazem polskiego romantyzmu. Znów jest ta wiara - którą Dmowski tak
        tępił - że inni nas kochają i wspomogą nas bezinteresownie, zasypią deszczem
        euro i dopłat. To kolejne poświęcenie racji stanu Polski dla ideologicznego
        mirażu kosmopolitycznej lewicy. Pan Roman już sto lat temu pisał, że socjalizm
        jest kolejną wersją polskiej bierności. To kolejna wizja świata, gdzie prawa
        darwinowskiej walki o życie próbuje się zastąpić mirażem lepszego jutra, gdzie
        zapanuje wolność, równość i demokracja. UE jest kolejnym wcieleniem tej
        socjalistycznej utopii, wiary, że będąc biernymi, będziemy bogatymi, gdyż
        Unia "nam da". Pęd naszych rodaków do UE jest świadectwem, że Dmowski przegrał
        z Mickiewiczem. "Dziady" są największym arcydziełem literackim w polskiej
        kulturze; zarazem jednak są arcy-gniotem w historii polskiej myśli politycznej.

        Dmowski przegrał zaraz po swojej śmierci. Gdy powstawał OZON, Stanisław Cat-
        Mackiewicz pisał, że jest to pośmiertne zwycięstwo Dmowskiego nad Piłsudskim,
        gdyż piłsudczycy, przy melodii I Brygady, "recytowali wersety z Dmowskiego".
        Niestety, Cat się pomylił. Piłsudczycy zapożyczyli od endeków nacjonalizm, ale
        nie racjonalne i realne myślenie o polityce. Ich myślenie było na wskroś
        romantyczne. Niestety, myślenie młodej endecji, ONR-ów też przesiąknięte było
        romantyzmem, wielkimi wizjami, wiarą w lepszy świat. Nawet "stary" Dmowski,
        stając na czele "młodych", począł skłaniać się ku politycznemu romantyzmowi i
        zaczął podporządkowywać politykę moralizatorstwu. I nie jest chyba przypadkiem,
        że pod koniec życia nie odniósł już żadnego sukcesu politycznego

        Romantyzm wygrał i święci triumfy po dzień dzisiejszy, a "Myśli nowoczesnego
        Polaka" pozostały książką niezrozumianą (a może nieczytaną?) nawet przez wielu
        narodowców, którzy łączą nacjonalizm Pan Romana z piłsudczykowsko-romantyczną
        ideą "czynu" i chcą zmieniać świat w imię zasad sprawiedliwości - która, wedle
        Dmowskiego, nie jest pojęciem politycznym. Dziś wielu narodowców, przytakując
        utyskiwaniom Dmowskiego na politykę powstańczą i piłsudczyznę, myśli w
        kategoriach towarzysza "Ziuka". Czas to zmienić!

        Dr Adam Wielomski

        Jest to tekst wystąpienia podczas uroczystości poświęconych 64. rocznicy
        śmierci Romana Dmowskiego. Warszawa, Galeria Porczyńskich, 2 stycznia 2003
        roku.

        Nr 4 (26.01.2003)
    • przycinek.usa to dobre: (he he he) 18.01.05, 03:42
      Gazeta Wyborcza nie jest ani obiektywna, ani rzetelna, ani bezstronna, dlatego
      Wojciech Wierzejski, poseł do PE i Prezes Mazowieckiej LPR, zaapelował "do
      wszystkich członków i sympatyków LPR o nie kupowanie, nie czytanie, nie
      cytowanie Gazety Wyborczej. Ogłaszamy jej pełny bojkot".

      Gazeta Wyborcza nigdy nie była dziennikiem obiektywnym, rzetelnym i
      bezstronnym. Od początku swego istnienia stała po stronie układu
      okrągłostołowego, hołdowała ideologii „grubej kreski”, wyszydzała i
      dyskredytowała ludzi myślących kategoriami interesu narodowego oraz
      domagających się sprawiedliwej i odważnej oceny komunistycznej przeszłości
      Polski.
      Stała po stronie przeciwników dekomunizacji, lustracji i jawności życia
      publicznego. Osłaniała osoby uwikłane w powiązania aferalne, manipulowała
      faktami, mataczyła…
      Dziś, od czasu kiedy Liga Polskich Rodzin z pełną determinacją i konsekwencją
      zaangażowała się w ujawnienie całej prawdy o nędzy polskiego życia
      politycznego, Gazeta Wyborcza nie darowała ani jednego dnia, by nie oszkalować
      czy wprost zohydzić naszą formację i jej kierownictwo. Komisja ds. Orlenu,
      projekt ustawy o ujawnieniu agentów służb bezpieczeństwa PRL, czy ostatnia
      komisja ds. PZU wprowadziły wierchuszkę Gazety Wyborczej w histeryczny amok.
      Kłamstw, manipulacji, jawnych i organizowanych przez środowisko Gazety ataków
      na nas nie ma końca.
      Gazeta zawsze była dla nas nie obiektywnym medium, lecz organem układu
      rządzącego Polską po 1989 roku. Jak niegdyś Trybuna Ludu za komunistycznego
      reżimu, tak dziś Gazeta Wyborcza chroni i osłania winnych złodziejskich
      prywatyzacji, agentów bezpieki, ludzi wielkiego a nieuczciwego kapitału, obce
      interesy.

      Liga Polskich Rodzin nie będzie bezczynnie patrzeć na te zgoła antypaństwowe
      akcje medialne i dziennikarskie lincze nad obrońcami prawdy. Nie pozwolimy
      bezkarnie pastwić się nad nami różowym hienom.

      Apelujemy do wszystkich członków i sympatyków LPR o nie kupowanie, nie
      czytanie, nie cytowanie Gazety Wyborczej. Ogłaszamy jej pełny bojkot w
      strukturach terenowych LPR.
      Apelujemy do wszystkich sympatyzujących z nami kioskarzy i kolporterów o nie
      sprzedawanie, a jeśli to nie możliwe, to przynajmniej o nie eksponowanie i nie
      reklamowanie Gazety Wyborczej.
      Apelujemy do władz samorządowych i jednostek podległych samorządom, wszędzie
      tam, gdzie LPR ma wpływ na władze samorządowe, o wycofanie prenumeraty Gazety
      Wybiorczej z urzędów. Apelujemy o nie kupowanie ogłoszeń, nie reklamowanie się
      i nie ogłaszanie płatnych przetargów w tej gazecie. Ani grosza na organ układu!

      Wojciech Wierzejski
      Poseł do Parlamentu Europejskiego
      Prezes Mazowieckiej LPR
      • vico1 Re: to dobre: (he he he) 18.01.05, 13:28
        To co zwolennicy LPR i RM robia na forum GW? Nie widze tutaj konsekwencji.
        Bojkot nie ma szans na powodzenie, GW ma spora rzesze czytelnikow, mimo ( a
        moze dlatego)ze jest tendencyjna.
        Lepiej przyjac zasade pelnego dostepu do informacji, bez wzgledu na
        prezentowany swiatopoglad.
        Co po bojkocie, palenie ksiazek?
        • klip-klap Re: to dobre: (he he he) 18.01.05, 13:41
          Wspieraja Agore jak wszyscy forumowicze.
      • heimer Re: to dobre: (he he he) 18.01.05, 13:52
        He he he....
        No ja dalej bede kupowac GW (jak bede w Polsce).
        Ale jestem ciekaw jaki oddzwiek w spoleczenstwie bedzie miala ta odezwa.
        Sledzenie liczby sprzedawanych egzemplarzy mogloby pokazac wplywy lpr.
        Moglo to by byc miernikiem poparcia spolecznego dla lpr przed wyborami.
    • yossarian18 PO już za Eurokonstytutą 18.01.05, 15:46
      www.e-upr.org/index/index.php?action=show&object=article&id=7363
      Stołki w Brukseli i pieniążki z Fundacji Adenauera i Batorego już się platfusom
      śnią po nocach.
      • przycinek.usa komentarz 18.01.05, 19:08
        17.
        MalyRycerz (MalyRycerz) 18.01.2005 (14:24)
        Dla mnie PO jesli poprze konstytucje przekresli sie ostatecznie, jako wyborca
        UPR nie zaakcpetuje sojuszu UPR z PO, w takiej sytuacji, pozostaje tylko sojusz
        z LPR, albo samodzielny start


        PO - to jednaj zdrajcy, przewidzialem jednak to,
        i pomyslec ze kiedys cieszylem sie ze cos takiego powstalo
    • przycinek.usa Ale jaja - Wyborcza tropi zydozercow he he he he: 20.01.05, 02:30
      Wszechpolacy i prof. Rybarski

      Wojciech Szacki 20-01-2005, ostatnia aktualizacja 19-01-2005 21:58

      Po publikacji artykułu o stronie internetowej Wydziału Szkoleniowego Młodzieży
      Wszechpolskiej, na której były antysemickie teksty ("Stara szkoła zła", 5
      stycznia), do redakcji zwróciły się córki prof. Romana Rybarskiego - prof.
      Hanna Dziechcińska i prof. Danuta Hulanicka - z protestem przeciw
      wykorzystywaniu fragmentu książki ich ojca w celu propagowania ideologii
      faszystowskich. Wszechpolacy umieścili na stronie internetowej jeden rozdział
      ("Kwestia Żydowska w Polsce" z 1926 r.) z książki Rybarskiego "Naród, jednostka
      i klasa".

      Roman Rybarski (1887-1941) - twórca myśli ekonomicznej ruchu narodowego, poseł
      na Sejm II RP, zginął w Oświęcimiu.



      Czemu napisała Pani do "Gazety"?

      Hanna Dziechcińska: Moja siostra i ja jesteśmy zbulwersowane tym, że
      wszechpolacy korzystają z tekstu naszego ojca do propagowania swoich
      faszyzujących poglądów, że stawiają naszego ojca w jednym rzędzie z kimś takim
      jak Leon Mirecki czy Jędrzej Giertych, od których wiele go odróżniało. Był od
      nich starszy o kilkanaście lat i łagodniejszy w poglądach.

      Młodzież Wszechpolska odżegnuje się od jakichkolwiek związków z faszyzmem.

      - Proszę pana, ja widziałam młodych oenerowców przed wojną (członkowie Obozu
      Narodowo-Radykalnego, którzy od "starej" endecji oderwali się w połowie lat
      30.), teraz widzę wszechpolaków i to jest toczka w toczkę to samo. Te marsze z
      pochodniami, te słowa o walce, wojnie. To jest groźne.

      Wszechpolacy odcinają się od ONR. Wśród ich idoli nie ma np. Bolesława
      Piaseckiego ("wódz" polskich przedwojennych faszystów).

      - Ależ naturalnie, że się na nich nie powołują. Nie chcą odstraszyć elektoratu.
      Niektórzy ludzie pamiętają jeszcze wyczyny bojówkarzy Piaseckiego, więc
      Młodzież Wszechpolska cytuje starych endeków. To bardzo sprytny plan.



      • W artykule „Stara szkoła zła" źle zacytowałem Romana Rybarskiego. Cytat
      powinien brzmieć: „Żydzi są rasą niejednolitą, trafiają się wśród nich różne
      mieszaniny antropologiczne, ale mimo to, wbrew przekonywającym wywodom
      żydowskich antropologów, akcentujących brak żydowskich cech antropologicznych,
      z łatwością, bez żadnych studiów, można poznać Żyda, czy on jest sefardim czy
      askenazim”.



      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2502600.html
    • kimmjiki No to ja tez mam pytanie 20.01.05, 10:55
      Czemu moje zgloszenie na Wasze forum zostalo odrzucone?
      • maaax Re: No to ja tez mam pytanie 20.01.05, 12:52
        To kwestia zmiany nazwy i zamieszania wokól tego- masz list na privie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka