klip-klap
22.02.05, 16:45
Niby stary spor o motorowke i plot,ale ozywiony ostatnio przez odszkodowanie
dla Walentynowicz i lustracje. Dostala 70tys.zl a wczesniej odmowila przyjecia
emerytury specjalnej od premiera Belki(z tymi emeryturami to osobna sprawa, bo
rzad do 31 stycznia ma obowiazek przedstwic sejmowi informacje o nich za
poprzedni rok,szukam troche na stronie sejmu i znalezc nie moge).
Wracajac do konfliktu widac,ze Walesa wyraznie sie ozywil po Liscie Wildsteina
i walnal agresywny list do RM(podobno audycja i tak nalezala do lagodnych).
Teraz zas atakuje Walentynowicz.
"Były prezydent Lech Wałęsa ocenił, że Anna Walentynowicz nie powinna się
ubiegać o odszkodowanie i nie zasługuje na wspieranie, bo zrobiła "więcej
złego niż dobrego"
fakty.interia.pl/news?inf=595332