Dodaj do ulubionych

Cisza przed burza i plecy Kwasniewskiego

07.03.05, 17:45
Po ostatnich rewelacjach pewnie wiele osob czeka z niecierpliwoscia na
jutrzejsze przesluchanie. Trudno powiedziec czego sie spodziewac, bo z jednej
strony Kwas potrafi tak odpowiedziec zeby nic nie powiedziec a z drugiej
pojawily sie powazne oskarzenia w stosunku do niego i jego otoczenia.

Zabawna sprawa,mam nadzieje,ze po prostu kamera pojawi sie za komisja...

" Przed przesłuchaniem prezydenta zmieniono ustawienie stołów w Sali
Kolumnowej Sejmu – poinformowała telewizja TVN24.


R E K L A M A czytaj dalej

Prezydent podczas jutrzejszego przesłuchania przed komisją śledczą będzie
zwrócony twarzą ku członkom komisji, zaś do dziennikarzy będzie siedział tyłem.

Dotychczas świadkowie siedzieli z boku, mając po prawej stronie komisję, a z
lewej dziennikarzy.

"Było to życzenie Kancelarii Prezydenta – powiedział członek komisji śledczej
poseł Zbigniew Wassermann (PiS) w rozmowie z telewizja TVN24. - Poprzednie
usytuowanie pozwalało obserwować reakcje przesłuchiwanego".

"Mam wrażenie, ze prezydent chce być traktowany inaczej niż Kowalski"– dodał
poseł Wassermann."
info.onet.pl/1064312,11,item.html
Obserwuj wątek
    • klip-klap prezio sie nie stawi 07.03.05, 18:50
      Kwasniewski wlasnie powiedzial,ze sie nie stawi na przesluchaniu. Podaje za
      polsatem.
      • viper39 Re: prezio sie nie stawi 07.03.05, 19:51
        klip-klap napisał:

        > Kwasniewski wlasnie powiedzial,ze sie nie stawi na przesluchaniu. Podaje za
        > polsatem.
        >

        no tak myslalem, za duzo ostatnio powiedzial dochnal no i prezio musi sie
        naradzic co ma robic i jak odpowiadac na pytania, to jest normalnie komedia
        totalna,

        nie wiem czy ostatnio ogladaliscie olejnikowa byl tam oleksy i "gosc od nowej
        partii" - wladzio...
        na poczatku programu puscicli kawalek "belki" z sejmu krzyczacego "do
        roboty" .. smiech na sali, oleksy wil sie jak mogl wladzio go przygniatal
        pytaniami ale najgorsze jest to ze oboje sa siebie warci, to jedna wielka banda
        zlodzieji
        nie chce was straszyc ale tu nie pomoze jedna kadencja prawicy, tu musza byc
        przynajmniej dwie kadencje aby wyplenic te komunistyczne przyzwyczajenia i
        komunistow tez... w kazdym razie nie zazdroszcze tym co w Poslce...
        • klip-klap Re: prezio sie nie stawi 07.03.05, 20:06
          Zaraz bedzie u Olejnik ten czlowiek-ponad-prawem. Popsul zabawe i zrobil burze
          przed burza. Ciekawe czy kiedykolwiek naprawde dopuszczl mysl o stawieniu sie
          przed komisja...
    • klip-klap zachowanie prezydenta 07.03.05, 21:47
      Jest bardzo dziwne. Jak ktos ogladal relacje z konferencji albo program Olejnik,
      to zauwazyl nerwowa jak na tego polityka reakcje i dziwne wytlumaczenie swojej
      decyzji. To ze komisja parlamentarna jest polityczna to banal i wiadomo to od
      dnia jej powolania. Na dodatek te teksty prezydenta o ubeckiej mutacji czyli
      Wprost oraz o tym, ze chca oni zniszczyc kolejna grupe wladzy(tu sie chyba
      zawahal, moze chcial powiedziec gtw wink. To wyglada na niezla panike i odstrzal
      Kwasa z gtw,skoro sam o tym wspomina,hmm, mowi cos o jakis nieformalnych
      grupach,ktore steruja polska rzeczywistoscia. To przypomina slowa Giertycha niemal.
      • t3rro Re: zachowanie prezydenta 08.03.05, 12:42
        Moim zdaniem kazdy kto myslal iz JE Kwasniewski pojawi sie przed komisja byl
        albo optymista albo popaprancem. To nie jest Czarzasty, ktory potrafi
        (bezczelnoscia, inteligencja i wiedza) poskromic komisje. Prezydent NIGDY nie
        potrafil sie wypowiadac nie liczac czytania z karteczki czy ustawionych
        wywiadow. Dowod tego dal wczoraj w rozmowie z P. Olejnik. Moim zdaniem pobil
        TW. Millera glupota. Ja sie bardzo ciesze, ze to "cos" poszlo na TVP1 to zaiste
        dowod zmian w TVP smile
        • klip-klap Re: zachowanie prezydenta 08.03.05, 12:49
          No to wyszlo,ze bylem optymista wink. Prawdopodobnie proba przed przesluchaniem
          nie wyszla i pozostala ucieczka.
          • t3rro Re: zachowanie prezydenta 08.03.05, 12:54
            Sadze raczej, ze Giertych i Wasserman nie chcieli sie zgodzic na zestaw pytan..
            • klip-klap Re: zachowanie prezydenta 08.03.05, 13:05
              Cos przegapilem ? Skad taki wniosek?
              Mialem na mysli cwiczenia prezydenta przed jakims zaufanym czlowiekiem z
              kancelarii,ktory go przepytywal. O zestwach dla Giertycha i Wassermana nie
              slyszalem.
              • t3rro Re: zachowanie prezydenta 08.03.05, 13:13
                Tak tylko sobie gdybam. Przyczyna raczej bylo to iz co inteligentniejsi
                wiedzieli ze JE Kwasniewski zostalby rozszarpany na komisji. To ze mieli racje
                pokazal sam K. porywajac sie na samowolna akcje rehabilitacyjna w TVP.. Oj
                naslucha sie teraz..
                • klip-klap Re: zachowanie prezydenta 08.03.05, 13:19
                  Ja mialem watpliwosci jak wypadnie,a nie czy przyjdzie. Teraz sobie
                  przypomnialem,ze przeciez w ostatnich wyborach prezydenckich rowniez odmowil
                  debaty z Olechowskim. Widac gdy ma do czynienia z bardziej intelignetnymi czy
                  dociekliwymi przeciwnikami slabo wypada.
                  • viper39 Re: zachowanie prezydenta 08.03.05, 15:10
                    klip-klap napisał:

                    > Ja mialem watpliwosci jak wypadnie,a nie czy przyjdzie. Teraz sobie
                    > przypomnialem,ze przeciez w ostatnich wyborach prezydenckich rowniez odmowil
                    > debaty z Olechowskim. Widac gdy ma do czynienia z bardziej intelignetnymi czy
                    > dociekliwymi przeciwnikami slabo wypada.

                    wiecie fajnie sie ogladalo prezia u Olejnikowej, gosc byl spiety, gosc byl
                    zdenerwowany, co mnie jednak zaskoczylo to Olejnikowa ktora nie chciala go
                    przycisnac moznymi pytaniami, w jednym momencie prezio sie wkrzyl gdy byla mowa
                    o tym jak po belke wyslal "swoj" samolot, prezio podniosl glos...hehehehe
                    tak jak wszyscy stwierdzam ze prezio wypadl blado,
                    gosc boi sie czegos, ale on sie nie boi dochnala, on sie boi czegos co dochnal
                    moze wywolac,

                    nie wiem czy ktos z was ogladal program o mafii zwany Alfabetem mafii, w jednym
                    z odcinkow w wywiadzie z 'MASA' pada pytanie, czy pan sie czegos boi, on "masa"
                    odpowiada, boje sie tylko politykow, bo gdybym zaczal o nich mowic juz dawno
                    bym nie zyl (czy cos w tym stylu)
                    tego watka juz pozniej nie rozwijano.... a wiec pytanie, co to za swiadek
                    koronny jak nie mowi wszystkiego, i jak przesiaknieta korupcja jest prokuratura
                    i organy scigania...

                    tak wiec wydaje mi sie ze jak dochnal za duzo powie to moze sie np powiesic w
                    wiezieniu, albo spasc z dachu.....
                    narazie dochnal nie powiedzial za duzo....

                    wracajac do prezia to mysle ze w ciagu najblizszych dnia, ludzie zaczna coraz
                    wiecej ciekawych rzeczy co spowoduje burze i to duza, bo to widac po preziu
                    ktory juz nie kontroluje sytuacji....

                    kto nastepny sie wychyli z rewelacjami? stawiam na kaczmarka bo to o nim
                    dochnal powiedzial dosc duzo.....

    • klip-klap Kwasniewski u Olejnik - relacja 08.03.05, 21:36
      Moze to zasluguje na odrebny watek,ale nie chce zasmiecac forum. Ogladalem,ale
      nawet sama relacja jest ciekawa. Kwasniewski mowi o ubekach i ludziach, ktorzy
      chca zniszczyc kolejna "grupe wladzy".

      tvp.pl/2216,20050307184809.strona

      plik video
      tvp.pl/video/2005/03/07/34235/film.asf
      • t3rro Re: Kwasniewski u Olejnik - relacja 09.03.05, 19:53
        klip-klap napisał:

        > Kwasniewski mowi o ubekach i ludziach, ktorzy
        > chca zniszczyc kolejna "grupe wladzy".

        [...] Kolejna grupe "trzymajaca" wladze?
        • klip-klap Re: Kwasniewski u Olejnik - relacja 09.03.05, 19:59
          To jest walka miedzy grupami wladzy,ale przeciez Kwas nie powie,ze on tez z
          mutacji pochodzi jakiejs. Kaczynski za niego powiedzial.
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2591573.html
          • t3rro Re: Kwasniewski u Olejnik - relacja 09.03.05, 20:27
            Tyle tylko, ze dla mnie Kaczynski to tez nic lepszego.. I tu lewica i tu
            lewica..
            • klip-klap reakcja gw 09.03.05, 20:49
              Tu akurat przyznaje mu racje.

              Teraz nastapila nowa faza po lekkim oburzeniu GW, mamy wywiad z tlumaczacym sie
              Kwasniewskim oraz atak na komisje. To nie przypadek,ze takie rzeczy(Gruszka i
              Wasserman) wychodza teraz

              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2589657.html
    • robisc sonda wp 09.03.05, 22:45
      Sonda

      Czy Prezydent Kwaśniewski bał się zeznawać przed komisją śledczą?

      Tak 70%

      Nie 26%

      Trudno powiedzieć 4%

      Łączna liczba głosów: 25273

      tiny.pl/hg5m
    • robisc dobra wola Prezydenta 09.03.05, 23:08
      www.gazetaprawna.pl/dzialy/6.html?numer=1413&dok=1413.6.700.2.29.3.0.1.htm
      • klip-klap Re: dobra wola Prezydenta 09.03.05, 23:47
        To bylo wiadomo od poczatku i w zasadzie ten argument, powtarzany przez
        prezydencka minister nie ma znaczenia. Nie mozna sie nim zaslaniac, gdy przez
        wiele miesiecy nie stanowilo to problemu, to hipokryzja. Wazne jest to,ze Kwas
        przez pare miesiecy zapewnial,ze sie stawi,tak jak mam w sygnaturce(cytat
        zreszta z oficjalnej strony prezio,hehe). Zlamal slowo prezydenta i postapil zle.
    • robisc zgryzliwy Michalkiewicz 09.03.05, 23:17
      Co z "nieznanym wirusem"?

      Pan prezydent Kwaśniewski w rozmowie z red. Moniką Olejnik określił siebie jako
      wytrawnego polityka. Politykiem jest niewątpliwie, ale czy dyplomatą?
      Dyplomacja, powiadają, jest sztuką ukrywania myśli. W takim razie pan prezydent
      nie jest dobrym dyplomatą. Wprawdzie próbuje ukrywać myśli, ale robi to tak
      niezręcznie, że zamiar ukrycia od razu staje się widoczny. W rezultacie zyskał
      reputację osoby, co do której nigdy nie wiadomo, kiedy mówi serio, a kiedy nie.

      Na przykład na 24 godziny przed terminem przesłuchania w sejmowej komisji
      śledczej pani min. Jolanta Szymanek-Deresz, zapewne w dobrej wierze,
      poinformowała, że pan prezydent padł ofiarą infekcji spowodowanej przez
      tajemniczego, bo "nieznanego" wirusa. Z tego powodu współczuł panu prezydentowi
      nawet pan poseł Aumiller z komisji śledczej, ale okazało się, że niepotrzebnie,
      bo pan prezydent okazał się zdrowy jak rydz, tylko zwyczajnie nie chciał przed
      komisją stanąć, by "nie demoralizować demokracji".

      Trudno uznać tę intencję za szczerą, bo swoją decyzją pan prezydent "demokrację"
      właśnie zdemoralizował, okazując ostentacyjne lekceważenie i dla organów
      państwa, i dla jego praw. Kto zechce szanować państwo polskie, jeśli
      ostentacyjnie pogardza nim jego własny prezydent? To już lepiej wyglądał
      "nieznany wirus". A właściwie, co się z nim stało?

      STANISŁAW MICHALKIEWICZ

      dzis.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/d1/d1.html
    • bush_w_wodzie ostatnie podrygi 10.03.05, 09:52
      fakty.interia.pl/news?inf=600848
      As w rękawie prezydenta
      10.03.2005 08:28 (aktualizacja 09:02)
      Prezydent wiedział wcześniej o zatrzymaniu Marcina T.?
      Prezydent wiedział wcześniej o zatrzymaniu Marcina T.? / AFP
      Prezydent miał asa w rękawie, odmawiając zeznań przed komisją - twierdzą śledczy
      z komisji ds. Orelnu. Według nich, aresztowanie byłego asystenta posła Józefa
      Gruszki to świadoma gra w obronie Aleksandra Kwaśniewskiego.

      Prezydent wiedział wcześniej o zatrzymaniu byłego asystenta posła Gruszki, gdy
      odmawiał spotkania z sejmowymi śledczymi wiedział o incydencie, który rzuci cień
      na działania komisji. Te informacje potwierdzają, w rozmowie z reporterem RMF,
      byli szefowie służb specjalnych.

      Szpieg w Sejmie?
      - Główne osoby w państwie - nie tylko prezydent, ale także premier, najważniejsi
      ministrowie - otrzymali tę informację równolegle z działaniami, czyli w czwartek
      - uważa Zbigniew Nowek były szef UOP-u.

      Konstanty Miodowicz, który kierował kontrwywiadem, twierdzi, że prezydent o tych
      działaniach wiedział jeszcze wcześniej. Prawdopodobnie informacje o rozwoju
      sytuacji poprzedzającej ten fakt otrzymywał w ramach tygodniowych "briefingów"
      realizowanych przez szefów naszych służb specjalnych.

      (RMF)
      • bush_w_wodzie jaki to szpieg? 10.03.05, 09:54
        www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=59214
        Z mojego syna zrobili szpiega

        Tajemnicze aresztowanie byłego asystenta posła Józefa Gruszki

        Syn w końcu 2004 r. na prośbę oficerów ABW zerwał kontakty z sekretarzem
        ambasady rosyjskiej. On nie jest żadnym szpiegiem - mówi Halina T., matka
        aresztowanego asystenta posła Józefa Gruszki.

        25 letni Marcin T. jest studentem piątego roku Wydziału Stosunków
        Międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Pracował w wojewódzkim urzędzie
        pracy jako starszy inspektor w zespole do spraw informacji i promocji
        Europejskiego Funduszu Społecznego. Do grudnia 2004 roku był asystentem
        społecznym posła Józefa Gruszki, szefa komisji ds. Orlenu. W minioną sobotę
        został aresztowany pod zarzutem szpiegostwa.

        Przez siedem lat, do ubiegłego roku, pracował w siedzibie władz Polskiego
        Stronnictwa Ludowego przy ulicy Grzybowskiej w wydziale zagranicznym tej partii.
        Znał biegle angielski i francuski. Zajmował się tłumaczeniami, przygotowywaniem
        wyjazdów zagranicznych ludowców i organizowaniem dwa razy w roku spotkań
        ludowców z korpusem dyplomatycznym. Zapraszani byli na nie przedstawiciele
        ambasad. To właśnie podczas tych uroczystości poznał sekretarza ambasady
        rosyjskiej, którego zaprosił poseł PSL Tadeusz Samborski.

        - Marcin zaprzyjaźnił się z rosyjskim dyplomatą, który pomagał mu w pisaniu
        pracy magisterskiej o współczesnych stosunkach amerykańsko-rosyjskich - mówi nam
        Halina T.

        Do ostatniego kontaktu doszło latem ubiegłego roku. - Zadzwonił do Marcina i
        powiedział, że przygotowuje spotkanie w Rosji prezydentów Putina i
        Kwaśniewskiego. Mieli kontaktować się po wizycie. Do tego jednak nie doszło, bo
        dyplomata jako persona non grata wyjechał z Polski - mówi Halina T.

        W sprawie Rosjanina ABW rozmawiała z Marcinem T. pod koniec minionego roku. -
        Wrócił w środku nocy i powiedział, że wyrzuca rosyjskiego znajomego z pamięci.
        Oddał oficerowi ABW jego wizytówkę, zabroniono mu też mówić osobom postronnym o
        spotkaniu z ABW, a przede wszystkim o jego treści - opowiada Halina T. - To
        kabaret, a nie profesjonalne działanie. Od kiedy to podejrzanego informuje się o
        tym, że kontaktuje się ze szpiegiem - mówi płk Zbigniew Nowek, były szef UOP.

        Data: 2005-03-10

        • klip-klap koziol ofiarny...moze 10.03.05, 13:46
          Trzeba brac poprawke na to,ze to matka mowi,ale wyglada na to,ze kolesia
          wrobili. Nie bylo to trudne jesli mial nawet niewinne kontakty z tym Rosjaninem.
          Tylko ze on jest studentem stosunkow miedzynarodowych i tu zachowal sie nieco
          naiwnie. Polskim ss nie ma co ufac, bo juz nie raz bawily sie w polityke wiec
          bardziej stawiam na kozla ofiarnego.
        • robisc Re: jaki to szpieg? 10.03.05, 20:39
          Tez mysle, ze wrobli chlopaka. sprawa wyglada na zalosna kontrofensywe Kwacha
          poprzez poslusznych mu ludzi w ABW. Nie pierwszy i nie otatni to raz sluzby
          specjalne maczaja palce w politycznych przepychankach..
    • bush_w_wodzie znowu giertych 10.03.05, 17:00
      Lider LPR Roman Giertych rozmawiał z bossem mafii paliwowej Arkadiuszem
      Grochulskim przed jego przyjazdem do Polski. Dziś krakowska prokuratura
      wystąpiła z wnioskiem o aresztowanie barona.

      Dwa dni temu w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach ukrywający się w Szwajcarii
      właściciel firmy BGM dostał się do Polski i sam oddał się w ręce wymiaru
      sprawiedliwości. Możliwe, że to właśnie Giertych skłonił Grochulskiego do powrotu.

      Lider LPR przyznał, że namawiał Grochulskiego do stawienia się przed obliczem
      wymiaru sprawiedliwości. Grochulski - poszukiwany listem gończym - według
      relacji posła sam zadzwonił do niego prosząc o załatwienie listu żelaznego.

      - Ja mu powiedziałam, że nie ma takiej możliwości i niech się stawi do
      prokuratury i niech zeznaje. Powiedziałem mu, że w moim przekonaniu, przy takim
      zainteresowaniu, szczególnie mediów, będzie miał sprawiedliwy proces - mówi RMF
      Roman Giertych.

      - Klub parlamentarny LPR wyraził zgodę na wniosek CBŚ na to, aby ta rozmowa była
      kontrolowana. CBŚ i służby wiedziały więc o tej rozmowie, mogą mieć nawet jej
      zapis - dodał Giertych.

      Wcześniej Grochulski warunkował swój powrót do Polski wyłącznie otrzymaniem
      listu żelaznego, czyli obietnicy nietykalności. Dziś już wiadomo, że baron
      paliwowy takiej nietykalności zapewnionej miał nie będzie, bo prokuratura
      postanowiła wystąpić z wnioskiem do sądu o aresztowanie go na trzy miesiące.

      Jak poinformował prok. Włodzimierz Krzywicki, o zastosowaniu takiego środka
      zapobiegawczego zdecydowała wysoka kara grożąca podejrzanemu oraz obawa matactwa.

      Dziś Grochulski jest przesłuchiwany w krakowskiej prokuraturze wraz z
      pozostałymi współwłaścicielami BGM: Janem B. i Zdzisławem M., oskarżonymi o
      kierowanie mafią paliwową w procesie, który w kwietniu rozpocznie się przed
      Sądem Okręgowym w Krakowie.

    • robisc JKM :) 10.03.05, 19:57
      W prostym zwierciadle

      Pysk i liberalizm

      Komentarze do nieoczekiwanej decyzji pana prezydenta są dość zbliżone do mojego.
      Podkreślają jednak, że p. prezydent ma rację o tyle, że "prace w komisji często
      przebiegają niezgodnie z wymogami partyjnej demokracji" (p. Krzysztof Gottesman,
      "Rzeczpospolita"). I tu dostaję furii!

      Jak to: wbrew d***kracji. To chamstwo, które tam często widzimy, to właśnie
      efekt d***kracji! Dlaczego posłowie wygłaszają takie tyrady i brutalnie atakują
      przesłuchiwanego? Pod wyborców! Bo jest d***kracja!

      Chcą być wybrani, więc podlizują się jednemu z najgłupszych tyranów, czyli
      motłochowi, który to właśnie uwielbia!

      I nie łudźmy się też, że zmiana III Rzeczypospolitej na IV coś tu zmieni.
      Wyborcy pozostaną tacy sami. Nieliczni mądrzy podzieleni - więc decydują najgłupsi.

      Niech wreszcie jakiś generał weźmie sobie do serca receptę Kisiela: "Wziąć za
      pysk - i wprowadzić liberalizm!".

      I weźmie, i wprowadzi - ku ogólnej uldze i radości. Jeśli zacznie od wsadzenia
      wszystkich rządzących za kratki!

      JANUSZ KORWIN-MIKKE

      dzis.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/d/d.html
      • lastboyscout Re: JKM :) 10.03.05, 21:12
        Widzę , że JKM podziela moje poglądy .....
      • vico1 Re: JKM :) 10.03.05, 21:45
        Mamy nowe motto:
        "Wziąć za pysk - i wprowadzić liberalizm!".
        • klip-klap Re: JKM :) 10.03.05, 21:59
          Tylko dlaczego JKM ludzi sie co do generalow ?
          Trzeba na mlodych oficerow postawic.
          • vico1 Re: JKM :) 10.03.05, 22:13
            Moze w miedzyczasie mlodzi oficerowie awansowali na generalow smile
            • klip-klap Re: JKM :) 10.03.05, 22:19
              Awanse wrecza prezio,a ten chyba nie bedzie sobie kopal dolkow zeby jego mutacja
              przegrala. "Mlodzi"(nizsi stopniem) zeby awansowac tez musza miec wlasciwe
              poglady,ale tu predzej sie uchowa jakis nie po linii.
              • robisc JKM raz jeszcze 16.03.05, 00:14
                Fantasmagorie

                Przeciwnicy spiskowej teorii dziejów twierdzą, że istnieje jakiś tajemniczy
                spisek tych, co chcą narzucić ludziom spiskową teorię dziejów.

                Ja w każdym razie od czterech lat wierzę, że p. Leszek Miller od dawna jest co
                najmniej agentem wpływu USA, i nie jest jedynym człowiekiem w SLD (i nie tylko w
                SLD) w USA szkolonym. I w to, że obecnie trwa podskórna walka wywiadów - przede
                wszystkim amerykańskiego, niemieckiego i rosyjskiego - o kształt polskiej
                polityki. I w gruncie rzeczy wolę p. Millera od proeuropejskiego JE Włodzimierza
                Cimoszewicza... I piszę o tym otwarcie.Proszę jednak tych moich fantasmagorii
                nie łączyć w żaden sposób z obecnym pobytem WCzc. Leszka Millera w USA, z
                podejrzeniami, że właśnie zdaje komuś sprawę ze swoich poczynań. Nie wierzcie
                też, gdy od lat twierdzę, że p. prof. Bronisław Geremek jest wybitnym członkiem
                "Wielkiego Wschodu Francji" (takiej pseudomasonerii). To wszystko majaczenia
                oszołoma, zwolennika spiskowej teorii dziejów.

                JANUSZ KORWIN-MIKKE

                dzis.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/80/80.html
                • bush_w_wodzie Re: JKM raz jeszcze 16.03.05, 00:34
                  to ciekawe ze jkm ma podobne zdanie o millerze jak ja. zaczynam powoli wierzyc
                  ze marek papala byl naprawde przyjacielem millera

                  gdyby to miala byc prawda to oznaczaloby szereg rzeczy:

                  -ukad prorosyjski w sld/panstwie jest tak mocny ze miller nie mogl jako premier
                  zablokowac calego szeregu zlych decyzji (kontrakt pola ubicie kontraktu
                  norweskiego doprowadzic do budowy rurociagu do brodow). no ale od czego sa
                  sluzby i haki i wojskowa obsluga naziemna? to dyscyplinuje

                  -afera rywina byla na celu usuniecie millera ktory bruzdzil. oslabiono go na
                  tyle skutecznie ze rok przed koncem kadencji kwasniewski usunal millera i
                  powolal rzad prezydencki. po co? czy mam wierzyc koincydencji czasowej wiazacej
                  poczatek afery orlenu z odejciem millera?

                  -miller ma nerwy i kregoslup (zwlaszcza szyjny) ze stali

                  -k ma przechlapane

                  kowin-mikke jest wariat
                  • robisc Re: JKM raz jeszcze 16.03.05, 21:26
                    A Irak? Idac Twoim tropem powinien to byc pomysl Millera. Troche za proste te
                    Twoje konkluzje. Moim zadniem Miller i Kwas grali przez jakis czas w jednej
                    druzynie. "Szorstka milosc" zaczela sie pozniej, a konflikt mogl sie zaczac od
                    slynnego spotkania, na ktory zdecydowano o odwolaniu Modrzejewskiego.
                    • bush_w_wodzie Re: JKM raz jeszcze 16.03.05, 21:51
                      robisc napisał:

                      > A Irak? Idac Twoim tropem powinien to byc pomysl Millera. Troche za proste te
                      > Twoje konkluzje.


                      zgadzam sie. co prawda to miller podpisal list siedmiu i decyzje o wyslaniu
                      wojsk podjal prezydent na wniosek premiera ale sprawy sa z pewnoscia o wiele
                      bardziej zlozone

                      ja to widze tak ze ciche zaplecze sld z korzeniami w fozz i sluzbach specjalnych
                      mialo wplyw na wszystkich politykow w mniejszym czy wiekszym stopniu. kasa haki
                      stare przyjaznie... zaplecze to moze byc kontrolowane przez rosjan. uwazam ze
                      zadaniem strategicznym tej grupy bylo ulozenie kwestii zwiazanych z surowcami
                      energetycznymi po mysli rosji. byc moze kwestia inwazji na irak byla im obojetna...


                      tylko ze niektorzy byli w stosunku do tego zaplecza mieksi a inni nieco twardsi.
                      jedni bardziej bali sie rosjan a drudzy obtawiali raczej amerykanow choc to
                      moglo grozic smiercia



                      > Moim zadniem Miller i Kwas grali przez jakis czas w jednej
                      > druzynie. "Szorstka milosc" zaczela sie pozniej, a konflikt mogl sie zaczac od
                      > slynnego spotkania, na ktory zdecydowano o odwolaniu Modrzejewskiego.
                      >

                      to bylo na samym poczatku kadencji millera i w zasadzie niewiele zmienia.

                      pomijajac inne sprawy - miller przeciez w swoich dzialaniach musial opierac sie
                      na raportach sluzb opinii ministrow doradcow itp.

                      niewatpliwie byl konflikt w sprawach sektora energetycznego. miller ustapil z
                      kilku kontraktow ale jednak panstwo nie stracilo majatku. w tej szarpaninie o
                      orlen i rafinerie musial byc ktos kto utrudnial realizacje planow rosjan.

                      kaczamrek chcial sprzedac lukoilowi

                      kulczyk jak mi sie zdaje gral z jukosem ale potem sie wystraszyl

                      wciaz kogos mi tu brakuje

    • robisc Ziemkiewicz o Preziu 15.03.05, 06:14
      A nie mówiłem?
      "Prezio" wszystkich Polaków
      09.03.2005 11:47
      Rafał A. Ziemkiewicz
      Rafał A. Ziemkiewicz / INTERIA.PL
      Prezydent, skoro zarzucono mu "kuczmizm", czyli patronowanie dojącej państwo
      mafii, miał dwa wyjścia.

      Mógł stanąć przed komisją śledczą, oskarżyć ją o nieczyste intencje, pokazać się
      telewidzom jako biedna ofiara politycznej nagonki, licząc, że dostanie potężne
      pijarowskie wsparcie ze strony wpływowych mediów - tak zachował się swego czasu
      Clinton. Mógł też powołać się na ekspertów, twierdzących, iż prezydent nie może
      odpowiadać przed organem Sejmu, i oskarżenia, a nawet ewentualne dowody,
      zignorować - tak od lat robią Chirac czy Berlusconi.

      Kwaśniewski znalazł wyjście dwa i pół, bez wątpienia najgorsze z możliwych.
      Najpierw obiecał, że przyjdzie, a potem z niejasnych przyczyn zmienił zdanie,
      kręcąc, że to skutek nagonki, zdjęć we "Wprost", zeznań Wieczerzaka i Dochnala,
      choć wszystko to miało miejsce wcześniej, a on decyzję zmienił w poniedziałek
      pomiędzy 16.00 a 18.30.

      Teraz wszyscy spekulują co do przyczyn, więc pospekuluję i ja.

      Najwyraźniej otoczenie Kwaśniewskiego uświadomiło sobie, że jest on
      niereformowalny, i komisja po prostu zrobi z niego galaretę. Myślę, że
      faktycznie "kroplą przepełniającą czarę" były fotki we "Wprost". Nie dlatego
      jednak, żeby tak ubodły, po prostu ludziom Kwaśniewskiego opadły ręce: on nic
      się nie uczy! W nieskończoność popełnia ten sam błąd: w nerwach od razu idzie
      głupio w zaparte.

      Z Dochnalem było przecież tak samo jak z Ałganowem, a wcześniej z nie napisanym
      magisterium. Gdyby prezydent miał odrobinę rozsądku, oznajmiłby: pracy nie
      napisałem, ale studia mam zaliczone - i co? Ałganowa? Pewnie, że spotykałem,
      jakże inaczej, skoro byłem wtedy ministrem? Dochnal? Koło mnie się kręcą
      dziesiątki takich Dochnali, parę razy z nim rozmawiałem, i co z tego?

      Ale w Kwaśniewskim stres budzi od razu leszczyka, który w ciemno krzyczy: nie
      wiem, nie znam, nigdy nie widziałem, zaprzeczam wszystkiemu! A potem
      nieuchronnie zostaje na prymitywnym kłamstwie przyłapany.

      To kwestia charakteru, a raczej jego braku - taki to po prostu człowiek. Jak to
      trafnie ujął Kulczyk - taki "prezio".

      Rafał A. Ziemkiewicz

      (INTERIA.PL)
      • klip-klap wybitny Europejski przywodca 15.03.05, 17:42
        Sluchalem zwolennikow Kwasa u Lisa,sluchalem slodzacego Kwasowi Belke(tu akurat
        twierdze,ze to dla zmylki). Ale jak sie slucha tych obroncow wielkosci Kwasa, to
        zaczyna sie myslec czy oni zyja na innej planecie czy tez sa az takimi lizusami ?
    • robisc kolejny lapsus :) 16.03.05, 00:11
      Pan Prezydent ma co raz czesciej problemy z "przejezyczeniami". Dotychczas
      zdazyl wpienic Busha i Putina, teraz kolej na wlasna zone, he, he...

      Tylko przejęzyczenie?

      - Prezydent źle zrozumiał małżonkę - przekonuje Teresa Gajewska

      Prezydent Aleksander Kwaśniewski dwukrotnie zapewniał, że lista sponsorów
      Fundacji "Porozumienie bez barier" znajduje się w Internecie. Sprawdziliśmy -
      nie ma jej tam.

      Prezydent twierdził tak w ubiegły poniedziałek w programie "Prosto w oczy",
      który oglądało 3,2 mln Polaków. Przypomnijmy, fundację prowadzi jego żona,
      Jolanta Kwaśniewska.

      Okazuje się, że lista będzie, ale po 31 marca. - Prezydent nie skłamał, tylko
      przejęzyczył się - przekonuje Teresa Gajewska z zarządu Fundacji "Porozumienie
      bez barier". Zdaniem naszej rozmówczyni Aleksander Kwaśniewski źle zrozumiał
      swoją małżonkę i dlatego w programie "Prosto w oczy" zapewniał, że lista
      darczyńców znajduje się już na stronach internetowych fundacji. - Pani
      prezydentowa powiedziała, że lista jest przygotowana w komputerze. Prezydent
      uznał, że skoro wpłaty są zarejestrowane w komputerze, to jest to równoznaczne z
      umieszczeniem jej na stronach internetowych - mówi Teresa Gajewska.

      Członkini zarządu Fundacji "Porozumienie bez barier" przypomina, że fundacja z
      tej racji, że jest organizacją pożytku publicznego, musi upublicznić
      sprawozdanie ze swojej działalności do 31 marca każdego roku. - Zarząd podjął
      decyzję, że sprawozdanie zostanie umieszczone na naszej stronie internetowej.
      Lista darczyńców powinna być ogólnie dostępna w kwietniu tego roku - twierdzi
      Teresa Gajewska.

      (KW)

      dzis.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/13/13.html
      • bush_w_wodzie zaloze sie 16.03.05, 00:21
        ze bedzie sprawozdanie tylko za ostatni rok. i znowu winne beda te drobne
        malzenskie nieporozumienia

        ale i tak nie pomoze. leszek napisal kolejna strone.
        • t3rro Re: zaloze sie 16.03.05, 22:02
          ehh prosze was odpusccie sobie szkalowanie "fundacji" przynajmniej do czasu az
          nie zmieni sie wladza..
          • viper39 no jak wiemy ciszy nie ma burza jest... cd 21.03.05, 14:05
            tak sie zastanawiam jak glowa panstwa moze nie zdawac sobie sprawy z tego ze z
            oficialnych przyjec/wyjsciowek nie ma zdjec? czyz nie mogl sie jakos
            przygotowac do tego? wymyslec jakies inne klamstwa ktore bylyby bardziej
            prawdopodobne? cos co mialoby rece i nogi? czy prezio jest tak nie rozumny ze
            nie wie ze on nie jest ponad prawem? nie umiem na to sobie odpowiedziec.
            nastepny artykul ktory zwala prezia z nog. to juz zaczyna byc znecanie sie nad
            lezacym....
            zastanawia mnie jedno, co kwasy myslaly ze ktos im da spokoj? i beda bezkarni?
            czy oni sa tak krotkowzroczni? czy cala lewica miala wszystkich w Polsce za
            glupkow i to totalnych? przeciez to musialo sie kiedys rozlac....
            polecam artykul ktory kopie nie tylko prezia ale i paru innych....


            Koniec świata Kwaśniewskiego
            Tygodnik "Wprost", Nr 1163 (20 marca 2005)

            7 marca 2005 r. skończyła się III Rzeczpospolita

            wprost.pl/ar/?O=74438
    • bush_w_wodzie janik ma klopoty? 22.03.05, 20:50
      Lubelska prokuratura zbada domniemany przeciek o zamiarze zatrzymania burmistrza
      Dębicy Edwarda B. "Fakty" TVN wiążą ze sprawą byłego szefa MSWiA Krzysztofa
      Janika, który potwierdza, że zna B., ale zaprzecza, by informował go o
      planowanym zatrzymaniu przez Centralne Biuro Śledcze.

      Zastępca prokuratora generalnego Kazimierz Olejnik powiedział PAP we wtorek, że
      lubelskiej Prokuraturze Apelacyjnej przekazano "jedną ze spraw prowadzonych
      dotychczas przez prokuraturę w Rzeszowie". Nie ujawnił żadnych szczegółów i nie
      odniósł się do sugestii TVN.

      We wtorek lubelska prokuratura apelacyjna otrzymała akta sprawy ujawnienia
      Edwardowi B. informacji o planowanych wobec niego działaniach Centralnego Biura
      Śledczego - poinformował PAP rzecznik prasowy prokuratury Cezary Maj. Rzecznik
      CBŚ Zbigniew Matwiej powiedział PAP, że informacja o domniemanym przecieku w
      związku z operacją zatrzymania Edwarda B. dotarła do szefa CBS na początku tego
      roku i została przekazana prokuraturze.

      Szef klubu SLD Krzysztof Janik zaprzeczył, że uprzedził Edwarda B. o grożącym mu
      zatrzymaniu.


      ************************************
      Mogło tak być, że dzwoniłem w przeddzień zatrzymania do Edwarda B., lub jego
      żony, ale na pewno nie uprzedzałem o możliwości zatrzymania, bo o tym nie
      wiedziałem. Gdybym zaś wiedział, to bym na pewno nie dzwonił i nie informował -
      powiedział na wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie.
      ************************************
    • bush_w_wodzie chronowski i mirek 22.03.05, 20:54
      M: – Stary, to jest realizacja Belki i Kwasa z rozmów biznesowych i ustaleń,
      które były jeszcze sprzed pięciu lat. Nikogo innego na dzisiaj, bo AWS już nie
      jest... Znaczy ludzie z AWS-u to już nie są, tak jak był Marian i cała reszta.
      Ci, którzy się poskładali. I w tej sprawie tylko i wyłącznie Belka i okolice...

      A: – A to, jaki interes oni mają? Są powiązani gdzieś? Co?!
      M: – Jasne, że są powiązani. Tak samo, jak masz całą sprawę związaną...

      A: – No ale to Eureko jest związane (w jakiejś części z Kościołem?).
      Niczego tu nie rozumiem. Ja pier..., ale w gó.. wdupiłem. Ja się nigdzie nie
      powinien żem znaleźć tam, gdzie się znalazłem, kurde.

      M: – Mówisz o Ministerstwie Skarbu?
      A: – W ogóle. Od wicemarszałka począwszy, wiesz? ! W ogóle od senatora
      począwszy – Mirek – wiesz? !

      A: – Ale teraz już nie mam wyjścia. Ja się nie cofnę, Mirek... bez względu
      czym się to skończy dla mnie. Rodzinę zab... Wiesz, mam przyjaciół paru,
      którzy się nimi zaopiekują. Ja się pogodziłem już, że kulkę dostanę.

      M: – Nie widzę takiego na razie zagrożenia.
      M: – Z jakiego powodu ty myślisz, że kulkę dostaniesz?

      A: – Z tego względu, że oni nie dopuszczą do zeznań moich przed komisją
      śledczą. Mam takie poważne obawy, wiesz.

      M: – Dziewięć miesięcy będą teraz – siedzieć na dupie i nie oddadzą władzy, no.

      M: – ... gdyby Kwas wtedy nie nalegał i nie rozprowadził tematu, to Miller do
      dzisiaj by, k...wa. Kto wypuścił Mi, Michnika z materiałami?

      A: – No ale to... To nie Michnik.
      A:– To na pewno Kwachu...

      M:– Kwachu wypuścił Michnika – k..wa – na Milera
      A: – No ale to... A na mnie kto wypuścił Wieczerzaka?!
      M: – No, kto?

      M: – Chociaż dzisiaj panuje przekonanie, wczoraj w tym SLD, jak słyszałem, się
      pytałem ludzi, którzy tam w środku byli, że jest już syndrom wisielca, że
      lepiej nim powieszą, to jeszcze starać się parę miesięcy pobawić, a najlepiej
      jeszcze po, tak pozabezpieczać, ile się da.

      A: – ... kasę...
      M: – A część ludzi myśli o poważnym wycofaniu się z polityki.
      A: – No ja na pewno, kurde.
      M: – Jest ch..., bo... nawet... widzisz, dzisiaj nikt, k...wa...
      Nikt samodzielnie nie działał. I działali tylko i wyłącznie – prawdopodobnie,
      nikt się do tego wprost nie przyznał – poprzez wpływy Ungiera na WSI, i tutaj
      pociągali za sznurki, a z drugiej strony w ABW ludzie (Milera, no?). I tak
      były to przez ostatnie pięć lat prowadzone sprawy. I dzisiaj incydentalnie coś
      wyciągają i z czegoś się tłumaczą... tych oficerków, co prowadzili w
      zależności od tego, co chcą uzyskać i biorą takie materiały, no.
      • wislok1 STRAAASZNE 22.03.05, 21:43

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka