klip-klap
01.08.05, 20:44
No bo jesli to nie prowokacja, to Putin ma spore kompleksy reaguja na jakies
napady bandyckie. Czyzby do KGB przyjmowali prymitywow ? Myslalem,ze od czasu
IIWS i kretynow w NKWD cos sie smienilo.
"Rano wyjaśnień w tej sprawie żądał Władimir Putin. Rosyjski prezydent zalecił
MSZ-owi i swej administracji "nawiązać kontakt z polską stroną, aby dowiedzieć
się, co robią polskie władze, by odpowiednio zareagować" na incydent z dziećmi
rosyjskich dyplomatów.
Troje dzieci pracowników rosyjskiej ambasady i młody Kazach stało się wczoraj
w Warszawie ofiarami chuligańskiej napaści."
fakty.interia.pl/news?inf=651822