Dodaj do ulubionych

popieram Gaudena

04.02.06, 17:56
wbrew powszechnej histerii, w ktora wpisal sie nawet Marcinkiewicz; Gauden w
swoim komentarzu wyraza dokladnie takze moje stanowisko; liberalna gazeta nie
mogla postapić inaczej

www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_060204/swiat_a_2-2.F.jpg
Od redakcji

Konflikt dotyczący karykatur Mahometa zaszedł tak daleko, że chyba każda
redakcja w świecie zachodnim stanęła przed dylematem: publikować czy nie.
Decyzja duńskiego dziennika, który to pierwszy uczynił, nie uwzględniała
wrażliwości wielu ludzi; zdecydowano się na żart z tego, co dla nich święte.

Media europejskie są pluralistyczne. Niektóre z nich prowokują, obrażają, nie
przejmują się przekonaniami, wiarą, inne stają zdecydowanie w obronie
wartości, religii i Boga. Dzieje się tak, bo dla Europy, dla cywilizacji
zachodniej wolność słowa jest wartością fundamentalną. Ci, którzy czują się
dotknięci, uważają, że jest nadużywana, mogą dochodzić swoich racji także w
sądzie. I jest to jedyna akceptowana w świecie demokracji droga.

W tym przypadku obrażeni poczuli się muzułmanie na całym świecie. Nie można
tego ignorować, trzeba o tym pamiętać w przyszłości. Wyznawcy islamu sięgnęli
jednak po metody, które są obce naszej cywilizacji. Po publikacji prywatnego
dziennika w małym kraju europejskim państwa islamskie odwołują swoich
ambasadorów i domagają się przeprosin od polityków. W wolność mediów w Europie
usiłują ingerować politycy państw islamskich. Publicznie palone są flagi
Danii, a terroryści grożą zamachami i porywaniem obywateli krajów, w których
wolne i niezależne od państwa dzienniki w imię solidarności opublikowały
karykatury. Wolna prasa i wolne państwa nie mogą ulec temu szantażowi.

Doszło do najpoważniejszego w ostatnim czasie zderzenia między dwiema wielkimi
kulturami. Spór dotyczy fundamentalnych dla nas wartości. Prawa dowolności, w
tym swobody wypowiedzi. Zdecydowaliśmy się przedrukować te karykatury, bo
całkowicie odrzucamy metody, do których odwołali się islamscy przeciwnicy
publikacji. Wolności wypowiedzi trzeba bronić. Także wtedy, kiedy nie zgadzamy
się z ich treścią.
Grzegorz Gauden
Obserwuj wątek
    • etrade Re: popieram Gaudena 05.02.06, 02:17
      Ja też popieram Gaudena.
      Nie można się dać zastraszyć.
      Wolność słowa i prasy jest dla mnie bardzo ważna.
      • vice_versa Re: popieram Gaudena 05.02.06, 18:08
        Zgadzam sie z trescia tego komentarza.
        Nie zgadzam sie by spory religijne staly sie osia sporu kultur.
        Nie zgadzam sie z obrazaniem uczuc religijnych.
        I nie zgadzam sie na odwracanie kota ogonem.

        Nie wiem czy Gauden nie zrobilby lepiej gdyby po wywiadzie Kaczynskiego Jarka
        nie zaczal drukowac pornografii w protescie przeciw fiskalizacji pornografii
        skoro tak bardzo zalezy mu na wolnosci publikacji i rozsadnym prawie.

        Uzywanie publikacji obrazliwej w tresci jako sposobu walki o wolnosc slowa jest
        co najmniej dowodem absolutyzowania tejze wolnosci, uzywania jej niezaleznie od
        gustu, smaku czy szacunku dla myslacych inaczej. Skandalizmy obyczajowe i
        kulturowe powinny pozostac domena NIE. I w dokladnie taki sam sposob jak nie
        nalezy obrazac uczuc religijnych chrzescijan w ten sam sposob nie nalezy
        obrazac uczuc religijnych muzulmanow.
        • neszer Re: popieram Gaudena 06.02.06, 21:22
          BRAWO dla Pana Gaudena.

          Stoimy za Panem z stu procentach. Niech Pan sie nie da zastraszyc islamskim
          prymitywom i europejskim politykom bez kregoslupa.

    • cesarok A ja nie. 05.02.06, 04:03
      Liberalizm powinien oznaczać wolność do czynienia dobra. Nie można pod
      hasłami "liberalizmu" i "wolności słowa" obrażać uczuć innych ludzi. Każdy
      zdrowo myślący człowiek powinien zdawać sobie sprawę, że tego typu karykatury
      obrażą uczucia wyznawców Mahometa. Tak samo jak mnie i wielu innych ludzi
      obraziłyby karykatury Jezusa Chrystusa, czy Jana Pawła II.
      To samo dotyczy opisywania różnych faktów, często zmyślonych czy też
      powielanych na zasadzie plotki. Czy któryś dziennikarz poniósł karę za swoje
      kłamstwa? Jest taki jeden skazany wyrokiem sądu chyba na trzy miesiące, ale
      pseudo solidarność dziennikarzy nie bardzo pozwala rozpocząć odsiadkę. Owszem
      osoba pokrzywdzona ma prawo ubiegać się o obronę swoich racji w sądzie, tylko,
      że procesy ciągną się latami, a przeprosiny zamieszczone są drobnym druczkiem w
      środku gazety. Dziennikarz przed opublikowaniem swojego tekstu (nawet takiego,
      który 10-krotnie zwiększy nakład) powinien zastanowić się czy kogoś nie
      krzywdzi. Widzę, że Pan Gauden próbował to zrobić pisząc " w tym przypadku
      obrażeni poczuli się muzułmanie na całym świecie. Nie można
      tego ignorować, trzeba o tym pamiętać w przyszłości", po czym spokojnie
      publikuje obraźliwe karykatury. Pozdrowienia
    • wolo Mkyślę, że również pozbawiasz się prawa 05.02.06, 09:23
      protestu przed polskimi obozami koncentracyjnymi.
      • robisc Re: Mkyślę, że również pozbawiasz się prawa 05.02.06, 09:30
        wolo napisał:

        > protestu przed polskimi obozami koncentracyjnymi.

        dlaczego? nie widze zwiazku
      • robisc zastanawialem sie 05.02.06, 09:42
        jak skojarzyc obozy koncentracyjne i islam, ale zanim sam wymyslilem znalazlem
        taki post

        " dodano:Lut 04, 2006 - 21:49
        Panie Ministrze! Zgadzam się, że przedrukowanie karykatur Proroka może być
        obrazą dla sporej grupy muzułmanów. Jednak gazeta jest niezależna i jeśli ktoś
        tu powinien przepraszać to nie Pan, tylko jej wydawcy i właściciele. Wiem, że
        przeprosiny to piękny gest. Jednak powinien Pan pamiętać że w niektórych krajach
        to także objaw słabości. A ostatnią rzeczą, na którą mam ochotę to
        przeświadczenie islamskich fundamentalistów, że Polska jest słaba. Proszę
        pamiętać, że gdybyśmy zebrali tu wszystko, co może ich urazić w naszym życiu i
        postępowaniu, trzeba by od razu przejść na Islam i dać się wychłostać. Każde
        ustępstwo wobec fanatyków może nas drogo kosztować. Dziś przepraszamy za
        karykaturę, jutro za określenie islamiści, pojutrze za to, że utrzymujemy
        kontakt z Izraelem i USA, albo za to, że to my dla hecy wybudowaliśmy obozy
        koncentracyjne, bo holocaust to mit. To co się dziś dzieje to konfrontacja
        świata który wyznaje wartości demokratyczne ze światem fanatyzmu. Świadomie nie
        mówię tu o konflikcie zachodu z islamskim wschodem, gdyż podział ten nie biegnie
        granicami państw europejskich i arabskich. My uznajemy prawo muzułmanów do
        swobodnego kultywowania wiary, fanatycy uznają swoje prawo do unicestwienia
        niemuzułmanów. Jeśli ktoś z wyznawców Proroka zapragnie pomodlić się w
        Częstochowie zrobi to. Gdy ja przeżegnam się w Arabii Saudyjskiej trafię do
        więzienia. W Polsce mogę kupić Koran i mieć go w domu na półce. W Arabii
        Saudyjskiej za posiadanie Biblii mogę dostać 10 lat więzienia. Czy szanujemy z
        wzajemnością nasze uczucia religijne? Czy kiedy prezydent Iranu oświadcza, że
        zrobi wszystko aby rozwiązać w tym kraju problem chrześcijan mamy do czynienia z
        obrazą naszej wiary? Bo mnie obraża fakt poniżania moich braci w wierze w
        Iranie, mojej świętej księgi i prawa do posiadania zdania innego niż fanatyczni
        mułłowie. Problem karykatur Boga to problem zakresu wolności naszego świata, czy
        to się komuś podoba, czy nie. Przeprosiny czynione przez głowy państw i szefów
        dyplomacji to oznaka, że prawo koraniczne stoi wyżej od naszego. Pan wie, co
        może być dalej. Nie popieram tej formy prowokacji dziennikarskiej, gdyż Europa w
        swej wielokulturowości powinna szanować wszystkich. Jednak nikt jak dotąd nie
        spalił żadnej ambasady za rysunki satyryczne Boga Żydów i Chrześcijan. I, mam
        nadzieję, nikt tego nie zrobi. Ale pragnąłbym, aby państwa arabskie zrozumiały,
        że nie mogą decydować o tym, co jest dla nas dobre, a co złe. My dorastaliśmy do
        tego wiele lat, i dziś jeszcze popełniamy błędy, ale mamy do nich prawo. Oni też
        to muszą zrozumieć. Jeśli zaś mamy uznać, że prawo szariatu jest nadrzędne wobec
        praw cywilizacji zachodnioeuropejskiej będzie to początek końca naszej cywilizacji."
        • wolo Re: zastanawialem sie 06.02.06, 19:14
          robisc napisał:

          > jak skojarzyc obozy koncentracyjne i islam, ale zanim sam wymyslilem znalazlem
          > taki post
          >

          Myślę, że wiesz jak skojarzyć.

          > Panie Ministrze! Zgadzam się, że przedrukowanie karykatur Proroka może być
          > obrazą dla sporej grupy muzułmanów.

          Nie wystarczy?

          > Jednak gazeta jest niezależna i jeśli ktoś
          > tu powinien przepraszać to nie Pan, tylko jej wydawcy i właściciele. Wiem, że
          > przeprosiny to piękny gest.

          Jeżeli tak to o co chodzi? Piękny gest.

          Dalej jest już dużo gorzej. Czuję głęboką odrazę do fundamentalistów
          islamskich. Tak samo jak czuję odrazę do każdych innych fundamentalistów - czy
          to katolickich (np. zakaz aborcji po gwałcie), czy też fundamentalistów jeżeli
          chodzi o prawo do swobody wypowiedzi (w tym przypadku prawa do pogardy raczej).
          Do głowy by mi nie przyszło aby jednych zwalczać obrażaniem uczuć wszystkich
          muzułmanów, drugich obrażaniem uczuć wszystkich katolików, trzecich jeszcze w
          inny nie selektywny sposób. A już na pewno nie przyszło by mi głowy aby taką
          walkę nazywać aktem odwagi.
          -
          • exerik Re: zastanawialem sie 06.02.06, 19:58
            wolo napisał:

            > Czuję głęboką odrazę do fundamentalistów
            > islamskich. Tak samo jak czuję odrazę do każdych innych fundamentalistów -
            > czy to katolickich (np. zakaz aborcji po gwałcie), czy też fundamentalistów
            > jeżeli chodzi o prawo do swobody wypowiedzi (w tym przypadku prawa do pogardy
            > raczej).


            A ja tylko do niektórych. Największą do fundamentalistów antyfundamentalizmu.
    • robisc poarcie dla Rzepy 05.02.06, 09:36
      mozna wyslac petycje

      www.petitiononline.com/rzeczp/petition.html
    • maaax Re: popieram Gaudena 05.02.06, 10:06
      Od kiedy to gaudzinówka jest ;'liberalna'?
      No ,ale skoro niby taka jest, to czekam teraz, az w swej odwadze zamieszczą
      jakąś karykaturę dot. np.....judaizmu, gwiazda Dawida, menora, itp...
      • robisc Re: popieram Gaudena 05.02.06, 10:32
        maaax napisał:

        > Od kiedy to gaudzinówka jest ;'liberalna'?
        > No ,ale skoro niby taka jest, to czekam teraz, az w swej odwadze zamieszczą
        > jakąś karykaturę dot. np.....judaizmu, gwiazda Dawida, menora, itp...

        tym sie zajmuje wasza moherowa gadzinowka
        • maaax Re: popieram Gaudena 05.02.06, 13:30
          Podaj chocby jeden przykład obraźliwego ukazania symboli religijnych judaizmu
          przez jakąkolwiek "moherową gadzinówkę", dobrze?
    • robisc Rzepa jest w dobrym towarzystwie 05.02.06, 11:45
      "...Za atak na Islam przeprasza szef dyplomacji Danii. Per Stig Moeller
      zadzwonił do prezydenta Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa i zapewnił go, że
      duński rząd nie akceptuje tego typu ataków. Kilka godzin wcześniej premier Danii
      Anders Fogh Rasmussen oświadczył, że jego rząd nie może przepraszać za działania
      „wolnego i niezależnego” dziennika.

      Francuska prasa broni publikacji karykatur, pisząc o wolności wypowiedzi. Dwa z
      dwunastu rysunków na swych stronach wydrukował dziennik "Liberation". Karykatury
      Mahometa opublikowały też dwa włoskie prawicowe dzienniki - "La Padania" i
      "Libero". Podobne rysunki znalazły się także na pierwszej stronie "El Pais",
      jednego z największych dzienników w Hiszpanii."

      www.rmf.fm/fakty/?id=94357
    • klip-klap sygnaly dnia 05.02.06, 13:39
      "Zdecydowaliśmy się przedrukować te karykatury, bo
      > całkowicie odrzucamy metody, do których odwołali się islamscy przeciwnicy
      > publikacji. Wolności wypowiedzi trzeba bronić. Także wtedy, kiedy nie zgadzamy
      > się z ich treścią."

      Co z wolnoscia muzulmanow do protestowania ?

      W zwiazku z ta sprawa w glowie mi trzepoca takie analogie i porownania
      ksenofobiczno-katolickie. To znaczy, zauwazam asymetrie traktowania religii w
      mediach. Jesli obrazisz chrzescijanina to jest w porzadku, protestujacy jest co
      najwyzej oszolomem i faszysta. Jesli obrazisz muzlmanina, to...lepiej go
      przepros. Dlatego mam szacunek do tych lewicowych mediow, ktore jezdza rowno po
      wszystkich. Przynajmniej nie sa hipokrytami. Czasem cena jest wysoka (van Gogh).
      Dyplomacja przepraszajaca za niezalezne(?) media to juz dziwne zjawisko. Strach
      przeziera z eurobiurokracji, a fanatycy zacieraja rece.
      • robisc sila strachu 05.02.06, 15:50
        to glownie strach stoi za potepieniem publikacji Rzepy, co stwierdzam po
        przeczytaniu wielu postow na roznych portalach; z sondazy wynika, ze boi sie 2/3
        glosujacych; nie dziwie sie ludziom - strach ma wielkie oczy, sczegolnie jezeli
        przybiera kszalt muzlulmanskiego fanatyka; i nic to, ze 11 wrzesnia czy 11 marca
        moze sie powtorzyc niezaleznie od tego, czy krtos te karykatury opublikowal, czy
        nie; co ciekawe, udzial naszych wojsk w wojnie irackiej - wydazenie
        niewspolmiernie wiekszego kalibru, zdecydowanie bardziej narazajace nas na
        zemste islamskich terrorystow, caly czas spotyka sie z uznaniem duzej czesci
        tych samych ludzi, ktorzy dzis sa tak mocno oburzeni publikacja prasowa


        • vice_versa Re: sila strachu 05.02.06, 18:27
          Wiesz Robi, strach najlatwiej dostrzega sie w cudzych oczach. Wtedy samemu
          wychodzi sie na bohatera.
          • robisc Re: sila strachu 05.02.06, 18:55
            vice_versa napisał:

            > Wiesz Robi, strach najlatwiej dostrzega sie w cudzych oczach. Wtedy samemu
            > wychodzi sie na bohatera.

            alez ja tez sie boje religijnych fanatykow; tyle, ze im do zabijania nie sa
            potrzebne zadne preteksty
            • vice_versa Sila pokoju i slabosc jatrzacego zadymiarstwa 06.02.06, 18:40
              Wyrazy uznania dla niezlomnosci Twojej postawy. Taka nieprzejednana, wiesz,
              prawdziwy duch etosu rycerskiego.

              robisc napisał:
              > alez ja tez sie boje religijnych fanatykow; tyle, ze im do zabijania nie sa
              > potrzebne zadne preteksty

              A Ty chcesz karykaturami zabijanie powstrzymac, tak Robi? No to szlachetnie,
              tylko glupio.

              A tak apropos co ma zabijanie do szanowania uczuc religinych innych osob bo
              jakos nie rozumiem?

              A chrzescijanie w materii ZABIJANIE to sobie niczego nie przypominaja?
              Amnezja jakas widac... W imie religii katolickiej tez mordowano i wyrzynano, a
              jakos ani Ty ani Gauden nie obstajecie za zamieszczaniem karykatur
              oskarzajacych cale chrzescijanstwo, a wyroki za "naruszanie wartosci
              katolickich" tez nie budza sprzeciwu, mimo ze to wlasnie w obronie tych
              wartosci zabijano i urzadzano rzezie, tylko troche wczesniej... Potem w tym
              kregu cywilizacji chrzescijanskiej wymyslono kryterium "naukowe" i rzezie
              odbywaly sie w oparciu o metode antropologiczna.

              To moze jednak uczynmy standardem "walki o wolnosc prasy" obrazki dzielnych
              chrzescijan z okresu wojen krzyzowych. Tylko tak realistycznie, zeby kartki
              Rzepy byly tak czerwone jak ulice Jerozolimy w XVw.
      • vice_versa Re: sygnaly dnia 05.02.06, 18:25
        klip-klap napisał:
        To znaczy, zauwazam asymetrie traktowania religii w
        mediach. Jesli obrazisz chrzescijanina to jest w porzadku, protestujacy jest co
        najwyzej oszolomem i faszysta.

        Nie wiem skad Ci sie to przekonanie wzielo klip. To jest skrajnie subiektywne.
        Nie wiem klip co rozumiesz przez " traktowanie religii w mediach".
        Media moga sobie wydrukowac co chca. Jedne bardziej szanuja religie inne mniej.
        W ostatnich latach bylo co najmniej kilka wyrokow sadowych w sprawie obrazy
        uczuc religijnych katolikow, nakazy przeprosin, sprostowan i odszkodowania na
        cele spoleczne. Tak sie NIE ROBI i ta zasada jest prosta jak 2x2. A Gauden
        zgrywa sie na wielkiego obronce wolnosci slowa. Wyzej napisalem juz, ze po tym
        co strzelil Kaczynski w ostatnim wywiadzie, Gauden powinien sie mocniej
        zastanowic nad koniecznoscia publikacji pornografii, a to z dwoch powodow: w
        protescie przeciw cenzurze obyczajowo-fiskalnej i w protescie przed polityzacji
        prawa. I taka publikacja bylaby dowodem faktycznej walki z wladza, ktora
        uzurpuje sobie prawo do nakladania podatkow od czapy. A taki gest Gaudena to
        ani bohaterstwo ani walka o wolnosc prasy. Powinien zostac pozwany i dostac
        wyrok, dokladnie tak samo jak w sprawie zniewazania krzyza czy Papieza
        dostawali inni. I to by bylo na tyle.
        • klip-klap Re: sygnaly dnia 05.02.06, 19:16
          > Nie wiem skad Ci sie to przekonanie wzielo klip. To jest skrajnie subiektywne.
          > Nie wiem klip co rozumiesz przez " traktowanie religii w mediach".

          Zobacz w skali polskiej nie bardzo mozna naskakiwac na katolicyzm, bo inaczej
          beda problemy, jak w przypadku Urbana. W skali Europy jest to dozwolone - gdy
          ktos zareaguje na apel PE w sprawie gejow jak katolik, to ma przerypane, nic
          tylko oszolom i faszysta, zadupie i ciemnota. Z tym, ze krytyki chrzescijanstwa
          media bac sie nie musza, bo chrzescijanie sa lagodni i tolerancyjni. A jak nie
          sa, to laduja w sadach, jak ten szwedzki pastor. W przypadku jakiegos mully
          tylko skrajne lewactwo jest konsekwnentne.
          Jak slusznie prawi Robi wynika to ze strachu. Chrzescijanin bedzie sie z Toba
          spierac, moze poda gazete do sadu, muzulmanin wystosuje protest albo wbije noz z
          karteczka. Roznica w stanowczosci, roznica w wierze, roznica w traktowaniu zasad
          i tolerancji.

          > Media moga sobie wydrukowac co chca. Jedne bardziej szanuja religie inne mniej.

          Bardziej "szanuja" te, ktorych sie boja. Tych konsekwnetnych w krytyce
          wszystkich religii jest malo. Ziemkiewicz kiedys o tym pisal, oceniajac mode
          lewicy na antysemityzm spowodowana swiadomym czy nie stawaniem po stronie bomb.
          Oczywiscie to tylko moje subiektywne odczucie, hehe.

          > W ostatnich latach bylo co najmniej kilka wyrokow sadowych w sprawie obrazy
          > uczuc religijnych katolikow, nakazy przeprosin, sprostowan i odszkodowania na
          > cele spoleczne

          W skali polskiej! Tu jednak chodzi o Europe.

          Powinien zostac pozwany i dostac
          > wyrok, dokladnie tak samo jak w sprawie zniewazania krzyza czy Papieza
          > dostawali inni. I to by bylo na tyle.

          j.w.
          • vice_versa Re: sygnaly dnia 06.02.06, 18:25
            Twoje spostrzezenia klip odnosza sie do, nazwijmy to, "zjawisk kulturowych".
            Otoz ja sie na temat owych zjawisk nie wypowiadam. Inna jest tozsamosc i
            znaczenie religii w zyciu Francuza a inne w zyciu Polaka. Dlatego religia nie
            jest osrodkiem jednosci Europy i nigdy nie byla. Tak to sobie na religie mogli
            patrzyc ledwo ochrzczeni neofici w przedmurzach chrzescijanstwa.

            Ja sie odnosze do prawa, a takie na skale europejska nie istnieje. W zakresie
            wolnosci slowa, prasy i publikacji Gauden zlamal normy obyczajowe i normy
            przyzwoitego pisma. I zlamal te normy, ktore wg mnie powinny obowiazywac w
            calej Europie i na swiecie. Inaczej po zlapaniu Unabombera moglibysmy sie
            spodziewac Matki Boskiej Czestochowskiej z bomba zamiast dzieciatka.
            I mnie to ani grzeje, ani ziebi, tylko ja uwazam takie publikacje za
            intelektualnie watpliwe, a prymitywizm takiego dowcipu wcale mnie nie smieszy.
            Zauwazam natomiast duza chec wbicia szpili w miejsce wrazliwe. I to dialogowi
            miedzykulturalnemu i normalnemu wspolzyciu na ktore Europa jest i tak skazana,
            wcale nie sluzy. To niszczy wzajemny szacunek. Po prostu.
        • abram777 Re: sygnaly dnia 05.02.06, 21:12
          Zdecydowanie popieram to, co napisałeś. Nie można obrażać uczuć religijnych innych ludzi. Można piętnować zachowania ludzkie jeśli postępują źle, można wytykać ich wady, ale religia to co innego. Dla bardzo wielu ludzi religia jest czymś świętym. Jeśli ktoś kogoś obrazi sąd nakazuje przeprosiny i karę. A czym jest obrażanie uczuć religijnych? To jest prowokacja, zwykła prowokacja. Ktoś grubymi nićmi szyje konflikt dwóch światów, z których jeden jest fanatyczny i wiadomo, że nie ustąpi. Komu zależy na takiej konfrontacji? To nie jest żadna wolność słowa. Niektórym dziennikarzom zwyczajnie pomieszało się w głowach. Niektórzy dziennikarze uzurpują sobie prawo do ustalania własnej moralności deptając to, co dla innych przedstawia najwyższą wartość. Naczelny Rzeczpospolitej powinien ustąpić. Jego "wyskok", tak jak "wyskok" jego kolegów, może doprowadzić do niebliczalnych skutków. A wszystko w imię zwiększonego nakładu... Wstyd!
          • robisc Re: sygnaly dnia 05.02.06, 23:18
            "nieobliczalnych skutkow"? o czym ty piszesz chlopie! czy tym fanatykom trzeba
            bylo karykatur Mahometa do atakow na Nowy Jork i Madryt? oni beda prowadzic swoj
            jihad niezaleznie od tego, co zachodni swiat o nich mysli, bo wierza ze ich Bog
            im tak kaze; i malo pocieszajacym jest dla nas fakt, ze wiekszosc islamistow
            jest nastawiona pokojowo, bo ci ktorzy chca wojny, sa gotowi ginac w imie
            swojego Boga w akcjach samobojczych; mozna przepraszac za obrazliwe karykatury,
            ale milczec, kiedy terrorysci pala ambasady, to hipokrzja, z ktora sie nie zgadzam
            • vice_versa Re: sygnaly dnia 06.02.06, 18:12
              Mam watpliwosci Robi czy rozrozniaz terroryzm od muzulmanow i religii Mahometa.
              Twoje argumenty odnoszace sie do zamachow nijak maja sie do obrazania uczuc
              religijnych. A zeby bylo smieszniej to terroryzm narodzil sie w Europie w XIX
              w, a nie w krajach muzulmanskich i jakos nigdy nikomu nie przyszlo do glowy
              obarczac wina za terroryzm chrzescijan czy katolikow in gremio. To przeczy
              zdrowemu rozsadkowi, Robi.
    • robisc wolna prasa solidarna 06.02.06, 06:18
      Rzepa to male piwo w porownaniu do dzisiejszej publikacji Le Mond

      www.lemonde.fr/web/portfolio/0,12-0@2-3214,31-737435@51-735567,0.html
    • bush_w_wodzie Re: popieram Gaudena 06.02.06, 12:25
      publikacja gaudena jest reakcja na grozby i szantaz muzulmanow ktorzy zadali
      przeprosin i zadoscuczynienia od danii i gazety - bo jak nie to ....

      sama publikacja karykatur przez rzepe nie ma na celu wysmiewania religii tylko
      przyblizenie przedmiotu sporu

      o ile publikacje karykatur przez dunczykow uwazam za przejaw zlego smaku i
      gruboskornosci to zgadzam sie z robim ze uleganie grozbom rozhisteryzowanych
      fanatykow za blad. zapewne w polsce temat wyglada nieco abstrakcyjnie ale z
      pewnoscia rzecz wyglada zupelnie inaczej np z perspektywy francuskiej
      holenderskiej czy hiszpanskiej - zwlaszcza po zamieszkach theo van ghoghu czy
      zamachac madrycie


      na tym forum wielokrotnie wysmiewano uleglosc liberalnych rzadow zachodu wobec
      islamistow. tymczasem przy pierwszej okazji by waznych bronic wartosci kultury
      zachodu w tonie komentarzy na tym forum dominuje przekonanie zeby `nie
      zadrazniac'. czy ma sobie to tlumaczyc nieznajomoscia tematu?


      uwazam za skandaliczne ze publikacje gazety przeprasza sam premier. zaraz sie
      okaze ze podobnych przeprosin od premiera zazada putin lub lukaszenka za
      niepochlebne artykuly. i co wtedy?
    • exerik Re: popieram Gaudena 06.02.06, 15:25
      Rzepa działa na rynku, i jako przedsiębiorstwo nastawione wyłącznie na zysk,
      dobrze sobie to wszystko wykalkulowała. Gauden dorobił do tego ideologię, bo i
      za to mu płacą. Co Gauden myśli naprawdę, nigdy się nie dowiemy. Można się
      tylko domyślać, że jako człek kulturalny miał niezłego kaca po opublikowaniu
      czegoś takiego.
    • klip-klap Gauden przeprasza 06.02.06, 15:54
      Facet sie miota, moglby sie zdecydowac - miec ciastko czy zjesc ciastko.

      "Grzegorz Gauden, redaktor naczelny "Rzeczpospolitej", przeprosił wszystkich,
      których uraziły publikacje karykatur Mahometa.


      Informację podała Informacyjna Agencja Radiowa. Gauden uznał jednak, że nie
      przekroczył granicy wolności słowa i nie będzie przepraszał pod groźbą
      skierowania jego sprawy do prokuratury. Takie groźby środowisk muzułmańskich w
      Polsce uważa za szantaż i próbę represji za swobodę wypowiedzi."
      fakty.interia.pl/news?inf=714818
      • bush_w_wodzie tak? 06.02.06, 15:57

        a tytul z trescia ci sie zgadza?
        bo mi jakos nie moze ale moze ta notka jest nieudolni zrobiona?
        • klip-klap Gauden, Meller 06.02.06, 16:16
          Przydalby sie dokladny cytat, bo na gazecie tak samo napisane. Za to Meller
          przeprosil, tylko nie wiem za co i po co.

          euro.pap.com.pl/cgi-bin/europap.pl?grupa=1&dzien=0&ID=76343
          • exerik Re: Gauden, Meller 06.02.06, 16:35
            klip-klap napisał:


            > Meller przeprosil, tylko nie wiem za co i po co.


            Może po to, by chronić personel naszych placówek dyplomatycznych oraz interesy
            państwa i jego obywateli w krajach islamskich? Pismaki nie muszą się o to
            troszczyć, ale minister chyba raczej powinien.
            • klip-klap Re: Gauden, Meller 06.02.06, 19:47
              Tia, tylko, ze tym przepraszaniem zwrocil uwage muzulmanow na Polske, bo to juz
              oficjalna wladza i oni skrzetnie odnotuja, gdzie takie reakcje mialy miejsce.
              • exerik Re: Gauden, Meller 06.02.06, 19:59
                klip-klap napisał:

                > Tia, tylko, ze tym przepraszaniem zwrocil uwage muzulmanow na Polske, bo to
                > juz oficjalna wladza i oni skrzetnie odnotuja, gdzie takie reakcje mialy
                > miejsce.


                I co w związku z tym?
                • klip-klap Re: Gauden, Meller 06.02.06, 20:03
                  To, ze bardziej by chronil dyplomatow milczac.
                  • exerik Re: Gauden, Meller 06.02.06, 20:06
                    klip-klap napisał:

                    > To, ze bardziej by chronil dyplomatow milczac.


                    Ale przecież nie wiemy jakie sygnały do niego docierały. Może była histeria na
                    placówce i go o to błagali?
                    • klip-klap Re: Gauden, Meller 06.02.06, 20:26
                      Moze, ale on nie jest od uspokajania rozhisteryzowanych panienek.
            • wislok1 Erik ma rację, tak jak Meller 06.02.06, 20:26
              Poznałem trochę muzułmanów i celowe wku.wianie ich jest ostatnią głupotą
              • wislok1 W każdym razie naziole są zachwyceni 06.02.06, 20:28
                Teraz mają wytrych "wolność słowa".
                Cała ta zabawa jeszcze uderzy niezłym rykoszetem w Żydów
                • klip-klap Re: W każdym razie naziole są zachwyceni 06.02.06, 20:32
                  To ja sie przyznam do czegos, naziole tez powini miec wolnosc slowa, tak jak
                  komuchy i te liberaly przeklete.
                  • wislok1 W Iranie ogłosili konkurs na dowcip o Holocauście 08.02.06, 20:28
                    O nazioli się nie martw. Poradzą sobie
              • klip-klap Re: Erik ma rację, tak jak Meller 06.02.06, 20:29
                Jawne i bezczelne zapewne. Ale ja nie o tym. Erik napisal, ze to ma sluzyc
                ochronie personelu dyplomatycznego, a ja sadze, ze do momentu wypowiedzi Mellera
                muzulmanie o Polsce nie slyszeli za bardzo. Teraz maja sygnal - przepraszaja, to
                pewnie cos zlego zrobili. No mozna miec jeszcze nadzieje, ze i tego nie zauwazyli.
                • exerik Re: Erik ma rację, tak jak Meller 06.02.06, 21:37
                  klip-klap napisał:


                  > Erik napisal, ze to ma sluzyc
                  > ochronie personelu dyplomatycznego,


                  Nie. Ja napisałem tylko, że być może. Tak naprawdę przecież nie wiemy.

                  Dochodzi tutaj jeszcze inna kwestia. Otóż okazuje się, że jednym z udziałowców
                  Presspubliki jest rząd RP. W tym świetle przeprosiny Marcinkiewicza i Mellera
                  były jak najbardziej uzasadnione, a może nawet konieczne.
                  • klip-klap Re: Erik ma rację, tak jak Meller 06.02.06, 22:20
                    > > Erik napisal, ze to ma sluzyc
                    > > ochronie personelu dyplomatycznego,
                    >
                    >
                    > Nie. Ja napisałem tylko, że być może. Tak naprawdę przecież nie wiemy.

                    Racja, nie bylo moim zamiarem przeklamywac, uproscilem.

                    > Dochodzi tutaj jeszcze inna kwestia. Otóż okazuje się, że jednym z udziałowców
                    > Presspubliki jest rząd RP. W tym świetle przeprosiny Marcinkiewicza i Mellera
                    > były jak najbardziej uzasadnione, a może nawet konieczne.

                    A skutki ? Bo sa takie, ze wedle takiego sposobu myslenia Putin slusznie zadal
                    przeprosin od Kwasa za polskie media.
                    • exerik Re: Erik ma rację, tak jak Meller 07.02.06, 00:49
                      klip-klap napisał:


                      > A skutki ? Bo sa takie, ze wedle takiego sposobu myslenia Putin slusznie zadal
                      > przeprosin od Kwasa za polskie media.


                      To jest polityka. Nie chodzi w niej o słuszność, lecz o interesy. To co w
                      poniedziałek było dla Polski złe, równie dobrze we wtorek może okazać się dobre.

                      W każdym razie mamy za mało danych aby twierdzić, że przeprosiny nie były
                      wskazane. Jedyne co wiemy na pewno, to że oficjalne stanowisko rządu w sprawie
                      publikacji Rzepy to zwykła sentymentalna papka, czyli to co opinia publiczna
                      lubi najbardziej.
                    • vice_versa Re: Erik ma rację, tak jak Meller 07.02.06, 16:42
                      Klip, zgadzam sie, punktujesz niekonsekwencje. Tym niemniej "skutki" sa jedynie
                      marketingowe. Po prostu nasze panstwo nie powinno stac sie strona w wojnie
                      religijnej.

                      Zadanie przeprosin przez Putina za nieprzychylne WLADZOM Rosji publikacje rozni
                      sie zasadniczo od publikacji nieprzychylnych calemu kregu kulturowemu i
                      naruszajacych podstawowe uczucia religijne WSZYSTKICH MUZULMANOW.
                      Nie widze wiec zadnej analogii miedzy publikacjami krytycznymi wobec wladzy (i
                      to KAZDEJ wladzy, polskiej czy zagranicznej, bo tak postrzegam role mediow i
                      gwarancje wolnosci prasy) a publikacjami antagonizujacymi narody poprzez
                      naruszanie uczuc religijnych. Te ostatnie BYLY i SA NIEDOPUSZCZALNE w naszym
                      kregu kulturowym, kompletnie niezaleznie od tego co mysla o tym Francuzi czy
                      Europa na ktora sie tak powolujesz. Oni maja ortodoksyjno agnostycki stosunek
                      do kazdej religii i ja uwazam ten stosunek za co najmniej glupi w kontekscie
                      istnienia innych narodow dla ktorych wartosci religijne maja znaczenie.
                      I to wszystko rowniez pisze z punktu widzenia agnostyka. Bo wojujacy
                      agnostycyzm tez narusza moje wartosci.

                      Pozdrawiam
                      • bush_w_wodzie ty tez masz racje 08.02.06, 16:02
                        a raczej mialbys ja gdyby kos opublikowal te karykatury dla zabawy albo by komus
                        zrobic na zlosc. albo po to zeby propagowac agnostycyznm. na szczescie zadna z
                        wymienionych okolicznosci nie miala miejsca.

                        ta sprawa jest chyba troszke starsza niz sie sadzi na tym forum:

                        polecam

                        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34203,3028171.html
                        Paweł Szczerkowski 23-11-2005, ostatnia aktualizacja 23-11-2005 07:59


                        Największy i najpoważniejszy w Danii dziennik opublikował obrazoburcze
                        karykatury proroka Mahometa. Od kilku tygodni trwa dyskusja, czy był to głos
                        sprzeciwu wobec religijnego fanatyzmu, czy prostacka prowokacja

                        Miał to być test na duńską tolerancję. Gdy okazało się, że rysownicy odmawiają
                        zrobienia ilustracji do książeczki dla dzieci o życiu Mahometa, bo boją się
                        islamskich fanatyków, dziennik "Jyllands-Posten" przygotował prowokację. 30
                        września opublikował 12 karykatur proroka. Na jednej z nich Mahomet jest
                        przedstawiony jako terrorysta trzymający bombę.




                        Gniew dzieci Allaha

                        - Nie chciałem nikogo obrażać, tylko przypomnieć Duńczykom i uświadomić
                        muzułmanom, że w tym kraju panuje wolność słowa - mówi "Gazecie" Flemming Rose,
                        szef działu kultury dziennika. - Skoro śmiejemy się z polityków, królowej i
                        Jezusa Chrystusa, dlaczego nie możemy z Mahometa?

                        W Danii jednak zawrzało. Islam zakazuje nawet przedstawiania wizerunku proroka,
                        a co dopiero jako terrorysty. Rose przyznaje, że nie spodziewał się tego, co
                        nastąpiło po opublikowaniu rysunków.

                        W następnych tygodniach przez kraj przetoczyły się demonstracje tysięcy duńskich
                        muzułmanów. Do protestów zagrzewał ich m.in. imam meczetu w Kopenhadze Raed
                        Hlayel: - Nie będziemy tego tolerować! Jeśli to jest demokracja, nie zgadzamy
                        się na demokrację! - krzyczał do swoich wiernych.

                        <...>

                        --------

                        i warto dodac ze to nie sa puste slowa. theo van gogh sie o tym przekonal
                        • exerik Ciemnogród wraca 08.02.06, 19:31
                          > Miał to być test na duńską tolerancję. Gdy okazało się, że rysownicy odmawiają
                          > zrobienia ilustracji do książeczki dla dzieci o życiu Mahometa, bo boją się
                          > islamskich fanatyków, dziennik "Jyllands-Posten" przygotował prowokację. 30
                          > września opublikował 12 karykatur proroka.


                          Wyniki testu są interesujące, prawda? "W Danii zawrzało". Europa się zmienia,
                          czy się to komuś podoba, czy nie. Ciemnogród wraca pod postacią, której nikt
                          się nie spodziewał.

                          ***

                          O. Jacek Salij

                          (...) To, co się obecnie dzieje na ulicach miast muzułmańskich, przypomina
                          tańce rytualne wojowników przygotowujących się do wojny. Wojenne zaś tańce to
                          już nie żarty, bo nie służą one usuwaniu nagromadzonych nieprzyjaznych energii,
                          tylko jej powiększaniu.

                          Niestety, taniec wojenny zaczęła Europa. Duńczycy mogli sobie z tego nie zdawać
                          sprawy. Prawo do szydzenia z chrześcijańskich świętości uznaje się przecież w
                          zlaicyzowanej Europie za nieusuwalną część praw wolnościowych każdego artysty i
                          dziennikarza. Jednak podjęta później przez kolejne dzienniki europejskie akcja
                          solidarności z duńską gazetą to było już świadome wykonywanie wojennych tańców.
                          Owszem, w imię po europejsku pojętej wolności słowa i bez zamiaru obrażania
                          muzułmanów. Jednak, obiektywnie, są to tańce wojenne. Przecież wykrzykiwanie,
                          że "nie będzie Arab pluł nam w twarz ni gazet nam układał", nie służy
                          uspokojeniu wzburzonej atmosfery, tylko - niepotrzebnie - ją podgrzewa.

                          Dwie dobre rzeczy stały się dzięki temu sporowi. Z jednej strony, Europa
                          usłyszała - ufajmy, że na trwałe - iż powinna więcej liczyć się z wrażliwością
                          religijną muzułmanów. Z drugiej strony, w ich kierunku zostały nadane
                          zdecydowane sygnały, że nie mamy i nigdy mieć nie będziemy zrozumienia dla
                          zachowań jednoznacznie barbarzyńskich. (...)

                          Słowem, obie strony jasno określiły granice, na których przekraczanie przez
                          drugą stronę nigdy się nie zgodzą. Teraz ludzi dobrej woli po obu stronach
                          czeka cierpliwa praca nad usuwaniem tych nieprzyjaznych energii, jakie między
                          nami się nagromadziły i wciąż narastają.

                          My, Europejczycy, moglibyśmy czasem pomyśleć o tym, czy dezynfekowanie naszego
                          życia publicznego z wymiaru religijnego (tak jakby religia była jakąś zarazą
                          albo trucizną) nie pogłębia, może niepotrzebnie, przepaści, jaka nas dzieli od
                          świata islamu. (...)

                          Jak się wydaje, potrzeba dialogu i gotowość otwarcia na krytykę przychodzącą od
                          drugiego jest po obu stronach duża. Zwłaszcza wśród ludzi młodych. W swoim
                          czasie młodzi muzułmanie, podczas spotkania w Casablance, gorącymi oklaskami
                          nagrodzili następującą wypowiedź Jana Pawła II: "Mam pewność, że wy, młodzi,
                          jesteście zdolni do dialogu. Nie chcecie się poddawać uwarunkowaniu przesądami.

                          Jesteście gotowi do budowania cywilizacji opartej na miłości. Chcecie pracować
                          nad usunięciem barier, których powodem czasem jest pycha, a częściej słabość i
                          ludzki lęk. Pragniecie kochać innych bez względu na to, do jakiego należą
                          narodu, jakiej są rasy, czy jaką wyznają religię".


                          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060208/publicystyka/publicystyka_a_10.html
                          • klip-klap i to na calego 08.02.06, 20:28
                            "IAR 08-02-2006, ostatnia aktualizacja 08-02-2006 12:54

                            Włoska Liga Północna apeluje do papieża o ogłoszenie krucjaty przeciwko
                            wyznawcom islamu. Partia ta złożyła już w parlamencie wniosek o sporządzenie
                            listy krajów muzułmańskich, które zagrażają zachodniej cywilizacji."
                            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3153217.html
                            • exerik Re: i to na calego 09.02.06, 20:07
                              klip-klap napisał:

                              > "IAR 08-02-2006, ostatnia aktualizacja 08-02-2006 12:54
                              >
                              > Włoska Liga Północna apeluje do papieża o ogłoszenie krucjaty przeciwko
                              > wyznawcom islamu. Partia ta złożyła już w parlamencie wniosek o sporządzenie
                              > listy krajów muzułmańskich, które zagrażają zachodniej cywilizacji."


                              Kabaret.
                            • exerik To, co istotne 09.02.06, 20:16
                              Tomasz P. Terlikowski

                              Kulturowo-polityczna wojna, jaka wybuchła po opublikowaniu karykatur Mahometa
                              przez jedną z duńskich gazet, nie jest wynikiem konfliktu między religią a
                              wolnością słowa. Przeciwnie - dotyczy fundamentów europejskiej tożsamości.

                              (...) Konflikt cywilizacji, jakiej odpryskiem jest konflikt o karykatury
                              Mahometa, nie rozgrywa się bowiem tylko na linii islam - Zachód, ale także
                              wewnątrz samej cywilizacji zachodniej, która zmuszona jest przez niego do
                              postawienia sobie na nowo pytań fundamentalnych.

                              (...) "W Europie mamy prawo do bluźnierstwa" - szczycą się obrońcy twórczości
                              duńskich komików.

                              I w znaczeniu materialnym trudno im odmówić racji. (...) Tylko czy rzeczywiście
                              należy się z tego cieszyć?

                              Czy nie jest to raczej dowód słabości naszej kultury, powolnego jej zanikania,
                              odchodzenia od własnych korzeni?

                              (...) gdy stawiam sobie pytanie, po której jestem stronie w tym fundamentalnym
                              sporze, to choć nie podoba mi się palenie flag, obrzucanie sklepów koktajlami
                              Mołotowa czy groźby terroru, to jednak muszę odpowiedzieć: po stronie religii.
                              Bo w sytuacji wyboru między kulturą, która religię sprowadziła do
                              pseudokabalistycznych sznureczków na nadgarstkach gwiazdek popkultury, a
                              kulturą, która dla religii i świętości (niekiedy fałszywie pojętej) potrafi
                              zdecydować się na śmierć - trudno nie wybrać tej ostatniej.

                              Bo w niej dostrzec można odblask tego, co naprawdę istotne.


                              www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060209/publicystyka/publicystyka_a_2.html
                              • klip-klap Re: To, co istotne 09.02.06, 20:28
                                Strona NCzas! nie dziala, ale ciekawe rzeczy zamieszczaja.

                                "Zamieścił też krytyczną odpowiedź Janusza Korwina-Mikke na list otwarty
                                muzułmańskiego działacza Omara Farisa dotyczący karykatur Mahometa. Korwin-Mikke
                                stawierdził min. że w Indiach za oburzające uznaje się zabicie krowy, co nie
                                oznacza, że podobnie oceniany musi być ten czyn w Polsce.
                                Korwin-Mikke spytał też żartobliwie, skąd muzułmanie wiedzą, że będące
                                przedmiotem sporu karykatury przedstawiają Mahometa, skoro rzekomo islam nie
                                pozwalał na przedstawianie go. "
                                www.eurojihad.org/name-News-article-sid-2096.html
                                • wislok1 Re: To, co istotne 09.02.06, 20:33
                                  Korwin czasami, jak to mówią w Cieszynie, fanzoli
                                  • exerik Re: To, co istotne 09.02.06, 20:53
                                    wislok1 napisał:

                                    > Korwin czasami, jak to mówią w Cieszynie, fanzoli


                                    To akurat każdemu może się zdarzyć.

                                    Korwin ma jednak specyficzny problem, który pcha go czasem do czynów
                                    niegodnych. Lubi być w centrum uwagi, i to niestety niezależnie od kontekstu.
                                    Ponieważ jest prezydentem liberałów w Polsce, wybaczam mu. A Gauden niech
                                    sczeźnie wink
                                  • klip-klap Re: To, co istotne 09.02.06, 20:56
                                    Moze, to tylko relacja eurojihadu.
                                    Ale nie moge pozbyc sie takiego pogladu na sprawy muzulmanskie: jestesmy u
                                    siebie i to goscie powinni szanowac nasze obyczaje a nie na odwrot. W
                                    uproszczeniu, bo powoli muzulmanie sa "u siebie".
                                    • exerik Re: To, co istotne 09.02.06, 21:14
                                      klip-klap napisał:

                                      > Moze, to tylko relacja eurojihadu.
                                      > Ale nie moge pozbyc sie takiego pogladu na sprawy muzulmanskie: jestesmy u
                                      > siebie i to goscie powinni szanowac nasze obyczaje a nie na odwrot. W
                                      > uproszczeniu, bo powoli muzulmanie sa "u siebie".


                                      Zgoda. Z drugiej strony nasze obyczaje nakazują przede wszystkim pogardę dla
                                      bluźnierców, a tego tutaj zabrakło. Gauden nadal może chodzić z wysoko
                                      podniesionym czołem, trudno więc w tym konkretnym przypadku nie sympatyzować z
                                      muzułmanami.
                                      • klip-klap tylko kto bluzni 10.02.06, 15:58
                                        > Zgoda. Z drugiej strony nasze obyczaje nakazują przede wszystkim pogardę dla
                                        > bluźnierców, a tego tutaj zabrakło. Gauden nadal może chodzić z wysoko
                                        > podniesionym czołem, trudno więc w tym konkretnym przypadku nie sympatyzować z
                                        > muzułmanami.

                                        Skoro o bluznierstwie i sympatiach, to nie widze powodu by sympatyzowac z
                                        ludzmi, ktorzy uznaja Jezusa za proroka tylko.
                                        • vice_versa Re: tylko kto bluzni 10.02.06, 16:22
                                          > Skoro o bluznierstwie i sympatiach, to nie widze powodu by sympatyzowac z
                                          > ludzmi, ktorzy uznaja Jezusa za proroka tylko.

                                          To niczym Cie nie wyroznia od tych ktorzy uznaja ze nie widza powodu by
                                          sympatyzowac z tymi co nie uznaja Mahometa za najwyzszego proroka.

                                          Co nienajlepiej swiadczy o wartosciach kultury europejskiej, jako ze uwazajac
                                          sie za jej czlonka wypowiadasz tezy fundamentalistyczne.

                                          Mysle, ze sie zgrywasz klip.
                                          • klip-klap Re: tylko kto bluzni 10.02.06, 16:46
                                            > To niczym Cie nie wyroznia od tych ktorzy uznaja ze nie widza powodu by
                                            > sympatyzowac z tymi co nie uznaja Mahometa za najwyzszego proroka.

                                            Sympatia i tolerancja to dwie rozne sprawy, nieprawdaz ? Ja dla muzulmanow
                                            jestem tolerancyjny i tym sie roznie jako Europejczyk od nich.

                                            > Co nienajlepiej swiadczy o wartosciach kultury europejskiej, jako ze uwazajac
                                            > sie za jej czlonka wypowiadasz tezy fundamentalistyczne.

                                            j.w. Z muzulmanami inaczej nie pogadasz.

                                            > Mysle, ze sie zgrywasz klip.

                                            Jak ktos jest katolikiem, to tacy muzulmanie negujacy Trojce Sw. sa heretykami i
                                            bluzniercami. "Zgrywam sie" w tym sensie, ze opisuje tu poglad jaki powinien
                                            miec konsekwentny katolik. Jest to tez riposta na Erikowskie sympatie za
                                            anty-bluzniercami. Z punktu widzenia jednej religii wyznawca innej jest bluznierca.
                                            • exerik Re: tylko kto bluzni 11.02.06, 13:51
                                              klip-klap napisał:

                                              > Jest to tez riposta na Erikowskie sympatie za
                                              > anty-bluzniercami. Z punktu widzenia jednej religii wyznawca innej jest
                                              > bluznierca.


                                              Obiektywnie jest. Co mają do tego zasady współżycia społecznego?
                                          • exerik Re: tylko kto bluzni 11.02.06, 13:57
                                            vice_versa napisał:


                                            > Co nienajlepiej swiadczy o wartosciach kultury europejskiej, jako ze uwazajac
                                            > sie za jej czlonka wypowiadasz tezy fundamentalistyczne.


                                            Ta kwestia została już rozstrzygnięta w rozmowie Piłata z Jezusem. Dlatego
                                            chrześcijanin musi wypowiadać tezy fundamentalistyczne. Nie ma jednak potrzeby,
                                            aby domagał się ich wiernego odzwierciedlenia w instytucjach społecznych.
                                        • exerik Re: tylko kto bluzni 11.02.06, 13:43
                                          klip-klap napisał:

                                          > Skoro o bluznierstwie i sympatiach, to nie widze powodu by sympatyzowac z
                                          > ludzmi, ktorzy uznaja Jezusa za proroka tylko.


                                          Nie zgadzam się. To że ktoś nie uznaje Jezusa za Boga, nie znaczy że myli się
                                          również we wszystkim innym.
                                          • klip-klap Re: tylko kto bluzni 11.02.06, 16:14
                                            > Nie zgadzam się. To że ktoś nie uznaje Jezusa za Boga, nie znaczy że myli się
                                            > również we wszystkim innym.

                                            Chodzilo mi o stosunki muzulmansko-chrzescijanskie.
                                            Poza nimi ja sympatyzuje z wieloma osobami, ktore tu pisza, sa liberalami i
                                            jednoczesnie np. ateistami.
                                    • vice_versa Klip, uprosc te swoja europejskosc... 10.02.06, 16:17
                                      klip-klap napisał:

                                      > Moze, to tylko relacja eurojihadu.
                                      > Ale nie moge pozbyc sie takiego pogladu na sprawy muzulmanskie: jestesmy u
                                      > siebie i to goscie powinni szanowac nasze obyczaje a nie na odwrot. W
                                      > uproszczeniu, bo powoli muzulmanie sa "u siebie".

                                      Klip, ja Ci juz pisalem: jestesmy u SIEBIE. To oznacza m.in. ze U NAS nie jest
                                      dopuszczalne drukowanie rysunkow i tresci obrazajacych uczucia religijne innych
                                      ludzi. Ty mi wtedy napisales, ze w Europie, a szczegolnie we Francji jest
                                      inaczej. To ja sie pytam jakiej Ty chcesz Europy, takiej w ktorej panuja takie
                                      wartosci jak u nas (tzn opublikowac mozna, ale konsekwencje tego trzeba
                                      poniesc, i takie publikacje nie zasluguja na uznanie) czy tez chcesz takiej
                                      zlaicyzowanej, agnostycznej Europy w wersji francuskiej w ktorej wszystko
                                      mozna, z zadna religia i z zadnymi uczuciami wierzacych nie trzeba sie liczyc i
                                      nic nie jest nazwijmy to lagodnie, niesmaczne, a kazde przywalenie religii jest
                                      chwalebne.
                                      Ty tu klip stoisz w jakims dziwnym rozkroku, wojny religijne Ci odpowiadaja w
                                      imie idei paneuropejskich, a hasla o zdziczeniu, permisywizmie moralnym i
                                      pedalstwie Europy bedziesz glosil w imie poszanowania naszych polskich wartosci.
                                      Sorry klip, dla mnie sie to kupy nie trzyma.
                                      • klip-klap no prosta jest 10.02.06, 16:57
                                        Klip, ja Ci juz pisalem: jestesmy u SIEBIE. To oznacza m.in. ze U NAS nie jest
                                        > dopuszczalne drukowanie rysunkow i tresci obrazajacych uczucia religijne innych
                                        >
                                        > ludzi. Ty mi wtedy napisales, ze w Europie, a szczegolnie we Francji jest
                                        > inaczej. To ja sie pytam jakiej Ty chcesz Europy, takiej w ktorej panuja takie
                                        > wartosci jak u nas (tzn opublikowac mozna, ale konsekwencje tego trzeba
                                        > poniesc, i takie publikacje nie zasluguja na uznanie)

                                        Takie podejscie mi sie podoba, tylko nie rozumiem jakie konsekwencje maja
                                        poniesc autorzy "karykatur", skoro w kulture europejska islam nie wrosl i z
                                        punktu widzenia tradycji, to nic oburzajacego.

                                        > Ty tu klip stoisz w jakims dziwnym rozkroku, wojny religijne Ci odpowiadaja w
                                        > imie idei paneuropejskich, a hasla o zdziczeniu, permisywizmie moralnym i
                                        > pedalstwie Europy bedziesz glosil w imie poszanowania naszych polskich wartosci
                                        > .
                                        > Sorry klip, dla mnie sie to kupy nie trzyma.

                                        W sprawie Francji chodzilo mi o wskazanie na to, ze wolne media raczej na
                                        chrzescijanstwie sobie uzywaja, bo im chrzescijanie nic nie robia. Nie widze tu
                                        winy po stronie mediow, ot lewactwo, raczej katolicy moze powinni zareagowac
                                        inaczej. Denerwuje mnie tylko hipokryzja, chrzescijanstwo krytykujemy, islam
                                        szanujemy. Roznica bombowa.

                                        > Ty tu klip stoisz w jakims dziwnym rozkroku, wojny religijne Ci odpowiadaja w
                                        > imie idei paneuropejskich, a hasla o zdziczeniu, permisywizmie moralnym i
                                        > pedalstwie Europy bedziesz glosil w imie poszanowania naszych polskich wartosci

                                        Nie widze rozkroku, przeciez to wszystko w imie wlasnych tradycji...nieco
                                        zliberalizowanych. Homosie mi sa obojetni do momentu gdy probuja ze swoich
                                        preferencji zrobic sprawe polityczna. Tak samo jak muzulmanie, do momentu gdy
                                        zaczynaja mowic nam jak sie mamy zachowywac we wlasnym domu.
    • exerik Koniec testu, Duńczycy przeprosili... 09.02.06, 23:35
      ... wielokulturowość bankrutuje. No niestety, albo rybko, albo pipka, jak
      mawiał Sofronow.


      ***


      Duński dziennik "Jyllands Posten" przeprosił w czwartek muzułmanów za
      publikację na swoich łamach karykatur proroka Mahometa. Gazeta uczyniła to w
      liście przekazanym prasie algierskiej za pośrednictwem ambasady Danii w
      Algierze.

      W ostatnich dniach nie ustawały protesty w krajach muzułmańskich przeciwko
      opublikowaniu przez różne gazety na świecie karykatur proroka Mahometa, które
      najpierw - we wrześniu zeszłego roku - ukazały się w "Jyllands Posten".


      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3155066.html
      • wislok1 Eksport leci na twarz, to zaczynają myśleć 10.02.06, 20:24
        Tak to jest
        • exerik Re: Eksport leci na twarz, to zaczynają myśleć 11.02.06, 13:34
          wislok1 napisał:

          > Tak to jest


          No więc właśnie. Podoba się czy nie, jesteśmy na siebie skazani. Wolnością
          słowa nikt się jeszcze nie najadł. W polityce interesy zawsze idą krok przed
          całą resztą.
    • bush_w_wodzie po gaudenie? 14.03.06, 23:07
      szkoda

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3211398.html
      vad 14-03-2006, ostatnia aktualizacja 14-03-2006 21:05

      Trwają wybory nowego naczelnego "Rzeczpospolitej". We wtorek trwały spotkania z
      kandydatami na to stanowisko. Nowego szefa dziennika poznamy w tym tygodniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka