Dodaj do ulubionych

Zapowiedzi podatkowe Zyty Gilowskiej

11.02.06, 17:37
Brzmia ladnie, kierunek jest dobry, choc lagodny. Problemem jest to, ze to
tylko zapowiedzi. Poza tym 100 dni rzadu minelo, biurokracja miala czas by
przygotowac sie na dzialania PiS.

"- Jestem zdecydowana przekonać rząd o konieczności obniżenia składki rentowej
o 3 punkty procentowe - z 13 proc. podstawy wymiaru obecnie do 10 proc. -
powiedziała minister. - Taka obniżka powinna dotyczyć absolutnie wszystkich. "

PIT
"Według roboczej wersji projektu, kwota wolna miałaby wynieść ok. 3 tys. zł,
pierwszy próg podatkowy podwyższyłby się do 39 300 zł, a drugi do 78 600 zł.
"

Spadki/darowizny
"Tą zmianę PiS zapowiadał już podczas kampanii wyborczej, a premier
Marcinkiewicz obiecał w swoim expose, Chodzi o zniesienie podatku od spadku i
darowizn. Resort finansów chce zlikwidować tę daninę. Żeby jednak uniknąć
nadużyć, w przypadku dużych transakcji, spadkobierca będzie musiał powiadomić
o tym fakcie aparat skarbowy. "

Interpretacje, to jest interesujace rozwiazanie.
"Rząd Leszka Millera traktował to rozwiązanie jako swój wielki sukces. Teraz
Zyta Gilowska zamierza cały ten wysiłek przekreślić. Chodzi o wiążące
interpretacje podatkowe. Od nowego roku będzie je wydawać wyłącznie minister
finansów, a nie jak do tej pory urzędy skarbowe. "

I inne, w tym dotyczace VAT.
biznes.interia.pl/news?inf=717010
Obserwuj wątek
    • robisc Re: Zapowiedzi podatkowe Zyty Gilowskiej 11.02.06, 17:43
      oddaje czesc z tego co nam komuna zabrala w celu ratowania budzetu i
      sfinansowania kosztow akcesji; problem w tym, ze to populizm: nie da sie
      jednoczesnie zwiekszac wydatkow i zmniejszac dochodow bez zwiekszenia deficytu,
      na co Polska nie moze sobie pozwolic; jezeli dynamika wzrostu PKB bedzie dalej
      zwalniala, to czeka nas powtorka z czasow Bauca; jedyna szansa jest doglebna
      reforma podatkowa z wprowadzeniem podatku liniowego wlacznie oraz obnizenie
      kosztow pracy, co ograniczy szara strefe i w rezultacie przelozy sie na wzrost
      wplywow podatkowych;
      • klip-klap Re: Zapowiedzi podatkowe Zyty Gilowskiej 11.02.06, 17:52
        Pewnie, ze to cwiercsrodki, ale PiS nic innego nie potrafi, w koncu dla nich
        liczy sie solidarnosc. No chyba ze sa tak przebiegli, ze prawdziwe plany
        ukrywaja. Na razie z punktu widzenia zmian w podatkach 100 dni przepadlo.
      • dziejas Re: Zapowiedzi podatkowe Zyty Gilowskiej 01.04.06, 16:12
        wszystko jest w porzadku. obnizy sie podatek dochodowy a podniesie podatki
        posrednie. to taka nowa metoda obnizania podatkow. kolejna, bo mielismy juz
        jedna obnizke podatkow poprzez ich podniesienie. ciekawe co jeszcze wymysla.
    • kot_behemot8 Re: Zapowiedzi podatkowe Zyty Gilowskiej 11.02.06, 19:40
      > "- Jestem zdecydowana przekonać rząd o konieczności obniżenia składki rentowej
      > o 3 punkty procentowe - z 13 proc. podstawy wymiaru obecnie do 10 proc. -
      > powiedziała minister. - Taka obniżka powinna dotyczyć absolutnie wszystkich. "


      Czegoś mi tu brakuje. Jeśli składka rentowa ma byc mniejsza, to chyba trzeba
      będzie zmniejszyc wysokość rent... Ewentualnie wyjaśnić skąd weźmie się
      brakującą kasę - jakby nie liczyc kilka miliardów tego będzie.
      • klip-klap Re: Zapowiedzi podatkowe Zyty Gilowskiej 11.02.06, 21:31
        > Czegoś mi tu brakuje. Jeśli składka rentowa ma byc mniejsza, to chyba trzeba
        > będzie zmniejszyc wysokość rent... Ewentualnie wyjaśnić skąd weźmie się
        > brakującą kasę - jakby nie liczyc kilka miliardów tego będzie.

        Cos rencistow u nas duzo jest. Trzeba ich zweryfikowac.
        • kot_behemot8 Re: Zapowiedzi podatkowe Zyty Gilowskiej 11.02.06, 22:52
          klip-klap napisał:

          > > Czegoś mi tu brakuje. Jeśli składka rentowa ma byc mniejsza, to chyba trz
          > eba
          > > będzie zmniejszyc wysokość rent... Ewentualnie wyjaśnić skąd weźmie się
          > > brakującą kasę - jakby nie liczyc kilka miliardów tego będzie.
          >
          > Cos rencistow u nas duzo jest. Trzeba ich zweryfikowac.


          Tak byłoby najlepiej. Zyta cos o tym wspominała może czy tylko obiecywała
          zrobić wszystkim dobrze?
    • exerik Re: Zapowiedzi podatkowe Zyty Gilowskiej 11.02.06, 23:24
      > "- Jestem zdecydowana przekonać rząd o konieczności obniżenia składki rentowej
      > o 3 punkty procentowe - z 13 proc. podstawy wymiaru obecnie do 10 proc.


      Pamięta ktoś, czy od czasów ministra Wilczka ktoś zrobił narodowi aż tak dobrze?
      • vice_versa Pewnie,MFzawsze robi narodowi jak umie najlepiej.. 12.02.06, 03:39
        Od czasu min Wilczka wydoroslalem i dobrze robie sobie sam, w kwestiach
        finansowych, (o reszte dbaja Argentynki i jedna Chilijka).
        Niejeden rzad mi juz pomogl, nawet o tym nie wiedzac.

        Zyta zrobic dobrze narodowi nie zrobi, bo to ludzie robia dobrze wladzy, a nie
        wladza ludziom. Ludzie, czy to tak trudno zrozumiec? Przezywam nieustanny
        dysonans poznawczy gdy liberalowie zywia gleboko uwewnetrznione przekonanie ze
        to wladza ma dobrze ludziom robic (vide abram i jego ostatni watek). Dla mnie
        Zyta przedstawia fajne opakowanie czegos co i tak doprowadzi do zwiekszenia
        obciazen podatkowych, INNY KIERUNEK ZMIAN PODATKOWYCH SUMMA SUMMARUM NIE
        ISTNIEJE. Wystarczy popatrzec na to co rzad Belki robil z akcyza dokladnie
        wtedy kiedy rosly ceny benzyn. Za 3 lata wprowadza kataster. Czemu? Bo jak
        stopy FEDu beda na poziomie 10% to u nas rozpocznie sie drukowanie. A jak sie
        rozpocznie drukowanie to wartosc nieruchomosci skoczy w gore. Wiec zanim
        podniosa ceny nieruchomosci poprzez wlaczenie drukarki, najpierw zapewnia sobie
        udzial w zysku z wlaczenia drukarki. Wladza to jest super sprawa, chlopaki.

        SYSTEM ZMIENIA SIE JEDYNIE WTEDY GDY MUSI.
        To sie nazywa tyrania status quo. Jak system nie musi to sie nie zmienia. A po
        wyborach, to system zmieniac sie NIE musi. I to jest glowna wada demokracji i
        tym polityka rozni sie od ekonomii, ekonomia MUSI sie zmieniac permanentnie.
        I tu pojawia sie pytanie: CO TY ZROBILES DLA REALIZACJI PLANU DOPROWADZENIA
        RZADZACYCH TYM KRAJEM DO BANKRUCTWA?
        Tak, wtedy ten kraj MUSIALBY sie zmienic, a ideologia ustapic miejsca ekonomii.

        A tak jak jest jest strasznie...
        Przyklad nastepny: Balcerowicz, etatowy rynkowiec wypowiedzial sie w RadiuZet o
        koniecznosci prywatyzacji i ograniczenia roli panstwa w gospodarce. Dwa zdania
        pozniej bredzil juz o koniecznosci ADMINISTRACYJNEGO ograniczenia ryzyka
        kursowego w kredytach walutowych (jako Przewodniczacy KomisjiNadzoruBankowego).
        Czyli to jednak panstwo wie lepiej, nie obywatele. Straszne to, jakie
        hoojumooju robi sie ludziom z portfeli, dla ich dobra rzecz jasna, bo panstwo
        wie lepiej jak to dobro zapewnic...

        Wiec co Ty, obywatelu, zrobiles w ciagu tych 15 lat by panstwo i jego urzednicy
        przestali miec mozliwosc w ten sposob o sobie myslec?
        • exerik Re: Pewnie,MFzawsze robi narodowi jak umie najlep 12.02.06, 09:14
          Nie napisałem, że władza ma ludziom robić dobrze, tylko że zrobiła, a i to
          wyłącznie dla efektu komicznego. Co nie znaczy, że zapowiedzi Gilowskiej nie są
          czymś wyjątkowym, nawet jeśli summa summarum obciążenia podatkowe wzrosną. Choć
          przecież wcale nie muszą, bo warunkiem przetrwania tyranii status quo jest
          zachowanie pewnej równowagi. Kierunek zmian podatkowych o którym wspomniałeś ma
          swoje granice, o których "tyran" musi pamiętać.
        • exerik Plecak czy sznur? 13.02.06, 14:45
          vice_versa napisał:


          > Zyta przedstawia fajne opakowanie czegos co i tak doprowadzi do zwiekszenia
          > obciazen podatkowych, INNY KIERUNEK ZMIAN PODATKOWYCH SUMMA SUMMARUM NIE
          > ISTNIEJE.



          Wojciech Popiela
          UPR-zejmy punkt widzenia

          "Jak doniósł w części biznesowej portal INTERIA.PL Ministerstwo Finansów
          przedstawiło pierwszą odsłonę zmian w systemie podatkowym. (...) Przedstawione
          propozycje zakładają m.in.: wycofanie się ze złodziejskich pomysłów przymusu
          montowania kas fiskalnych niemal wszędzie, na temat czego UPR zorganizowała w
          swoim czasie ogólnopolską akcję protestacyjną taksówkarzy, częściowe zniesienie
          podatku od spadków i darowizn, waloryzacja progów podatkowych, odejście od
          akcyzy na kosmetyki, obniżenie składki rentowej o 3 punkty procentowe,
          ułatwienia w przekazywaniu 1 procenta podatku na dopuszczone przez rząd cele.

          Wszystko to brzmi przyjemnie dla ucha. Niestety nie dla kieszeni polskich
          podatników. Pani wicepremier, pytana na konferencji o „źródła finansowania
          kosztów budżetowych tych zmian” miała odpowiedzieć: nie wiem. Resort cały czas
          szuka pieniędzy na realizację pomysłów pani minister. Gdzie szuka tych 11
          miliardów? A gdzie może je znaleźć? W kieszeni polskich podatników. I robi się
          jaśniej. Co prawda, jak argumentował panu Stanisławowi Michalkiewiczowi ś.p.
          pan Krzysztof Dzierżawski, lepiej gdy wielki ciężar dźwigamy pod górę w plecaku
          niż przywiązany sznurem do szyi, tym niemniej widać, że rząd mający za sobą
          liberalną większość stosuje prowadzącą do poniewierania się w piekle zasadę:
          daje i nieco innym sposobem - odbiera (...)".


          www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=74&aid=2588
          • klip-klap kataster 13.02.06, 15:40
            Dlugo myslec nie beda, kataster czeka.
            • exerik Re: kataster 13.02.06, 16:51
              Z mojego subiektywnego punktu widzenia kataster to "plecak" smile


              • vice_versa Re: kataster 13.02.06, 22:25
                > Z mojego subiektywnego punktu widzenia kataster to "plecak" smile

                Exerix zrozumialem tyle, ze wprowadzenie katastru zracjonalizuje system
                podatkowy. Zrozumialem tez ze ta racjonalizacja NIE ROZNI sie ciezarem a bedzie
                jedynie zmiana METODOLOGII naliczania i obciazania ludzi.

                I dlatego napisze Ci tak:
                To jestes pierwszym tak odwaznym idealista, ktory na tym forum twierdzi, ze
                wprowadza sie podatki po to by zrobic ludziom TANIEJ, a budzet zeby sciagnal
                MNIEJ.
                Chyba, ze jestes pierwszym bolszewikiem, ktory twierdzi ze lepiej zabrac tym co
                wiecej maja, wiecej zlupic tych co maja nieruchomosci wiecej warte.

                NIE ROZUMIEM tej przenosci: plecak, kolo mlynskie u szyi... Exerix, to jest
                beletrystyka, a to JEST POLICZALNE. Podatki wprowadza sie i zmienia PO TO by
                zapewnic PANSTWU wiekszy udzial w redystrybucji pieniadza, najczesciej dlatego
                ze stare metody przestaly przynosic oczekiwane dochody PANSTWU. Kiedy liberal
                probuje udowadniac, ze JAKIKOLWIEK podatek zostal wprowadzony w celu
                racjonalizacji (ta sama waga ciezaru, ciezar u szyi zamieniony na ciezar w
                plecaku) to to nie jest zaden liberal tylko ideologiczny dogmatyk i
                nieuleczalny romantyk.

                Moj punkt widzenia tez jest skrajnie subiektywny, wiec sie nie przejmuj, nawet
                obiektyw nie jest obiektywny.
                • kot_behemot8 Re: kataster 14.02.06, 10:16
                  A ja myślałam, ze na prawo od Korwina-Mikke to juz tylko beton stoi... a tu
                  proszę, SURPRISEsmile))
                  Vice, czy ty możwe uważasz że wszystkie podatki są złe i powinno się je
                  zlikwidować?
                  • vice_versa Re: kataster 31.03.06, 22:08
                    > Vice, czy ty możwe uważasz że wszystkie podatki są złe i powinno się je
                    > zlikwidować?

                    Podatki są suuuuuuper. Dla niektórych.

                    Bezapelacyjnie najlepszy jest podatek inflacyjny.

                    Podatki są źródłem przewagi konkurencyjnej. Lubię konkurencję.

                    Podatków nie płacą Ci których na to stać. Knowledge based economy.

                    Podatki należy płacić. Jak najmniejsze. Likwidować? Po co, nie wylewa się
                    dziecka z kąpielą.
                • exerik Re: kataster 14.02.06, 17:18
                  vice_versa napisał:


                  > Exerix zrozumialem tyle, ze wprowadzenie katastru zracjonalizuje system
                  > podatkowy.


                  Nie wiem czy zracjonalizuje. Wiem że w przeciwieństwie do składki ZUS-owskiej
                  uderzy we mnie tylko pośrednio. Dlatego osobiście traktuję to jako zamianę
                  sznura na plecak.


                  > To jestes pierwszym tak odwaznym idealista, ktory na tym forum twierdzi, ze
                  > wprowadza sie podatki po to by zrobic ludziom TANIEJ, a budzet zeby sciagnal
                  > MNIEJ.


                  Ja tego nie powiedziałem, ale nawet gdyby, to gdzie tu idealizm? Nie dysponuję
                  danymi, ale jestem przekonany że w historii takie przypadki miały już miejsce.
                  Oczywiście nie w Polsce. Decydują zawsze elity, które przecież nie wszędzie są
                  zdemoralizowane. Ty nie wierzysz w odpowiedzialną politykę?
                  • vice_versa Re: kataster 31.03.06, 22:38
                    > Ty nie wierzysz w odpowiedzialną politykę?

                    Jasne, że nie wierzę w politykę odpowiedzialną. Te dwa pojęcia są dla mnie
                    wzajemnie wykluczające się.


                    > Decydują zawsze elity, które przecież nie wszędzie są zdemoralizowane.

                    O tu jest o tym jak myślą elity niezdemoralizowane(albo zdemoralizowane
                    globalnie), wystarczy kilka pierwszych zdań, ostatecznie akapitów:
                    www.energybulletin.net/12125.html
                    Państwem rządzą elity, które muszą być weryfikowane przez pieniądz i rynek.
                    Kiedy państwem rządzą politycy to oni weryfikują ilość pieniądza i prawa rynku
                    dla obywatela.
                • sendivigius Re: kataster 31.03.06, 21:08
                  Jesli chodzi o bolszewikow to jestes w calkowitym bledzie. Podpowiem tez
                  koledze obok ze na prawo od Korwina stoja wlasnie komunisci.

                  Podaje przyklad: jak bylo za komuny:

                  PIT = 0%
                  VAT = 0%
                  kataster = 0%

                  Na dodatek budzet zrownowazony i jeszcze zbudowano Hute im. Lenina, Stocznie
                  im. Lenina, zaklady Warynskiego, Dzierzynskiego, Nowotki, Kasprzaka, Toreza o
                  pomniejszych dzialaczach nie wspominajac. W Warszawie wciaz najwiekszy jest
                  palac im. Stalina. Lyso?
                  • vice_versa Pan to ma fantazję, doprawdy... 31.03.06, 23:30
                    Za komuny proszę Pana, to Pana okradali podatkiem inflacyjnym. Proszę sobie
                    wymyśleć dowolną stawkę powyżej (właśnie ilu?)set% rocznie. Jeśli będzie Pan
                    znaleźć dane to proszę się zastanowić czy na tym wlaśnie chce Pan spędzić
                    resztę życia.

                    Jeśli celem Pana postu było wykazać większy stopień fiskalizmu w kapitalizmie
                    niż w komunizmie, proszę bardzo o udowodnienie że Ziemia jest płaska.
                    Kotka_behemotka też może Panu pomóc, bo też uważa że fiskalizm w państwach
                    wyżej rozwiniętych jest wyższy niż w rozwijających się.
                    "Statystycznie" kotka będzie mogła tę rację udowodnić, a ja i tak jej nie
                    przekonam, że coraz większy % dóbr w obrocie pozostaje nieopodatkowany "u
                    źródła". Widać są dwa rodzaje racji, statystyczno-naukowa i empiryczna.

                    Wynika to z tego, że globalny poziom podatku inflacyjnego nie jest ujęty w
                    statystykach podatkowych i mocniej dotyka państwa o niższym PKB, co ogranicza
                    możliwości fiskalizmu pomniejszych fiskusów a możliwości fiskalne fiskusa w
                    globalnym świecie są mocno ograniczone.

                    Naturalnie, dla Pana mogę być komunistą. Usłyszeć to z Pana ust to chyba
                    komplement. Łyso mi będzie kiedy stopa FED dojdzie do 6,5% a FED do krachu nie
                    dopuści.
                    • sendivigius Re: Pan to ma fantazję, doprawdy... 02.04.06, 02:21
                      Ze wszystkich praktycznych wzgledow, jesli wylaczymy loty kosmiczne mozemy
                      przyjac ze Ziemia jest plaska. Prosze popytac jakiegokolwiek inzyniera.

                      Nie bardzo tez prawda z tym podatkiem inflacyjnym w komunizmie. Zdaniem samego
                      generalissimusa Stalina ceny w komunizmie beda wlasnie malec. Co jest
                      faktycznie innym podejsciem do inflacji monetarnej. W praktyce zas komunizm nie
                      okradal nikogo inflacja cenowa gdyz takiej wogole nie bylo bo to ministerstwo
                      finansow ustalalo ceny, jak chcialo podwyzszyc o pare procent to byly strajki.
                      Bez watpienia taka sytacja powodowala inne patologie jak po prostu braki
                      towarow, ale patologie trzeba oceniac summa summarum. W ujeciu rzeczowym
                      produkcja nie miala bariery popytu i nie bylo niewykorzystanych mocy, nie bylo
                      utraty pracy na walke konkurencyjna, nie bylo kreatywnej ksiegowosci, nie bylo
                      dominacji sektora finansowego w calej ekonomii. W ostetecznym rachunku celem
                      ekonomii jest skonsumowanie towaru czyli "manie" mieszkania a nie wirtualnych
                      pieniedzy na koncie na poczet emerytury nie wiadomo kiedy.

                      Przypuszczam ze krytyka komunizmu dotyczy schylkowego Jaruzelskiego gdy system
                      laczyl wady obu. Hiperinflacja to robota tego na B.
    • klip-klap nawet tyle za duzo 14.02.06, 17:23
      Juz Gilowska strofuja za te niesmiale propozycje. Tylko dlaczego do cholery robi
      to Dorn, nie ma premiera w tym kraju ? Coraz bardziej zaczynam nie lubic Pana
      D., przypomina takich aparatczykow, co to na wszystkim chca sie znac i pewnie
      jakies genialne gospodarcze plany maja - w stylu wojskowym jak Mao.
      fakty.interia.pl/news?inf=718064
    • klip-klap obnizka przez podwyzke 31.03.06, 16:48
      Jedyne co Zyta przeforsowala to ta "zupe dla psa" czyli waloryzacje progow,
      kwoty wolnej i kosztow. Blady strach padl pewnie na dziennikarzy, bo maja byc
      zlikwidowane (zmniejszone?) koszty uzyskania przyslugujace tworcom. Do tego
      podwyzka akcyzy i opodatkowanie korzystania z z samochodow sluzbowych.

      "Dwie stawki podatkowe dopiero za trzy lata, podwyżka akcyzy m.in. na benzynę,
      obniżka ubezpieczenia rentowego i chorobowego - takie zmiany zapowiada minister
      finansów. Zyta Gilowska ogłosiła wreszcie długo oczekiwane założenia reformy
      podatkowej."

      "Przede wszystkim z tak zwanego „uporządkowania” akcyzy. Zrównane mają zostać
      stawki na oleje: napędowy i opałowy. Zrekompensować to miałaby nowa ustawa o
      dodatkach na ogrzewanie. Ministerstwo przewiduje też wzrost akcyzy na benzynę i
      papierosy.

      W budzącej duże emocje kwestii kas fiskalnych ministerstwo zapowiada „dążenie do
      pełnego ewidencjonowania obrotu towarowego”, czyli zwiększenie obowiązków
      ewidencyjnych dla sprzedawców towarów. Poprawi się natomiast sytuacja
      usługodawców. Projekt zryczałtowanego VAT dla podatników świadczących usługi a
      osiągających obroty poniżej 35 tysięcy euro umożliwi tej grupie rezygnację ze
      stosowania kas fiskalnych."
      www.money.pl/podatki/wiadomosci/artykul/rozczarowanie;podatki;nizsze;ale;bez;rewolucji,189,0,149437.html
    • vice_versa Re: Zapowiedzi podatkowe Zyty Gilowskiej 31.03.06, 21:11
      Centralizacja interpretacji podatkowych- zmiana na korzyść SP, systemowo
      uzasadniona (tzn nie ma powodu żeby inne były w Lubiążu a inne w Lesku).
      Wszystko zależy od możliwości podatnika powoływania się na wiążące dla us
      interpretacje MF w is i przed sądami. Problemem "sprzed Millera" nie było
      scentralizowanie interpretacji, tylko to, że podatnik nie mógł się na nie
      powoływać przed NSA a urząd nie zawsze je stosował.
      Obecne interpretacje również były powodem chaosu prawnego, a wiedza o nich była
      a) niedostępna i niemożliwa do ogarnięcia b) róznicowała podmioty pod względem
      terytorialnym c) stała się przedmiotem obrotu i baz danych (GP np je skupowała)

      Spadki i darowizny, ulga typowo dla właścicieli, mniej prorozwojowa niż obniżka
      podatków osobistych, ściągalność wysoka, mało biurokratyczna. Ta ulga to duży
      błąd, uświęca własność zamiast przyspieszać obrót i konsumpcję. Te pieniądze
      można było przeznaczyć na mądrzejsze rzeczy.

      W PITach gratulacje za waloryzację progów. Czekam aż poprzednich MF postawi się
      przed TS i zostaną skazani za łamanie konstytucji i ustaw. To był zwykły
      bandytyzm.
    • klip-klap i jeszcze o UK i belkowym 01.04.06, 16:42
      Z zapowiadanej mozliwosci odliczenie diet za kazdy dzien pobytu (32funty/dzien)
      zostala propozycja by odliczyc mozna bylo 30% tej sumy. Sie zmiarkowali, bo
      przeciez przy najnizszej pensji taki zarabiajacy w ogole by nie placil w Polsce
      podatku. Na co oczywiscie dbajacy o obywateli ministrowie pozwolic nie moga.

      "- Kierując się dobrym sercem, obiecywałam wprawdzie odliczanie diet w pełnej
      wysokości za wszystkie dni pobytu za granicą, ale minister finansów nie jest od
      tego, żeby mieć dobre serce, a odliczanie diet trzeba było ograniczyć -
      przyznała minister finansów Zyta Gilowska.

      I rzeczywiście: jeszcze tydzień temu w wypowiedzi dla "Rz" pani minister
      akceptowała pomysł zwolnienia z PIT dochodów do ok. 900 funtów miesięcznie.
      Efekt taki dawało odliczanie diet za każdy dzień pracy w Anglii. Nie
      kwestionował tego również, w wypowiedzi udzielonej nam dwa dni temu,
      wiceminister Barszcz. Okazało się jednak inaczej."
      rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060401/prawo/prawo_a_11.html
      Ach, belkowe tez zostaje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka