Dodaj do ulubionych

agenda neoconsow

18.09.06, 23:06
rzadko bo rzadko - ale mozna trafic perelke na forum kraj

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=48829631&v=2&s=0
ladnie napisana i dosyc oryginalna opinia:

Autor: wladyslaw.studnicki
Data: 24.01.06, 17:51

>>
Wyznam wam jako niby-pisowiec o zagrożeniu które jesr realne, w
przeciwieństwie do tego waszego "ukochanego" Opus Dei.

Dajecie się zmanipulować, zostawcie księżuli z OD w spokoju, nic nam nie
zaszkodzą. Jest poważniejsza, daleko poważniejsza sprawa.

PIS jest przesiąknięty ludźmi związanymi z neokonsami amerykańskimi.
Amerykanie, przez różne organizacje, Instytut R.Reagana, i wiele innych,
pakowali dużo pieniędzy w wykształcenie pewnych osób, wedle własnych wzorców.
Jest dziś w PIS dużo ludzi, którzy za neokonsami, poszliby na wojnę i na
Księżyc.

Wojna w Iraku, miała nam przynieść dużo korzyści, nie przyniosła, bo USA,
zamiast płacić Polsce, wynagradzali ówczesną GTW, dziś Dukaczewski ma stołek
w NATO, Miller jeszcze nie raz pojedzie do USA na niby wykłady, inni także.
Przejrzeli Amerykanie nasze elity na wylot.

Z PIS-em postąpili inaczej, zauważyli że to partia strasznie ideowa, a wręcz
idealistyczna, chwilami wprost dziecinna w swej wizji polityki
międzynarodowej. Zrozumieli Amerykanie że pisiaków nie przkupią forsą, choć i
ta się przyda. Zastosowali inny wariant- wyszkolili gwardię polskich
neokonsów, którzy najchętniej za armią amerykańską poszliby, a właściwie nie
oni, tylko polskie wojsko przez nich wysłane, wszędzie, do Iranu nawet.

Ludziska, na to niebezpieczeństwo zwracajcie uwagę w polityce PIS. Wiem co
piszę, bo coś tam się orientuję w działalności PIS-u w ubiegłych latach i w
poglądach pewnych osób. W tej sprawie larum podnośmy na forum, bo się
obudzimy z ręką w nocniku, a konkretniej mówiąc z 10 polskimi dywizjami na
irańskich pustkowiach.
<<
Obserwuj wątek
    • vice_versa Re: agenda neoconsow 19.09.06, 00:36
      Witam. Trafnie napisane.
      Jeszcze za czasów sprawy Jaruckiej, kiedy mnożyliśmy teorie... hmmm... teorie
      realistyczne, zwane niekiedy spiskowymi, twierdziłem że PiS ma baaardzo silne
      plecy i są to plecy Amerykanów. Inaczej niż władysław.studnicki uważam że to
      nie pokrewieństwo ideowe neocons.
      To pragmatyka sprawowania rządów globalnych, namaszczania kolejnych
      dyspozycyjnych zwycięzców.
    • exerik Re: agenda neoconsow 19.09.06, 21:30
      Góra PiS jest w dużym stopniu ideowa - to fakt, i to jest chyba pewien problem
      dla USA. Ale ja myślę, że w PiS-ie nie ma jednomyślności. Są realiści i
      idealiści. Idealiści to polscy neocons (np. Sikorski, Jurek). Realiści to
      Kaczyńscy.

      Idealiści zgodzą się na wszystko czego Amerykanie zażądają, bo Amerykanie mają
      do wypełnienia w świecie natchnioną misję itd. itp.

      Realiści widzą Polskę w federalnej Europie - oczywiście w odległej
      perspektywie, ale jednak - polecam tutaj wypowiedzi prezydenta Kaczyńskiego na
      temat konstytucji europejskiej, oraz premiera Kaczyńskiego na temat armii
      europejskiej. Realiści w zamian za wymierne koncesje ze strony USA, będą jednak
      gotowi iść Amerykanom na rękę. Do czasu rzecz jasna.

      Generalnie odbieram to wszystko jako proces normalnienia Polski. Agentura
      została zmarginalizowana i powiało trochę świeżym powietrzem. Aż się nie chce
      wierzyć, że w ciągu roku może się tyle zmienić. Pomyliłem się co do PiS-u (a
      raczej Kaczyńskich), i po raz kolejny korzystam z okazji aby wszystkie głupoty
      które tu na nich kiedyś pisałem odszczekać.

      hau hau

      Co nie zmienia faktu, że pozostali bezwstydnymi socjalistami. Obym i to musiał
      kiedyś odszczekiwać.



      • vice_versa Re: agenda neoconsow 20.09.06, 00:20
        Fajny post.
        Ciekawe tylko jak ten "realizm" Kaczyńskich ma wyglądać, bo realnie patrząc o
        wszystko mogą tylko prosić. A realizm jak rozumiem polega na zbudowaniu własnej
        przewagi i jej zdyskontowaniu.

        W relacjach polsko-amerykańskich najśmieszniejsze są mity. Jest np. taki mit,
        że oto naszym rządzącym zależy na ruchu bezwizowym z USA i dostępie Polaków do
        amerykańskiego rynku pracy.
        Wiadomo, że Amerykanie wolą nielegalnych imigrantów, bo to mniej kosztuje.
        Wiadomo też że każda emigracja osłabia gospodarkę kraju emigracji i uświadamia
        skalę propagandy "dobrobytu" i "szybkiego rozwoju".
        Nie ma więc najmniejszego powodu żeby Kaczyńscy negocjowali sprawę wiz,
        podobnie jak USA nie mają w tym żadnego interesu. To ja się pytam: gdzie tu
        jest ten realizm? Realizm powinien oznaczać że Kaczyński będzie błagać Busha
        żeby wiz nie znosił, bo wtedy Polsce grozi kolejne kilkaset tysięcy.
        Więc może to tylko propaganda z tą kwestią "wiz"?

        • lastboyscout Re: agenda neoconsow 20.09.06, 00:55
          >>Wiadomo, że Amerykanie wolą nielegalnych imigrantów, bo to mniej kosztuje.<<

          Technicznie zgoda: JAK WSZYSCY tak ROWNIEZ Amerykanie wola nielegalnych
          emigrantow bo to mniej kosztuje.
          Praktycznie niezgoda: Amerykanie NIE WOLA nielegalnych emigrantow poniewaz maja
          ich juz 12-15 milionow i to juz NIE WPLYWA na potanienie kosztow pracy za to
          WPLYWA wzrost obciazen amerykanskich podatnikow (szkolnictwo, sluzba zdrowia,
          przestepczosc itp.)



          >>>Wiadomo też że każda emigracja osłabia gospodarkę kraju emigracji i
          uświadamia skalę propagandy "dobrobytu" i "szybkiego rozwoju". <<

          Nie mowimy tu o KAZDEJ emigracji ale o emigracji ZAROBKOWEJ (wizy turystyczne)
          a ta (przynajmniej doraznie) WZMACNIA gospodarke kraju i PODTRZYMUJE iluzje
          tworzona przez propagande "dobrobytu" i "szybkiego rozwoju".



          Wniosek:

          > W relacjach polsko-amerykańskich najśmieszniejsze są mity. Jest np. taki mit,
          > że oto naszym rządzącym zależy na ruchu bezwizowym z USA i dostępie Polaków do
          > amerykańskiego rynku pracy.

          To nie jest mit i dlatego KAZDY dotychczasowy POLSKI rzad ponawia probe
          zniesienia wiz a amerykanski rzad to odrzuca.
          • vice_versa Re: agenda neoconsow 21.09.06, 02:28
            > Technicznie zgoda: JAK WSZYSCY tak ROWNIEZ Amerykanie wola nielegalnych
            > emigrantow bo to mniej kosztuje.
            > Praktycznie niezgoda: Amerykanie NIE WOLA nielegalnych emigrantow poniewaz
            > majaich juz 12-15 milionow i to juz NIE WPLYWA na potanienie kosztow pracy za
            > toWPLYWA wzrost obciazen amerykanskich podatnikow (szkolnictwo, sluzba
            > zdrowia,przestepczosc itp.)

            Wiadomo, jeśli chodzi o słodycze najbardziej lubię śledzie.

            Trudno więc byłoby mi się z Tobą nie zgodzić smile Dziel i rządź: teoretycznie
            masz rację, a praktycznie to nie... Kocham to, jeszcze bardziej lubię to: "masz
            rację, ale nie do końca".

            Amerykanów jest: 298,444,215 (July 2006 est.) z czego
            15-64 years: 67.2% (male 100,022,845/female 100,413,484)
            www.cia.gov/cia/publications/factbook/geos/us.html
            Mamy więc 200 tys. ludzi w wieku mniej lub bardziej zarobkowym.
            Nielegalni stanowią więc 7.5% pracujących i 5% ogółu. Jeśli LBS uważasz, że
            nielegalni żyją kosztem reszty i zubażają społeczeństwo to cóż, pozostaje uznać
            wyższość propagandy. Nie jest prawdą że nie płacą podatków. Nie płacą tylko
            CZĘŚCI podatków - dochodowych i SS. Natomiast kreują popyt: muszą jeść, spać i
            się przemieszczać. W dodatku jest co zrobić z betonem, bo są ręce które coś z
            nim zrobią. Przestępczość to margines, bardzo istotny jak pokazuje historia
            Ameryki, ale statystycznie rzecz biorąc margines.

            > Praktycznie niezgoda: Amerykanie NIE WOLA nielegalnych emigrantow poniewaz
            > maja ich juz 12-15 milionow i to juz NIE WPLYWA na potanienie kosztow pracy.

            Jeśli piszesz że kolejne 15 mln imigrantów nie wpłynęłoby na koszty pracy? Nie,
            ty piszesz tylko o tych nielegalnych... Widać niektóre branże nie mogą dawać
            pracy nielegalnym. I tam koszty pracy nadal są wysokie, widać lubicie ciężko
            pracować zamiast dać się leczyć hindusom za grosze. My też niestety.

            Czyli w branżach nisko płatnych jest przerost urodzaju? A mi się wydawało, że
            przerost jest w Chinach, no ale skoro tak mówisz, to do czasu zniesienia wiz
            będę musiał Ci uwierzyć na słowo, koszty pracy w Ameryce nie spadną nawet
            jakbyście się otworzyli na chińską imigrację. Bardzo to zabawne, ale cóż, nie
            mogę sprawdzić, chyba że sobie kupię u Was łódkę...

            >>>Wiadomo też że każda emigracja osłabia gospodarkę kraju emigracji
            > i uświadamia skalę propagandy "dobrobytu" i "szybkiego rozwoju". <<
            > Nie mowimy tu o KAZDEJ emigracji ale o emigracji ZAROBKOWEJ (wizy turystyczne)
            > a ta (przynajmniej doraznie) WZMACNIA gospodarke kraju

            KTÓREGO KRAJU??????? Kraju z którego się emigruje???? No tak, im mniej ludzi,
            tym silniejsza gospodarka, tym większa produkcja i tym większy popyt. Jak dla
            mnie trochę zbyt dialektyczne.

            > i PODTRZYMUJE iluzje tworzona przez propagande "dobrobytu" i "szybkiego
            > rozwoju".

            Jasne, wiadomo- ludzie mają naturalną potrzebę sp...ć od dobrobytu. I to
            podtrzymuje twierdzenie rządzących że się nam gospodarka rozwija.

            Tu przypomniała mi się piosenka:

            Przez zieloną wieś, (werble:tam ta ram ta tam ta)
            idzie sobie gęś,(werble)
            Zdała jaja zdała pierze, dla ojczyzny swej w ofierze,
            Patriotka gęś! Tam ta ram ta tam ta, Patriotka gęś!

            Przez zielony bór,(werble) idzie sobie knur, (werble)
            Tupu tupu tupu tupu, idzie knur do punktu skupu,
            Odda ciało odda głowę dla Ojczyzny swej ludowej,
            Patriota knur, tam ta ram ta tam ta, patriota knur!

            Przez zielony gąszcz, (werble),szybko sunie wąż,(werble)
            ślizgu, ślizgu, ślizgu, ślizgu
            spieprza wąż od socjalizmu
            Wywrotowiec wąż! Tam ta ram ta tam ta, wywrotowiec wąż!

            Dziwna rzecz, tę piosenkę śpiewałem z KIKiem w PeKaEssach i pociągach całej
            Polski Ludowej. Widać w IV RP pełno wywrotowców co chcą zarabiać i spieprzają
            od socjalizmu...

            > W relacjach polsko-amerykańskich najśmieszniejsze są mity. Jest np. taki
            > mit,że oto naszym rządzącym zależy na ruchu bezwizowym z USA i dostępie
            > Polaków do amerykańskiego rynku pracy.

            > Wniosek:
            > To nie jest mit i dlatego KAZDY dotychczasowy POLSKI rzad ponawia probe
            > zniesienia wiz a amerykanski rzad to odrzuca.

            Jeśli to nie jest mit, to znaczy że każdy rząd CHCIAŁBY móc rządzić MNIEJSZĄ
            ILOŚCIĄ LUDZI i chciałby OSŁABIĆ POPYT i zmniejszyć ilość płacących podatki...
            Jeśli przyjąć, że to nie jest mit, to faktycznie ostatnim patriotą był
            Jaruzelski który paszporty zabierał. O ile fakt, że ideą jednoczącą Polaków
            jest wspólne marzenie o natychmiastowym wyjeździe do USA byłbym gotów
            przełknąć, o tyle faktu że WŁADZA chce się pozbawić podmiotu swojej władzy
            czyli rządzących jakoś mi się w głowie nie mieści.
            • lastboyscout Re: agenda neoconsow 21.09.06, 04:46
              >>>Jeśli LBS uważasz, że nielegalni żyją kosztem reszty i zubażają społeczeństwo
              to cóż, pozostaje uznać wyższość propagandy <<<

              Propagandy? Ktorej? Tutaj kazda gadajaca glowa mowi inaczej, tutaj w kazdym
              miejscu mowia inaczej, tutaj w kazdym czasie mowia inaczej ...to AMERYKA !!! smile




              >>>Nie jest prawdą że nie płacą podatków. Nie płacą tylko
              > CZĘŚCI podatków - dochodowych i SS. <<<

              Jest dokladnie odwrotnie niz sadzisz.
              Jezeli pracuja na czek (co jest korzystne dla pracodawcy bo ich sobie odlicza
              jako koszt pozyskania przychodu) to placa podatek dochodowy i SS.
              Jezeli pracuja za gotowke to tez placa podatek dochodowy i SS ale tego
              ostatniego nawet dwa razy wiecej jako samozatrudnieni.
              Warto ci tez wiedziec, ze jezeli pracuja za gotowke to maja odpowiednio mniejsza
              stawke, wiesz dlaczego? Podpowiem: no free lunch wink
              To nie koniec zlych wiadomosci. Pracujacy za gotowke MARZA o tym aby placic
              podatki poniewaz wszystkie ostatnie propozycje imigracyjne zawieraja wymog
              placenia podatkow przez ostatnie lata jezeli chce sie kiedykolwiek zalegalizowac.
              Leczenie: robie w tym: duza czesc kartotek nie zawiera #SS poniewaz tu nie mozna
              nie leczyc potrzebujacego ale mozna go potem scigac za dlugi. Amerykanina z #SS
              mozna scigac ale czy mozna scigac DUCHA?
              Szkolnictwo: glowna czesc nielegalnych to hiszpanosi a ci raz, ze lubia miec
              dzieci, dwa, ze wciaz sadza, ze to jest metoda na legalizacje radosnie plodzic
              obywateli.
              Co do przestepczosci to tak sie sklada kazdy biedny MUSI stac sie przestepca.
              Kreowanie popytu? Gdzie nastepuje kreacja tego popytu?
              Hellllooooo!
              Wyobraz sobie, ze wyjezdzasz W CELACH ZAROBKOWYCH. I teraz odpowiedz sobie:
              jezeli przyjechales zarobic to wydasz czy wywieziesz? He?



              > Czyli w branżach nisko płatnych jest przerost urodzaju?

              JEST przerost urodzaju. Dzisiaj sprzataczka i pomocnik budowlany zarabia okolo
              $10, TYLE SAMO co 10 lat temu. Mniej juz nie mozna jezeli chce sie tu mieszkac i
              jesc bo koszty zycia przez ostatnie lata sie podwoily, nielegalnym ROWNIEZ.
              Juz wiesz co to oznacza?


              >>faktycznie ostatnim patriotą był Jaruzelski <<
              Ciesze sie, ze tak cenisz moje opinie, skor tak je pamietasz wink

              Oj tak, jezeli to ON mialby byc ostatnim polskim patriota to mnie mrozi a na
              POLSKE wolna od rozbiorow to jeszcze sobie poczekamy... sad




              >O ile fakt, że ideą jednoczącą Polaków
              > jest wspólne marzenie o natychmiastowym wyjeździe do USA byłbym gotów
              > przełknąć,

              Poczytaj sobie WIEKSZOSC opinii na forum, ROWNIEZ tubylcow, Ameryka to upadajacy
              syf i dlatego tam jada i zyja tylko idioci smile


              >>o tyle faktu że WŁADZA chce się pozbawić podmiotu swojej władzy
              > czyli rządzących jakoś mi się w głowie nie mieści<<

              Oni nie pozbawiaja sie podmiotu oni pozbawiaja sie bezrobotnych i ...
              NIEPOPRAWNIE myslacych wink



              Ale sie rozgadalem ...coz trzeba wlozyc troche pracy w obalanie mitow i
              bolszewickiej propagandy wink


              • sendivigius Re: agenda neoconsow 22.09.06, 17:01
                > Leczenie: robie w tym: duza czesc kartotek nie zawiera #SS poniewaz tu nie
                mozna nie leczyc potrzebujacego ale mozna go potem scigac za dlugi. Amerykanina
                z #SS mozna scigac ale czy mozna scigac DUCHA?

                Ciekaw jestem gdzie tak jest, moze juz w Kanadzie. Konstutucja amerykanska nic
                nie mowi o prawie do leczenia, jest tylko prawo do poszukiwania szczescia wiec
                jezeli ktos chce znalezc szczescie umierajac na ulicy to mu wolno bo jest to
                zgodne z konstytucja. Mily chlopcze, ja bylem w krajach uwazanych za III swiat,
                ale czegos takiego co zobaczylem w amerykanskim pogotowiu to nie widzialem
                nigdzie, nawet w Polsce w najbardziej zabitej dziurze za najgorszej komuny.
                Kasa na stol albo wio! Co moze zrobic nielegalny, wziac lojera za 300$/h i
                skarzyc?

                A bez SSN to dzis nawet znaczka na poczcie nie kupisz nie mowiac juz o
                przyjeciu do lekarza, co mi sie nawet osobiscie ostatnio zdarzylo, bo nie
                zauwazylem ze nowe prawa jazdy juz tego numeru nie maja, a moja glowa to nie
                smietnik aby pamietac numerki w oswiecimskiej tradycji.
                • lastboyscout Re: agenda neoconsow 22.09.06, 18:12
                  >>Mily chlopcze<<

                  Zawsze w ten sposob probujesz podbudowac swoje ego?
                  Dla twojego dobra USILNIE sugerowalbym nazywanie mnie tu LastBoyScout.




                  >Konstutucja amerykanska nic nie mowi o prawie do leczenia, jest tylko prawo do
                  >poszukiwania szczescia wiec
                  > jezeli ktos chce znalezc szczescie umierajac na ulicy to mu wolno bo jest to
                  > zgodne z konstytucja

                  Nie mowisz na temat.
                  Nie bylo tu nic o umieraniu ani o prawie do leczenia.
                  BYLO o prawie szpitala do odmowy przyjecia do lekarza potrzebujacego niezbednej
                  pomocy lekarskiej. Nie pojmujesz o czym sie mowi = nie wypowiadaj sie.

                  NIE MOZE byc w tym dziwnego, ze pacjent lekarzowi MUSI za to zaplacic za jego
                  prace i od strony moralnej jest zupelnie bez znaczenia czy zaplacisz poprzez
                  zbiurokratyzowany system podatkowy czy bezposrednio z kieszni: gotowka
                  (zgadniesz, co jest drozsze dla pacjenta?)




                  > A bez SSN to dzis nawet znaczka na poczcie nie kupisz nie mowiac juz o
                  > przyjeciu do lekarza,

                  Sadzisz wiec, ze te 12-15 milionow nielegalnych wysylaja swoje listy bez
                  znaczkow i chorzy umieraja na ulicach? smile



                  >>co mi sie nawet osobiscie ostatnio zdarzylo, bo nie
                  > zauwazylem ze nowe prawa jazdy juz tego numeru nie maja, a moja glowa to nie
                  > smietnik aby pamietac numerki w oswiecimskiej tradycji.



                  Uffff ...nastepny z towarzystwa wzajemnej adoracji i antyamerykanskiej dewiacji ...
                  W Oswiecimiu trzymali na sile, stad mozesz wyrwac na SOCJALISTYCZNA Kube w ciagu
                  kilku godzin. Co wiec cie tu trzyma sflustrowany nieszczesniku ?
                  Pozwol, ze zgadne... dolary? wink




                  • sendivigius Re: agenda neoconsow 27.09.06, 17:24
                    O tym co mnie trzyma to pisalem gdzie indziej i dlaczego nie da sie po prostu
                    przeprowadzic na Kube tez pisalem i tez dlaczego. Nie robie tego wiec nie
                    dlatego ze nie chce, bo chce bardzo, tylko dlatego ze praktycznej takiej
                    mozliwosci nie ma. Fidel mnie po prostu deportuje, ale mam pewien plan jak sie
                    wkrasc w laski legendy 20-wieku co nie ugiela sie 9 kolejnym watazkom w Casa
                    Blanca. Nie moge sie doczekac az rozciagne swoje sfrustrowano-nieudacznicze
                    kosci w lagunie Cayo Coco i pomysle o ludziach sukcesu zapieprzajacych w
                    zatechlych, niedoswietlonych biurach Nowego Jorku.

                    Z tymi znaczkami to oczywiscie poetycka przenosnia ale z umieraniem na ulicach
                    to wcale nie. Dobrze jest czytac tez cos poza medialna prop-agitka glownego
                    nurtu, a przede wszystkim patrzec samemu. Swoja droga to nawet
                    czytelnik "Prawdy" mial wieksze rozeznanie w sprawach kraju niz przecietny
                    konsument amerykanskich mediow. Saints wygrali z Falcons - o niczym innym sie
                    tu nie mowi teraz.

                    No i sprawa zasadnicza:

                    > Nie mowisz na temat.
                    > Nie bylo tu nic o umieraniu ani o prawie do leczenia.
                    > BYLO o prawie szpitala do odmowy przyjecia do lekarza potrzebujacego
                    niezbednej
                    > pomocy lekarskiej. Nie pojmujesz o czym sie mowi = nie wypowiadaj sie.

                    Wykrety semantyczne na nic sie nie zdadza, a rozumiec tu nie ma co. Nie ma kasy
                    nie ma pomocy.

                    I dalej:

                    > NIE MOZE byc w tym dziwnego, ze pacjent lekarzowi MUSI za to zaplacic za jego
                    > prace i od strony moralnej jest zupelnie bez znaczenia czy zaplacisz poprzez
                    > zbiurokratyzowany system podatkowy czy bezposrednio z kieszni: gotowka

                    I tu pozostaniemy na odmiennych biegunach. Ja uwazam ze powyzsze podejscie jest
                    ostatnim szczeblem moralnej degrengolady. Jest zaprzeczeniem wszystkiego czego
                    ludzkosc sie dorobila od czasu opuszczenia jaskini. Czy lekarz wobec tego
                    powinien pracowac za darmo? Moze i powinien, ksiadz pracuje za "co laska" i zle
                    mu nie jest. Ja tez robie duzo rzeczy w pracy za darmo mimo ze pol wlosa by mi
                    z glowy nie spadlo gdybym nie kiwnal palcem w bucie.

                    MNie wasz swiat nienazartych wilkow czekajacych tylko na okazje aby zapuscic
                    kly w gardlo drugiego nie tyle przeraza ile napawa obrzydzeniem tak jak
                    cuchnaca kloaka. Tyle jednak mojego ze ten wasz swiat oparty jest o fikcyjne
                    wartosci pieniezne - jak sie to wyda to wszystko runie; wtedy nastapi
                    zwyciestwo klasy pracujacej. Bedzie w nim miejsce dla lekarzy ale wilki beda
                    tylko w zoo.
                    • lastboyscout Do czego Shrek uzywa bajek? 28.09.06, 04:51
                      >> to wszystko runie; wtedy nastapi
                      zwyciestwo klasy pracujacej<<<

                      W pierwszej scenie filmu Shrek czyta bajke o krolewnie, ktora jak ty na cos tam
                      sobie czekala. Po chwili wydziera z ksiazeczki kartke z ta BAJKA i robi z niej
                      duzo praktyczniejszy uzytek (he, he), mowiac:
                      NO TO SOBIE NA TO JESZCZE POCZEKASZ ! smile smile smile
                      • aspagnito Re: Do czego Shrek uzywa bajek? 01.10.06, 20:21
                        Daj spokój, mamy demokrację i ludzie się w końcu wkurzą.
            • sendivigius Re: agenda neoconsow 22.09.06, 16:51
              > Mamy więc 200 tys. ludzi w wieku mniej lub bardziej zarobkowym.
              > Nielegalni stanowią więc 7.5% pracujących i 5% ogółu.

              Jeszcze gorzej. Poniewaz juz tylko 13% sily roboczej pracuje konkretnie (reszta
              menadzeruje) a w tej grupie sa tez ludzie ze starego przemyslu gdzie ze wzgledu
              na pozycje zwiazkow zawodowych nie tylko nie ma nielegalnych imigrantow ale
              nawet legalnych i amerykanow nie urodzonych w "uzwiazkowionych" rodzinach to
              okazuje sie ze nielegalni w praktyce wykonuja PRAWIE POLOWE konkretnej roboty.
              Mowiac inaczej bez imigrantow zostaliby sami dyrektorzy. Ale bylyby jaja.
        • exerik Re: agenda neoconsow 20.09.06, 11:55
          Ja rozumiem realizm jako świadomość, że istnieją w polityce pewne procesy na
          które nie mamy wpływu. Realista nie walczy z tymi procesami, akceptuje je i w
          ich ramach stara się realizować swój program.

          Taki niemożliwy do zatrzymania proces to tworzenie federalnej Europy pod
          dyktando Niemiec (tym bardziej że proces ten popiera Rosja). Z kolei program
          Kaczyńskich to wiadomo: "warto być Polakiem, warto by Polska trwała jako duży,
          liczący się europejski kraj" (z expose J. Kaczyńskiego).

          Realizm Kaczyńskich polegałby więc na konsolidacji państwa i narodu przed
          nadejściem nieuchronnego. A co za tym idzie na upodmiotowieniu Polski w
          powstającej Zjednoczonej Europie.

          W międzyczasie można oczywiście pohandlować z Amerykanami, tym bardziej że jest
          to bardzo silna karta w wewnątrzeuropejskiej rozgrywce.

          A czy Kaczyńscy rzeczywiście oczekują po Amerykanach zniesienia wiz, to już
          inna sprawa. Może im chodzić o coś całkiem innego. Np. wydanie zleceniodawcy
          morderstwa Papały, kwity na elity III RP (którymi CIA zapewne dysponuje) itp.



          • vice_versa Re: agenda neoconsow 21.09.06, 02:56
            Zacznę od końca:

            exerik napisał:
            > A czy Kaczyńscy rzeczywiście oczekują po Amerykanach zniesienia wiz, to już
            > inna sprawa.
            > Może im chodzić o coś całkiem innego. Np. wydanie zleceniodawcy
            > morderstwa Papały, kwity na elity III RP (którymi CIA zapewne dysponuje) itp.

            BARDZO obiecująca teza, przenikliwa, błyskotliwa i zaskakująca... Jestem pod
            wrażeniem, tym bardziej, że całkiem prawdopodobna.

            W kwestii realizmu mam natomiast kłopot:
            1. proces nieuchronny- tworzenie federalnej Europy pod dyktando Niemiec,
            2. realiści Kaczyńscy w tych ramach realizują swój program - "warto być
            Polakiem, warto by Polska trwała jako duży, liczący się europejski kraj"
            3.> Realizm Kaczyńskich polegałby więc na konsolidacji państwa i narodu przed
            > nadejściem nieuchronnego. A co za tym idzie na upodmiotowieniu Polski w
            > powstającej Zjednoczonej Europie.

            Skoro 1) i 2) i 3) to... za pomocą jakich instrumentów?
            Jak Polska ma być duża i silna, skoro negocjujemy wyjazd własnych ludzi z kraju?
            Jakie konkretnie działania mają upodmiotowić Polskę? Czy min. Fotyga
            upodmiatawia czy Kaczyński odwołując spotkanie trójkąta Weimarskiego?

            W moim przekonaniu Europa sobie na Kaczyńskich zasłużyła egoizmem. Skoro cała
            Europa myśli kategoriami kto kogo bardziej pognębi zamiast kryterium wspólnego
            interesu (najlepszy przykład to złamanie kryteriów Maastricht) to znaczy że tak
            trzeba DZIAŁAĆ i jednocześnie znaczy że o tych narodowych priorytetach NIE
            WOLNO mówić głośno, po to żeby nie spotkać się z ostracyzmem pozostałych.

            Dlatego nie wydaje mi się żeby Kaczyńscy prowadzili politykę realną. Oni
            realnie mówią, ale realnie są i będą na cenzurowanym za to co mówią. To
            zmniejsza pole ich działania.

            Dla mnie realizm jest sztuką osiągania własnych celów poprzez zmianę procesów
            które dotychczas wydawały się nieuchronne.
            Sztuką mimikry i zwodzenia przeciwnika. Dlatego też przeciwnikowi nie mówi się
            że jest przeciwnikiem...
            • lastboyscout Re: agenda neoconsow 30.09.06, 19:06
              1)
              >>Skoro cała Europa myśli kategoriami kto kogo bardziej pognębi ZAMIAST
              KRYTERIUM WSPOLNEGO INTERESU<<

              2)
              > Dla mnie realizm jest sztuką osiągania własnych celów poprzez zmianę procesów
              > które dotychczas wydawały się nieuchronne.

              3)
              > Sztuką mimikry i zwodzenia przeciwnika. Dlatego też przeciwnikowi nie mówi się
              > że jest przeciwnikiem...

              ?!?!?!?!?!?!!!!!
              (mam wrazenie, ze powyzszy "realizm polityczny" testuje sie juz w Europie od
              stuleci ...)



              A wiec twierdzisz, ze:

              Europa ma myslec "kategoriami WSPOLNEGO interesu" z tym, ze poszczegolne kraje
              maja "osiagac WLASNE cele" poprzez uzycie "sztuki mimikry i zwodzenia
              PRZECIWNIKA".






              A ja twierdze tak:

              EFEKT osiaga sie porzez ZDOLNOSC dostrzezenia/spowodowania/wymuszenia sytuacji
              kiedy nasz cel jest ZBIEZNY z celami innych , pamietajac przy tym, ze jest to
              proces NIEUSTANNIE zmieniajacy sie.

              I WTEDY JEST REALIZM.

            • exerik Re: agenda neoconsow 04.10.06, 18:51
              vice_versa napisał:

              > Jakie konkretnie działania mają upodmiotowić Polskę? Czy min. Fotyga
              > upodmiatawia czy Kaczyński odwołując spotkanie trójkąta Weimarskiego?


              Upodmiotowi pewnie jakaś nowa ekipa. Kaczyńscy to tylko szambonurki. Jak
              skończą swoją robotę, będzie można wreszcie robić w Polsce prawdziwą politykę.
              Prawicową, lewicową - to w tej chwili mniej ważne. Ważne, że suwerenną, polską.


              • bush_w_wodzie Re: agenda neoconsow 04.10.06, 19:25
                exerik napisał:

                > vice_versa napisał:
                >
                > > Jakie konkretnie działania mają upodmiotowić Polskę? Czy min. Fotyga
                > > upodmiatawia czy Kaczyński odwołując spotkanie trójkąta Weimarskiego?
                >
                >
                > Upodmiotowi pewnie jakaś nowa ekipa.
                >


                na jakich podstawach opierasz swoj optymizm? ostatnio nie moge sie otrzasnac z
                wrazenia ze polska polityka ulega od wielu wielu lat postepujacej
                degrengoladzie. co przyjdzie nowy gabinet - to gorszy.


                > Kaczyńscy to tylko szambonurki. Jak skończą swoją robotę, będzie można
                > wreszcie robić w Polsce prawdziwą politykę. Prawicową, lewicową - to w
                > tej chwili mniej ważne. Ważne, że suwerenną, polską.
                >


                i tu mam watpliwosci. po pierwsze: widac juz wyraznie ze odrywanie kaczynskich
                od wladzy i sprzatanie po nich bedzie dlugotrwale i bolesne. beda sie bronic
                wszelkimi metodami kompletnie lekcewazac jakiekolwiek wartosci wyzsze. ich
                wladza apotem sprzatanie po nmiej beda dla polskich instytucji wyniszczajace.
                uwazam ze wywola to chaos ktory bynajmniej nie zwiekszy polskiej suwerennosci
                ani jakosci polskiej polityki. wrecz przeciwnie




                • exerik Re: agenda neoconsow 05.10.06, 14:35
                  Wszystko zależy od oceny III RP. Moim zdaniem III RP była UB-eckim folwarkiem.
                  Z przyjemnością patrzę, jak płonie.
                  • bush_w_wodzie Re: agenda neoconsow 05.10.06, 15:43
                    exerik napisał:

                    > Wszystko zależy od oceny III RP. Moim zdaniem III RP była UB-eckim folwarkiem.
                    > Z przyjemnością patrzę, jak płonie.


                    mozna i tak na to spojrzec ale palenie dla palenia bardzo rzadko prowadzi do
                    czegos dobrego. nie watpie na przyklad ze za caratu w rosji panowala korupcja
                    feudalizm wyzysk i zamordyzm polityczny - a ochrana byla wyjatkowo paskudna


                    niestety spalenie tamtego systemu w niczym nie poprawilo sprawy a wrecz
                    przeciwnie. takich przykladow jest wiecej. bo destrukcja to jest najlatwiejsze
                    ale bardzo krotkowzroczne rozwiazanie


                    co do ubekistanu - wg mnie to jest wlasnosc zapisana w mentalnosci a nie w
                    teczkach. a tu - jako zywo - mamy wrecz wyrazny regres w kierunku autentycznego
                    ubekistanu jakim byla prl. metody dzialania pis prawie nie roznia sie od
                    najbardziej przez pis znienawidzonych metod ukladu. tak jak `uklad' zawlaszczaja
                    panstwo media specsluzby wymiar sprawiedliwosci banki i co tam im jeszcze w rece
                    wpadnie. w imie niszczenia przeciwnikow politycznych nie cofaja sie przed zadnym
                    swinstwem. prawo i procedury maja za nic. mam wrazenie ze ci ludzie nie tylko
                    nie zwalcza - ale utrwala najgorsze cechy ubekistanu.
                    • lastboyscout Re: agenda neoconsow 05.10.06, 16:33
                      >>>niestety spalenie tamtego systemu w niczym nie poprawilo sprawy a wrecz
                      przeciwnie<<<

                      Masz pelna racje, ze zamiana jednego systemu (kraju, zony, samochodu itd.) na
                      nastepny NIE DAJE zadnej gwarancji, ze system zastepujacy poprzedni system
                      bedzie lepszy.
                      Nie rozumiem jednak dlaczego jednak tego rozumowania nie odnosisz rowniez do
                      zmian w 1989 roku ...
                      (warto przy tej okazji zwrocic uwage, ze systemy sie zmieniaja a ON jedyny od
                      czasow Gierka ZAWSZE znajduje swoje " nowe" miejsce w "nowym" systemie
                      zmieniajac tylko swoje partie i nazwy swoich "reform".

                      "JAKIE TO SZCZESCIE DLA RZADZACYCH, ZE LUDZIE NIE MYSLA"
                      • bush_w_wodzie Re: agenda neoconsow 05.10.06, 16:48
                        lastboyscout napisał(a):

                        > >>>niestety spalenie tamtego systemu w niczym nie poprawilo sprawy
                        > a wrecz
                        > przeciwnie<<<
                        >
                        > Masz pelna racje, ze zamiana jednego systemu (kraju, zony, samochodu itd.) na
                        > nastepny NIE DAJE zadnej gwarancji, ze system zastepujacy poprzedni system
                        > bedzie lepszy.


                        dziekuje za wsparcie - ale ja chcialem pwoiedziec cos odrobine innego. to
                        mianowicie ze zmiana systemu polegajaca na radykalnym i malo selektywnym paleniu
                        prawie zawsze prowadzi do niekorzystnych zmian. dlatego - jestem zwolennikiem
                        zmian ewolucyjnych i wole dzialanie polegajace na pragmatycznej modyfikacji tego
                        co jest a nie dzialanie ktorego motorem jest zaprzeczanie temu co jest i chec
                        destrukcji. bo jak sie juz destrukcji dokona to moze zostac tylko zaklopotane
                        drapanie sie po glowie... co poczac na tych zgliszczach



                        > Nie rozumiem jednak dlaczego jednak tego rozumowania nie odnosisz rowniez do
                        > zmian w 1989 roku ...



                        coz. tamte zmiany byly przynajmniej prowadzone w atmosferze zgody narodowej.
                        skutki tamtych zmian moge juz ocenic i oceniam jako w bilansie pozytywne



                        > (warto przy tej okazji zwrocic uwage, ze systemy sie zmieniaja a ON jedyny od
                        > czasow Gierka ZAWSZE znajduje swoje " nowe" miejsce w "nowym" systemie
                        > zmieniajac tylko swoje partie i nazwy swoich "reform".


                        coz. do tej rewolucji on reki nie przyklada -wrecz przeciwnie jest jednym z jej
                        dyzurnych wrogow. moze to oznaczac dwie rzeczy. albo ta rewolucja wygra i nie
                        bedzie mozna zwalac na niego jej skutkow albo on wygra z ta rewolucja.
                        nie ukrywam ze w tej sytuacji zamierzam kibicowac jemu


                        >
                        > "JAKIE TO SZCZESCIE DLA RZADZACYCH, ZE LUDZIE NIE MYSLA"
                        >

                        ano. ten gosc ktory to powiedzial tez nie lubil finansjery wiadomej proweniencji
                        • lastboyscout Re: agenda neoconsow 05.10.06, 19:25
                          >>jestem zwolennikiem
                          >>zmian ewolucyjnych i wole dzialanie polegajace na pragmatycznej modyfikacji
                          >>tego co jest a nie dzialanie ktorego motorem jest zaprzeczanie temu co jest i
                          >chec destrukcji. bo jak sie juz destrukcji dokona to moze zostac tylko
                          >zaklopotane drapanie sie po glowie... co poczac na tych zgliszczach<<<

                          Mowisz o sytuacji idealnej. Faktycznie najmniej kosztow ponosi sie plynnie
                          zmieniajac to co jest do zmiany i co najwazniejsze: majac koncepcje tego do
                          czego te zmiany maja prowadzic. Negacja i destrukcja jest najlatwiejsza i
                          najchwytliwsza. Wykorzystuja to demagodzy i manipulatorzy bazujac na
                          oczywistosci, ze NIC n swiecie nie jest idealne a wiec wymaga zmian.



                          > coz. tamte zmiany byly przynajmniej prowadzone w atmosferze zgody narodowej.
                          > skutki tamtych zmian moge juz ocenic i oceniam jako w bilansie pozytywne

                          To NIEZWYKLE subiektywna ocena.
                          Pozwole sobie miec skrajnie inne (pewnie, ze rowniez subiektywne!) zdanie.

                          Czy nie sadzisz, ze SA SYTUACJE kiedy TRZEBA zlo spalic do zgliszczy dlatego, ze
                          pozostawione nieukarane odrodzi sie, ZMUTUJE i silniejsze niz kiedykolwiek
                          bedzie korzystalo, z faktu, ze "ludzie nie mysla"?




                          > coz. do tej rewolucji on reki nie przyklada -wrecz przeciwnie jest jednym z
                          >jej dyzurnych wrogow. moze to oznaczac dwie rzeczy. albo ta rewolucja wygra i
                          >nie bedzie mozna zwalac na niego jej skutkow albo on wygra z ta rewolucja.
                          > nie ukrywam ze w tej sytuacji zamierzam kibicowac jemu

                          To tez tylko zalozenie.
                          Ja uwazam, ze on jest TWORCA i SPRAWCA a partie i rzady to tylko atrapa i
                          BENEFICJENCI.



                          >albo ta rewolucja wygra i nie
                          > bedzie mozna zwalac na niego jej skutkow albo on wygra z ta rewolucja.
                          > nie ukrywam ze w tej sytuacji zamierzam kibicowac jemu


                          Gdyby tak bylo encyklopedie i media nie musialyby od 17lat CENZUROWAC jego
                          zyciorysu...
                      • damkon Re: agenda neoconsow 05.10.06, 21:20
                        Bardzo ciekawa jest ta wasza rozmowa. Pozwole sobie jednak na male sprostowanie
                        do tego co Pan napisal, tzn.:

                        > Nie rozumiem jednak dlaczego jednak tego rozumowania nie odnosisz rowniez do
                        > zmian w 1989 roku ...

                        Rzeczywiscie zmiany po 89 roku maja tak burzliwy i gwaltowny charakter
                        (przynajmniej w poczatkowym swym okresie), ze obserwujac je z zewnatrz mozna
                        miec wrazenie ich rewolucyjnosci. Jednak jest jedna dosc subtelna roznica, tzn.
                        przemiany rewolucyjne zawsze wiaza sie z dzialaniem polegajacym na celowym i
                        bezposrednim niszczeniu poprzedniego systemu, zas zmiany o charakterze
                        ewolucyjnym (nawet te o bardzo wysokiej dynamice) doprowadzaja do sytuacji,
                        ktora wymusza zmiany w sposob posredni (gdzie owa posredniosc jest jej cecha
                        szczegolna). Taki wlasnie charakter mialy zmiany po 89 roku, ktore wymusily na
                        spoleczenstwie szereg bardzo glebokich zmian (stad przez zlosliwych nazwano je
                        terapia szokowa).
                        • lastboyscout Re: agenda neoconsow 05.10.06, 22:48
                          > przemiany rewolucyjne zawsze wiaza sie z dzialaniem polegajacym na celowym i
                          > bezposrednim niszczeniu poprzedniego systemu, zas zmiany o charakterze
                          > ewolucyjnym (nawet te o bardzo wysokiej dynamice) doprowadzaja do sytuacji,
                          > ktora wymusza zmiany w sposob posredni (gdzie owa posredniosc jest jej cecha
                          > szczegolna). Taki wlasnie charakter mialy zmiany po 89 roku, ktore wymusily na
                          > spoleczenstwie szereg bardzo glebokich zmian (stad przez zlosliwych nazwano je
                          > terapia szokowa).


                          Bardzo wazna mysl!

                          Mamy wiec:

                          1)Bush_w_wodzie: rewolucja

                          2)Damkon: ewolucja

                          3)LastBoyScout:pic...pic i nic wiecej



                          Dlaczego?

                          1)Gdyby miala to byc rewolucja to NIE MOGLBY w niej uczestniczyc poprzedni uklad
                          poniewaz na samym poczatku PRAWDZIWI rewolucjonisci powywieszalby lub
                          zgilotynowal by ich BEZ WYJATKU jak to mialo miejsce we wszystkich rewolucjach w
                          historii
                          Nic takiego nie mialo miejsca. Malo tego, glowny konstruktor poprzedniego ukladu
                          stal sie ..."nowym" konstruktorem "nowego" ukladu ! (i tu sie w pewnym stopniu
                          zgdzam z forumowymi komunistami, ktorzy twierdza, ze socjalizm w Polsce skonczyl
                          sie wraz Gomulka i nastaniem pierwszych rzadow Balcerowicza)

                          2)Gdyby miala to byc ewolucja nie moglby by byc sladu "wymuszania czegokolwiek
                          na spoleczenstwie". Nie usprawiedliwia tego dynamika procesu, tymbardziej, ze
                          NIE BYLO zadnej KONIECZNOSCI pospiechu, szczegolnie kiedy obiekt zmian
                          (spoleczenstwo) posiadalo minimalna SWIADOMOSC polityczna, ekonomiczna i spoleczna.
                          Byla wiec to klasyczna TECHNIKA SPRZEDAZY polegajaca na tym, ze klientowi W
                          POTRZEBIE (wytworzonej skrajnym brakiem podazy lat 80tych) podsuwa sie
                          BEZALTERNATYWNY i NOWY produkt, dodatkowo wspomagajac sprzedaz promocja
                          (poczatkowy wzrost placy realnej), AGRESYWNA reklama (media!) i demagogia jakoby
                          TRZEBA kupowac SZYBKO i WYLACZNIE od TEGO sprzedawcy.


                    • exerik Re: agenda neoconsow 06.10.06, 08:10
                      W III RP służby wybiły się na niepodległość. Gdy piszę "płonie", piszę o
                      państwie służb (ubekistanie), nie o państwie jako takim. To drugie jest od 17
                      lat zawłaszczane. PiS w niczym się tutaj nie różni od swoich poprzedników.
                      • bush_w_wodzie Re: agenda neoconsow 06.10.06, 16:23
                        exerik napisał:

                        > W III RP służby wybiły się na niepodległość. Gdy piszę "płonie", piszę o
                        > państwie służb (ubekistanie), nie o państwie jako takim.


                        w moim odczuciu to co obserwujemy to jedynie zmiana kontrolerow tego samego
                        struktur. miller w pierwszym roku urzedowania mowil i robil dokladnie to samo co
                        pis. nie zmienia sie filozofia - zmieniaja sie nadzorcy.


                        > To drugie jest od 17 lat zawłaszczane. PiS w niczym się tutaj nie
                        > różni od swoich poprzedników.



                        tylko ze ci poprzednicy to ten zlowrogi uklad czyli ubekistan wlasnie


                        a pis odrobine sie jednak rozni. dziala sporo szybciej jest bardziej zachlanny i
                        nie toleruje zadnych niezaleznych od siebie organow panstwa ani krytycznych mediow
                        • exerik Re: agenda neoconsow 06.10.06, 20:33
                          Miller likwidował WSI? Hmm...

                          ***

                          Ubekistan to nie rządy SLD, AWS czy UW, lecz niezależne od nich państwo w
                          państwie. Przed 2005 rokiem rządzący ubekistan tolerowali, w 2005 roku
                          wypowiedzieli mu wojnę.

                          Prawdą jest, że PiS zawłaszcza państwo i tworzy swój nowy układ. Z tym że
                          centrum tego układu mieści się w kancelarii premiera. To jest właśnie ta wielka
                          różnica między III a IV RP. Między postkomunistyczną republiką bananową a
                          europejskim państwem demokratycznym.


                          • abram777 Bardzo trafnie 06.10.06, 21:23
                            exerik napisał:

                            > Ubekistan to nie rządy SLD, AWS czy UW, lecz niezależne od nich państwo w
                            > państwie. Przed 2005 rokiem rządzący ubekistan tolerowali, w 2005 roku
                            > wypowiedzieli mu wojnę.
                            >
                            > Prawdą jest, że PiS zawłaszcza państwo i tworzy swój nowy układ. Z tym że
                            > centrum tego układu mieści się w kancelarii premiera. To jest właśnie ta
                            > wielka
                            > różnica między III a IV RP. Między postkomunistyczną republiką bananową a
                            > europejskim państwem demokratycznym.

                            Niezwykle trafnie, w kilku słowach odpowiedziałeś wszystkim SLD-PO-wskim agitatorom wykrzykującym na każdym kroku propagandowe hasła o rzekomym zawłaszczaniu państwa przez PiS. Ja tylko dodam, że mandat sprawowania władzy obecny rząd uzyskał w demokratycznych wyborach, czego nie może ścierpieć opozycja, która stara się za wszelką cenę chronić stary układ, układ dwóch państw. Jak się nazywa taki układ np. Włoszech? We Włoszech umiemy to nazwać po imieniu...
                            • bush_w_wodzie Re: Bardzo trafnie 06.10.06, 21:55
                              coz. z przykroscia musze stwierdzic ze powyzsza wypowiedz wyrozenia sie na tle
                              reszty tego watku. i nie jest to komplement.

                              nie zamierzam z nia dyskutowac poza dwoma kwestiami - czysto formalnymi

                              abram777 napisał:

                              > ... o rzekomym zawłaszczaniu państwa przez PiS....

                              warto zerknac do wypowiedzi erika - ktory zgadza sie z tym ze pis zawlaszcza panstwo



                              > Ja tylko dodam, że mandat sprawowania władzy obecny rząd uzyskał w
                              > demokratycznych wyborach,


                              trudno w tej chwili stwierdzic czy rzad ma wiekszosc parlamentarna - czyli
                              mandat. pis+lpr z pewnoscia jej nie maja
                              • szczurek.polny Re: Bardzo trafnie 06.10.06, 22:27
                                > trudno w tej chwili stwierdzic czy rzad ma wiekszosc parlamentarna - czyli
                                > mandat. pis+lpr z pewnoscia jej nie maja

                                PiS ostatnie wybory wygrały, LPR dostała się do Sejmu, Sejm w demokratycznym
                                głosowaniu powołał Jarosława Kaczyńskiego na stanowisko premiera.
                                To są fakty, a nie sondaże i opinie ekspertów.

                                Jeśli jest jakiś inny kandydat na stanowisko premiera, którego obecnie popiera
                                inna większość parlamentarna, to Konstytucja przewiduje w takiej sytuacji
                                konstruktywne votum nieufności.

                                Być może nie wszystko wygląda tak, jak sobie wymarzyliśmy. Ale żyjemy w
                                demokratycznym państwie i trzymajmy się demokratycznych procedur.
                                Być może Sejm nie będzie w stanie uchwalić budżetu na rok 2007 i prezydent
                                będzie zmuszony rozpisać przedterminowe wybory. Stracimy pół roku. Ja wolę
                                stracić pół roku, niż stracić ten minimalny wpływ na rządzących, jaki mam raz na
                                cztery lata.

                                Naprawdę wierzę w "dobre mzimu demokracji" (Ziemkiewicz by się ze mną nie
                                zgodził). Wolę, żeby duże grupy społeczne o najbardziej nawet dziwnych i
                                szkodliwych poglądach były odpowiednio reprezentowane w Sejmie, niż aby były
                                reprezentowane pod Sejmem. Wolę rząd powoływany w wyniku wyborów, niż zmianę
                                ekipy w wyniku "uzasadnionych protestów społecznych". Może naiwny jestem, ale
                                tak mam.
                                • bush_w_wodzie Re: Bardzo trafnie 06.10.06, 22:44
                                  szczurek.polny napisał:

                                  > > trudno w tej chwili stwierdzic czy rzad ma wiekszosc parlamentarna - czyl
                                  > i
                                  > > mandat. pis+lpr z pewnoscia jej nie maja
                                  >
                                  > PiS ostatnie wybory wygrały, LPR dostała się do Sejmu, Sejm w demokratycznym
                                  > głosowaniu powołał Jarosława Kaczyńskiego na stanowisko premiera.
                                  > To są fakty, a nie sondaże i opinie ekspertów.


                                  to prawda niemniej moze byc prawda bezuzyteczna juz za kilka dni.


                                  >
                                  > Jeśli jest jakiś inny kandydat na stanowisko premiera, którego obecnie popiera
                                  > inna większość parlamentarna, to Konstytucja przewiduje w takiej sytuacji
                                  > konstruktywne votum nieufności.



                                  byc moze do niego dojdzie.



                                  >
                                  > Naprawdę wierzę w "dobre mzimu demokracji" (Ziemkiewicz by się ze mną nie
                                  > zgodził). Wolę, żeby duże grupy społeczne o najbardziej nawet dziwnych i
                                  > szkodliwych poglądach były odpowiednio reprezentowane w Sejmie, niż aby były
                                  > reprezentowane pod Sejmem.



                                  z tym sie zgadzam. niesmialo jednak nadmieniam ze rzad ktory nie ma wiekszosci
                                  parlamentarnej to kiepska propozycja. zwlaszcza jesli usiluje wydawac wojne
                                  zwolennikow ugrupowan opozycyjnych i utrzymuje sie na powierzchni tylko dzieki
                                  temu ze podzialy w opozycji sa zbyt duze by przeprowadzic koherentne dzialanie.
                                  takie rzadzenie przeciw dazeniom i przekonaniom wiekszosci obywateli nie moze
                                  doprowadzic do niczego dobrego



                                  > Wolę rząd powoływany w wyniku wyborów, niż zmianę ekipy w wyniku
                                  > "uzasadnionych protestów społecznych". Może naiwny jestem, ale tak mam.


                                  alez pelna zgoda. z tymze dorzucilbym do tego - ze wole rzad ktory potrafi oddac
                                  wladze gdy dostrzega jej jalowosc i brak koherencji z dazeniami obywateli
                            • viper39 Re: Bardzo trafnie 06.10.06, 22:11
                              abram777 napisał:

                              > exerik napisał:
                              >
                              > > Ubekistan to nie rządy SLD, AWS czy UW, lecz niezależne od nich państwo w
                              >
                              > > państwie. Przed 2005 rokiem rządzący ubekistan tolerowali, w 2005 roku
                              > > wypowiedzieli mu wojnę.
                              > >
                              > > Prawdą jest, że PiS zawłaszcza państwo i tworzy swój nowy układ. Z tym że
                              >
                              > > centrum tego układu mieści się w kancelarii premiera. To jest właśnie ta
                              > > wielka
                              > > różnica między III a IV RP. Między postkomunistyczną republiką bananową a
                              >
                              > > europejskim państwem demokratycznym.
                              >
                              > Niezwykle trafnie, w kilku słowach odpowiedziałeś wszystkim SLD-PO-wskim
                              agitat
                              > orom wykrzykującym na każdym kroku propagandowe hasła o rzekomym
                              zawłaszczaniu
                              > państwa przez PiS. Ja tylko dodam, że mandat sprawowania władzy obecny rząd
                              uzy
                              > skał w demokratycznych wyborach, czego nie może ścierpieć opozycja, która
                              stara
                              > się za wszelką cenę chronić stary układ, układ dwóch państw. Jak się nazywa
                              ta
                              > ki układ np. Włoszech? We Włoszech umiemy to nazwać po imieniu...

                              tak sobie czytam, i wlasciwie zgadzam sie z LBS-em to wszystko jest jednym
                              wielkim picem na wode co nikt nikogo nie chcial zmieniac, w komunizmie
                              niektorzy korzystali nieoficjalnie z przywilejow, dzis dzieje sie to
                              oficjalnie, zalezy od tego ktory z kolesi jest przyt wladzy,

                              krzyk wielki sie podnosi bo pisiaki chca zmontowac inny/jeszcze jeden uklad
                              znaczy wiecej ludzi bedzie przy podziale lupow, a kasa jest ta sama
                              pytanie nasuwa sie samo jak dlugo Polacy beda okazywac sie ciemna masa ktorymi
                              sie rzadzi tak jak chce. kiedy zaczna myslec o tym przy glosowaniu co bedzie za
                              miesiac dwa rok czy za 4 lata....

                              abram nie wiem skad u ciebie taka nienawisc do PO, czy to po przeczytaniu
                              michalkiewicza? on byc moze nalezy do pisuarowego ukladu i widzi ze sie wymyka
                              jego kolesiom wladza wiec pisze to co musi pisac taki moze byc scenariusz

                              kto najbardziej zarabia na rzucaniu blotem na PO? sld czyli stare komuchy,
                              popatrz na to co zrobil balcerowicz ostatnio on pokazal ze tak mocno siedzi w
                              poprzednim ukladzie i tak wydaje mu sie ten uklad nadal trzyma wszystko w
                              rekach ze olal komisje sejmowa, poprzedni uklad to komuchy/sb-ecja daje cos to
                              do myslenia?

                              pytanie nasuwa sie samo i wraca w to samo miejsce do magdalenki bo ten podzial
                              wladzy (czytaj lupow) kreowal zycie wspolczesnej Polski przez ostatnie 17 lat
                              to ten "podzial lupow" wykreowal miliarderow i milionerow, to on wykreowal
                              dzisiejsza "klase" (lub czytaj brak klasy) polityczna, czyli wykreowal
                              dzisiejsza sytuacje w Polsce.

                              aby osiagnac swoje cele zastosowali stara metode ale jak swietnie dzialajaca,
                              im wiekszy balagan w panstwie tym latwiej jest robic wszystkie interesy,
                              szczegolnie te niezgodne z prawem,
                              przestepczosc wzrastala z dnia na dzien, a co sie dzieje jak takie zjawisko
                              zaczyna przeszkadzac w nomalnym zyciu? ludzie interesuja sie przetrwaniem a nie
                              polityka/gospodarka to sa tematy z gornej polki dla nich (prosta psychologia).
                              wiec kto sie interesowal glosowaniem? tylko technokraci z komuny, dlatego
                              ludzie okolo zwiazkowi (solidarnosciowcy) i okolo pzpr-owcy byli wybierani na
                              poczatku nikt wiecej nie utrzymywal sie zbyt dlugo przy korycie.
                              Polacy nie maja doswiadczenia w tym jak media moga atakowac czlowieka jak moga
                              znieksztalcac informacje poszli za tym ktory krzyczal najglosniej... reszta to
                              juz historia

                              wyrwanie sie z tego bedzie trudne, bo znaczy to uwierzenie komus kto mowi
                              rzeczy nie popularne i chce wyrwac wszystko do korzeni, albo czekac az to sie
                              wszystko wyklaruje, a zajmie to kupe lat.

                              ale najwazniejsze pytanie mozna sobie zadawac zawsze takie samo, kto na tym
                              wszystkim korzysta!!! i ja nie mowie o korzysciach duchowych ale materialnych
                              tych ktore sie przedklada na kase/biznesy/wakacje/samochody/itd
                              bo tylko materialna korzysc (wladza tez moze przekladac sie na korzysci
                              materialne) moze czlowieka mobilizowac do takiego dzialania
                              poobserwujcie swoje otoczenie mozna dojsc do ciekawch wnioskow

                              znaczy jak to wyprostowac? wolny rynek prostuje wszystko (no tez ma swoje
                              ciemne i zle strony ale jest on duzo lepszy niz komuna) ustalic przejrzyste
                              zasady dzialania panstwa i juz, proste? ta... ale jakie trudne do wprowadzenia
                              w Polsce ......
                          • bush_w_wodzie Re: agenda neoconsow 06.10.06, 21:50
                            exerik napisał:

                            > Miller likwidował WSI? Hmm...
                            >


                            likwidacja - to termin umowny bo oczywiscie w polsce nadal dzialaja wojskowe
                            tajne sluzby. a czystki w specsluzbach miller tez robil na potege. prawda ze w
                            cywilnych bo wojskowe byly domena kwasniewskiego. zdaje sie ze miller chcial sie
                            dobrac do wsi ale zle sie to dla niego skonczylo



                            > ***
                            >
                            > Ubekistan to nie rządy SLD, AWS czy UW, lecz niezależne od nich państwo w
                            > państwie. Przed 2005 rokiem rządzący ubekistan tolerowali, w 2005 roku
                            > wypowiedzieli mu wojnę.
                            >


                            powtroze: wg mnie ubekistan to jest sposob dzialania. to jest uzywanie specsluzb
                            dop celow politycznych a niezgodnie z prawem. ubekistan rodzi sie wtedy gdy
                            kluczem oceny jest swoj/wrog a nie legalizm.


                            >
                            > Prawdą jest, że PiS zawłaszcza państwo i tworzy swój nowy układ. Z tym że
                            > centrum tego układu mieści się w kancelarii premiera. To jest właśnie ta wielka
                            >
                            > różnica między III a IV RP. Między postkomunistyczną republiką bananową a
                            > europejskim państwem demokratycznym.
                            >


                            przy takich kryteriach bialorus jest demokratycznym panstwem europejskim i
                            takimze byl irak husseina

                            dostrzegam oczywiscie to ze samowola specsluzb jest wrogim demokracji - ale mam
                            powazne watpliwosci co do twojej tezy ze w poprzednich latach te sluzby byly w
                            istocie samowolne. uwazalo sie wtedy raczej ze podlegaja kwasniewskiemu
                            (wojskowe) i rzadowi (cywilne). to co obserwowalismy za sld to byla wojna
                            kwasniewskiego z millerem ktora przeniosla sie na poziom specsluzb


                            to co widzimy teraz to jest koncentracja wladzy w rekach kaczynskich i przejecie
                            przez nich specsluzb. dopiero to jak beda ich uzywali powie nam czy buduja oni
                            europejskie panstwo demokratyczne czy ubekistan - tyle ze wlasny
    • bush_w_wodzie sztokmanski gaz 24.09.06, 23:25
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3640308.html
      jak to sie splata

      rura baltycka mialby do niemiec plynac rosyjski gaz przyrzeczony wczesniej
      amerykanom. z kolei ropa ze zloz kaspijskich nalezacych do amerykanskich
      koncernow mialaby plynac do europy zachodniej przez polske. jak widac kwestia
      rur i zloz jest jedna z glownych kwestii strategicznych rozgrywanych przez
      supermocarstwa lub wielkie bloki panstw. w tej grze - los nas - jak zwykle -
      sytuuje w ognisku sporow. i znowu laczy z amerykanami. czy jeszcze uprawiamy
      wlasna polityke czy juz realizujemy cudza? i czy to sie oplaci?
    • aspagnito Re: agenda neoconsow 27.09.06, 09:56
      Nas po prostu ciągnie do pieniędzy. Pamiętam jak mój wykładowca powiedział, że
      amerykanie to ludzie uwarunkowani genetycznie do sukcesu - durak!
      Oni po prostu mają techniki zrobienia z zera milionera i to się każdemu podoba.
      Też chcielibyśmy coś takiego u nas, zamiast tego, że jesteśmy okradani przez
      swoich we własnym kraju. Nikt się na tym na dłużej nie bogaci. Jest taki film z
      DiCaprio i Hanksem - "Złap mnie jeśli potrafisz". DiCaprio gra oszusta a Hanks
      agenta FBI. Hanks mówi mu: "Złapiemy Cię, to kwestia czasu. Sprawa się ma jak w
      kasynie. Bank zawsze wygrywa - wszystko jest ustawione"). Polacy łudzą się, że
      będą mądrzejsi od statystyki i znają złoty środek. Póki w Polsce nie
      wyeliminuje się większości "złotych środków" (potrzebnych mimo wszystko
      każdemu), tu będzie bajzel.
      • sendivigius Re: agenda neoconsow 05.10.06, 17:40
        "Pamiętam jak mój wykładowca powiedział, że amerykanie to ludzie uwarunkowani
        genetycznie do sukcesu"

        Studiowales biologie czy moze profesorom ekonomii wydaje sie ze znaja sie na
        wszystkim.

        Niestety musze to uogolnic. Nieszczesciem naszych czasow jest wyksztalcenie
        warstwy "od zarzadzania". Znaja sie tak samo dobrze na wytopie aluminium jak i
        na genetyce. I jeszcze domagaja sie aby im placic wiecej niz tym co sie znaja
        naprawde.

        "A stad juz droga tylko w dol....." - jak spiewal niezapomniany Kaczmarski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka