robisc
18.10.08, 15:24
Dlugo zastanawialem sie, czy założyć ten watek, poniewaz to, co tu odkrylimy,
jezeli sie nie mylimy, moze miec nieobliczalne konsekwencje dla naszego
sektora bankowego;
a zastanawialem sie dlatego, ze atmosfera jest juz i tak rozgrzana do
czerwonosci, a ostatnio nasze forum cieszy sie ogromna popularnoscia; z
miejsca gdzie przez 5 ostatnich lat grupka internetowych przyjaciol wymieniala
swoje poglady, stalismy sie jednym z powazniejszych gremiow opiniotworczych,
wiec trzeba ostrozniej wazyc slowe, ktore sie tu pisze;
Jednak zdecydowalem sie na ten krok poniewaz:
- po pierwsze: jest to podsumowanie dyskusji, a wiec informacje tu podane i
tak juz sie na forum w większości pojawily;
- jezeli sie nie mylimy (to pragne podkreslic, "jezeli"), prawda i tak wyjdzie
na jaw predzej czy pozniej, z naciskiem na to pierwsze;
Zastrzegam sie, ze nie mam osobiscie dostepu do jakichkolwiek informacji
mogacych potwierdzic empirycznie nasze przypuszczenia, wiec podaje jedynie
summary z dyskusji.
Po tym przydlugim wstepie przechodze wreszcie do rzeczy:
W tym jednym z watkow zdiagnozowalismy, iz sytuacja m.in na Węgrzech powoduje
postrzeganie krajow naszego regionu jako obarczonych wiekszym niz dotychczas
ryzykiem inwestycyjnym. Skutkuje to wycofywaniem sie takze z Polski czesci
kapitalu spekulacyjnego i wywoluje presje na oslabienie naszej waluty.
Najwiekszy ruch mielismy w nocy z 9 na 10 pazdziernika kiedy PLN oslabil sie o
ca 15 groszy do najwazniejszych walut.
Tak gwaltowna zmiana trendu na walucie ma olbrzymie konsekwencje dla naszego
sektora bankowego ponieważ czesc bankow posiada olbrzymie ekspozycje
walutowe, glownie w CHF, ktora do niedwana byla glowna waluta indeksacyjna dla
kredytow hipotecznych; nie odnalazlem danych, ile nasze banki udzielily takich
kredytow, ale pewnie gdzies w koncu taka informacja sie pojawi; pewne jest
natomiast, iz sa to kwoty idace w miliardy CHF;
Kilka faktow:
- do niedawna wiekszosc ekonomistow bankowych przewidywalo utrzymanie sie
trendu aprecjacyjnego naszej waluty; ekonomisci byli zgodni, ze kurs PLN/EUR
na koniec roku powinien ksztaltowac sie w przedziale 3,15-3,20; dla CHF mialo
byc ok 2 PLN, o ile dobrze pamietam;
- banki udzielajace kredytow w CHF, finansujace sie na rynku pienieznym,
prawdopodobnie zabezpieczaly sie przed ryzykiem kursowym, tyle ze otworzyly
dlugie pozycje na PLN, biorac pod uwage oczekiwania opisane w akapicie wyzej;
- skurcz kredytowy dotarl rowniez do Polski; nie ma dostepu do CHF zagranica,
a tym bardziej w Polsce; nie ma CHF, nie ma kredytow CHF;
- NBP nie zrobil wlsciwie nic dla poprawy sytuacji: nie zagwarantowal pozyczek
na interbanku, nie ma tez swapow w CHF; credit crunch trwa w najlepsze;
codziennie nastepuje wysysanie ogromych kwot depozytow do PKO BP, w zwiazku z
obawami o kondycje bankow zagranicznych i ich corek obecnych w naszym kraju,
co dodatkowo komplikuje sytuacje plynnosciowa bankow; kredyt lombardowy i
operacje repo w tej sytuacji nie wystarczaja do uplynnienia rynku; banki
gwaltownie ograniczaja akcje kredytowa, co szybko znajduje swoje przelozenie
na sfere realna;
Konsekwencje jednoczesnego oslabienia sie PLN i wystapienia skurczu
kredytowego dla bankow posiadajcyh duze aktywa w walucie sa porazajace, a
posluze sie wnioskami wyciagnietymi przez kolegow:
Autor: wolo 16.10.08, 23:12
Kredytowanie przewartosciowanych nieruchomosci w niedowartosciowanej
walucie jest toksyczne do kwadratu. Bo wartosc zastawu spada a
kredytu rosnie. Jest jeszcze aspekt plynnosciowy. Wraz ze wzrostem
kursu rosnie suma bilansowa i trzeba szukac dodatkowych pasywow. a
teraz to banki raczej odpychaja depozyty a nie przyciagaja.
W uzupełnieniu rozważań - obrazek CHF/PLN
Autor: szutnik 17.10.08, 06:46
Pooglądałem sobie obrazek tego crossa walutowego. Ciekawe wnioski
można z niego wyciągnąć....
Patrząc długoterminowo, od 1998 r., wyglada to tak, jakbyśmy mieli
na "CHeeFie" potężny rozszerzający się trójkąt, z dolną linią po
dołkach VII '08, VI'01 i IV-VII '98; a z górną po szczytach z X 99 i
II 2004 ( skala log)
Obrazek potwierdza zmianę trendu na PLN na długoterminowe osłabienie
względem CHF - pękła linia bessy, robiona po kolejnych coraz
niższych szczytach od 2004 r.
Jeśli teoria trójkąta jest OK, to czeka nas w tej chwili podróż ku
górnemu ograniczeniu trójkąta - obecnie na poziomie....3,50PLN za 1
CHF!
Zapewne nie nastąpi to od razu i nawet nie za pół roku, ale nowy
trend jest już raczej jasny - idzie wyraźnie ku osłabieniu PLN-a
Jako bankowcy sami wiecie dużo lepiej ode mnie, co to oznacza, a
paliwa do zwyżki CHF ( i innych walut) dodawać będą pewnie zamykane
przez banki krótkie pozycje na CHF, które do tej pory zabezpieczały
kredyty przed ryzykiem kursowym, pod co zgrabnie się
podłączą "londyńczycy"....
Autor: przycinek.usa 17.10.08, 02:59
Przypuszczam, ze bank MUSI dokonywac zabezpieczenia pozycji od strat kursowych
i to jest potem ksiegowane jako zysk/strata banku.
Jezeli Wolo ma racje, a jego opinia stad:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=86029681&a=86051286
jest jak najbardziej sensowna, to w banku maja problem.
Zgodnie z tym, co napisalem tu:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=80363647&a=83047044
Banki byly prawdopodobnie dlugie w PLN!
Wiec jesli tak bylo, to wtedy banki POTROJNIE DOSTALY W DUPE, poniewaz stacily
na kursie PLN, stracily zabezpieczenia i ... faktycznie wartosc kredytu rosnie!!!
I to by bylo na tyle. Teraz czekamy, co sie dalej bedzie dzialo i co zrobi NBP.