Dodaj do ulubionych

Apel - NIE BRONCIE KURSU ZLOTEGO

24.10.08, 18:57
W tym zwariowanym czasie kryzysu nalezy zadac powazne i fundamentalne pytanie
o przyszlosc dzialan politycznych dotyczacych obrony PLN przed spadkiem.

Jest stara i znana zasada ograniczania strat i mowi ona w sposob jednoznaczny,
ze najlepiej strat uniknac poprzez zamkniecie pozycji.

Na tej podstawie nalezy zastanowic sie dlaczego najwieksze mocarstwa na
swiecie, dysponujace najwiekszym kapitalem i baza analiztyczna
staraja sie bronic swoich walut przed ich dalszym umacnianiem.

Obecny proces weryfikacji wartosci aktywow rozpoczety przed ponad rokiem
prowadzi do masowej ucieczki kapitalow z rynkow wschodzacych i wyglada to nie
tylko na panike, ale i na proces, ktorego powstrzymywanie moze prowadzic do
dalszych powaznych strat.

Jezeli obecnie dochodzi do przeceny PLN, to jest mozliwe, ze nalezy na to
pozwolic, bowiem wyjezdza wtedy z rynku mniej pieniedzy i w perspektywie czasu
moze sie to okazac oplacalne z punktu widzenia makroekonomicznego.

Nie smiem w tej sytuacji doradzac co powinno sie robic, aby chronic rynek, ale
podejrzewam, ze istnieja powazne przyczyny, dla ktorych mocarstwa dzialaja w
obronie slabosci swoich walut.

Wszelkie czynnosci FED, w tym nieograniczone swapy walutowe
z bankami centralnymi na calym swiecie powoduja stosunkowo tanie odkupywanie
dolarow przez zbankrutowane fundusze i powoduje to wiekszy przeplyw srodkow w
kierunku najwiekszych rynkow.

Podwyzszanie kursu PLN i jego ewentualna obrona spowoduje w efekcie wiekszy
wyplyw kapitalu z Polski. Jest calkiem mozliwe, ze dojdzie w krotce do
samoistnego zrownowazenia tych przeplywow i wtedy kurs PLN moze sie znowu
okazac rynkowo wysoki.

Dodatkowo zwracam uwage na ewentualnosc rozpadu powiazan handlowych wewnatrz
Unii, poniewaz jest bardzo wysokie prawdopodobienstwo katastrofalnego wzrostu
bezrobocia we Francji i w Niemczech.
To oznacza, ze te kraje beda zmuszone bronic swoje rynki wewnatrzne i je po
prostu zamkna!
Obserwuj wątek
    • szutnik Skrzypek już to dziś powiedział 24.10.08, 19:12
      Nie chce bronić PLNa smile
      Choć ja na jego miejscu byłbym bardziej enigmatyczny i powiedzałbym:
      "Nie wykluczam możliwości interwencji w najbliższym czasie" ale
      zwyczajnie bym tego oczywiście nie zrobił. Taka nic nie kosztująca
      interwencja slowna, ktora przy obecnym wysprzedaniu złotego mogłaby
      wywołać 1- 2 dniową korektę.
      • stoje_i_patrze Re: Skrzypek już to dziś powiedział 24.10.08, 19:16
        Tylko że ktoś mógłby zacząć grać pod tą korektę.
        Też jestem zwolennikiem braku interwencji na rynkach walutowych (W sensie obrony). JEstem jak najbardziej za swapami.
        • przycinek.usa Ale oni robia odwrotnie! 24.10.08, 19:25
          No tak, ale w Polsce swapy sa wprowadzane w odwrotnym celu a mianowicie w celu
          ulatwienia repatriacji srodkow w kierunku NA ZEWNATRZ.

          FEDowi chodzi o to, aby udostepnic firmom w Europie jak najwiecej tanich dolarow
          aby srodki trafily DO USA.

          Tymczasem NBP zalezy na tym, aby byly tanie waluty dla kogos kto chce je kupic,
          a najwyrazniej kupujacy zabieraja je za granice.
          I to jest chyba blad, bo to jest cud nad wisla, ze PLN spada.
          Dzieki temu w Polsce moze byc mniejsze bezrobocie w porownaniu np. z Niemcami.
          • stoje_i_patrze Re: Ale oni robia odwrotnie! 24.10.08, 19:39
            PLN był strasznie napompowany. Ja uważam że te wartości jakie mamy są
            błogosławieństwem (chociażby wieksze dotacje z UE).

            Napisałem to na forum capitalstoo.com wczoraj:
            QUOTE(Jetlag @ Oct 23 2008, 03:11 PM)
            I think there was also lots of carry trading between Euro/Local Currency.
            *
            Swordfish [tak to jasmile ]
            Definitely I agree. Like Czech central bank Vice-Governor Miroslav Singer said:
            "the kind of exchange rate we are observing now seems to be much more natural
            for our economy than the kind of exchange rate we observed at the peak of summer"

            Just to give you idea. Normally, USDPLN was 4.0 four years ago. This summer it
            was 2.0 A lot of people started importing goods from US. Massive amounts of
            goods. Even my Bro, who lived in Chicago started sending me stuff like Hi-Fi, TV
            etc. Just imagine that Poles where able to bought good Chrysler in US TWICE
            cheaper than in Poland. It wasn't normal. In the worst newspaper (for retarded
            people, you know, boulevard press) there were many articles about strength of
            PLN. And the end fo the dollar and even euro. In that moment I realized that
            something is wrong and we gonna have a correction. But I was't excepting it so
            rapidly, rather more gradually.
            I think that current exchange rate just express our economy and I don't see more
            room for other moves. In just one/two months we just had a huge correction.
            That's it.
          • astrofin powinni zamieniać USD na Euro 1,272 się broni. 24.10.08, 21:41

            Wbijają tylko szpilki żeby strachem utrzymać ceny trochę dłużej.
            Korekta na 1,366 i trend boczny 1,26-1,36. A za 1-3 miesiąca nowa
            jazda na 1,76. Ja bym zamykał pozycje na US T i póki akcje tanie
            pomógł przejmować amerykańskich konkurentów. Sprawdzałem 3 branże,
            za środki do dyspozycji mocnych firm są w stanie przejąć firmy
            mające rynek w całej Ameryce i na innych kontynentach. Obecny kurs
            walut jest wielką szansą na repatriację świeżej emigracji i tanie
            zakupy mieszkań dla nich! zwłąszcza dla tych z USA dla nich
            mieszkania staniały o 33 proc. w 3 miesiące a 20 jest do wyrwania
            deweloperom. Ci wstrzymują nowe budowy więc komfort kupienia taniego
            mieszkania już stojącego nie potrwa długo.

            akumulacja KGHM trwa obserwuję ten papier od tygodnia. Dzisiaj nie
            reagował na zmiany cen miedzi w najbardziej panicznych momentach
            dnia. Wiel transakcji było lipnych w sensie próby sprowokowania
            podaży a tu nic. PB napisał
            gotówka w kasie KGHM i teleaktywa są warte więcej niż kapitalizacja
            spółki. Rady analityków są radykalne. Kombinat nie ma wyjścia - musi
            ciąć koszty. Przy tak radykalnych nastrojach wśród załogi?

            (15 komentarzy)
    • robisc Re: Apel - NIE BRONCIE KURSU ZLOTEGO 24.10.08, 19:23
      bedzie straszna tragedia, jezeli kursy walut obcych nie spadna, chocby czasowo;
      takie gwaltowne i nieoczekiwane zalamanie PLN jest zabojcze
      • przycinek.usa Re: Apel - NIE BRONCIE KURSU ZLOTEGO 24.10.08, 19:29
        Zdefiniuj te tragedie. Chce znac podstawe do takich rozwazan.

        Tragedia bedzie tez w druga strone.
        Rynek musi byc plynny. Rynek ma maksymalna plynnosc w kursie rownowagi.

        Kazda manipulacja powoduje straty rynku. Dlatego w obecnej sytuacji ucieczki
        kapitalow oplaca sie pozwolic im uciec ze stratami.
        Jezeli oni traca, to nie ma co im placic wiecej. Niech traca.

        Pamietajmy, ze ucieczka kapitalow trwa krotko, kurs sie wroci, a skutki
        nieudanych interwencji powoduja dlugoterminowe straty.
      • ago-ya Re: Apel - NIE BRONCIE KURSU ZLOTEGO 24.10.08, 19:33
        W polsce 2/3 kredytów hip. to kredyty w walutach i to kredyty góra 2-
        3 letnie przekraczające przy obliczeniach przed dwoma miesiacami
        200mld pln. Na dzis to jest juz pewnie blisko 300mld ( majac na
        uwadze wzmocnienie sie waluty/ dzis frank był nawe po 2,73).
        Mało tego - nieruchmosci nieuchronnie tanieją.

        Wystrczy sobie przeliczyc, spadek wartosci nieruchomosci o 20 - 25%
        i do tego umocnienie sie waluty w której jest kredyt o 25-30%.
        Sytuacja wydaje sie byc nam znajoma z tą różnicą że my naszego
        kryzysu nie wyeksportujemy.

        • przycinek.usa Re: Apel - NIE BRONCIE KURSU ZLOTEGO 24.10.08, 20:00
          To nie jest zagroznienie krotkoterminowe. To nawet nie jest zagroznie
          dlugoterminowe. Kurs PLN moze sie umocnic. Wtedy raty tych kredytow spadna.
          Obecnie jednak chodzi o gwaltowny wyplyw kapitalu, ktory najwyrazniej jest
          problemem dyskutowanym przez rzad.

          • ago-ya Re: Apel - NIE BRONCIE KURSU ZLOTEGO 24.10.08, 20:04
            O ile dolar/frank beda kosztowac 3,3/2,7pln przez miesiac dwa lub
            trzy to faktycznie to nie jest zagrozenie. Zagrożaeniem to bedzie
            jeśli taka sytuacja sie przeciagnie powyzej poł roku, lub jesli
            osłanbienie nabierze jeszcze bardziej na sile (co niektórzy wieszcza
            swoja droga) do poziomów 4/3,4 PLN.

            Nikt sie nie martwi krótkoterminowym osłabieniem waluty tylko
            trwalsza tendencja.
            • przycinek.usa Re: Apel - NIE BRONCIE KURSU ZLOTEGO 24.10.08, 21:13
              Partykularny interes dluznika nie moze przeslaniac interesu wiekszosci, a tym
              interesem jest utrzymywanie rownowagi kursowej i zrownowazenia handlu zagranicznego.
              • ago-ya Re: Apel - NIE BRONCIE KURSU ZLOTEGO 24.10.08, 21:23
                Partykularne interesy dłuzników doprowadziły do tego że przestało im
                się opłacać spłacać kredyty, co doprowadziło do sytuacji katastrofy
                gospodarczej.
                Ciężko jednak nie docenic znaczenia kredytu hipotecznego i jego
                rozmiarów dla gospodarki.
                W stanach jak podejrzewam nikt nie zadłużał się w obcej walucie bo
                zdecydowanie łątwiej i taniej było kąpać się w dolarach, u nas
                sytuacja jest odmienna. To jest naprawde olbrzymia ilosc gospodarstw
                domowych stojacych w obliczu skurczenia się zdolności kredytowej i
                zwiększenia się długu z przyczyn bezposrednio niezależnych.
                • przycinek.usa Re: Apel - NIE BRONCIE KURSU ZLOTEGO 24.10.08, 21:34
                  Rynek reguluje sie powoli. Zadne gwaltowne zmianu kursowe nie sa dla niego
                  dobre. RPP was zalatwilo i nie da sie tego odwrocic. Nie da sie zmniejszyc
                  wartosci zadluzenia gospodarstw domowych, a wykonczenie eksporterow obnizy wam
                  zdolnosci kredytowe konsumentow, poniewaz zmusi rynek do obnizenia zatrudnienia.
                  • astrofin eksporterzy pływają teraz jak pączki w maśle 24.10.08, 21:44
                    po 2 chudych latach kto przeżył ma się dobrze. no i przewaga
                    konkurencyjna na rynkach! Oczywiście trzeba się hedgować najtaniej
                    opcjami. Kotrakty forward są za drogie bo banki to mafia!
                    • ago-ya Re: eksporterzy pływają teraz jak pączki w maśle 24.10.08, 21:55
                      Piece wygaszone, fabryki samochodów na urlopach, surowce tanie ze az
                      szkoda gadac wiec i eksport nieoplacalny etc. Co my teraz (i gdzie)
                      mamy eksportowac? Oscypki chyba. Nie przesadzałbym z tym zbawiennym
                      wpływem na eksport bo ten sie ma i tak nedznie w obecnej sytuacji.
                      Pierwsze skrzypce gra dzis popyt wewnetrzny wiec dla producentów o
                      tyle lepiej ze import mniej oplacalny niz dotychczas.
                      • astrofin żarcie, samochody, ciuchy szkło jest tego trochę 24.10.08, 21:58
    • przycinek.usa Re: Apel - NIE BRONCIE KURSU ZLOTEGO 24.10.08, 21:12
      Bardzo latwo obliczyc ile stracili. Sprzedali towar za dewizy, otrzymali zaplate
      PO OBECNYM KURSIE. Odkupili zlote i zrealizowali strate na kontrakcie. EFEKT
      PIENIEZNY = ZERO.

      Robert - ONI NIC NIE STRACILI.
      • przycinek.usa ale moga stracic. 24.10.08, 21:16
        Oni moga stracic w przypadku, kiedy po wycisnieciu ich pozycji dlugiej, panstwo
        zamanipuluje kursem, PLN pojdzie w gore - A ONI NIE MAJA JUZ ZABEZPIECZEN a
        realizacja kontraktu wymaga dostaw.
        Wtedy maja potezna strate zrealizowana kursowa na forwardzie i nie moga jej
        ofsetowac spadajacym kursem PLN bo nie moga odkupic tanio PLN. I wtedy ta firma
        moze upasc i beda nowi bezrobotni.
        I to jest duzo gorsze od zostawienia tego kursu PLN samemu sobie.

      • wolo Re: Apel - NIE BRONCIE KURSU ZLOTEGO 24.10.08, 22:49
        przycinek.usa napisał:

        > Bardzo latwo obliczyc ile stracili. Sprzedali towar za dewizy,
        otrzymali zaplat
        > e
        > PO OBECNYM KURSIE. Odkupili zlote i zrealizowali strate na
        kontrakcie. EFEKT
        > PIENIEZNY = ZERO.

        To jakas firma budowlano uslugowa zdaje sie jest. Jak myslisz duza
        jest szansa, ze budownictwo stanie? Jezeli maja kontrkt podpisany to
        moze jeszcze sie beda po sadach wloczyc ale jezeli prognozowali
        swoje wplywy na podstawie lat ubieglych to jak myslisz beda mieli
        takie same obroty? Generalnie duze spolki gieldowe to jeszcze maja
        jakies zarzadzanie ryzykiem ale wielu malych eksporterow jest
        gleboko w d... z zabezpieczeniami



        >
        > Robert - ONI NIC NIE STRACILI.
        • robisc Re: Apel - NIE BRONCIE KURSU ZLOTEGO 24.10.08, 23:00
          tak, ta firma nie jest cakowiecie bezpieczna; jezeli nie dostanie na czas zywej
          gotowki, to moze poniesc olbrzymie straty; takich firm jest mnostwo; ale i tak
          sa w o niebo lepszej sytuacji niz firmy grajace na swapach; ekonomisci bankowi
          calkowicie zawalili sprawe sad
        • przycinek.usa NIE WIEM 24.10.08, 23:06
          "Jak myslisz duza jest szansa, ze budownictwo stanie?"

          Jak w tytule. W przypadku USA doszlo do bardzo dziwnej zaleznosci, mianowicie
          firmy mialy duza bezwladnosc realizacji projektow i budownictwo stanelo dopiero
          po roku czasu.

          Ja mysle, ze to faktycznie jest tylko panika wynikajaca z rewaluacji, a nie
          rynkowy armagedon. Macie duze oszczednosci. Niski poziom kredytow. Bedzie wiecej
          ludzi i spadna koszty pracy. Bedzie oczywiscie olbrzymi wzrost zatrudnienia w
          szarej strefie, bo nikogo nie bedzie stac na placenie zus. Cash is king. I tak
          na pewno bedzie.
          I wtedy nie wiadomo, bo to moze podtrzymac troche obrot.
          Gdybyscie wyszli z EEA i zlikwidowali VAT to na pewno rynek wzrosnie.
          Ja nie jestem w Polsce, wiec nie mam o tym zielonego pojecia, ale widze co sie
          dzieje u nas. A u nas wlasnie wzrosl popyt na domy, poniewaz doszlo do przeceny.
          Czyli jezeli u was dojdzie do przeceny, to rynek moze ruszyc. Ja nie jestem
          takim calkowitym pesymista. -)
          • przycinek.usa druga mysl 24.10.08, 23:17
            Trzeba dodac, ze czesc firm budowlanych poszla z dymem.
            Nie wiem, czy polityka rzadu nie byla bledem w tym zakresie.
            Wydaje mi sie, ze oni powinni byli pozwolic tym nieruchomosciom spasc. Tymczasem
            caly czas wmawiali ludziom, ze jest swietnie i rynek powoli zamieral, bo
            przeciez nikogo nie bylo stac na te domy po tych cenach!

            Sa tutaj ekonomisci, ktorzy wyraznie mowili, ze dla rynku bedzie lepiej jak to
            wszystko sie skoryguje, poniewaz ludzie beda kupowac i nie wystapi szok, kiedy
            to wszystko stanie. Rzad Busha zadecydowal inaczej. Mielismy dalsze doplaty do
            kredytow i one sa nadal, a sytuacja wymknela sie spod kontroli bo nie ma pracy.

            Dlatego na zasadzie doswiadczenia - nalezaloby chyba dac temu rynkowi spadac.
            Zostawic rynek w spokoju, az sie sam zrownowazy.
            Gdyby ceny domow spadly w USA wczesniej o rok, to teraz mielibysmy juz
            stabilizacje. Tymczasem stabilizacja, ktora sie rozpoczyna wejdzie zaraz w faze
            ograniczenia konsumpcji, bo brak budownictwa zabral ludziom prace. To jest
            normalna kwadratura kola, wolo.

            Obserwujemy proces dotyczacy milionow ludzi i strach nawet myslec co sie moze
            stac przez te wszystkie manipulacje rynkowe.
            • wolo Re: druga mysl 24.10.08, 23:21
              przycinek.usa napisał:
              >
              > Obserwujemy proces dotyczacy milionow ludzi i strach nawet myslec
              co sie moze
              > stac przez te wszystkie manipulacje rynkowe.

              Mnie nie musisz przekonywac. Ja tez sie boje. Cala pociecha w tym ze
              na tym tonacym statku siedzimy, mam na mysli Polske, dosc wysoko na
              maszcie.
              • przycinek.usa Re: druga mysl 24.10.08, 23:30
                Nie martw sie. Przezyjmy tylko przyszly tydzien i to wszystko sie uspokoi.
                Przyszly tydzien powinien zamknac okres tego wariactwa na rynkach. Ja w to
                gleboko wierze, bo cholera, nic juz innego nam nie zostalo.
    • przycinek.usa Re: ale moga stracic. 24.10.08, 21:31
      Nie wierze, ze ktokolwiek wchodzil w takie forwardy spekulacyjnie.
      Idea zabezpieczen produkcji jest neutralnosc delta sprzedazy produktu.
      Manipulacje rynkowe niszcza te zalozona neutralnosc.
      Jezeli jest prawda, to co powiedziales, ze doszlo do zamkniecia czesci forwardow
      - to rynek jest NIEZABEZPIECZONY przed spekulacyjnym umocnieniem. Jak
      podniesiesz kurs waluty - to wzrosnie bezrobocie, a jak obnizysz to bezrobocie
      spadnie.

      Spekulacje na rynku walutowym dotycza bankow.
      Banki spekuluja. Ale banki traca wiecej, jezeli wchodza w rachube ryzyka
      nieprzewidywalne, a tutaj takim ryzykiem jest mozliwa interwencja NBP.
      Interwencja NBP podnosi ryzyko spekulacji.
    • astrofin nie jest to takie proste 24.10.08, 21:50
      istotna jest rownowaga a prostych rozwiązań nie ma. może pomóc
      demografia i powrót emigracji. wcześniej się nie opłacało ze względu
      na kurs i drogie mieszkania teraz jest inaczej. Jak mówiłeś trzeba
      dać ulgę podatkową na powrót albo na zakup mieszkania i zwolnić
      dochody z giełdy. Kluczem do gospodarki światowej jest demografia.
      To dlatego Chiny Indie wyrastają na potęgi. Pracują, produkują i
      oszczędzają. Kto się dał Żydom podpuścić, że można życ na kredyt
      praktycznie wyparował. A po kiego grzyba nam 13 mld w US T-bills?
      Odpłaćmy im pięknym za nadobne. Oni zabierają kapitał od nas to my
      od nich. Hak im w smak. Żadna to interwencja a swapy niech sobie
      wsadzą.
      Jedna korzyść z zamieszania. Wreszcie wykasuje się idiotów
      twierdzących, że da się żyć na kredyt zagraniczny. Trzeba zaciągać
      dług wewenętrzny a zagranicznym długiem aktywnie zarządzać i spłacać
      jak waluta robi się za mocna.
      • ago-ya Re: nie jest to takie proste 24.10.08, 21:59
        No i taki własnie interwencjonizm miałbym na myśli.

        A spytam jeszcze o jedna rzecz bo widze ze macie wieksze
        doswiadczenie. Chinom to się nie opłaca pozbyc troche tych dolarów
        jak taki kurs wywindowany? O ile pamietam to straszyli tym jak $ po
        dnie szorował, a teraz jakos nic sie o tym nie mówi. Czy może lobby
        przy ambasadzie działa i nie pozwala?
        • astrofin w ten sposób trzymają USA w szachu 25.10.08, 04:13
          co USA zarobią muszą oddać chinom ale fakt, że mają tego trochę za
          dużo. Pójdzie to na falę przejęć spółek w USA i na europejskie
          bondy. Amerykę powinni opuścić i myślę,że to robią. Była druga sesja
          kupowania EURUSD. Bardzo agresywne spychanie a potem duże obroty.
          1,272 to duże wsparcie i myślę,że się wybroni, co może by widać po
          wczorjaszym zachowaniu metali szlachetnych
    • przycinek.usa Re: ale moga stracic. 24.10.08, 21:50
      A dlaczego pytasz o swapy?
    • przycinek.usa Re: dam przyklad pechowca 24.10.08, 22:27
      A jak ja mam ocenic jego cirsa jak nie mam pojecia o jego warunkach?
      Jego noga w jenie wyglada dosyc stabilnie, bo BOJ powiedzial wyraznie, ze nie
      bedzie poddawal swoich stop wahaniom. Ani nie obnizy, bo nie ma gdzie, a na
      podwyzke raczej marne szanse, skoro yen idzie w gore. Gorzej wyglada noga w PLN,
      bo nie wiadomo co zrobia politycy, czy obniza, czy podwyzsza. To jak mozesz
      ocenic, co sie stanie? Czy PLN wzrosnie czy dalej spadnie? Obecny kurs PLN
      wyglada troche nisko z punktu widzenia mojego targetu na grudzien.
      A jak Ty to oceniasz? Jakie sa wasze warunki cirsow? Co to za cirsy? Stale? Czy
      zmienne?

      A ja jako przyklad podam to, ze sam otwarlem calle na papiery w srode
      i choc mi kursy spadly, to IV wzroslo i moje calle poszly w gore, co wzbudza
      moje zdumienie.

      Napisz mi wiecej o tych waszych swapach yen/pln.
      To trzeba przedyskutowac.
    • przycinek.usa Re: dam przyklad pechowca 25.10.08, 00:53
      No to on juz stracil. To po co mamy mu wracac pieniadze?
      Przeciez to jest bez sensu! Jezeli on zabezpieczyl caly kredyt, to zrealizowal
      maksymalna strate. Skad sie tacy ludzie biora?

      Rany, ludzie, zarzadzanie rynkiem calego panstwa nie polega na ratowaniu
      spekulantow! I znowu wracamy do punktu wyjscia, ze stopa procentowa wykancza
      rynek. Cholera, gdyby te kredyty byly normalne, to nie byloby wchodzenia w te
      wszystkie transakcje!

      Jestem gotow sie zalozyc o pieniadze, ze polowa czlonkow RPP nawet pojecia nie
      ma jak to wszystko dziala. Przeciez gdyby wiedzieli, to nie ciagneliby PLN! To
      zas sprowadza nas powrotnie do tego watku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=86282785
      • majly Re: dam przyklad pechowca 25.10.08, 22:48
        przycinek.usa napisał:


        > I znowu wracamy do punktu wyjscia, ze stopa procentowa wykancza
        > rynek. Cholera, gdyby te kredyty byly normalne, to nie byloby wchodzenia w te
        > wszystkie transakcje!
        >

        No tak, ale kto by wtedy kupował polskie obligacje ? kto by rolowal nasz dlug ? kto by pozyczyl kase na pokrycie deficytu ? Trzeba by bylo robic reformy ciac koszty i np zrealizowac plan Hausnera w swoim czasie.

        Mamy od zawsze deficyt w import/eksport i pewnie tak naprawde kasy nam nie przybywalo od zwikszenia produktywnosci a caly rozwoj byl na kredyt jak za Gierka a wskazniki i aktywa rosly tylko na papierze wirtualnie.
        RPP poswiecila jednostkę, biednego bez domu mlodego obywatela skazujac go na branie kredytu we frankach i wystawiajac na ryzyko kursowe w zamian za pozyczke na pokrycie deficytu panstwa. Okazalo sie, ze skumulowana sila biednego obywatela umacniala franka, bo banki zajmowaly zabezpieczenia w przeciwnym kierunku na forexie, a cwani spekulanci z Londynu podpieli sie pod ten ruch kupujac zlotego a potem akcje, obligacje powodujac jeszcze wieksze umocnienie zlotego i powstalo bledne kolo, wielki balon. Dobrze "kumam" ?
        • przycinek.usa Dobrze "kumasz" 25.10.08, 23:26
          Tak jest. Bardzo prawidlowo to oceniles. Dokladnie tak.


          "Mamy od zawsze deficyt w import/eksport i pewnie tak naprawde kasy nam nie
          przybywalo od zwikszenia produktywnosci a caly rozwoj byl na kredyt jak za
          Gierka a wskazniki i aktywa rosly tylko na papierze wirtualnie.
          RPP poswiecila jednostkę, biednego bez domu mlodego obywatela skazujac go na
          branie kredytu we frankach i wystawiajac na ryzyko kursowe w zamian za pozyczke
          na pokrycie deficytu panstwa. Okazalo sie, ze skumulowana sila biednego
          obywatela umacniala franka, bo banki zajmowaly zabezpieczenia w przeciwnym
          kierunku na forexie, a cwani spekulanci z Londynu podpieli sie pod ten ruch
          kupujac zlotego a potem akcje, obligacje powodujac jeszcze wieksze umocnienie
          zlotego i powstalo bledne kolo, wielki balon. Dobrze "kumam"? "
        • baldazar Re: dam przyklad pechowca 25.10.08, 23:45
          Wiecie co mnie wkurza? Mamy RPP, KNF, rząd. Pojawia się boom w
          mieszkaniówce. Ceny lecą 100% do góry w ciągu roku. Nikt nie bierze
          tego w karby. Cała ta armia ludzi przygląda się i nic nie robi-
          magiczna moc rynku załatwi za nas robotę.

          Teraz banki kredytować chcą tylko zakup gotowych mieszkań.
          Co oznacza kolejny absurd. Brak mieszkań w budowie. Wylotkę firm
          deweloperskich. Na rynku brakuje mieszkań. Wszyscy kupują za kredyt.
          Chłopaki z nadzoru od nowa trawią sytuację do momentu odwrócenia ...

          W mojej ocenie rynki mają skłonność do skrajnych pozycji
          i rozwoju w konflikcie co jest dość wyniszczające dla gospodarki...
          Jaka powinien działać nadzór?
          • robisc Re: dam przyklad pechowca 26.10.08, 01:10
            baldazar napisał:

            > Wiecie co mnie wkurza? Mamy RPP, KNF, rząd. Pojawia się boom w
            > mieszkaniówce. Ceny lecą 100% do góry w ciągu roku. Nikt nie bierze
            > tego w karby. Cała ta armia ludzi przygląda się i nic nie robi-
            > magiczna moc rynku załatwi za nas robotę.


            poczytaj co powiedzial Greenspan;
            www.dziennik.pl/swiat/article256330/To_on_jest_sprawca_kryzysu_finansowego.html
            to ten sam mechanizm; bankierzy w Polsce nie sa ani lepsi ani gorsi od swoich
            amerykanskich kolegow;
        • lastboyscout PRAWOtyzacja, nie PRYWATAzacja, glupcze ! 26.10.08, 00:44
          Niektorzy tak kiedys o tym napisali:
          ..."Od lat podtrzymuje swoja opinie: NIE MA zadnego rozwoju
          gospodarczego/JEST tylko eksport zobowiazan kredytowych,
          uwlaszczenie ubekow i wyprzedaz kraju, NIE MA zadnych inwestycji a
          tylko spekulacja, NIE MA zadnych reform jest tylko
          ten sam GIERK0WSKI Balcerowicz , NIE MA zadnej opozycji.

          Opozycja jestem TYLKO JA: LastBoyScout ! wink"...


          Tobie osobiscie, Majly uzmyslowie tylko, ze NIE MA "biednego
          obywatela" i "cwanego spekulanta".
          Jest tylko pozyteczny idiota, ktory GLOSOWAL na ten balon.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=13851401&a=14069929


          > Tak jest. Bardzo prawidlowo to oceniles. Dokladnie tak.

          >
          > "Mamy od zawsze deficyt w import/eksport i pewnie tak naprawde
          >kasy nam nie przybywalo od zwikszenia produktywnosci a caly rozwoj
          >byl na kredyt jak za Gierka a wskazniki i aktywa rosly tylko na
          >papierze wirtualnie. RPP poswiecila jednostkę, biednego bez domu
          >mlodego obywatela skazujac go na branie kredytu we frankach i
          >wystawiajac na ryzyko kursowe w zamian za pozyczke
          > na pokrycie deficytu panstwa. Okazalo sie, ze skumulowana sila
          >biednego obywatela umacniala franka, bo banki zajmowaly
          >zabezpieczenia w przeciwnym kierunku na forexie, a cwani spekulanci
          >z Londynu podpieli sie pod ten ruch
          > kupujac zlotego a potem akcje, obligacje powodujac jeszcze wieksze
          >umocnienie zlotego i powstalo bledne kolo, wielki balon.
          >Dobrze "kumam"? "

          ---

          • deluc E, napisalem sie na ten temat... 26.10.08, 01:21
            ze hej. Kraj bezprawia, gdzie rzada bandyci administracyjni: urzednicy
            roznych szczebli, sedziowie, prokuratorzy, policja, politycy i kto tam jeszcze. Gdzie prawo
            podlega wykladni w/w, ktora moze byc sprzeczna ale wiazaca i faktycznie
            niepodwazalna. Gdzie obywatel nie ma zadnych praw - US, Zus, sad, prokuratura,
            policja, bank, firma ubezpieczeniowa moze go zniszczyc od tak. Przypadek Kluski,
            przypadek Olewnika to nadal norma. A taki jeden z gumowym fallusem w krawacie
            zajmuje sie pierdolami pod etykieta "Przyjazne Panstwo" - "Przyjazne Dranstwo"?
            Gdzie gospodarka jest w wiekszosci otwarta i wyprzedana, a w mniejszej upolityczniona i uzwiazkowiona. Niekonkurencyjna, nieelastyczna, niedoiwestowana. Polska od lat zyje na kredyt i na pasku zagranicy. Ot i tyle.
            • lastboyscout Re: E, napisalem sie na ten temat... 26.10.08, 01:33
              >Ot i tyle

              TRZEBA BARDZO UWAZAC aby to forum z antyamerykanskiego nie stalo sie
              antypolskie ... SZCZEGOLNIE W TYM MOMENCIE.

              ---
              „Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek” C.K. Norwid.
    • robisc kto stracil na deprecjacji PLN 25.10.08, 22:09
      na obecnej przecenie zlotego stracili wiec zaheadgowani eksporterzy, spekulanci
      na dlugich pozycjach w PLN i przede wszystkim importerzy, majacy zakontraktowane
      dostawy; to ogromana ilosc firm; skutki beda oplakane, ale tego dowiemy sie tak
      naprawde po publikacji wynikow za IV kwartal
    • piotrn Re: Apel - NIE BRONCIE KURSU ZLOTEGO 27.10.08, 22:58
      Dotychczas mielismy w kodeksie cywilnym:
      Art. 358. § 1. Z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, zobowiązania
      pieniężne na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej mogą być wyrażone tylko w
      pieniądzu polskim.

      Obecnie przegłosowano:
      „Art. 358. § 1. Jeżeli przedmiotem zobowiązania jest suma
      pieniężna wyrażona w walucie obcej, dłużnik może
      spełnić świadczenie w walucie polskiej, chyba że
      ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna
      zastrzega spełnienie świadczenia w walucie obcej."

      Pytania:
      1.Czy nie jest to celowe osłabianie naszej waluty?
      2.Czy kredytobiorcy mający hipoteczne kredyty walutowe w np. chf
      mogą wypiąć się na kosztowne pośrednictwo banku w którym mają kredyt i zamiast
      złotówek przelać walutę
      • robisc Re: Apel - NIE BRONCIE KURSU ZLOTEGO 27.10.08, 23:03
        piotrn napisał:


        > Pytania:
        > 1.Czy nie jest to celowe osłabianie naszej waluty?

        ale co dokladnie masz na mysli?

        > 2.Czy kredytobiorcy mający hipoteczne kredyty walutowe w np. chf
        > mogą wypiąć się na kosztowne pośrednictwo banku w którym mają kredyt i zamiast
        złotówek przelać walutę

        czesc bankow dopuszcza taka mozliwosc, lecz odpowiedni zapis musi znalesc sie w
        umowie kredytowej; tylko skad wziac franki?
        • piotrn Re: Apel - NIE BRONCIE KURSU ZLOTEGO 28.10.08, 00:10
          > Pytania:
          > 1.Czy nie jest to celowe osłabianie naszej waluty?

          ale co dokladnie masz na mysli?
          2.Czy kredytobiorcy mający hipoteczne kredyty walutowe w np. chf
          > > mogą wypiąć się na kosztowne pośrednictwo banku w którym mają kredyt i za
          > miast
          > złotówek przelać walutę
          >
          > czesc bankow dopuszcza taka mozliwosc, lecz odpowiedni zapis musi znalesc sie w
          > umowie kredytowej; tylko skad wziac franki?

          Od kilku miesięcy mamy deprecjację naszej waluty.Zniesienie przymusu
          rozliczania się w zł. spowoduje zmniejszenie popytu na naszą walutę i w konsekwencji dalsze osłabienie. Czy teraz jest właściwy moment na takie posunięcie?
          Ad2. Czy ustawa nie ma pierwszeństwa nad umową kredytową? Taniej byłoby kupić franki w kantorze niż w Dombanku gdzie różnica między kupnem a sprzedazą wynosi 30 groszy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka