Dodaj do ulubionych

MFW potrzebuje kapitału od Arabów, Chińczyków

02.11.08, 11:17
Wielka Brytania ostrzega - potrzeba wielu miliardów dolarów
man 02-11-2008, ostatnia aktualizacja 02-11-2008 09:42

Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown chce ochronić uboższe kraje przed
skutkami obecnego kryzysu finansowego. Według Browna, aby tego dokonać -
Międzynarodowy Fundusz Walutowy pilnie potrzebuje nowych kapitałów rzędu wielu
miliardów dolarów.
daniem szefa brytyjskiego rządu, w sytuacji, gdy najbogatszym krajom brakuje
funduszy, MFW winien otrzymać wsparcie ze strony dysponujących olbrzymimi
zasobami walutowymi takich państw jak bogate w ropę emiraty arabskie czy
dynamicznie rozwijające się Chiny.

- Jeśli chcemy powstrzymać rozprzestrzenianie się obecnego kryzysu
finansowego, potrzebujemy lepszych międzynarodowych zabezpieczeń by udzielić
pomocy gospodarkom, dotkniętym przez rynkowe turbulencje - powiedział Brown po
pierwszych rozmowach w Arabii Saudyjskiej. - Jedynie poprzez ustabilizowanie
światowej gospodarki możemy stworzyć podstawy odnowy ekonomicznej i zmierzyć
się z kryzysem - podkreślił.

Premier Wielkiej Brytanii przebywa w Rijadzie, który stanowi pierwszy etap
jego podróży po krajach Zatoki Perskiej.

Brytyjskiemu premierowi towarzyszy w podróży grupa przedstawicieli głównych
brytyjskich koncernów. Jednym z przedmiotów rozmów w krajach Zatoki mają być
możliwości zwiększenia inwestycji państw regionu w Europie. Brown przed
wyjazdem zaprzeczył jednak kategorycznie by jego podróż miała charakter kwesty.
PAP
www.rp.pl/artykul/5,213466.html
Obserwuj wątek
    • bush_w_wodzie Re: MFW potrzebuje kapitału od Arabów, Chińczyków 02.11.08, 11:50

      wlasnie. zachod desperacko potrzebuje kapitalu od tych o ktorych sadzilismy ze
      mozna nimi manipulowac w nieskonczonosc. i oni byc moze pomoga. tylko na jakich
      warunkach?

      czego moga chciec arabowie i chinczycy w zamian za taka drobnostke jak
      uratowanie od katastrofy gospodarki swiatowej (ze szczegolnym uwzglednieniem tzw
      zachodu)?
    • coondelboory Re: MFW potrzebuje kapitału od Arabów, Chińczyków 02.11.08, 14:03
      Pytanie tylko, w jakiej postaci mają te dolary owi Chińczycy i Arabowie? Nigdy nie widziałem danych o strukturze rezerw Chin Ludowych, ale mam nieznośne wrażenie, że oni nie trzymali tego w postaci gotówki w sejfach, tylko w najlepszym wypadku jako obligacje amerykańskiego rządu. W wypadku nieco gorszym jako rozmaite papiery korporacyjne. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że znaczna część chińskich i arabskich rezerw jest równie ulotna jak fortuna Lehman Brothers.
      • stoje_i_patrze Re: MFW potrzebuje kapitału od Arabów, Chińczyków 02.11.08, 14:36
        Bravo z dobre pytanie o sturkturę długu, coś tutaj:
        fpc.state.gov/documents/organization/99496.pdf
        ale może ktoś ma lepsze dane?
        • stoje_i_patrze Re: MFW potrzebuje kapitału od Arabów, Chińczyków 02.11.08, 14:45
          Trochę tutaj o wielkości:
          www.chinability.com/Reserves.htm
        • stoje_i_patrze Re: MFW potrzebuje kapitału od Arabów, Chińczyków 02.11.08, 14:56
          w połowie 2006 90% rezerw Chin było w UST (55% całości) i obligacjach GSE (jak
          FNM FRE - 35% od calosci) zatem kiepsko z gotówką.

          Ciekawe jak to się przekłada na persian gulf.

          Poza tym w tym pdf ciekawa jest tabelka 3 oraz figure 1
          • stoje_i_patrze Re: MFW potrzebuje kapitału od Arabów, Chińczyków 03.11.08, 20:59
            > w połowie 2006 90% rezerw Chin było w UST (55% całości) i obligacjach GSE
            (jak> FNM FRE - 35% od calosci) zatem kiepsko z gotówką.
            >> Ciekawe jak to się przekłada na persian gulf.
            >> Poza tym w tym pdf ciekawa jest tabelka 3 oraz figure 1

            I w kontekście gotówki dobre pytanie zadaje Morgan Stanley:
            "But many of these countries already have a lot of foreign reserves. Let’s take
            Russia as an example. It started out with US$600 billion in reserves, which
            have been run down to possibly US$485 billion or so now. That’s still a lot of
            money. We need to ask why US$600 billion was barely enough to cap the pressures
            on RUB, and why US$485 billion will not be enough to avert a RUB depreciation.
            Not too long ago, India had US$400 billion in reserves. Yet USD/INR has risen
            from 40.0 to 50.0. We need to ask not just why this has happened, but also why
            this was allowed to happen when the RBI had so much in reserves? Further, Korea
            had, according to the latest data available, US$240 billion in reserves. Why
            did Korea permit USD/KRW to rise from a little more than 1,000 to 1,400, when it
            had so much in reserves?

            One possibility is that a meaningful portion of their reserve holdings are not
            in very liquid assets or assets they would take a loss on if sold. Another
            possibility is that the policymakers either prefer to allow some currency
            depreciation to help shield them from the shock of a global recession, or may,
            for some reason, suspect that they may not be able to defend a hard line in the
            sand. In both cases, it is hard to see how another US$20 or so billion for each
            of these reserve-rich economies would be game-changers. "

            innymi slowy to że mają rezerwy nic nie znaczy bo jakos ich albo nie moga albo
            nie chca sprzedac. czyli guzik to da.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka