Dodaj do ulubionych

Zloto w backwardation -- 1 raz w histori

05.12.08, 21:21
December 2, 2008, was a landmark in the saga of the collapsing international
monetary system, yet it did not deserve to be reported in the press: gold went to
backwardation for the first time ever in history. The facts are as follows: on
December 2nd, at the Comex in New York, December gold futures (last delivery:
December 31) were quoted at 1.98% discount to spot, while February gold
futures (last delivery: February 27, 2009) were quoted at 0.14% discount to spot.
(All percentages annualized.) The condition got worse on December 3rd, when
the corresponding figures were 2% and 0.29%. This means that the gold basis
has turned negative, and the condition of backwardation persisted for at least 48
hours.

www.professorfekete.com/articles%5CAEFRedAlert.pdf
Obserwuj wątek
    • stoje_i_patrze Re: Zloto w backwardation -- 1 raz w histori 05.12.08, 22:50
      wyjaśnienie pojęć i dwa grosze

      en.wikipedia.org/wiki/Backwardation
      dwagrosze.blogspot.com/2008/07/backwardation.html
      • stoje_i_patrze Re: Zloto w backwardation -- 1 raz w histori 05.12.08, 22:54
        Polarbear,
        sprawdź tamten link z dwóch groszy i daj znać czy tam sensownie napisano tj czy
        wnioski są poprawne.

        Poza tym w sprawie sprzedaży złota przez banki centralne, może Cię zainteresuje:
        www.safehaven.com/article-12011.htm
        • polarbeer Re: Zloto w backwardation -- 1 raz w histori 06.12.08, 04:55
          Z tego co czytalem Feteke piszac " backwardation" nigdy nie sugerowal tej luznej
          definicji ktora by zaliczala negatywne GOFO jako backwardation
      • przycinek.usa Re: Zloto w backwardation -- 1 raz w histori 05.12.08, 23:15
        Jezeli grudniowy futures jest discounted na 2% ponizej spotu teraz a futures
        lutowy ma tylko 0.29 to jest typowe contango na futures.
        ALE poniewaz spot jest powyzej futures wiec jest backwardation na spocie.
        • polarbeer Re: Zloto w backwardation -- 1 raz w histori 06.12.08, 05:30
          Zgadza sie
    • darkbloom Re: Zloto w backwardation -- 1 raz w histori 05.12.08, 23:04
      1. Zobaczymy czy się profesorowi teoria sprawdzi. Biorąc pod uwagę skutki jakie przewidywał po wystąpieniu ciągłego backwardation, to może lepiej nie...

      2.GOFO 1M,2M,3M od 12 dni ponizej 0,4%
      www.lbma.org.uk/?area=stats&page=gofo/2008gofo
      3. Pod linkiem wykaz project delays, mine shutdowns and cutbacks
      July 1
      August 2
      September
      October 30
      November 47
      December 8 so far (to Dec 4)
      i rośnie
      www.miningweekly.com/article.php?a_id=147279
    • zbooycerz Re: Zloto w backwardation -- 1 raz w histori 06.12.08, 10:06
      tu na lokalnym ryneczku w PL to od dwoch miesiecy jest ciagle backwardation

      spot z dostawa natychmiastowa na allegro uncja chodzi po jakies 2500-2800 a futures 45 dniowy na e-numizmatyka okolo 2400 teraz

      www.allegro.pl/13918_sztabki_i_pozostale.html
      www.e-numizmatyka.pl/sklep/index.php/cat/c163_Sztabki-lokacyjne.html
      opoznienia w dostawach na e-numizmatyka wiec i ceny sie rozjechaly...
      tym dziwniejsze, ze ten "futures" wymaga 100% zaplaty ale za to gwarantowany

      z.
      • polarbeer Re: Zloto w backwardation -- 1 raz w histori 06.12.08, 13:43
        > tu na lokalnym ryneczku w PL to od dwoch miesiecy jest ciagle backwardation

        "Na ulicy" w Stanach tez, ale tego naprawde nie moznaby nazywac backwardation
        skoro sa to "ceny detaliczne"
        • vice_versa Re: Zloto w backwardation -- 1 raz w histori 11.12.08, 05:09
          >Zaczynasz rozumiec co to znaczy "kanarek w kopalni"?

          Kanarek w kopalni oznacza WIELKIE NIESZCZĘŚCIE i potencjalną śmierć
          kanarka.

          Nawet z negatywnej informacji o przyszłej nadpodaży/spadku popytu,
          potrafisz zrobić hossowego newsa!!

          1. zdognie z tym co sugeruje sytuacja backwardation, nie mógłbyś
          liczyć na dalsze rolowanie swoich futuresów. Raz zaczynajac grę
          musiałbyś byłbyś wkręcony w rolowanie az do momentu odrwrotu trendu.
          2. mniejsze dyskonto lub wzrost prowizji za futuresa bociąża
          Ciebie, nie mógłbyś liczyć na identyczną proporcję.


          Fakty:
          Inflacja monetarna=>przewartościowanie w GÓRĘ WSZYSTKICH ASSETS (z
          wyjątkiem waluty).
          Deflacja monetarna=> reawaluujemy W DÓŁ WSZYSTKIE ASSETS (z
          wyjątkiem waluty).

          Poglądy mistyków, kapłanów, rothbarian włączając:
          Inflacja=> złoto w górę
          i jednocześnie
          Deflacja=>złoto w górę
          = kosmiczny chaos, złoty cielec i ciężka gorączka złota.

          Do tej pory przekonywałeś mnie o tym co do mleka uzasadniając
          lokalnymi rynkami i regionalnością produktu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=87712001&a=87733280
          Dziś po raz pierwszy pomyślałem, że złoto też jest produktem
          regionalnym. Płynnością nie ustępuje mleku, wystarczy odpowiednio
          podgrzać (atmosferę,oczekiwania) albo zwiększyć ciśnienie.

          > Dlaczego np Treasury i Plunge Protection nie robi tego? Dlaczego
          > nie robia tegotradycyjni agenci rzadowi na rynkach z licencjami na
          > fraud? Czyzby szykowali jakies zaskoczenie?

          Kilka pytań:

          1.Które banki tworzą FED i jaki mają one udział w rynku papierów
          pochodnych na złoto?

          2.Które banki miałyby wystawiać i sprzedawać USTreas czy PPT te
          papiery i dlaczego FED/banki miałby tracić a USTreasury czy PPT
          zarabiać? Jeśli emitenci mieliby z założenia tracić, to czym
          przekonać nie swoje banki do pewnych strat? Czy nie byłoby to
          nieostrożne z punktu widzenia powierzania złota bądź z puntku
          widzenia poufności, albo zwyczajnie zbyt wyrafinowane biorąc pod
          uwagę salda i rzadkość backwardation?

          3.Jeśli żągluję 3 mandarynkami z prędkością 100 podrzutów na minutę
          to ile mandarynek mam po 10minutach żąglowania?

          4.Skoro herbata robi się słodsza od miodu a nie od mieszania to KTO
          robiłby za pszczółki w Twoim interesie?

          Pozdrawiam smile
          • polarbeer Fakty: 11.12.08, 18:26
            >>>
            Fakty:
            Inflacja monetarna=>przewartościowanie w GÓRĘ WSZYSTKICH ASSETS (z
            wyjątkiem waluty).
            Deflacja monetarna=> reawaluujemy W DÓŁ WSZYSTKIE ASSETS (z
            wyjątkiem waluty).
            <<<

            Nawet gdyby to bylo takie proste, to i tak nie byloby to faktem: Niektore assets
            moga isc w gore przy deflacji...

            Problem w tym, ze nawet ta czysta forma inflacji w sensie ilosci pieniadza na
            ryku, juz wcale nie jest taka czysta... Czesc pieniedzy jest "w kwaratynie" i
            istnieja przecieki z tej kwarantyny w niektore rodzaje assets... Czasami te
            przecieki sa kontrolowane, innym razem nie sa. (Jak rynek papierow pochodnych,
            swapow itd).
          • polarbeer Poglądy mistyków, kapłanów, monetarzystow 11.12.08, 18:33
            Wyliczmy to wiec jeszcze raz:

            >>>
            Inflacja monetarna=>przewartościowanie w GÓRĘ WSZYSTKICH ASSETS (z
            wyjątkiem waluty).
            Deflacja monetarna=> reawaluujemy W DÓŁ WSZYSTKIE ASSETS (z
            wyjątkiem waluty).
            <<<<

            Czyli jak zwykle zaslepienie iloscia...
          • polarbeer Pytania 11.12.08, 18:37
            Po kolei, zeby nie robic tasiemcow w ktorych latwo sie zgubic
            • polarbeer 1) Ktore banki 11.12.08, 18:50
              >>>>
              1.Które banki tworzą FED i jaki mają one udział w rynku papierów
              pochodnych na złoto? <<<<

              Nie bardzi rozumiem co masz na mysli "ktore banki tworza Fed"
            • polarbeer 2 11.12.08, 18:57
              >>>>
              2.Które banki miałyby wystawiać i sprzedawać USTreas czy PPT te
              papiery i dlaczego FED/banki miałby tracić a USTreasury czy PPT
              zarabiać? Jeśli emitenci mieliby z założenia tracić, to czym
              przekonać nie swoje banki do pewnych strat? Czy nie byłoby to
              nieostrożne z punktu widzenia powierzania złota bądź z puntku
              widzenia poufności, albo zwyczajnie zbyt wyrafinowane biorąc pod
              uwagę salda i rzadkość backwardation?
              >>>

              Zuprlenie mnie zgubiles... Moglbys sprobowac innmi slowami?
            • polarbeer 3) żąglowanie 11.12.08, 19:05
              >>>
              3.Jeśli żągluję 3 mandarynkami z prędkością 100 podrzutów na minutę
              to ile mandarynek mam po 10minutach żąglowania?
              <<<

              Nikt nie zauwazy przy takiej predkosci. Zauwaza gdy zaglowanie sie skonczy. --
              Wazniejszym pytaniem jest to: Czy podpisales kontrakt na zaglowanie 100
              mandarynami czy trzema? Jezeli nie podpisales zadnego kontraktu to bedziesz
              podziwiany. Jezeli podpisales i nie dotrzymales umowy jestes oszustem.
              • vice_versa Re: 3) żonglowanie 11.12.08, 19:58
                >3.Jeśli żongluję 3 mandarynkami z prędkością 100 podrzutów na minutę
                > to ile mandarynek mam po 10minutach żąglowania?

                Odpowiedź jest naprawdę prosta: jeśli żongluję 3 mandarynkami z
                prędkością 100podrzutów na minutę to po 10 min żonglowania NADAL MAM
                3 MANDARYNKI. To jest bardzo istotne, żeby to dobrze zrozumieć smile

                Strzeliłem byka z tym żąglowaniem, cóż to był za byk wink
                • polarbeer Re: 3) żonglowanie 11.12.08, 20:56
                  Nie rozumiem czym sie tak cieszysz
                  • vice_versa Re: 3) żonglowanie 11.12.08, 21:14
                    Jasne, ale pytałeś czemu tego nie robi FED z PPT. Musieli by to
                    robić CZYIMŚ KOSZTEM. Sprzedaż spot i kupno futures tylko zmienia
                    rozkład ryzyk, przerzuca ryzyko wzrostu cen na emitenta. Tyle, że Ty
                    zrobiłeś z hiobowego newsa jakim jest backwardation newsa hossy na
                    złocie, co jest absolutnym majstersztykiem, a potem zapostulowałeś
                    że skoro margin i dyskonto się znoszą, to PPT powinna działać.

                    Przyznaję, nie rozumiem tego i mam wrażenie, że nie wiem kto ponosi
                    jakie ryzyko i w jaki sposób PPT miałby na tym zrobić pieniądze i
                    czyim kosztem. Koniec końców Comex to tylko platforma gwarantujaca
                    wypełnienie zobowiązań, bilanse nie biorą się z powietrza, tylko
                    wynikają z różnych pozycji uczestników. Ale muszą się domykać, nie?
                • przycinek.usa Re: 3) żonglowanie 11.12.08, 21:13
                  Jezeli Twoje mandarynki porownamy do pieniedzy w gospodarce, to GDP takiej
                  gospodarki bedzie 10x100 po 10 minutach. Czyli 1000 mandarynek.
                  Na tym polega piekno GDP. No ale to tylko dygresja.
                  • vice_versa Re: 3) żonglowanie 11.12.08, 21:27
                    Tak smile W gospodarce mamy jeszcze podatki, a na Comexie sytuacja
                    backwardation spowodowała, że margin jest równy z dyskontem, czyli
                    tak jak gdyby w gospodarce podatków nie było. Dobrze zrozumiałem?

                    I doskonale sobie wyobrażam wysokie obroty między dwoma czy więcej
                    spółkami, tax free, ale jeśli nie gwarantuje to uzysknia kredytu to
                    gdzie tu interes? Na tej samej zasadzie po co PPT miałaby zamieniać
                    złoto na futures grając z bankami powiązanymi z FED??? Temu miały
                    służyć mandarynki. Nadal są 3, niezależnie od ilości obrotu. Dopiero
                    kiedy bank udziela mi kredytu licząc ilośc przerzuconych przez
                    konkretną rękę mandarynek to wtedy GESHEFT JEST.

                    Tylko nadal sytuacja w której PPT sprzedaje złoto, a ryzyko wzrostu
                    złota spoczywa na bankach, jest grą bez wartości dodanej. O ile
                    rozumiem sens rozkręcania rynków UST prze CarraibeanOFC po to żeby
                    kilku misiów kupiło UST, o tyle sensu sytuacji zarysowanej przez
                    Polarbeera nie kumam. Co gorsza na początku wydawało mi się dość
                    proste jak to wytłumaczyć, ale im dalej tym więcej drzew, tfu,
                    mandarynek wink
            • polarbeer 4) slodycz mieszania 11.12.08, 19:07
              >>>
              4.Skoro herbata robi się słodsza od miodu a nie od mieszania to KTO
              robiłby za pszczółki w Twoim interesie?
              >>>

              Czy to inna wersja pytania numer 2? Jesli tak, to nadal nie rozumiem...
        • vice_versa Re: Zloto w backwardation -- 1 raz w histori 11.12.08, 20:59
          > bo przeciez mogilby po prostu sprzedac spot i kupic futures,
          > w tym samym momencie. Jezeli system nadal bedzie funkcjonowal za
          >miesiac, to przeciez darmowe pieniadze.

          Nie ma darmowych pieniędzy, polarbeer. KTOŚ te pieniądze będzie
          musiał wyłożyć. Pytanie 4) o pszczółki było pytaniem o to KTO te
          pieniądze wykłada w Twoim przykładzie.
          Odpowiedź: to emitent futures. Opcja sprzedaj złoto spot, kup
          futures, jest opcją w której zyskuje ten który to robi, a traci
          emitent(jeśli złoto mimo wszystko pójdzie w górę, bo jeśli pójdzie w
          dół, to Ty dostaniesz to samo złoto, ale WARTE MNIEJ). Sytuacja w
          której zamieniasz złoto na futures, nawet przy skompensowaniu kosztu
          margin dyskontem, oznacza że na Tobie jest ryzyko spadku, a na
          emitencie ryzyko wzrostu i zakupu po wyższej cenie. Tymczasem już
          sytuacja backwardation określa która sytuacja jest bardziej
          prawdopodobna. I to jest sytuacja POTWIERDZAJĄCA DEFLACJĘ.

          Pytanie 1) sugerowało, że większość dużych banków emitentów futures
          jest jakoś związanych z FED, skoro FED/PPT by zyskiwały a emitenci
          tracili, to gra polegająca na przerzucaniu mandarynek, nawet przy
          zerowym margin, nie przynosi wartości dodanej(brak miodu w herbacie).
          Gra byłaby możliwa między FED/PPT a innymi bankami spoza układu (nie
          MER, MS, GS, BoA, Citi etc.). Tyle że nadal byłyby problemy:
          odddając realne złoto, stałyby się zależne od honorowego wywiązania
          się z zobowiązania, trudno byłoby ukryć rozmiar sald przed bankiem-
          emitentem a managerów popchnęłoby do retorsji wobec umyślnego i z
          premedytacją działania na niekorzyść tego banku. Poza tym jest to
          sytuacja rzadka, więc z natury rzeczy mało praktyczna.

          Rozumiem, że Ty chciałbyś żeby PPT bazując na tym backwardation,
          sprzedali złoto, a kupili futures. Rozumiem, że sytuacja dyskonta
          oznacza praktyczny brak margin za nabycie futures, co samo w sobie
          jest sytuacją opłacalną. Po pierwsze KTOŚ ponosiłby ryzyko wzrostu
          cen złota i byłby to EMITENT futures. Po drugie sytuacja
          backwardation z założenia mówi o przyszłej nadpodaży. Nadpodaż
          oznacza PRZECENĘ. Oznacza to, że wchodząc w jeden taki kontrakt
          godziłbyś się na stratę wynikającą z tej przeceny, a nie będąc
          pewnym rozmiarów backwardation nie mógłbyś liczyć na ich rolowanie,
          po prostu mniejsze dyskonto w przyszłości oznaczałoby konieczność
          dopłat do margin futures, i to w sytuacji spadającej ceny spot.
          To ja się pytam gdzie tu sens? Sens nie sęk, powtarzam wink

          Jestem pewien polarbeer, że u Ciebie się trzyma bo Ty to złoto
          traktujesz jako całkiem realny pieniądz. Dostaniesz to samo złoto,
          to znaczy wyjdziesz bez strat, niezależnie, że papierowa cena
          spadnie np. o 10%. Tylko widziałem hiperinflację i nawet wtedy
          ludzie parkowali pieniądze w złocie czy w USD ale nigdy nie
          traktowali go jak realnego środka wymiany, z prostego powodu, kiedy
          dobra pierwszej potrzeby rosły o 30% a zloto o 10% to nadal byli
          stratni, problem w tym, że jajek, warzyw, mięsa i ryb nie da się
          kupić na rok...
          • polarbeer Przemysl to jeszcze raz 11.12.08, 21:39
            1) Masz 20,000 uncji zlota w sejfie
            2) Sprzedajesz te 20,000 uncji zlota za $16,000,000
            3) W tym samym momencie kupujes Futures na 20,000 uncji zlota z dostawa za
            miesiac. Nawet gdyby wymagano 100% Margin na $15,920,000 jest poktyte ze
            sprzedazy spot.
            4) Rezultat: Za miesiac masz w sejfie:
            $20,000 uncji zlota
            plus 80,000 dolarow

            Cena zlota ktora tutaj probujesz na sile wmieszac, nie ma najmniejszego
            znaczenia. Trasakcja kupna i sprzedzay odbywa sie w tym samym momenicie. Obydwie
            ceny spot i futures sa wiadome od poczatku. (W przypadku tuch kalkulacj spot
            usawilem na $800/ozAU a futures na $796
            • vice_versa Ultimate chance... 11.12.08, 22:44
              Dzięki za przykład, powoli zaczynam rozumieć jak Ty to liczysz...
              Twój przykład jest bardzo fajny w sytuacji gdy masz kopalnię złota,
              wiesz, że złoto będziesz miał i chesz sobie już dziś zapewnić zysk,
              bo np. Twój bankier dopada Cię już dziś, a rata wynosi $80k. W
              zasadzie ta metoda liczenia jest dobra tylko przy gaszeniu pożarów.

              > Cena zlota ktora tutaj probujesz na sile wmieszac, nie ma
              > najmniejszego znaczenia.

              Jak spadnie o 50% też tak będziesz twierdził?? Czyli zamiast 16mln$
              purchase power spadnie Ci do $8mln???

              Bardzo Cię przepraszam, ale PRZYSZŁA CENA MA ZNACZENIE. Jest FAKTEM,
              ona jakaś BĘDZIE. Ja jej tylko NIE POMIJAM, bo backwardation daje mi
              znak jak się ona będzie kształtować.

              Jeśli Twoje 20 000uncji będzie warte w momencie dostawy 160tys
              mniej to nawet mając swoje 20tys uncji i 80tys USD, jesteś do wyboru
              albo 80tys USD do tyłu albo 200 uncji do tyłu!!!

              I to właśnie jest sytuacja którą przewiduje rynek: spadek cen
              złota. Dokładnie o tym mówi backwardation, o przyszłej nadpodaży...
              To jest sygnał wygenerowany przez rynek, który Ty interpretujesz w
              celu spekulacji, traktując złoto jako stabilne pod względem
              wartości. Tymczasem ono również tańczy po linie!

              Najlepiej zilustruje to przykład 2 razy prostszy.
              1) Sprzedajesz swoje 20000uncji za $16,000,000
              2) Trzymasz w sejfie gotówkę
              3) Za miesiąc kupujesz swoje 20,000 uncji złota za $15,840,000
              4) Masz 20,000uncji złota i 160 tys USD czyli 2 razy więcej niż w
              Twoim przykładzie! I zauważ, że 160tys to jest zaledwie 1%,
              pomijalna wręcz wartość która nie doprowadziłaby do backwardation.

              Cena złota której usilnie nie chcesz uwzględnić, jest jak
              najbardziej realna i kształtuje Twoją rentowność. Założenie, że na
              Twoją rentowność nie ma wpływu przyszłe kształtowanie się cen jest
              trudne do zaakceptowania. A już na pewno do polemiki w sytuacji gdy
              retorycznie pytasz czy PPT i FED posłały na front swoich chłopców.

              >Kto traci? Jaka bedzie cea zlota za
              > miesiac?
              • polarbeer Czy ty naprawde nie widzisz roznicy? 11.12.08, 23:11
                >>>Najlepiej zilustruje to przykład 2 razy prostszy.
                1) Sprzedajesz swoje 20000uncji za $16,000,000
                2) Trzymasz w sejfie gotówkę
                3) Za miesiąc kupujesz swoje 20,000 uncji złota za $15,840,000
                4) Masz 20,000uncji złota i 160 tys USD czyli 2 razy więcej niż w
                Twoim przykładzie! I zauważ, że 160tys to jest zaledwie 1%,
                pomijalna wręcz wartość która nie doprowadziłaby do backwardation. <<<

                Przeciez to w jasny sposob pokazuje ze ty S-P-E-K-U-L-U-J-E-S-Z ! To co
                opisujesz to zwykle ryzyko shortowania. Czasami wygrywasz czasami przegrywasz
                taki hazard. Nikt nie wie jaka cena spot bedzie za miesac! W przypadku
                backwardation jaka bedzie cena spot za miesiac zupelnie sie nie liczy! Kasujesz
                roznice miedzy obecnym spotem i obecnym futures.
                • vice_versa Kto tu spekuluje i na jaką skalę... 12.12.08, 00:23
                  Tak, ja SPEKULUJĘ na podstawie danych. Mam 50% szans minus to z
                  czego wyprowadzam wnioski. Natomiast Ty przyjmując, że cena się nie
                  zmienia idziesz na 100% porażkę...Ja spekuluję co się będzie działo
                  z podstawą, Ty deklarujesz wprost, że cena czyli zmiany podstawy nie
                  mają znaczenia! Kasujesz śmieszną kwotę dziś, a nie dbasz o to co
                  zrobi z Twoją wartością trend w którym jesteś. Przedkładasz
                  krótkoterminowy zysk, w dodatku wysokości 0,5% ogólnej
                  wartości w Twoim przykładzie, nad to co się stanie w długim terminie
                  z podstawą Twojej należności...
                  Jak dla mnie nie ma większego ryzykanctwa.

                  To NIE JEST 100%, jednodniowy zysk, bo nikt nie daje 100% zysku za
                  BRAK RYZYKA. To jest dopiero zdumiewające założenie!!!
                  Za 80tys z góry, kupujesz 100% wtopę a podstawę 16mlnUSD masz
                  niebagatelną. Nie ma takiej opcji, żeby CENA końcowa złota nie miała
                  wpływu na Twoją rentowność!

                  Ja nie wiem czy Ty tego nie widzisz, że Twój futures musi się okazać
                  mniej wart, niż zakładasz, czyli że emitent z przewagą informacyjną
                  chce Cię wydoić, a Ty grzecznie kładziesz głowę pod topór. Dla mnie
                  tak to wygląda. Ja Ci zadam jeszcze jedno pytanie: jaki interes ma
                  emitent żeby Ci taki niekorzystny dla siebie kontrakt sprzedać?

                  Twój przykład ma jeszcze jedną kolosalną wadę: jest niespójny z tym
                  co głosisz o złocie. Uważasz, że złoto fizyczne jak najbardziej jest
                  cenne, ale gdy tylko ktoś Ci da, w dodatku "za darmo" 0,5% wartości
                  Twojego złota to Ty już jesteś gotów się go pozbyć i wymienić na
                  papier!!! Ty mu oddasz swoje złoto, a potem będziesz rolował
                  papiery, szczęśliwy i zadowolony. I to mnie najbardziej zdumiewa,
                  Polarbeer, bo ja tu dziś bronię PODSTAWY Twojego złota, a ty za
                  odsetki chcesz je zamienić na papier!


                  To jest identyczna sytuacja co w przypadku rat kredytowych: banki
                  zrobią wszystko żeby Cię przekonać do umacniającego się JPY. Dziś
                  rata w Euro w PL jest o 50% wyższa! Wiesz co to oznacza? Że 90%
                  ludzi wybierze JPY! A w międzyczasie PODSTAWA ich długu nominowanego
                  w JPY będzie rosła (dokładnie tak, jak w Twoim przykładzie podstawa
                  wartości Twojego złota będzie spadać, bo inaczej bank nie zawarłby z
                  Tobą tak głupiego dla siebie kontraktu). 90% ludzi właśnie tak wpada
                  w pułapkę zadłużenia, wolą małe raty i narastający dług.

                  Tak samo Ty wolisz 80tys dziś, niż przewidywać jaki to będzie miało
                  wpływ na podstawę wartości Twojego złota. A jak Ci daję przykład
                  dotyczący 1% zmiany wartości to Ty mi piszesz, że spekuluję! To jak
                  nazwiesz siebie który stawia założenie, że wartość złota się nie
                  zmieni??? Oczywiście, że się zmieni. Dokładnie tak samo jak zmieni
                  się kurs walutowy mojego długu! Trend walutowy wyznacza to co się
                  dzieje z podstawą mojego długu. Jedyne co muszę zrobić biorąc dług
                  to wybrać właściwą walutę.

                  Zarzut spekulacji jest o tyle śmieszny, że żeby spekulować można nie
                  robić zupełnie ale to zupełnie nic. Wystarczy MIEĆ. Już samo
                  posiadanie jest spekulacją. Gdybyś wiedział, że spadnie to byś
                  sprzedał. Skoro masz, to obstawiasz wzrost. Spekulujesz.

                  Coraz bardziej jestem przekonany, że day trader NIGDY nie zrozumie
                  Buffeta, a Buffet nie musi rozumieć day tradera. Obaj działają w
                  zupełnie innych horyzontach czasowych, i każdy z nich dałby się
                  pewnie pociachać za swoją strategię.
                  • polarbeer ostatnia odpowiedz 12.12.08, 01:17
                    >>>
                    Ja Ci zadam jeszcze jedno pytanie: jaki interes ma
                    emitent żeby Ci taki niekorzystny dla siebie kontrakt sprzedać? <<<<

                    Odpowiedz jest oczywista: Przymus... Lek przed konsekwencjami nie dotrzymania
                    umowy. Emitenci nie maja zlota ktore musza dostarczyc tym ktorzy je od nich
                    kupili...

                    Moglbys zapytac: "Dlaczego w takim razie cena zlota nie idzie w gore"
                    • vice_versa Re: ostatnia odpowiedz 12.12.08, 13:12
                      >>> Twój przykład ma jeszcze jedną kolosalną wadę: jest niespójny z
                      > tym co głosisz o złocie. Uważasz, że złoto fizyczne jaknajbardziej
                      > > jest cenne, ale gdy tylko ktoś Ci da, w dodatku "za darmo" 0,5%
                      > wartości Twojego złota to Ty już jesteś gotów się go pozbyć i
                      > wymienić na papier!!! <<<

                      Polarbeer napisał:
                      > Ta "wada" ma jedna bardzo powazna wade: To nie o mnie tutaj
                      > chodzi. Chodzi o tysiace duzo wiekszych ode mnie ktorym nikt
                      > takiej okazji wczesniej nie oferowal, a mimo to ryzykowali
                      > mozliwosc utraty swojego zlota (i srebra) na
                      > Comex (Jak to sie przydarzylo Buffetowi). To wlasnie oni zmienili
                      > zdanie co do ryzyka i dlatego basis jest negatywne... Wola
                      > siedziec na zlocie niz na tytulach do zlota! To sie stalo pierwszy
                      > raz w historii.

                      Polarbeer, migasz się, zasłaniasz się wielkimi, a przecież chciałeś
                      żeby USTreas zaczęło wyprzedawać (jakby w ogóle ktokolwiek wierzył,
                      że mają jeszcze z czego).

                      1. Prostak jestem, i nie dociera do mnie, że dla dużych rentownie
                      jest siedzieć na złocie, a Tobie i USTrash złoto sprzedać. Nie ma
                      dwóch rodzajów rentowności.

                      Podobnie jak nie dociera argumentacja: backwardation first time in
                      history => złoto będzie rosnąć, bo skoro przy 300% wzroście z
                      ostatnich 7 lat nie występowało to albo backwardation nie świadczy o
                      niczym, albo świadczy o spadkach. Sorry polarbeer, ja tego NIE
                      KUMMAM, jak ty to rozumiesz, to OK.

                      2. Sytuację backwardation opisałeś jako WYMARZONY SAMOGRAJ,
                      przynoszący pieniądze, nie pozbawiającym złota, przynoszącym
                      natychmiastowy dochód, za darmo i bez ryzyka. Tymczasem działania
                      które opisałeś oznaczają jedno: realne ZŁOTO płynie DO BANKU, Ty
                      zostajesz z futuresem. I postulowałeś wyprzedanie rezerw złota przez
                      US Treasury i PPT, dziwiąc się że tego nie robią.

                      3. Jak już zauważyłeś, że zostałeś z papierem, to wymyśliłeś że duzi
                      kupują REAL GOLD żeby na nim siedzieć. Mam rozumieć, że dla Ciebie i
                      US Treasury ekonomicznie jest ze złota się wyprzedać i zamienić na
                      papier, żeby pozwolić Wielkim i Bogatym skupić realne złoto i
                      jednocześnie oni też będą działać ekonomicznie??? Jak to możliwe
                      polarbeer, że posiadanie złotego papieru jest dobre a posiadanie
                      złota jest równie dobre, wszyscy zyskują nikt nie traci? I jak to
                      się ma do tezy, że panuje nieufność do papierowego złota czy Comexu
                      w ogóle, skoro sam widzisz, że właśnie chciałeś mu zaufać i zamienić
                      na futures razem z rezerwami USTreas?

                      Nadal Cię lubię, polarbeer, nie myśl sobie smile

                      Pozdrawiam.
                      • polarbeer Po co komu zloto w ogole? 12.12.08, 15:42
                        Podstawowym problemem w tej dyskusji ktory powoduje ze mijamy na kazdym kroku to
                        kwestia wartosci zlota. W filozofi ktora reprezentujesz zloto nie ma zadnej
                        wartosci
                        • vice_versa Re: Po co komu zloto w ogole? 12.12.08, 16:28
                          Rozumiem, że jestem trudnym, wymagającym i upartym dyskutantem.
                          Wierz mi, to wszystko z SYMPATII smile

                          Ale teraz to już uciekasz mi w krzaki z tą dyskusją. To o czym
                          napisałeś nie odnosi się do mojego postu.
                          To nie jest kwestia filozofii, bo rentowność jest JEDNA a nie ma
                          kilku paralelnych, równoprawnych rentowności i równoległych światów.
                          Niezależnie czy liczymy w złocie, czy w fiat money, to jest kwestia
                          matematyki.

                          1.To prawda, że rentowność mierzę w PIENIĄDZU a nie w złocie.Dałem
                          Ci jednak przykład, że potrafię liczyć rentowność w złocie jako
                          walucie rozliczeniowej. W razie przyszłego spadku cen spot o którym
                          ostrzega backwardation, tracisz w swoim 1% przykładzie 200oz, a przy
                          10% obniżce 2000oz. Oznacza to że przyjąłem Twoją perspektywę złota
                          jako towaru pierwszej potrzeby i pieniądza rozliczeniowego.

                          2. Naprawdę chciałbym usłyszeć czemu backwardation wystąpiło
                          ostatnio a nie wystąpiło w ciągu ostatnich 7 lat istotnych wzrostów,
                          i dlaczego to świadczy o dalszych wzrostach Au.

                          3. Różnica między nami polega na tym co uważamy za istotne w
                          przypadku oceny rentowności. Ty uważasz że są to odsetki od
                          należności/wysokość raty lub stopa% przy długu, ja uważam że o
                          rentowności decyduje to jak zachowa się w przyszłości PODSTAWA tego
                          co masz lub pożyczasz. Jeśli MASZ to podstawa MUSI ROSNĄĆ, a jeśli
                          MASZ DŁUG podstawa MUSI SPADAĆ. I to jest kolosalna różnica,
                          Polarbeer, ja ją doskonale rozumiem.

                          Wyszła nam tak ciekawa dyskusja o wnioskach znacznie wykraczających
                          poza kwestię samego złota.
                          • polarbeer Re: Po co komu zloto w ogole? 13.12.08, 06:40
                            Ja bylem caly dzien w podrozy dopiero tera mam moment zeby odpowiedziec... Jutro
                            (oo, to juz dzisiaj!) sprobuje napisac wiecej
                      • polarbeer nie wymiguje sie 14.12.08, 15:47
                        >>>> Polarbeer, migasz się, zasłaniasz się wielkimi, a przecież chciałeś żeby
                        USTreas zaczęło wyprzedawać (jakby w ogóle ktokolwiek wierzył, że mają jeszcze z
                        czego).<<<

                        1) Wcale sie nie wymiguje. Ja nie sprzedaje fizycznego i nie kupuje futures.
                        Mimo ze mozliwosc natychmiastowego defaultu na Comex uwazam za niewielka w tym
                        momencie, wole zloto ktore mozna zwazyc niz to ktore wyglada ladnie w Microsoft
                        Excel. Podtrzymuje teze ze backwardation jest dowodem na to ze dotychczasowi
                        "market movers" zmienili swoje zachowanie. Czas pokaze czy to czkawka, czy cos
                        stalego.

                        2) Nie wierze ze Fort Knox jest pusty. Dlaczego? Poniewaz jest to Fort Knox:
                        Armia potrzebuje zlota bardziej niz ropy, smart bombs, czy stealth technologi.
                        Nowoczesna armia to logistics, nie strategia
                  • slv-net Re: Kto tu spekuluje i na jaką skalę... 12.12.08, 09:14
                    @vice_versa

                    "To jest identyczna sytuacja co w przypadku rat kredytowych: banki
                    zrobią wszystko żeby Cię przekonać do umacniającego się JPY. Dziś
                    rata w Euro w PL jest o 50% wyższa! Wiesz co to oznacza? Że 90%
                    ludzi wybierze JPY! A w międzyczasie PODSTAWA ich długu nominowanego
                    w JPY będzie rosła (dokładnie tak, jak w Twoim przykładzie podstawa"

                    czemu uwazasz, ze jen bedzie sie umacnial ? Japonczyka powinno podobno zalezec
                    na slabszej walucie - export. no ale nie wiem

                    • vice_versa Re: Kto tu spekuluje i na jaką skalę... 12.12.08, 11:56
                      slv-net napisał:
                      > czemu uwazasz, ze jen bedzie sie umacnial ? Japonczyka powinno
                      > podobno zalezecna slabszej walucie - export. no ale nie wiem

                      To jest bardzo dobre pytanie slv-net!

                      Mógłbym oczywiście znaleźć na poczekaniu n argumentów na rzecz
                      umacniania i zająć się trendami JPY. Tyle, że Ty znajdziesz nn
                      argumentów na rzecz osłabnięcia JPY i obaj pogubimy się, albo
                      okopiemy na swoich stanowiskach. A przecież nie o to chodzi.

                      Więc odpowiedź będzie zaskakująca: JA tego nie zakładam i nie wiem!
                      SERIO!!!

                      Patrzę co robią banki i wyciągam wnioski.
                      Zakładam, że one wiedzą znacznie lepiej niż ja.
                      Wniosek jest prosty: skoro dają NIŻSZE raty w JPY niż w EURO a 95%
                      klientów w ten sposób szacuje swoją rentowność co jak Polarbeer
                      wyżej, to BANKI CHCĄ MIEĆ WIERZYTELNOŚCI w JPY i robią promocję.
                      KLient lubi płacić niższe raty i myśleć że zyskuje.
                      Skoro slv-net chce mieć należności w walucie umacniającej się, a
                      długi w walucie osłabiającej się, to tym bardziej banki finansujące
                      się na Zachodzie w USD czy Euro też chcą mieć należności w walutach
                      twardszych, nie? Wtedy zarabia się nie tylko na różnicy % która jest
                      oczywista, ale przede wszystkim na trendach walutowych, które
                      dotyczą PODSTAWY.
                      Wniosek jest prosty: to banki obstawiają umocnienie się JPY,
                      względem Euro. Nie vice_versa!

                      Działania na PODSTAWIE długu/należności mają znacznie większe
                      znaczenie i wpływ na rentowność niż wysokość rat/odsetek. To jest
                      zupełnie fundamentalna kwestia!

                      To nie jest teoria spiskowa, jak mi tu wielu zarzuca, to jest
                      najnormalniejszy interes: banki dbają przede wszystkim o swoje
                      bilanse, a nie bilanse klientów i ich interes NAKAZUJE IM udzielanie
                      kredytów w walucie umacniającej się. Stąd np. akcja kredytowa w
                      latach 2002-2007 była w CHF i w Euro, podczas gdy oczywiste było, że
                      najbardziej straci USD... Reklamy jeśli o USD traktowały to drobnym
                      druczkiem na dole, natomiast co poniektórzy w KNFie planowali
                      ograniczenie udzielania kredytów walutowych, pamiętamy jeszcze??? W
                      trosce o klienta oczywiście wink

                      Pisałem o tym kiedyś w tym wątku:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=33244127&a=33244127
                      Na szczęście z tego zrezygnowano.
                      • slv-net Re: Kto tu spekuluje i na jaką skalę... 12.12.08, 14:00
                        @vice_versa


                        "> Mógłbym oczywiście znaleźć na poczekaniu n argumentów na rzecz
                        > umacniania i zająć się trendami JPY. Tyle, że Ty znajdziesz nn
                        > argumentów na rzecz osłabnięcia JPY i obaj pogubimy się, albo
                        > okopiemy na swoich stanowiskach. A przecież nie o to chodzi."

                        ja raczej z tych 'nie okopujacych sie', raczej jak sensowne argumenty to je
                        przyjmuje

                        tylko na zdrowy rozsadek... Japonia raczej walczyla z tym, zeby miec slabego
                        jena - export
                        jen sie umocil jak oszalaly, bo carry trade - tak sie mowi. pytanie czy to jest
                        'naturalne'
                        jen/pln jest przeliczany przez usd (z tego co wiem) wiec usd dodatkowo umocinlo jena

                        jaki bedzie wniosek z tego ? niewiem
                        ja zakladam, ze nawet usa bedzie chcialo miec slabego dolara (pytanie co to
                        slaby dolar ?), bo juz teraz export byl nizszy niz zakladano. a jak bedzie rosl
                        export to moze szybciej wyjda z recesji + maja oficjalnie mniejszy dlug

                        no, ale to moje dywagacje, 'tak mi sie zdaje'
                        • vice_versa Re: Kto tu spekuluje i na jaką skalę... 12.12.08, 16:00
                          > ja raczej z tych 'nie okopujacych sie', raczej jak sensowne
                          > argumenty to je przyjmuje

                          Aj, źle się wyraziłem. Chodziło o to, że nie chcę wymyślać powodó
                          umacniania się JPY. Fakt przyszłego umacniania biorę "z rynku",
                          rynek sam podaje mi go na tacy.

                          Oczywiście mogę to uzasadnić merytorycznie, choć Japonii nie
                          przyglądam się uważnie. Szutnik też pisał o tym, że JPY się nie
                          umacnia, i też podkreślał carry trade. Carry trade jest fajny, ale
                          fundamenty leżą gdzie indziej.

                          Fundamentalnie kursy walutowe tak naprawdę oddają proporcje
                          ilościowe walut i wymiany międzynarodowej.* Na te fundamenty
                          oczywiście nakładają się strumienie pieniężne(jak np. carry trade)
                          Kiedy nagle out of the blue pojawia się mnóstwo waluty X w proporcji
                          do waluty Y, to waluta Y się umacnia a waluta X słabnie. Można więc
                          uznać, że to nie tyle JPY się umocnił co USD i Euro straciło na
                          wartości. Euro oczywiście straciło więcej, bo odpływ pieniądza z
                          Europy spowodował nadpodaż Eur na rynku, przy deficycie USD. W końcu
                          niedawne wysokie stopy FED i dzisiejsza deflacja robią swoje,
                          również na rynku walut.
                          Tak czy siak, oprócz strumieni pieniądza, zasadniczym czynnikiem
                          mającym fundamentalny wpływ na zachowanie walut jest ILOŚĆ
                          poszczególnych walut.

                          > Japonia raczej walczyla z tym, zeby miec slabego jena - export

                          Tak, walczyła za mało i za słabo. Nie nadążyła za wyścigiem
                          deprecjatorów walut. Po prostu. I deflacja dopełnia resztę.

                          USD jest w trendzie wzrostowym. I to się szybko nie zmieni.
                          Tak naprawdę banki jeszcze tego nie wiedzą, nadal liczą na
                          uwolnienie tych pieniędzy z bailoutów, na nowe bailouty Obamy,
                          inflację i spadek USD. I dziś zostaje im obstawianie pewniaka czyli
                          JPY. BoJ nierychliwy jest z drukowaniem, szczególnie jak carry trade
                          padł. Zobaczysz slv-net za 2 lata, wszyscy będą chcieli nasze
                          kredyty zmienić w CHF czy USD. Po prostu trzeba będzie z PODSTAWĄ
                          uciekać od PLN czy Euro wink

                          Eksport towarów z USA to dla kraju konsumentów byłoby nieszczęście,
                          ktoś zabierałby samochody a dawał makulaturę, takie podejście do
                          gospodarki mają Chiny czy Japonia, ale USA mają dokładnie odwrotne.
                          Znacznie sprytniej jest eksportować PIENIĄDZ i ściągać odsetki.
                          Patrząc szerzej, to jest eksport tytułów prawnych, których saldo
                          handlowe NIE OBEJMUJE. Z USA eksportuje się tytuły prawne (tytuły
                          pożyczkowe ale i licencje, prawa autorskie, biotechnologie, GMO,
                          patenty komputerowe, farmaceutyczne etc). To jest gigantyczny
                          eksport którego "nie widać". Umacniający się dolar w perspektywie
                          wzrastającej za 2-3lata giełdy to bardzo dobra wiadomość dla USA, to
                          znaczy, że KUPUJĄCY USD zapłacą DROŻEJ niż dziś.

                          Pozdrawiam

                          *Wszystkich czytających którzy chcą mi w tym momencie zarzucić
                          ignorancję ekonomiczną serdecznie pozdrawiam
                      • sirland Re: Kto tu spekuluje i na jaką skalę... 15.12.08, 20:57
                        vice_versa napisał:
                        >
                        > Patrzę co robią banki i wyciągam wnioski.
                        > Zakładam, że one wiedzą znacznie lepiej niż ja.
                        > Wniosek jest prosty: skoro dają NIŻSZE raty w JPY niż w EURO a 95%
                        > klientów w ten sposób szacuje swoją rentowność co jak Polarbeer
                        > wyżej, to BANKI CHCĄ MIEĆ WIERZYTELNOŚCI w JPY i robią promocję.
                        > KLient lubi płacić niższe raty i myśleć że zyskuje.
                        Chyba czegoś nie załapałem.
                        Pisząc o bankach masz na mysli banki komercyjne, czy centralne?
                        Bo dlaczego BoJ daje taniej JPY od dwóch dekad to wiadomo, tylko mechanizm nie działał, a zastąpiło go carry trade. Ale jeśli masz na myśli, że banki komercyjne robią promo, to się nie zgadzam, bo one koszą wyższą marżę na niżej oprocentowanej walucie i nic ich nie obchodzi. A popyt na walutę o niższym liborze to logiczna kontynuacja, tylko nie wpływa to na pozycję Banku. Chyba, że pada interbank.

                        > Skoro slv-net chce mieć należności w walucie umacniającej się, a
                        > długi w walucie osłabiającej się, to tym bardziej banki finansujące
                        > się na Zachodzie w USD czy Euro też chcą mieć należności w walutach
                        > twardszych, nie? Wtedy zarabia się nie tylko na różnicy % która jest
                        > oczywista, ale przede wszystkim na trendach walutowych, które
                        > dotyczą PODSTAWY.
                        Mam wrażenie, że wkładasz do jednego wora część detaliczną i inwestycyjną, plus działalnośc hedge i fundów.
              • polarbeer Nie kopalnie - hoarding 11.12.08, 23:58
                >>>
                Dzięki za przykład, powoli zaczynam rozumieć jak Ty to liczysz...
                Twój przykład jest bardzo fajny w sytuacji gdy masz kopalnię złota,
                wiesz, że złoto będziesz miał i chesz sobie już dziś zapewnić zysk,
                bo np. Twój bankier dopada Cię już dziś, a rata wynosi $80k. W
                zasadzie ta metoda liczenia jest dobra tylko przy gaszeniu pożarów. <<<

                Nadal nie rozumiesz. Wcale nie mialem na mysli kopalnie zlota ani ich hedging
                czy fiancing. Mialem a mysli WLASCICIELI zlota. Ludzi ktorzy albo wola trzymac
                zloto oprocz treasury czy cash
    • dorota_3 Re: Zloto w backwardation -- 1 raz w histori 06.12.08, 11:21
      Czegoś tu nie rozumiem i proszę o wyjaśnienie - jak sytuacja opisana
      przez Ciebie ma się do spadku spotu : stooq.pl/q/?
      s=xauusd&c=5d&t=l&a=lg&b=0
      • polarbeer Re: Zloto w backwardation -- 1 raz w histori 06.12.08, 13:54
        Kontraktowe ceny nie maja znaczenia jesli ktos duzy (z "licenccja na kradziez")
        nie musi sie wywiazywac z kontraktow dostarczajac zloto
      • przycinek.usa Re: Zloto w backwardation -- 1 raz w histori 06.12.08, 18:58
        Kontrakty na spot sa wystawiane za dolary. posiadajac duza kwote dolarow mozna
        wystawic krotkie na gold i praktyka pokazuje, ze jest wystawione wiecej krotkich
        od mozliwosci dostarczenia i dlatego gold bugs twierdza (A mnie to zaczyna
        przekonywac) ze moze dojsc do znacznego wzrostu cen zlota, bo cena COMEX nie
        odpowiada rzeczywistosci i moze wystapic short squeeze. Teoretycznie taka cena
        moglaby isc w gore jak akcje VW. W okresach depresyjnych zloto mialo wieksza
        sile wzgledna w stosunku do SP500. I moze sie okazac, ze wskutek pompowania
        pieniedzy przez FED najpierw pojdzie w gore zloto.
        • polarbeer Male uzupelnienie 06.12.08, 21:13
          O czym przycineknie napisal to to ze osoba kupujaca dlugi kontrakt ma prawo
          zadecydowac czy przy wygasaniu "wygranego" kontraktu zarzadac surowca czy wziasc
          zaplate w dolarach. (Historycznie bardzo niewielu domagalo sie dostawy
          surowcow). Osoba sprzedajaca kontrakt musi dotrzymac umowy i dostarczyc surowiec
          na rzadanie kupujacego. W przypadku niedotrzymania umowy Comex jest
          odpowiedzilany...
        • polarbeer Link po angielsku z dodatkowymi perspektywami 06.12.08, 21:21
          Swietny artykul moim zdaniem:

          seekingalpha.com/article/109210-the-manipulation-of-gold-prices
          "(...)
          Anyone who reads the written works of our Fed Chairman knows that Bernanke’s
          long term plan involves devaluing the dollar against gold. This is the exact
          opposite of most prior Fed Chairmen. He has overtly stated his intentions toward
          gold, many times, in various articles, speeches and treatises written before he
          became Fed Chairman. He often extols the virtues of former President Franklin
          Roosevelt’s gold revaluation/dollar devaluation, back in 1934, and credits it
          with saving the nation from the Great Depression. According to Bernanke,
          devaluation of the dollar against gold was so effective in stimulating economic
          activity that the stock market rose sharply in 1934, immediately thereafter.
          That is something that the Fed wants to see happen again." (...)
          • dorota_3 Re: Link po angielsku z dodatkowymi perspektywami 07.12.08, 17:51
            Obu Panom dziękuję za pomoc, szczególnie za ten linkowany artykuł.
            Poczytałam trochę o backwardation/contango i (o ile Keynes na pewno
            nie miał racji)to należałoby oczekiwać w najbliższej przyszłości
            eksplozji cen złota (marzenie wielu aficionados).
            Jeżeli przypadkiem to nie nastąpi, to mam już następne pytanie wink
            • polarbeer za wczesnie mowa o eksplozji cen zlota 07.12.08, 21:12
              >>>> Poczytałam trochę o backwardation/contango i (o ile Keynes na pewno nie
              miał racji) to należałoby oczekiwać w najbliższej przyszłości eksplozji cen
              złota <<<

              O czym Feteke pisze to o "stalym" backwardation nie chwilowym. To co sie
              pokazalo, to moze byc anomalia spowodowana lekami przed defaultem na Comex. --
              Innymi slowy wlasciciele zlota korzy normalanie uzywaja Comex jako sposobu
              zarabiana na zlocie zdecydowali, ze ryzyko, ze "ich zloto" mogolby by przejsc w
              inne rece jest zbyt duze. Zdecydowali poczekac i zobaczyc. Jezeli sie okaze ze
              "Powstanie Sinclaira" jest "gora kora urodzila mysze" (Moja nazwa
              • dorota_3 Re: za wczesnie mowa o eksplozji cen zlota 08.12.08, 10:35
                Jeszcze jedno pytanie przy okazji.
                Definicje backwardation/contango zakładają, że normalna dla
                większości commodities jest sytuacja contango. "Składa" się ono
                z "warehousing fees and interest forgone on money tied up, less
                income from leasing out the commodity if possible (e.g.
                gold)".Zastanawia mnie ten drugi czynnik, czyli po prostu koszt
                pieniądza. Czy możliwe jest, że rynek złota przechodząc w
                backwardation zasygnalizował (no, z pewną przesadą), że mamy
                deflację w Stanach? Inaczej mówiąc, że to sam koszt
                pieniądza "wytrącił" złoto z contango?
                • polarbeer Re: za wczesnie mowa o eksplozji cen zlota 08.12.08, 14:41
                  >>> Czy możliwe jest, że rynek złota przechodząc w backwardation zasygnalizował
                  (no, z pewną przesadą), że mamy deflację w Stanach? Inaczej mówiąc, że to sam
                  koszt pieniądza "wytrącił" złoto z contango? <<<<

                  Masz na mysli ze NIKT nie ma dolarow na carry trade na zlocie? Nawet banki
                  centralne i rzady ktore od lat robily konferencje prasowe ze "beda sprzedawac
                  zloto" za KAZDYM razem gdy cena zlota szla w gore? (Sygnalizujac "Start!"
                  ochotnikom do shortowania).

                  Sam fakt ze BC nie sprzedaja swojego zlota dzisiaj kupujac w tym samym momencie
                  kontrakty futures jest tak glosnym wyciem syreny alarmu zmiany ich polityki ze
                  uszy puchna tym kotrzy je jeszcze maja... Jezeli nie jest to chwilowoa pomylka
                  (jak w przypadku Lehmana), jest to 180 stopni zwrot Bankow Centralnych w
                  stosunku do zlota! Jezeli jest to pomylka, bedziemy wiedziec dzisiaj, bardzo
                  szybko zareaguja po tych wszystkich artykulach na internecie
                  • dorota_3 Re: za wczesnie mowa o eksplozji cen zlota 08.12.08, 16:24
                    Niestety, błądzę w tej tematyce jak pijane dziecko we mgle... Sorry
                    za naiwność tej prośby, ale czy mógłbyś mi polecić jakieś miejsca w
                    internecie do obczytania się, żeby zarys tematu z grubsza chwycić?
                    Jest tego tyle, że trudno mi samej ocenić, co jest wiarygodne.
                    • polarbeer Feteke 08.12.08, 20:36
                      Jezeli chodzi o basis zlota i srebra jako ostrzezenie ze final papierowych zabaw
                      sie zbliza, zlodlem tych teori jest prof. Antal Feteke... Mozesz poszukiac
                      informacji o nim w Googlu zeby sie zorientowac kim on jest i co inni ludzi o
                      nim sadza. Po czym poczytac jego artykuly, zwracajac uwage na daty kiedy to
                      pisal i jak sie sytuacja rozwinala od tego czasu
                      • polarbeer dzisiejszy artykul - wiecej o backwardation 08.12.08, 20:38
                        Niemalze jakby sam Feteke bral na zywo udzial w naszych dyskusjach tutaj...


                        www.professorfekete.com/articles%5CAEFHasTheCurtainFallenLastContangoInWashington.pdf
                        • polarbeer Comex jako "okno zlota" wspolczesnych walut 08.12.08, 20:47
                          (...)
                          "I have received several inquiries how to explain the simultaneous occurrence of
                          gold backwardation and a further fall in the price of gold. Here is my answer.
                          Comex is at the verge of bankruptcy, at least as far as its gold trading is
                          concerned. The trouble is twofold.

                          1) Comex has a problem that the shorts are overextended opening themselves to a
                          squeeze or, ultimately, to a corner. These are attempts on the part of gold
                          bulls to buy up the gold certificates, instruments of delivery against gold
                          futures contracts. These certificates give you legal title to the metal
                          deposited in Comex-approved warehouses. Such a squeeze would cripple the
                          operation of the exchange and make Comex lose its credibility as a viable
                          market. When the cupboard is empty, the game is up.

                          2) Comex can no longer attract sufficient quantities of gold from investors to
                          its warehouses which, in consequence, get more and more depleted. Such a gold
                          flow is the lifeblood not only of Comex, but of the irredeemable dollar as well.
                          There is a world of a difference between the irredeemable dollar with the gold
                          window of Comex open, and the irredeemable dollar with the gold window of Comex
                          closed. he institute of the gold futures market is the prop keeping the global
                          game of musical chairs of fiat money going. The music stops when Comex closes
                          its gold window.

                          But Comex will eventually have to declare “liquidation only” policy, effectively
                          closing its gold window. The phrase means revoking the right of holders of
                          contracts to demand delivery on their expiring gold futures under certain
                          circumstances. Clients have to accept settlement on their contracts in cash.
                          This has happened in the past, e.g., in silver and palladium, although it has
                          never happened in gold. It is not widely known that Comex would not go bankrupt
                          de jure if it declared “liquidation only”. Small print in the contract makes
                          allowance for this option in case of force majeure. Nevertheless, Comex would be
                          considered bankrupt de facto in the eyes of the public if it declared
                          “liquidation only” on its gold futures contracts. Comex is the residual source
                          of the world’s only currency that is not the liability of some government, gold.

                          Moreover, by implication, it would also be the end of the irredeemable dollar as
                          we know it. I am convinced that the managers of the irredeemable dollar are not
                          afraid that their prodigious dollar proliferation policy endangers the value of
                          the currency, Quantity Theory of Money notwithstanding. What they are afraid of
                          is that the gold bulls will force Comex to close its gold window by cornering
                          the supply of gold certificates. When that happens, it will be not only “gold is
                          not for sale at any price” but also “oil is for sale only against payment in
                          gold”. (...)"
                          • dorota_3 Re: Comex jako "okno zlota" wspolczesnych walut 08.12.08, 22:12
                            Poczytam.
                            Dwa proste słowa : dziękuję wink
                            • przycinek.usa Re: Comex jako "okno zlota" wspolczesnych walut 08.12.08, 23:30
                              On ma racje. Jak zloto pojdzie, to i ropa pojdzie. Wtedy dobrze miec DXO.
                              Wlasciwie to mogloby to sie stac juz teraz. Niech ten Comex bankrutuje.
                              Najlepiej w tym tygodniu.
                            • ewa9000 Re: Comex jako "okno zlota" wspolczesnych walut 11.12.08, 09:22
                              @dorota_3
                              zobacz www.dwagrosze.blogspot.com
                              • dorota_3 Re: Comex jako "okno zlota" wspolczesnych walut 11.12.08, 10:11
                                Dzięki, bardzo fajna strona. Podzielam takie spojrzenie na
                                rzeczywistość, przekonuje mnie smile
    • stoje_i_patrze Re: Zloto w backwardation -- 1 raz w histori 06.12.08, 12:35
      z innego forum:
      "Digital gold and silver don't matter now. The Truth:

      The premium on 1 oz. Silver Eagles is almost 100% (in the
      difficult-to-manipulate Reality Markets)

      www.24hgold.com/english/buy_sell_si...ns.aspx?co_id=0
      (I also own GLD and SLV in my 401(k) - so I hear ya', stoje_i_patrze). And the
      transactional market for physical commodities (ie, point-of-sale for hands-on
      use) is always a "spot" market, so the premium could well go down after Xmas
      season(analagous to backwardation in the futures markets)

      The eventual winner should be perfectly clear, for those with life expectancies
      measured in years ..."


      2.
      Bullion lenders are trying to encourage gold borrowing now, particularly in the
      short maturities. Central banks are liquefying their gold reserves to stimulate
      aggregate demand. Rates have gone negative at the short end because demand for
      gold shorting has dwindled (since gold borrowing necessarily results in the
      short sale of metal to raise investment funds for the borrower).
      "
      Gold In Backwardation? Not So Fast ..By Brad Zigler
      seekingalpha.com/article/108209-gold-in-backwardation-not-so-fast
      • polarbeer Gold In Backwardation? Not So Fast .. 06.12.08, 13:58
        bylo napisame 27 listopada
        • stoje_i_patrze Re: Gold In Backwardation? Not So Fast .. 06.12.08, 14:07
          nie nie. przeczytaj uważnie:

          Gold In Backwardation? Not So Fast ..
          by: Hard Assets Investor December 02, 2008 | about stocks: GLD / GOE
          The following is a revised version of an article that was published on November
          27, 2008.

          seekingalpha.com/article/108209-gold-in-backwardation-not-so-fast
          • polarbeer Re: Gold In Backwardation? Not So Fast .. 06.12.08, 14:20
            >>>> Some among the chattering classes would have us believe the spike was
            foretold by gold tipping into what they dubbed "backwardation." Well, not gold
            per se. Rather, gold forward rates. <<<


            Przecez wlasnie o tym pisze: od 2-go grudnia to nie "gold forward rates" ale
            "gold" jest w backwardation... Facet mial racje krytykujac tych ktorzy sie
            podniecali przedwczesnie rozciagajac definicje backwardation na "LIBOR+GOFO".
            Patrzac w tyl kilka tygodni mozna by sie klucic czy ci z "luzna defincja" nie
            mieli racji skoro ona poprzedzila "backwardation trwardej definicji"
    • stoje_i_patrze Re: Zloto w backwardation -- 1 raz w histori 08.12.08, 07:43
      Sprawą zajął się już Mish
      globaleconomicanalysis.blogspot.com/2008/12/nonsense-about-gold-backwardation.html
      • polarbeer Re: Zloto w backwardation -- 1 raz w histori 08.12.08, 14:21
        Wow! I am really impressed! What a deep thinker on the subject!
        • vice_versa Re: Zloto w backwardation -- 1 raz w histori 12.12.08, 17:07
          Powinno Ci się podobać, polarbeer:

          "theory is that we are seeing a coordinated effort by governments to
          purposely not meet demand. Their objective is to keep people out of
          metal so that their money remains in the banking system"

          To nawet nie jest teoria, tylko fakt historyczny, dziś nawet nie
          trzeba podejmować zbyt radykalnych środków, żeby ludzie nie uciekali
          w złoto. Po prostu wystarczy zaproponować coś bardziej zyskownego i
          złoto nikogo nie będzie obchodziło.
      • przycinek.usa interesujacy cytat w kontekscie EURO 08.12.08, 16:21
        Ja przeczytalem to:
        "Would the US give up control of its money supply?
        Would Mexico?
        Would the US want to merge currencies with Mexico? Why?
        Would Canada want to merge currencies with either the US or Mexico?
        The idea is pure lunacy"

        To od razu pomyslalem sobie o Tusku i deklaracji przyjecia EURO.
        He he he. No, ale najwyrazniej Mish nie wie co mowi, nie?
        Mish jest na pewno ekonomista z bantustanu, he he he.
        • vice_versa Re: interesujacy cytat w kontekscie EURO 12.12.08, 17:53
          Z punktu widzenia Niemiec, to Euro jest bardzo opłacalne, przycinku,
          więc gdybyście zrobili sobie to Amero, to byłby kolosalny kłopot dla
          reszty. Zacząłbym się bać znacznie bardziej niż dzisiejszych wróżb
          że Europa się rozpadnie. Prędzej jednak przepędzicie nielegalnych
          niż będziecie jednoczyć pieniądzem i ujednolicać rynek kredytu. Z
          resztą u nas też nikt tego nie robi, ujednolica się nazwę, a
          peryferiom narzuca się umocnienie waluty.

          Trochę dziwnie zaprzeczają tej dewaluacji juana. Pewnie wolą
          najpierw zadrukować chińczykom oszczędności.

          Czy ktoś pamięta, żeby w PRLu Partia miała plan zrobić z ludzi
          konsumentów? Ja pamiętam, że konsumpcja to był szalony problem!
          Talony na benzynę, brak bananów, czekolady i sezamek, bo sezam,
          banany i masło kakaowe wymagało twardej waluty. A chińczycy, że oni
          zrobią sobie konsumentów. Pażijom, uwidim.

    • polarbeer Po tygodniu -- niektorzy w mediach zauwazaja 11.12.08, 17:51
      www.telegraph.co.uk/finance/economics/3703565/Fear-triggers-gold-shortage-drives-US-treasury-yields-below-zero.html
      Ambrose Evans-Pritchard
      (...)
      "The gold markets have also been in turmoil. Traders say it has become extremely
      hard to buy the physical metal in the form of bars or coins. The market has
      moved into "backwardation" for the first time, meaning that futures contracts
      are now priced more cheaply than actual bullion prices.

      It appears that hedge funds in distress are being forced to cash in profits on
      gold futures to cover losses elsewhere or to meet redemptions by clients. But
      smaller retail investors – and perhaps some big players – are buying bullion in
      record volumes to store in vaults.

      The latest data from the World Gold Council shows that demand for coins, bars,
      and exchange traded funds (ETFs) doubled in the third quarter to 382 tonnes
      compared to a year earlier. This matches the entire set of gold auctions by the
      Bank of England between 1999 and 2002. "
    • przycinek.usa ETFy na zloto juz dzialaja 12.12.08, 03:01
      Mowa oczywiscie o UGL i GLL. Srebro AGQ i ZSL.
      Ale uwaga! To sa instrumenty spekulacyjne sledzace zmiane dzienna.
      Tego sie nie kupuje po to aby trzymac. Zasada jest taka, zeby trafic spekulacja
      w moment, kiedy rynek powtarza zmiany dzienne w jednym kierunku. Jesli zmiany
      dzienne zachodza w obu kierunkach, to sie wtedy na tym traci. Powodzenia.
      • tartaczek Re: ETFy na zloto juz dzialaja 13.12.08, 22:15
        Mam prosbe do vice versa.Czy mozesz mi wyjasnic co miales na mysli?
        "Zobaczysz slv-net za 2 lata, wszyscy będą chcieli nasze
        kredyty zmienić w CHF czy USD. Po prostu trzeba będzie z PODSTAWĄ
        uciekać od PLN czy Euro "
        Czy mam rozumiec to ,ze Twoim zdaniem w dluzszej perspektwie frank i
        dolar beda sie umacniac ,a dwie pozostale oslabiac? Wybacz mi
        ignorancje ,ale nie zrozumialam czy to banki nas beda do tych walut
        namawiac (w kwestii kredytu) wraz z cala propagandowa machina?Poza
        tym czytalam Twoj post z 2005 roku i oczywicie miales racje z
        kierunkiem ruchu dolara(spadek),ale przeciez teraz sie ponownie
        umocnil.Czy to znaczy ,ze nalezy tak czesto przewalutowywac jak
        czesto sie zmienia kurs waluty i czy to jest oplacalne biorac pod
        uwage koszta takiego zabiegu.
        • vice_versa Re: ETFy na zloto juz dzialaja 14.12.08, 00:39
          > "Zobaczysz slv-net za 2 lata, wszyscy będą chcieli nasze
          > kredyty zmienić w CHF czy USD. Po prostu trzeba będzie z PODSTAWĄ
          > uciekać od PLN czy Euro "

          tartaczek napisał:
          > Czy mam rozumiec to ,ze Twoim zdaniem w dluzszej perspektwie frank
          > i dolar beda sie umacniac ,a dwie pozostale oslabiac? Wybacz mi
          > ignorancje ,ale nie zrozumialam czy to banki nas beda do tych
          > walut namawiac (w kwestii kredytu) wraz z cala propagandowa
          > machina?

          Miło mi, że czytasz, a jeszcze milej, że doceniasz.
          Czasem się zapędzam w skrótach myślowych, spróbuję się poprawić smile

          Dobrze zrozumiałaś: banki będą chciały mieć swoje należności w
          umacniającym się USD, w drugiej kolejności w CHF. JPY też może być
          dla banków wyjściem. Będą więc uciekać od dawania kredytów w
          walutach tracących (Eur, PLN).
          Ale klienci mają odwrotnie, powinno zależeć na długu w taniejącym
          PLN czy Euro. Nawet jeśli rata miałaby być wyższa, to i tak będzie
          się opłacać, bo zmiana wartości podstawy długu w dół w dłuższym
          okresie wielokrotnie przewyższa sumę wyższych rat.

          Ta propaganda to tak naprawdę ich zwykły interes, którego trzeba być
          świadomym. Banki mają interes w tym, żeby ICH bilanse miały dodatnie
          saldo, ICH należności były nominowane w walucie twardszej. Ponieważ
          w pierwszym rzędzie zależy im na jak największej ilości kredytów, to
          są nawet w stanie zaakceptować ryzyko walutowe, czyli Tobie dać
          kredyt w taniejącej walucie, ale zniechęcą Cię wyższymi ratami
          reklama będzie wkręcać klienta w waluty "bezpieczne" z punktu
          widzenia banków.

          Pamiętajmy o proporcjach: gdyby udzielali kredytów tylko w
          złotówkach to byłaby to gorsza sytuacja, niż kredyty walutowe, bo
          klient nie miałby wyboru. Oczywiście banki będą chciały przepchnąć
          ryzyko spadku podstawy na klienta, a klient na banki. To dość
          naturalna konsekwencja wahań kursów walutowych. Teraz klient wybór
          MA i to jest bardzo pozytywne. A że wkręcają...

          > Poza tym czytalam Twoj post z 2005 roku i oczywicie miales racje z
          > kierunkiem ruchu dolara(spadek),ale przeciez teraz sie ponownie
          > umocnil. Czy to znaczy ,ze nalezy tak czesto przewalutowywac jak
          > czesto sie zmienia kurs waluty i czy to jest oplacalne biorac pod
          > uwage koszta takiego zabiegu.

          1. Trendy walutowe są długie, na szczęście nie zmieniają się tak
          szybko. Nie można przewalutowywać nieustannie, bo mamy prowizje
          które limitują opłacalność, dokładnie tak jak zauważyłaś.
          2. To co mogłem przewalutowałem z USD na PLN w wakacje.
          Tak naprawdę to było działanie po omacku, USD w ciągu 1,5roku spadł
          mi 25%, więc choć wszystko wyglądało jakby miało trwać wiecznie,
          ryzyko zmiany trendu wzrastało.
          a) NYSE powinna załamać się już dawno, a co jakiś czas były kwiatki
          typu Bear Stearns, to jasno wskazywało, że trup zaczyna wyglądać z
          szafy, a w momencie oberwania chmury ruchy walutowe są
          najgwałtowniejsze i odwracają dotychczasowy trend.
          b) stopy %FED były nisko i coraz niżej już od roku, ale nie było
          widać którędy ten pieniądz trafia na rynek, żadnej poważniejszej
          hossy, z wyjątkiem ropy, nie było. Więc gdzie się podziały te
          pieniądze??
          c) Znaczący spadek ropy o 20% był... zdumiewający. Gdyby FED
          drukował a gotówka na rynek wpływała 20% przecena byłaby zupełnie
          nieprawdopodobna.

          Jeśli masz kredyt, to w obecnej sytuacji najlepszym wyjściem jest
          PLN. Pewnie rubel byłby ciekawszy, nie mówiąc o dolarze Zimbabwe,
          tyle, że w tych walutach niestety nie dają sad Jeśli NYSE czeka
          przecena, to spowoduje to kolejną fazę ucieczki od PLN, i obniżkę
          kursu PLN. Na razie rynek się waha i czeka, zupełnie zdezorientowany
          czemu USD nie spada i gdzie jest ta inflacja z 7T nowych USD. Nie ma
          i nie będzie, trzeba zapomnieć o inflacji i spadku USD. Po prostu
          ten pieniądz nie trafił na rynek i tak prędko nie trafi. Natomiast
          Euro do USD jeszcze straci, i to będzie raczej stabilny trend. Powód
          jest prosty: USD przez bailouty trafiło do wybranych, a Euro przez
          kredyty trafi na rynki, wszystko po to, żeby za wszelką cenę
          podtrzymać konsumpcję. Szansa, że USD spadnie w ciągu najbliższego
          roku/półtora jest znikoma, stopy FED będą nisko,(a w sytuacji gdy 7T
          miałoby trafić na rynek czy forex, to stopy MUSIAŁYBY być duuuuużo
          wyżej niż dziś), politycy będą udawać, że coś ratują, a pogarszające
          się w USA statystyki bilansów/konsumpcji/bezrobocia spowodują
          głębsze przeceny. To niestety musi trwać.

          Pozdrawiam
          • tartaczek Re: ETFy na zloto juz dzialaja 14.12.08, 01:20
            >vice versa:bardzo dziekuje za wyjasnienia.Z duzym zainteesowaniem
            czytam Twoje posty i moje wyrazy uznania za wiedze.Rowniez
            serdecznie pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka