Dodaj do ulubionych

Plan pomocy dla rynków finansowych

22.03.09, 10:38
w usa bedzie w tym tygodniu. Mozna poznac juz sporo detali
dotychczacych tego planu. Aż dziw bierze że jeszcze o tym nie
dyskutujemysmile

Cytat(03-20) 22:43 PDT WASHINGTON (AP) --

Treasury Secretary Timothy Geithner could announce as soon as Monday
his much-anticipated plan to get toxic assets off the books of the
country's struggling banks, administration and industry officials
said.

The plan will use the Federal Reserve and the Federal Deposit
Insurance Corp. to make the resources of the government's $700
billion financial rescue fund go further, the officials said Friday.

Geithner is being forced to tap the Fed and the FDIC for support
because the prospects for getting additional money from Congress for
the bailout effort have dimmed significantly given the recent uproar
over millions of dollars in bonuses provided to troubled insurance
giant American International Group Inc., the largest recipient of
government support.

www.tinyurl.pl/?IYWLvwls
nawet krugman go krytykuje

krugman.blogs.nytimes.com/2009/03/21/despair-over-financial-policy/

krugman.blogs.nytimes.com/2009/03/21/more-on-the-bank-plan/
gdzies widzialem solidna krytye tego STAREGO planu na naked
capitalism. jak znajde to wkleje.

I na koniec pytanie za 100pkt: czy dzieki temu bedziemy miec odbicie
wieksze od poniedzialku. przypomne ze nius pojawil sie w piatek po
zamknieciu gield..
Obserwuj wątek
    • stoje_i_patrze bloomberg 22.03.09, 10:40
      Geithner Puts Finishing Touches on Plan to Revive U.S. Banks

      CytatBy Robert Schmidt and Rebecca Christie

      March 21 (Bloomberg)
      • stoje_i_patrze Geithner -rezygnacja 22.03.09, 10:42
        na wielu formach pisze sie o jegorezygnacji. w ten weekend zaprzeczyl
        niby temu obama. jednak niekotrzy nadal twierdza ze przed jesienia
        goscia juz nie bedzie:
        Obama Would Reject Resignation Offer From Treasury’s Geithner

        March 21 (Bloomberg)
        • boorack moim zdaniem pic na wodę 22.03.09, 12:29
          Nie ma żadnego planu wyrzucania nikogo, a już na pewno nie Geithnera.

          Jest teatrzyk pt. "Bonusy AIG, Geithner i rozgniewana publika" którego celem
          jest odwrócenie uwagi od rzeczywistego problemu czyli kłótni z Chinami i wykupu
          bondów, prawdodpodobnie wymuszonego przez Chińczyków. 160M bonusów to nic w
          porównaniu z 1T wydrukowanym w zeszłą środę.
          • stoje_i_patrze Re: moim zdaniem pic na wodę 22.03.09, 13:28
            Z tym teatrzykiem to nie do końca bo wg mnie Tim powinien wylecieć. A
            co do bonusów to pełna zgoda: co to jest 160mln kiedy pomoc
            podatników idzie w mld i bln. Zresztą w tej sprawie jest dobry
            rysunek:

            Difference between mln and bln
            https://www.ritholtz.com/blog/wp-
content/uploads/2009/03/1000_times.png

            Na naszych oczach rozgrywane jest WIELKIE złodziejstwo. Niestety
            biedni amerykanie nic nie mogą z tym fantem zrobić. Co gorsza, a
            chyba najgorsze w tym wszystkim, że prezydent który został przez nich
            wybran, który miał wprowadzić ZMIANY (główne haslo to change) NIC NIE
            ZMIENIŁ. Dodatkowo konserwuje stary porządek. Coraz bardziej zaczyna
            irytować jego mowa, która absolutnie nie ma NIC wspólnego z tym co
            robi jego ekipa rządząca. Nadal głosi piękne hasła, konieczność zmian
            itd itp ale w tle jest robione coś zupełnie innego. Z obamy to albo
            Pinokio i kłamie jak najety bo jest świadom tego co się dzieje albo
            biedak (choć w to nie do końca wierzę) bo jest tylko pionkiem i
            dobrym front endem (taki interfejs złodziei) starej ekipy. Zwróćmy
            przy tym uwagę że gość dba o to aby gawiedź nie wzięła wideł i nie
            ruszyła na kongres. Jeśli jednak będzie dalej szli w tym kierunki i
            gawiedź nie zobaczy zmian w ich otoczeniu (a nie frezesy) nie zdziwię
            się kiedy to się stanie w postaci niekontrolowanego przewrotu. Nie
            mam tu wcale na uwadze jakiegoś nowego lidera który ich ogarnie (tym
            sfrustrowanych ludzi), tylko po prostu będzie jakaś iskra i sprawa
            zacznie się sama toczyć. Nie zdziwił bym się gdyby była to błaha
            sprawa.
            • stoje_i_patrze poprawny link do obrazka 22.03.09, 13:29
              www.ritholtz.com/blog/wp-content/uploads/2009/03/1000_times.png
              https://www.ritholtz.com/blog/wp-content/uploads/2009/03/1000_times.png
              • poszi Oryginał rysunku 22.03.09, 13:47
                Warto powiedzieć, ze oryginalny obrazek pochodzi z

                www.xkcd.com/558/
                Który jest świetnym komiksem sieciowym. Często ciekawszy żart jest w "alt text",
                który pojawia się, jak najedziemy kursorem na rysunek.
                Aktualny "And 0.002 dollars will NEVER equal 0.002 cents" jest aluzja do tej
                historii:

                verizonmath.blogspot.com/2006/12/verizon-doesnt-know-dollars-from-cents.html
            • boorack Zgadzam się że Tim powinien wylecieć. 22.03.09, 14:32
              Ale go nie wyrzucą. Dlatego całą sprawę nazywam teatrzykiem. No i rzeczywiście -
              problem dotyczy nie tylko chińczyków i bondów ale w ogóle całego "stymulansu" i
              ukrytego pomowania kasy z AIG do GS i zagranicznych banków (mi to akurat nie
              przeszkadza ponieważ kasa płynie do Europy ale Amerykanów szlag powinien trafiać
              w tym momencie - z ich punktu widzenia to jest totalne złodziejstwo).

              Trochę mędrkowania o Obamie: on nawet jakby chciał to i tak nic nie może
              zrobić. W tym całym bajzlu Obama jest tylko medialną kukiełką podłączoną do
              telepromptera. Dobór współpracowników, w tym Tima też pewnie nie zależy od
              niego. Ktokolwiek pojawiłby się na jego miejscu, znaczyłby dokładnie tyle samo.
              Jakakolwiek zmiana samowolnie wykonana przez prezydenta średniego czy dużego
              państwa (w tym Polski) przekracza możliwości człowieka i jest z góry skazana na
              niepowodzenie. Ilość przemówień/spotkań/wystąpień/itd. i konieczność zachowania
              przy tym rozsądnej ich formy musi się publice podobać) wyklucza jakąkolwiek
              samowolkę bo na działania inne niż spotkania i wkuwanie/deklamowanie wystąpień z
              telepromptera po prostu nie ma czasu. Prezydent jest uzależniony od otoczenia
              które go wypromowało i to otoczenie ustala agendy spotkań, pisze mowy i
              programuje ekranik-suflerek.

              Prezydent nietrywlanego państwa jest zawsze frontmanem większej grupy ludzi -
              jego własna wola kończy się jakiś czas przed wyborami, w momencie gdy
              wyeliminuje ostatniego konkurenta w wyścigu do stołka frontmana. Potem pewnie na
              wszystko brakuje mu czasu i to grupa pracuje na swoją nową twarz.

              Zresztą, gdyby próbował samowolki to skończyłby jak Kennedy: próbując swoich
              działań zapusciłby formę komunikacji z publiką, co z zewnątrz wyglądałoby jak
              nieudolność (choć być może zyskałby nieco na wiarygodności i dla niektórych
              stałby się legendą), krótko potem grupa by go odstrzeliła i wybrała nową twarz.
        • stoje_i_patrze Re: Geithner -rezygnacja 22.03.09, 20:19
          www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=aodOjJV6_G4g&refer=home
        • boorack He he :) 24.03.09, 19:59

          www.wyhacz.pl/Wyhacz/1,88542,6418658,AIG_wstydzi_sie_swojej_nazwy.html
          Plus obrazek w innym poście z instrukcjami dla pracowników AIG że mają się nie
          afiszować firmowymi znaczkami big_grin

          Wygląda na to że niezadowolenie rośnie. Może jednak rzeczywiście, geithner
          wyleci za jakiś czas, sam nie wiem ...
    • stoje_i_patrze nakedcapitalism 22.03.09, 10:45
      znalazlemsmile

      Private Public Partnership Details Emerging
      www.nakedcapitalism.com/2009/03/private-public-partnership-details.html

      przy okazji NYT:
      www.nytimes.com/2009/03/21/business/21bank.html?_r=2&hp
      • poszi Ten plan to jest rozbój w biały dzień 22.03.09, 13:36
        Już te wieloliterowe plany przestały szokować, ale ten to jest już kwintesencja
        republiki bananowej.

        Słowo partnerstwo publiczno-prywatne zawsze u mnie wywołuje alarm. Na ogół
        polega to na tym, że prywatni zbierają zyski, a publiczni wykładają pieniądze. I
        teraz jest nie inaczej.

        Plan jest skomplikowany, ale w skrócie polega na tym, że podatnik pożyczy
        pieniądze po wykup różnych toksycznych śmieci. Prywatny kapitał wyłoży tylko 3%.
        Pożyczka będzie non-recourse, tzn. zabezpieczona tylko aktywami. Jeśli papiery
        się okażą więcej warte, to zyski (nie wszystkie co prawda, ale i tak sporo)
        popłyną do prywatnego. Jeśli nie, to traci podatnik. W tym miejscu to jeszcze
        jest pół biedy. Ale jazda zaczyna sie dopiero jak w grę wejdzie bank, którego
        papiery będą wykupowane.

        Wyobraźmy sobie, że bank "C" ma CDO o nominalnej wartości 100 mln USD. Odpisał
        już częśc wartosci i w księgach figurują jako 80 mln. Na rynku notowane są po 10
        mln, dzieki czemu (i wielu takim innym smieciom) jest już niewypłacalny. Być
        może trzymając je do wykupu uda sie wyciągnąć 20 mln. I teraz bank wykłada 2,4
        mln (3% z 80 mln) i przez podstawioną firmę wykupuje te papiery za 80 mln.
        Oczywiście CDO okażą się klapą i podstawiona firma traci 2,4 mln. Podatnik traci
        80-20-2,4 mln = 57,6 mln. Bank "C" traci tylko 2,4, ale to wiele więcej niż,
        gdyby trzymał papiery dalej. Kto im zresztą zabroni licytować 90 mln, a może i
        120 mln za to i jeszcze na tym zarobić?

        Mogą być jeszcze inne warianty. Np. takie, że bank "C" nie podstawia firmy, ale
        wystawia credit-default swaps na te swoje CDO komuś, dzieki czemu tych 3% nie
        straci. Albo udziela non-recourse pożyczki na wykup tych aktywów. Możemy tez
        bawić sie w łańcuszki. Bank "C" pomoze sfinansowac wykup papierów banku "D", a
        bank "D" banku "C".

        A już kompletnym żartem ze wszystkich możliwych standardów jest to, że pożyczke
        da FDIC. Ubezpieczyciel depozytów? No tak, Kongres nie dałby pieniędzy na taki
        plan być może teraz, ale FDIC to zrobi i potem przyjdzie do Kongresu po
        pieniądze, bo inaczej "system bankowy się zawali" i "nie bedzie pieniędzy na
        gwarancje depozytów".

        Jestem bardzo ciekaw, co zrobi podatnik, jak przyjdzie w końcu rachunek na to
        wszystko. Elity chyba już się tak oderwały od kontaktu z rzeczywistościa jak
        Maria Antonina, która miała była odpowiedzieć na głosy, że "masy nie maja
        chleba" zdaniem "niech jedzą ciastka". Nie skończyło się to dobrze dla niej.
        • stoje_i_patrze Re: Ten plan to jest rozbój w biały dzień 22.03.09, 13:47
          BARDZO trafna puenta
          • bagracz Re: Ten plan to jest rozbój w biały dzień 22.03.09, 14:56

            Pozostaje tylko jedno pytanie. Czy to tylko bezczelne okradanie społeczeństwa na coraz większe kwoty przy okazji "walki" z kryzysem. Czy to już opuszczanie tonącego okrętu.
            Sprawy nabierają tempa. Teraz już na nikim nie robi wrażenia 300 czy 750 mld dolarów. Co miesiąc. Lepiej się chyba przyzwyczaić do operowania na dolarze dużymi liczbami. Ciekawe kogo będą drukować na nowych nominałach. Kolejnych szefów FED?
        • frusto Re: Ten plan to jest rozbój w biały dzień 23.03.09, 11:35
          > Jestem bardzo ciekaw, co zrobi podatnik, jak przyjdzie w końcu rachunek na to
          > wszystko.
          Nic.
          Aby byla rewolucja, potrzebne sa grupy ludzi, ktorzy sobie wzajemnie ufaja, sa
          sklonne do przemocy i maja malo do stracenia. Gro kosztow spadnie na klase
          srednia. Jeszcze chyba nigdy w historii klasa srednia nie zorbila zadnej
          rewolucji - jest zbyt poukladana i zbyt zatomizowana.
    • carpediem1 Re: Plan pomocy dla rynków finansowych 22.03.09, 18:02
      Zgadzam się że Obama jest TYLKO twarzą. Clintonowa tylko dlatego przegrała że Ci
      co naprawdę pociągają za sznurki wcześniej mieli informację co się szykuje i
      wybrali Obamę który dla ludu jest swój. Wymyślono że dużo wody upłynie zanim
      wytrzymałość tego ludu się wyczerpie i jak piszecie" ruszą z widłami" na władzę.
      Wyobraźcie sobie taką sytuację że na miejscu Obamy jest Clintonowa lub McCain,
      wg mnie już dawno widzielibyśmy jakieś ruchawki w stanach. Kluczwą sprawą w tych
      wszystkich "syimulusach gra Czas i Obama im go zapewnia. Inna sprawa to na jak
      długo? Kadi i Przycinek jesteście bliżej - co o tym myślicie?
      • carpediem1 Re: Plan pomocy dla rynków finansowych 22.03.09, 18:04
        Jest oczywistą oczywistością że miało być "stimulusach"
      • boorack Re: Plan pomocy dla rynków finansowych 22.03.09, 18:35
        Tu nawet nie chodzi o pociąganie sznurkami (choć pewnie to też ma duże
        znaczenie). Po prostu prezydencja to ogromne przedsiewzięcie (logistycznie i nie
        tylko) w którym aktywny udział bierze bardzo duża grupa ludzi. Zarządzanie
        państwem to jeszcze większe przedsięwzięcie - szczególnie w warunkach gdy
        przerośnięta władza wtyka paluszki we wszystkie dziedziny życia (a tak jest
        praktycznie wszędzie). W związku z tym ograniczenie się prezydenta do klepania
        przygotowanych wystąpień jest zjawiskiem naturalnym - on po prostu więcej "nie
        wydoli".

        Jedyną sensowną receptą na to jest zredukowanie się władzy do minimalnych
        rozmiarów potrzebnych do utrzymania sensownych warunków obywatelom (pilnowanie
        wszelkich zasad poszanowania, jakaś rozsądna podstawowa infrastruktura) i
        zapewnienia przyzwoitej obronności. Na to niestety żadna władza nie pójdzie bo w
        interesie wszystkich grup władzy jest powiększanie swoich wpływów wewnątrz
        państwa (i na zewnątrz). Dlatego te wszystkie wykresy "poziomu rozwoju", "public
        confidence" itd. które pokazuje M. Amstrong są "piłokształtne" - państwo się
        rozwija a wraz z nim władza i związane z nią obciążenia się rozrastają aż do
        momentu w którym obywatele nie są w stanie tego utrzymać i wywracają władzę, po
        czym mamy krótki okres (szkodliwej) anarchii i zaczyna się nowy cykl. Tak było
        we wszystkich cywilizacjach, nie ma powodu aby dzisiaj tak się nie stało.
        Pozostało żywić nadzieję że na dzisiejszym poziomie rozwoju ludzie będą
        przechodzić przez ten "crash" w miarę rozumnie, bez gigantycznych rozrobek i
        rozlewu krwi. Upadek komunizmu był krokiem w dobrym kierunku - nie licząc
        Jugosławii udało się bez wojen domowych i rewolucji. Pozostaje mieć nadzieję że
        upadek dzisiejszego "korpo-kapitalizmu" - o ile nastąpi - również będzie miał
        charakter pokojowy.
        • bagracz Re: Plan pomocy dla rynków finansowych 22.03.09, 18:44

          No dobrze. Mamy całkiem prawdopodobną, żeby nie rzec oczywistą w obecnych warunkach, teorię spiskową, że w USA nie rządzi wcale wybierany w demokratycznych wyborach prezydent.
          Ale jeśli powiedziało się A trzeba powiedzieć B.
          Kto w takim razie rządzi?
          • boorack Nie chciałem żeby to zabrzmiało jak teoria spiskow 22.03.09, 18:56
            Tylko stwierdzam że jest to duże przedsięwzięcie i jedna osoba nie jest w stanie
            robić jednocześnie za twarz i mózg. Ja osobiście uważam że bezpośrednio rządzi
            duża grupa osób zwana potocznie administracją prezydenta a pośrednio - w swoich
            obszarach - rządzą korporacje. Np. GS obsadza stołki związane z finansami,
            Monsanto obsadza stołki związane z rolnictwem itd. itp. Ekipa prezydencka to
            albo republikanie albo demokraci i to zmienia się od czasu do czasu. W
            dzisiejszej ekipie Obamy jest dużo ludzi z dawnej ekipy Clintona. Ci powiązani z
            korporacjami działają oczywiście na ich rzecz, pozostali działają w interesie
            tych od których spodziewają się korzyści. Żaden spisek - normalna (choć
            denerwująca) kolej rzeczy.

            To się niewiele różni od tego co jest u nas czy w innych częściach świata. U nas
            nie wykształciły się wielkie korporacje więc np. stołki od rolnictwa obsadzają
            chłopki z PSL ale np. telekomunikacją przez wiele lat zajmowali się ludzie
            powiązani z tepsą itdp.
            • boorack addendum 22.03.09, 19:00
              Korporacje i grupy interesów które potrafią się zorganizować. Na przykład jeżeli
              w Polsce zorganizuje się dostatecznie silna Grupa Miłośników Starych Motocykli i
              zacznie cisnąć władzę żeby państwo dopłacało im do remontów ich motocykli to po
              jakimś czasie swoje wycisną.

              Jeszcze raz powtarzam że nie chodzi o spisek, to naturalne zjawiska.
              • carpediem1 Re: addendum 22.03.09, 19:11
                właśnie miałem odpowiedzieć ale mnie ubiegłeś.
              • bagracz Re: addendum 22.03.09, 19:14
                Ależ zupełnie niepotrzebnie się zarzekasz. Dokonałeś bardzo prostej i oczywistej obserwacji, że mimo całego tego demokratycznego teatrzyku, tak naprawdę rządzą grupy interesów.
                A teraz sam sobie odpowiedz na pytanie dlaczego nie wymieniłeś kongresu i senatu. I mała prośba. Nie udowadniaj sobie, że wszystko jest w porządku.
                • boorack Nie że w porządku - ale zjawisko naturalne 22.03.09, 19:54
                  To takie szkodliwe zjawisko naturalne, jak np. wichura i gradobicie, albo np.
                  tyfus. Ewolucja wyposażyła nas w taki wredny charakter - przez tysiące lat
                  kamieniami i kijaszkami walczyliśmy z otoczeniem i między sobą o ograniczone
                  zasoby i samice (przepraszam że tak seksistowsko - ale w brutalnej
                  rzeczywistości kamienia łupanego chyba tak to wyglądało). Nawet nauczliśmy się
                  organizować w skutek czego nie walczyła jednostka z jednostką tylko horda z
                  hordą. Potem wioska z wioską, królestwo z królestwem, państwo z państwem itd. Ta
                  "naturalna" pazerność pozostała nam do dzisiaj i w niektórych przypadkach osiąga
                  ona chorobliwe rozmiary. Żeby było śmieszniej, w miarę nabywania wiedzy i
                  doświadczeń wymyślamy coraz dziwaczniejsze formy wzajemnego ograbiania się z
                  majątku. Współczesny syntetyczny system finansowy jest jak dotychczas
                  najbardziej rozwiniętą formą i niestety taką która ma na nas bardzo duży wpływ
                  (choć trzeba przyznać że jest o tyle lepszy od tradycyjnych form grabienia że
                  grabiony osobnik tracąc majątek nie traci życia). Również dzisiejsze formy
                  "demokratycznej" władzy są o tyle lepsze od tradycyjnych form że choć różne
                  grupy interesów zagrażają jednostce finansowo, z reguły nie zagrażają jednostkom
                  fizycznie (przynajmniej w tej części świata bo np. w Iraku amerykanie grabią i
                  mordują w tradycyjny sposób, podobnie chińczycy w Tybecie, Izrael w Palestynie
                  itd.).

                  Nałóż na to jeszcze nieubłaganą statystykę i fakt że w dużych i anonimowych
                  grupach (państwa, duże korporacje) ci co mają ostrzejsze łokcie z reguły
                  zachodzą wyżej (kosztem innych oczywiście). Oczywiście że to nie jest w porządku
                  i należy takie zjawiska tępić, jednak musisz mieć świadomość że wynikają one z
                  natury ludzi i że w porównaniu z dawnymi czasami i tak nie jest źle.


                  • bagracz Re: Nie że w porządku - ale zjawisko naturalne 22.03.09, 20:55
                    A prosiłem żebyś nie racjonalizował.
                    Nie lubię jak ludzie racjonalizują swoją niewolę, zazwyczaj zawsze twierdząc, że gdzieś indziej czy w innym czasie było/jest gorzej.
                    Jest coś takiego jak niewolnicza mentalność. Ja tego nie trawię.
                • polarbeer Banksterzy rzadza 24.03.09, 04:42
                  Wszystkie inne grupy nacisku dostaja tylko okruszki.

                  Porownaj np. ile nowo wyczarowanych pieniedzy poszlo do bankow a ile do
                  jakiegokolwiek innego sektora. (Np przemysl samochodowy, ta niby perelka
                  ameykanskiej ekonomi: "Where goes GM there goes America"
    • stoje_i_patrze obama - regulacje 22.03.09, 20:28
      www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=aqlvU5RNdebw&refer=home
      CytatObama to Outline Regulation Changes to Avoid Crisis (Update1)
      Share | Email | Print | A A A

      By Hans Nichols and Alison Vekshin

      March 22 (Bloomberg)
      • bagracz Re: obama - regulacje 22.03.09, 20:48

        Czyli tak jak przewidywałem. Jest nawet gorzej niż myślałem. Od teraz wszyscy będą musieli skakać tak jak FED zagra. Zgarniają bez żenady to co im jest jeszcze potrzebne by bez problemu mieć nad wszystkim kontrolę. Będę miał niezły ubaw przy kolejnych demokratycznych spektaklach dla ogłupianych i ograbianych Amerykanów.
    • stoje_i_patrze odbicie na gieldach? 22.03.09, 20:37
      tak sie zastanawiam - dwa duze niusy powstaly na weekendzie. czy bedzie zatem
      juz jazda TYLKO w gore? ja balem sie o nie udane aukcje skarbu panstw (usa uk
      itd) ale banki zaczely drukowac kase. Teraz wymyslono te plany (tim) - ok
      okradaja podatnika ale liczy sie fakt wplywu na gieldy i sektor bankowy a taki
      powinien byc. okradanie amerykanow to jedno a drugie to gieldy i rynki -
      teoretycznie powinno to sklonic do odbicia. dodatkowo teraz ludziki obamy
      zaprezentuja nowe regulacje i mamy 2 kwietnia nowy zjazd g-20. JESLI nie bedzie
      zadnych odbic i jazdy juz tylko w gore to przestaje jakos wierzyc w jakiekolwiek
      odbicie w ciagu najblizszego kwartalu. albo teraz w ciagu dwoch tygodni to
      pociagna w gore albo cisza na kwartal.

      swoja droga w naszym regionie duzo sie dzialo. nie ma tego w polskich mediach
      (badz bardzo lakonicznie) ale EU przeznaczy (i inne panstwa) mase papierkow na
      ewentualne ratowanie regionu CEE w tym ukrainy. Zatem nawet jak by turcja
      zaczela sprzedawac amerykaskie UST to ma kto je kupic (FED). Innymi slowy robi
      sie wg mnie ŚRODOWISKO do jazdy tylko w gore. Fakt, u nas zapowiadaja sie
      problemy (aukcje obligacji oraz deficyt) i recesja ale wydaje sie ze indeksy juz
      o wiele wiecej nie spadna. majac to na uwadze warto sie zastanowic nad wejsciem
      na gieldy grajac na zwyzki akcji, surowców itd. coraz ciekawiej....
      co do indeksów to jak przebija w usa 820 na S&P to mozna wchodzic w ciemno wg mnie.

      jakies przemyslenia?
      • stoje_i_patrze korekta 22.03.09, 20:41
        w sumie to nie odbicie tylko jazda dalej w gore...
      • vice_versa Re: odbicie na gieldach? 22.03.09, 21:04
        Niedawno uważałeś, że istnieje odwrotna korelacja: każdy bailout
        powoduje spadek kapitalizacji giełd i spadki indeksów.
        Coś się zmieniło???
        • stoje_i_patrze Re: odbicie na gieldach? 22.03.09, 21:50
          drukowanie kasy to zmienilo.
          Dotychczas bylo tak ze kazda podaz obligacji (oraz bailouty) zasysala gotowke z
          rynku. Ostatnie aukcje obligacji UST byly juz zle i szly w bardzo zlym kierunku
          (coraz mniejsza ilosc chetnych (cover to bid ratio) oraz coraz mniejsze
          zaangazowanie FCB w aukcjach) i teraz pojawil sie FED. na razie wykupi obligacji
          za 300 mld. Wg mnie to zdecydowanie za malo ale zakladam ze bedzie drukowal
          dalej i kazda aukcja dojdzie do skutku. Nie zdziwie sie jednak jesli po cichu
          (tzw glosowanie nogami) FCB jak chinskie zaczna sprzedawac obligacje UST FEDowi.
          Zakladam jednak że FED dalej bedzie drukowal bo tak naprawde te 300mld to
          smieszna kwota biorac pod uwage jaka bedzie podaz obligacji w kolejnych kwartalach.
          Dodatkowo FED zdecydowanie zwiekszy ilosc papierów (jak MBS) ktore wykupi od
          graczy co DODATKOWO UWOLNI bardzo duzo gotowki. Uwazam ze w koncu gotowka trafi
          na rynek akcji.

          Co do odbicia to jakie bronie (i amunicja) pozostaly FED i UST? Zakladajac ze
          trzymaja sie swoich regul tzn dalej chca pchac ten system do przodu poprzez
          pompowanie kasy i zwiekszanie dlugow (a zatem nagle FED nie wypali z pozwoleniem
          na banrkuctwo pewnym duzym bankom jak citi albo nie pojda w kierunku np systemu
          opartego na zlocie) to co jeszcze moga zrobic? Wg mnie robia juz praktycznie
          wszystko - od skupowania roznego rodzaju papierów az po drukowanie kasy.
          jednakze tak jak napisalem - jak rynki nie lykna tych niusów pozytywnie i nie
          bedzie odbicia w krotkim terminie, a szczegolnie przebicia 820 na S&P 500 - to
          idziemy na nowe dna. to musi ruszyc bo jak nie ruszy to czeka ich mega depresja
          polaczona z hiperinflacja. kto wie.
          • stoje_i_patrze zachodze w glowe 22.03.09, 21:54
            i co jeszcze moze zrobic FED i UST w RAMACH ICH RAM DZIALANIA? oni beda dalej
            drukowac kase i ja pompowac. co jeszcze moga zrobic? jakies pomysly? Wg mnie
            wszystko juz zostalo rzucone na rynek, wszystko co mieli w rekawie. teraz moga
            tylko zwiekszac skale dzialania (drukowac jeszcze wiecej kasy) i nic wiecej. a
            drukowac beda i to coraz wiecej. 300mld to naprawde smieszna kwota bo to
            zaledwie moze miesiac podazy obligacji amerykanskich, nie wiecej.
            • bagracz Re: zachodze w glowe 22.03.09, 22:13
              Mogą rzucić na rynek odessaną z rynku kasę i wykupić co smaczniejsze kąski na całym świecie. To np. jeszcze chyba nie zostało rzucone na rynek.
              http://research.stlouisfed.org/fred2/data/EXCRESNS.txt
              Jeśli mieli by to zrobić to zaczną w tym tygodniu.
              A potem tylko druk i infalcyjne kasowanie długów. Następny tydzień zapowiada się ciekawie.
            • vice_versa Re: zachodze w glowe 24.03.09, 01:01
              Zwrócę uwagę, że wszystkie bailouty i nadzwyczajne działania FED
              były POPRZEDZANE spadkami giełdy oraz dezinformacjami, jak ta
              Konjorskiego.

              Sprawa jest niesłychanie prosta: im niżej tym większe
              usprawiedliwienie dla nowo wrzucanych bilionów.
              A bez kredytów MUSI być niżej...
              Więc im mniej kredytów, tym więcej kasy podatnika. No to się
              zastanówmy co jest prostsze: zebrać te setki mld w postaci prowizji
              i odsetek, czy poczekać na spadek... Więc mamy freefall przerywany
              rajdami w górę. As simple as that.

              Jestem dziwnie spokojny, że 7ooo-76oo na Dow to jeszcze dużo za
              wcześnie na wieszczenie zwrotu i potencjał wyżymania frajerów
              jeszcze się nie skończył... To jest suckers rally.
              • stoje_i_patrze kubel zimnej wody 24.03.09, 20:25
                wszystko zależy od obligacji. no niemalze wszytko ale dla mnie to wyznacznik.
                jak beda (FED) kupowac to bedzie ok na gieldach, albo inaczej, jest na to duza
                szansa. w tym tygodniu jest bardzo duza ich podaz, az 98mld (bln usa) dolarów.
                40 poszlo dzisiaj. i co???
                komentarz z fed report (nie lubie sie powtarzac):

                CytatMassive indirect bids at Tuesday’s Treasury auctions suggest that the
                Treasury buying panic, far from subsiding, is actually building again. At the
                same time, spreads of Housing Agency paper to Treasuries remained near the
                highest levels of the past several weeks, suggesting no return of market
                confidence there either. That suggests to me that the government went “all in”
                on day’s announcement of the PIPPICK plan by the Treasury. The Fed bought a
                couple billion in Agencies that they announced publicly. As far as other pumping
                they might have done behind the scenes, we’ll have to wait for
                Thursday’s H41 update to know. It stretches credulity to think that the market
                rallied simply due to a “positive reaction” to the Treasury’s latest TARP
                incarnation.


                i to dla mnie kubel zimnej wody i jak tak dalej pojdzie to sie w niedzwiedzia
                zamienie. "szybkie raczki" to klucz do sukcesu na tym rynku, ciagle aktualne. eh.

                poza tym co to jest 300mld z FEDU na aukcje jak w ty tygodniu jest 98 mld?
                powtorze to co wczesniej - zakladam ze fed naprawde bedzie kupowal te obligacje
                i dolozy z 1bln (trillions usa) lacznie albo lepiej. dodatkowo, co sie juz od
                dawna nie zdazylo chinczycy pchaja sie na pierwszy plan krzyczac razem z ruskimi
                (ci zawsze pierwsi) o porzuceniu dolara jako rezerwy. wg mnie fed tym bardziej
                musi kupowac i to znacznie wiecej. te 300mld to sie w miesiac poltora rozejdzie.
                • stoje_i_patrze FED rusza od jutra 24.03.09, 22:03
                  Fed Announces Treasury Purchase Schedule

                  The 10 year note rallied sharply this afternoon when the Fed announced that it
                  would begin its program of purchasing $300 billion of longer term Treasuries on
                  Wednesday. Maturities to be purchased will be in the 7 to 10 year range.
                  Operations will be conducted only with the Primary Dealers. These operations
                  will add cash to Primary Dealer accounts and therefore will add reserves to the
                  banking system. The Fed anticipates 2 to 3 operations per week in attempting to
                  reach its goal of purchasing $300 bilion within 6 months. More information is
                  available on the NY Fed website.

                  I will report on and analyze the possible impacts of these operations when they
                  occur in the Professional Edition Fed Report based on whatever details the Fed
                  makes available.

                  Stay up to date with the machin
      • stoje_i_patrze i jeszcze koniec kwartalu 23.03.09, 09:21
        dodatkowo mamy koniec kwartalu. po rozpoczeciu nowego powinien byc kop bo sporo
        gotowki moze sie znowu rozejsc na kwartal...
      • stoje_i_patrze Atilla ma podobne zdanie:) 23.03.09, 14:39
        xtrends.blogspot.com/2009/03/if-market-can-not-sustain-gains-on-this.html
        If the market can not sustain the gains on this, I believe this piece of news
        will be the beginning of the end. In other word's, if this doesn't work out as
        planned, which I strongly believe it will not, then there will be absolutely
        nothing, not a crust of intervention or any sort of hope whatsoever, left to
        elevate this market.

        I have been waiting for this final try that's destined to fail. This will open
        the door to the final episode in which there shall be no hope but capitulation,
        search for the true fair price of the benchmark. As always, discounting
        mechanism will work its way to the bottom of this cyclical bear and the process
        will not be pretty at all.
    • stoje_i_patrze szczegóły planu z UST 23.03.09, 14:16
      www.treasury.gov/press/releases/tg65.htm
    • stoje_i_patrze Kolejne 25% 23.03.09, 21:08
      i bedziemy miec TO RALLYsmile
      • stoje_i_patrze Re: Kolejne 25% 23.03.09, 21:09
        aaaa PS zamienilem sie krotkoterminowo w byka. siedze troche w FAS troche w
        spolkach surowcowych.
        Zapraszamsmile
        • kolo1974 Re: Kolejne 25% 23.03.09, 22:08
          zapraszasz do szybkiej spekulacji ja tam wole zaczekac na dluzszy trend
          oszczedzajac przy tym zdrowie. jak dlugi zasieg tego ruchu zakladasz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka