Dodaj do ulubionych

księżycowa ekonomia

20.04.09, 22:40
Najpierw twarde, minione, znane fakty.
Socjalizm w wydaniu sowieckim się rozlecial. Głównie z powodu
niewydolności ekonomicznej spowodowanej ignorowaniem i zamazywaniem
sygnałów rynkowych.
Ceny rzadko odzwierciedlały rzeczywistość ekonomiczną.
Zamiast tego były ustalane na naradach i w zaciszach gabinetów.
Na papierze wskaźniki produkcji i PKB ciągle rosły. Podobnie jak
rozjazd między tą kreatywną księgowością a rzeczywistością.

Co mamy dzisiaj?
Tzw. kapitał spekulacyjny oraz banki centralne skutecznie zamazują i
ignorują sygnały rynkowe.
Giełdy nie odzwierciedlają rzeczywistości ekonomicznej.
Ceny szaleją w te i wewte, dyktowane przez paru dużych graczy,
których poczynania bacznie śledzi i kopiuje reszta giełdowego
planktonu.
To powoduje liczne ekonomicznie idiotyzmy w postaci baniek
spekulacyjnych i nietrafionych inwestycji.
Narasta szybkość rozjazdu między rzeczywistością a "rzeczywistością"
papierową.

Wnioski są niepotrzebne. Najlepiej udawać głupka. Tak czyni zdecydowana większość. I w przeszłości i teraz.
ile tym razem bedzie ofiar?
Obserwuj wątek
    • dorota_3 Przeciwnie, normalność 21.04.09, 09:42

      Bagracz, jak na ogół się z Tobą zgadzam, tak teraz uważam, że
      przesadzasz.
      Spekulacja na rynkach żywności to nie jest ŻADNE odkrycie, to
      oczywista oczywistość.

      Ta paralela między systemem sowieckim a kapitalizmem jest
      nietrafiona zupełnie.
      • bagracz Re: Przeciwnie, normalność 21.04.09, 21:56
        Może i nie jest całkiem trafiona ale w tarczy.
        Tu nie chodzi o porównywanie dwóch systemów.
        Tu chodzi o porównanie fikcji na jakich te systemy były/są oparte.
        I nie jest specjalnie ważne z czego tam i tu ta fikcja wynikała.
        Ważne są skutki jakie dla gospodarki niosą fałszywe sygnały
        a jeszcze ważniejsze, jakie są skutki braku prawdziwych sygnałów.
        Nie jest przypadkiem, że oficjalne media mają coraz mniejszą wiarygodność
        a rozziew między tym co podają a tym co się widzi stale rośnie.
        Szczególnie teraz to jest widoczne.
        Takie, jak np. te, głosy są już zupełną normalnością.
        Honestly, I don’t know what those guys are smoking
        Big bank profits are bogus! Massive public deception!

        To nic dziwnego, że Ty uważasz to za normalne a Vice-versa
        zauważa celnie, że tylko usankcjonowano to co od dawna było
        bezceremonialnie praktykowane. W komunie też było mnóstwo udawania
        i prawie wszyscy potrafili z tym żyć a niektórzy czuli się jak ryby
        w wodzie. Ja uważam, że w takiej fikcji nie ma szans na zdrowy rozwój ekonomiczny. I właściwie pewne są następne bańki, marnotrawstwo środków, nietrafione inwestycje, pozorowane ruchy, propagandowe znieczulanie, i kolejne zaklęcia oraz makroekonomiczne
        gusła. Czyli manewry dobrze znane z komuny. To, że zupełnie inne, nie znaczy że nie te same w swej istocie. Czyli wynikające z
        pogłębiającego oderwania się od fundamentów czyli mikroekonomi.
      • polarbeer Re: Przeciwnie, normalność 21.04.09, 23:12
        CytatTa paralela między systemem sowieckim a kapitalizmem jest
        nietrafiona zupełnie.


        Jakos nie moge znalesc miejsca w ktorym Bagracz pisal cos o kapitalizmie...

        Co masz na mysli? Dawanie bankom pieniedzy gdy je rortrwonia? Pozwalanie na
        uzywanie "modelow" do wyceny wartosci? Na manipulacje wszystkich rynkow poprzez
        Open Market Operations? Na swapy walutowe poza mechanizmem rynkowym miedzy
        niektorymi panstwami (z wykluczaniem innych)? Ta liste mozna rozciagac duzo
        bardziej, ale juz tych kilka przykladow pokazuje w jasny spsosb ze zaden
        kapitalizm na zachodzie nie istnieje... Bargacz nie uzyl tego slowa, dlaczego
        wiec wkladasz go w jego usta?

        Co Bagracz opisywal, to inne forma tej samej choroby
      • coondelboory Re: Przeciwnie, normalność 22.04.09, 06:32
        > Ta paralela między systemem sowieckim a kapitalizmem jest
        > nietrafiona zupełnie.

        Ja przepraszam, ale to co się wykuwa w ogniu bieżącego kryzysu to nie jest kapitalizm, przynajmniej nie w sensie jaki znamy.
    • dorota_3 Czy to jeszcze kapitalizm - oto jest pytanie 22.04.09, 10:21

      Słusznie mi Panowie zwróciliście uwagę (zwracam się do wszystkich),
      że z rozpędu nazwałam kapitalizmem coś, co nim w istocie nie jest.

      Niestety, ten błąd myślowy jest już wdrukowaną w powszechną
      świadomość matrycą - degeneracja rzeczywistego kapitalizmu dokonała
      się tak ewolucyjnie, łagodnie i niezauważalnie, że zapomnieliśmy
      zmienić nazwę smile
      Uwalniając ludzi od elementarnej odpowiedzialności za własny los i
      pozwalając na niekontrolowany druk pieniędzy zamazujący sygnały
      płynące z gospodarki realnej dokonano faktycznie dywergencji z
      socjalizmem.

      Problem w tym, że ta powszechnie fałszywa diagnoza spowoduje (już
      powoduje) całkowicie błędne leczenie. Zgon (default) pacjenta wydaje
      sie być nieunikniony. Choć może to i lepiej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka