13.06.09, 00:08
Jesli takie rzeczy pisze onet to swiat sie wali
FED na onecie

Oczywiście Ron Paul jest najbardziej kontrowersyjnym politykiem.
Wystarczy spytać dlaczego i juz mamy definicję kontrowersyjności jak na widelcu. Nie dziwi, prawda?
Czy tylko ja mam takie wrażenie, że coś za dużo się ostatnio dzieje.
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa Re: FED 13.06.09, 06:04
      Co cie dziwi? Kongres zostal wyruchany na kilkaset miliardow dolarow i politycy
      sie wkurzyli. Obecnie Paul ma wiekszosc potrzebna do przepchniecia tej ustawy
      przez izbe i najprawdopodobniej ten audyt sie odbedzie i wtedy okaze sie, czy
      faktycznie FED zakladal te tajne konta w State Street czy nie. Zobaczymy.
      • bagracz Re: FED 13.06.09, 09:58
        Ja się nie dziwię, bo już pisałem wcześniej, że FED ma ograniczoną ilość czasu na poprawę sytuacji. Na razie jednak ten czas jeszcze ma.
        Na razie, na żaden audyt nie ma szans bo na razie FED ma główne siły polityczne w USA w kieszeni i to on de facto rządzi. A nawet jeśli dojdzie to okaże się, że wszystko jest w jak najlepszym porządku.
        Na razie więc są to takie zwykłe demokratyczne przepychanki, które w razie poprawy sytuacji, pójdą całkowicie w niepamięć.
        Ale kluczem jest poprawa sytuacji. Jeśli politycy w USA się zorientują, że FED tak naprawdę nie panuje nad sytuacją i bonusy związane z wysługiwaniem się mu, mają znikomą a może nawet negatywną wartość to nastąpi polityczne trzęsienie ziemi. Nie tylko w USA zresztą. Szanse na taki scenariusz rosną wraz z przedłużaniem się kryzysu i brakiem prespektyw wyjścia z tej sytuacji. Nawet nowa wojna niewiele tu pomoże mam wrażenie.

      • bagracz Re: FED 16.06.09, 00:19
        Bernankes Next Parlor Trick
        W końcu jakieś wyjaśnienie
        Excess Reserves of Depository Institutions
    • bagracz Naprawdę piękna laurka 23.06.09, 22:51
      wszystkie drogi prowadzą do Fed

      Szkoda tylko, że autor ani słowem sie nie zająknął o oczywistych zagrożeniach. Ale rozumiem, że nie musiał, bo takie pytania nie będą zadawane. Podobnie jak prawie nikt nie zadaje oczywistych pytań o odpowiedzialność FED za obecny kryzys.
      Przykro widzieć, że dumny ze swej wolności naród dał się tak wymanipulować.
    • bagracz To jest dobre 25.06.09, 11:54

      Cytat
      This set off a veritable firestorm on CNBC, with various commentators coming in to defend Bernanke.
      None, however, was more odious than Jim Cramer, who said we need "a little less democracy."


      a little less democracy

      What?

      LESS DEMOCRACY Jim?
    • bagracz Bernanke Worried About H.R. 1207 27.06.09, 19:53
      “My concern about the legislation is that if the GAO is auditing not only the operational aspects of the programs and the details of the programs but making judgments about our policy decisions would effectively be a takeover of policy by the Congress and a repudiation of the independence of the Federal Reserve would be highly destructive to the stability of the financial system, the Dollar and our national economic situation.”

      W wolnym tłumaczeniu: Kto chce nas skontrolować jest najgorszym wrogiem USA, dolara i zwykłych obywateli.
      Piękne!
      • bagracz Re: Bernanke Worried About H.R. 1207 27.06.09, 20:22
        Ciekawe jakie będą reakcje i czy w ogóle będą. No to Ron Paul ma ciepło bo dzięki usłużnym mediom, większość Amerykanów chętnie sprzeda wolność za same obietnice.
        Szantaż jest jasny jak cholera. Jak będziecie fikać to was załatwimy.
        Aż trudno uwierzyć, że to się dzieje naprawdę.
      • szczurek.polny Re: Bernanke Worried About H.R. 1207 27.06.09, 23:35
        Walczy o niezależność FED jak niegdyś Balcerowicz o niezależność NBP.
        Tak mi się skojarzyło.
        • bagracz Re: Bernanke Worried About H.R. 1207 28.06.09, 00:03
          Niezależność od bieżącej polityki w osiąganiu statutowych celów jest zupełnie czymś innym niż niepodleganie jakiejkolwiek kontroli, łącznie z licencją na odmawianie udzielania wszelkich informacji jakich się nie chce udzielić.
          Jeśli zaś udzelenie takich informacji demokratycznie wybranym, najwyższym organom, które jakoby rządzą z woli narodu, ma, jak chce FED, grozić zawałem państwa i pieniądza, to po cholerę te zabawy w demokrację?
          Podkreślam, najważniejszych informacji. Czyli co się dzieje tak naprawdę z majątkiem i przyszłością obywateli!
          Jeśli demokracja nie jest w stanie kontrolować takich najważniejszych rzeczy bo, znowu jak chce Beranke, może sobie zaszkodzić, to po po kiego grzyba te wszystkie gadki o tym jakim to jest wspanialym ustrojem?
          Są dwa wyjścia. Albo Berananke ma rację czyli demokracja może być tylko kosztowną fasadą dla rzeczywistych władców. Jeśli natomiast demokracja nie jest tylko fasadą to Bernanke wyjątkowo bezczelnie szantażuje kongres a tym samym cały naród.
          Trzeciej możliwości nie ma i nigdy nie było.
          • bagracz Re: Bernanke Worried About H.R. 1207 28.06.09, 00:19
            I jeszcze ciekawa rzecz mi się nasunęła.
            Jeśli demokracji nie należy dawać pod kontrolę tak istotnych spraw jak majątek jej obywateli to oznacza, że obecnie rzeczywistym władcą USA jest FED a demokratycznie wybrane organy mogą się zajmować, co najwyżej sprawami mniejszej wagi.
            Jeśli natomiast demokratycznie wybierane organy powinny mieć takie uprawnienia to FED jest bandą kryminalistów, którzy postawili się ponad prawem i de facto przejęli władzę w USA.

            I nie jest to jakaś spiskowa teoria tylko logiczne alternatywy obserwowanej sytuacji. Ktoś może widzi jakieś inne logiczne wytłumaczenie tego co się dzieje?
            • polarbeer Re: Bernanke Worried About H.R. 1207 28.06.09, 04:51
              Ty rozumiesz ta sytuacje doskonale.

              Idea, ktora ludnosc przelknela, ze banki centralne powinny byc niezalezne od
              rzadu poniewaz "politykom nie mozna ufac" jest jednym z najwiekszych osigniec
              propagandy. Obecny kryzys doskonale pokazuje ze bankierzy sa jeszcze gorsi niz
              politycy i IM ROWNIEZ NIE WOLNO UFAC!

              Niestety cena za budowanie przyszlosci na falszywych przeslankach zawsze jest
              cierpienie.
          • mookey Re: Bernanke Worried About H.R. 1207 28.06.09, 09:10
            Słowa Bernanke to oczywista groźba wobec legislatywy.

            Ron Paul na swoje stronie informuje co przydarzyło się prez. A. Jacksonowi gdy
            likwidował drugi Bank of USA - bank opłacił poparcie polityczne by zablokować
            nominację Sekretarza Skarbu który miał prowadzić likwidację oraz wstrzymał akcję
            kredytową wywołując kryzys.

            Strach się bać co by zrobił FED gdyby audyt GAO faktycznie miał mieć miejsce.
            • bagracz Re: Bernanke Worried About H.R. 1207 29.06.09, 19:40
              Mish się tutaj nieźle przejechał po Benie.

              Bernanke is a Total Failure Unsuited for Role as Fed Chairman

              Zdaje się, że przekonanie o wszechmocy FED-u ma się powoli ku końcowi i na wiele się tutaj nie zdadzą czołobitne trele w masmediach. Brutalna rzeczywistość powoli odsłania to co nie powinno być odsłaniane.
              • przycinek.usa Re: Bernanke Worried About H.R. 1207 29.06.09, 20:59
                > Mish się tutaj nieźle przejechał po Benie.

                Nie musial. Wszyscy widzielismy. Problemy z pamiecia to moge miec ja a nie szef
                FED. Bernankie jest skonczony. Wszyscy sa przekonani, ze wywieral naciski i
                szantazowal Lewisa. Nie ma niestety bezposrednich dowodow, bo komunikacja byla
                przez osoby trzecie - jak w mafii. Jest wystarczajaco dowodow posrednich, aby
                wszystkich posadzic do wiezienia, Bernankie, Paulsona i Lewisa. Tyle, ze Paulson
                ma list zelazny, he he he.

                Bernankie sie wypiera, ale nikt juz mu nie wierzy.
                Interesujace, ze wszyscy traderzy sa rownoczesnie przekonani o manipulacjach
                rzadu na rynku papierow wartosciowych.
                Panuje powszechna moda gry na late pump.
                Faktem jest, ze to sie moze skonczyc. No ale zobaczymy.
                • pawel-l Re: Bernanke Worried About H.R. 1207 30.06.09, 12:38
                  CytatInflation benefits those with first access to money:
                  governments, banks, and the wealthy. Government benefits when
                  property taxes rise more than wages, banks benefit by borrowing
                  money into existence, and the already wealthy benefit by being next
                  in line for access to cheap money. By the time those low on the
                  totem pole have access to cheap money, asset prices are already
                  through the moon. Moreover, those with enough common sense to avoid
                  the bubbles, get nothing for their money sitting in the bank. The
                  middle class has been ravished by inflation, and Bernanke supports
                  that inflation.


                  Powtarzam to od lat, ale ponieważ jest to wygodne dla polityków i
                  bankowców marne są szanse na zmiany...

                  CytatThe cause of the great depression and the cause of the
                  current depression (yes we are in a depression), is the massive
                  expansion of credit and debt fostered by the Fed itself.


                  To też jest oczywiste dla średnio rozgarniętego człowieka. Niestety
                  całkowicie przemilczane...
    • pawel-l Re: FED 30.06.09, 20:27
      Before he was Chairman of the Federal Reserve, Ben Bernanke was one of the seven governors who sit on the central bank's Board. He began his term as governor in 2002 and soon earned the nickname "Helicopter Ben," from a speech about fighting deflation in which he used the phrase "helicopter drop" of money (the phrase is actually Milton Freidman's, as Bernanke himself duly noted).

      The title of that 2002 speech was "Deflation: Making Sure 'It' Doesn't Happen Here." It was a manifesto of sorts, which spelled out the tools and means of influence the Fed could employ in an anti-deflation policy.

      Seven years hence, that speech is more famous now than it was then
    • drill070 Re: FED 07.07.09, 08:45
      dobrze powiedziane!!!

      kultowe kino
    • bagracz Star Wars 12.07.09, 23:15
      Nie wygląda na to żeby Mish się wygłupiał ze skojarzeniami. Chyba pasują jak ulał. Zgodnie ze scenariuszem, teraz czas na rzeź rycerzy Jedi.

      The Empire Strikes Back - Kohn Warns Congress on Meddling in Feds Affairs
    • bagracz Re: FED 13.07.09, 19:41
      Nastroje wydają się radykalizować

      Raze The Fed

      FED ma chyba coraz mniej czasu. Ujawniane są coraz to nowe przykre fakty i coraz trudniej robić w mediach Bernanke za zbawiciela.
      Tresowany lew zaczyna robić się agresywny wobec tresera.
      Co teraz? Czas na wybicie zębów i stępienie pazurów czy tylko na mocniejszy bat? A może treser zaczyna wpadać w panikę?
    • bagracz Fasada demokracji zaczyna być niewygodna 29.08.09, 10:40
      The Fed on the Defensive

      Proces erozji wpływów FED został rozpoczęty.
      Są tylko trzy rzeczy, które mogły by go zatrzymać.
      Ponowny okres rozkwitu USA, jawne przejęcie całej władzy i wprowadzenie zamordyzmu lub duża wojna, odwracająca uwagę od problemów.
      Realnie patrząc na warunki wewnętrzne i zewnętrzne ponowny okres rozkwitu jest niemożliwy. Medialne wpływy i propaganda sukcesu na długo nie wystarczą wobec skrzeczącej rzeczywistości. Pompowanie kolejnych baniek mających dać złudzenie zdrowia też nie pomoże a zaszkodzi z pewnością.
      Oczywiście przy obecnej fasadzie demokracji można jeszcze długo lawirować i udawać, że przestrzega się jakichś reguł. Ale już widać, że ten okres się zawęża. I to w coraz szybszym tempie.
      Wystarczająco duża wojna musiałaby być chyba na skalę tej II Światowej więc raczej, na szczęście, odpada. Można by ją ewentualnie czymś zastąpić, np jakąś pandemią ale o tym wolę nie myśleć.
      Moim zdaniem jedyne co mogłoby uratować jeszcze obecne elity w USA to krótki okres dużej inflacji, związany z inflacyjnym ożywieniem w gospodarce, a potem reset systemu i wszystko od nowa.
      To "od nowa" oczywiście w dużym cudzysłowie.


      • emaniana dywagacje Re: Fasada demokracji 29.08.09, 11:04
        >Medialne wpływy i propaganda sukcesu na długo nie
        >wystarczą wobec skrzeczącej rzeczywistości.

        Ale gielda wyprzedza wszystko. Zauwaz, ze leciala w dol gdy nic sie nie dzialo w
        realu. Ludzie sie dziwili przez pol roku o co chodzi, gdzie ten kryzys.
        Teraz ludzie pytaja gdzie ta hossa.
        Trzeba sie nauczyc wyczuwac trend i nie kopac sie z koniem.

        Jedno niepokoi. Nie zmienily sie elity, nie zmienily sye sposoby
        • bagracz Skutek wyprzedza przyczynę? 29.08.09, 11:37
          Cytat
          Ale gielda wyprzedza wszystko


          Fizyka naszego świata zwykle nie dopuszcza do zjawiska by skutek wyprzedzał przyczynę. Co prawda fizyka świata finansow jest z pewnością inna ale nie aż tak bardzo.
          Wszystko zależy od obserwatora. I tu i tam.
          Ty i ja należymy do obserwatorów, którzy mogą mieć takie złudzenia ale istotnym jest by zdawać sobie sprawę z tego, że to tylko złudzenie. Wynikające z szybkości rozchodzenia się informacji o zdarzeniach i kierunków jej rozchodzenia. To, że, na dodatek, tą informacją się manipuluje, nie podlega kwestii. Jak również to, że manipuluje się samą giełdą.
          Giełda prawdopodobnie dyskontuje inflacyjne ożywienie przy aktywnej pomocy ze strony sił, którym na tym ożywieniu bardzo zależy. Giełda wie, że im zależy więc nie chce się kopać z koniem, jak napisałeś, tylko zarobić na tej przemożnej chęci.
          • emaniana Re: Skutek wyprzedza przyczynę? 29.08.09, 13:01
            > Fizyka naszego świata zwykle nie dopuszcza do
            >zjawiska by skutek wyprzedzał przyczynę.

            Ale tu nie ma powiązania. To przewidywania i nastroje. Zatem fizyke możesz sobie
            odpuścić.

            Reszta jak widze sie ze mna zgadzasz.
            • polarbeer Re: Skutek wyprzedza przyczynę? 29.08.09, 15:34
              CytatAle tu nie ma powiązania. To przewidywania i nastroje. Zatem fizyke
              możesz sobie odpuścić.

              Reszta jak widze sie ze mna zgadzasz.


              Nie, nie nie!

              Tu nie ma przewidywan, a "nastroje" to chwyt propagandowy. Gielda idzie w gore
              poniewaz FED i inne banki centralne monetyzuja gielde rowniez. Zauwaz ze
              najbardziej w gore ida najbardziej gowniane firmy, zombie ktore istnieja tylko
              dlatego ze dostaja drukowana kase codziennie. Teraz to dofinanowywanie przjelo
              forme zastrzyku z gieldy. To preciez nie ma nic wspolnego z "rynkiem" oprocz
              tego ze kilku "autostopowiczow" sie zalapuje codziennie na kilkuminutowa
              wycieczke. (I ci nappompowani przygoda krzycza o nastrojach!)

              Prawa fizyczne nadal jednak istnieja
      • herr7 czy to nie jest aby skrajny pesymizm? 29.08.09, 15:06
        Ja w Amerykę wierzę, tzn. w ich system kontroli umysłów co jest podstawą
        "liberalnej" demokracji. Rządzący wiedzą, że społeczeństwo to stado, a stadem da
        się manipulować. Tu nie ma żadnych ograniczeń. Jedno wydaje mi się pewne - Obama
        to efemeryda potrzebna dla rozładowania nastrojów. Za trzy lata do władzy wróci
        jakiś WASP i wszystko będzie po staremu...
    • bagracz Dolary mogą zaszkodzić FED-owi? 05.09.09, 07:01
      (End the) Federal Reserve Notes

      Ciekawe czy taki wpadnie mi w ręce smile
    • pawel-l Re: FED 05.09.09, 12:00
      Koniec "federal reserve banknotes" to pikuś, są pierwsze zwiastuny końca FEDu jako takiego

      END OF FED

      Ron Paul’s historic work — how right the establishment is to tremble at its approach — is now #1 at Amazon in books about economic history, economic policy, and the federal government. But it is stuck at #6 in non-fiction bestsellers, and #23 in books overall.

      Most people think of the Fed as an indispensable institution without which the country's economy could not properly function. But in END THE FED, Ron Paul draws on American history, economics, and fascinating stories from his own long political life to argue that the Fed is both corrupt and unconstitutional. It is inflating currency today at nearly a Weimar or Zimbabwe level, a practice that threatens to put us into an inflationary depression where $100 bills are worthless. What most people don't realize is that the Fed
      • dorota_3 Re: FED 05.09.09, 17:48
        Czy link, który podałeś, ma się jakoś do Twojej rady udzielonej w
        innym wątku, żeby zainwestować w dolary (sic!) i w dodatku trzymać
        je w sejfie? smile
        • pawel-l Re: FED 05.09.09, 21:02
          Najbliższe 5 lat to depresja i deflacja na całego.
          Wszystko traci na wartości: akcje, obligacje (oprócz najbezpieczniejszych T-bonds), surowce, nieruchomości itd.
          Masowe bankructwa banków i innych zadłużonych firm.

          Ponieważ najwięcej długów zostało wykreowanych w dolarach to właśnie dolar będzie najbardziej zyskiwał.

          Wbrew obiegowym opiniom FED będzie bezsilny.

          A że system papierowego pieniądza doprowadził do takiej sytuacji to inna sprawa.
          • bagracz Re: FED 05.09.09, 21:29
            Rozumiem, że pisząc o wartości, piszesz o cenach w dolarze, który to będzie zyskiwał, podobnie do UST a FED będzie, na dodatek, wobec takiej sytuacji bezsilny.

            Nie mam pojęcia na podstawie jakiego rozumowania można mieć takie przewidywania. Bardzo jestem więc ciekawy Twoich wyjaśnień.
            • pawel-l Re: FED 06.09.09, 16:57
              To jest chyba dość jasne.
              Będziemy mieli kolejną falę recesji/depresji.
              Podobnie jak w pierwszej fali ceny akcji będą spadały, firmy będą bankrutować itd.
              Przez 2 lata spadków FED był bezsilny. FED jest pionkiem w tej grze.
              W okresie wzrostu na giełdach komentatorzy piszą, że to dzięki rządowi albo FEDowi. Guzik prawda.
              Ruch ku dołowi był taki silny, że musiało przyjść odreagowanie.

              Już kilka razy pokazywałem ten wykres:
              http://www.elliottwave.com/images/marketwatch/Fedfollows012208.gif

              FED podąża za rynkiem. Robi to co chcą usłyszeć uczestnicy rynku. To najwygodniejsze. Jeśli inwestorzy będą się obawiali inflacji to FED będzie musiał podnosić stopy%.

              Dlaczego my ciągle dyskutujemy o US. Bo mimo wszystko jest to najbardziej rozsądny kraj.
              UE i strefa może się rozpaść w 3 miesiące (banki europejskie w gorszej sytuacji niż amerykańskie - dlaczego nikt o tym nie pisze ?), Japonia w rękach 80-letnich staruchów, Chiny kreują swój własny boom kredytowy itd, itd

              Przyjdzie czas na złoto, ale najbliższe lata to krach kredytowy i czas dolara...
              • bagracz Re: FED 06.09.09, 18:18
                Ten wykres pokazuje tylko co FED robił w reakcji na stopy UST.
                Wyjaśnienie, że podąża za rynkiem jest dość płytkie. Dużo nie wyjaśnia. Pokazuje tylko, że FED nie jest wszechmocny jak wielu się wydawało. Dla mnie to nie jest żadna nowość tylko oczywistość.
                Ciekawi mnie natomiast np. dlaczego uważasz UST za najbezpieczniejsze.
                • pawel-l Re: FED 06.09.09, 18:35
                  Ja jestem (aż za bardzo) kontrarian. Jak widzę, że wszyscy mówią o słabości dolara to się zaczynam zastanawiać czy to nie oznacza, że już czas na zmianę trendu. Jeśli wszyscy się go pozbyli to jest już na dnie i jego wartość może tylko rosnąć.

                  Nie wierzę w euro, jena ani juana. Już bardziej w naszą złotówkę (a czemu by nie ?)
                  • bagracz Re: FED 06.09.09, 18:47
                    Ciekawe czy było paru takich co mysleli, że jak dolar Zimbabwe już jest na samym dnie to teraz już tylko może rosnąć.
                    To oczywiście przerysowane jest ale dobrze oddaje ograniczoność Twojego rozumowania.
                    • pawel-l Re: FED 06.09.09, 19:30
                      W marcu było tylko 3% byków na Dow Jonesie. Wiadomo co się stało później. Wszyscy, którzy w panice sprzedawali musieli odkupić akcje po wyższej cenie.

                      A trafienie dna nie jest proste. Ale jak masz właściwe narzędzia to jest łatwiej.
                      • pawel-l Re: FED 06.09.09, 19:46
                        "At just 6 percent bulls on the [U.S. Dollar Index], pessimism toward the dollar’s prospects has grown to the level it was at the March 17, 2008, bottom. Of the survey respondents, 94% think that the dollar will continue lower from current levels
                        • bagracz Re: FED 06.09.09, 20:16
                          My się kompletnie nie rozumiemy.
                          Ty to traktujesz za pomocą zlepku prostych recept w rodzaju Elliota, Kondratiewa i jako contrarianin. Bez rozumienia istoty zachodzących zdarzeń. Dla mnie takie podejście jest zupełnie pozbawione sensu a przede wszystkim nieciekawe.
                          Owszem dolar może pójść w górę ale nie dlatego, że większość się spodziewa, że pójdzie w dół. Wystarczy ponowny zawał jakiegoś dużego banku powodujące ponowne zniknięcie z rynku dużej masy pieniędzy.
                          Ale to już nie może być tak gwałtowne jak poprzednio bo nie da się brać dużo mniej kredytów jeśli już bierze się ich bardzo niewiele
                          a poza tym FED już zmonetyzował pokaźną sumę, której takie wypadki nie ruszą.
                          Jeśli natomiast wybuchnie jakaś finansowa bomba nuklearna, która wymiecie wszystko do czysta to nie będzie do czego uciekać bo dolar zniknie i przestanie być pieniądzem.
                          A poza tym przypadkiem FED musi monetyzować i to tyle w temacie.
                          Jeśli od tego dolar będzie rosnąć tylko dlatego, że 94% wierzy, że będzie tracił na wartości to życzę dalszych szczęśliwych trafień.
                          • pawel-l Re: FED 06.09.09, 20:48
                            To ty niestety myślisz w sposób sztampowy.
                            To nie wydarzenia decydują o nastrojach inwestorów, ale odwrotnie !
                            Najgorsze informacje pojawiają się na dnie. Gdyby to co mówisz było prawdą to ceny spadałyby do zera i rosły do nieskończoności.
                            Pesymistycznie nastawieni inwestorzy nie kupują akcji, nie inwestują w domki i nie zaciągają kredytów. Spadki na giełdzie, spadek PKB, bankructwa banków, złe informacje w gazetach o zatrudnieniu są skutkiem złych nastrojów społecznych.
                            Dziennikarze dopasowują swoje artykuły do aktualnej sytuacji !
                            Jak spada to wyszukują negatywne info i odwrotnie. Albo napiszą, że pomimo ...
                            Można boki zrywać obserwując tą zabawę.

                            Nie będzie finansowej bomby nuklearnej. Będzie "normalna" depresja z deflacją.
                            Fed może i będzie chciał, ale po pierwsze inwestorzy (Kongres, chiński BC itd) mogą mu przeszkadzać, a po drugie to może potrwać.
                            • cojestdoktorku Wszystko w rękach Boga 06.09.09, 21:16
                              znaczy chiałem powiedzieć FED-u
                              jeśli sie upra to nie bedzie żadnej deflacji
                              czy może braknąc piasku na pustyni?
                              teoretycznie może, bo jest go ograniczona ilość

                              czy FED-owi może zabraknąc dolarów?
                              nie
                              bo ich mozna wydrukowac w nieograniczonych ilościach
                              zabawne jest to że to tak poszukiwany towar skoro jest jedynym
                              (oprócz innych walut) którego można dostarczyć nieskończona ilość

                              tak więc jeśli FED zechce to wypłaci kazdemu amerykaninowi milion
                              dolców juz jutro
                              a co zabroni im ktoś?
                              chińczycycy pomarudza troche i na marudzeniu sie skonczy
                              niby głupi pomysł ale przeciez jakiś czas temu juz rozdawano dolary
                              w stanach tyle że na razie nie po milionie na łebka
                              żeby ładniej wyglądało mozna to nazwać "stymulacja popytu
                              wewnetrzengo" i każdemu obywatelowi wypłacac po 10tys dolców na
                              miesiąc...i co bedzie deflacja? smile

                              jeśli chodzi o dolara FED jest Bogiem bo tak jak Bóg rozmnozyl
                              ponoć chelb i ryby tak samo FED moze rozmnozyc dolary
                              jeśli tylko taka będzie jego wola smile


                              • bagracz Re: Wszystko w rękach Boga 06.09.09, 21:37
                                Dollar is funny money

                                Teoretycznie masz rację.
                                Problem w tym, że FED nie może zniszczyć ot tak sobie dolara bo to jego główna broń, narzędzie i środek zdobywania i utrzymywania władzy. Dlatego zrobią wszystko by go podtrzymać przy życiu. Nawet kosztem amerykańskiej gospodarki i obywateli. Dopóki nie przygotują alternatywy.
                                • cojestdoktorku Re: Wszystko w rękach Boga 06.09.09, 23:45
                                  oczywiście przesadziłem jesli chodzi o cyfry
                                  w każdym razie moga zadrukowywac deflację w jakiś cywlizowany
                                  sposób - utrzymując określoną ilośc pieniądza na rynku i
                                  dodrukowując tyle ile trzeba, pytanie czy sa to w stanie
                                  precyzyjnie robić?
                                  na pewno wydaje im sie ze tak i być moze maja rację skoro mają tyle
                                  atutów w ręku - programamy które potrafia "popychać" indeksy
                                  giełdowe w kierunku który uwazaja za słuszny, skoro są w stanie
                                  otworzyć taka ilośc krótkich jaka jest im potrzebna do utrzymania
                                  ceny złota jaką uważaja za słuszna, itp itd
                            • bagracz Re: FED 06.09.09, 21:25
                              Jeśli rozumowanie w kategoriach logiki zdarzeń jest sztampowe to jak najbardziej. Myślę sztampowo. I nawet bardzo sobie to cenię.
                              Jeśli wszystkim sterują nastroje inwestorów jak twierdzisz a takie rzeczy jak monetyzowanie długu, nadmierne wydatki, deficyty budżetowe itp. są tylko wynikiem tych nastrojów to wolę pozostać w swoim świecie fikcji gdzie skutek wyprzedza przyczynę niż w takim realu gdzie skutek czyli nastrój powoduje wszystkie realne zdarzenia.

                              I nie przeczę, że może się tak czasami zdarzyć. Ale to nie znaczy, że na tym opiera się świat finansów. Jeśli tego uczy Elliot to był albo kretynem albo niezłym hochsztaplerem.
                              Wybieram zdecydowanie to drugie.
                              • pawel-l Re: FED 07.09.09, 07:50
                                Czy w związku z ogłoszeniem 52 mld deficytu w Polsce, giełda albo
                                złotówka wzrośnie czy spadnie ?

                                Jakie wydarzenia spowodowały umocnienie zł (do 2zł/$) a jakie jej
                                osłabienie (do 4zł/$). Dla ułatwienia dodam, że nie miało to związku
                                ze spadkami na giełdach.
                                • pawel-l Re: FED 07.09.09, 12:40
                                  Szkoda że nie zainwestowałeś wbrew sobie - zarobiłbyś.

                                  Po rewelacjach Rostowskiego: GPW w górę, złoty stabilny

                                  Na rynku walutowym jak na razie nie sprawdzają się prognozy
                                  ekonomistów wieszczących ostry spadek złotego w reakcji na
                                  ujawnienie przez ministra Rostowskiego wielkiej przyszłorocznej
                                  dziury budżetowej. Złoty jest stabilny
                              • pawel-l Re: FED 07.09.09, 09:39
                                bagracz napisał:

                                > a takie rzeczy jak m onetyzowanie długu, nadmierne wydatki,
                                deficyty budżetowe

                                W Polsce mamy deficyty budżetowe i nadmierne wydatki od 20 lat. W
                                tym czasie mieliśmy ze 3 hossy i tyleż bess. Wzrosty złotówki i jej
                                spadki.
                                Nie ma prostej korelacji między tymi sprawami.
                                Tak samo jest w US.
                                Znacznie lepiej obserwować nastroje inwestorów bo z nich można
                                odczytać gdzie tworzy się następny bąbel niż ze wskażników gosp.
                                które przewaźnie podawane są z opóźnieniem są zakłamane i ignorowane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka