Dodaj do ulubionych

Hossa na emerging markets

29.06.09, 21:34

Wpadł mi w oko kilka dni temu taki wykres :
miniurl.pl/49804

I (w połączeniu z odświeżonym wątkiem Przycinka o pogłębianiu się
kryzysu) skłonił do zastanowienia - czy faktycznie istnieje jakieś
excess liquidity i czy przypadkiem nie manifestuje się od
jakiegoś czasu na rynkach...

prudentinvestornewsletters.blogspot.com/2009/06/asian-emerging-market-momentous.html

Czyżby pierwsze tchnienie (a może wręcz antycypacja) rodzącej sie
inflacji? Sceptykom polecam cytowane w powyższym artykule stadia
cyklu wg. G.Sorosa.
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa Re: Hossa na emerging markets 29.06.09, 22:19
      mozliwe. Wszystko jest mozliwe.

      Technicznie na wykresach hossa. Dzisiaj interesujaca transakcja na zamknieciu na
      BAC. 32 miliony akcji zaplacono w gore. W ogole to jest tajemnicza spolka ten
      Bank of America. Tam jest duzo kupna od pewnego czasu. To nie wyglada na kupno
      portfelowe, bo idzie wbrew innym spolkom. JPM i WFC sa pod tym wzgledem troszke
      niedoszacowane. Moze faktycznie teraz bez konca w gore? Kto wie? Hossa? Ha ha ha ha.

      wyglada tez na to, ze FED pompuje pieniadze w rynek a Azjaci nie chca juz
      kupowac USD, wiec gdzies musza swoje pieniadze wpompowac. To jest kapitalne w
      tym sensie, ze nie wiadomo kompletnie co sie z tego wykluje.

      Wyglada na to, ze nadeszly czasy, kiedy o rynku zaczna decydowac nie produkcja,
      ale wyprodukowane przez wielkich manipulatorow papiery wartosciowe. -)

      Ja nie wierze w inflacje w momencie dalszego kurczenia sie rynku.
      Inflacja moze bedzie, a moze nie - ale wedlug mnie to ona bedzie grozna wtedy,
      kiedy FED nagle zacznie zdejmowac rezerwy z rynku i podniesie bankom rezerwy
      obowiazkowe. Dopoki widze komunikaty, ze FED kupuje obligacje i trwoni pieniadze
      na lewo i prawo - to znaczy, ze zadnej inflacji nie bedzie. Najwyzej wzrost na
      gieldzie.
      Zaczne sie bac o inflacje, jak zobacze, ze FED cofnie bankom forse.
      I ostatecznie nie grozi nam inflacja, dopoki w Chinach nadal ludzie pracuja za
      grosze. Na razie mamy taka dziwna rownowage, gdzie nie wiadomo o co chodzi, nie
      wiadomo co sie stanie a nic sie nie dzieje.
      Poczekam do wybicia. Jak bedzie inflacja, to bedzie silne wybicie. Bedzie sie
      oplacalo poczekac.
    • herm-es28 Re: Hossa na emerging markets 30.06.09, 13:41
      Nie ma i nie będzie żadnej inflacji ale utrzymujące sie wysokie ceny żywności i
      705 spadek cen nieruchomosci i ich wynajmu. To samo z akcjami. Deflacyjne
      podskoki indeksów dokładnie jak w Japonii. Wiem ile wynosi przeciętny utarg z
      przecietnej piekarni w moim mieście. Uwierz mi branża defensywna tez nie ma
      lekko i jedzie na granicy opłacalności. Chyba, że drukowany pieniądz wyleje się
      na rynek surowcowy i ostatecznie zadusi popyt podnosząc koszt dzialalności firm.
      Wtedy po całkowitym kolapsie nastąpi odbudowa z mocna inflacyjna zwyżka na
      początku cyklu.
      • bagracz Re: Hossa na emerging markets 30.06.09, 18:29
        Wszystko pięknie ale jednego nie mogę zrozumieć.
        FED kupuje obligacje czyli monetyzuje dług USA. To jest fakt. Nie znamy skali tego zjawiska bo do oficjalnych danych trudno dzisiaj mieć zaufanie. BRIC ogłosił de-dolaryzację wzajemnej wymiany handlowej i dywersyfikację rezerw. Wnioski są proste. Skala monetyzacji musi ulec zwiększeniu. Tym bardziej, że cały czas spada baza podatkowa a nie widać cięć w wydatkach i dług ciągle rośnie.
        Jeśli USA nie muszą monetyzować tego długu to poproszę o wyjaśnienie dlaczego nie będą musiały tego robić. Jeśli nie ma takiego wyjaśnienia to oznacza, że ilość dolara na rynku będzie się zwiększać przy kurczącym się zapotrzebowaniu na niego.
        Już teraz widać oznaki tego procesu. A kapitał spekulacyjny może być gwoździem do trumny dolara bo to on pierwszy zacznie się go pozbywać w charakterystyczny dla siebie sposób.
        Nie wiem czy można pisać o bańce na dolarze ale deflacyjne warunki jakie stworzył są jakby lustrem, odwrotnością, w którym odbijają się wszytkie poprzednie bańki. To jest gra ze znanym wynikiem. Nie znany jest tylko rozmiar tego wyniku i kiedy nastąpi koniec meczu.
        • emaniana Re: Hossa na emerging markets 30.06.09, 22:40
          >Jeśli USA nie muszą monetyzować tego długu to poproszę
          >o wyjaśnienie dlaczego nie będą musiały tego robić.

          To proste. Amerykanie są bogaci i zaczęli oszczędzać. Osczędzac jak sto50. I
          tyle. Póki nikt nie zacznie WYZBYWAC sie obligacji nic nie bedzie.

          Ale cios i tak bedzie z innej strony. Niemcy zbankrutują. ale to zupełnie inna
          para kaloszy
          • bagracz Re: Hossa na emerging markets 30.06.09, 23:06
            Jeśli masz na myśli zwykłych Amerykanów to może i tak. Ale mnie chodziło o wydatki rządowe. Tu niespecjalnie widać oszczędności.
            Budżet się nie domyka i to bardzo mocno. Trzeba pożyczać i to dużo.
            Niedługo może zostać tylko pożyczkodawca ostatniej szansy czyli FED.
            Pytanie jest tylko takie czy USA wpadnie w pułapkę spirali coraz większych pożyczek czy uda im się tego uniknąć. Nie da się zadłużać w takim tempie bez końca. To jest fizycznie niemożliwe. Zarówno jeśli chodzi o fizykę świata finansów jak i naszego.
            Dziś czytałem głosy z różnych stron by FED-owi dać uprawnienia do wypuszczania własnych papierów. Bo tego narzędzia jeszcze nie mają. Co to oznacza? Kolejna sztuczka ze sciąganiem nadmiaru pieniądza z rynku bez nominalnego powiększania dlugu USA?
          • szczurek.polny Re: Hossa na emerging markets 30.06.09, 23:41
            > Niemcy zbankrutują. ale to zupełnie inna para kaloszy
            Zgadzam się. Niemcy staną przed dylematem: albo wyjść z Euro (i z Unii), albo
            zbankrutować. I najprawdopodobniej wybiorą to drugie.

            Ostatnio Niemcy zrobili fajną propagandową podpuchę z tym wpisaniem zakazu
            deficytu do konstytucji (bodajże od 2013). I równocześnie, po cichu
            zapowiedzieli rekordowe deficyty na 2009, 2010 i 2011.

            Będzie jazda...
      • dorota_3 Re: Hossa na emerging markets 01.07.09, 10:24
        Właśnie wydaje mi się, że drukowany pieniądz już wylewa się na
        rynki, w tym surowcowe.

        Przekonuje mnie teza, że może współistnieć deflacja na
        jednych aktywach z inflacją na innych. Nie potrafie inaczej
        wytłumaczyć tego, co sie dzieje na EM i surowcach.
        Pytanie, jak długo taki stan może trwać.
        • herm-es28 Re: Hossa na emerging markets 01.07.09, 11:40
          Tak Dorota. Inflacja na jednych aktywach (rynek surowcowy) to efekt ewolucji
          pieniądza w stronę formy elektronicznej. Im szybszy i większy obieg wirtualnej
          kasy na rynkach finansowych tym wolniejszy obieg gotówkowy w realnej gospodarce
          i postępujący z tym proces deflacji. Warto poczytać Jokera z blogu PK. On dobrze
          pisał o proporcjach w wycenie dóbr podstawowych do dóbr wyższego rzędu w
          oderwaniu od nominalnych wartości. Nie można wywołać inflacji w realnej
          gospodarce obracając coraz szybciej coraz większą kasą w wirtualnym świecie.
          Jedno musi podąrzać za drugim tak aby uboczny efekt w postaci kryzysu był jak
          najmniej dotkliwy. Za mało velocity i za duże braki pieniądza w realu w
          porównaniu do rosnącej przez ostatnie kilkanaście lat akcji kredytowej. Wszystko
          potrwa tak długo dopóki wycena dobro podstawowe (chlebek) do wyceny
          (nieruchomości i jej wynajmu oraz opłat związanych z kosztami firm) nie osiągnie
          proporcji pozwalających na bardziej zyskowne prowadzenie interesu. Biorąc pod
          uwagę to co wyprawiają władze w obronie rynku deweloperskiego NIK i urzędy
          kontroli i ochrony konsumentów w imię ochrony strategicznych sektorów gospodarki
          proces dostosowawczy potrwa od kilku do kilkunastu lat.
          • bagracz Re: Hossa na emerging markets 01.07.09, 21:41
            Velocity w Zimbabwe w końcowej fazie hiperinflacji było prawie żadne w miejscowej walucie bo nikt jej już nie traktował poważnie. I jakoś nie zyskała na wartości z tego powodu. Jeśli pieniądza nie ma na rynku to przestaje być pieniądzem. Właśnie taki proces obserwujemy teraz na dolarze w wymiarze międzynarodowym. I niekoniecznie oznacza to wzrost wartości.
        • szutnik Re: Hossa na emerging markets 01.07.09, 13:12
          > Właśnie wydaje mi się, że drukowany pieniądz już wylewa się na
          > rynki, w tym surowcowe.
          Ależ tego pieniądza jest stosunkowo mało.Wzrosty wyraźnie
          dotyczą wybranych rynków towarowych i np. aluminium czy gaz
          ziemny (natural gas)wogóle w nich nie uczestniczą, co czyni całą
          sprawę mocno podejrzaną. To raczej jest klasyczna tzw. "hossa echa"
          (czyli duże odbicie w ramach bessy, mylnie brane przez inwestorów za
          nową hossę, tzw. fala B wg Elliotta)

          Poza tym, nadal jesteśmy w środowisku deflacyjnym i to jest poza
          wszelką dyskusją - wystarczy spojrzeć na wykresy Global Liquidity
          pod tym linkiem:
          www.nowandfutures.com/key_stats.html#tic
          Zagraniczne banki centralne przekazują wyraźnie mniej dolarów na
          rachunki, prowadzone przez FED (wniosek - dostają ich znacznie
          mniej), czyli tu się nic nie zmienia od jesieni '08 - globalna
          płynność wyraźnie spada i to pomimo wielkich zastrzyków pieniądza do
          systemu.

          > Pytanie, jak długo taki stan może trwać.
          Względnie krótko - kilka miesięcy. Nic nie spada w linii prostej w
          dół, tak samo, jak nic nie rośnie prostą linią w górę.
          Kilkumiesięczne korekty w kilkuletnich trendach to nic
          nadzwyczajnego. Po prostu końcówka zeszłego roku zepchnęła ceny zbyt
          szybko za nisko i to jest zwykłe odreagowanie tego faktu.
    • pawel-l Re: Hossa na emerging markets 01.07.09, 13:20
      A może raczej czeka nas hyper-deflation ?

      In Ireland prices are collapsing at a 4.7% rate. In the United
      States, they are falling at 1.3% annually - their biggest drop in 59
      years.

      "...the inflationary effects of the new money are being fully
      offset, or more than offset, by the far-reaching and long-lasting
      impact of household debt repayments. Whether it's voluntary
      frugality or under the coercion of creditors, Americans have
      abruptly switched from living beyond their means to saving more and
      working down the debts they incurred during the bubble years."

      The feds' money machine is broken. They can add reserves. But they
      can't turn the reserves into price inflation at the consumer level.
      Result: deflation...maybe hyper-deflation. But far from eliminating
      the danger of hyperinflation, falling prices practically guarantees
      it. In other words, it's not inflation we worry about; it's the lack
      of it. Unable to stimulate inflation in the usual way, the feds are
      forced to resort to extraordinary measures.

      Only central banks with their backs against the wall - like Germany
      in the '20s...Argentina in the '80s...and Zimbabwe in
      the '00s...would dare to risk hyperinflation. But if its efforts to
      produce mild inflation don't work, the United States will eventually
      be in the same desperate position.
      • przycinek.usa Re: Hossa na emerging markets 01.07.09, 21:53
        tak. to jest bardziej prawdopodobne jak hossa surowcowo papierowa.
        Bo Chiny wlasnie osiagnely kres magazynowy w zakresie zakupow surowcow i metali.
        Ja osobiscie sklanialbym sie wlasnie do tego scenariusza. Czyli spadek popytu na
        rynku surowcow wskutek wzrostu kosztu magazynowania. To samo dotyczyc bedzie
        ropy. Potem nastapi oczywiscie zalamanie rynku dlugu, bo nie ma szans na to, aby
        takie ilosci gotowki zciagac do skarbu panstwa i zeby od tego kryzys sie
        skonczyl. Wrecz przeciwnie. Na rynku brakuje gotowki, a oni ja zabieraja i daja
        biednym. -) Od tej ilosc obligacji nie ma ucieczki i to bynajmiej nie dziala
        inflacjogennie.

        Logika wskazuje bezwzgledny spadek wszystkiego. Niestety.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka