marcinlet
15.07.10, 08:27
Pokojowo nastawiony Zakon Krzyżacki pragnął ewangelizować pogańskich Litwinów.
Zakonnicy starali się czynić to pokojowo, bez żadnego przymusu. Litewskie
dzikusy pogardziły Słowem Bożym i odwdzięczały się Krzyżakom grabiąc, a nawet
mordując niewinnych misjonarzy.
W końcu Litwa postanowiła wydać wojnę Krzyżakom. W tym celu postanowili
sprzymierzyć się z silniejszą sąsiednią Polską. Plan był następujący:
postanowiono połączyć oba kraje unią (a tak naprawdę to wcielić Polskę do
Litwy). Na tronie polskim osadzony został niejaki Władysław Jagiełło, a ożenił
się z panującą ówcześnie młodziutką Jadwigą, z czego ta niepomiernie się
ucieszyła ponieważ odczuwała pociąg do mężczyzn w zaawansowanym wieku.
Krzyżacy czując co się święci wysłali do Jagiełły delegację. Mianowicie
przysłali mu dwa nagie miecze na znak rozbrojenia i pokojowych zamiarów. Dziki i
nieokrzesany Jagiełło nie zgodził się na pokój.
Tak więc rozpoczęła się jedna z najbardziej haniebnych wojen w dziejach Europy.
Do decydującej potyczki doszło pod Grunwaldem. Wojska litewsko-polskie wraz z
tatarskimi i innymi dosłownie osaczyły Zakon Krzyżacki. Ci ostatni jednak
bohatersko się bronili, przestrzegając wszystkich zasad sztuki rycerskiej.
Oczywiście koalicji antykrzyżackiej ani w głowie było przestrzeganie kodeksu
rycerskiego. Polacy i reszta unikali walki twarzą w twarz, napadali od tyłu.
Wyjątkowym okrucieństwem „wsławił” się niejaki Zawisza, ze względu na nawet jak
na tamte czasy małe dbanie o higienę osobistą zwany Czarnym. Tchórzliwy Jagiełło
nawet wcale nie walczył, ale obserwował bitwę z bezpiecznej odległości, pod
pozorem wydawania rozkazów, których i tak nikt nie słyszał i nie słuchał. O ile
Jagielle nawet włos z głowy nie spadł, to niestety poległ wielki mistrz
krzyżacki Ulrich von Jungingen.
Zakon poniósł więc klęskę militarną (lecz moralne zwycięstwo). Jednak nie udało
się zdobyć samego Zamku w Malborku, a sam pokój w Toruniu na niewiele się
koalicji antykrzyżackiej zdał. Polaków potępili sam papież oraz cesarz Zygmunt
Luksemburczyk. Na szczęście jakiś czas potem powstały Prusy i przy pomocy Rosji
oraz Austrii sprawiedliwości stało się zadość.