artjomka
06.04.11, 20:27
Kiedy kolonialisci francuscy czy angielscy realizowali swoja strategie ubezwlasnowalniania narodow przez nich okupowanych – zaden z okupantow nie pytal o legalnosc tego typu dzialan.
Kiedys ale miejscowe elity uswiadomily swych wspolbraci, iz przyklaskiwanie i cieszenie sie z wyzysku, podziekowania za mozliwosc tanczenia i spiewania przed okupantami w swych strojach ludowych, to nie to, na co zasluzyli.
I zaczela sie Algeria, Kongo czy inne ruchy wolnosciowe.
Polacy krzyczeli glosno o antykolonializmie i wyzysku – mimo, ze sami mieli tez kolonie Gornym Slaskiem zwana.
Przy rabunku skarbow tej ziemi zarobic dali, dla Zespolu Piesni i Tanca Slask pseudofolklorystyczne piosenki pisac i spiewac pozwalali – talony na malego fiata dawali – i mysleli, ze tak bedzie zawsze.
Ze kiedys Slazacy zapomna kim sa i beda reagowali na komendy polskiego pana ...kto ty jestes...Polak maly.. merdaniem ogonkiem.
Teraz sie cos zmienilo – czego polscy okupanci jeszcze nie pokapowali. Maly czlowieczek o malym rozumku wytacza antyniemieckie dziala i opluwa Gornoslazakow.
A inni sie dziwia, jak to Hanysy moga byc tak niewdzieczni swym panom. I pluja na nich – jak ich weilkie malenstwo.
Ale juz nie dlugo! Bo jezeli Polacy jeszcze umieja logicznie myslec, to chyba zrozumieja, ze my Slazacy nie akceptujemy, dalej grac role ....ja czarna gornik, spod Bytomia..
Pyrsk! 05.04.2011