eres2
15.12.12, 20:48
Walter Müller, młody rentgenolog ze Stuttgartu, uzyskuje w r. 1927 - dzięki posiadanej doskonałej opinii i listom polecającym - w szpitalu w Waiblingen stanowisko ordynatora oddziału wewnętrznego. Po kilku miesiącach żeni się z lekarką tego samego szpitala, z Marianną Minges, tworząc ogólnie podziwianą idealną parą małżeńską.
Müller, będąc fanatycznym nazistą, sam siebie określa mianem „człowieka władzy” ("Herrenmensch") i „nadczłowieka” ("Übermensch"). Jest aktywnym członkiem SA, później Allgemeine SS. Za sprawą Müllera jego szpitalny żydowski kolega-lekarz Mowscha-Aisik Friedmann został zadenuncjowany do gestapo, usunięty ze szpitala i zmuszony do opuszczenia miasta, zgodnie z cyniczną nazistowską zasadą o "zachowaniu czystości rasy i eliminacji wszelkiego rodzaju tzw. ciał obcych”.
27. czerwca 1933 r. Walter Müller wezwany został do pilnego stawienia się w starostwie. Tam dowiaduje się, że jego ojciec, którego nigdy nie poznał, jest Żydem. Müller doznaje szoku.
Tego wieczoru małżonkowie Müller mają udać się do opery w Stuttgarcie. Müller tłumacząc się pilnymi obowiązkami w klinice, prosi swoją żonę, by zechciała udać się do opery w towarzystwie zaprzyjaźnionego SS-mana. On sam pisze list i w strumieniach deszczu jedzie swoim autem nad łąkę na skraju miasta, siada pod drzewem, wypija z przywiezionej flaszki parę łyków koniaku, przykłada pistolet do serca i wypala.
„W moim pochodzeniu znaleziono włos”, pisze w liście pożegnalnym do swojej żony Marianny. Przeto musi on położyć swojemu życiu kres. „Jeszcze tylko porcyjkę wypiję, poczym wszystko potoczy się gładko”. Wyraża wiarę w zmartwychwstanie i że następnym razem „moje atomy ułożą się w szczęśliwszą mieszaninę”. W ostatnich zdaniach listu nakazuje swojej żonie: „Bądź we wszystkich Twoich działaniach i poczynaniach narodową socjalistką, tak jak ja, który mimo wszystko umieram jako SS-man.”
Nazista Müller miał wspaniały esesowski pogrzeb, ale jego szczątki do dziś nie zaznały w Waiblingen spokoju.
Walter Müller był nieślubnym synem Berty Müller. Jego matka była pracownicą żydowskiego przedsiębiorcy i posiadacza majątku Hermanna Dreyfusa. Matka Waltera nie ujawniła nazwiska rodzonego ojca Waltera. W 1913 r. dwunastoletni Walter został adoptowany przez swoją ciotkę i jej małżonka. Tu spędził dzieciństwo i zdobywał nauki. Gdy jego opiekunowie zmarli, formalnym jego opiekunem został rodzony ojciec - Hermann Dreyfus.
P.S. Sprawa Waltera Müllera stanowi w Waiblingen niezmiennie przedmiot gorących debat i sporów między tą częścią mieszkańców, którzy uważają esesmana Müllera za sprawcę a tymi, którzy widzą w nim ofiarę nazistów. Debatę zaognił ostatnio temat tzw. „Stolperstein”* dla Waltera Müllera. Jedni chcieliby upamiętnić Müllera takim właśnie pamiątkowym „kamieniem” jako ofiarę nazizmu, inni uznają ten zamysł za uwłaczający ofiarom holokaustu.
Więcej: de.wikipedia.org/wiki/Walter_M%C3%BCller_(SS-Mitglied)
www.lehrer-online.de/dyn/bin/675522-675587-2-juedischer_ssmann_ab_2.pdf
Herr Walter Müller (fotka): www.faz.net/polopoly_fs/1.557754!/image/4085160751.jpg_gen/derivatives/default/4085160751.jpg
*)Stolpersteine [kamienie pamięci (kamienie, o które się potykamy)]. pl.wikipedia.org/wiki/Stolperstein
www.google.pl/search?q=stolpersteine&hl=pl&tbo=u&tbm=isch&source=univ&sa=X&ei=5XnMULjyG-uO4gTdzoCgBw&ved=0CDkQsAQ&biw=1280&bih=648