grba 09.05.14, 15:10 Rosyjskie Ministerstwo Obrony po najnowszych badaniach podało nową liczbę zabitych: 8 milionów 668 tysięcy 400 osób. Liczba zabitych urosła o 1,5 mln. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jeepwdyzlu 4 razy zaniżone 09.05.14, 18:56 ale jaja :-) 28 milionów strat armii czerwonej oczywiście są w tym ranni (ale stosunek zabitych do rannych jest w AC największy na świecie) plus 14 mln cywilów razem - 42 mln Źródło: Prawy i mity wielkie wojny ojczyźnianej - Sokołow 150 stron analizy - naprawdę robi wrazenie... Przy okazji - Niemcy - straty na froncie wschodnim 2,7 mln jeden Niemiec eliminował z walki DZIESIĘCIU Rosjan - statystycznie przez całą wojnę.... jeep Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: 4 razy zaniżone 09.05.14, 22:59 Te 42 mln to zabici i ranni Zabitych było 34 mln (żólnierzy i cywilów) - 28 mln "zabrakło" w spisie z 46 w stosunku do spisu z 40 - a zsrs wchłonął nowe terytoria - np zabrane Polsce... W sumie Rosjanie nie chcą wiedzieć jak było naprawdę - to było dziś widoczne.. Kochają swoje mity. Niestety - dla nas - skrajnie niebezpieczne... jeep Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Władimir Adolfowicz Putler i Sowdepia-bis 11.05.14, 01:51 Sowdepia straciła, wedle ostrożnych rachunków, 30 mln ludzi (nie wnikam w tej chwili, ilu zabitych przez Niemców, ilu zmarło z głodu i chorób, ilu zabili sami). Przypomnę to, co napisał gen. Gehlen w swoich pamiętnikach. W bolszewii, u progu wojny, ludzie młodzi, tj. do 21 lat, stanowili 50% społeczeństwa. Najliczniej reprezentowane były roczniki NEP-owskie. II W. Św. oznaczała zagładę całego pokolenia początku lat 20-ych (jakby pokolenia Kolumbów - przekładając na naszą terminologię). Pytam zatem: co to było za zwycięstwo? Na jakiej zasadzie od 1945 r. hucznie obchodzi się tam "Dzień Zwycięstwa"? Przecież to dzień klęski i żałoby narodowej powinien być! Przywódcy Sowdepii przepieprzyli wszak całe pokolenie! W 1941 r. stracili całą 10 mln armię gromadzoną przez lata. W roku 1942 przepieprzyli kolejną armię improwizowaną, w 1943 ... Dlaczego? Ano dlatego, że Stalin i s-ka, w wyniku błędnych kalkulacji, wpakowali kraj w straszliwą wojnę, która powinna była skończyć się klęską, a dla nieudacznych przywódców - szubienicą. Aby tak się nie stało, ci przywódcy, rękami narodu, musieli tę wojnę wygrać - za wszelką cenę. To znaczy, żadna cena zwycięstwa, a raczej jego pozorów, nie była za wysoka. Mało tego, należało tym sowieckim gamoniom wmówić, że oni wojnę wygrali, że 9. maja obchodzi się kolejne rocznice... I ci gamonie w to wierzą, dlatego wcale mi ich nie żal. Gorzej, że oto pojawił się Władimir Adolfowicz Putler, który marzy o Sowdepii-bis, nie bacząc na to, że nawet w razie powodzenia, będzie ona mieć dokładnie te same wady i skończy się dla Rosji tak samo jak WSZYSTKIE wojny od schyłku XVIII wieku (przeanalizujcie historię Rosji i Europy. Rosja przegrała wszystkie wojny w ciągu ostatnich 200 lat, a jeśli nawet nie przegrała, np. z Turcją, to i tak musiała rejterować pod naciskiem innych mocarstw. No ale na jakiej zasadzie oczekiwać geniuszu od przywódcy, pułkownika KGB, czyli aparatczyka średnio-niskiego szczebla, czyli niemającego dostępu, w swoim czasie, do tajemnic, a więc niewiedzącego, dlaczego upadła pierwsza Sowdepia? Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Znamienna reakcja putlerowców 16.05.14, 23:18 na decyzję parlamentu w Rydze: Rosyjski MSZ oskarża Łotwę o zniekształcanie historii. Cyniczna i amoralna próba Powinno dawać do myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś