erka_46
10.01.15, 07:47
...to pogląd był ideologów komunistycznych.
Polityka sił demokratycznych w całej Europie sprowadzała się w tym czasie do trzech wytycznych: oswobodzenie i zjednoczenie Włoch; odbudowanie Polski wolnej i niepodległej; zjednoczenie Niemiec. Te trzy hasła znajdujemy w uchwale francuskiego Zgromadzenia Narodowego z 23 maja 1848 roku i znajdujemy je codziennie w nagłówku mickiewiczowskiej „Tribune des Peuples” w Paryżu.
Marks i Engels dowodzili, że oswobodzenie i zjednoczenie Niemiec nie będzie możliwe jak długo Niemcy uciskają Polaków.
Utrzymywali oni, że powstanie demokratycznej Polski jest pierwszym warunkiem powstania demokratycznych Niemiec. Stąd dwa postulaty: aby Niemcy zrezygnowały z ziem polskich pozostających pod pruskim panowaniem i aby z bronią w ręku zażądały od Rosji zrezygnowania z ziem polskich, pozostających pod panowaniem rosyjskim. Marks i Engels głosili wojnę rewolucyjną przeciwko Rosji pod hasłem odbudowania Polski. Rosję uważali bowiem za główną podporę reakcji w Niemczech i za wiązadło reakcji w całej Europie. Pomiędzy Rosją a Niemcami – pisał Engels – musi powstać nie jakiś pozór Polski, lecz państwo zdolne do życia: „Polska musi zajmować co najmniej obszar sprzed 1772 roku, musi mieć nie tylko dorzecza swych wielkich rzek, lecz i ich ujścia, i musi chociażby nad Bałtykiem posiadać duży pas wybrzeża” [. W interesie demokracji europejskiej niezbędna jest Polska niepodległa – i to Polska silna i rozległa terytorialnie. Jak z tego widać, Marks i Engels nie pojmowali sprawy niepodległości Polski poza- i ponadczasowo, ahistorycznie; pojmowali ją funkcjonalnie; Polska niepodległa była dla nich nieodzowną przesłanką rewolucji europejskiej. Nie można jednak powiedzieć, by w rozumieniu Marksa i Engelsa interesy Polski miały być interesom rewolucji podporządkowane. Odzyskanie przez Polskę niepodległości było w ich rozumieniu jednym z elementów rewolucji, nie było więc w stosunku do rewolucji ani nadrzędne, ani też podrzędne, natomiast było jej nieodzowną częścią, było samo przez się rewolucją. Tym samym nie można przyjąć, iż – w rozumieniu Marksa i Engelsa – zwycięstwo rewolucji europejskiej mogłoby uczynić zbędnym istnienie Polski niepodległej; odwrotnie, niepodległa Polska miała być jednym z elementów nowego porządku europejskiego, przestałaby być rewolucyjna, lecz nie przestałaby być niezbędna. Również nie można przyjąć, iż funkcjonalność kwestii polskiej Marks i Engels rozumieli w zależności od przejściowych koniunktur i że rola i znaczenie Polski w ich rozumieniu malała lub rosła w zależności od bezczynności lub gorączki powstańczej w Polsce, od polskich zwycięstw lub klęsk .
Dziwne,że Polacy byli i są tacy antykomunistyczni.