Dodaj do ulubionych

dzieje zdrady narodowej

28.01.20, 14:57
zaczęło soię chyba od Bezpryma w XI wieku i wtedy tez poraz pierwszy nad Polska zawisły rozbiory. potem w czasach Łokietka a następnie czasy potopu szwedzkiego. Radziwiłłowie paktowali ze Szwedami.. następnie Targowica _Branicki Potocki i Jeszce jeden (nazwisko wyleciało mi z głowy) - uprosili caryce katarzyne i faktycznie konstytucja 3 maja została obalona i nastapił II rozbiór
Obserwuj wątek
    • oszo-lom-z-rm Re: dzieje zdrady narodowej 28.01.20, 14:59
      potem Wielopolski i komunisci (Marchlewski Kon Dzierżyński a następnie Bierut i PRL) potem okrągły stół 1989r i integracja Polski z UE w 2003/4...
      • stasi1 Re: dzieje zdrady narodowej 13.02.20, 18:51
        To okrągły stół był złem?
        • gandalph Re: dzieje zdrady narodowej 28.02.20, 00:47
          Dla jednych był, bo się koryto urwało dla drugich też, bo się nie załapali na konfitury.
      • oszol.lom.z.rm Re: dzieje zdrady narodowej 04.08.20, 15:48
        zapomniałem o Zbigniewie bracie Bolesława Krzywoustego
    • gandalph Zdrada jest kwestią daty - Talleyrand 05.08.20, 13:43
      oszo-lom-z-rm napisał:

      > zaczęło soię chyba od Bezpryma w XI wieku i wtedy tez poraz pierwszy nad Polska
      > zawisły rozbiory. potem w czasach Łokietka a następnie czasy potopu szwedzkieg
      > o. Radziwiłłowie paktowali ze Szwedami.. następnie Targowica _Branicki Potocki
      > i Jeszce jeden (nazwisko wyleciało mi z głowy) - uprosili caryce katarzyne i fa
      > ktycznie konstytucja 3 maja została obalona i nastapił II rozbiór
      Człowieku, o czym to bajasz?
      Zacytowana wypowiedź Talleyranda, czy też jemu przypisywana, oznacza tylko tyle, że to, co dzisiaj uchodzi za czyn chwalebny, jutro może zostać uznane za zdradę, i odwrotnie.
      Kiedy mowa o zdradzie, implicite zawarte są następujące pytania:
      a) kto zdradził?
      b) kogo zdradził?
      c) na czyją rzecz ów ktoś w p. a) działał?
      d) na czym ta zdrada polegała?
      Bez odpowiedzi na te pytania mamy do czynienia ze zwykłym międleniem. Zatem pytam, kogo zdradził Bezprym? Na czyją rzecz? To była zwykła walka o władzę, jakiej pełno w dziejach wszystkich narodów, że przypomnę tylko wyrywkowo Wilhelma Zdobywcę, wojnę stuletnią między Francją i Anglią na tle dynastycznym, Wojnę Dwóch Róż, wojnę siedmioletnią (w Szwecji) w XVI w. itd. Po prostu w tamtych czasach ludzkość jeszcze nie dojrzała do tego, by pogodzić sprzeczne wymagania a propos władzy:
      a) ciągłość władzy,
      b) płynność/bezwstrząsowość sukcesji władzy
      c) rotacja władzy
      d) kadencyjność władzy.
      Ich wdrożenie jest oznaką ucywilizowania/dojrzałości danej społeczności.
      Wracam zatem do pytania: kogo zdradził Bezprym? Zbigniew?
      Kogo zdradził ks. Janusz Radziwiłł? Kiedy zawarł rozejm ze Szwedami w Jaszwojniach, W. Ks. Litewskie było w krytycznej sytuacji, tuż po klęsce pod Ciecierzynem i zdobyciu i splądrowaniu Wilna przez Moskali. Dodajmy: przyłożył do tego rękę król Jan Kazimierz, który ks. Januszowi systematycznie odmawiał dostarczania posiłków ze świeżo zwerbowanych oddziałów, a potem na niego zrzucił winę za niepowodzenie. Protekcję szwedzką Radziwiłł przyjął dopiero po tym, jak Jan Kazimierz opuścił kraj. Ale... Zwracam uwagę, że ówczesne pojęcie zdrady miało zupełnie inne barwy niż dzisiaj. Jan Kazimierz - Waza, Karol Gustaw - też Waza. Wszystko w rodzinie! Przejście na stronę szwedzką, ups, Karola Gustawa, nie było traktowane jako zdrada. Natomiast, o czym w ogóle się nie mówi, całkowicie jednoznacznie współcześni traktowali tych (nielicznych!) spośród szlachty, którzy na Smoleńszczyźnie czy Witebszczyźnie przyjęli poddaństwo moskiewskie.
      To, że Franciszek Ksawery Branicki, Seweryn Rzewuski, Szczęsny Potocki i inni, przyjęli jednoznaczną orientację pro-moskiewską, wygląda paskudnie, ale 1). z samej orientacji nic nie wynika, 2). strona, hm, patriotyczna spartoliła sprawę, bo jej dyplomacja nie wykazała się przenikliwością i nie wykryła, że Wiedeń był przychylny Konstytucji, zaś Prusom wystarczyłoby oddać... Gdańsk, aby zawrzeć pakt nie tylko wojskowy, lecz polityczny i HANDLOWY, który natychmiast uruchomiłby układ z Anglią i Holandią oraz Szwecją i Turcją przeciwko Rosji. "Nie oddamy Gdańska", rozlegało się. (A ten od II rozbioru był enklawą, nieprzydatną do niczego Polsce). I w ten sposób Polska pogrążyła się przez własną głupotę. Dodam, że te zabiegi miały miejsce w latach 1790-1, a więc na rok-dwa przed Konfederacją Targowicką. Rosja stanęła na krawędzi załamania, miała przeciwko sobie 2 fronty, a groził jej trzeci, ale właśnie Polska z gracją postarała się o to, żeby do tego nie doszło. Do frontu tureckiego i szwedzkiego miał dojść trzeci: Polska-Holandia-Anglia.
      • oszol.lom.z.rm Re: Zdrada jest kwestią daty - Talleyrand 30.09.20, 12:40
        kto zdradził? Bezprym Zbigniew Bogusław Radziwiłł Targowiczanie, komuniści, część solidarnościowej opozycji - liberałowie
        • gandalph Re: Zdrada jest kwestią daty - Talleyrand 30.09.20, 14:06
          Pitu-pitu.
          • oszol.lom.z.rm Re: Zdrada jest kwestią daty - Talleyrand 30.09.20, 14:09
            was?
            • gandalph Re: Zdrada jest kwestią daty - Talleyrand 01.10.20, 02:43
              Kapusta i kwas.
              • oszol-lom-z-rm Re: Zdrada jest kwestią daty - Talleyrand 01.10.20, 13:25
                Kohl und Säure jeśli już..
    • netfan Re: dzieje zdrady narodowej 04.10.20, 19:48
      Albo naród jest wystarczająco ukształtowany i przekonany do tego, by mieć własne państwo, albo czegoś mu do tego brakuje, jak Katalończykom. Jeśli jest zbyt słaby, jest naturalnym, aby stał się prowincją silniejszego sąsiada. Nawet naród, który przez długi czas był niepodległy, Walia na przykład, Wenecja, Tatarzy. Polska też nie będzie trwała wiecznie, coś się w końcu wydarzy, wiele wskazuje, że jesteśmy w późnym stadium państwowości, ona zanika okresowo, trzeba ją wielkim wysiłkiem odzyskiwać.
      • oszol-lom-z-rm Re: dzieje zdrady narodowej 05.10.20, 09:57
        ten który się poddaje ginie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka