lukas1492
07.04.06, 13:55
Pojęcia nieokreślone - wartości europejskie
W mediach bardzo często można usłyszeć, jak to je nazwałem, tkzw. 'pojęcia
nieokreślone'. Charakteryzują się tym, że wszyscy o nich mówią, wszędzie o
nich słychać, ale każdy ma swoją definicję owych pojęć. Są to zjawiska
okresowe - dłuższe lub krótsze, ale zawsze mają swój początek i na ogół
ucichają niezauważenie. Od kiedy jednak jesteśmy w Unii Europejskiej
nieustannie słyszymy o tkzw. 'europejskich wartościach'. Unia Europejska -
europejskie wartości. Śmierć Papieża - Papież zawsze popierał europejskie
wartości. Pomarańczowa rewolucja - europejskie wartości (demokracja). O
Europejskich wartościach pisze się książki i uczy w szkołach. Czy więc nie
pora zastanowić się, czym są naprawdę te wartości i co mają wspólnego z Polską?
Chyba najlepszą cechą 'pojęć nieokreślonych' jest dowolność ich definiowania
i interpretacji. Istna woda na polityczno-publiczno-medialny młyn. A więc jak
wszyscy wiemy, choć nie wiemy dokładnie skąd to wiemy, główne europejskie
wartości to demokracja i tolerancja. Ktoś z prawa rzuci dorzuci czasem
'chrześcijaństwo' i pojawia się doskonały temat do wieloletniej, bezsensownej
debaty o niczym.
Czy jednak można uzać tolerancję za europejską wartość? Zaczynając od
prześladowań chrześcijan w Starożytnym Rzymie, można wymieniać schizmę
wschodnią, świętą inkwizycję, wojny religijne w Niemczech, Czachach i Francji,
kończąc na holocauście, II-giej wojnie światowej i odwiecznych
prześladowaniach Żydów,
Demokracja? Na ogół sięga się do tej najstarszej, Ateńskiej i do Republiki
Rzymskiej. Jakoś nikt nie sięga do monarchistycznych wieków średnich, nie
wspominając już o absolutyźmie w nowożytności. Czarną plamą są totalitarne
ustroje XX-wieku.
Europa latami zmieniała swoje granicę. W starożytności był to basen Morza
Śródziemnego, w średniowieczu rycerski, chrześcijański Zachód. Polska zawsze
pozostawała na peryferiach europejskiego kręgu kulturowego. Kiedy w XVII wieku
budowano w Polsce barokowe kościoły i pałace, ubierano się po sarmacku.
Sarmata nosił wschodnią broń przy boku i bardziej wyglądem przypominał
moskiewskiego bojara, czy tureckiego wezyra niż człowieka z Francji, Szwecji,
czy Wielkiej Brytanii.
100 lat później odpierano zachodni styl życia nazywając ubierających się 'z
francuza' fircykami. Podczas zaborów brano pruskich urzędników za diabłów.
Wszystko prze to, że byli ubrani w rajtuzy, byli przy tyn chudzi, i chodzili
z harcapem oraz kapeluszem z nietoperzem.
Czym więc są te całe 'europejskie wartości'? Bo ja nie wiem.