Dodaj do ulubionych

Goralenvolk

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 19:10
newsgroups.derkeiler.com/Archive/Soc/soc.culture.polish/2007-09/msg01654.html
Obserwuj wątek
    • lech.niedzielski Goralenvolk - największa polska kolaboracja z Niem 23.09.09, 09:58
      Gość portalu: ^^ napisał(a):

      > newsgroups.derkeiler.com/Archive/Soc/soc.culture.polish/2007-09/msg01654.html
      Ot co !
      • eres2 Re: Goralenvolk - największa polska kolaboracja z 23.09.09, 18:23
        Największa?
        Czyżbyś rzeczywiśie nie znał groźniejszych przejawów kolaboracji
        Polaków zarówno z okupantem niemieckim, jaki sowieckim?
        • Gość: Polak Re: Goralenvolk - największa polska kolaboracja z IP: *.chello.pl 23.09.09, 19:37
          Fakt. To jest największy wstyd dla polskiego narodu.
          Większy nawet od NSZ i Jedwabnego !
          • Gość: eres2 Re: Goralenvolk - największa polska kolaboracja z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.09, 01:41
            To Twoje poczucie wstydu jest dość pokraczne: paru prymitywnych (no,
            może z wyjątkiem jedynego pośród nich inteligenta Henryka
            Szatkowskiego) góralskich dupków, patologicznych megalomanów
            pozbawionych godności, przyprawia Cię o większy wstyd niż okrutne
            masowe zbrodnie popełnione przez Polaków na swoich współobywatelach
            w dziesiątkach miejscowości Polski północno-wschodniej, mordów
            popełnionych li tylko dlatego, że byli oni innej od nich narodowości
            i wyznawali inną konfesję?
            Nie przyprawia Cię też o rumieniec wstydu fakt, iż miliony Polaków
            zaprzedając się niemieckiemu okupantowi wyraziło zgodę na
            zniemczenie swoich rodzin, ani Cię też nie zawstydza udział setek
            tysięcy Polaków w hitlerowskim wojsku, czy tysiące
            polskich „granatowych” policjantów uczestniczących u boku
            hitlerowskich okupantów w ich zbrodniach, zwłaszcza dokonywanych na
            Żydach?
            NSZ - kilkadziesiąt tysięczna formacja zbrojna, która konkurowała z
            hitlerowskim okupantem w mordowaniu ukrywających się Żydów, formacja
            zawierająca sojusze z Niemcami, to także dla Ciebie małe miki w
            porównaniu z paroma góralskimi kolaborantami?
            • lech.niedzielski Re: Goralenvolk - największa polska kolaboracja z 26.09.09, 08:46
              "eres2" jaki niepełnosprytny nie zrozumiał wymowy postu Polaka.
              • Gość: eres2 Re: Goralenvolk - największa polska kolaboracja z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.09, 22:52
                Mea culpa! Opaczny odbiór wpisu Polaka to skutek toczonej w
                tym czasie w innym wątku polemiki z pewnym nienawistnikiem, a
                zapewne i jednoczesnego efektu „jasności pomrocznej” związanej z
                zasiadaniem zbyt późną porą do klawiatury.
                • grba Polnische Polizei 27.09.09, 07:34
                  W połowie roku 1944 niemieckie władze okupacyjne zastanawiały się jak rozbroić i
                  zlikwidować Polnische Polizei z związku z przewidywanym wybuchem powstania.
                  Jeden z generałów ORPO proponował w maju 1944 zebranie funkcjonariuszy pod
                  wymyślonym pozorem na komisariatach, bo dokonanie aresztowań na specjalnie
                  zwołanych odprawach mogło się nie powieść z powodu dużej ostrożności Polaków.

                  11 maja 1944 roku meldunki konspiracyjnego wywiadu donoszą:

                  "Posterunki żandarmerii otrzymały rozkaz ścisłego kontrolowania PP, gdyż władze
                  niemieckie posiadają dowody, iż policjanci przewożą broń i materiały wybuchowe
                  oraz rozkazy i instrukcje od władz centralnych do obozów powstańczych i
                  odwrotnie. Rewizje mają być przeprowadzone bardzo ściśle."

                  "Granatowa Policja" nie była organizacją kolaboracyjną. Kolaboracja była sprawą
                  indywidualną i wyborem niektórych funcjonariuszy. Niemcy nie mieli zaufania do
                  Polnische Polizei i planowali jej krwawą likwidację przenosząc do niemieckiej
                  żandarmerii, ORPO, SIPO bezgranicznie oddanych i wiernych Niemcom.
                  • grba Re: Polnische Polizei 27.09.09, 07:41
                    Wiersz Bogdana Brzezińskiego ośmieszający tworzenie tzw. "Legionu Góralskiego"
                    Waffen-SS:

                    "Wir sind ja solche welche, solche welche,
                    Buben Krakowiaken,
                    Huculen, Goralen, Schlonsaken,
                    das sind alle echteste deutsche Kosaken."

                    Jest to po prostu krakowiaczek:
                    Abośmy to jacy tacy, jacy tacy, jacy tacy,
                    Chłopcy krakowiacy,
                    Huculi, Górale, Ślązacy,
                    wszyscy prawdziwie sprawdzeni niemieccy Kozacy.
                    • lech.niedzielski Re: Polnische Polizei 27.09.09, 09:14
                      A ja uważam, że:
                      "Granatowa Policja" była organizacją kolaboracyjną.
                      Współpraca z podziemiem była sprawą indywidualną i wyborem
                      niektórych funcjonariuszy.
                  • lech.niedzielski Re: Polnische Polizei 05.10.09, 18:38
                    grba napisał:

                    > W połowie roku 1944 niemieckie władze okupacyjne zastanawiały się
                    jak rozbroić
                    > i
                    > zlikwidować Polnische Polizei z związku z przewidywanym wybuchem
                    powstania.
                    > Jeden z generałów ORPO proponował w maju 1944 zebranie
                    funkcjonariuszy pod
                    > wymyślonym pozorem na komisariatach, bo dokonanie aresztowań na
                    specjalnie
                    > zwołanych odprawach mogło się nie powieść z powodu dużej
                    ostrożności Polaków.
                    >
                    > 11 maja 1944 roku meldunki konspiracyjnego wywiadu donoszą:
                    >
                    > "Posterunki żandarmerii otrzymały rozkaz ścisłego kontrolowania
                    PP, gdyż władze
                    > niemieckie posiadają dowody, iż policjanci przewożą broń i
                    materiały wybuchowe
                    > oraz rozkazy i instrukcje od władz centralnych do obozów
                    powstańczych i
                    > odwrotnie. Rewizje mają być przeprowadzone bardzo ściśle."
                    >
                    > "Granatowa Policja" nie była organizacją kolaboracyjną.
                    Kolaboracja była sprawą
                    > indywidualną i wyborem niektórych funcjonariuszy. Niemcy nie mieli
                    zaufania do
                    > Polnische Polizei i planowali jej krwawą likwidację przenosząc do
                    niemieckiej
                    > żandarmerii, ORPO, SIPO bezgranicznie oddanych i wiernych Niemcom.
                    !
                  • Gość: eres2 Re: Polnische Polizei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 22:36
                    grba: "Granatowa Policja" nie była organizacją kolaboracyjną.
                    Kolaboracja była sprawą indywidualną i wyborem niektórych
                    funcjonariuszy. Niemcy nie mieli zaufania do Polnische Polizei i
                    planowali jej krwawą likwidację przenosząc do niemieckiej
                    żandarmerii, ORPO, SIPO bezgranicznie oddanych i wiernych Niemcom.


                    eres: Uzbrojonych przez Niemców w broń palną 11000 polskich
                    policjantów uczestniczyło u boku Niemców w najhaniebniejszych
                    akcjach terroryzowania ludności polskiej, a zwłaszcza żydowskiej, na
                    terenie Generalnego Gubernatorstwa. Owych 11000 granatowych
                    policjantów (przedwojenny stan liczebny PP - 28 tys.) działających
                    na niewielkiej części obszaru Polski, bo obejmującej pow. 95000 km
                    (cztery dystrykty GG - Warszawa, Radom, Lublin i Kraków) i przy
                    zamieszkałej ten obszar liczbie ok. 12 mln. ludności, to wg grby „
                    sprawa indywidualna i wybór tylko niektórych funkcjonariuszy
                    ”?
                    Trzeba podkreślić, że policjanci polscy w służbie okupanta byli
                    bezwzględnie zwalczani przez podziemie niepodległościowe. Wbrew
                    mitom, tylko nieliczni z nich współpracowali z podziemiem (np.
                    wywiad niemiecki oceniał, że w dystrykcie radomskim współpracowało z
                    podziemiem niepodległościowym ok. 6 % polskich policjantów). Liczba
                    43 policjantów skazanych przez sądy podziemia na śmierć, to tylko
                    niewielka część wyroków wydanych na granatowych policjantów.

                    Polska policja „granatowa” była wiernym i gorliwym pomocnikiem
                    niemieckich formacji policyjnych.
                    Zakres działania granatowej policji w odniesieniu do Żydów, zwięźle
                    sformułował Emanuel Ringelblum: „Kompetencje >>granatowych<< w
                    zakresie współpracy z okupantem polegały na: 1) udziale w dozorze
                    bram getta oraz murów i ogrodzeń okalających getta; 2) udziale w
                    akcjach przesiedleńczych w charakterze konwojentów, łapaczy itp.; 3)
                    udziale w wyłapywaniu ukrytych Żydów po akcjach wysiedleńczych; 4)
                    rozstrzeliwaniu Żydów skazanych przez Niemców na śmierć".

                    Fakty
                    O egzekucji dokonanej przez policjantów granatowych na
                    terenie getta pisze m.in. Adam Czerniaków w swoich „Dziennikach” pod
                    datą 17.XI.1941 r.: „Rano Gmina. O 7.30 na terytorium więzienia
                    wykonano egzekucję. Obecni byli: prokurator, Schoen, Szeryński,
                    Przymusiński, 32 policjantów polskich. Komenderował Kaczmarek.
                    Asystował Szeryński. Auerswald nadjechał po egzekucji. Lichtenbaum
                    przygotował drewnianą ścianę. Rabin niedołężny”.
                    O tym samym dramatycznym zdarzeniu – egzekucji na ośmiu osobach,
                    których jedyną „winą” było wyjście poza obszar getta, pisze Emanuel
                    Ringelblum („Kronika getta warszawskiego”): ”Wszelkie przygotowania
                    zmuszona była czynić Żydowska Służba Porządkowa. Porządkowi
                    wyprowadzili każdego z osobna z celi, przywiązywali do słupków, a
                    następnie zawiązywali im oczy. Egzekucji dokonali policjanci
                    granatowi. Niektórzy powiadają, że kandydaci zgłosili się
                    ochotniczo. Auerswald spóźnił się na egzekucję, powiedział:
                    >>Schade, zu spät<<. […] Jedna z sześciu kobiet była żebraczką, inna
                    matką trojga dzieci, a jeszcze inna miała 16 lat […].”

                    Dr Zygmunt Klukowski, działacz Stronnictwa Narodowego ze
                    Szczebrzeszyna („Dziennik z lat okupacji Zamojszczyzny”), pod datą
                    22 X 1942 r. pisze: „Wciąż jeszcze trwa tropienie Żydów. Obcy
                    żandarmi i SS-owcy wyjechali wczoraj. Dziś działają >>nasi<<
                    żandarmi i granatowi policjanci, którym kazano zabijać na miejscu
                    każdego złapanego Żyda. Rozkaz ten wykonują bardzo gorliwie. Od rana
                    zwożą furmankami z różnych stron miasta, najwięcej z żydowskiej
                    dzielnicy >>Zatyły<<, trupy zabitych Żydów. Na kirkucie kopią duże
                    doły i tam grzebią… W ciągu całego dnia wynajdywano Żydów w
                    najrozmaitszych kryjówkach. Rozstrzeliwano ich na miejscu lub
                    odprowadzano na kirkut i tam zabijano.”
                    Pod datą 26 listopada 1942 roku Klukowski z przerażeniem zanotował w
                    swoim pamiętniku: „Wśród >>bandytów<< jest sporo Żydów. Chłopi w
                    obawie przed represjami wyłapują Żydów po wsiach i przywożą do
                    miasta, albo nieraz wprost na miejscu zabijają. W ogóle w stosunku
                    do Żydów zapanowało jakieś dziwne zezwierzęcenie. Jakaś psychoza
                    ogarnęła ludzi, którzy za przykładem Niemców często nie widzą w
                    Żydzie człowieka, lecz uważają go za jakieś szkodliwe zwierzę, które
                    należy tępić wszelkimi sposobami, podobnie jak wściekłe psy, szczury
                    i tak dalej.”

                    Z dzienników Hansa Franka (ze sprawozdania SS-Gruppenführera
                    Modera): „[...] Każda z 15 bram getta (warszawskiego – przyp. -
                    eres) jest dzień i noc strzeżona przez wartownika polskiego i
                    niemieckiego. Służbę patrolową w getcie pełni codziennie 75
                    niemieckich i 400 polskich policjantów. Utrzymanie porządku w
                    obrębie samej dzielnicy żydowskiej należy do żydowskiej służby
                    porządkowej, PODLEGŁEJ POLSKIEJ POLICJI GRANATOWEJ” (podkreśl. -
                    eres).

                    Pierwsze 5 stron osławionego raportu Stroopa dot. pacyfikacji
                    powstania w getcie warszawskim („Es gibt keinen jüdischen Wohnbezirk
                    in Warschau mehr!”) zawierają pełen wykaz poległych i rannych w
                    walkach pacyfikacyjnych. Wymienia się tam ich z imienia, nazwiska,
                    daty urodzenia, rodzaju formacji i stopnia. Pośród esesmanów,
                    żołnierzy Wehrmachtu i formacji kolaboranckich (tzw. „Trawniki-
                    Männer) widnieją także wszystkie dane poległych polskich policjantów
                    granatowych, którzy w liczbie ok. 160 brali zbrojny udział w
                    pacyfikacji. Ów wykaz zatytułowany jest następująco: „Fuer den
                    Fuehrer und fuehr ihr Vaterland sind im Kampf bei der Vernichtung
                    von Juden und Banditen im ehemaligen jüdischen Wohnbezirk in
                    Warschau gefallen: [...]” („Za Wodza i ich ojczyznę polegli w walce
                    związanej z niszczeniem Żydów i bandytów w byłej żydowskiej
                    dzielnicy mieszkalnej w Warszawie: [...]”).
                    • lech.niedzielski Re: Polnische Polizei 23.10.09, 08:22
                      Gość portalu: eres2 napisał(a):

                      > Trzeba podkreślić, że policjanci polscy w służbie okupanta byli
                      > bezwzględnie zwalczani przez podziemie niepodległościowe. Wbrew
                      > mitom, tylko nieliczni z nich współpracowali z podziemiem (np.
                      > wywiad niemiecki oceniał, że w dystrykcie radomskim współpracowało
                      z
                      > podziemiem niepodległościowym ok. 6 % polskich policjantów).
                      Liczba
                      > 43 policjantów skazanych przez sądy podziemia na śmierć, to tylko
                      > niewielka część wyroków wydanych na granatowych policjantów.
                      >
                      > Polska policja „granatowa” była wiernym i gorliwym pomocnikiem
                      > niemieckich formacji policyjnych.

                      Znakomity materiał. Dzękuję !
                  • lech.niedzielski Re: Polnische Polizei 10.11.09, 16:24
                    grba napisał:

                    > W połowie roku 1944 niemieckie władze okupacyjne zastanawiały się
                    jak rozbroić
                    > i
                    > zlikwidować Polnische Polizei z związku z przewidywanym wybuchem
                    powstania.
                    > Jeden z generałów ORPO proponował w maju 1944 zebranie
                    funkcjonariuszy pod
                    > wymyślonym pozorem na komisariatach, bo dokonanie aresztowań na
                    specjalnie
                    > zwołanych odprawach mogło się nie powieść z powodu dużej
                    ostrożności Polaków.
                    >
                    > 11 maja 1944 roku meldunki konspiracyjnego wywiadu donoszą:
                    >
                    > "Posterunki żandarmerii otrzymały rozkaz ścisłego kontrolowania
                    PP, gdyż władze
                    > niemieckie posiadają dowody, iż policjanci przewożą broń i
                    materiały wybuchowe
                    > oraz rozkazy i instrukcje od władz centralnych do obozów
                    powstańczych i
                    > odwrotnie. Rewizje mają być przeprowadzone bardzo ściśle."
                    >
                    > "Granatowa Policja" nie była organizacją kolaboracyjną.
                    Kolaboracja była sprawą
                    > indywidualną i wyborem niektórych funcjonariuszy. Niemcy nie mieli
                    zaufania do
                    > Polnische Polizei i planowali jej krwawą likwidację przenosząc do
                    niemieckiej
                    > żandarmerii, ORPO, SIPO bezgranicznie oddanych i wiernych Niemcom.
                    !!!
                  • lech.niedzielski Re: Polnische Polizei 01.01.10, 14:55
                    grba napisał:

                    > W połowie roku 1944 niemieckie władze okupacyjne zastanawiały się
                    jak rozbroić
                    > i
                    > zlikwidować Polnische Polizei z związku z przewidywanym wybuchem
                    powstania.
                    > Jeden z generałów ORPO proponował w maju 1944 zebranie
                    funkcjonariuszy pod
                    > wymyślonym pozorem na komisariatach, bo dokonanie aresztowań na
                    specjalnie
                    > zwołanych odprawach mogło się nie powieść z powodu dużej
                    ostrożności Polaków.
                    >
                    > 11 maja 1944 roku meldunki konspiracyjnego wywiadu donoszą:
                    >
                    > "Posterunki żandarmerii otrzymały rozkaz ścisłego kontrolowania
                    PP, gdyż władze
                    > niemieckie posiadają dowody, iż policjanci przewożą broń i
                    materiały wybuchowe
                    > oraz rozkazy i instrukcje od władz centralnych do obozów
                    powstańczych i
                    > odwrotnie. Rewizje mają być przeprowadzone bardzo ściśle."
                    >
                    > "Granatowa Policja" nie była organizacją kolaboracyjną.
                    Kolaboracja była sprawą
                    > indywidualną i wyborem niektórych funcjonariuszy. Niemcy nie mieli
                    zaufania do
                    > Polnische Polizei i planowali jej krwawą likwidację przenosząc do
                    niemieckiej
                    > żandarmerii, ORPO, SIPO bezgranicznie oddanych i wiernych Niemcom.
                    • sas125 Re: Polnische Polizei 31.01.10, 21:25
                      jak liczby o 160 poleglych policjantow przy likw. getta koresponduja z danymi o
                      17 poleglych esesmanach , jeszcze kilka lat a dowiemy sie ze strop byl
                      policjantem granatowym.
                      • lech.niedzielski Re: Polnische Polizei 01.02.10, 18:46
                        sas125 ma rację - policja granatowa powinna być uznana za
                        organizację zbrodniczą !
                  • lech.niedzielski Re: Polnische Polizei 12.02.10, 15:32
                    grba napisał:

                    > W połowie roku 1944 niemieckie władze okupacyjne zastanawiały się
                    jak rozbroić
                    > i
                    > zlikwidować Polnische Polizei z związku z przewidywanym wybuchem
                    powstania.
                    > Jeden z generałów ORPO proponował w maju 1944 zebranie
                    funkcjonariuszy pod
                    > wymyślonym pozorem na komisariatach, bo dokonanie aresztowań na
                    specjalnie
                    > zwołanych odprawach mogło się nie powieść z powodu dużej
                    ostrożności Polaków.
                    >
                    > 11 maja 1944 roku meldunki konspiracyjnego wywiadu donoszą:
                    >
                    > "Posterunki żandarmerii otrzymały rozkaz ścisłego kontrolowania
                    PP, gdyż władze
                    > niemieckie posiadają dowody, iż policjanci przewożą broń i
                    materiały wybuchowe
                    > oraz rozkazy i instrukcje od władz centralnych do obozów
                    powstańczych i
                    > odwrotnie. Rewizje mają być przeprowadzone bardzo ściśle."
                    >
                    > "Granatowa Policja" nie była organizacją kolaboracyjną.
                    Kolaboracja była sprawą
                    > indywidualną i wyborem niektórych funcjonariuszy. Niemcy nie mieli
                    zaufania do
                    > Polnische Polizei i planowali jej krwawą likwidację przenosząc do
                    niemieckiej
                    > żandarmerii, ORPO, SIPO bezgranicznie oddanych i wiernych Niemcom.
                    Ty naprawdę wierzysz w ten syf ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka