06.08.10, 09:01
Powiedzcie mi dlaczego jak się upije alkoholik to robi się czarny czyżby to wątroba wysiadała?pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • elfkabezhaltera Re: witajcie! 06.08.10, 10:22
      barbarasz3 napisała:

      > Powiedzcie mi dlaczego jak się upije alkoholik to robi się czarny czyżby to wąt
      > roba wysiadała?pozdrawiam.

      Tak. To wynik zmian w biochemii organizmu po wielu latach nadużywania alkohlu.
    • pierzchnia Re: witajcie! 06.08.10, 20:26
      Najgroźniejsze jest wino, z czeremchy i bzu czarnego.
      • oryginal23 Re: witajcie! 06.08.10, 22:28
        Wszyscy Murzyni to alkoholicy?
        23.
    • burza15a Re: witajcie! 06.08.10, 22:51
      Czarny? Pewnie pomylił komin ze zjeżdżalnią.
      • barbarasz3 Re: witajcie! 07.08.10, 06:47
        Humory dopisują,ale ja pytałam się poważnie wprawdzie nie dotyczy to mnie i mojej zjeźdzalni.Picie "mózgojebów"i cukrzyca?ile można pociągnąć?
        • vento_p Re: witajcie! 07.08.10, 06:57
          to znak że jesteś po ciemnej stronie mocy. Takie pytanie są bez
          sensu, nie chlać a wszystko wróci do normy
          • barbarasz3 Re: witajcie! 07.08.10, 08:05
            Nie nie jestem wolna nie palę papierosów z alkoholem nie mam problemu,ale jestem współuzależniona
        • elfkabezhaltera Ile można pociągnąć? 07.08.10, 10:13
          barbarasz3 napisała:

          > Picie "mózgojebów"i cukrzyca?ile można pociągnąć?
          Aby się rozpić trzeba mieć końskie zdrowie. Alkoholicy mają więc fenomenalne
          zdrowie, bo "normalny" by tego nie przeżył.
          Niestety, można więc bardzo długo chlać i nie zdechnąć.
          • pierzchnia Re: Ile można pociągnąć? 07.08.10, 19:42
            Ja byłem kiedyś biały, później czarny, a teraz znów jestem biały.
            Najważniejsze żeby nie być żółtym!
            • barbarasz3 Re: Ile można pociągnąć? 07.08.10, 21:42
              czy
          • aaugustw Re: Ile można pociągnąć? 10.08.10, 21:00
            elfkabezhaltera napisała:
            > Aby się rozpić trzeba mieć końskie zdrowie. Alkoholicy mają więc
            fenomenalne zdrowie, bo "normalny" by tego nie przeżył.
            > Niestety, można więc bardzo długo chlać i nie zdechnąć.
            ____________________________________________________.
            To ladnie, ze o sobie napisalas >normalny czlowiek<
            w cudzyslowiu...!
            Musze jednak skorygowac twoje wypociny i napisac, ze
            alkoholicy maja od urodzenia takie same zdrowie fizyczne,
            jak i nie-alkoholicy...
            Prawda jedynie w tym co napisalas jest to, ze okres
            picia tych, ktorym nie bylo dane otrzymac daru trzezwienia
            trwa niejednokrotnie bardzo długo, az umra (czlowiek nie
            zdycha, jak z przyzwyczajenia napisalas o sobie...!).
            Prawda jest takze to, ze dotknieta alkoholizmem osoba,
            jezeli cos robi ze soba ma szanse zatrzymac te chorobe
            i rozwijac sie duchowo... - Czego nie musza, np. robic
            trzezwe osoby, aby byc cale zycie glupim, co wywnioskowac
            mozna od razu po sposobie pisania takich stworzen, jak ty...!
            A...
    • aaugustw Umyj sie to i sie rozpoznasz...! 10.08.10, 20:45
      barbarasz3 napisała:
      > Powiedzcie mi dlaczego jak się upije alkoholik to robi się czarny
      czyżby to wątroba wysiadała?
      ______________________________________.
      Nie uogolniaj... - Lezales po zapiciu na swiezo zaoranym polu,
      wiec sie umyj...!
      (a powaznie): Jezeli twarz sie staje ciemno-czerwona, (po latach
      fioletowa), to znaczy, ze krew buzuje... - Podobny efekt masz w
      innej czesci ciala, np. kiedy idziesz z kobieta do lozka...! ;-)
      A...
      • barbarasz3 Witaj aaugustw ...! 12.08.10, 20:44
        Bardzo jestem ciekawa ile lat masz trzeźwienia?Jeśli nie chcesz nie musisz odpowiadać.Ja nie mam problemu choroby alkoholowej,jestem współuzależniona,znam bardzo dobrze problem tej choroby ponieważ od 10 lat siedzę w tym przeszłam kilka terapii itdd.Co zauważyłam,że u ciebie jest brak pokory owszem podpowiesz ale i dajesz kopa,a na forum może są i głupie zapytania,ale Ci co proszą o pomoc,podpowiedź często są zagubieni i być może nie mają tak silnej psychiki jak Ty.Pozdrawiam.
        • aaugustw Re: Witaj aaugustw ...! 12.08.10, 22:00
          barbarasz3 napisała:
          > Bardzo jestem ciekawa ile lat masz trzeźwienia?
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Ciekawosc to pierwszy stopien do piekla...!
          Ale jezeli mi powiesz do czego dobrego sluza lata trzezwosci,
          (lub przed czym one nas chronia), wtedy Ci odpowiem...!
          _____________________________________________.
          barbarasz3 napisała dalej:
          > ... Ja nie mam problemu choroby alkoholowej,jestem
          współuzależniona,znam bardzo dobrze problem tej choroby
          ponieważ od 10 lat siedzę w tym...
          - - - - - - - - - - - - - - - -
          Powyzsze pytanie, ktore mi postawilas zaprzecza temu co wlasnie
          napisalas o sobie i o tej Twojej "znajomosci" choroby alkoholowej...!
          _____________________________________.
          barbarasz3 napisała dalej:
          > ... przeszłam kilka terapii itdd.
          - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Ja z kolei nie jestem przeterapeutyzowany... - Unikam tego,
          gdyz nie ma nic lepszego od dobrej praktyki...!
          Zawsze z politowaniem patrze na tych, ktorzy z uporem maniaka
          zaliczaja jedna terapie, po drugiej a potem probuja zyc tak, jak ich
          tam nauczono zamiast byc po prostu soba...!
          ______________________________________.
          barbarasz3 napisała dalej:
          > ... Co zauważyłam,że u ciebie jest brak pokory...
          - - - - - - - - - - - - -
          Tu przyznaje Ci racje... - Wiedz jednak, ze swiadomosc braku pokory
          ma wieksza szanse na pokore niz pewnosc jej posiadania.
          Pozdrawiam i ja Ciebie...! ;-)
          A...
          Ps. Skad Ty wiesz co pomaga, a co nie...!?
          • barbarasz3 Re: Witaj aaugustw ...! 13.08.10, 07:37
            Każdy trzeźwiejący alkoholik ma swoje cele i do nich pewnie dąży na trzeźwo/nie wiem bo nie byłam i nie jestem AA/,a chronią przed zapiciem się,przed śmiercią.

            aaugustw znam problem choroby bo choć jestem kilka lat po rozwiązaniu małżeństwa to ciągle mieszkam z pijącym alkoholikiem,kiedyś nakręcałam sie,obwiniałam wyżywałam na innych,dzięki pracy nad sobą ,pracy z psychologiem ,uczęszczaniu na otwarte mitingii AA,Al-Anon jestem innym człowiekiem żyję obok alkoholika i już mnie " nie wkręci" w swoje manipulacje i obwiniania.
            • barbarasz3 Re: Witaj aaugustw ...! 13.08.10, 07:50
              cd.nie popadam w skrajności,żyję swoim życiem, parę lat nad tym pracowałam.Chciałam dowiedzięć się na forum co sądzą inni o "MURZYNACH"ale nie wiele,a czasem przeglądam, czytam to forum i mam swoje zdanie na ten temat dlatewgo raz na parę m-cy piszę lakoniczne pytania i takie otrzymuję odpowiedzi.Człowiek potrzebujący pomocy nie wiele jej tu otrzyma,Pozdrawiam.
              • aaugustw Re: Witaj aaugustw ...! 13.08.10, 08:42
                barbarasz3 napisała:
                > cd.nie popadam w skrajności,żyję swoim życiem...
                - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                Czy mozna zyc "swoim zyciem", zyjac z alkoholikiem obok...!?
                _________________________________________________.
                barbarasz3 napisała dalej:
                > ... parę lat nad tym pracowałam.Chciałam dowiedzięć się na forum
                co sądzą inni o "MURZYNACH"ale nie wiele...
                - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                Sama widzisz, ze potrzebujesz dalej pomocy, jestes niepewnas swego,
                choc pisalas co innego... - Inaczej nie interesowaly by Ciebie osady
                innych... - Poza tym nic to nie daje, ze ktos Tobie opisze
                jednego "murzynka", a co z reszta ...set milionow!?.
                _____________________________________________________.
                barbarasz3 napisała dalej
                > ... czasem przeglądam, czytam to forum i mam swoje zdanie na ten
                temat dlatewgo raz na parę m-cy piszę lakoniczne pytania i takie
                otrzymuję odpowiedzi.Człowiek potrzebujący pomocy nie wiele jej tu
                otrzyma,Pozdrawiam.
                - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                Potwierdzasz wiec, ze szukasz pomocy, a pisalas o sobie co innego.
                To wlasnie jest to czego ja osobiscie nie cierpie - Pruderii. Brak i
                blokowanie umozliwienia spojrzenia na siebie w Prawdzie, ktora
                boli... - Oczywiscie, ze o wiele latwiej jest zajmowac sie innymi,
                ale to byloby tak, jak z tym pacjentem, ktory chodzac do lekarza
                mowil o tym co dolega sasiadowi...!
                A´propos pomocy: Kazdy otrzyma jej tu tyle, ile sam zechce i potrafi
                jej skonsumowac... - Jezeli wiec Ty uwazasz, ze malo jej tutaj, to
                wiedz ze duzo jeszcze Tobie brakuje do zycia w Prawdzie, do pokory,
                aby umozliwic tej Prawdzie wejscie do wnetrza Ciebie...!.
                (na razie stawiasz sie ponad to forum i jej uczestnikow, wiec nie
                dziw sie, ze takim ja lubie dawac "pstryka w nos"...!) ;-)
                Pozdrawiam i ja Ciebie, zyczac milego i udanego dnia...!
                Jutro z rana wyjezdzam do PL, zalicze (m.in.) 21-22.08 Zlot AA w
                Krakowie, z okazji 25-lecia AA w Galicji...!
                A...
            • aaugustw Re: Witaj aaugustw ...! 13.08.10, 08:17
              barbarasz3 napisała:
              > Każdy trzeźwiejący alkoholik ma swoje cele i do nich pewnie dąży
              na trzeźwo/nie wiem bo nie byłam i nie jestem AA/,a chronią przed
              zapiciem się,przed śmiercią.
              - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              Skoro nie wiesz, wiec Ci podpowiem:
              Każdy trzeźwiejący alkoholik ma tylko jeden cel - trzezwosc...!
              A lata jego trzezwosci przed niczym go nie chronia... - Kazdy
              alkoholik oddalony jest od picia zawsze tylko na wyciagniecie reki
              po ten, tzw. "pierwszy"... - Raszta leci samo...!
              _____________________________________.
              barbarasz3 napisała dalej:
              > aaugustw znam problem choroby bo choć jestem kilka lat po
              rozwiązaniu małżeństwa to ciągle mieszkam z pijącym
              alkoholikiem,kiedyś nakręcałam sie,obwiniałam wyżywałam na
              innych,dzięki pracy nad sobą ,pracy z psychologiem ,uczęszczaniu na
              > otwarte mitingii AA,Al-Anon jestem innym człowiekiem żyję obok
              alkoholika i już mnie " nie wkręci" w swoje manipulacje i obwiniania.
              - - - - - - - - - - - - - -
              Mam odczucie, ze Ty dalej jeszcze zbyt mocno skoncentrowana jestes
              na swoim bylym, zamiast na sobie... - Zreszta potwierdzasz to
              szukajac tu pomocy. Czyzbys zyla "obok niego" w wyimaginowanym
              teoriami swiecie na sposob, jaki zalecaja terapeutyczne szkolki,
              ktore (nb) po wynalezieniu Programu AA oprosily sie do
              niewiarygodnych ilosci i roznych metod leczenia...!?
              A...
              • barbarasz3 Re: Witaj aaugustw ...! 13.08.10, 08:39
                Dzięki za odpowiedź tak tkwię w tym nie z miłości do eks/był taki okres,że w każdym męźczyżnie widziałam same wady,jeszcze łapię się na tym,ale coraz mniej.Dotyczy mnie ta sprawa,bo robię eksmisję chcę pozbyć się balastru i mieć normalne mieszkanie nie chować różnych rzeczy jedzenia,chemii i td.on ma 50% większą emeryturę ale uważa,że jest mu wszystko wolno,są takie sytuacje że parę giodzin leży na wycieraczce i leży.nie wpuszczam do mieszkania,wzywam policję ale po paru latach chcę żyć normalnie i tym jestem związana z eks.
                • aaugustw Re: Witaj aaugustw ...! 13.08.10, 08:45
                  barbarasz3 napisała:
                  > Dzięki za odpowiedź tak tkwię w tym nie z miłości do eks/był taki
                  okres,że w każdym męźczyżnie widziałam same wady,jeszcze łapię się
                  na tym,ale coraz mniej.Dotyczy mnie ta sprawa,bo robię eksmisję chcę
                  pozbyć się balastru i mieć normalne mieszkanie nie chować różnych
                  rzeczy jedzenia,chemii i td.on ma 50% większą emeryturę ale uważa,że
                  jest mu wszystko wolno,są takie sytuacje że parę giodzin leży na
                  wycieraczce i leży.nie wpuszczam do mieszkania,wzywam policję ale po
                  paru latach chcę żyć normalnie i tym jestem związana z eks.
                  ___________________________________________________.
                  Rozumiem... - Badz dzielna i zrob z tym jak najszybciej porzadek, bo
                  inaczej zatrujesz sobie zycie... - Zycze powodzenia...!
                  A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka