15.12.10, 14:29
Czy może ktoś mi powiedzieć gdzie podziały się dzisiejsze posty na wątku "Wielka Księga AA" ?
Obserwuj wątek
    • yuraathor Re: Pytanie 15.12.10, 14:44
      tu nie ma co pytać, tak po prostu na tym forum jest, pisac nie warto bo od kaprysu pani z nozyczkami zalezy czy wpis zostanie czy do oślej ławki trafi a moze i w kosmos.
      dawno juz przestałem udzielac sie na tym forum, są inne.
    • b.u.r.a.t.i.n.o Re: Pytanie 15.12.10, 15:09
      boja55 napisał:

      > Czy może ktoś mi powiedzieć gdzie podziały się dzisiejsze posty na wątku "Wielk
      > a Księga AA" ?
      ---------------------------------------------------------
      Prawdopodobnie ktoś (może Ela_102, może ktoś inny) zgłosił te posty do usunięcia.
      • ela_102 Re: Pytanie 15.12.10, 15:20
        Buratino to kolejny miły komplement.
        Czytaj czytaj, śledź i wdrażaj.
        Wiem, że nawet jak mnie tu nie ma, żyję w Twojej główce :-)

        --
        *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*
    • kropka Re: Pytanie 15.12.10, 15:10
      wątek został oczyszczony z wpisów niezgodnych z regulaminem i netykietą.
      Wpisy merytoryczne zostały. Łatwiej czytać.
      • ela_102 Kropka(!) 15.12.10, 15:17
        Naprawdę???
        A cóż merytorycznego jest w zarzucaniu komuś łamania zasad?
        --
        *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*
      • boja55 Re: Pytanie 15.12.10, 15:23
        kropka napisała:

        > wątek został oczyszczony z wpisów niezgodnych z regulaminem i netykietą.
        > Wpisy merytoryczne zostały. Łatwiej czytać.
        Dla mnie to dziwne.Prawie w każdym wątku następuje odchodzenie od tematu,czasami jest to kilka tematów i nikt nie reaguje.Tu nagle ktoś dopatrzył się" wpisów niezgodnych z regulaminem i netykietą"Nami alkoholikami w mniejszym czy w większym stopniu targają emocje i jakoś nikt dotąd nie obrażał się,nie brał zabawek i nie szedł na swoje podwórko.Nie chcę uczestniczyć na takim forum gdzie ktoś będzie decydował za innych co jest be a co cacy.
        • kropka Re: Pytanie 15.12.10, 15:32
          taki wpis jest "cacy" Twoim zdaniem? Zgodnie z regulaminem forum jest obraźliwy i nie ma nic wspólnego z tematem forum.
          "A potem zajrzy się na inne forum i widzi się jak ta sama Ela_102 grasuje z wiadrem pomyj i wylewa je na głowy tych, którzy nie podzielają jej samozachwytu i odkrywczych, wzniosych, acz niemających pokrycia w praktyce, przemyśleń."
          • ela_102 Re: Pytanie 15.12.10, 15:47
            Kropko, zacytowany przez Ciebie post jest zwyczajnym kłamstwem, nieprawdą lub aktem agresji, bardzo charakterystycznym dla alkoholików. Odnosiłam się do niego merytorycznie, nie oddając pięknym za nadobne. Późniejsza rozmowa miała znamiona "wyjaśnień" pewnych zjawisk. Przebiegała w normalnej ludzkiej atmosferze. Na innych forach usuwany jest tylko post łamiący netykietę reszta zostaje, a już na pewno ludzie nie są karani wypełnianiem testów, tylko z rozmowę. Nie widzisz, że ludzie nie chcą w takich warunkach dzielić się swoim doświadczeniem, które w uzależnieniach jest bardzo ważne?
            Dobrym i sprawdzonym sposobem jest banowanie tych siejących ferment, tak jak tu buratino.
            Natomiast tutaj najczęściej kara się tych reagujących na ferment.

            Czy tego nie można zmienić?
            --
            *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*
          • boja55 Re: Pytanie 15.12.10, 15:48
            kropka napisała:

            > taki wpis jest "cacy" Twoim zdaniem? Zgodnie z regulaminem forum jest obraźliwy
            > i nie ma nic wspólnego z tematem forum.
            > "A potem zajrzy się na inne forum i widzi się jak ta sama Ela_102 grasuje z wia
            > drem pomyj i wylewa je na głowy tych, którzy nie podzielają jej samozachwytu i
            > odkrywczych, wzniosych, acz niemających pokrycia w praktyce, przemyśleń."
            Kropka my jesteśmy alkoholikami.Każde z nas słyszało na swój temat wiele obraźliwych określeń. Co niektórzy z nas jeszcze nie pozbyli się pijanego myślenia choć nie piją.Proszę nie traktuj nas jak innych uczestników Forum na Gazeta.pl.Kiedy pojawią się wulgaryzmy sami damy sobie radę.Pozwól nam się swobodnie wypowiadać,a ktoś kto czuje się urażony niech śmiało pisze o tym.
            • kropka Re: Pytanie 15.12.10, 16:29
              ani mnie, ani administracji zupełnie nie interesuje kto jest alkoholikiem, narkomanem, cyklistą czy miłosnikiem czarnych guzików. Nic nie usprawiedliwia chamstwa. To wszystko.
              Poza tym to jest forum publiczne i każdy ma prawo tu wejść, czytać, pisać, czy jest alkoholikiem czy tez nim nie jest. I nikt nie powinien byc narażony na niemiłe wrażenia.
              • ela_102 Re: Pytanie 15.12.10, 19:36
                Eska niżej:
                sugestia, żeby zbanować Buratina, który pisuje bardzo niewiele, ale ciekawie, jest... hm, wypaczona?

                Kropka:
                Nic nie usprawiedliwia chamstwa. To wszystko.

                w końcu, ja przyzwyczajona na takich postów, ale kropka nazywa je wprost(!)
                I to ona reagowała, nie ja.
                Jednak muszę za jej sugestią podnieść sobie poprzeczkę, co już jest chamstwem a nie ciekawym pisaniem :-)
                --
                *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*
          • b.u.r.a.t.i.n.o Re: Pytanie 15.12.10, 20:35
            kropka napisała:

            > taki wpis jest "cacy" Twoim zdaniem? Zgodnie z regulaminem forum jest obraźliwy
            > i nie ma nic wspólnego z tematem forum.
            > "A potem zajrzy się na inne forum i widzi się jak ta sama Ela_102 grasuje z wia
            > drem pomyj i wylewa je na głowy tych, którzy nie podzielają jej samozachwytu i
            > odkrywczych, wzniosych, acz niemających pokrycia w praktyce, przemyśleń."
            ------------------------------------------------------------------------
            Ale w czym problem?
            W tym, że nazwałem "wylewaniem wiadra pomyj" uszczypliwe, krytykanckie, zawierające pomówienia, po prostu agresywne posty Eli_102, które miałem okazję przeczytać na tym forum w ostatnich dniach?
            Przecież ona też, jak każdy człowiek, potrzebuje słów słusznej krytyki oraz zwrócenia uwagi na to co wyprawia w stosunku co innych. Tym bardziej, że jak gdzieś indziej dzisiaj napisała, właśnie krytyka jest jej potrzebna w "trzeźwieniu".
            No to skoro potrzebna - to proszę bardzo.
            :-))
            • ela_102 Re: Pytanie 15.12.10, 21:11
              Tym bardziej, że jak gdzieś indziej dzisiaj napisała, właśnie krytyka jest jej potrzebna w "trzeźwieniu".

              buratino tylko, że ja na forach nie trzeźwieję, robię to realnie, i tam mam osoby z krytyką których mogłabym się liczyć. Musisz pogodzić się z faktem, że Ty do nich nie należysz, zwłaszcza, że nieustannie zmienisz swoje kreacje netowe i w różnych miejscach jawisz się jako zgoła inna osoba. Jedyne co w tych kreacjach jest wspólne to uwielbienie dla moich słów pisanych. Wskaż zatem te agresywne, bo może coś przegapiłam sama?
              --
              *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*
    • ela_102 Re: Pytanie 15.12.10, 15:13
      Tka czy siak to dowód realizacji zacięcia do funkcji społecznych.
      Jakie forum taka funkcja, marna i marnie realizowana.
      Najbardziej prawdopodobne jest, że ktoś zainteresowany bardziej niż bardziej wciskał przycisk skasuj z przynajmniej dwu komputerów, tudzież nicków, może to być nawet "samobój" inaczej nie ma szans, aby moderator czytał jakieś tam brednie ;-)
      A ja na to => pierś z kurczaka w sosie chińskim, pekinka ze szczypiorkiem i ziemniaczki z koperkiem. Smacznego(!)
      Szczególnie pozdrawiam Szackiego, Adiego, anciax zuzię Augusta Januludzia oraz pierzchnię. Trzymajcie się najlepiej jak potraficie. Wesołych i zdrowych Świąt :-)

      tyle mnie było :-)
      --
      *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*
      • pierzchnia Re: Pytanie 15.12.10, 15:53
        To są jakieś prywatne urazy - takie odnoszę wrażenie.
        Nie zauważyłem żadnych złośliwości, w jakimkolwiek z wpisów - tym bardziej, w Twoich.
        Te wtargnięcie było zupełnie niepotrzebne i tak, jak już napisałem wcześniej, uważam, że na tym specyficznym forum moderator jest niepotrzebny - wystarczy program redukujący wulgaryzmy.
        • boja55 Re: Pytanie 15.12.10, 16:00
          pierzchnia napisał:

          > To są jakieś prywatne urazy - takie odnoszę wrażenie.
          > Nie zauważyłem żadnych złośliwości, w jakimkolwiek z wpisów - tym bardziej, w T
          > woich.
          > Te wtargnięcie było zupełnie niepotrzebne i tak, jak już napisałem wcześniej, u
          > ważam, że na tym specyficznym forum moderator jest niepotrzebny - wystarczy pro
          > gram redukujący wulgaryzmy.
          Jestem tego samego zdania i mam nadzieje że nas zostawią w spokoju.
          • pierzchnia Re: Pytanie 15.12.10, 16:05
            No, nie wiem...
            Ostatnio jak fikałem na forum to zaraz na drugi dzień wpadli smutni,w kominiarkach - na ich czele szła Kropka z wielką pałą...
            • e4ska Re: Pytanie 15.12.10, 16:49
              A nie czasem duch Hepika?

              forum.gazeta.pl/forum/w,176,119776466,119779296,Hepik_.html
              Heh, gdzie te czasy, kiedy okropna E4ska wielonikowiec sama pisała i sama kasowała setki postów... Tak fajnie było... nieodpowiedzialnie. Ale przecie jest też Chilum i Tynia. Nie będą protestować za nietrafne kasowanie, bo g. ich to obchodzi, a co sobie u góry powiszą, to im nikt nie odbierze.

              Mam jednakże wielką prośbę: proszę nie kasować wpisu
              "Ci wszyscy którzy byli "przyjaciółmi" netowymi i wspaniałymi osobowościami do dziś "bekają" z potwornym niesmakiem na samą myśl o tej kobiecie. Lepiej z nią tych lampek szampana nie wypijać, bo te wszystkie deklaracje przyjaźni (realne też) to bardziej pobożne życzenia lub wytwory jakiejś tam wyobraźni. Postać z wszelkich miar "żałosna". Szoka tylko tych, którzy tyle z jej palców ucierpieli. Człowiek trzeźwy i kontaktowy zająłby się przede wszystkim naprawianiem tych "szkód", a nie szukaniem sobie kolejnych ofiar".
              forum.gazeta.pl/forum/w,176,119776466,119806732,Re_E4ska_.html
              Czy wystarczy lekka prośba, czy należy mi pisać w imieniu państwa Esków z Łodzi do szanownej i wysokiej moderacji? Bo jakby tak mężowi mojemu wpadło do głowy i poczytałby sobie, to jak nic rozwiódłby się ze swoją pijaczką, czyli ze mną we własnej osobie, i musiałabym przygruchać sobie jakiego pijoka na pocieszenie, i trzeźwieć po bożemu, a nie tak bylejak - bez terapeuty, psychologa i psychiatrycznych prochów.

              Buratina nalezy zbanować natychmiast z tego względu, że raczył na całkiem innym forum podać w wątpliwość walory beletrystyki Eli 102.

              O mnie Buratino też różnie pisał, ale ja nie uważam, że mu nie wolno, byle się do Eski zbytnio nie zalecał, bo z tego powodu marszczę się pijacku, a w moim wieku marszczenie źle wpływa na cerę.

              Pozdrawiam Buratina, bo wyrósł na samodzielnie myślącego i dociekliwego pisarza, dlatego - rzecz oczywista - będzie miał problemy z cenzurą. Ale pocieszę: Buratino, do tego można się nie tylko przyzwyczaić, ale nawet polubić.
              zdrufki :-)
              • ela_102 Re: Pytanie 15.12.10, 17:03
                Eska, Ty nie masz apelować o coś co z pewnością się nie wydarzy, tylko przemyśleć.
                Na tym forum jest cała masa twoich postów potwierdzających jak traktujesz swoich net owych przyjaciół. I nad tym się pochyl jak już, bo mój post w niczym nie jest przesadny. a może nawet zbyt delikatny.

                A widzisz, jak wszystkich zdradzasz, ja nawet by nie wymyśliła kto ukrywa się pod nickiem b.u.r.a.t.i.n.o. a teraz już wiem, wszak tylko jedna na ponad sto osób podważyła walory nie tyle mojej beletrystyki, bo o niej wypowiedziała się dwukrotnie bardzo na korzyść, co do prawdziwości. Oj Eska, Eska, bierz Ty się za przepraszanie kogo trzeba, bo co zrobisz, jak po śmierci ukaże Ci się ława Sądownicza? jak tak dla Twojego dobra sugeruję :-)))))
                --
                *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*
                • e4ska Re: Pytanie 15.12.10, 17:16
                  A co tam, panie, z sikaniem Eski? Sikała onaż czy nie?

                  Lepiej, żeby Eska nie siedziała w czyjejś głowie, bo nasika!
                  Po zracjonalizowanym szampanie z rana lejesz jak z cebra... :-(((

                  Odzywka przyjacielska o posiadaniu przyjaciół: Jak szanujesz, tak masz.

                  I to by było na tyle o olewaniu i innych kiziach-miziach.
                  • ela_102 Re: Pytanie 15.12.10, 17:56
                    Lepiej, żeby Eska nie siedziała w czyjejś głowie, bo nasika!

                    Mi jednak przy okazji Adwentu, siedzą w głowie Ci których to spotkało, a którzy mogliby dopuścić po moim niedawnym wobec Ciebie zachowaniu sytuację, że sprzyjam Twojej wobec nich postawie. Rzeczywiście lepiej szanować ludzi i żyć z nim w zgodzie, jednak można nie akceptować i dać temu wyraźny znak, gdy jego zachowanie wybiega znacznie poza utarte normy. Nie chcę przyczyniać się do ich złego samopoczucia, odrzucenia i kpiny nawet poprzez zaniechanie. Chcę, żeby było to jasne, przede wszystkim dla nich.

                    *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*
                  • pierzchnia Re: Pytanie 15.12.10, 18:17
                    Gdy obierze się to wszystko, z tych ekstrawaganckich dekorów, pojawia się obraz żałosny....
                    Istnieje pewna pułapka, która swoje ujście znajduje, w wypaczonym umyśle - języki są tylko szyframi - ten, kto potrafi je złamać znajduje się bliżej osi.
                    Szyfr Kropki:............................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................
                    • e4ska Re: Pytanie 15.12.10, 18:55
                      Dlaczego żałosny, Pierzchnio? chyba śmieszny.

                      Siecioholiczne kreacje nie tylko na forach pijackich się znajdują.
                      Na nich jednak istnieje wyjątkowe zapotrzebowanie na sielanki duchowe i rodzinne... które w niesprzyjających okolicznościach okazują się gófno prawdą.

                      Samobójstwa z nadmiaru szczęścia to bodajże pijacka rzeczywistość. Wspaniały wytrzeźwiały, kochający i kochany, gruntowna przemiana duchowa... i gdy człowiek nauczy się grać, zejście ze sceny bywa bardzo bolesne. Może to zresztą jaka prawidłowość jest... także poza-pijacka?

                      Istnieje pewna pułapka, która swoje ujście znajduje, w wypaczonym umyśle
                      Pierzchnio, gdy komuś umysł się wypaczy, to jakże, którą jego częścią, może osoba taka prawidłowo odczytywać sygnały, dokonywać właściwego wyboru? Mnie się wydaje, że albo ktoś jest całkiem głupi, albo mniej głupi, albo mądry - ale nie ma żadnego wypaczonego umysłu, jako że nie ma normy umysłu niewypaczonego.

                      Fajnie byłoby usprawiedliwiać swoje pomyłki czy podłości: to nie ja, to mój wypaczony umysł tak postąpił! Już bardziej przemawia do mnie koncepcja, że fikołki zdarzają się nam w stanie upojenia, ale upaja się wtedy cały nas umysł, wypaczywszy się od A do Zet.

                      Chyba że wszystkie pijaki wyglądają jak owe zwierzątko:
                      odkrywcy.pl/gid,12897794,img,12897836,page,4,title,Dziwaczne-eksperymenty,galeriazdjecie.html
                      Piszą na owej stronie, że łby te czasem współżyły ze sobą w zgodzie, ale od czasu do czasu zaczynały na siebie szczekać, warczeć i gryźć. I tak we łbach alkoholicznych umysł wypaczony warczy na część niewypaczoną, gryzie się to okrutnie i szczeka, bije tym samym ogonem, zaś osoby o umyśle jednolitym, który na tym forum reprezentuje Deo, mają całkiem przyzwoitą pociechę.

                      Nie-szyfrem: sugestia, żeby zbanować Buratina, który pisuje bardzo niewiele, ale ciekawie, jest... hm, wypaczona?

                      I zbanuj nieprzyjaciół moich! Amen.
                      • ela_102 Re: Pytanie 15.12.10, 19:17
                        Eska lub bardziej kreacja:
                        sugestia, żeby zbanować Buratina, który pisuje bardzo niewiele, ale ciekawie, jest... hm, wypaczona?

                        nie, wypaczona jest zaledwie Twoja interpretacja mojego tego postu, mam jednak nieustającą nadzieję, że zaczniesz czytać zdania tak jak są one napisane, a nie tak jakbyś chciała aby były, bo w innych warunkach przyrody, uznałabyś taki post za obronny wobec nieszczęsnego buraka.
                        Kropko, zacytowany przez Ciebie post jest zwyczajnym kłamstwem, nieprawdą lub aktem agresji, bardzo charakterystycznym dla alkoholików. Odnosiłam się do niego merytorycznie, nie oddając pięknym za nadobne. Późniejsza rozmowa miała znamiona "wyjaśnień" pewnych zjawisk. Przebiegała w normalnej ludzkiej atmosferze. Na innych forach usuwany jest tylko post łamiący netykietę reszta zostaje, a już na pewno ludzie nie są karani wypełnianiem testów, tylko z rozmowę. Nie widzisz, że ludzie nie chcą w takich warunkach dzielić się swoim doświadczeniem, które w uzależnieniach jest bardzo ważne?
                        Dobrym i sprawdzonym sposobem jest banowanie tych siejących ferment, tak jak tu buratino.
                        Natomiast tutaj najczęściej kara się tych reagujących na ferment.


                        nie traktuję długonosego buratina za swoje wroga, wręcz przeciwnie bardziej jak wielbiciela ;-) Może więc o to chodzi? zazdrość to ludzkie uczucie :-)
                        --
                        *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*
                      • ela_102 Re: Pytanie 15.12.10, 19:29
                        Siecioholiczne kreacje nie tylko na forach pijackich się znajdują.
                        Na nich jednak istnieje wyjątkowe zapotrzebowanie na sielanki duchowe i rodzinne... które w niesprzyjających okolicznościach okazują się gófno prawdą.


                        To jest słuszna uwaga i dotyczy ona zwłaszcza tych, którzy nie korzystają z form leczenia, a jedynie poprzestają na pisaniu na forach :-) Ooooooo Eska (!)
                        --
                        *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*
                      • pierzchnia Re: Pytanie 15.12.10, 20:20
                        "Istnieje pewna pułapka, która swoje ujście znajduje, w wypaczonym umyśle
                        Pierzchnio, gdy komuś umysł się wypaczy, to jakże, którą jego częścią, może osoba taka prawidłowo odczytywać sygnały, dokonywać właściwego wyboru? Mnie się wydaje, że albo ktoś jest całkiem głupi, albo mniej głupi, albo mądry - ale nie ma żadnego wypaczonego umysłu, jako że nie ma normy umysłu niewypaczonego."

                        Rzecz, w tym, że sygnały są odczytywane, w sposób niewłaściwy - kwestie nazewnictwa pozostawiam fachowcom.
                        Może być tak, że na pewnych płaszczyznach proces odbywa się prawidłowo, ale np. w sytuacji silnego napięcia następuje deformacja.
                        Wyzbyłem się analiz, skłaniając się ku pierwszemu wrażeniu i medytacji /nasłuchowi/, odnajduję się, w równowadze - myślenie uważam /w tym miejscu/ za chwast, który trzeba wyplenić.
                        Kiedy człowiek pozostaje, w takim wyciszeniu, umysł zaczyna się odnajdywać...
                        Dlatego wszelkie intrygi mnie nie interesują - nie chce mi się dociekać, udowadniać jakiś racji, popisywać się kakofonią.
                        Ja jestem facet co w saksofon dmie...
                        • ela_102 Pierzchnio(!) 15.12.10, 21:31
                          Bardzo ciekawy cały wpis, jednak zacytuję tę jego część:
                          Wyzbyłem się analiz, skłaniając się ku pierwszemu wrażeniu i medytacji /nasłuchowi/, odnajduję się, w równowadze - myślenie uważam /w tym miejscu/ za chwast, który trzeba wyplenić.
                          Udało się Ci wyplenić myślenie? w tym miejscu?
                          Sądzę, że to nie możliwe na forum.
                          Tutaj wystarczyłoby wyłączyć swoje ego, ale czy wtedy miałoby się co powiedzieć?
                          --
                          *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*
                          • pierzchnia Re: Pierzchnio(!) 15.12.10, 21:56
                            W tym miejscu - to znaczy podczas nasłuchu.
                            Forum umożliwia lepszy wgląd analityczny /chyba, że user gra/ ponieważ real rozprasza.
                            To miejsce bywa polem bitwy ponieważ bardzo łatwo jest wdrożyć jego elementy do takiej gry, dlatego jeżeli forum zaczyna kogoś nudzić to powinien się cieszyć /byle nie do knajpy/.
                            Dawno Cię nie było - pewnie to takie ćwiczenie duchowe /post/.
                            Generalnie to ja szukam - liznąłem rąbka tajemnicy i chciałbym znów tam wejść - tęsknię.


                            • ela_102 Re: Pierzchnio(!) 16.12.10, 07:38
                              Po napisaniu swojego postu, zrozumiałam, że może chodzić Tobie właśnie o to:
                              W tym miejscu - to znaczy podczas nasłuchu.
                              Cieszę się, że tak fajnie Ci idzie. Dawno nie dawno, w końcu co jak się okażę, że czas rzeczywiście nie istnieje? ;-) Na pewno istnieją ludzie, którzy mogą być źródłem wielu lęków i przekłamań ich poziom przyszłam tu sprawdzić. Wychodzę bardzo pocieszona, bo z nudy, weszłam w rozbawienie ;-)

                              --
                              *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*
              • b.u.r.a.t.i.n.o Re: Pytanie 16.12.10, 11:16
                e4ska napisała:

                > Buratina nalezy zbanować natychmiast z tego względu, że raczył na całkiem innym
                > forum podać w wątpliwość walory beletrystyki Eli 102.
                ----------------------------------------------------------
                Jeszcze gorzej, on ośmielił się stwierdzić, że chodzi o beletrystykę.
                Gdy rzekomo to była drobiazgowa kronika, gdzie najdrobniejszego szczegółu nie wolno poddawać w wątpliwość.
                Chodzi o to, żeby czytelnicy czytali z rozdziawionymi gębami i łykali tą prawdę nad prawdami jak gęś kluski.
                Niech chwalą, niech się zachwycają, niech biją pokłony - wtedy gęba się cieszy. :-)
                Gdy tylko jeden niedowiarek coś przebąknął - posypały się gromy na jego skażoną wątpliwościami głowę.
                Istna nagonka.

                A przecież wydawałoby się, że wątpienie jest cechą zwyczajną, ludzką.
                Przecież nawet słysząc słowa Syna Bożego, tylko niektórzy od razu w nie uwierzyli.
                Choć mieli okazję nie tylko usłyszeć jego słowa ale i zobaczyć go twarzą w twarz.

                Gdy jednak ktoś uważa się za jeszcze świętszego niż ów zbawiciel, domaga się aby bezwzględnie wierzyć w każde jego zapisane na alko-forum słowo.

                Moim skromnym zdaniem to dewiacja.
                A co gorsze – na tę dewiację wielu zdaje się nabierać.
                • ela_102 Re: Pytanie 16.12.10, 11:32
                  no(!) prawdziwa Obława
                  Podziwiam sposób w jaki widzisz rzeczywistość. Trzeba naprawdę wiele wysiłku, aby w zwykłym do ludzkiego, złośliwego zwątpienia sprostowaniu, dostrzec nagonkę, naprawdę (!)

                  dewiacja może być, mam nadzieję tylko, że nie seksualna ;-)
                  Dobrych, spokojnych Świąt długi nosku, Tobie zwłaszcza :-)
                  --
                  *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*
                • e4ska Re: Pytanie 16.12.10, 11:53
                  Jak myślisz, Buratino... gdybyśmy poszli na mityng, na jaki trafilibyśmy przekrój próby badawczej ze względu na kryterium prawdomówności czy mitomanii?

                  Jakie szanse mielibyśmy spotkać AAugusta (temu mógłbyś powierzyć każdą tajemnicę, a żeby co zmyślił - nie wyobrażam sobie), Czlowieka, Elfkę, franka, a jaką doskonalca wyssanego z palca? Co tu mówić o założeniach wspólnoty, kiedy dla jednego uczciwego przypada z trzech doskonalców?

                  A może proporcje te są inne, zmienia je tylko chora rzeczywistość for prowadzonych i zapełnianych bełkotem siecioholików? Nie wiem, nie mam potrzeby iść na mityng - poza tym nie chciałabym "zaprzyjaźnić" z kolegą, który - z racji mrozów - powstał z psich kupek i poszedł na mityng. Znajomość taka to realne zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa, Buratino...

                  Zauważyłam, że wielu doskonalców traktuje Boga jak wiecheć słomy, który służy do wycierania plugawej gęby. Ja jestem ateistką, ale kiedyś, kiedy byłam wierząca, nigdy Go tak nie traktowałam. Kim w takim razie są doskonalcy? W co wierzą? - jeśli wierzą.

                  Mnie tam wrzaskliwe wpisy to rybka, ale szkoda ludzi zaangażowanych w życie for rozmaitych, naiwnych i delikatnych, którzy biorą do siebie napastliwe teksty.

                  Zasada jest jedna: trzymać się od doskonalców z daleka...tak na forach, jak w życiu. Pisać i robić swoje. Może uda się zmienić na korzyść braci pijackiej te dziwaczne zasady leczenia, które wpędzają w kompleksy wiele miłych dziewcząt, chłopców i bardzo starych starych starych pijaków i pijaczek ;-)

                  zdrufki
                  • ela_102 A i Tobie Eska 16.12.10, 12:11
                    Niech Pan Bóg błogosławi, w końcu jak trzeba będzie w czas ostateczny ujmę się za Tobą, bo kto inny by mógł?
                    --
                    *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*
                    • e4ska Re: A i Tobie Eska 16.12.10, 12:26
                      Czekaj tatka latka, a kobyłę wilcy zjedzą.

                      Nie wiadomo, kto kogo osłaniać będzie w dolinie Jozefata, więc może na razie nie łaź za mną, ale poczekaj na czas ostateczny.

                      No nie łaź za mną, bo i tak się z tobą nie ożenię. Ustawy nie przewidują takiej możliwości i chwała im za to, hej!
                      • ela_102 Re: A i Tobie Eska 16.12.10, 12:35
                        No właśnie i tak nic z nas by nie było, albo byłoby na siłę.
                        Dlatego nie przystałam już jakiś czas temu na Twoje propozycje kontaktów bliższych.
                        Przecież sama sobie nie wysłałabym Twojego numeru telefonu ;-)
                        Widać ktoś mnie kocha i chroni, a może to zwykły instynkt, a może zmysł obserwacji i wyciągania właściwych wniosków, bo na pewno nie uraza czy niechęć.
                        Po prostu należysz do osób z którymi mi nie po drodze nawet netowej, jak Tobie z tymi podsłuchiwanymi spod parasola kobietami wychodzącymi ponoć z Mityngu, czy grupką terapeutyczną. Myślę, że to rozumiesz i nie będziesz już dłużej zachowywać się jak odrzucona kochanka. Nie szukam w Tobie wroga. Liczę na obojętność :-)
                        --
                        *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*
                  • b.u.r.a.t.i.n.o Re: Pytanie 16.12.10, 14:28
                    e4ska napisała:
                    > Jak myślisz, Buratino... gdybyśmy poszli na mityng, na jaki trafilibyśmy przekr
                    > ój próby badawczej ze względu na kryterium prawdomówności czy mitomanii?
                    -------------------------------------------------------------
                    Złożone sprawy poruszyłaś w tym poście.
                    Ja byłem na mityngach AA zaledwie dwukrotnie.
                    Czułem się zaproszony przez kogoś poznanego na jednym z alkoforów, no i się wybrałem.
                    Niewielkie to doświadczenie. Ale potwierdziło to co przypuszczałem, że spotkać można po prostu przekrój różnych osób. Po prostu im więcej mityngów, im więcej grup bym odwiedził, tym więcej różnych osób bym tam spotkał.
                    Ja w każdym podobnym zgromadzeniu.
                    Wachlarz różnych postaw. Choć zapewne po wielu latach takiego obcowania jakoś tam się do siebie upodabniają. ;-)

                    Nie będę jednak tego sprawdzał w praktyce bo nie jest to aż tak interesujące.
                    Prawda jest prozaiczna.
                    Mój tydzień ma tylko 7 dni a każdy z tych dni tylko 24 godziny.
                    Czas ten mam dobrze, pożytecznie i ciekawie wypełniony.
                    Pytanie z czego miałbym zrezygnować aby przeznaczyć ten czas na mitygowanie?
                    I po co?
                    Nie widzę żadnego uzasadnienie, więc nie mityguję.

                    Jeśli chodzi o "doskonalców":
                    Ludzie, a w szczególności Ci, którzy lubią (albo lubili kiedyś) zaglądać do kieliszka, mają skłonność do zmyślania. I żeby sprawa nie była zbyt prosta – czasem zmyślają celowo, czasem zmyślają odruchowo (jakby nieświadomie) ale jednak wiedzą, że zmyślają, a czasem zdarza się i tak, że zmyślają a są przekonani, że mówią prawdę. Więc tych ostatnich zdarzeń nie taktuję w kategoriach zamierzonych kłamstw.
                    Tym bardziej nie oceniam tego negatywnie, że to nie musi przecież przynosić automatycznie komuś szkody.
                    Weźmy jako przykład Wielką Księgę. Kiedyś czytałem trochę na ten temat i stąd wiem, że Bill w całkiem sporym stopniu zmyślał pisząc tą książkę. Nie zawsze jednak wiadomo, czy robił to celowo z jakimś zamysłem, czy też opisywał coś o czym był przekonany, że się zdarzyło; sytuacje – myśląc, że naprawdę miały kiedyś miejsce. Może kłamał. A może umysł (pamięć) mu płatała figle? Tego nie sprawdzimy.

                    To wszystko nie przeszkadza jednak temu, że uważam WK za rzecz w swoim gatunku udaną i jakoś tam przydatną, jeśli chodzi o przełamywanie uzależnienia od alkoholu.

                    Billa jednak nie można zaliczyć do "doskonalców", bo mimo swojej megalomanii i skłonności do fantazjowania, przyznawał się również do błędów i pomyłek.

                    Doskonalcy – bohaterzy trzeźwienia, którzy na billowiskiej mitologii rozwijają jakieś swoje sekciarskie ciągoty, to faktycznie większy problem.
                    Poznałem kilka takich osób na alkoforach i zgadzam się, że najlepiej trzymać się od nich na dystans.
                    Bo przekonanie ich o czymkolwiek nie jest łatwe. A wierzyć bezkrytycznie w to co piszą - nie byłoby mądre.
                    Dystans, to nie znaczy wrogość. Po prostu - dystans.

                    Autentycznie mi szkoda nieboraków, którzy się na na "doskonalców" nabierają. No i "doskonalców", prawdę mówiąc, też mi jest szkoda.

                    A jeśli chodzi o leczenie uzależnionych od alkoholu, to martwi mnie, że w Polsce w tym zakresie sfera medyczna (naukowa) jest tak mocno splątana ze sfera aowską (mitologiczną).
                    W efekcie taje to dziwny misz-masz, jakby jakiś fast-foodowy wynalazek.
                    Ani to smaczne, ani pożywne.
                    ;-))
                    • aaugustw Re: Pytanie 16.12.10, 14:41
                      b.u.r.a.t.i.n.o napisał:
                      > Ja byłem na mityngach AA zaledwie dwukrotnie.
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      I na tym powinienes byl zakonczyc twoj przydlugawy list o Wspolnocie AA...!
                      A ty co zrobiles...!?
                      Osmieszasz sie wobec calego Forum oceniajac te Wspolnote, jej Program i
                      Wielka Ksiege po dwukrotnym( ! ) pobycie na mityngu...!
                      To tak, jakbym poszedl dwa razy do garazu i udawal mechanika samochodowego...!
                      A...
                      Ps. Dalej nie odpowiada, bo napisales tylko same bzdury, nie majace pokrycia w swiecie rzeczywistym... - I kto to fantazjuje, moj ty biedaku...!? ;-)
                    • ela_102 Re: Pytanie 16.12.10, 14:49
                      Pytanie z czego miałbym zrezygnować aby przeznaczyć ten czas na mitygowanie? I po co?

                      Odpowiedź, lub bardziej podpowiedź jest bardzo prosta.
                      Dobrze byłoby zrezygnować z tworzenia zmyślonych na forach wielu, kreacji wielu, po to, aby w końcu w którymś swoim wcieleniu odnaleźć się naprawdę.
                      W tym np, choć jak na mój gust to ugrzecznienie to zbyt grubo szytymi nićmi fałsz właśnie.
                      I jak to się ma do przedstawionej tu tej samej kwestii, tylko pod innym nickiem?
                      Pewnie dlatego tak łatwo przychodzi Ci stwierdzać fałsz u innych ;-)

                      Nie wspominałem o Tobie przecież, ani się do Ciebie o nic nie zwracałem.
                      To Ty domyślając się, że to co napisałem wcześniej miałoby dotyczyć Ciebie, wezwałaś mnie do swojego wątku.
                      Gdybyś ze swoich domysłów nie robiła dalszego użytku, to przecież nie byłoby tych wszystkich postów tutaj.
                      Czy nie tak?

                      Może, że to jeszcze lepiej wyjaśnić, zilustruję to jeszcze innym przykładem:
                      Dzisiaj Jaras w swoim wątku wylał kubeł pomyj na jakiegoś drania, określając go na koniec "chyba najgorszym sortem ludzi, z jakim do tej pory miał do czynienia".
                      Gdybym ja zaczął dedukować, że te wywody Jarasa mogą mieć coś wspólnego z tą sytuacją w Twoim wątku i domyśliłbym się, że ten jego "drań" to jestem ja, to też mógłbym przejechać się po Jarasie, jak Ty po mnie. Również, mógłbym całe teorie tworzyć, bić pianę no i przy okazji pożalić się… oj wiele bym mógł...
                      Ale ja w żadne tego typu domysły i bazujące na nich popisy bawić się po prostu nie będę.


                      Jeśli chcesz (naprawdę jesteś zainteresowana), żebym odniósł się do tego wszystkiego, co tu napisałaś w związku ze mną, to mogę to zrobić.
                      Ale tylko wtedy, jeśli tego oczekujesz.
                      I jeśli zapewnisz publiczność, że nie czujesz się w "niebezpieczeństwie".
                      Jeśli jest inaczej, to nie mam zamiaru się narzucać i stwarzać jakiejś niekomfortowej dla Ciebie sytuacji.
                      Bo uważam, że to wywoływanie przez Jobael w tym miejscu ducha niedawno zmarłej forumowiczki (z którą pozostawałem w sympatycznej relacji), w takim kontekście, w jakim Jobael to zrobiła, jest na granicy tolerancji.
                      A właściwie, to jest to poza tą granicą.
                      Więc tym bardziej, chcę być pewny, że oczekujesz, żebym przedstawił mój punkt widzenia.
                      W przeciwnym wypadku po prostu nie będę tego robił, bo nie mam jakiegoś parcia, żeby mieć ostatnie słowo.

                      hej,


                      Jak to jest?

                      --
                      *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*
                      • ela_102 p.s 16.12.10, 14:51
                        Jest jeden jeszcze element łączący te dwie kreacje - "wiadro pomyj" ;-)
                        --
                        *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*
                        • e4ska Re: p.s 16.12.10, 15:34
                          Szkoda, że "wiadro pomyj" zostało na wzorowym forum wykasowane w tempie kosmicznym.
                          Została jakaś kopia? Warto zamieścić, bo w przeciwnym wypadku dyskusja nie ma sensu... jak już było w związku ze słynnym postem z innego wzorowego forum, gdzie naruszono dobra matki, córki i wnuczka nałogowca. Szczególnie naruszanie dóbr malutkiego wnuczka wydaje się niezłą ekwilibrystyką... ale są przecież okropne dzieci okropnych rodziców. Niewykluczone.

                          Elu... idąc w tym kierunku dojdziesz do walki o stopkę i kryminalnej uczciwości doradcy finansowego. Zniszczysz wszystko, co na FU osiągnęłaś, czyli życzliwą niepamięć.

                          Miejscem beletrystyki jest księgarnia. To najlepsze miejsce dla pijackiej prozy z elementami autobiograficznymi. Z wydaniem takiego czegoś nie powinno być najmniejszych problemów. Ja tam nie kupię, bo nie czytam podobnych rzeczy. Przeczytałam pierwszą odsłonę, no i świetne wejście Buratina. Poza tym nic. Poczekam, aż dojdziesz do stopki i doradcy, bo to może być ciekawe. Chyba że już doszłaś?

                          Ale ja nawet Pilcha nie czytałam... z wyjątkiem jednego opowiadania o zarobkowaniu na terapeutycznych wypracowaniach oraz galimatiasie, jaki z tego powodu wynikł na odwykowych infach zwrotnych.

                          Ale zrobisz, co uważasz za słuszne. Zdaje się, że nie będzie to łatwe, gdyż się rozpędziłaś i grzęźniesz.

                          Pożyjemy, poczytamy... na tym forum w ilości wybiórczej.
                          :-)
                          • ela_102 Re: p.s 16.12.10, 15:45
                            Została jakaś kopia? Warto zamieścić, bo w przeciwnym wypadku dyskusja nie ma sensu..
                            Oczywiście
                            dyskutuj? tylko co to takiego u Ciebie?
                            *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*
                          • ela_102 Re: p.s 16.12.10, 15:53
                            Zniszczysz wszystko, co na FU osiągnęłaś, czyli życzliwą niepamięć.

                            fajnie byłoby gdyby tak było, ale nie jest, sama udowadniasz to Każdym swoim wpisem, nie wspomnę o buratinie który śledzi mnie w wielu miejscach udowadniając to wklejanymi linkami ;-)
                            Przeczytałam pierwszą odsłonę, no i świetne wejście Buratina. Poza tym nic.

                            ha ha ha czyli doszłaś do 15 strony, rzeczywiście NIC;-)
                            --
                            *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*
                          • ela_102 Eska mam jeszcze pytanie: 16.12.10, 16:21
                            Przeczytałam pierwszą odsłonę, no i świetne wejście Buratina.

                            Możesz objaśnić, co było w tym świetnego?
                            To, że "zapierał" się prawdy, czyli faktycznego zamysłu, który objawił nam już tutaj jako buratino? stając się ciut ciut autentyczniejszy.
                            Czy może coś zgoła innego? nie czytelnego dla mnie?
                            Zadziwia mnie nieustannie Twoja zdolność do interpretacji postu w zależności od aktualnych sympatii lub antypatii, o czym pisałam już wcześniej. Ileż to świetnych odsłon miał Januludź, matgomal, arielka corsica wilk gdy byłaś do mnie źle nastawiona i jak to się skrajnie potrafiło zmienić gdy z jakiś w sumie nie jasnych dla mnie powodów, zaczęłaś ze mną sympatyzować. Pamiętasz to było zaraz po twojej schizofrenii ze stopką.
                            Jestem PEWNA, że mi taki cuś nie grozi, a dlaczego?
                            Dlatego, że ja zdrowa jestem :-)
                            *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*
                            • ela_102 A już zupełnie pominę fakt 16.12.10, 16:31
                              Że przecież nie ZAISTNIAŁBY w tej świetnej odsłonie, gdy bym go, jak to określił, nie przywołała do tablicy. Cały ten splendor więc i swoje doskonałe odczucia estetyczne mi zawdzięczasz ;-)

                              Nie dziękuj ;-)
                              Idę pogrążać się dalej :-)
                              --
                              *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*
                • ela_102 No i jeszcze dodam 16.12.10, 12:01
                  Bo Ty przecież możesz nie pamiętać, w końcu pisałeś, że z pamięcią u Ciebie kiepsko:
                  Jeszcze gorzej, on ośmielił się stwierdzić, że chodzi o beletrystykę.
                  Gdy rzekomo to była drobiazgowa kronika, gdzie najdrobniejszego szczegółu nie wolno poddawać w wątpliwość.


                  Na samym, samiutkim początku twierdziłeś że to nie Twoje ludzkie zwątpienie każe podważać Ci sens mojego przekazu, lecz moja nadwrażliwość na Twoje słowa, bo Ty sam nie miałeś wcale, ale to wcale mojego wątku na myśli. Kiedy to się zmieniło? teraz gdy Eska Ci zasugerowała taką opcję? jak na samodzielnie myślącego bardzo niesamodzielnie piszesz.
                  Chyba jesteś jedynym który daje się w tej sprawie na cokolwiek nabrać, w dodatku jest to Twoja własna nieuczciwość.
                  --
                  *Moi przyjaciele są Mistrzami Świata*
    • aaugustw Re: Pytanie 16.12.10, 14:10
      boja55 napisał:
      > Czy może ktoś mi powiedzieć gdzie podziały się dzisiejsze posty na wątku "Wielk
      > a Księga AA" ?
      ____________________________________________________________.
      Boja, jestem tu dluzszym uczestnikiem tego FU i moge Cie zapewnic, ze
      choc nie wiem, o ktore watki chodzi, to wiem z pewnoscia, ze usuniete one
      zostaly (jak i dawniej) przez osobe niekompetentna w tym prowadzonym
      tu przez nas temacie-problemie...!
      Na to nic nie poradzimy, ze ktos musi od czasu, do czasu dowartosciowac
      w ten sposob swoje kompleksy...
      Takze i tu mamy swoje wyjscie... (doslownie i w przenosni...!) ;-)
      A poza tym uczmy sie tolerowac chorych inaczej...!
      A...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka